AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Imperium w natarciu.

Jankowski

Trzecią już  kadencję jako odbiorcy usług z codzienną uwagą obserwujemy nieefektywne   starania sejmu o skuteczną naprawę  spółdzielni mieszkaniowych. W tym czasie w ścieżce legislacyjnej został zaradnie zneutralizowany cały szereg rozwiązań, które rokowały znaczną poprawę obowiązujących  aktualnie zasad zarządzania prywatnym majątkiem członków spółdzielni mieszkaniowych. Spółdzielnie te charakteryzuje  siedem grzechów głównych:

  1. zupełny brak kontroli nad poczynaniami zarządów  ponieważ w spółdzielniach nie sprawdzają się spolegliwe rady nadzorcze, do niedawna nie spełniała swojej roli lustracja (prezes lustrował prezesa) co zmieniło się w dniu 9 września ub. roku w związku z czym nie mamy jeszcze nowej oceny sytuacji oraz  nie działa walne (frekwencja członków w większości spółdzielni nie przekracza 5%),
  2. zaporowe przepisy wykluczające możliwość odwołania przez walne zgromadzenie członka zarządu a także członka rady nadzorczej,
  3. pozorny dostęp do dokumentacji spółdzielni (w praktyce spółdzielca zmuszony jest wnosić do sądu skargi na odmowę udostępnienia większości dokumentów, w szczególności tych wrażliwych). Swoją drogą, jak walne może podejmować racjonalne decyzje skoro ogranicza się jego uczestnikom swobodny dostęp do wiedzy na temat sposobu gospodarowania przez władze spółdzielni  prywatnymi środkami finansowymi członków. Ponieważ ze względu na nikłą wiedzę o tym co się dzieje w spółdzielni członkowie nie są w stanie  podejmować właściwych decyzji, po prostu unikają udziału w walnym.  Publikujemy odmowę spółdzielni w sprawie sporządzania notatek z rejestru członków:    http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Odmowa.pdf
  4. sterowanie obradami walnego przez manipulowanie wynikami głosowań a także  zwalczanie i unicestwianie projektów uchwał zgłaszanych przez spółdzielców,
  5. blokowanie przekształceń własnościowych oraz zgodnych z regułami logiki faktycznej i prawnej zasad zarządzania majątkiem odrębnym spółdzielców,
  6. odbieranie dociekliwym spółdzielcom wpływu na funkcjonowanie spółdzielni przez wykluczanie ich z grona członków spółdzielni ( zniesione od dnia 9 września 2017r) a także nieustanne nękanie  ich procesami o naruszenie dóbr osobistych (art. 24 KC) oraz o  zniesławienie (art. 212 KK),
  7. brak rzetelnej ochrony ze strony organów powołanych do ścigania przestępstw i wymiaru sprawiedliwości, które bardzo często odmawiają członkom spółdzielni interesu prawnego.

Powyższy stan rzeczy został udokumentowany licznymi publikacjami zamieszczonymi na łamach naszej witryny oraz innych portali zajmujących się problemami spółdzielczymi. Powstaje zatem pytanie: komu on służy? – bo co do tego, że nie służy on interesowi szeregowych członków spółdzielni mieszkaniowych, którzy ten organizm gospodarczy finansują, nie mamy żadnych wątpliwości.

Kto więc jest beneficjentem stanu rzeczy nie leżącego w interesie zwykłych członków spółdzielni mieszkaniowych? Odpowiedź na pytanie jest prosta. To Ci, którzy zaciekle walcząc o utrzymanie dotychczasowego status quo kręcą się po sejmie bo mają alergię na wszelkie zmiany prawa spółdzielczego wzmacniające podmiotową rolę szeregowych członków spółdzielni mieszkaniowych. Po zaangażowanych w taką krucjatę  trudno się spodziewać, że dla osiągnięcia celu będą stosować metody fair play. Właśnie rusza natarcie Imperium  na  zwykłych spółdzielców, którzy dla obrony  swoich praw uruchomili  publikatory sieciowe i polemizują z upowszechnianymi przez ideologów  tego mocarstwa nieprzejrzystymi, w tym nieprawdziwymi treściami:

http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=4097

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Pismo-Zwi%C4%85zku-Rewizyjnego-Sp%C3%B3%C5%82dzielni-Mieszkaniowych-RP-z-dnia-5-czerwca-2017r.pdf

Cel upowszechniania mętnych i nieprawdziwych informacji jest zawsze jeden – wywołanie wątpliwości lub wprowadzenie w błąd odbiorcy. Przekaz nadawany ze świecznika ruchu spółdzielczego adresowany jest do szerokiej rzeszy spółdzielców. Ruch spółdzielczy to organizacja samorządowa. Spółdzielcy rządzą sami (rządzą grupowo). Dla prawidłowej realizacji tej zasady nam (spółdzielcom prowadzącym strony internetowe) potrzebni są dobrze a nie źle zorientowani sąsiedzi, w związku z czym wszelkie próby mieszania im w głowach są działaniem przeciwko naszemu interesowi wynikającemu z posiadanego przez nas statusu członka spółdzielni mieszkaniowej. Dlatego nie wahamy się polemizować z architektem spółdzielczej „demokracji” drem Jerzym Jankowskim. Pewnie ma kłopoty z obroną prezentowanych racji skoro nasze odmienne zdanie w ocenie kondycji ruchu spółdzielczego gotów jest postrzegać w kategoriach zniesławienia.

Do siego Roku 2018

Znalezione obrazy dla zapytania Do siego roku 2018 foto

W Nowym Roku życzymy WAM:

12 miesięcy zdrowia,

53 tygodni szczęścia,

8760 godzin wytrwałości,

525600 minut pogody ducha.

5a44fb3c80794_pAdmini witryny

Życzenia Świąteczne

W dzień Bożego Narodzenia

ślemy zimowe pozdrowienia.

Nowy Rok niech ześle blaski

Bożej chwały, Bożej łaski.

wesołych-świat-bożego-narodzeniaAdmini witryny

Mieszkańcy SM BEZ ZIEMI

Z strony

https://www.msmenergetyka.pl/filesN/StrGlowna/Aktualnosci/Aktualnosci_2017.php

prezentujemy niezwykle istotny materiał:

PrzechwytywaniePrzechwytywanie.JPG 1Przechwytywanie.JPG 2Całość materiału tutaj:

https://www.msmenergetyka.pl/filesN/StrGlowna/Aktualnosci/files/Folder_informacyjny_o_sprawach_terenowo-prawnych.pdf

Od witryny:

W wpisie jest materiał opracowany w MSM „Energetyka” w W-wie. I chociaż jest to materiał jakby z przeciwstawnego nam obozu, nie można go zlekceważyć i przejść obok niego obojętnie. On oddaje rzeczywisty obraz tego jak wyglądają stosunki własnościowe w wielu polskich SM i to NIE TYLKO W W-wie I NIE TYLKO NA SKUTEK „dekretu Bieruta”.

