AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Prezes zaprasza na Walne.

2016-03-24-09.37.24

Krzysztof Skrzymowski – Prezes zarządu MGSM PERSPEKTYWA w Rudzie Śląskiej

Prezes zaprasza.

Werdon 1

Werdon 2

Głosowanie w SM

Z SM „Górczewska”

Screenshot_1

„RĘCE OPADAJĄ, A SCYZORYK SAM SIĘ W KIESZENI OTWIERA! GRA NA TRZY STRONY?

Wczoraj, na pierwszej części Walnego Zgromadzenia grupującego mieszkańców Osiedla nr 3 wybrany na przewodniczącego prezydium zaproponował, aby głosowania odbywały się „przez aklamację”.

Ta propozycja została przez uczestników zgromadzenia przyjęta. Niestety, na początku nie została ta forma dokładnie przez prowadzącego wyjaśniona. Wyszło dopiero przy pierwszym głosowaniu. Zamiast normalnego, przyjętego głosowania i pytań:, „kto jest za i kto przeciw” uczestnicy mogli zgłosić tylko swój głos sprzeciwu a wtedy odbywało się normalne głosowanie. Bez zgłoszenia tego sprzeciwu przewodniczący ogłaszał, że wniosek został przyjęty. Na początku wprowadzania tego sposobu głosowania przewodniczący zaznaczył, że mecenas C.. przedstawił mu opinię prawną stwierdzającą dopuszczalność takiego głosowania.

To ja się pytam!

Jaka liczba głosów po każdym głosowaniu będzie zapisana w protokole zebrania?

  1. Czy liczba wydanych mandatów?
  2. Czy liczba obecnych na sali?

Jeżeli będzie zapisana liczba wydanych mandatów to możemy w stu procentach stwierdzić, że będzie to liczba fałszywa. Nie wszyscy, bowiem w czasie każdego głosowania byli obecni na Sali! Część np. w tym czasie była na tak zwanym papierosku przed budynkiem! I już jest powód, aby takie głosowanie unieważnić.

Jeżeli będzie to liczba obecnych na Sali to, kto ich policzył? Takowego liczenia obecnych na sali, przynajmniej na początku nie było. A może, jak to teraz modne, liczenie będzie się odbywało na podstawie zapisanych kadrów w telewizji? I kiedy to będzie się odbywało? Zaraz po zebraniu czy dopiero, gdy potrzebna będzie ustalona liczba tych głosów?

Jest jeszcze jeden element do ustalenia. Każdy uczestnik WZ ma prawo wstrzymać się od głosu z jego tylko wiadomych powodów. Może się zdarzyć, że w danym głosowaniu ktoś taki będzie. I co wtedy? Zostaje on pozbawiony swoich praw a i liczba głosujących jest wtedy inna.

Argumentem prowadzącego zebranie było to, że zaoszczędzimy dużo czasu. Więc się pytam – co jest ważniejsze: czas, jaki poświęcamy na obrady czy rzetelność omówienia danej sprawy i przegłosowania jej zgodnie z prawem? Sądzę, że ktoś dokładnie tego nie przemyślał lub celowo to wprowadził, aby istniała później możliwość sądowego podważenia każdego nieprzychylnego głosowania.

Czy człowiek „od znajomości prawa” wydał  ocenę o dopuszczalności takiego głosowania niefrasobliwie, wręcz nonszalancko, czy też na czyjeś żądanie? Chętnie widziałbym tę „opinie prawna” zamieszczona na stronie internetowej naszej Spółdzielni. Oczywiście z powołaniem się na określone zapisy prawa z ich dokładnym zacytowaniem i dokładnym wyjaśnieniem pojęć oraz odpowiedzią na problem liczenia głosów.

Jak wszystkim wiadomo w sytuacji podziału Walnego Zgromadzenia na części uchwały są podjęte po zliczeniu głosów wszystkich jego części. Jak mamy postąpić, gdy na jednej części WZ nie można prawomocnie określić liczby oddanych głosów. Przyjąć, że na tej części głosowania nie było? Wtedy możemy mówić swoistym ubezwłasnowolnieniu członków tej części Walnego. Celowego lub na skutek dyletanctwa. A może jest to gra na zwłokę? Do nowych wyborów Rady Nadzorczej pozostało przecie „tylko” dziewięć miesięcy.”

Źródło: http://jhb.blog.pl/2016/06/21/rece-opadaja-a-scyzoryk-sam-sie-w-kieszeni-otwiera-gra-na-trzy-strony/

Geniusz syndyka.

Dariusz Jędrzejewski - Nadzorca Sądowy w Łodzi

Nadzorca Sądowy Dariusz Jędrzejewski – syndyk masy upadłościowej w Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Łodzi

Spółdzielnia Mieszkaniowa ŚRÓDMIEŚCIE w Łodzi  liczy ok. 3600 członków. Od dwóch lat rządzi nią  wyznaczony przez sąd syndyk masy upadłościowej Dariusz Jędrzejewski bo spółdzielnia ma 36 milionów długu w związku z czym ogłoszona została jej upadłość. Spółdzielnię  zadłużył  zarząd pod przewodnictwem byłego już prezesa Krzysztofa  Diducha, który wielokrotnie gościł na naszych stronach.

D

Tamten  skład został odwołany a  nowo wyłoniona rada nadzorcza funkcję  prezesa  zarządu powierzyła osobie należącej jednocześnie do grona wierzycieli i dłużników spółdzielni. Świeżo upieczony prezes spółdzielni prowadzi też  firmę świadczącą usługi na rzecz spółdzielni. Drugi zaś członek zarządu jest ojcem wspólnika prezesa spółdzielni.

