AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Rozliczenie CWU

Przedstawiamy z zaprzyjaźnionej strony bardzo dobry przykład okradania mieszkańców SM na opłatach za CIEPŁĄ WODĘ UŻYTKOWĄ.

http://slonecznystok.pl/spoldzielczosc/interwencje/item/1511-porownanie-rozliczenia-cieplej-wody-dokonanego-przez-bsm-oraz-ustawowego-przyklad-reklamacji.html

„Porównanie rozliczenia ciepłej wody dokonanego przez BSM oraz ustawowego. Przykład reklamacji

Poniżej tabela zawierająca porównanie rozliczenia kosztów ciepłej wody według systemu spółdzielni BSM oraz zasad ustawowych określonych w art. 45a prawa energetycznego.

Poniżej przykładowe rozliczenie kosztu podgrzania wody wykonane przez spółdzielnię BSM


Wnioski:

W systemie rozliczenia ciepłej wody zastosowanym przez zarząd BSM opłata za wodę narasta proporcjonalnie do metrażu lokalu. Różnica staje się drastyczna w szczególności w przypadku większych lokali z odnotowanym małym zużyciem ciepłej wody.

Artykuł 45a prawa ustawy prawo energetyczne zobowiązuje zarządcę do rozliczenia kosztów podgrzania wody na podstawie wskazań wodomierzy w lokalu, ewentualnie w oparciu o liczbę domowników. Art. 45a nie przewiduje naliczania opłaty proporcjonalnie do metrażu lokalu.

W omawianym przypadku na wysokość opłaty za ciepłą wodę dodatkowo rzutuje procentowy udział kosztu określonego jako tzw. koszty stałe. Im wyższe koszty stałe dla budynku (liczone proporcjonalnie do metrażu lokalu) tym wyższa opłata za wodę – niezależnie od jej rzeczywistego zużycia. W konsekwencji takiego pozaustawowego rozliczenia – wbrew założeniom ustawodawcy o kształtowaniu energooszczędnych zachowań – użytkownik nie ma motywacji do racjonalnego gospodarowania wodą, bowiem naliczana tym systemem opłata przestaje zależeć od realnego zużycia wody.

Reasumując: dokonane rozliczenie jest sprzeczne z art. 45a ustawy prawo energetyczne, co daje użytkownikowi lokalu podstawę do żądania korekty rozliczenia kosztów zużycia ciepłej wody i naliczenia opłaty zgodnie z art. 45a – na podstawie wskazań wodomierza lub liczby domowników.

Oprócz żądania korekty rozliczenia, właściciele lokali mają obowiązek interesować się kosztami zakupu ciepła do ogrzewania oraz podgrzania wody. Znowelizowany art. 45a umacnia prawa właścicieli i członków SM, gdyż zobowiązuje zarządcę do ograniczania nadmiernego zużycia ciepła w budynku. W przypadku stwierdzenia zużycia powyżej 0,4 GJ na m3 kubatury budynku lub 0,3 GJ w odniesieniu do m3 przygotowanej ciepłej wody – zarządca jest zobowiązany podjąć działanie redukujące energochłonność nieruchomości, poprzez np. modernizacje instalacji, docieplenia oraz redukcję zbędnej mocy zamówionej.

By skuteczniej dyscyplinować zarządcę do gospodarki zgodnej z art. 45a upe i oczekiwaniami mieszkańców, niezbędne jest żądanie dokumentów umożliwiających analizę kosztów, tj. umowy na dostawę energii cieplnej oraz faktur wystawionych przez dostawcę w sezonie grzewczym. By rzetelniej ocenić rozliczenia zarządcy uzasadnione jest żądanie umowy oraz faktur za trzy ostatnie sezony grzewcze. Zapoznanie się z danymi dotyczącymi m.in. mocy zamówionej dla budynku oraz rzeczywistego zużycia ciepła pozwoli na precyzyjniejsze formułowanie zaleceń dla zarządcy.

Podstawa prawna żądania faktur i umów: artykuł 8[1] ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Art.  8[1].   

  1. Członek spółdzielni mieszkaniowej ma prawo otrzymania odpisu statutu i regulaminów oraz kopii uchwał organów spółdzielni i protokołów obrad organów spółdzielni, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi.
  2. Koszty sporządzania odpisów i kopii tych dokumentów, z wyjątkiem statutu i regulaminów uchwalonych na podstawie statutu, pokrywa członek spółdzielni wnioskujący o ich otrzymanie.
  3. Statut spółdzielni mieszkaniowej, regulaminy, uchwały i protokoły obrad organów spółdzielni, a także protokoły lustracji i roczne sprawozdanie finansowe powinny być udostępnione na stronie internetowej spółdzielni.

By uzyskać wgląd do faktur i umów należy złożyć (lub wysłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru) za pokwitowaniem odbioru pisemny wniosek, wskazując rodzaj dokumentów do wglądu oraz jednocześnie wyznaczając zarządowi termin na ich przygotowanie i udostępnienie.

W przypadku faktur i umowy na dostawę ciepła do jednego bloku wystarczającym czasem jest wyznaczenie 7 dni. Wskazanie terminu we wniosku jest niezbędne bowiem ustawodawca tego nie określa, więc nieuczciwe zarządy spółdzielni co do zasady próbują utrudniać i odwlekać udostępnienie dokumentów poprzez opieszałość albo nieodpowiadanie na wnioski.

Zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych zarząd SM nie może bez uzasadnionej przyczyny odmówić osobie uprawnionej (członek spółdzielni) dokumentów wymienionych w art. 8[1]. Wszelkiego rodzaju odmowy uzasadniane np. „tajemnicą handlową”, „niewyrażeniem zgody przez wystawcę faktury” itp. są bezprawne. Przy takim zachowaniu zarządu należy wysłać ponowne wezwanie do udostępnienia dokumentów z ostrzeżeniem o skierowaniu wniosku o ukaranie na podstawie art. 27³ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w przypadku dalszego nieudostępniania dokumentów.

Zarząd spółdzielni nie może żądać absolutnie żadnych opłat za przygotowanie dokumentów oraz za sam wgląd, czy samodzielne fotografowane (skanowanie). Może co najwyżej domagać się opłaty za sporządzenie kserokopii – ale i tak w stawce nie wyższej niż rzeczywisty koszt materiałów (zrzeszeni członkowie SM są współwłaścicielami majątku a SM nie może zarabiać na członkach). Jeżeli w odpowiedzi władz SM na wniosek o udostępnienie pojawią się wymienione bezprawne warunki należy je zinterpretować jako formę odmowy udostępnienia dokumentów – i adekwatnie, oprócz ścieżki cywilnej (wniosek do sądu KRS o zobowiązanie do udostępnienia), złożyć na policję wniosek o ukaranie na podstawie art. 27³ ustawy o spółdzielniach.

Poniżej brzmienie 27³ w zakresie dotyczącym sankcji za nieudostępnianie dokumentów:

Art.  27³.

Kto, będąc członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej, pełnomocnikiem, albo likwidatorem, wbrew obowiązkowi dopuszcza do tego, że spółdzielnia:

1) nie udostępnia członkowi spółdzielni mieszkaniowej odpisów oraz kopii dokumentów, o których mowa w art. 81,

2) nie rozlicza kosztów budowy lokalu w terminach, o których mowa w art. 10 ust. 3 albo art. 18 ust. 4

– podlega karze grzywny.

