AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Popieramy Ministra Sprawiedliwości!

MS

Wczorajsze media opublikowały oświadczenie Ministra Sprawiedliwości  deklarujące gotowość wznowienia śledztwa w sprawie tragicznej śmierci Jolanty Brzeskiej, warszawskiej działaczki społecznej, która broniła praw lokatorów  przed długimi rękami czyścicieli kamienic.

Brzeska

Makabryczne morderstwo dokonane na osobie społecznie zaangażowanej w obronę lokatorów eksmitowanych przez handlarzy prawem  pulsuje mi w tyle głowy odkąd nieustanie bezradna wobec zbrodni z horrendalnymi środkami płatniczymi w tle prokuratura umorzyła śledztwo, bo jak zwykle nie była w stanie wskazać sprawców tego haniebnego czynu:

http://www.warszawa.po.gov.pl/pl/main/komunikat/id/233/alias/Informacja+dot.+zako%C5%84czenia+%C5%9Bledztwa+w+sprawie++%C5%9Bmierci+Jolanty+Brzeskiej.html

http://temidacontrasm.info/wszystkich-nas-nie-spalicie/

I bez względu na to co o decyzji Ministra Zbigniewa Ziobry  sądzi poseł  Krzysztof Brejza nam akceptacja tej decyzji nie przysparza trudności. System, w którym w batalii o obronę praw obywatelskich stawką staje się życie ludzkie, jest wynaturzeniem demokracji. W kraju opartym na takim ustroju milknie zwykle głos obywateli oburzonych na bezprawie co jest oczywistym sygnałem pojawiającej się w nim dyktatury ludzi owładniętych syndromem  bezwzględnej zachłanności. W takim państwie nie może być mowy o stabilizacji bezpieczeństwa społecznego.

Liczymy na to, Panie Ministrze, że wznowione śledztwo  ustali wreszcie nie tylko tego, kto odebrał życie naszej nieustraszonej Koleżance Jolancie Brzeskiej  ale także wskaże zwyrodnialca, który był zleceniodawcą  tego bestialskiego aktu. Dopiero wtedy uznamy, że władza przestała przemawiać do obywateli naszego kraju jak do zgromadzenia przygłupów, którym można wmówić każdą brednię.

Jasiński

„Ludzie, którzy byli związani walką z panią Jolą to tylko podstawa, tylko słupy. Reszta gdzieś siedzi z tyłu silnie umocowana.”

Bez tytułu

Zdjęcie z pogrzebu ofiary

Dedykujemy Ministrowi Smolińskiemu cd.

Rada nadzorcza też mu  nie podskoczy.

W 2012 roku rada nadzorcza odwołała prezesa SBM ZACHÓD w Warszawie Zbigniewa Gawrona. Zastrzeżenia dotyczyły m.in.  wynajmu lokali użytkowych, transakcji sprzedaży jednej z działek oraz sposobu dysponowania środkami funduszu remontowego. SBM ZACHÓD to 17 budynków z lat 60-tych na Woli. Zasoby spółdzielni liczą 1,5 tyś. lokali mieszkalnych. Zbigniew Gawron rządzi spółdzielnią od 1993roku:

http://temidacontrasm.info/znacie-tego-hipokryte/

http://temidacontrasm.info/tw-wlatcy-spoldzielczosci/

Odwołany prezes postawił na nogi swoje wojsko. Na nadzwyczajne walne zgromadzenie członków  stawiło się 180 weteranów. Odwołali dotychczasową,  wybrali nową bardziej przychylną prezesowi radę nadzorczą i powierzyli jej wykluczenie ze spółdzielni pięciu ryzykantów z odwołanej rady, którzy ośmielili się  naruszyć nietykalność prezesowskiego stołka oraz  obciążenie kandydatów do wykluczenia kosztami zwołanego nadzwyczajnego walnego. Koszt tego bankietu wyliczony został na 55 tyś zł:

Koszty nadzwyczajnego walnego

Uchwały:

– o wykluczeniu ze spółdzielni

– odwołaniu niespolegliwej rady

zostały zaskarżone.

Sąd uchylił uchwały o wykluczeniu ze spółdzielni członków byłej rady nadzorczej

http://temidacontrasm.info/czlonkostwo-przywrocone/

ale uchwałę o odwołaniu niezależnych od prezesa członków tego organu utrzymał w mocy. Wyrok w tej sprawie w dniu 21 lipca 2016r wydała SSO w Warszawie Janina Dąbrowiecka

Wyrok:

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Przechrzta-wyrok-utrzymuj%C4%85cy-w-mocy-o-odwo%C5%82aniu-RN.pdf

I w ten oto sposób  Proszę Państwa realizuje się w praktyce spółdzielni mieszkaniowych  jedna z siedmiu podstawowych zasad spółdzielczego dekalogu a mianowicie  zasada demokratycznej kontroli członkowskiej.