Postępowanie upadłościowe ma na celu rozsądne zaspokojenie wierzycieli z pozostałego w spółdzielni majątku, do którego należą także mieszkania członków o statusie spółdzielczych lokatorskich i spółdzielczych własnościowych praw do lokali. Postępowanie upadłościowe może prowadzić do likwidacji spółdzielni lub do jej naprawy.

Art. 1718 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stanowi:

Jeżeli w toku likwidacji, postępowania upadłościowego albo postępowania egzekucyjnego z nieruchomości spółdzielni, nabywcą budynku albo udziału w budynku nie będzie spółdzielnia mieszkaniowa, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu przekształca się w prawo odrębnej własności lokalu lub we własność domu jednorodzinnego.

Przekształcenie z mocy prawa spółdzielczego – własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność tego lokalu w przypadku likwidacji spółdzielni otwiera członkom spółdzielni możliwość oderwania się od spółdzielni przez powołanie wspólnot mieszkaniowych. To zaś dla ludzi łódzkiego „układu zamkniętego” oznacza, że im w najbliższej przyszłości wyschnie źródło tłuczonych „pod stołem” dochodów, które są prostą drogą do ponownego  zadłużenia spółdzielni.

Po której stronie stanął syndyk?

1

Zaproponował nam upadłość układową, gdzie przez 10 lat będziemy płacić długi, nie nasze zresztą. A my się na to nie zgadzamy.

2

Padła również na jednym ze spotkań taka propozycja, że każdy z członków mógłby się złożyć po 10 tysięcy złotych i to rozwiąże wszelkie problemy, ponieważ wierzyciele zostaną zaspokojeni. Nas natomiast chroni ustawa o spółdzielczości, która mówi, że odpowiadamy do wysokości udziałów i to nam gwarantuje, że nie musimy spłacać długów byłego prezesa Krzysztofa D.

5

Chronimy wyłącznie nasz własny interes. Chcemy, żeby pytano nas o zdanie i rozmawiano z nami. Dlaczego nikt do tej pory nie zapytał nas czy chcemy upadłość likwidacyjną przekształcić w naprawczą? Przeciwko temu się tutaj zbieramy przede wszystkim, jak również przeciwko blokowaniu procesu przekształcenia naszych mieszkań. Ponieważ planujemy wydzielić wspólnoty mieszkaniowe zapadły zamiary wykluczenia ze spółdzielni trudnych osób, co im zablokuje możliwość przekształcenia na kilka lat.

4

Bardzo nam to uwłacza, bo jesteśmy od 30 lat członkami spółdzielni a właściwie jesteśmy nikim. Jesteśmy intruzami według pana syndyka.

Jaki katalog szykan stosuje syndyk wobec osób, które nie godzą się na zmianę kwalifikacji postępowania upadłościowego z LIKWIDACYJNEGO na UKŁADOWE ( NAPRAWCZE) obejrzyjcie sami:

http://www.tvp.info/25527298/16062016-1740

 

7

Przedstawiciel mieszkańców Agnieszka Wojciechowska van Heukelom – Europejskie Centrum Inicjatyw Obywatelskich w Łodzi

Syndyk jest też funkcjonariuszem publicznym. To że go tutaj dzisiaj nie ma jest również oburzające. Zapomina, że przekraczając swoje uprawnienia albo nie dopilnowując swoich obowiązków, jeżeli tym samym narusza interes prywatny bądź  publiczny, podlega karze z art. 231 kk i oczywiście zgłosiliśmy tą sprawę prokuraturze. Syndyk prowadzi upadłość nieprawidłowo. Państwo są niedoinformowani, manipulowani i szykanowani podwójnymi opłatami.

Łódzki układ zamknięty 7 6

 http://ecio24.pl/

 

 

Dług SM „Hutnik” prawie sprzedany

Za Screenshot_1

800_DSC06067.JPG_

Na ogłoszoną przez Syndyka Huty Ostrowiec ofertę sprzedaży długu Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” odpowiedziały trzy podmioty. Wybrany został jeden.

Niedawno Sędzia Komisarz i Syndyk ogłosili w „Gazecie Wyborczej”, że oferują do sprzedaży wymagalną wierzytelność należącą do dłużnika Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” o wartości nominalnej 14.701.039,28 zł. Oferty należało składać w terminie do 31 maja 2016 r. do godz. 13 w Biurze Syndyka masy upadłości Huty Ostrowiec SA. Warunkiem złożenia oferty było wpłacenie wadium w kwocie 147 tys. zł”.