Autor: Stanisław Bartnik. tel. 605 24 98 27, e-mail. stanislawbartnik@slonecznystok.pl”

***************************************

Na stronie z której jest powyższy artykuł, są pod nim umieszczone GOTOWE wnioski do pobrania, aby móc zakwestionować rozliczenie naszego rachunku za CWU.

Jak nie kijem, to pałką.

Jak nie kijem to pałką

UZURPATOR u władzy?

Z spółdzielczej strony www:

http://osiedlezaciszewaw.pl/

„QUIZ WIEDZY O JERZYM

Do redakcji wpłynął list od Spółdzielcy, który na łamach czasopisma Osiedle Zacisze – moja mała ojczyzna publikujemy:

Ktokolwiek wie, że Jerzy Jankowski jest członkiem jego spółdzielni mieszkaniowej niech niezwłocznie zgłosi ten fakt na forum. Obawiamy się że krajowe SM-y zostaną pozbawione nietuzinkowego przywództwa.

Szanowni Spółdzielcy!
Dziś rozpoczyna się Krajowy Zjazd największego w Polsce związku rewizyjnego SM-ów czyli ZRSM RP.

Zgodnie z rejestrem sądowym do zarządu ZRSM RP wchodzą m. in.: J. Jankowski, Rosiak.

Zgodnie ze statutem ZRSM RP:

par. 26 1.

Zarząd składa się z 3 do 5 członków. Na czele zarządu stoi prezes, który kieruje jego pracami.

Członkami Zarządu mogą być tylko członkowie zrzeszonych organizacji spółdzielczych lub przedstawiciele osób prawnych będących członkami tych organizacji.

W razie gdy członek Zarządu po jego wyborze nie spełnia wymogów, o których mowa w ust. 2 Rada Nadzorcza odwołuje tego członka Zarządu. 

Oczywiście kadencja zarządu ZRSM RP nie została określona w statucie, więc Panowie: Jankowski i Rosiak pełnią ją dożywotnio. Na pewno służy to polskiej spółdzielczości mieszkaniowej zrzeszonej w ZRSM RP, bo jakże by inaczej. To największy związek w kraju największa siła, a Pan Jankowski, dla wielu pokoleń,  jest przecież najbardziej znanym działaczem SM-ów.  Skutecznym w swym działaniu, bo nieusuwalnym.

Statut ZRSM RP również nie daje prawa do odwołania któregokolwiek z tych Panów przez Krajowy Zjazd ZRSM RP w razie gdyby Krajowy Zjazd RSM RP nie udzielił któremukolwiek z nich absolutorium.

Szkoda, że podstawowe przepisy UPS i międzynarodowe standardy spółdzielczości  nie były punktem wyjścia dla kreatorów statutu ZRSM RP.

Ale to pewnie jest efektem przypadku.

W świetle ogromnego zaangażowania J.Jankowskiego w „obronę” polskiej spółdzielczości mieszkaniowej – dla nas, szarych spółdzielców – ważnym byłoby ustalić, którą to ze spółdzielni mieszkaniowych Pan Jerzy Jankowski zaszczyca swoim członkostwem. 

JankowskiMoże jedną z tych, której członkami jesteśmy także i my. Przypomnijmy sobie, czy na walnych zgromadzeniach którejkolwiek z naszych spółdzielni Pan Jerzy Jankowski był obecny i głosował w charakterze członka, wykazał swoją spółdzielczą aktywność?

Oczywiście, jak wskazuje statut ZRSM RP, ta spółdzielnia, której członkiem jest J. Jankowski winna być zrzeszona w ZRSM RP. Na pewno, jako członek SM, jego osoba wpływałaby pozytywnie na funkcjonowanie tej SM i uwalniałaby ją od patologii, tak dobrze nam znanych.

Warto byłoby zatem ażeby delegaci na Krajowy Zjazd ZRSM RP wystąpili do Pana Jankowskiego, tuż przed głosowaniem w sprawie udzielenia mu absolutorium przez Krajowy Zjazd, ażeby pochwalił się, w której SM zrzeszonej w ZRSM RP jest członkiem i którą, ze znanym sobie i nam zaangażowaniem, „uwolnił” od patologii.

Po nowelizacji USM winien mieć w tej spółdzielni którekolwiek z praw wymienione w art 3 USM.

Jeżeli zaś nie miałby takiego prawa i nie był członkiem żadnej SM, to  nie powinien zasiadać „dożywotnio” w zarządzie ZRSM RP, a nowo wybrana RN ZRSM RP, wybór będzie się na Krajowym Zjeździe, winna go  z tej „dożywotniej” funkcji w zarządzie niezwłocznie odwołać.

Takie powinny być skutki statutowego działania organów ZRSM RP. Jakie będą – zobaczymy! Zachęcam tym samym do monitorowania obrad Krajowego Zjazdu ZRSM RP.

Bynajmniej nie ze złośliwości, ale z ciekawości, chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że jeżeli Jerzy Jankowski nie pełniłby funkcji w ZRSM RP, co mogłoby nastąpić w efekcie jego odwołania z zarządu ZRSM RP przez nową uczciwą, wybrana na dniach radę nadzorczą ZRSM RP na tej podstawie, że Jankowski nie jest członkiem żadnej zrzeszonej w ZRSM RP spółdzielni mieszkaniowej, to wątpliwym stanie sie jego członkostwo w Zgromadzeniu Ogólnym Krajowej Rady Spółdzielczej, a tym  samym sprawowane przez niego prawie „dożywotnio” przewodniczenie temu organowi.

Obserwujmy zatem co się wydarzy.

Albowiem zwykłe statutowe działanie Krajowego Zjazdu i wybranej przez niego rady nadzorczej ZRSM RP może pozbawić polską spółdzielczość mieszkaniową lidera wszechczasów

 Co wtedy? Jak żyć?

Aby ukoić moje nerwy, zachęcam do wypowiedzi tych spółdzielców, którzy widzieli/słyszeli Pana Jerzego Jankowskiego na walnym zgromadzeniu swojej spółdzielni mieszkaniowej.

W ten sposób być może uda nam się wykluczyć podejrzenie, że Pan Jerzy Jankowski nie dysponuje uprawnieniami członkowskimi w żadnej z zrzeszonych w ZRSM RP spółdzielni mieszkaniowych.

Członek SM”

Prezesy BALUJĄ

„Spółdzielnia Bródno świętuje 40-lecie,

a jej mieszkańcy pikietują”.

spoldzielnia-mieszkaniowa-sm-brodno-krasnobrodzka-800x445„Dziś pod Teatrem Rampa będzie bardzo uroczyście i trochę gorąco. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Bródno” powstała w 1977 roku w wyniku podziału RSM „Praga”. Dzisiaj SM „Bródno” jest największą spółdzielnią w Warszawie (ma aż 26 tysięcy członków) i jedną z największych w Polsce. Ma też spore wpływy polityczne – od kilku lat spółdzielnia w koalicji z Platformą Obywatelską rządzi warszawską dzielnicą Targówek, a jej prominentny działacz jest równocześnie burmistrzem Targówka.