 

Dedykujemy Ministrowi Smolińskiemu.

Szubowie

Jolenta i Michał Szubowie – lokatorzy SM GRUNWALD w Poznaniu

Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu jest nierozerwalnie związane z członkostwem spółdzielni. Art. 11 ust 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stanowi  bowiem, że spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego wygasa z chwilą ustania członkostwa.  Wystarczy więc że spółdzielca zostanie pozbawiony członkostwa a wygaśnie jego prawo do lokalu, który został wybudowany (w mniejszej lub większej  części) z jego własnych środków finansowych. Przyczyny pozbawiania członkostwa są różne ale najpopularniejszą wśród nich jest stawianie organom spółdzielni niewygodnych pytań.

MICHAŁ

Panu Michałowi za to, że stawiał spółdzielni trudne pytania członkostwo odebrała  RADA OSIEDLA. Szubowie nigdy nie zalegali z opłatami na poczet kosztów utrzymania lokalu, w którym mieszkali. Uchwała nieuprawnionego organu o wykluczeniu ze spółdzielni została przesłana na adres zamieszkania ofiar tej manipulacji podczas ich urlopu i nie podjęta w terminie wróciła do spółdzielni. Pan Michał nie wiedział więc, że został wykreślony z rejestru członków spółdzielni  i nie zaskarżył w przypisanym terminie szkodzącej mu uchwały. Członkostwo wygasło i w 2003 r.  spółdzielnia uzyskała wyrok nakazujący eksmisję. Apelacja została oddalona, bo reprezentujący ich pełnomocnik nie uiścił stosownej opłaty. Myślę, że dla zaprawionych w boju spółdzielców oczywista jest teza, iż nie był to przypadek.

http://temidacontrasm.info/przywrocic-im-usmiech/comment-page-1/

http://temidacontrasm.info/przywrocic-im-usmiech-c-d/

Wyrok uprawomocnił się  i w dniu 5 listopada 2004r sąd nadał mu klauzulę wykonalności:

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Wyrok-z-klauzul%C4%85-1.pdf

Orzeczenie przyznało prawo do lokalu socjalnego dzieciom i wnukom pani Joli i pana Michała. Im samym sąd wyznaczył miejsce na bruku. Wykonanie orzeczenia zostało wstrzymane do czasu przydziału przez gminę zasądzonego tym tytułem lokalu socjalnego.

Przez dziesięć lat spółdzielnia nie przykładała należytej wagi do regularnych kontaktów z gminą w sprawie zapewnienia przyznanego zstępnym lokalu. Zgodnie z art. 118 KC przedmiotowe roszczenie ulega przedawnieniu po upływie 10 lat. Zarząd spółdzielni obudził się za pięć dwunasta i podjął starania o przedłużenie ważności wyroku. Sąd przychylił się do wniosku spółdzielni  i  wyrokowi nadana została druga klauzula wykonalności. Postanowienie w tej sprawie zostało zaskarżone. Ponieważ art. 119 KC stanowi, że terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną, po szeregu perturbacji sąd wycofał się ze swojej decyzji:

http://temidacontrasm.info/przywrocony-usmiech/

W ostateczności w dniu 6 listopada 2014r roszczenie spółdzielni o opuszczenie   lokalu uległo bezspornemu przedawnieniu. Fakt ten ani trochę nie ostudził nieuczciwych zapędów spółdzielni. Do drzwi pukali kolejni  komornicy,  umarzali postępowania  i znowu  pukali. Żeby  przerwać  ten wypalający zaklęty krąg
w listopadzie 2015r Szubowie skierowali do sądu wniosek o jednoznaczne orzeczenie przez wymiar sprawiedliwości, że roszczenie spółdzielni uległo przedawnieniu w związku z czym wygasło:

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Wniosek-o-pozbawienie-wykonalno%C5%9B%C4%87i.pdf

Na mocy art. 840 §1 pkt 2 KPC tytuł wykonawczy może być przez sąd pozbawiony  atrybutu wykonalności, ale sądowi wcale się nie spieszy:

Zawiadomienie o rozprawie

Za to spieszy się bardzo spółdzielni, która przed wydaniem orzeczenia usiłuje przeprowadzić egzekucję przedawnionego wyroku. U drzwi Szubów stanął więc po raz kolejny komornik i usiłuje ich wyprowadzić w terminie do dnia 9 września br. Do sądu trafiła kolejna skarga na czynności komornika.