Dotyczy bowiem wszystkich bloków, posadowionych na gruncie o nieuregulowanej sytuacji prawnej.

Należy do niego dodać to, że osoby posiadające spółdzielcze prawa do lokalu w budynkach posadowionych na takiej nieruchomości w zasadzie nie mają NIC, bo de facto mają tylko ekspektatywą takich ograniczonych praw rzeczowych, czyli w „tłumaczeniu na polski” OBIETNICĘ/PRZYRZECZENIE otrzymania takich praw, O ILE ZOSTANĄ SPEŁNIONE WARUNKI  UMOŻLIWIAJĄCE NADANIE IM ICH.

Dodatkowo, w świetle ostatnich nowelizacji UoSM, osoby z taką ekspektatywą spółdzielczego WŁASNOŚCIOWEGO prawa do lokalu, poprzez pominiecie ich w tej ustawie, NIE MOGĄ BYĆ RÓWNIEŻ CZŁONKAMI SM w której znajduje się ich mieszkanie. I fakt, że w tym mieszkaniu mieszkają nawet od dziesięcioleci i wydawało się im, ze mają własność takiego prawa – nic tu nie zmienia. Wydaje się, ale jest tylko domniemanie, że jeżeli są w tych blokach osoby z własnością wyodrębnioną mieszkania (nie można tego wykluczyć), to rękojmia wiarygodności Ksiąg Wieczystych, a także nabycie „w dobrej wierze” jako osoba trzecia ,może im zapewniać nienaruszenie tej ich własności. Tak jak napisałem jednak – to tylko domniemanie.

***************************************************

Rozwiązaniem dla tego problemu są zapisy zawarte w art.3 druku sejmowego 1533, które w połączeniu z dyspozycjami art.35 UoSM umożliwiają uregulowanie sytuacji prawnej takich gruntów.

 

W Chodeczku „po staremu”.

Pani prezes zarządu SM ŁAMIE PRAWO !

Przełom roku ’89 spowodował zaplanowany upadek wielu przedsiębiorstw w Polsce. Zaplanowany, bo chociaż do tego roku były źle zarządzane, to jednak miały potencjał dla działalności konkurencyjnej wobec takich samych przedsiębiorstw z zachodu Europy (vide: stocznie i przemysł elektroniczny).

Szczególnie jednak „solą w oku” były przedsiębiorstwa rolnicze. One były  w tym wcześniejszym okresie bardzo źle zarządzane, były nieefektowne ekonomicznie, ale to one po restrukturyzacji miały szansę stać się NAJPOWAŻNIEJSZYM PRODUCENTEM ZDROWEJ ŻYWNOŚCI dla całej Europy. Więc nie mogły się ostać, bo rolnicy Niemiec, Francji, Włoch, czy Hiszpanii musieli by pójść „na zieloną trawkę”. Zresztą do tej pory dopłaty do produkcji rolnej z ha w tych krajach są 2x wyższe niż dla polskich rolników.

I TO PRACOWNIKÓW TYCH POLSKICH PRZEDSIĘBIORSTW ROLNYCH „SPUSZCZONO W KANAŁ” BEZROBOCIA I BEZNADZIEI.

Likwidując te przedsiębiorstwa, pozbyto się  także i ich infrastruktury, w tym mieszkań wybudowanych dla pracowników tych przedsiębiorstw. Część przekazano gminom, nieliczne sprzedano tym, których było stać na ich wykupienie, a znakomitą większość przekazano wraz z infrastrukturą im towarzyszącą ZA DARMO specjalnie utworzonym SM. Całością tej likwidacji zawiadowała państwowa jednostka organizacyjna : Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa.

I właśnie takim to oto sposobem oddział terenowy tej Agencji w Bydgoszczy, umową notarialną z 2 lipca 2002 roku, WSZYSTKIE BLOKI, zasiedlone MIESZKANIA I TOWARZYSZĄCĄ IM INFRASTRUKTURĘ , jakie wchodziły w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, a wcześniej należały do zlikwidowanego PGR Chodeczek, przekazał  nowo (24.X.2001r) utworzonej SM .

ChodeczekChodeczek – stan obecny bloków SM

Po nowelizacji UoSM z 20 lipca 2017r niektórzy lokatorzy tych bloków, spełniający kryteria określone w UoSM, zechcieli zmienić swój status lokatorów na właścicieli tych mieszkań, zgodnie z zapisem ustawy:

„Art. 48. 1. Na pisemne żądanie najemcy spółdzielczego lokalu mieszkalnego, który przed przejęciem przez spółdzielnię mieszkaniową był mieszkaniem przedsiębiorstwa państwowego, państwowej osoby prawnej lub państwowej jednostki organizacyjnej, jeżeli najemca był uprawniony do korzystania z tego lokalu w dniu jego przejęcia, spółdzielnia ma obowiązek zawrzeć z nim umowę przeniesienia własności lokalu, po dokonaniu przez niego:….”

Chodeczek 18Stan techniczny tych bloków jak widać na załączonych zdjęciach pozwala przypuszczać, że NIEBAGATELNĄ PRZYCZYNĄ takich wniosków była gołym okiem widoczna niegospodarność organów tej SM.

W odpowiedzi lokatorzy otrzymali pisma odmowne z takim końcowym uzasadnieniem:

Screenshot_2Screenshot_1

Pani prezes H.Michalska bardzo się postarała i znalazła nawet radcę prawnego z miasta Łodzi, pana Tomasza Mokrasa, który „uzasadnił” tą odmowę. Aż 9,5 strony formatu A4 liczy to uzasadnienie plus strona tytułowa. Czegóż nie ma w tym uzasadnieniu !! Łatwiej będzie napisać, że nie ma wzmianki o „Manifeście lipcowym” i pierwszej „socjalistycznej” ustawie o SM. Nie za dużo też jest o „okrągłym stole”. To z niego pochodzi to „uzasadnienie” przytoczone wyżej. Sądząc po objętości tej „opinii prawnej”, SM Chodeczek musiała zapłacić nie małe pieniądze temu radcy. Zresztą nie dziwię się, bo podjecie się napisania takiego uzasadnienia jest nawet nie to, że karkołomnym zadaniem, ale wręcz nie wykonalnym. AKURAT W TYM PRZYPADKU PRAWO JEST PROSTE, KLAROWNE I JASNE. Ale czegóż nie zrobi taki radca prawny dla PIENIĘDZY? Nawet napisze to CZEGO W UoSM NIE MA, co wyżej w fragmencie tego uzasadnienie zostało przytoczone. Oczywiście nie zapomniał napisać, że ten artykuł jest niekonstytucyjny.