-W dniu 8 czerwca 2016 r. odbyło się zgromadzenie Rady Wierzycieli Huty Ostrowiec w upadłości –mówi sędzia Monika Gądek –Tamborska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach ds. cywilnych, gospodarczych, pracy i ubezpieczeń społecznych, rodzinnych. Zostały zgłoszone trzy oferty, dotyczące sprzedaży  wierzytelności. Rada Wierzycieli upoważniła Syndyka do sprzedaży wierzytelności przekraczającej 14 mln zł, dokonując tym samym wyboru jednej z trzech ofert, opiewającą na kwotę 3,6 mln zł. Była to oferta opiewająca na najwyższą cenę. Taka informacja została w dniu 9 czerwca 2016 r. przedstawiona przez Syndyka do Sądu Gospodarczego w Kielcach. Sędzia komisarz zapoznaje się z nią.
W dniu 10 czerwca 2016 r. sędzia Monika Gądek Tamborska nie miała wglądu do akt sprawy, stąd też nie mogła podać więcej szczegółów. Z kolei Syndyk H. Szymczyk tradycyjnie już, zachował w tej sprawie niebywałą powściągliwość. Dziennikarzowi powiedział, że informacje na ten temat będą ok. 20 czerwca 2016 r.
I to by się zgadzało, bo mniej więcej w tym czasie Sędzia Komisarz zdecyduje, co dalej z długiem „Hutnika”.
Jak informowaliśmy, dług spółdzielni „Hutnik” chciał wykupić Prezydent Miasta, by ratować mieszkańców pokutniczych zasobów mieszkaniowych przed niepotrzebnymi stresami i ewentualnymi kłopotami, jakie mogą wyniknąć po sprzedaży długu. Zamiar wykupu tego długu, wyraziły też władze SM „Hutnik”.
Hutnicze zasoby mieszkaniowe zostały nabyte przez Własnościową Spółdzielnią Mieszkaniową „Hutnik” za ok. 18 mln zł. Nastąpiło to w formie aktów notarialnych w połowie lat 90. XX wieku. Uzgodniono dwa ostateczne terminy spłaty, które zostały rozłożone na okres 20 lat. Pierwszy z tytułu lokali mieszkalnych upłynął 1 września 2015 r., a drugi – z tytułu zakupu lokali użytkowych i pozostałej części infrastruktury – 31 grudnia 2015 r. W 2000 r. zostało zawarte porozumienie pomiędzy zarządem SM „Hutnik”, a Hutą Ostrowiec, już nie w formie aktu notarialnego, na mocy którego część zaległych odsetek została umorzona, a spółdzielnia zobowiązała się przekazywać miesięcznie kwotę 30 tys. zł do końca 2015 r. Ponoć w tym porozumieniu był też zapis, według którego ewentualnie pozostała część długu, jaki SM „Hutnik” miała do spłaty do Huty, byłaby umorzona. W latach 2004 i 2005 były z Syndykiem podpisywane kolejne ugody. Do tej pory spółdzielcy spłacili Syndykowi ok 3 mln zł.
******************************

Nowe fakty w sprawie sprzedaży długu SM „Hutnik”

Uwaga! Po naszej publikacji realizacja decyzji o sprzedaży długu SM „Hutnik została wstrzymana do rozstrzygnięcia sądu.

Przypomnijmy, że informowaliśmy wcześniej o tym, że w dniu 8 czerwca odbyło się zgromadzenie Rady Wierzycieli Huty Ostrowiec w upadłości. Zostały zgłoszone trzy oferty, dotyczące sprzedaży  wierzytelności. Rada Wierzycieli upoważniła Syndyka do sprzedaży wierzytelności przekraczającej 14 mln zł, dokonując tym samym wyboru jednej z trzech ofert, opiewającą na kwotę 3,6 mln zł.
Była to oferta opiewająca na najwyższą cenę.
************************************
Źródło:

Kondycja awangardy.

Redaktor Witold Głowacki

Moje uznanie Panie Redaktorze dla celnej oceny kondycji polskiej klasy średniej.

Ps.  Sprawa co prawda ma tylko pośredni związek z tematyką, w której specjalizuje się nasza witryna, ale sytuacja w spółdzielniach mieszkaniowych jest pokłosiem sytuacji ogólnospołecznej. Bez trafnej diagnozy niedomagania trudno się spodziewać pozytywnych skutków terapii.

Zapraszamy do lektury interesującej publikacji redaktora Witolda Głowackiego:

http://www.polskatimes.pl/fakty/a/klasa-srednia-skacze-sama-na-wlasne-zyczenie,10095592/

 

List otwarty

List otwarty

Głównego Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców do premier Beaty Szydło ws. niepokojącego spadku zaufania do instytucji państwowych stojących na straży porządku prawnego w Polsce

Kancelaria_rady_ministrów_(2)

Szanowna Pani Premier!

Z nieskrywaną radością gratuluję determinacji w działaniu, wiążąc zarazem nadzieję (podobnie jak wielu Polaków), że w Naszej Ojczyźnie dojdzie do zapowiadanych zmian. Niestety, sama satysfakcja z wygranej w wyborach parlamentarnych nie spełni oczekiwanych nadziei. Pamiętam słowa wypowiedziane przez Panią Premier na konferencji prasowej 24.08.2015 r., podczas prezentacji hasła wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Wspomniała Pani wówczas: „W Polsce wspólnie, razem można zrobić dużo dobrego. Damy radę podejmować najważniejsze wyzwania, sprawy zwykłe, codzienne, które są ważne dla ludzi […]”. Przekonywała Pani również, że: „ludzie często są pozostawiani sami sobie, nie mają wsparcia, nie mają żadnej pomocy ze strony rządzących”, podkreślając: „Wtedy najczęściej ludzie gromadzą się, biorą sprawy w swoje ręce, mówią: damy radę, nie poddajemy się, przeprowadzimy to, czego nie potrafią urzędnicy, czego nie potrafi przeprowadzić państwo” oraz że: „w Polsce potrzeba wspólnego działania, wiary w to, że można dużo zrobić, kiedy jest się razem, że można podejmować najtrudniejsze nawet wyzwania”.
Mocno akcentowała Pani: „Budowanie wspólnoty, to bycie razem, i w tych codziennych zwykłych sprawach, i w sprawach ważniejszych, jest potrzebne”, dobitnie podkreślając, że: „trzeba skończyć
z jęczeniem, mówieniem, że się nie da. Słowa: nie da się, nie można powinny zniknąć z języka polskiej polityki. My mówimy: damy radę i zachęcamy wszystkich, by włączyli się w tę akcję”.