W tej sytuacji nie dziwi, że spółdzielcy z Bródna mają powody do zadowolenia i świętowania. Dlatego w piątek 20 października o godzinie 17 SM “Bródno” organizuje z okazji swojego 40-lecia wielką galę w wynajętym na tę okazję Teatrze Rampa. Planowany jest m.in. występ kabaretu.

Jednak impreza odbędzie się w cieniu protestu mieszkańców tej samej spółdzielni.

Grupa mieszkańców SM Bródno od dłuższego czasu głośno protestuje przeciwko metodom zarządzania organizacją i zapowiada dziś pikietę pod teatrem w trakcie jubileuszu. Dalej protestujący nie wejdą, gdyż władze spółdzielni nie zaprosiły na uroczystości zwykłych mieszkańców – są one organizowane dla działaczy.

Do bródnowskich aktywistów dołączyli członkowie partii Razem na Targówku, którzy uważają, że spółdzielnia jednak nie ma czego świętować.

W ostatnim czasie działania spółdzielni wzbudzały sporo kontrowersji. Rok temu spółdzielnia zniszczyła podwórko przy ul. Suwalskiej 26/28 w związku z planowaną inwestycją Bródno Centrum. Wycięto drzewa pod miejsca parkingowe zanim jeszcze uzyskano pozwolenie na budowę nowych bloków (i wciąż nie zostało ono wydane). Głośno było również o inwestycji Różopol -Bródno, po tym jak na targowek.info ujawniliśmy, że bardzo wiele lokali w tym nowoczesnym budynku zostało sprzedanych działaczom spółdzielni. Mieszkańcy spółdzielni skarżą się także na nie transparentność działań i sute zarobki przyznawane sobie przez działaczy SM „Bródno”.

Warszawski okręg partii Razem współorganizuje z bródnowskimi aktywistami spotkania mieszkańców oburzonych metodami działania władz spółdzielni. Dotychczas odbyły się cztery – na ostatnim spotkaniu pojawiło się ponad 120 osób. Dzisiejsza pikieta podczas obchodów 40-lecia Spółdzielni jest kolejnym etapem konfliktu mieszkańców z władzami spółdzielni. I nie ostatnim. Aktywiści zapowiadają dalsze akcje i przygotowują się do wyborów nowej rady nadzorczej SM “Bródno” w czerwcu 2018 roku.”

 

Materiał z : http://www.targowek.info/

http://www.targowek.info/2017/08/walne-do-zmiany-polemika-czlonkow-spoldzielni-brodno/

 

 

U Bodnara…

trzeba zrobić porządek.

RPO - Adam Bodnar

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar

Skandaliczną odpowiedź otrzymała z biura Rzecznika Praw Obywatelskich p. Krystyna Rudol,

krystyna-rudol

która została ograbiona  przez  Czarnkowską Spółdzielnię Mieszkaniową z perfidnym udziałem poznańskiego wymiaru. Pani Krystyna jest  klasycznym przykładem small  biznesu złupionego przez zepsuty do szpiku kości układ  zarządów spółdzielni mieszkaniowych z machiną sądową.  Co się w tej sprawie działo przez niemal ćwierć wieku i ilu sędziów i obrońców z urzędu, którzy też są przecież częścią wymiaru sprawiedliwości, upaprało w tej sprawie  swoje ręce,  to jest po prostu

zgroza

A teraz jeszcze infekuje tą sprawą swój prestiż Urząd  Rzecznika Praw Obywatelskich. W odpowiedzi, której udzielił p. Krystynie główny specjalista mgr. Artur Jakimiuk jest tylko jedno zdanie prawdy, to zaznaczone ramką w kolorze czerwonym:

Rzecznik 1 — kopia

Rzecznik 2 — kopia

Reszta to dwie strony bredzenia, kluczenia i mącenia, którego celem jest spławienie niepodważalnych obywatelskich racji:

http://temidacontrasm.info/arogancja-wladzy-4/

jolanta-czajka-balon

SSO Jolanta Czajka- Bałon

Wprowadziliśmy do wyszukiwarki imię i nazwisko, żeby sprawdzić kim jest osoba w urzędzie powołanym dla obrony praw obywatelskich, która osłania złą wiarę w  działaniu urzędu powołanego do sprawiedliwej ochrony prawa i praworządności  oraz jaki był dotychczasowy przebieg jej kariery zawodowej. Pierwszy link jaki wyrzuciła wyszukiwarka jakby wiele tłumaczy:

https://www.salon24.pl/u/domniemanieniewinnosci/510185,czym-skorpka-za-mlodu-czyli-sedziowska-mentalnosc

Z Bodnarem też trzeba zrobić porządek, bo jaki szef taki urząd.

Coś mu się pomieszało i zamiast obywatelskich, zaczyna pilnować interesów korporacyjnych. Wróble ćwierkają, że bardzo się zaprzyjaźnił z naszą wierchuszką i na zlecenie Jankowskiego  w najbliższym czasie z biura rzecznika do Trybunału ruszy skarga o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych zapisów ostatniej noweli ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.  Nawiasem mówiąc z noweli z dnia 14 czerwca 2007r ( Dz.U. nr 125 poz. 873)  nasza Centrala rękami Trybunału przy udziale takich instytucji jak Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, Sądy, i różne grupy poselskie wykosiła cała masę przepisów służących interesowi szeregowych członków spółdzielni mieszkaniowych. Jak widać polka zaczyna się od nowa.

Mamy nadzieję, że aktualny Trybunał nie będzie, jak poprzedni, na swojej  stronie internetowej chował personaliów wnioskodawców, bo my chcemy wiedzieć, kto nam szkodzi.

„NIE-rządy prezesów”

W zasadzie nawet nie będziemy komentować bo po co.

To samo się komentuje

PrzechwytywanieMorena 1Morena 2

********************************************

Od witryny:

W wyniku wojny „buldogów prezesowskich”, w tej LWSM już prawie nie zostało nic co mogli by jeszcze zawłaszczyć. A w najbliższym czasie wyrokiem sądu, ta LWSM będzie też pozbawiona Rady (nie)Nadzorczej.

Zimne kaloryfery w „Hutniku”.

likwidacja-800x445

„Kpiny z mieszkańców! Zimne kaloryfery w blokach „Hutnika”