Witryna będzie cały czas monitorowała tą sprawę i udzielała wsparcia tym osobom.

Rozliczenie CWU

Przedstawiamy z zaprzyjaźnionej strony bardzo dobry przykład okradania mieszkańców SM na opłatach za CIEPŁĄ WODĘ UŻYTKOWĄ.

http://slonecznystok.pl/spoldzielczosc/interwencje/item/1511-porownanie-rozliczenia-cieplej-wody-dokonanego-przez-bsm-oraz-ustawowego-przyklad-reklamacji.html

„Porównanie rozliczenia ciepłej wody dokonanego przez BSM oraz ustawowego. Przykład reklamacji

Poniżej tabela zawierająca porównanie rozliczenia kosztów ciepłej wody według systemu spółdzielni BSM oraz zasad ustawowych określonych w art. 45a prawa energetycznego.

Poniżej przykładowe rozliczenie kosztu podgrzania wody wykonane przez spółdzielnię BSM


Wnioski:

W systemie rozliczenia ciepłej wody zastosowanym przez zarząd BSM opłata za wodę narasta proporcjonalnie do metrażu lokalu. Różnica staje się drastyczna w szczególności w przypadku większych lokali z odnotowanym małym zużyciem ciepłej wody.

Artykuł 45a prawa ustawy prawo energetyczne zobowiązuje zarządcę do rozliczenia kosztów podgrzania wody na podstawie wskazań wodomierzy w lokalu, ewentualnie w oparciu o liczbę domowników. Art. 45a nie przewiduje naliczania opłaty proporcjonalnie do metrażu lokalu.

W omawianym przypadku na wysokość opłaty za ciepłą wodę dodatkowo rzutuje procentowy udział kosztu określonego jako tzw. koszty stałe. Im wyższe koszty stałe dla budynku (liczone proporcjonalnie do metrażu lokalu) tym wyższa opłata za wodę – niezależnie od jej rzeczywistego zużycia. W konsekwencji takiego pozaustawowego rozliczenia – wbrew założeniom ustawodawcy o kształtowaniu energooszczędnych zachowań – użytkownik nie ma motywacji do racjonalnego gospodarowania wodą, bowiem naliczana tym systemem opłata przestaje zależeć od realnego zużycia wody.

Reasumując: dokonane rozliczenie jest sprzeczne z art. 45a ustawy prawo energetyczne, co daje użytkownikowi lokalu podstawę do żądania korekty rozliczenia kosztów zużycia ciepłej wody i naliczenia opłaty zgodnie z art. 45a – na podstawie wskazań wodomierza lub liczby domowników.

Oprócz żądania korekty rozliczenia, właściciele lokali mają obowiązek interesować się kosztami zakupu ciepła do ogrzewania oraz podgrzania wody. Znowelizowany art. 45a umacnia prawa właścicieli i członków SM, gdyż zobowiązuje zarządcę do ograniczania nadmiernego zużycia ciepła w budynku. W przypadku stwierdzenia zużycia powyżej 0,4 GJ na m3 kubatury budynku lub 0,3 GJ w odniesieniu do m3 przygotowanej ciepłej wody – zarządca jest zobowiązany podjąć działanie redukujące energochłonność nieruchomości, poprzez np. modernizacje instalacji, docieplenia oraz redukcję zbędnej mocy zamówionej.

By skuteczniej dyscyplinować zarządcę do gospodarki zgodnej z art. 45a upe i oczekiwaniami mieszkańców, niezbędne jest żądanie dokumentów umożliwiających analizę kosztów, tj. umowy na dostawę energii cieplnej oraz faktur wystawionych przez dostawcę w sezonie grzewczym. By rzetelniej ocenić rozliczenia zarządcy uzasadnione jest żądanie umowy oraz faktur za trzy ostatnie sezony grzewcze. Zapoznanie się z danymi dotyczącymi m.in. mocy zamówionej dla budynku oraz rzeczywistego zużycia ciepła pozwoli na precyzyjniejsze formułowanie zaleceń dla zarządcy.

Podstawa prawna żądania faktur i umów: artykuł 8[1] ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Art.  8[1].   

  1. Członek spółdzielni mieszkaniowej ma prawo otrzymania odpisu statutu i regulaminów oraz kopii uchwał organów spółdzielni i protokołów obrad organów spółdzielni, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi.
  2. Koszty sporządzania odpisów i kopii tych dokumentów, z wyjątkiem statutu i regulaminów uchwalonych na podstawie statutu, pokrywa członek spółdzielni wnioskujący o ich otrzymanie.
  3. Statut spółdzielni mieszkaniowej, regulaminy, uchwały i protokoły obrad organów spółdzielni, a także protokoły lustracji i roczne sprawozdanie finansowe powinny być udostępnione na stronie internetowej spółdzielni.

By uzyskać wgląd do faktur i umów należy złożyć (lub wysłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru) za pokwitowaniem odbioru pisemny wniosek, wskazując rodzaj dokumentów do wglądu oraz jednocześnie wyznaczając zarządowi termin na ich przygotowanie i udostępnienie.

W przypadku faktur i umowy na dostawę ciepła do jednego bloku wystarczającym czasem jest wyznaczenie 7 dni. Wskazanie terminu we wniosku jest niezbędne bowiem ustawodawca tego nie określa, więc nieuczciwe zarządy spółdzielni co do zasady próbują utrudniać i odwlekać udostępnienie dokumentów poprzez opieszałość albo nieodpowiadanie na wnioski.

Zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych zarząd SM nie może bez uzasadnionej przyczyny odmówić osobie uprawnionej (członek spółdzielni) dokumentów wymienionych w art. 8[1]. Wszelkiego rodzaju odmowy uzasadniane np. „tajemnicą handlową”, „niewyrażeniem zgody przez wystawcę faktury” itp. są bezprawne. Przy takim zachowaniu zarządu należy wysłać ponowne wezwanie do udostępnienia dokumentów z ostrzeżeniem o skierowaniu wniosku o ukaranie na podstawie art. 27³ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w przypadku dalszego nieudostępniania dokumentów.