indeksNasza rola, jako wyborców, na etapie obdarzenia Państwa ogromnym zaufaniem (bezwzględna większość w Sejmie RP) skończyła się. Teraz oczekujemy stanowczych działań. Dlatego w imieniu wielu Polaków – spółdzielców, wyborców i podatników – zwracam się do Pani Premier o pilną pomoc.
Od lat sygnalizujemy (osoby indywidualne, stowarzyszenia) różnego rodzaju patologie i naruszenia prawa, a ich efektem są częste odmowy wszczęcia postępowań, umorzenia śledztw, bądź oddalanie powództw przeciwko organom wielu spółdzielni mieszkaniowych oraz w obszarze szeroko pojętego mieszkalnictwa, gdzie np. w XXI wieku dochodzi do handlu żywym towarem (byłe mieszkania zakładowe sprzedawane z najemcami). Można zatem, a nawet trzeba stanowczo podkreślić, że wrogiem Polaków jest system, a potwierdzeniem tego są istniejące różnego rodzaju organizacje społeczne, np. Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu z Bielska-Białej.
– Jak można mieć zaufanie do organów, które w odniesieniu do osób wpływowych są pobłażliwe, np. proces prywatyzacyjny na etapie przemian ustrojowych w Polsce, głośne afery z udziałem prominentnych polityków czy niechlubnych reprezentantów wspomnianych organów,
a w odniesieniu do przeciętnego obywatela kary są niewspółmiernie wysokie, np. w stosunku do chorego na schizofrenię mężczyzny, który jest ubezwłasnowolniony, a mimo to trafia on do więzienia za kradzież… batonika?

– Jak można mieć zaufanie do organów, które w odniesieniu do osób prominentnych toczą śledztwa w nieskończoność, a w efekcie końcowym są umarzane z powodu… przedawnienia, gdzie
w odniesieniu do przeciętnego obywatela dochodzenia trwają krótko, a wyroki zapadają szybko?

– Jak można mieć zaufanie np. do sędziego, który wydaje wyrok korzystny dla pokrzywdzonego, a kilka miesięcy później ten sam sędzia w odniesieniu do innej osoby, ale w analogicznie podobnej sprawie, wydaje wyrok niekorzystny dla pokrzywdzonego? Opisany przykład dotyczy spraw uwłaszczenia, gdzie sprawy trafiły do właściwego sądu i były rozpatrywane przez… tego samego sędziego. Kiedy sądy są niezawisłe? Czy wówczas gdy wydają wyroki korzystne, czy wtedy gdy wyrok jest niekorzystny, mając na względzie podany wyżej przykład?

– Jak można mieć zaufanie do prokuratur i sądów, gdzie – jak opisuje „Gazeta Bałtycka” z dnia 26 maja 2016 r. w artykule pt. „Prokurator: Na Pomorzu wyroki sądowe ustala się przy grillu” – „Znacząca ilość sędziów, adwokatów i prokuratorów spotyka się na grillu i ustala treść wyroków, które zapadają w sądach na Pomorzu. Dotyczy to spraw zarówno karnych, jak i cywilnych, w tym rodzinnych. Pierwsze grille na początku lat 90. były organizowane przez jednego znanego adwokata Ryszarda B. Potem były już regularnie organizowane tego typu spotkania – mówi prokurator z wieloletnim doświadczeniem”.
http://gazetabaltycka.pl/promowane/prokurator-na-pomorzu-wyroki-sadowe-ustala-sie-przy-grillu

Powyższe przykłady można by mnożyć w nieskończoność i nie są to bezpodstawne słowa.

Szanowna Pani Premier!
Zwracam się do Pani w imieniu dużej grupy mieszkańców Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Rybniku (dalej: RSM), gdzie instytucje nadzorcze – w tym konkretnym przypadku Urząd Dozoru Technicznego (dalej: UDT) – wielokrotnie wskazywały na stwarzanie zagrożenia dla życia i zdrowia wielu mieszkańców, co odzwierciedlono w zapisach pokontrolnych, np.: „próba zainstalowanego na dźwigu urządzenia UCM prowadzona wg instrukcji obsługi systemu zamieszczonej w maszynowni oraz w księdze rewizyjnej urządzenia technicznego dała wynik negatywny, co grozi odjazdem kabiny przy otwartych drzwiach, co dalej może doprowadzić do zgilotynowania wsiadających lub wysiadających osób”. Na stworzenie tego zagrożenia złożył się czynnik ludzki, w tym skrajna nieodpowiedzialność. Trwało to przez wiele miesięcy. W dniu 24 maja 2016 roku w imieniu wielu mieszkańców RSM złożyłem zawiadomienie do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, pełną dokumentację przesłałem do Prokuratora Generalnego.

We wspomnianym zawiadomieniu, poza opisanymi wieloma przypadkami, podpartymi dowodami w postaci decyzji, protokołów potwierdzających, że stworzone było zagrożenie dla życia i zdrowia wielu użytkowników wind w budynkach mieszkalnych i oświadczeń pokrzywdzonych, znalazł się wątek nieuprawnionego żądania środków finansowych od instalatora urządzeń dźwigowych, który odmówił „podzielenia się”. W nieodległym okresie czasu władze RSM wypowiedziały wcześniej podpisaną, wieloletnią umowę na konserwację i serwisowanie nowo zabudowanych urządzeń dźwigowych, powierzając je osobom nieposiadającym stosownych uprawnień UDT. Jak to możliwe, że w polskim prawodawstwie organa nadzorcze, w tym przypadku UDT, stwierdzając zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób nie zgłasza tego do organów ścigania? Czy ma to być kolejna instytucja w Naszej Ojczyźnie zależna np. od środków finansowych kontrolowanego przez siebie podmiotu? Dokąd zmierzamy? W swoim doniesieniu zawnioskowałem
o objęcie śledztwa nadzorem służbowym, gdyż doszło do narażenia wielu istnień ludzkich na utratę życia i zdrowia.
W załączeniu przesyłam złożone doniesienie do Prokuratury Regionalnej w Katowicach (przesłane do Prokuratora Generalnego) wraz z kompletem załączników.