IZA

Chocholi taniec trwa. Trwa tak już dwanaście lat. Dwanaście lat mobbingu serwowanego udręczonym seniorom przez bezduszne tryby aparatu państwa, które wszelkimi sposobami, nawet zwłoką w postępowaniu sądowym, osłaniają rękę wyciągniętą po mizerny  dorobek życia szeregowych obywateli tej machiny.

Może uda się, że ich nie posadzą na bruk ale uzyskanie prawa odrębnej własności lokalu to następny problem. Spółdzielnia utrzymuje bowiem, że pozbawiła członkostwa  oboje małżonków i odmawia pani Joli przyjęcia deklaracji członkowskiej. Tylko członek spółdzielni może złożyć wniosek o przekształcenie spóldziełczego lokatorskiego prawa do lokalu w odrębną własność tego lokalu. Gospodyni domu nigdy członkiem spółdzielni nie była.

Niepokoi nas wątpliwość, czy starczy im czasu i sił na przeprowadzenie kolejnego procesu. Zapach farby drukarskiej  na biletach NBP unosi się już w korytarzach siedziby spółdzielni. 80 – metrowy lokal, na który spółdzielnia nie wyłożyła ani złotówki, ma zniewalającą  wartość rynkową.

Wrociński

Ekspedyt Wrociński – prezes zarządu SM Grunwald w Poznaniu.

Chata wuja Toma.

Smoliński

W programie „to się liczy”  prowadzonym przez portal   Money.pl:   http://www.money.pl/ redaktor Agacie Kalińskiej wywiadu  na temat programu Mieszkanie + udzielił wiceminister  infrastruktury odpowiedzialny za mieszkalnictwo. Ponieważ minister infrastruktury ma uprawnienia upoważniające go do nadzorowania działalności spółdzielni mieszkaniowych, niepokorni spółdzielcy „ochrzcili” osobę pełniącą tę funkcję w administracji państwa przydomkiem „wujek”.

Cytujemy i komentujemy  wątek wywiadu, który dotyczy spółdzielni mieszkaniowych :

Link do wywiadu:  http://sds8.wp.tv/2935402-h.webm

7:09 – 18:20  minuta  wywiadu

– redaktor Agata Kalińska

Porozmawiajmy o spółdzielniach mieszkaniowych. W ramach tego programu chcecie, jeżeli można tak powiedzieć, spółdzielnie przywrócić do życia. W jaki sposób?  I właściwie po co?

– wiceminister Kazimierz Smoliński:

Tak. Spółdzielnie mieszkaniowe, mimo pewnej takiej jak gdyby niesprawiedliwej publicznej oceny jako złe instytucje,  jeżeli weźmiemy pod uwagę koszty funkcjonowania, koszty administracji budynków mieszkalnych, to one są najniższe. Żadna instytucja inna, poza spółdzielnią mieszkaniową nie jest w stanie tak niskich kosztów obsługi, kosztów administracji zapewnić. To są sprawne organizmy, oczywiście są nadużycia, jak w wielu też przedsiębiorstwach. Są spółdzielnie, które źle funkcjonują ale większość spółdzielni dobrze funkcjonuje. Spółdzielnie mają i doświadczenie i mają potencjał, czyli mają grunty. Wiele spółdzielni ma potencjał w zakresie zaciągania kredytów. Chcemy to wykorzystać. Spółdzielnie nie budują w tej chwili dlatego, że jeżeli jest automatyczne przekształcanie na własność tych mieszkań, czyli dochodzi do wspólnot, to spółdzielnie nie są zainteresowane, żeby działać jako deweloperzy. Gdy budują i przekształcenie  jest  na własność  i członkowie  wychodzą  ze  spółdzielni.  Chcemy przywrócić  możliwość
(oczywiście to jest tylko instrument) przywrócić to podstawowe lokatorskie prawo do lokalu, że ja wpłacam powiedzmy kilka procent wartości lokalu, kosztów budowy, przepraszam bo spółdzielnia ma za zadanie nie działać dla zysku. Pokrywam koszty budowy, jestem lokatorem. I tu dałem taką możliwość, żeby spółdzielnia mogła zawrzeć też umowę z tym lokatorem, że on będzie mógł powiedzmy w ciągu tam 20-tu, 30-tu lat też spłacać sobie to mieszkanie i dojść do własności.  Spółdzielnie są zainteresowane taką formą, że nadal jest to członek spółdzielni, który ma możliwość w określonym obszarze, znaczy w czasie dojść do tej własności. Jestem przekonany, że to spowoduje, że spółdzielnie zaczną budować. To też będzie kolejny element budownictwa społecznego. Jak są Towarzystwa Budownictwa Społecznego – też uważamy, że tam jest duży potencjał w TBS-ach. I to jest ten segment społeczeństwa, które ma średnie dochody. Czyli nie jestem na tyle bogaty, żeby zaciągnąć kredyt  swobodnie, że ja nie więcej niż 40% swoich dochodów przeznaczam (takie są standardy) na kredyt. Jeżeli więcej to jest to ze szkodą dla normalnego funkcjonowania. Znamy ten problem, że Polacy są zadłużeni i poza spłatą kredytu mieszkaniowego nie są w stanie na nic innego środków odkładać. Nie inwestują na giełdzie nie kupują jakichś wartościowych dóbr, to też jest ograniczenie funkcjonowania.