Zarząd spółdzielni nie może żądać absolutnie żadnych opłat za przygotowanie dokumentów oraz za sam wgląd, czy samodzielne fotografowane (skanowanie). Może co najwyżej domagać się opłaty za sporządzenie kserokopii – ale i tak w stawce nie wyższej niż rzeczywisty koszt materiałów (zrzeszeni członkowie SM są współwłaścicielami majątku a SM nie może zarabiać na członkach). Jeżeli w odpowiedzi władz SM na wniosek o udostępnienie pojawią się wymienione bezprawne warunki należy je zinterpretować jako formę odmowy udostępnienia dokumentów – i adekwatnie, oprócz ścieżki cywilnej (wniosek do sądu KRS o zobowiązanie do udostępnienia), złożyć na policję wniosek o ukaranie na podstawie art. 27³ ustawy o spółdzielniach.

Poniżej brzmienie 27³ w zakresie dotyczącym sankcji za nieudostępnianie dokumentów:

Art.  27³.

Kto, będąc członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej, pełnomocnikiem, albo likwidatorem, wbrew obowiązkowi dopuszcza do tego, że spółdzielnia:

1) nie udostępnia członkowi spółdzielni mieszkaniowej odpisów oraz kopii dokumentów, o których mowa w art. 81,

2) nie rozlicza kosztów budowy lokalu w terminach, o których mowa w art. 10 ust. 3 albo art. 18 ust. 4

– podlega karze grzywny.

Autor: Stanisław Bartnik. tel. 605 24 98 27, e-mail. stanislawbartnik@slonecznystok.pl”

***************************************

Na stronie z której jest powyższy artykuł, są pod nim umieszczone GOTOWE wnioski do pobrania, aby móc zakwestionować rozliczenie naszego rachunku za CWU.

Jak nie kijem, to pałką.

Jak nie kijem to pałką

UZURPATOR u władzy?

Z spółdzielczej strony www:

http://osiedlezaciszewaw.pl/

„QUIZ WIEDZY O JERZYM

Do redakcji wpłynął list od Spółdzielcy, który na łamach czasopisma Osiedle Zacisze – moja mała ojczyzna publikujemy:

Ktokolwiek wie, że Jerzy Jankowski jest członkiem jego spółdzielni mieszkaniowej niech niezwłocznie zgłosi ten fakt na forum. Obawiamy się że krajowe SM-y zostaną pozbawione nietuzinkowego przywództwa.

Szanowni Spółdzielcy!
Dziś rozpoczyna się Krajowy Zjazd największego w Polsce związku rewizyjnego SM-ów czyli ZRSM RP.

Zgodnie z rejestrem sądowym do zarządu ZRSM RP wchodzą m. in.: J. Jankowski, Rosiak.

Zgodnie ze statutem ZRSM RP:

par. 26 1.

Zarząd składa się z 3 do 5 członków. Na czele zarządu stoi prezes, który kieruje jego pracami.

Członkami Zarządu mogą być tylko członkowie zrzeszonych organizacji spółdzielczych lub przedstawiciele osób prawnych będących członkami tych organizacji.

W razie gdy członek Zarządu po jego wyborze nie spełnia wymogów, o których mowa w ust. 2 Rada Nadzorcza odwołuje tego członka Zarządu. 

Oczywiście kadencja zarządu ZRSM RP nie została określona w statucie, więc Panowie: Jankowski i Rosiak pełnią ją dożywotnio. Na pewno służy to polskiej spółdzielczości mieszkaniowej zrzeszonej w ZRSM RP, bo jakże by inaczej. To największy związek w kraju największa siła, a Pan Jankowski, dla wielu pokoleń,  jest przecież najbardziej znanym działaczem SM-ów.  Skutecznym w swym działaniu, bo nieusuwalnym.

Statut ZRSM RP również nie daje prawa do odwołania któregokolwiek z tych Panów przez Krajowy Zjazd ZRSM RP w razie gdyby Krajowy Zjazd RSM RP nie udzielił któremukolwiek z nich absolutorium.

Szkoda, że podstawowe przepisy UPS i międzynarodowe standardy spółdzielczości  nie były punktem wyjścia dla kreatorów statutu ZRSM RP.

Ale to pewnie jest efektem przypadku.

W świetle ogromnego zaangażowania J.Jankowskiego w „obronę” polskiej spółdzielczości mieszkaniowej – dla nas, szarych spółdzielców – ważnym byłoby ustalić, którą to ze spółdzielni mieszkaniowych Pan Jerzy Jankowski zaszczyca swoim członkostwem. 

JankowskiMoże jedną z tych, której członkami jesteśmy także i my. Przypomnijmy sobie, czy na walnych zgromadzeniach którejkolwiek z naszych spółdzielni Pan Jerzy Jankowski był obecny i głosował w charakterze członka, wykazał swoją spółdzielczą aktywność?

Oczywiście, jak wskazuje statut ZRSM RP, ta spółdzielnia, której członkiem jest J. Jankowski winna być zrzeszona w ZRSM RP. Na pewno, jako członek SM, jego osoba wpływałaby pozytywnie na funkcjonowanie tej SM i uwalniałaby ją od patologii, tak dobrze nam znanych.

Warto byłoby zatem ażeby delegaci na Krajowy Zjazd ZRSM RP wystąpili do Pana Jankowskiego, tuż przed głosowaniem w sprawie udzielenia mu absolutorium przez Krajowy Zjazd, ażeby pochwalił się, w której SM zrzeszonej w ZRSM RP jest członkiem i którą, ze znanym sobie i nam zaangażowaniem, „uwolnił” od patologii.

Po nowelizacji USM winien mieć w tej spółdzielni którekolwiek z praw wymienione w art 3 USM.

Jeżeli zaś nie miałby takiego prawa i nie był członkiem żadnej SM, to  nie powinien zasiadać „dożywotnio” w zarządzie ZRSM RP, a nowo wybrana RN ZRSM RP, wybór będzie się na Krajowym Zjeździe, winna go  z tej „dożywotniej” funkcji w zarządzie niezwłocznie odwołać.

Takie powinny być skutki statutowego działania organów ZRSM RP. Jakie będą – zobaczymy! Zachęcam tym samym do monitorowania obrad Krajowego Zjazdu ZRSM RP.

Bynajmniej nie ze złośliwości, ale z ciekawości, chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że jeżeli Jerzy Jankowski nie pełniłby funkcji w ZRSM RP, co mogłoby nastąpić w efekcie jego odwołania z zarządu ZRSM RP przez nową uczciwą, wybrana na dniach radę nadzorczą ZRSM RP na tej podstawie, że Jankowski nie jest członkiem żadnej zrzeszonej w ZRSM RP spółdzielni mieszkaniowej, to wątpliwym stanie sie jego członkostwo w Zgromadzeniu Ogólnym Krajowej Rady Spółdzielczej, a tym  samym sprawowane przez niego prawie „dożywotnio” przewodniczenie temu organowi.