Ponadto w dniu 31.05.2016 r. zostało złożone kolejne zawiadomienie, tym razem do Prokuratury Rejonowej w Rybniku w odniesieniu do tej samej Spółdzielni. Sprawa dotyczy „wycieku” danych osobowych w niepowołane ręce i zastraszanie najaktywniejszych członków spółdzielni, gdzie niektórzy z nich otrzymują anonimowe pogróżki do skrzynek pocztowych. Przypomnę, że ochronę danych osobowych gwarantuje prawo, które, jak widać, w RSM nie zawsze funkcjonuje.
Kilka lat temu w Krajowym Związku Lokatorów i Spółdzielców (dalej: KZLiS) przerabialiśmy podobne zdarzenia. Zaczęło się od ośmieszania, obrażania, głuchych telefonów i anonimowych gróźb w odniesieniu do aktywnego członka spółdzielni, a skończyło napadem i pobiciem z poważnym skutkiem zdrowotnym dla pokrzywdzonego. Sprawa dotyczy obecnego II wiceprezesa KZLiS, Pana Janusza Okurowskiego z Grodziska Mazowieckiego.
W załączeniu przesyłam złożone doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Rybniku wraz z kompletem załączników.

Zdaję sobie sprawę, że w myśl zapisów prawa (jakoś stanowionego) nie powinienem zawiadomień zgłoszonych w prokuraturach rozsyłać dalej, ale podobnie jak wielu Polaków, mam bardzo ograniczone zaufanie do organów ścigania. Niemniej jednak zarówno Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednej osobie jest funkcją polityczną, dlatego apeluję do Pani Premier o wsparcie nas w działaniu. Zapewniam, że nie jest to próba wpływania na tzw. niezawisłość, ale próba egzekwowania praw obywateli zgodnie z zapisami art. 32 Konstytucji. Dziwi fakt, że mimo bardzo wielu publikacji i doniesień medialnych, w tym ogólnopolskich o zagrożeniu dla życia i zdrowia wielu osób, nie wszczęto takich postępowań z urzędu. Czy trzeba czekać, aż dojdzie do tragedii? Według posiadanej wiedzy w sprawie domniemanych nieprawidłowości w odniesieniu do RSM zgłoszono inne doniesienia. Oby nie okazało się, że sprawa RSM zostanie rozdrobniona na wiele tzw. wątków, a każdy z nich umorzony…

Jako przedstawiciel KZLiS, w imieniu wielu mieszkańców RS apeluję jedynie, by śledztwo, które, mam nadzieję, zostanie wszczęte, było objęte nadzorem służbowym i doprowadzone rzetelnie do końca, a wobec winnych zaniedbań i nadużyć wyciągnięto konsekwencje prawne. Wiem, że z pomocą Pani Premier oczekiwane śledztwo może należeć do wzorcowych w tym obszarze, a niechlubny przykład zdarzeń i sytuacji w RSM, opisanych w zawiadomieniach do wymienionych Prokuratur, powstrzyma inne zarządy w wielu spółdzielniach mieszkaniowych przed zakusami działań na pograniczu prawa.

Zarząd Główny KZLiS jest zaniepokojony patologiami i nadużyciami w obszarze szeroko pojętego mieszkalnictwa, w tym spółdzielczości mieszkaniowej oraz byłych mieszkań zakładowych, sprzedawanych z lokatorami.
Ufam, że Państwa deklaracje wyborcze zostaną zrealizowane, a szkodliwy system funkcjonujący w Naszej Ojczyźnie od 1989 roku zostanie przeniesiony na niechlubne karty historii.

Z poważaniem

Janusz Tarasiewicz
Wiceprezes Zarządu Głównego
Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców

Nowelizujemy UoSM

Wraz z posłami minionej kadencji Sejmu, odeszła „w niebyt” niesławnej pamięci  KNPS , czyli komisja, która pod równie niesławnym przywództwem (p)osła Gosa, ale też Ajchlera i Sajaka, robiła wszystko aby pozorując działanie, NIE ZROBIĆ NIC dla poprawy pozycji członków spółdzielni w ich kontaktach z jej organami. Wraz z nią „do kosza” trafiły złożone projekty ustaw, nowelizujące UoSM.Sejm_3Zaczynamy więc od nowa:

UoSM, uchwalona 15 grudnia 2000r, razem z nowelizacją z 2007r, stanowiła w miarę korzystny dla członków polskich SM akt prawny. Niestety w wyniku zakulisowych działań „lobby prezesowskiego”, przy wsparciu anty- członkowskich ugrupowań sejmowych, „ręcami” SN i TK została doszczętnie „zdemolowana”. W tej spójnej „budowli prawnej”, nie dosyć, że „pozbawiono ją murów obronnych”, to jeszcze dokonano wielu wyłomów, przez które „pazerne szerszenie” mogą w sposób bezkarny „buszować” po majątku spółdzielczym.

Admini witryny i jej środowisko opracowali więc projekt nowelizacji tej UoSM. Przy opracowywaniu pominęliśmy rzeczy mniej istotne, typu określania „ornamentu”  przy wejściu do tej „budowli prawnej”, czy „fresków” jakie mają być na „ścianach tej budowli prawnej”. Skupiliśmy się na tym co najistotniejsze dla członków SM, czyli „łataniu” luk prawnych, umożliwiających  tym „szerszeniom” swobodę w okradaniu spółdzielców.

 Nasza propozycja nowelizacyjna nie zawiera wszystkiego co powinno się zmienić w tej ustawie, aby nas ona w pełni satysfakcjonowała, ale zawiera to co jest najważniejsze, aby członek SM poczuł się jej współwłaścicielem, a zarząd zrozumiał, że jest najemnym pracownikiem. Nasza propozycja musi być sprawdzona pod względem legislacyjnym, przez osoby mające takie kompetencje. Przedstawiamy ją jako projekt społeczny (obywatelski), będący własnością, o ile będzie taka wola, wszystkich członków SM, którzy z utęsknieniem czekają na pozytywne zmiany prawa dotyczące ich żywotnych interesów.