Od 22 września br., w zasobach spółdzielniach OSM i „Krzemionki”, zaś  od 25 września br. także w zasobach – OTBS-u rozpoczął się tegoroczny sezon grzewczy. Niestety, w piątek, 29 września br., na zimno w domach skarżyli się nasi czytelnicy, mieszkańcy bloków SM „Hutnik”. Tymczasem temperatura o 5.00 wynosiła zaledwie 6 stopni Celsjusza.
-Skończyłem 80 lat i cierpię na kilka poważnych schorzeń – skarżył się jeden z interweniujących. Zimno bardzo mi doskwiera szczególnie nocami. Meteorolodzy  straszą jeszcze nadchodzącymi przymrozkami. Dzwoniłem do osiedlowej administracji, powiedziano mi, że władze spółdzielni „Hutnik” już 27 września br. wystąpiły o włączenie ciepła. Za jego brak odpowiada teraz MEC. Nie wiem, czy jest to prawda. Nie czuję się na siłach, aby to skonfrontować z drugą stroną. Dlatego proszę o to redakcję.
Z pytaniem naszego czytelnika zwróciliśmy się do dyrekcji MEC-u. Oto  nadesłane w tej sprawie oświadczenie prezesa Dariusza Wojtasa oraz wiceprezesa Artura Łakomca.
-Miejska Energetyka Cieplna Sp. z o.o. w Ostrowcu Świętokrzyskim oświadcza, że zasady dostaw energii cieplnej do zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” reguluje Ustawa prawo energetyczne oraz zawarta pomiędzy stronami umowa handlowa –napisano w piśmie podpisanym przez prezesa Dariusza Wojtasa oraz wiceprezesa Artura Łakomca. Zgodnie z zapisami prawa, w przypadku wystąpienia zaległości płatniczych, spółka ma prawo wstrzymać dostawy ciepła. Mając jednak na uwadze społeczny charakter odbiorcy ciepła Zarząd MEC przedstawił Zarządowi SM „Hutnik” ograniczone do minimum warunki, po spełnieniu których MEC uruchomi niezwłocznie ogrzewanie w budynkach spółdzielni. W konsekwencji podanie ciepła dla mieszkańców jest w kompetencji Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”.”

***********************************

Witryna przypomina:

O ubiegłego roku, konta SM „Hutnik” są zajęte przez komornika.

Jednak od wejścia w życie nowelizacji UoSM z 20 lipca br, NIE MA ON PRAWA ZAJMOWAĆ WPŁAT DOKONYWANYCH PRZEZ MIESZKAŃCÓW NA POKRYCIE KOSZTÓW DOSTAWY MEDIÓW.

Informacja z : https://ostrowiecka.pl/2017/09/29/kpiny-z-mieszkancow-zimne-kaloryfery-w-blokach-hutnika/

Przedstaw się Mr Red!

Zasłonięta twarz

Ten kto działa w dobrej wierze nie musi chować swojej twarzy.

Skrzynki pocztowe mieszkańców  warszawskich spółdzielni mieszkaniowych zasypane zostały w tym tygodniu  wrześniową edycją  publikatora pod popularną nazwą KURIER wydawanego przez  Krajową Oficynę Wydawniczą

Kurier

Z publikacji  wynika, że gazeta jest kolportowana przez zarządy spółdzielni mieszkaniowych i  ( pewnie dla ocieplenia  jej reputacji)  przez zarządy wspólnot mieszkaniowych.

Cały materiał publikatora został poświęcony  tematyce zmian świeżo wprowadzonych ostatnią nowelą ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych  a także w większości tym  zmianom, które  zostały w pierwszej połowie bieżącego roku zgłoszone  przez KP Kukiz’15 (druk nr 1533) i wiszą nad naszą wierchuszką w  ścieżce legislacyjnej jak ten miecz Damoklesa. Owa perspektywa spędza sen z powiek  wirtuozom polskiego ruchu spółdzielni mieszkaniowych i, jak nie trudno się domyśleć, inspiruje ich do obrony  swoich intratnych stołków.

Większość  reportaży w tym wydaniu gazety opatrzona została anonimowym podpisem Red.   Wiemy co to oznacza. To oznacza chowanie tożsamości autora przekazu informacyjnego  za zapewniającą ochronę jego wątpliwym intencjom dymną  zasłoną pt. Redakcja.

A czemu się chowa? Chowa się bez wątpienia dlatego, że jego informacje to pieniące się kaskady wierutnych kłamstw i kosmicznych bzdur, których celem jest indoktrynacja odbiorców. Po stylu w jakim prowadzona jest ta strategia bez trudu rozpoznajemy jej autora.  Szczególnie  znana jest nam  esencja jego dydaktycznej   intuicji wyrażająca się w popularyzowanym  na łamach gazety  poglądzie , że cyt: ”mały jest piękny ale  duży więcej może” serwowanym nam przy  okoliczności różnych  szkoleń, konferencji i spotkań.

Mistrzostwem  w sztuce wykorzystywania przez tego GRACZA niskiej kultury prawnej swoich chlebodawców  jest reportaż pt. „Spółdzielczość mieszkaniowa na krawędzi”:

DSC06699

DSC06700

Ale ponieważ dla upozorowania swojej wiarygodności Redowi potrzebne  jest oparcie w środowisku spółdzielczym, więc prezentuje nam swoje służby specjalne w eseju pt: „Spółdzielcy protestują”:

Spółdzielcy protestują

I kogo my tam widzimy:

Stowarzyszenie spółdzielców mieszkaniowych i zarządców nieruchomości „Konfederacja Warszawska” a we  władzach tej szacownej organizacji pozarządowej figury w organach  spółdzielni mieszkaniowych niechlubnie  prezentujących się na łamach naszej witryny:

http://www.krs-online.com.pl/stowarzyszenie-spoldzielcow-krs-127685.html

 Ryszard Sołtysiak – były prezes  SBM JARY  w Warszawie

https://www.imsig.pl/szukaj/osoba,RYSZARD,SO%C5%81TYSIAK,eeeb89ffb9b

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2013/02/WYROK-Rutkowska-i-Sawicki.pdf

Zbigniew Gawron – aktualny prezes  SBM ZACHÓD

http://sbmzachod.pl/pages/zarzad

https://temidacontrasm.info/znacie-tego-faryzeusza/

http://temidacontrasm.info/tw-wlatcy-spoldzielczosci/comment-page-1/

Helena Pośpieszyńska – Głowna Księgowa SBM IMIELIN, członek rady nadzorczej SBM „Osiedle Kabaty”,  lustrator i szkoleniowiec Krajowej Rady Spółdzielczej

https://www.smbimielin.pl/2_o_nas

http://www.smb-osiedlekabaty.pl/wladze/rada-nadzorcza/

Maria Pawelec — kopia

Zawiadomienie o przestępstwie.

http://temidacontrasm.info/mroczny-kraj/

http://kcrp.pl/nasza-kadra/detail/14/1/helena-pospieszynska

Stowarzyszenie Mieszkańców „ Grunt to Warszawa”  które prowadzi:

http://gruntowa.waw.pl/index.php?str=organy

Barbara Różewska, lustrator na liście Krajowej Rady Spółdzielczej:

http://temidacontrasm.info/perly-i-kule/

Jak widać mamy do czynienia z armią biegłych, którzy perfekcyjnie opanowali instrument  prania mózgów swoich chlebodawców i ekskluzywnie żyją ze swojego rzemiosła. Są świetnie zorganizowani włącznie z zabezpieczeniem środków finansowych  niezbędnych do prowadzenia misji indoktrynacji spółdzielczej masy. Środki te pochodzą oczywiście z naszych kieszeni:

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Uchwa%C5%82a-i-regulamin-Funduszu-Promocji-Sp%C3%B3%C5%82dzielczo%C5%9B%C4%87i-.pdf

Łączna wartość majątku jakim zarządzają wszystkie polskie spółdzielnie mieszkaniowe jest tajemnicą  ściśle chronioną przez naczelne organy ruchu spółdzielczego. Autor artykułu pt. „Spółdzielczość mieszkaniowa na krawędzi”   informuje, że majątek spółdzielni mieszkaniowych szacuje się na ok. 500 miliardów zł. Wg naszych szacunków kwota ta dotyczy wyłącznie wartości wszystkich lokali mieszkalnych jakimi zarządzają spółdzielnie mieszkaniowe. A spółdzielnie mieszkaniowe dysponują przecież jeszcze ogromnym majątkiem sfinansowanym ze środków członków spółdzielni, który służy do użytku wspólnego i na który składają się takie składniki jak: lokale użytkowe, kotłownie, domy kultury, parkingi,  place zabaw, boiska sportowe, niezabudowane działki gruntowe i inne. Wartość tej części spółdzielczego majątku autor pominął milczeniem.