Obserwujmy zatem co się wydarzy.

Albowiem zwykłe statutowe działanie Krajowego Zjazdu i wybranej przez niego rady nadzorczej ZRSM RP może pozbawić polską spółdzielczość mieszkaniową lidera wszechczasów

 Co wtedy? Jak żyć?

Aby ukoić moje nerwy, zachęcam do wypowiedzi tych spółdzielców, którzy widzieli/słyszeli Pana Jerzego Jankowskiego na walnym zgromadzeniu swojej spółdzielni mieszkaniowej.

W ten sposób być może uda nam się wykluczyć podejrzenie, że Pan Jerzy Jankowski nie dysponuje uprawnieniami członkowskimi w żadnej z zrzeszonych w ZRSM RP spółdzielni mieszkaniowych.

Członek SM”

Prezesy BALUJĄ

„Spółdzielnia Bródno świętuje 40-lecie,

a jej mieszkańcy pikietują”.

spoldzielnia-mieszkaniowa-sm-brodno-krasnobrodzka-800x445„Dziś pod Teatrem Rampa będzie bardzo uroczyście i trochę gorąco. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Bródno” powstała w 1977 roku w wyniku podziału RSM „Praga”. Dzisiaj SM „Bródno” jest największą spółdzielnią w Warszawie (ma aż 26 tysięcy członków) i jedną z największych w Polsce. Ma też spore wpływy polityczne – od kilku lat spółdzielnia w koalicji z Platformą Obywatelską rządzi warszawską dzielnicą Targówek, a jej prominentny działacz jest równocześnie burmistrzem Targówka.

W tej sytuacji nie dziwi, że spółdzielcy z Bródna mają powody do zadowolenia i świętowania. Dlatego w piątek 20 października o godzinie 17 SM “Bródno” organizuje z okazji swojego 40-lecia wielką galę w wynajętym na tę okazję Teatrze Rampa. Planowany jest m.in. występ kabaretu.

Jednak impreza odbędzie się w cieniu protestu mieszkańców tej samej spółdzielni.

Grupa mieszkańców SM Bródno od dłuższego czasu głośno protestuje przeciwko metodom zarządzania organizacją i zapowiada dziś pikietę pod teatrem w trakcie jubileuszu. Dalej protestujący nie wejdą, gdyż władze spółdzielni nie zaprosiły na uroczystości zwykłych mieszkańców – są one organizowane dla działaczy.

Do bródnowskich aktywistów dołączyli członkowie partii Razem na Targówku, którzy uważają, że spółdzielnia jednak nie ma czego świętować.

W ostatnim czasie działania spółdzielni wzbudzały sporo kontrowersji. Rok temu spółdzielnia zniszczyła podwórko przy ul. Suwalskiej 26/28 w związku z planowaną inwestycją Bródno Centrum. Wycięto drzewa pod miejsca parkingowe zanim jeszcze uzyskano pozwolenie na budowę nowych bloków (i wciąż nie zostało ono wydane). Głośno było również o inwestycji Różopol -Bródno, po tym jak na targowek.info ujawniliśmy, że bardzo wiele lokali w tym nowoczesnym budynku zostało sprzedanych działaczom spółdzielni. Mieszkańcy spółdzielni skarżą się także na nie transparentność działań i sute zarobki przyznawane sobie przez działaczy SM „Bródno”.

Warszawski okręg partii Razem współorganizuje z bródnowskimi aktywistami spotkania mieszkańców oburzonych metodami działania władz spółdzielni. Dotychczas odbyły się cztery – na ostatnim spotkaniu pojawiło się ponad 120 osób. Dzisiejsza pikieta podczas obchodów 40-lecia Spółdzielni jest kolejnym etapem konfliktu mieszkańców z władzami spółdzielni. I nie ostatnim. Aktywiści zapowiadają dalsze akcje i przygotowują się do wyborów nowej rady nadzorczej SM “Bródno” w czerwcu 2018 roku.”

 

Materiał z : http://www.targowek.info/

http://www.targowek.info/2017/08/walne-do-zmiany-polemika-czlonkow-spoldzielni-brodno/

 

 

U Bodnara…

trzeba zrobić porządek.

RPO - Adam Bodnar

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar

Skandaliczną odpowiedź otrzymała z biura Rzecznika Praw Obywatelskich p. Krystyna Rudol,

krystyna-rudol

która została ograbiona  przez  Czarnkowską Spółdzielnię Mieszkaniową z perfidnym udziałem poznańskiego wymiaru. Pani Krystyna jest  klasycznym przykładem small  biznesu złupionego przez zepsuty do szpiku kości układ  zarządów spółdzielni mieszkaniowych z machiną sądową.  Co się w tej sprawie działo przez niemal ćwierć wieku i ilu sędziów i obrońców z urzędu, którzy też są przecież częścią wymiaru sprawiedliwości, upaprało w tej sprawie  swoje ręce,  to jest po prostu

zgroza

A teraz jeszcze infekuje tą sprawą swój prestiż Urząd  Rzecznika Praw Obywatelskich. W odpowiedzi, której udzielił p. Krystynie główny specjalista mgr. Artur Jakimiuk jest tylko jedno zdanie prawdy, to zaznaczone ramką w kolorze czerwonym:

Rzecznik 1 — kopia

Rzecznik 2 — kopia

Reszta to dwie strony bredzenia, kluczenia i mącenia, którego celem jest spławienie niepodważalnych obywatelskich racji:

http://temidacontrasm.info/arogancja-wladzy-4/

jolanta-czajka-balon

SSO Jolanta Czajka- Bałon

Wprowadziliśmy do wyszukiwarki imię i nazwisko, żeby sprawdzić kim jest osoba w urzędzie powołanym dla obrony praw obywatelskich, która osłania złą wiarę w  działaniu urzędu powołanego do sprawiedliwej ochrony prawa i praworządności  oraz jaki był dotychczasowy przebieg jej kariery zawodowej. Pierwszy link jaki wyrzuciła wyszukiwarka jakby wiele tłumaczy:

https://www.salon24.pl/u/domniemanieniewinnosci/510185,czym-skorpka-za-mlodu-czyli-sedziowska-mentalnosc

Z Bodnarem też trzeba zrobić porządek, bo jaki szef taki urząd.