26.11.2010 WARSZAWA , SEJM , GODZINA 13.50 . POSEL PIS JERZY GOSIEWSKI SKLADA OSWIADCZENIE POSELSKIE O LASACH PANSTWOWYCH PRZY ZUPELNIE PUSTEJ SALI POD KONIEC 78 POSIEDZENIA SEJMU VI KADENCJI . FOT. SLAWOMIR KAMINSKI / AGENCJA GAZETA DLOOL strony lokalne GW - OlsztynWydarzenia SLOWA KLUCZOWE: SEJM PIS POSIEDZENIE SEJMU PUSTA SALA ZDJÊCIE DO WK£ADKI: DLOOL strony lokalne GW - OlsztynWydarzenia Projekt nasz to dwie części:
  • publicystyczne uzasadnienie, mogące być podstawą uzasadnienia legislacyjnego;
  • projekt nowelizacji, praktycznie bez zmian (poza merytorycznymi) mogący być „drukiem sejmowym”.

Wiecej … »

Jak na „Morenie” RN wybierano.

MorenaMorena 1Morena 2

Czyj jest Ursynów?

URSYNÓW.

Jedna z dzielnic Warszawy. Nowa dzielnica, powstała wcale nie tak dawno.

Screenshot_1Poniżej artykuł, który jest powodem naszego wpisu. I jest to bardzo WAŻNY powód.

„Wasze, a jednak nie Wasze!

Najważniejszym problemem mieszkańców Ursynowa jest sprawa własności gruntów czyli własność naszych mieszkań. W większości przypadków posiadamy krótką dzierżawę, ilustruje to poniższy przykład spółdzielni „Stokłosy” albo tzw. wieczyste użytkowanie. Czyli nie mamy nic!!! „Konstrukcja prawna obowiązująca w prawie od czasów rzymskich jednoznacznie wskazuje, że właściciel działki jest właścicielem wszystkiego, co jest z działką trwale związane, zatem i budynku” .

zdjęcie_ursynówPoniżej przedstawiam sytuację w spółdzielni w SMB „Stokłosy”:

1. Spółdzielnia Budowlano- Mieszkaniowa” Stokłosy” nie posiada żadnych praw do gruntów, na których posadowione są jej budynki mieszkalne !

2. co trzy lata zawierane są przez spółdzielnię SMB „Stokłosy” umowy dzierżawy z m.st. Warszawa, na coraz bardziej niekorzystnych dla mieszkańców spółdzielni warunkach.

3. została podjęta Uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2013 roku (sygn. akt: III CZP 104/12), z której wynika, że nie można zakładać ksiąg wieczystych dla lokali w budynku położonym na gruncie, do którego spółdzielni nie przysługuje własność albo użytkowanie wieczyste.

4. Prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz zbagatelizowała apel z lipca 2014 roku, podpisany przez trzy tysiące mieszkańców SMB „Stokłosy”, w którym zwrócono się o radykalne przyspieszenie działań i decyzji w sprawie oddania prawa do gruntu na rzecz spółdzielni – z punktu widzenia mieszkańców sprawy nadal stoją w miejscu.

5. w konsekwencji:

– nie sprzedasz nikomu swojego mieszkania, chyba że za gotówkę

– Twoje dzieci lub wnuki też będą miały problem ze sprzedażą mieszkania

– mieszkania w spółdzielni cały czas tracą na wartości

6. w budynkach SMB „Stokłosy” mieszka 10 tysięcy mieszkańców ale problem własności dotyka całej społeczności spółdzielczej Ursynowa.

W innych spółdzielniach też nie jest wesoło. W spółdzielni SMB „Osiedle Kabaty” niby właściciele mieszkań cieszą się, że mają własne mieszkania ale zapominają, że na gruncie Miasta Stołecznego Warszawy, czyli nie mają mieszkań.

Do następnego materiału o spółdzielczości zostawiam Państwa z dwoma pytaniami:

1. co się stanie z Waszymi mieszkaniami jak zbankrutuje niby Wasza spółdzielnia mieszkaniowa?

2. co się stanie z Waszymi mieszkaniami jak zbankrutuje Miasto Stołeczne Warszawa?

Spółdzielcy ! Walczmy o swoją własność!!!

Autor: Robert Grudziński

Źródło: http://ursynow.tv/wasze-a-jednak-nie-wasze/

********************************************************

Od witryny:

W artykule są wspomniane tylko dwie SM z Ursynowa, ale problem o którym on mówi dotyczy WSZYSTKICH SM z tej dzielnicy, ale nie tylko z tej. Świadomi mieszkańcy takich SM już od bardzo dawna starają się ten problem w jakiś sposób rozwiązać, jednak nie wiadomo dlaczego (podobno jak nie wiadomo dlaczego, to wiadomo doskonale dlaczego), do tej pory rozwiązanie nie zostało uskutecznione. Zaś zupełny marazm w tym temacie zapanował od kiedy rządy w Warszawie objęła obecna jej prezydent. Jak od dawna ta sprawa się toczy i jakie mogą być reperkusje w stosunku do osób zaangażowanych w jej załatwienie, obrazuje wyrok z 2009 r :

WYROK SA w sprawie z Ursynowa

I link w którym jest mowa o tym „jak to się stało”:

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=3E322DFC

 

 

 

 

Ruletka.

rsm

Zdąży Pan zanim stanie się najgorsze, czy perspektywa ewentualnych ofiar Pana nie wzrusza ?

fot. TVP3

http://tvp3.tvp.pl/25035054/24042016

Bez tytułu

http://katowice.tvp.pl/25491194/prokuratura-zbada-sprawe-rybnickich-wind

Doniesienie do prokuratury ws. Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej

 

Walne w Sosnowcu

Z zaprzyjaźnionej strony: http://lokator.manifo.com/

Żenujący spektakl zwany walnym,

czyli :

Jak zrobić z członków spółdzielni idiotów.