Wartość majątku spółdzielczego

Roczny budżet spółdzielni mieszkaniowych szacuje się na:

Roczny budżet spółdzielni a Państwa - 400 mld

Spółdzielnie mieszkaniowe dysponują więc przepotężnym majątkiem sfinansowanym przez swoich członków. To rzeczywiście łakomy kąsek Mr Red. Tyle, że nie dla działaczy spółdzielczych, tylko dla spółdzielczej nomenklatury. Dlatego podtrzymujemy rozwiązania zawarte w druku 1533 bo uważamy, że pora się rozstać z reżyserami zasad spółdzielczych prezentującymi pogląd, że uwłaszczenie spółdzielców na majątku, który powstał z ich prywatnych środków finansowych,  okradnie  i zniszczy polski ruch spółdzielczy.

************************************

„Red” czyli „czerwony”. Z czymś nam się to chyba kojarzy?

„ŁAPAJ ZŁODZIEJA !!!”

Prawie rok temu umieściliśmy na witrynie wpis, w którym zastanawialiśmy się nad kondycją moralną funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, w świetle nazwania się przez nich samych „kastą nadzwyczajnych ludzi.”

„KASTA „BRAMINÓW””

Tak się złożyło, że tego samego dnia, tylko znacznie wcześniej, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański poinformował na konferencji prasowej, że 12 osobom związanym ze Śródmiejską Spółdzielnią Mieszkaniową w Warszawie zarzucono wyrządzenie w mieniu Spółdzielni w latach 2012-2014 szkód majątkowych sięgających łącznie blisko 40 mln zł, a także narażenie Spółdzielni na niebezpieczeństwo wyrządzenia szkód o wartości ok. 118,5 mln zł.

pieniążkiFragment oświadczenia:

„..Nowe lub zmienione zarzuty usłyszeli :

  1. a) czterej byli członkowie zarządu Spółdzielni tj. Krystyna R. – 30 zarzutów, Agnieszka Ch. – 4 zarzuty, Jacek S. – 9 zarzutów, Władysław Ś. – 2 zarzuty,
  2. b) przewodniczący rady nadzorczej Wojciech M. (1 zarzut),
  3. c) pełnomocnik i członek rady nadzorczej adwokat Marcin M. (9 zarzutów, w tym 3 zarzuty za przywłaszczenie mienia znacznej wartości oraz 6 zarzutów za wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach)
  4. e) Rafał Ch. – mąż członka zarządu Spółdzielni (2 zarzuty),
  5. f) przedsiębiorca Andrzej K. (4 zarzuty).
  6. g) Teresa W., która wspólnie z Krystyną R. złożyła poświadczający nieprawdę wniosek o wpisanie jej do KRS jako członka zarządu Spółdzielni (przestępstwo z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 272 kk),
  7. h) emerytowana notariusz Mirosława S. (2 zarzuty niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przy sporządzaniu aktów notarialnych, tj. za popełnienie przestępstw z art. 231 § 2 kk).

W toku śledztwa podejrzanym zarzucono popełnienie łącznie 79 przestępstw na szkodę Spółdzielni.

Wobec Krystyny R. i Marcina M. zastosowano dozory Policji oraz zakazy opuszczania kraju, a Marcina M. dodatkowo zawieszono w wykonywaniu zawodu adwokata. Wobec podejrzanych stosowane są zabezpieczenie majątkowe w postaci hipotek i zajęć rachunków bankowych na łączną kwotę 27 mln zł.

Za przestępstwa zarzucone podejrzanym grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności….”

Tutaj CAŁOŚĆ tego komunikatu:

http://warszawa.po.gov.pl/pl/main/komunikat/id/469/alias/sledztwo_w_sprawie_nieprawidlowosci_w_dzialalnosci_srodmiejskiej_spoldzielni_mieszkaniowej.html

I to był NEWS , który natychmiast podały wszystkie media o zasięgu ogólnokrajowym, tak papierowe jak i elektroniczne. To był również NEWS, który ilustrował tezy zawarte w naszym wpisie. Ponieważ niestety spóźniliśmy się z podaniem tej informacji, wykorzystaliśmy do zaprezentowania jej, fragment jednej z publikacji internetowych przytaczając go dosłownie, oczywiście w cudzysłowie i podając linka do całości tej publikacji będącej „źródłem”. Tą publikację uzupełniliśmy tylko ZANONIMIZOWANĄ fotografią osoby reprezentującej tą „nadzwyczajną kastę” w tym komunikacie Prokuratury.

maciej-maminskiNIGDZIE NIE UŻYLIŚMY (znanego nam) NAZWISKA TEJ OSOBY.

„POKŁOSIEM” tego wpisu były informacje docierające do nas od ponad dwóch miesięcy, o gwałtownych poszukiwaniach autora tego wpisu. Bardzo kuriozalne było to poszukiwania. Nie nam oceniać intencje „poszukiwaczy”, ale jakoś kojarzą się nam z nim „nożyce” i tytułowy zwrot.

Zastanawiające jest, że ta zainteresowana osoba NIE WYSTĄPIŁA NA DROGĘ PRAWNĄ, ani przeciw prokuraturze, która podała tą informację, ani przeciw mediom, które tą informację, podobnie jak my, upubliczniły. No i znaleźli. Przedwczoraj do autora wpisu ( na działkę w ROD) dotarło dwóch „gońców” tego pana M. „Gońców”, gdyż nie przedstawili się i NIE OKAZALI PEŁNOMOCNICTWA od tego pana M. Ciekawe to były osoby:

  • jeden to osoba o której w języku potocznym mówi się „karczycho”(„mięśniak”), oczywiście z wygolona głową;
  • drugi to taki „rozchełstany ćwierć-inteligent”.

Obaj przed 30-ką. No i zaczęli najpierw od gróźb, aż należało ich przywołać „do porządku” stwierdzeniem, czy wiedzą co to są „groźby karalne”. Potem usiłowali wymusić, właściwie nie wiadomo co, bo logika ich wypowiedzi pozostawiała wiele do życzenia, oraz podpis na dokumentach jakie mieli. Oczywiście podpisu nie uzyskali i dokumenty nie zostały przyjęte. Działając niczym windykatorzy przekazali te dokumenty osobie trzeciej, no i takim sposobem do mnie dotarły. Oto ich dwa fragmenty:Mamiński 4 (2)Mamiński 4 (1)Tytułem komentarza:

Nawet nie przypuszczaliśmy, że nasza witryna ma taką siłę oddziaływania, że JEDEN DZIEŃ ISTNIENIA NA NIEJ WPISU WART JEST 5 000,oo ZŁ!!!;

Zgodnie z komunikatem prokuratury pan Marcin M. JEST ZAWIESZONY W WYKONYWANIU ZAWODU ADWOKATA,  w związku z czym używanie przez niego tego tytułu JEST NADUŻYCIEM.