Coś mu się pomieszało i zamiast obywatelskich, zaczyna pilnować interesów korporacyjnych. Wróble ćwierkają, że bardzo się zaprzyjaźnił z naszą wierchuszką i na zlecenie Jankowskiego  w najbliższym czasie z biura rzecznika do Trybunału ruszy skarga o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych zapisów ostatniej noweli ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.  Nawiasem mówiąc z noweli z dnia 14 czerwca 2007r ( Dz.U. nr 125 poz. 873)  nasza Centrala rękami Trybunału przy udziale takich instytucji jak Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, Sądy, i różne grupy poselskie wykosiła cała masę przepisów służących interesowi szeregowych członków spółdzielni mieszkaniowych. Jak widać polka zaczyna się od nowa.

Mamy nadzieję, że aktualny Trybunał nie będzie, jak poprzedni, na swojej  stronie internetowej chował personaliów wnioskodawców, bo my chcemy wiedzieć, kto nam szkodzi.

„NIE-rządy prezesów”

W zasadzie nawet nie będziemy komentować bo po co.

To samo się komentuje

PrzechwytywanieMorena 1Morena 2

********************************************

Od witryny:

W wyniku wojny „buldogów prezesowskich”, w tej LWSM już prawie nie zostało nic co mogli by jeszcze zawłaszczyć. A w najbliższym czasie wyrokiem sądu, ta LWSM będzie też pozbawiona Rady (nie)Nadzorczej.

Zimne kaloryfery w „Hutniku”.

likwidacja-800x445

„Kpiny z mieszkańców! Zimne kaloryfery w blokach „Hutnika”

Od 22 września br., w zasobach spółdzielniach OSM i „Krzemionki”, zaś  od 25 września br. także w zasobach – OTBS-u rozpoczął się tegoroczny sezon grzewczy. Niestety, w piątek, 29 września br., na zimno w domach skarżyli się nasi czytelnicy, mieszkańcy bloków SM „Hutnik”. Tymczasem temperatura o 5.00 wynosiła zaledwie 6 stopni Celsjusza.
-Skończyłem 80 lat i cierpię na kilka poważnych schorzeń – skarżył się jeden z interweniujących. Zimno bardzo mi doskwiera szczególnie nocami. Meteorolodzy  straszą jeszcze nadchodzącymi przymrozkami. Dzwoniłem do osiedlowej administracji, powiedziano mi, że władze spółdzielni „Hutnik” już 27 września br. wystąpiły o włączenie ciepła. Za jego brak odpowiada teraz MEC. Nie wiem, czy jest to prawda. Nie czuję się na siłach, aby to skonfrontować z drugą stroną. Dlatego proszę o to redakcję.
Z pytaniem naszego czytelnika zwróciliśmy się do dyrekcji MEC-u. Oto  nadesłane w tej sprawie oświadczenie prezesa Dariusza Wojtasa oraz wiceprezesa Artura Łakomca.
-Miejska Energetyka Cieplna Sp. z o.o. w Ostrowcu Świętokrzyskim oświadcza, że zasady dostaw energii cieplnej do zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” reguluje Ustawa prawo energetyczne oraz zawarta pomiędzy stronami umowa handlowa –napisano w piśmie podpisanym przez prezesa Dariusza Wojtasa oraz wiceprezesa Artura Łakomca. Zgodnie z zapisami prawa, w przypadku wystąpienia zaległości płatniczych, spółka ma prawo wstrzymać dostawy ciepła. Mając jednak na uwadze społeczny charakter odbiorcy ciepła Zarząd MEC przedstawił Zarządowi SM „Hutnik” ograniczone do minimum warunki, po spełnieniu których MEC uruchomi niezwłocznie ogrzewanie w budynkach spółdzielni. W konsekwencji podanie ciepła dla mieszkańców jest w kompetencji Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”.”

***********************************

Witryna przypomina:

O ubiegłego roku, konta SM „Hutnik” są zajęte przez komornika.

Jednak od wejścia w życie nowelizacji UoSM z 20 lipca br, NIE MA ON PRAWA ZAJMOWAĆ WPŁAT DOKONYWANYCH PRZEZ MIESZKAŃCÓW NA POKRYCIE KOSZTÓW DOSTAWY MEDIÓW.

Informacja z : https://ostrowiecka.pl/2017/09/29/kpiny-z-mieszkancow-zimne-kaloryfery-w-blokach-hutnika/

Przedstaw się Mr Red!

Zasłonięta twarz

Ten kto działa w dobrej wierze nie musi chować swojej twarzy.

Skrzynki pocztowe mieszkańców  warszawskich spółdzielni mieszkaniowych zasypane zostały w tym tygodniu  wrześniową edycją  publikatora pod popularną nazwą KURIER wydawanego przez  Krajową Oficynę Wydawniczą

Kurier

Z publikacji  wynika, że gazeta jest kolportowana przez zarządy spółdzielni mieszkaniowych i  ( pewnie dla ocieplenia  jej reputacji)  przez zarządy wspólnot mieszkaniowych.

Cały materiał publikatora został poświęcony  tematyce zmian świeżo wprowadzonych ostatnią nowelą ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych  a także w większości tym  zmianom, które  zostały w pierwszej połowie bieżącego roku zgłoszone  przez KP Kukiz’15 (druk nr 1533) i wiszą nad naszą wierchuszką w  ścieżce legislacyjnej jak ten miecz Damoklesa. Owa perspektywa spędza sen z powiek  wirtuozom polskiego ruchu spółdzielni mieszkaniowych i, jak nie trudno się domyśleć, inspiruje ich do obrony  swoich intratnych stołków.

Większość  reportaży w tym wydaniu gazety opatrzona została anonimowym podpisem Red.   Wiemy co to oznacza. To oznacza chowanie tożsamości autora przekazu informacyjnego  za zapewniającą ochronę jego wątpliwym intencjom dymną  zasłoną pt. Redakcja.

A czemu się chowa? Chowa się bez wątpienia dlatego, że jego informacje to pieniące się kaskady wierutnych kłamstw i kosmicznych bzdur, których celem jest indoktrynacja odbiorców. Po stylu w jakim prowadzona jest ta strategia bez trudu rozpoznajemy jej autora.  Szczególnie  znana jest nam  esencja jego dydaktycznej   intuicji wyrażająca się w popularyzowanym  na łamach gazety  poglądzie , że cyt: ”mały jest piękny ale  duży więcej może” serwowanym nam przy  okoliczności różnych  szkoleń, konferencji i spotkań.