Screenshot_3SM „Hutnik”

W tym roku po raz kolejny Zarząd zdecydował o dopuszczeniu do walnego osób, które kompletnie nie są zainteresowane tym co dzieje się w spółdzielni. Tak więc obserwowaliśmy grupki młodzieży, właścicieli firm współpracujących z Hutnikiem, pracowników spółdzielni i kibiców Zagłębia Sosnowiec wypełniających salę w Expo do ostatniego miejsca. W pierwszej części walnego uczestniczyło 219 osób uprawnionych do głosowania , tymczasem na sali brakło miejsc siedzących, których było około 600.Wezwani przez członka spółdzielni funkcjonariusze Policji, którzy wyprowadzali grupkę młodzieży musieli tłumaczyć Prezesowi, że osoby te nie są uprawnione do przebywania w tym miejscu. Zaskakującym widokiem była grupa ochroniarzy, która czuwała przy Prezesie, a także ich ilość na samej sali. Dodatkowo dwa wozy patrolowe z ochroną stały na parkingu.

Zastanawia również sposób wyboru komisji, której zadaniem jest liczenie głosów oddanych podczas wyborów do Rady Nadzorczej. Po podaniu przez pracowników spółdzielni pięciu nazwisk, natychmiast padł wniosek o zamknięcie listy. Na każdej części walnego do tej komisji zostały wybrane osoby spośród pracowników, lub z najbliższego otoczenia Prezesa.

………

W materiałach na walne znajduje się wykaz działek do sprzedania (na dole strony), które jak twierdzi Zarząd S.M. Hutnik generują koszty. Spisano więc ponad 200 numerków i wrzucono na walne z prośbą o wyrażenie zgody na ich sprzedanie. Tyle, że pośród tych numerków jest wiele pozycji, które nie tylko nie generują kosztów, ale przynoszą spółdzielni konkretne pieniądze w postaci  opłat czynszowych za najem lokali, które spółdzielnia wynajmuje. Licząc po mocno zaniżonych cenach spółdzielnia straci miesięcznie około 30 000 zł z tytułu opłat czynszowych.

12983191_832519850187530_1994739836526964783_oSpośród działek proponowanych do sprzedaży naszym zdaniem należy odrzucić niżej wymienione:

– pawilon Stokrotka (przy targu)

– pawilon Detal-Market (na Kisielewskiego)

– pawilon PKO B.P. (przy Br. Mieroszewskich)

– pawilon po Poczcie ( ul. Kisielewskiego)

– parking strzeżony przy ul. Kieleckiej

– parking przy Przychodni Gwiezdna

– parking przy ul. Łomżyńskiej (ogrodzony przez mieszkańców)

– parking przy ul Kielecka 2,4,6

– działka pod budynkiem spółdzielni (po podziale sprzedać, za wyjątkiem działki z budynkiem spółdzielni)

Ale ponieważ wszystkie działki są wrzucone do jednego wora, to uchwałę należy odrzucić w całości.

panorama 1 Wiecej … »

Taka jedna SM …

Warszawa. Jedna z wielu warszawskich TYPOWYCH SM.

Poniższe zdjęcie obrazuje, jak taka  SM może wyglądać

„z kosmosu”:

Screenshot_2Natomiast poniższy wpis, będący „skrótem” odczuć mieszkańców takiej SM, pokazuje jak wygląda również „z kosmosu” wzięte zarządzanie tą SM:

Ustalenia protokołu z 15 grudnia 2015 r. z dokonanej przez ZR SM RP lustracji pełnej naszej Spółdzielni za okres 1 lipca 2012 – 30 czerwca 2015 zatrważają i potwierdzają to, o czym piszemy na tej stronie od lat.

Przed rozpoczęciem lustracji skierowaliśmy do prezesa ZR SM RP Jerzego Jankowskiego obszerne opracowanie, w którym opisaliśmy udokumentowane naruszenia prawa i niegospodarność w Spółdzielni. W reakcji na to Związek wydelegował do przeprowadzania badania dwoje lustratorów, którzy spędzili w Spółdzielni niemal trzy miesiące.

O czym mówi protokół z lustracji?

M.in. o tym, że zarząd Spółdzielni w okresie badanym – co najmniej do 30 czerwca 2015 r. – nie stosował się do swego bezwzględnego obowiązku, wynikającego z art. 4 ust. 41 usm, istniejącego już od 31 lipca 2007 r., prowadzenia odrębnie dla danej nieruchomości ewidencji i rozliczania przychodów i kosztów, co jest fundamentem prawidłowej gospodarki finansowej każdej spółdzielni mieszkaniowej, w tym prawidłowego wyznaczania wysokości opłat za lokale w jej zasobach. Tym samym nie został wykonany również wniosek po lustracyjny w tym samym zakresie, postawiony już w roku 2012 przez Krajową Radę Spółdzielczą.

Wieloletnie niestosowanie się przez Spółdzielnię do wymogów prawa i zaniechanie realizacji wniosków po lustracyjnych do czasu kolejnej lustracji, przeprowadzonej w roku 2015 przez Związek, świadczy o tym, że „działalność spółdzielni wykazuje rażące i uporczywe naruszenia prawa”, co zgodnie z art. 114 ustawy Prawo spółdzielcze może być przesłanką do wniosku o postawienie Spółdzielni w stan likwidacji.