Motto:

„Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”

3 500 zł grzywny

Już przestaliśmy liczyć ilu naszych wpisów negatywnym „bohaterem” jest niejaki Kaziu Okińczyc, prezes zarządu KSM „Przylesie” w Koszalinie.

Okin IPoniżej prezentujemy jego najnowsze „osiągnięcie”:

Screenshot_1Screenshot_2A tutaj opis sprawy, dokonany przez jednego z uczestników tej walki o SPRAWIEDLIWOŚĆ I RESPEKTOWANIE PRAWA:

„Od 4 lat składaliśmy projekt uchwały na Walne w sprawie zobowiązania zarządu do umieszczania na stronie www dokumentów. Prezio na Walnym kłamał o tym że to niepotrzebne i niekonieczne i za drogie i ludzie (wiadomo że jego akolici) głosowali na nie.

Zgłosiliśmy do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia wykroczenia przez prezesa.

Prokuratura zleciła policji śledztwo.

Policja wykonała „śledztwo” i odpowiedziała prokuraturze, że nie podlega to ściganiu.  Prokuratura sprawę umorzyła.

My sprzeciwiliśmy się temu umorzeniu.

1. Sąd Rejonowy w postępowaniu niejawnym (bez naszego udziału) uznał że prokuratura ma rację.

Złożyliśmy apelację do SO – ten uchylił to postanowienie SR i nakazał SR ponowne rozpatrzenie sprawy.

2. SR ponownie w postępowaniu niejawnym, przyjmując inne kryteria umorzył. My ->apelacja do SO.  

SO uchylił postanowienie SR i nakazał ponowne rozpatrzenie.

3. No wreszcie SR ustalił normalna rozprawę (3 podejście) i inna sędzina.

To było 27 lipca. My jako oskarżyciele posiłkowi a oskarżycielem głównym policja. Z policji nikogo nie było. My daliśmy czadu – sąd miał oczy szeroko otwarte.

Prezio z adwokatką był i mało go ze złości na to co my gadamy szlak nie trafił (ha,ha,ha).

A my tylko o prawie i o jawności.

Sędzina ze względu na skomplikowaną materię sprawy ustaliła ogłoszenie postanowienia na 4 sierpnia.

Po ogłoszeniu złożyłem wyrazy szacunku sędzinie, że oparła się określonym naciskom i wznieśliśmy okrzyk „wolne sądy””.

******************************

Od witryny:

W sytuacji gdyby obowiązywały zapisy zawarte w druku sejmowym 1533, z „automatu” Kazio wyleciał by z prezesowania temu zarządowi jako OSOBA SKAZANA.

Link do relacji w PR:

http://prk24.pl/33479878/prezes-ksm-przylesie-w-koszalinie-ukarany-grzywna

W nim jest ustne uzasadnienie wyroku i ocena uczestnika tego procesu

 

Podpisz apel!

Apel o reformę wymiaru sprawiedliwości

https://www.petycjeonline.com/apel_o_reform_wymiaru_sprawiedliwoci_dla_dobra_polski

Metamorfoza.

L. Staroń.

Gratulujemy Parlamentowi  i Pani Senator.

 

Rządowy projekt zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych uchwalony na ostatnim posiedzeniu sejmu:

1.  nie będzie  już można wykluczyć członka ze spółdzielni,

2. nie będzie  obowiązku wpłaty  wpisowego i wkładów oraz obowiązku składania deklaracji członkowskich,

3. członkiem spółdzielni automatycznie staje się  każdy, kto ma prawo do  jakiegokolwiek  lokalu w spółdzielni oraz ten kto zawarł umowę o budowę lokalu, a także ten  kto kupił od osoby trzeciej spółdzielcze  własnościowe prawo do lokalu. Tylko ten, kto kupił  na rynku wtórnym  odrębną własność  byłego lokalu spółdzielczego,  oraz najemca z art. 48 usm, jeśli chcą być członkami, muszą złożyć deklaracje członkowską. Członkostwo przysługuje też osobie posiadającej prawo do garażu. Przy zmianie brzmienia art. 3 ust 1, który jest teraz  szczegółową wyliczanką  grup posiadaczy praw do lokali,  co skutkuje automatycznym członkostwem w spółdzielni,  wymknęło się spod kontroli spore gremium spółdzielców. Są to ci członkowie,  którzy na mocy wyroku SN z dn.  24 maja 2013r  sygn akt III CZP 104/12 zamiast spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu dysponują jego ekspektatywą, bo ich budynki stoją na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym.  Czy spółdzielnie w związku  z tą przypadłością wykreślą ich z rejestru członków? :

Art 3.1

Uchwała SN w składzie 7 sędziów III CZP 104-12

4. członkostwo ustaje jeśli lokal zostaje sprzedany, jeśli zostaje zbyta lub rozwiązana umowa o budowę lokalu, jeśli wygaśnie spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, jeśli powstanie wspólnota na wniosek większości właścicieli w nieruchomości (art. 241  ust. 1), jeśli powstanie wspólnota z mocy prawa po wyodrębnieniu ostatniego lokalu w nieruchomości spółdzielczej (art. 26 ust 1). Członkowie, którzy  nie wypełniają zmienionych warunków tacą członkostwo w dniu wejścia ustawy,

5. nie ulegają zmianie co do zasady postanowienia obydwu przywołanych powyżej przepisów. Nie będzie więc uchwały większościowej części właścicieli blokującej powstanie wspólnoty z mocy prawa  po wyodrębnieniu wszystkich lokali w nieruchomości. O fakcie wyodrębnienia ostatniego lokalu spółdzielnia w ciągu 14 dni  powiadamia na  piśmie wszystkich właścicieli lokali w nieruchomości.    W przypadkach przewidzianych  przez obydwa powyższe przepisy spółdzielcy  zamiast wspólnoty będą mogli utworzyć małą spółdzielnię w zależności od tego jaka będzie wola wyrażona przez większość właścicieli lokali.

6. nie będzie proponowanej w pierwotnej wersji projektu gilotyny  polegającej  na  ograniczeniu możliwości swobodnego przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu w odrębną własność. To najsłabsze spółdzielcze prawo, na bazie którego ma być przez spółdzielnie realizowany rządowy program Mieszkanie +,  zostało zabezpieczone wieloma mechanizmami chroniącymi je  przed  wygaśnięciem a także mechanizmami przenoszącymi je na rzecz bliskich. O wygaśnięciu spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu na wniosek spółdzielni w postępowaniu procesowym będzie orzekał sąd. Lokatorowi, którego prawo wygasło zwrócony zostanie wniesiony wkład mieszkaniowy zwaloryzowany wg rynkowej ceny lokalu.  Niestety utrzymało się drugie po utracie członkostwa najbardziej fatalne  zagrożenie dla spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu :

Art 16.1

7. zostały uszczelnione przepisy dotyczące obowiązkowych zapisów jakie powinny znaleźć się w umowie o budowę lokalu. Umowa o budowę lokalu może być rozwiązana przez obydwie strony. Przez spółdzielnię tylko wtedy kiedy członek nie wywiązuje się z warunków umowy.