– redaktor  Agata Kalińska:

Ale mieszkanie też jest inwestycją i też jest wartościowym dobrem.

–  minister Kazimierz Smoliński:

No jest. Ale na całym świecie inwestycja mieszkaniowa nie powoduje, że ja nic innego nie robię. Tam jednak, ja inwestuję w mieszkanie ale stać mnie jeszcze na inne rzeczy. Stać mnie na inwestowanie na giełdzie, chociaż niewielką rzecz ale mogę, czy jestem w stanie kupić jakieś dobra wartościowe, także luksusowe, czy też na wczasy zagraniczne wyjechać. Wielu Polaków w tą pułapkę kredytową wpadło, już nie mówię o samych frankowiczach, bo to jest odrębny element ale o tych, którzy złotówkowe kredyty wzięli i też mają problem ze spięciem budżetu tak, że poza spłatą kredytu niewiele im zostaje. Chcemy dać możliwość Polakom, żeby nie musieli zaciągać kredytu, a jeżeli zaciągają to ci zamożni, dla których to nie jest wielkim obciążeniem.

Szanowny Panie Ministrze

Proszę mi wierzyć, że jestem sojusznikiem  prospołecznych programów PiS –u  bo bardzo chcę,  żeby  nasze młode pokolenie wróciło do kraju przede wszystkim ze względów sentymentalnych ale  mam w tym również osobisty interes.  Od dwóch miesięcy bowiem pobieram świadczenie emerytalne  i jestem żywo zainteresowana tym, aby nasze państwo stworzyło warunki dla załatania tej czarnej dziury w budżecie ZUS, który jest dysponentem środków zgromadzonych przeze mnie na poczet pogodnej jesieni. W przeciwieństwie do większości emerytów, którzy śpią spokojnie w przeświadczeniu, że źródło ich utrzyma nie jest zagrożone,  mnie ta czarna dziura bardzo niepokoi.

Ogólnie rzecz biorąc jestem więc za tym, żeby nasze młode pokolenie miało sprzyjające  warunki dla zakładania rodzin i wychowywania potomstwa ale w tej części programu Mieszkanie +, która przewiduje reanimację spółdzielni mieszkaniowych za pośrednictwem spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu nic mi się nie klei.

Wybudowanie lokalu mieszkalnego o statusie spółdzielczego lokatorskiego prawa do tego lokalu pochłonie określone środki. Założenia przewidują, że lokator pokryje część tych środków , żeby było dla niego taniej.   Jednak  źródło finansowania drugiej części jest dla mnie bardzo mgliste. Raz słyszymy, że pozostałą część pokryją środki budżetowe a innym razem  znowu, że publiczne środki nie będą uczestniczyły w tym programie. To co z tymi środkami publicznymi? Będą wspierały udział spółdzielni w programie,  czy nie? Proszę mi darować Panie Ministrze ale pieniądze nie spadają z nieba i tą drugą część środków na budowę lokalu lokatorskiego spółdzielnia musi skądś wziąć.

Jako jeden z ważniejszych  dla programu atutów spółdzielni  wskazuje Pan ich potencjał w zakresie zaciągania kredytów. Jakie kredyty ma Pan na uwadze? Komercyjne?  Kredyt komercyjny jak się wydaje znacznie podroży całkowity koszt budowy lokatorskiego lokalu. I kto ten kredyt spłaci? Jeżeli  będziemy trzymać się zasad przewidzianych przez prawo spółdzielcze, to nabywca takiego lokalu pokryje jedynie część kosztów  budowy a pozostałą część spółdzielnia w takiej sytuacji będzie zmuszona spłacić ze środków własnych, czyli pozostali członkowie spółdzielni dofinansują inwestycje realizowanie w ramach programu. Czy ja to dobrze zrozumiałam?