Protokół z lustracji 2015 potwierdził i inne wskazywane przez nas zastrzeżenia co do braków i rażących nieprawidłowości w działalności Spółdzielni, jak choćby:

  • wadliwości obowiązujących w Spółdzielni aktów normatywnych lub braku regulaminów, nieodzownych dla prawidłowego funkcjonowania spółdzielni (vide np. brak regulaminu gospodarki finansowej);
  • nieprawidłowości, jakich dopuszczała się Spółdzielnia w zakresie zwoływania walnych zgromadzeń (naruszenie art. 83 usm), ich przygotowania (wadliwe listy uprawnionych do udziału w WZ i głosowania uchwał) i przebiegu tych walnych zgromadzeń;
  • niewywiązywania się zarządu i rady nadzorczej ze swych ustawowych i statutowych obowiązków, a więc niebadania przez RN wcześniejszych sprawozdań finansowych, dopuszczenia przez zarząd do ogromnych i stale rosnących kwot niezapłaconych Spółdzielni należności z tytułu opłat z lokale, wieloletniego braku windykacji tych należności, notoryczne angażowanie środków funduszu remontowego na finansowanie bieżącej działalności Spółdzielni;
  • nieróżnicowania opłat za lokale, ponoszonych przez członków Spółdzielni i osoby niebędące jej członkami;
  • niezgodnego z prawem trybu i sposobu sporządzania rocznych planów finansowo-gospodarczych i planów remontów, które tworzone są z opóźnieniem i dotyczą całej Spółdzielni, nie zaś – jak wymaga tego prawo – odrębnych nieruchomości;
  • niezgodnego z prawem terminu sporządzania rocznych sprawozdań finansowych oraz nieprawidłowego przedstawiania w sprawozdaniach finansowych wyników finansowych gospodarki zasobami mieszkaniowymi (GZM) w zakresie eksploatacji i innych przychodów z nieruchomości wspólnych oraz pożytków;
  • doprowadzania do wyniszczania majątku Spółdzielni – skandalicznie złego stanu technicznego jej budynków i urządzeń (uwaga NO: Spółdzielnia od lat podawała w rozliczeniach z mieszkańcami nieprawdziwe ilości zużytego ciepła, bo dopuściła do niedziałania urządzeń pomiarowych w węzłach cieplnych).

Protokół z lustracji wskazywał też, że Spółdzielnia nie jest w stanie nawet wykazać, ilu ma członków i które to osoby, nie prowadzi rejestru lokali, dla których założone zostały oddzielne księgi wieczyste (takich lokali jest tu większość), czym rażąco od lat łamie art. 176 UoSM, od lat również kardynalnie wadliwie rozlicza się z mieszkańcami poprzez ustalanie opłat w wysokości jednakowej dla wszystkich odrębnych jej nieruchomości, zamiast ustalać te opłaty na podstawie wyniku GZM tych nieruchomości, którego jednak Spółdzielnia, z powodu wieloletniego łamania art. 4 ust. 41 usm, nie była dotąd w stanie ustalić. Postępuje ciągłe niszczenie mienia i niegospodarność, co jest działaniem na szkodę Spółdzielni i jej członków. Protokół z lustracji wskazuje, że „W dokumentach pokontrolnych z przeprowadzonego przeglądu [dokonanego jesienią 2015 r.] ujętych zostało bardzo wiele krytycznych stwierdzeń uwag i spostrzeżeń świadczących o niedostatecznym stanie technicznym wszystkich 3-ch budynków i potrzebie wykonania wielu prac i robót w celu jego poprawy. […] Potrzebę wykonania większości robót we wnioskach pokontrolnych zakwalifikowana została do wykonania w II-gim stopniu pilności tj. „niezwłocznie” przy 5-cio stopniowej skali kwalifikacji”. Dopuszczenie przez zarząd i radę nadzorczą do takich nieprawidłowości w gospodarowaniu mieniem, skutkującym jego wyniszczeniem, znalazło też wyraz w „Ocenie po lustracyjnej z 15 marca 2016 r.”, gdzie Związek podał: „Lustracja wykazała nieprawidłowości w sprawowaniu przez Spółdzielnię nadzoru technicznego nad zasobami, ustalaniu potrzeb remontowych i dokumentowaniu tych czynności. Ustalono, że książki obiektów budowlanych założone zostały na wszystkie eksploatowane przez Spółdzielnię budynki, jednak nie zawierają one kompletnych wpisów dotyczących przeprowadzonych przeglądów, wynikających z art. 62 prawa budowlanego.

Po zakończeniu lustracji prezes Związku Jerzy Jankowski w piśmie do nas podał: „Związek podzielił przedstawioną w Państwa pismach krytyczną ocenę Spółdzielni i w liście po lustracyjnym wskazał na konieczność podjęcia w trybie pilnym działań naprawczych, niezbędnych dla kontynuowania działalności Spółdzielni.” Z pisma tego wynika, że w ocenie po lustracyjnej Związek postawił Spółdzielni do pilnej realizacji aż 27 wniosków po lustracyjnych, wynikających z Protokołu z lustracji. Liczba wniosków po lustracyjnych świadczy o ogromnej skali nieprawidłowości, do jakich doszło w Spółdzielni, przy czym Związek podkreśla, że protokół lustracji i ocena wskazują tylko te nieprawidłowości w pracy Spółdzielni, które były możliwe do ustalenia na podstawie dostępnych dokumentów”.

************************************

Całość tutaj:

https://naszeosiedle.warszawa.pl/2016/05/22/projekt-uchwaly-czlonkowskiej-o-przyjeciu-wnioskow-polustracyjnych-storpedowany-w-interesie-indoletnego-zarzadu/

 

Atrapa Walnego.

Gratulujemy redaktorowi Rafałowi Wolnemu rzetelnego warsztatu dziennikarskiego.

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2013/02/walne-zgrom-2016.pdf

Okin. 1

Okin 2

Onin 3

List otwarty

Screenshot_1Całość: List otwarty do posłów

Temat na czasie.

Screenshot_1SKM_C3110160512085100