8.  na bieżąco czyli w okresach obrachunkowych  muszą być rozliczane wpływy i wydatki na funduszu remontowym nieruchomości. Jak to ma wyglądać w praktyce? Wychodzi na to, że jeżeli rozliczenie wpływów i wydatków w roku obrachunkowym wykaże na funduszu remontowym nadwyżkę, to prezes będzie musiał ją zwrócić  spółdzielcom.

9. w momencie ustania członkostwa z powodów, o których mowa w art. 241 oraz 26   właściciel lokalu staje się współwłaścicielem środków zgromadzonych na funduszu remontowym  w wysokości odpowiadającej przypadającemu na jego  lokal udziałowi we współwłasności nieruchomości wspólnej. Kwotę tego udziału ustala się na podstawie ewidencji i rozliczenia wpływów i wydatków funduszu remontowego, o których mowa w powyższej zmianie, według stanu na dzień ustania członkostwa. Spółdzielnia rozlicza się z właścicielem lokalu z funduszu remontowego i pozostałych nakładów niezwłocznie. Przepis dotyczy wszystkich członków wspólnot mieszkaniowych, które powstały   od  dnia  5 lutego 2015r (data publikacji wyroku TK K 60/13, który orzekł, że członek rozstający się ze spółdzielnią ma prawo do zwrotu niewykorzystanych środków funduszu remontowego).

10.  w nieruchomościach, w których są lokale o statusie odrębnej własności, zarząd będzie musiał zwoływać zebrania właścicieli, żeby uzyskać akceptację wysokości  opłat i zgodę na  dokonanie czynności przekraczających zwykły zarząd,

11. poprawiony został przepis o pełnomocnictwach przez uzupełnienie, że pełnomocnik nie może zastępować więcej niż jednego członka spółdzielni. Pełnomocnictwo powinno być udzielone na piśmie pod rygorem nieważności i dołączone do protokołu walnego zgromadzenia. Lista pełnomocnictw podlega odczytaniu po rozpoczęciu walnego zgromadzenia członków.

12.   ruszy zatrzymany  wyrokiem wydanym przez TK w 2012r.  proces uwłaszczania najemców w spółdzielniach, które przejęły nieodpłatnie zakładowe budynki mieszkalne. Najemca uzyska odrębną własność lokalu po zwrocie kosztów dokonanych przez spółdzielnię nakładów przeznaczonych na utrzymanie budynku, w którym znajduje się lokal,  w zakresie w jakim koszty te nie zostały uwzględnione w świadczeniach wynikających z umowy najmu oraz po pokryciu  kosztów w postępowaniu wieczystoksięgowym i kosztów wynagrodzenia notariusza związanych z zawarciem umowy nabycia lokalu. Wysokość ustalonego przez spółdzielnię wkładu budowlanego wnoszonego przez najemców, nie może przekraczać 5% aktualnej wartości rynkowej prawa odrębnej własności lokali zajmowanych przez tych najemców. Na poczet należności zaliczone zostaną kaucje mieszkaniowe zwaloryzowane wg wartości rynkowej lokalu.

13. funkcji lustratora nie będą mogli pełnić członkowie zarządów i osoby im podległe w strukturach organizacyjnych spółdzielni mieszkaniowych. Szkoda tylko, że nie została wprowadzona zasada jawności rejestru lustratorów, bo kto skontroluje wykonanie tego przepisu, jeśli nie mają do niego dostępu oczy spółdzielców.

14. minister infrastruktury będzie mógł zastępować Krajową Radę Spółdzielczą i związki rewizyjne, jeśli nie będą się właściwie sprawowały,

15. komornik nie będzie mógł egzekwować zadłużenia spółdzielni z bieżących opłat wnoszonych przez członków i osoby nie będące członkami    na utrzymanie nieruchomości, chyba że egzekwowana wierzytelność jest długiem, który miał być zaspokojony z takich opłat.

Dziękujemy również wszystkim stowarzyszonym oraz niezrzeszonym spółdzielcom,  którzy  brali aktywny udział  w licznych  działaniach środowiska zwykłych członków spółdzielni mieszkaniowych protestujących przeciwko pierwotnej wersji projektu. 

 

Lepiej już było…

Smoliński K.

i nic nie zapowiada żeby do nas wróciło

bo perspektywa gigantycznych profitów skrzących się  pod stołem chorego organizmu spółdzielczości mieszkaniowej  przysłania decydentom wagę racji stanu  jaką jest interes obywateli tego kraju.

Wczoraj odbyło się w sejmie drugie czytanie rządowego projektu zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych:

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp?rok=2017&type=posiedzenie#496E04285F514C64C125804300333291

Kluby Poselskie wniosły do projektu propozycje poprawek w związku z czym Wysoka Izba odesłała go do Komisji Infrastruktury celem rozważenia zgłoszonych propozycji. Niektóre z poprawek jak te zgłoszone w imieniu Klubu Poselskiego NOWOCZESNA przez posła Mirosława Suchonia, który swego czasu był członkiem rady nadzorczej SM KARPACKA w Bielsku, nie miały nic wspólnego z właściwie pojętym   interesem  zwykłych członków spółdzielni mieszkaniowych, którzy je utrzymują.

Bez tytułu

Wystąpienie Pana  Posła :

Poseł Mirosław Suchoń

Na dzisiejszym posiedzeniu Komisja Infrastruktury odrzuciła wszystkie poprawki i te dobre i te złe. Jutro pewnie projekt trafi na posiedzenie sejmu  i zostanie przez Wysoka Izbę uchwalony. Uczestniczący w posiedzeniu Kolega stracił cierpliwość i wyartykułował członkom Komisji co sądzi o ich dobrej woli:

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=B96E1CB4B42E2905C1258155002C5A30#

Rozumiemy, że tanie mieszkania są potrzebne polskim rodzinom  ale zgadzamy się ze stanowiskiem uczestniczącej w posiedzeniu Koleżanki Renaty Zybertowicz,

Renata Zybertowicz

że teraźniejszym spółdzielniom nie można powierzyć ogromnych środków publicznych na inwestycje mieszkaniowe, bo nie działa w nich żadna kontrola. Nie spełniają swojej roli skorumpowane rady nadzorcze ani groteskowa lustracja, w której prezes lustruje prezesa. Nie dysponuje skutecznymi narzędziami Minister Infrastruktury i nie sprawdzają się pobłażliwe wobec zarządów spółdzielni organy państwa powołane do ścigania przestępstw i wymiaru sprawiedliwości.

W takiej sytuacji przekazywanie do dyspozycji spółdzielni mieszkaniowych potężnych środków  publicznych jest wyrazem niefrasobliwości władzy.

Spółdzielczość  mieszkaniowa wymaga zmian systemowych w celu poprawy  standardów jej zarządzania a przez to rzetelności w działaniu  i wiarygodności. Nie zapewniają tej poprawy proponowane przez rządowy projekt rozwiązania polegające na pozornym zwiększeniu kontrolnych uprawnień Ministra Infrastruktury oraz na wyłączeniu  z grona lustratorów osób pełniących funkcje w administracji spółdzielni, bo kto wyegzekwuje od naczelnych organów spółdzielczych wykonanie tego przepisu. Przecież nad naszą wierchuszką nie ma już żadnego organu nadrzędnego a autorzy projektu „zapomnieli” udostępnić zwykłym członkom spółdzielni  możliwość kontroli rejestru lustratorów przez wprowadzenie zasady jego jawności.