Mistrzostwem  w sztuce wykorzystywania przez tego GRACZA niskiej kultury prawnej swoich chlebodawców  jest reportaż pt. „Spółdzielczość mieszkaniowa na krawędzi”:

DSC06699

DSC06700

Ale ponieważ dla upozorowania swojej wiarygodności Redowi potrzebne  jest oparcie w środowisku spółdzielczym, więc prezentuje nam swoje służby specjalne w eseju pt: „Spółdzielcy protestują”:

Spółdzielcy protestują

I kogo my tam widzimy:

Stowarzyszenie spółdzielców mieszkaniowych i zarządców nieruchomości „Konfederacja Warszawska” a we  władzach tej szacownej organizacji pozarządowej figury w organach  spółdzielni mieszkaniowych niechlubnie  prezentujących się na łamach naszej witryny:

http://www.krs-online.com.pl/stowarzyszenie-spoldzielcow-krs-127685.html

 Ryszard Sołtysiak – były prezes  SBM JARY  w Warszawie

https://www.imsig.pl/szukaj/osoba,RYSZARD,SO%C5%81TYSIAK,eeeb89ffb9b

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2013/02/WYROK-Rutkowska-i-Sawicki.pdf

Zbigniew Gawron – aktualny prezes  SBM ZACHÓD

http://sbmzachod.pl/pages/zarzad

https://temidacontrasm.info/znacie-tego-faryzeusza/

http://temidacontrasm.info/tw-wlatcy-spoldzielczosci/comment-page-1/

Helena Pośpieszyńska – Głowna Księgowa SBM IMIELIN, członek rady nadzorczej SBM „Osiedle Kabaty”,  lustrator i szkoleniowiec Krajowej Rady Spółdzielczej

https://www.smbimielin.pl/2_o_nas

http://www.smb-osiedlekabaty.pl/wladze/rada-nadzorcza/

Maria Pawelec — kopia

Zawiadomienie o przestępstwie.

http://temidacontrasm.info/mroczny-kraj/

http://kcrp.pl/nasza-kadra/detail/14/1/helena-pospieszynska

Stowarzyszenie Mieszkańców „ Grunt to Warszawa”  które prowadzi:

http://gruntowa.waw.pl/index.php?str=organy

Barbara Różewska, lustrator na liście Krajowej Rady Spółdzielczej:

http://temidacontrasm.info/perly-i-kule/

Jak widać mamy do czynienia z armią biegłych, którzy perfekcyjnie opanowali instrument  prania mózgów swoich chlebodawców i ekskluzywnie żyją ze swojego rzemiosła. Są świetnie zorganizowani włącznie z zabezpieczeniem środków finansowych  niezbędnych do prowadzenia misji indoktrynacji spółdzielczej masy. Środki te pochodzą oczywiście z naszych kieszeni:

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Uchwa%C5%82a-i-regulamin-Funduszu-Promocji-Sp%C3%B3%C5%82dzielczo%C5%9B%C4%87i-.pdf

Łączna wartość majątku jakim zarządzają wszystkie polskie spółdzielnie mieszkaniowe jest tajemnicą  ściśle chronioną przez naczelne organy ruchu spółdzielczego. Autor artykułu pt. „Spółdzielczość mieszkaniowa na krawędzi”   informuje, że majątek spółdzielni mieszkaniowych szacuje się na ok. 500 miliardów zł. Wg naszych szacunków kwota ta dotyczy wyłącznie wartości wszystkich lokali mieszkalnych jakimi zarządzają spółdzielnie mieszkaniowe. A spółdzielnie mieszkaniowe dysponują przecież jeszcze ogromnym majątkiem sfinansowanym ze środków członków spółdzielni, który służy do użytku wspólnego i na który składają się takie składniki jak: lokale użytkowe, kotłownie, domy kultury, parkingi,  place zabaw, boiska sportowe, niezabudowane działki gruntowe i inne. Wartość tej części spółdzielczego majątku autor pominął milczeniem.

Wartość majątku spółdzielczego

Roczny budżet spółdzielni mieszkaniowych szacuje się na:

Roczny budżet spółdzielni a Państwa - 400 mld

Spółdzielnie mieszkaniowe dysponują więc przepotężnym majątkiem sfinansowanym przez swoich członków. To rzeczywiście łakomy kąsek Mr Red. Tyle, że nie dla działaczy spółdzielczych, tylko dla spółdzielczej nomenklatury. Dlatego podtrzymujemy rozwiązania zawarte w druku 1533 bo uważamy, że pora się rozstać z reżyserami zasad spółdzielczych prezentującymi pogląd, że uwłaszczenie spółdzielców na majątku, który powstał z ich prywatnych środków finansowych,  okradnie  i zniszczy polski ruch spółdzielczy.

************************************

„Red” czyli „czerwony”. Z czymś nam się to chyba kojarzy?

„ŁAPAJ ZŁODZIEJA !!!”

Prawie rok temu umieściliśmy na witrynie wpis, w którym zastanawialiśmy się nad kondycją moralną funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, w świetle nazwania się przez nich samych „kastą nadzwyczajnych ludzi.”

„KASTA „BRAMINÓW””

Tak się złożyło, że tego samego dnia, tylko znacznie wcześniej, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański poinformował na konferencji prasowej, że 12 osobom związanym ze Śródmiejską Spółdzielnią Mieszkaniową w Warszawie zarzucono wyrządzenie w mieniu Spółdzielni w latach 2012-2014 szkód majątkowych sięgających łącznie blisko 40 mln zł, a także narażenie Spółdzielni na niebezpieczeństwo wyrządzenia szkód o wartości ok. 118,5 mln zł.

pieniążkiFragment oświadczenia:

„..Nowe lub zmienione zarzuty usłyszeli :

  1. a) czterej byli członkowie zarządu Spółdzielni tj. Krystyna R. – 30 zarzutów, Agnieszka Ch. – 4 zarzuty, Jacek S. – 9 zarzutów, Władysław Ś. – 2 zarzuty,
  2. b) przewodniczący rady nadzorczej Wojciech M. (1 zarzut),
  3. c) pełnomocnik i członek rady nadzorczej adwokat M.M. (9 zarzutów, w tym 3 zarzuty za przywłaszczenie mienia znacznej wartości oraz 6 zarzutów za wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach)
  4. e) Rafał Ch. – mąż członka zarządu Spółdzielni (2 zarzuty),
  5. f) przedsiębiorca Andrzej K. (4 zarzuty).
  6. g) Teresa W., która wspólnie z Krystyną R. złożyła poświadczający nieprawdę wniosek o wpisanie jej do KRS jako członka zarządu Spółdzielni (przestępstwo z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 272 kk),
  7. h) emerytowana notariusz Mirosława S. (2 zarzuty niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przy sporządzaniu aktów notarialnych, tj. za popełnienie przestępstw z art. 231 § 2 kk).

W toku śledztwa podejrzanym zarzucono popełnienie łącznie 79 przestępstw na szkodę Spółdzielni.