Mam wątpliwości, czy spółdzielcy powinni zaakceptować taki plan wydarzeń.  Powiem szczerze, że ja osobiście  nie jestem zachwycona taką perspektywą zważywszy fakt, że moja emerytura stanowi 50%  dotychczas osiąganych dochodów , które były nieco niższe od przeciętnego wynagrodzenia w polskiej gospodarce.

Program zakłada ponadto, że za zgodą organów spółdzielni lokator będzie mógł spłacić cały koszt budowy lokalu,  odciążając w ten sposób  pozostałą część członków od obowiązku finansowego wspierania  tej inwestycji, i uzyskać prawo odrębnej własności lokalu. Rzecz w tym, że pomiędzy interesem organów spółdzielni a interesem lokatora  rysuje się w tej kwestii wyraźny konflikt. Statutowe organy spółdzielni mieszkaniowych nie są sympatykami obowiązku przekształcenia spółdzielczego lokalu w odrębną własność po pokryciu pełnych kosztów jego budowy przez  lokatora, bo im się wymyka z rąk źródło niezłego biznesu. Na dodatek  w tym konflikcie rząd zamierza wyposażyć organy spółdzielni w mocniejszą pozycję od pozycji członka spółdzielni, który wyłożył środki na  budowę, przez oddanie  do dyspozycji tych organów prawa podejmowania decyzji o przekształceniu lokalu.  Ten szczegół  powinien być sygnałem ostrzegawczym  dla potencjalnych nabywców. Pokryją oni  pełny koszt budowy lokalu  a organy spółdzielni przy wsparciu organów państwa (w tym sądów) będą się doktoryzowały na sposobach zablokowania takiego przekształcenia. Przykład na taką okoliczność podamy w najbliższej publikacji. W konsekwencji po przekroczeniu progu życia przez tego, kto  pokrył koszt budowy,  mieszkanie zostanie własnością spółdzielni. Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu jest bowiem niezbywalne i nie przechodzi na spadkobierców.

Jest w tej sprawie jeszcze jedna wątpliwość. Dotyczy ona przypadku, kiedy nabywca takiego prawa nie będzie zainteresowany przekształceniem statusu  lokalu w odrębną własność. Jego uprawnienia będą więc przypominały  stosunek najmu w zasobach komunalnych i prywatnych. Ale w tych zasobach koszty budowy pokrywają w całości właściciele lokali a nie ich najemcy. Trudno więc zrozumieć dlaczego w spółdzielniach mieszkaniowych osoba korzystająca z lokalu lokatorskiego  na  zasadach nie pozwalających na władanie tym lokalem w sposób przypisany właścicielowi zostanie obarczona obowiązkiem pokrycia części kosztów budowy tego lokalu.

Z całym szacunkiem Panie Ministrze ale nam się wydaje, że ta koncepcja wymaga poważnego studium w części dotyczącej  jej społecznych kosztów.

” Się rypło”

Dostęp do nieskrępowanej niczym informacji i łatwość jej uzyskania

TO JEDNAK „WUNDERWAFFE” na „zapędy legislacyjne” rozmaitych „lobby”.

Dobitnie dowodzą tego nasze ostatnie wpisy. A poniżej takie jakby „podsumowanie” jednego z nich.

„Lobby prezesowskie” w natarciu!

Sejm, 26 lipca ( w zasadzie „przerwa wakacyjna” dla posłów) – wpływa projekt nowelizacji Ustawy Prawo Spółdzielcze.

Składa go w imieniu grupy posłów Pani Poseł Agnieszka Ścigaj, v-przewodnicząca Klubu Poselskiego ^Kukiz 15, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Ekonomi Społecznej.

1913598_1504042063235091_3497548427089269228_nPani Poseł Agnieszka Scigaj

Kim była Pani Poseł, nim została posłanką?

Zatrudniona była w Spółdzielni Socjalnej „OPOKA”, a tworzy tą Spółdzielnię grono znajomych Pani Poseł. Prowadziła też Spółdzielnię Doradców Kredytowych. Jak widać, znakomite referencje, aby „urządzić” miliony członków różnych Spółdzielni , w tym Spółdzielni Mieszkaniowych. Znakomite, chociaż Pani Poseł nie mieszka w żadnej SM, a co najwyżej koło bloków spółdzielczych tylko przejeżdża, BO MIESZKA W WŁASNYM DOMU. Pomocą służy Jej koleżanka zatrudniona w Związku Lustracyjnym Spółdzielni Pracy. Kolejne „znakomite referencje”.