Proponujemy też  Panie Ministrze żeby Pan zrezygnował z praktyki  robienia  wody z mózgu kolegom z ław sejmowych twierdzeniem, że spółdzielnie mieszkaniowe w realizacji programu Mieszkanie + nie będą dofinansowywane ze środków publicznych bo mieszkania budowane będą  z kredytów, które spółdzielnie muszą zwrócić. Przecież zamierzacie budować mieszkania z lokatorskim prawem do lokalu. Takie lokale są niezbywalne i nie można ich pozostawić spadkobiercom. Ta ułomność lokatorskiego tytułu do lokalu jest wynikiem faktu, że członek spółdzielni nie pokrywa całości kosztów jego budowy, tylko pokrywa część tych kosztów. Część kredytu udzielonego spółdzielni jest zwykle umarzana, co oznacza, że  koszt budowy mieszkania lokatorskiego  zostaje dofinansowany środkami publicznymi.

„Maszynce do głosowania” – STOP!!

Screenshot_1Screenshot_2Screenshot_3Screenshot_4images***********************

OD WITRYNY:

Dziś ta PiS-owska „maszynka do głosowania”, na posiedzeniu Komisji Infrastruktury ODRZUCIŁA wszystkie nasze poprawki do tego ministerialnego GNIOTA, które w naszym imieniu i w imieniu Klubu Kukiz’15 złożył PAN POSEŁ J. SACHAJKO.

Poniżej link do filmu jak „maszynka” głosowała. Polecam szczególnie sam koniec filmu:

„Kto jest za odrzuceniem”? Wszystkie „łapki” z PiS w górze.

DSC05287http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=B96E1CB4B42E2905C1258155002C5A30#

 

„MAJSTERSZTYK” Smolińskiego DLA PREZESÓW!

„KOLANEM” został do 2-go czytania przepchnięty projekt nowelizacji UoSM, autorstwa niejakiego Smolińskiego, pełniącego Z NADANIA „lobby prezesowskiego” funkcję v-ministra w resorcie Infrastruktury i Budownictwa.

Oto co ten projekt „niesie”:

1)      Projekt nie tylko nie likwiduje „żołnierzy prezesów” w postaci już istniejących członków oczekujących, ale wręcz zapewnia im dalsze bezkarne istnienie;

2)      Pełnomocnictwo – w zasadzie w istniejącym projekcie  pozostawiono w dowolnej interpretacji prezesa, które pełnomocnictwa uzna, a które nie;

3)      Projekt utrwala obecną praktykę przedłużania Walnych do takiego momentu, gdy na sali zostaną tylko „żołnierze prezesów”;

4)      Zapisy zawarte w punktach 4, 5, 7 poza tym, że dodają nowe uprawnienia zarządowi, to moim zdaniem wyczerpują znamiona klauzul abuzywnych (niedozwolonych);

5)      Zapis pkt. 12 praktycznie ogranicza to rozliczenie do 5 lat wstecz;

6)      Zapisy pkt. 14:

W obu wersjach tego druku, zarówno tej pierwotnej, jak i tej będącej załącznikiem do druku 1666, zawarty jest KARDYNALNY BŁĄD PRAWNY. Otóż w punkcie 13 (14 w wersji dołączonej do druku 1666) dotyczącym art. 48 nowelizowanej UoSM wprowadzono brzmienie ust. 1 punkt 1 tego artykułu w formie prawie IDENTYCZNEJ  z tą jaką zakwestionował TK w wyroku z 15 lipca 2009 roku, sygn. Akt K 64/07 – chodzi o nakłady konieczne. Ten wyrok został wydany z mocą obowiązującą od dnia ogłoszenia wyroku przez TK, a ponieważ w tym punkcie dotyczył usunięcia zakwestionowanego zapisu, to  tym samym nigdzie nie widniał jako nie wykonany, bo ten zapis w dniu ogłoszenia wyroku przez TK, przestał obowiązywać (czyli został usunięty).

Tym sposobem, jeżeli nawet przejdzie ta wersja przez II-gie i III-cie czytanie (  a przypuszczam, że właśnie po to zostało to tak napisane, aby na tym właśnie etapie „uwalić” nowelizację tego artykułu), to natychmiast zostanie zaskarżone do TK, a ten BĘDZIE MUSIAŁ powtórzyć swój wyrok. I znowu „zakładowcy” zostaną „na lodzie”.

Dodatkowo ten projekt utrzymuje BARIERĘ FINANSOWĄ, jaką jest 5% opłata stosunkowa (czyli od wartości rynkowej mieszkania) przy pozwie, gdy SM nie wywiązuje się z obowiązku przeniesienia własności mieszkania:

7)      Zapis art.2 pomija najemców tych lokali spółdzielczych, które zawsze były i są własnością SM;

8)      W art.3 – a żona/mąż/ dziecko wymienionej osoby może lustrować męża/ żonę/ tatę/mamę?

9)      W CAŁYM PROJEKCIE nie ma ani śladu SANKCJI, jeżeli jakikolwiek znowelizowany przepis nie będzie respektowany, tak że te przepisy są w istocie rzeczy „prawem papierowym”, pozostawiającym dowolnemu uznaniu prezesa, które będzie stosował, a które nie. Np.: „Minister właściwy do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa ma prawo żądania informacji,” – no i co dalej ??? A tak wygląda pod tym względem cały ten „gniot”;

10)   Zapis art.12 ust.1 powoduje, że tych spraw W ŻADEN SPOSÓB NIE BĘDZIE MOŻNA ZAKOŃCZYĆ;

11)   A dlaczegóż to przepis dotyczący lustratorów/lustracji „musi” mieć 12-to miesięczne vacatio legis?

 

Projekt jest „gniotem do kwadratu”, który nie tylko „konserwuje” i utrwala obecne patologiczne zapisy prawa spółdzielczego, ALE TĄ PATOLOGIĘ ZWIĘKSZA. Ponieważ jest w nim tylko kilka dobrych zapisów (w zasadzie tylko te zawarte w art.2 projektu),

POWINIEN BYĆ W CAŁOŚCI ODRZUCONY, ABY NIE TWORZONE BYŁY POZORY NOWELIZOWANIA I POPRAWIANIA UoSM.

On pod „przykrywką” potrzeby dostosowania UoSM do potrzeb programu „Mieszkanie +”, wprowadza dalsze uprzedmiotawianie członków SM, odbiera im kolejne atrybuty własności SM.

TO JEST HUCPA, A NIE NOWELIZACJA W INTERESIE CZŁONKÓW SM. Wręcz nawet on jest napisany w interesie „lobby prezesowskiego”.

Jego nie da się poprawić w sposób skuteczny, gdyż należało by wprowadzić w nim nowe zapisy, zapisy jakich w nim nie ma,  a tego  na etapie 2-go i 3-go „czytania” robić już nie można.

Jakakolwiek próba poprawiania go, będzie odczytana jako, w jakimś sensie może częściowa, ale jednak akceptacja zapisów tego druku.

PiS i tak go uchwali, ale moim zdaniem powinno to być oprotestowane w sposób bardzo zdecydowany zarówno przez nas jak i klub Kukiz’15

(a na pewno przez posłów podpisanych pod drukiem 1533).