Wobec Krystyny R. i M. M. zastosowano dozory Policji oraz zakazy opuszczania kraju, a Marcina M. dodatkowo zawieszono w wykonywaniu zawodu adwokata. Wobec podejrzanych stosowane są zabezpieczenie majątkowe w postaci hipotek i zajęć rachunków bankowych na łączną kwotę 27 mln zł.

Za przestępstwa zarzucone podejrzanym grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności….”

(Tutaj była zanonimizowana fotografia delikwenta, którą postanowieniem sadu musieliśmy usunąć)Waga Temidy://warszawa.po.gov.pl/pl/main/komunikat/id/469/alias/sledztwo_w_sprawie_nieprawidlowosci_w_dzialalnosci_srodmiejskiej_spoldzielni_mieszkaniowej.html

I to był NEWS , który natychmiast podały wszystkie media o zasięgu ogólnokrajowym, tak papierowe jak i elektroniczne. To był również NEWS, który ilustrował tezy zawarte w naszym wpisie. Ponieważ niestety spóźniliśmy się z podaniem tej informacji, wykorzystaliśmy do zaprezentowania jej, fragment jednej z publikacji internetowych przytaczając go dosłownie, oczywiście w cudzysłowie i podając linka do całości tej publikacji będącej „źródłem”. Tą publikację uzupełniliśmy tylko ZANONIMIZOWANĄ fotografią osoby reprezentującej tą „nadzwyczajną kastę” w tym komunikacie Prokuratury.

 

NIGDZIE NIE UŻYLIŚMY (znanego nam) NAZWISKA TEJ OSOBY.

„POKŁOSIEM” tego wpisu były informacje docierające do nas od ponad dwóch miesięcy, o gwałtownych poszukiwaniach autora tego wpisu. Bardzo kuriozalne było to poszukiwania. Nie nam oceniać intencje „poszukiwaczy”, ale jakoś kojarzą się nam z nim „nożyce” i tytułowy zwrot.

Zastanawiające jest, że ta zainteresowana osoba NIE WYSTĄPIŁA NA DROGĘ PRAWNĄ, ani przeciw prokuraturze, która podała tą informację, ani przeciw mediom, które tą informację, podobnie jak my, upubliczniły. No i znaleźli. Przedwczoraj do autora wpisu ( na działkę w ROD) dotarło dwóch „gońców” tego pana M. „Gońców”, gdyż nie przedstawili się i NIE OKAZALI PEŁNOMOCNICTWA od tego pana M. Ciekawe to były osoby:

  • jeden to osoba o której w języku potocznym mówi się „karczycho”(„mięśniak”), oczywiście z wygolona głową;
  • drugi to taki „rozchełstany ćwierć-inteligent”.

Obaj przed 30-ką. No i zaczęli najpierw od gróźb, aż należało ich przywołać „do porządku” stwierdzeniem, czy wiedzą co to są „groźby karalne”. Potem usiłowali wymusić, właściwie nie wiadomo co, bo logika ich wypowiedzi pozostawiała wiele do życzenia, oraz podpis na dokumentach jakie mieli. Oczywiście podpisu nie uzyskali i dokumenty nie zostały przyjęte. Działając niczym windykatorzy przekazali te dokumenty osobie trzeciej, no i takim sposobem do mnie dotarły. Oto ich dwa fragmenty:Mamiński 4 (2)Mamiński 4 (1)Tytułem komentarza:

Nawet nie przypuszczaliśmy, że nasza witryna ma taką siłę oddziaływania, że JEDEN DZIEŃ ISTNIENIA NA NIEJ WPISU WART JEST 5 000,oo ZŁ!!!;

Zgodnie z komunikatem prokuratury pan M.M. JEST ZAWIESZONY W WYKONYWANIU ZAWODU ADWOKATA,  w związku z czym używanie przez niego tego tytułu JEST NADUŻYCIEM.

Motto:

„Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”

3 500 zł grzywny

Już przestaliśmy liczyć ilu naszych wpisów negatywnym „bohaterem” jest niejaki Kaziu Okińczyc, prezes zarządu KSM „Przylesie” w Koszalinie.

Okin IPoniżej prezentujemy jego najnowsze „osiągnięcie”:

Screenshot_1Screenshot_2A tutaj opis sprawy, dokonany przez jednego z uczestników tej walki o SPRAWIEDLIWOŚĆ I RESPEKTOWANIE PRAWA:

„Od 4 lat składaliśmy projekt uchwały na Walne w sprawie zobowiązania zarządu do umieszczania na stronie www dokumentów. Prezio na Walnym kłamał o tym że to niepotrzebne i niekonieczne i za drogie i ludzie (wiadomo że jego akolici) głosowali na nie.

Zgłosiliśmy do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia wykroczenia przez prezesa.

Prokuratura zleciła policji śledztwo.

Policja wykonała „śledztwo” i odpowiedziała prokuraturze, że nie podlega to ściganiu.  Prokuratura sprawę umorzyła.

My sprzeciwiliśmy się temu umorzeniu.

1. Sąd Rejonowy w postępowaniu niejawnym (bez naszego udziału) uznał że prokuratura ma rację.

Złożyliśmy apelację do SO – ten uchylił to postanowienie SR i nakazał SR ponowne rozpatrzenie sprawy.

2. SR ponownie w postępowaniu niejawnym, przyjmując inne kryteria umorzył. My ->apelacja do SO.  

SO uchylił postanowienie SR i nakazał ponowne rozpatrzenie.

3. No wreszcie SR ustalił normalna rozprawę (3 podejście) i inna sędzina.

To było 27 lipca. My jako oskarżyciele posiłkowi a oskarżycielem głównym policja. Z policji nikogo nie było. My daliśmy czadu – sąd miał oczy szeroko otwarte.

Prezio z adwokatką był i mało go ze złości na to co my gadamy szlak nie trafił (ha,ha,ha).

A my tylko o prawie i o jawności.

Sędzina ze względu na skomplikowaną materię sprawy ustaliła ogłoszenie postanowienia na 4 sierpnia.

Po ogłoszeniu złożyłem wyrazy szacunku sędzinie, że oparła się określonym naciskom i wznieśliśmy okrzyk „wolne sądy””.

******************************

Od witryny:

W sytuacji gdyby obowiązywały zapisy zawarte w druku sejmowym 1533, z „automatu” Kazio wyleciał by z prezesowania temu zarządowi jako OSOBA SKAZANA.

Link do relacji w PR:

http://prk24.pl/33479878/prezes-ksm-przylesie-w-koszalinie-ukarany-grzywna

W nim jest ustne uzasadnienie wyroku i ocena uczestnika tego procesu