Mając te informacje, od razy jasno widać, dlaczego właśnie taki, a nie inny jest projekt tej nowelizacji najważniejszej dla wszystkich spółdzielców Ustawy, jaką jest Prawo Spółdzielcze. Furda członkowie wszelkich rodzajów spółdzielni. Furda ich rzeczywiste interesy i prawne, i ekonomiczne, i gospodarcze.

NAJWAŻNIEJSZE  to zrobić prawo dla siebie, oraz „królika i jego znajomych”.

***************************************************

Szanowny Panie Pośle KUKIZ !

TO TAK MA wg. WAS WYGLĄDAĆ STANOWIENIE PRAWA ?

TO PO TO WAS WYBRALI CI, KTÓRZY GŁOSOWALI NA WAS?

OSZUKALIŚCIE ICH?

PAX do SEJMU

Do:   „Ruch Kukiz’15” <potrafiszpl@gmail.com>, <Agnieszka.Scigaj@sejm.pl>
DW: „Tyszka Stanisław Kukiz`15” <stanislaw.tyszka@ruchkukiza.pl>, „Jacek Wilk” <Jacek.Wilk@sejm.pl>, <Jaroslaw.Kaczynski@sejm.pl>

 

Szanowna Pani Poseł;
Szanowni Państwo – Posłowie RP

Witam

Poniższy tekst przesłany mi przez forum@cotynato.waw.pl  dość prężnie działające forum na rzecz praw spółdzielców mieszkaniowych – obecnie wolny „głos niewolników” post sowieckiego sytemu władzy w obszarze bezpańskim jakim jest spółdzielczość mieszkaniowa, wzbudza uzasadnione obawy o zasadność części proponowanych przez Panią Poseł zmian.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=PROJNOWEUST&NrKadencji=8&Kol=D&Typ=UST

Niepokoi inicjatywa w tym zakresie, która być może wynika ze szlachetnych pobudek naprawy obecnego sytemu lecz część zapisów proponowanych zmian ustawowych opiera się na błędnych przesłankach oraz błędnej ocenie rzeczywistości.

Zwłaszcza zapisy str. 13 cyt:

„Ocena skutków regulacji :
Prezentowany projekt zakłada więc wprowadzenie poprawek do ustawy, które dostosowałyby spółdzielczą formę gospodarowania do reguł rynkowych obowiązujących w XXI wieku. Proponowane zmiany, w ocenie Projektodawcy, znacznie usprawnią prowadzenie działalności gospodarczej w formie spółdzielni pozwoli im  również znacznie sprawniej reagować na  zmienną sytuacje na rynku i inne zdarzenia losowe i tym samym skuteczniej konkurować z innymi podmiotami gospodarczymi.”
http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-290-2016/$file/8-020-290-2016.pdf

O ile powyższe regulacje można jeszcze przypisać do spółdzielni rzemieślniczych czy rolniczych, to z pewnością nie do zdegenerowanych układami i bezprawiem spółdzielni  mieszkaniowych. Przede wszystkim twierdzenie lansowane obecnie przez PIS i tej partyi ministra, wespół zespół z jego (już nieoficjalnym) doradcą – prezesem Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP,  że spółdzielnie mieszkaniowe mogą działać jako spółki – firmy prawa handlowego, nie polegając przy tym regulacjom prawnym Kodeksu Spółek Handlowych, nie wytrzymuje krytyki. Dodać do tego lansowany projekt ministra PiS – mieszkanie + i mamy powrót do socjalizmu w czystej postaci (Alternatyw 4.) – czysty populizm bez wartości dodanej.

Już obecnie liczni zarządcy – prezesi o pensjach minister x 3,  mogą praktycznie bez ograniczeń uczestniczyć w podmiotach gospodarczych, kupować i sprzedawać na giełdzie udziały czy akcje, nabywać firmy do działalności pośredniczącej (gdzie członkowie zarządów i Rad Nadzorczych SM mają drugie pensje jako reprezentanci) uprawiać developerkę czyli budować mieszkania na sprzedaż czy grać w ruletkę na wyłączne ryzyko niedoinformowanych i bezwolnych spółdzielców, ponosząc przy tym iluzoryczną odpowiedzialność w postaci trzech pensji… Zapisy proponowanego Art 36 paragraf 4 to zachęta do legalizacji obecnie już stosowanej praktyki na WZCz – głosowania pracowników i członków oczekujących z tzw. partyi prezesa na 4 czy 5 kart przez co wygrywają większość spraw z tzw. absolutorium włącznie – vide praktyka molocha MSM Energetyka z W-wy czy innych.
Także zapis 41 par. 1a wobec bierności członków wykształconej prze lata sowietyzacji to czysta patologia – robienie ze spółdzielni „WYDMUSZKI ” a nie usprawnianie sytuacji. Danie władzy absolutnej dla Zarządów opanowanych przez działaczy rodem z formacji PZPR i post sowieckich z obecnymi partiami włącznie to już nie brzytwa w ręce małpy, to różdżka dla pozbawionych sumienia i skrupułów władców. Innymi słowy takie regulacje doprowadzają do przekształcenia spółdzielni w jednostki prawa handlowego bez kontroli i odpowiedzialności, z działalnością na WYŁĄCZNE RYZYKO CZŁONKÓW  często osób w podeszłym wieku czy młodych nie zdających sobie sprawy z ryzyka, dopóki nie zapuka komornik i nie zażąda dopłaty po 30-60 tys. zł od mieszkania – vide osiedle SM PAX” przy ul. Stryjeńskich.

PROPONUJĘ  ROZWAŻYĆ NIECO INNĄ DROGĘ LUB ostatecznie ROZWIĄZAĆ SPÓŁDZIELCZOŚĆ JAK PZPR.

Szanowna Pani Poseł, Szanowni Panowie posłowie RP.

Problemu funkcjonowania Spółdzielczości Mieszkaniowej przeżartej lokalnymi układami i układzikami z korupcją „w tle” nie da się  uzdrowić poprzez  tworzenie wspólnot tam gdzie ich nie ma. 60 lat funkcjonowania tego systemu w post sowieckiej Polsce zrobiło swoje. ROZBIŁO JAKIEKOLWIEK POCZUCIE WSPÓLNOTY w tzw. Spółdzielniach.
Piszę to jako doświadczony bezpośrednio działacz społeczny uczestniczący i liderujący sprzeciwowi wobec ewidentnej korupcji w SM PAX zakończonej  po 7 latach BOJU jakże rozgrzeszającym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa i Sądu Okręgowego z etatowymi sędziami postkomuny i ich wychowankami (wyrok wydała „sędzia” która uprzednio uniewinniła towarzysza Kiszczaka…).
NAWET W OBLICZU ZAGROŻENIA ludzie wolą decydować się „na mniejsze zło” jakim jest wiara w „system” niż na niepewność zmian. Większość wspólnot mieszkaniowych to ciągłe użeranie się z „wygodnymi” i nie chcącymi płacić ani za siebie ani za wspólnotę. Firmy świadczące usługi  zarządzania z reguły kierują się zyskiem i współtworzą nowe „układy” z „liderami” wspólnot. Wspólnota to w istocie początkowa faza rozwoju Spółdzielczości Mieszkaniowej.

Cóż więc należy zrobić aby żaden ww. twór nie prowadził do patologii w obliczu całkowitej degrengolady moralnej większości jej członków?

Przyjrzyjmy się celowi i zasadom funkcjonowania. Podam tylko parę hasłowych wskazań i rozwiązań , które nasuwają się z moich doświadczeń „spółdzielcy niegdyś  SM „PAX” a obecnie równie a nawet „lepiej funkcjonującej” MSM Energetyka.

Wiecej … »

„Lobby prezesowskie” w natarciu!

Cieknacy kranMało, mało, ciągle mało! Tylko tak można określić ciągłe dążenia „lobby prezesowskiego” do jak największego ograniczenia roli członków spółdzielni.

Najnowszym przejawem takiego działania jest projekt nowelizacji ustawy „Prawo Spółdzielcze” złożony do laski marszałkowskiej przez posłów PSL, .N (co nie może być zaskoczeniem) i o dziwo przez posłów z ugrupowania Kukiz^15. Nawet „twarzą” tej nowelizacji jest posłanka z Kukiz^15, Pani Agnieszka Scigaj.

To link do tego projektu: http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-290-2016/$file/8-020-290-2016.pdf

Wśród wielu („w sumie” jest to 3 strony) zapisów nowelizacyjnych, będących w zasadzie „kosmetyką” ustawy, ukryto cztery niezwykle niekorzystne dla spółdzielców zmiany jej treści. Oto one z komentarzem dlaczego są niekorzystne:

  • „art. 15 § otrzymuje brzmienie:

§ 1. Spółdzielnia liczy co najmniej trzech członków, a spółdzielnia o której mowa w art. 6 § 2a, co najmniej pięciu członków, o ile statut nie wymaga liczby większej.”

– Czyli wystarczy, gdy jako członkowie SM pozostaną prezes i v-prezes zarządu + np. gł. księgowy, a wtedy cały majątek SM będzie należał do nich. I NIKT IM NIC NIE ZROBI, bo wszystko będzie „lege artis”.

  • „w art. 49 po §5 dodaje się § 6 i 7. w brzmieniu:

„§ 6. Odwołanie członka zarządu, w tym prezesa lub  jego zastępców, wymaga uzasadnienia. W uchwale rady lub walnego zgromadzenia o odwołaniu członka zarządu, podaje się przyczyny odwołania, które stanowią jego uzasadnienie.”

-Jest do bardzo znaczące utrudnienie, gdyż jego treść wymusza bardzo poprawne prawnie sformułowanie tego uzasadnienia, bo będzie miała kolosalne znaczenie w Sądzie Pracy, gdy odwołany złoży do niego pozew o przywrócenie. Nie wystarczy np. ogólne sformułowanie „w związku z nieudzieleniem absolutorium przez WZ.”

  • „art. 54 § 1. otrzymuje brzmienie:
„§ 1. Jeżeli zarząd jest wieloosobowy, sposób reprezentacji spółdzielni określa statut.
Jeżeli statut nie zawiera żadnych postanowień w tym zakresie, oświadczenia woli za spółdzielnię składają dwaj członkowie zarządu lub jeden członek zarządu i pełnomocnik.”

– Tym samym statut może określić, że tylko prezes zarządu jest JEDYNYM reprezentantem SM. Koreluje to z innym zapisem tej „nowelizacji”, który obniża dotychczas wymagany do zmiany statutu próg z 2/3 na 3/5.

  • „w art.240:po § 2. dodaje się

§ 2a i 2b. w brzmieniu: „§ 2a. Dla realizacji celu określonego w § 2 związki rewizyjne mogą zakładać lub przystępować do spółdzielczych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą lub innych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, które działają na rzecz spółdzielni lub ruchu spółdzielczego.”

– Chyba nie trzeba pisać jakim zagrożeniem jest przekształcenie organu kontrolnego dla spółdzielni, jakim jest „związek rewizyjny” (pomijam to jak one rzeczywiście działają), w organizm stricte gospodarczy, który dodatkowo będzie mógł „wchodzić” w stosunki gospodarcze z tymi, których ma kontrolować. Nie ulega natomiast wątpliwości, ze ten zapis ma umożliwić związkom rewizyjnym STANIE SIĘ BENEFICJENTAMI PROGRAMU „MIESZKANIE+”.

 

Gazeta Prawna

GP 1

GP 2*********************************************

Komentarz adminów witryny

Dawno, bardzo dawno admini nie czytali takiego steku bzdur, jaki zawarła w swoich artykułach niejaka Małgorzata Kwiatkowska, mająca się chyba za dziennikarkę.

Ad rem:

1

Tej Pani „redachtórce” całkiem się pomyliło to czym są spółdzielnie i po co są zakładane, z organizmami gospodarczymi tworzonymi dla osiągnięcia zysku. Dla Niej, jak wynika z obu artykułów, spółdzielnia to jakiś byt abstrakcyjny, stworzony po to, aby osiągać ZYSK kosztem swoich członków. To byt, którego najważniejszą częścią są zarządy, a w zasadzie „menadżerowie” tych spółdzielni. Całkowitym milczeniem pomija (z niewiedzy?) fakt, że TO CZŁONKOWIE TWORZĄ SPÓŁDZIELNIĘ, aby osiągnąć cele nie możliwe do osiągnięcia dla nich w drodze indywidualnych działań. W przypadku Spółdzielni Mieszkaniowych jest to WŁASNE MIESZKANIE (czasem dom). WŁASNE !! A ONA Z TEGO FAKTU CZYNI  ZARZUT CZŁONKOM SM! Zarzutem jest to, że SM nie może zarabiać na swoich członkach. To kim jest SM, jak nie zrzeszeniem członków? Jak mają ci członkowie zarabiać sami na sobie? Zaś cała „nadbudowa” SM to pracownicy najemni tych członków. Rodzi się więc pytanie, czy ta Pani w ogóle ma pojęcie kto jest właścicielem rzeczy zapłaconej w rozumieniu prawa rzymskiego, które jest fundamentem prawa w świecie cywilizowanym? Czy rozumie pojęcie własności? W świetle, gdy właściciela „spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu” nazywa „NAJEMCĄ”?

2

Zupełnym curiozum jest powoływanie się w artykułach tylko na opinie „lobby prezesowskiego SM, czyli ich prezesów zarządów i prezesów”czapy” nad nimi. Nazywa ich nawet „szefami SM”. I bezkrytycznie powiela ich argumenty, nie bacząc na to jak złe zdanie o obecnym patologicznym stanie polskich SM, mają sami członkowie. Jak wynika bowiem z artykułów, za ten patologiczny stan odpowiadają bowiem tylko członkowie SM, którzy:

  • nie pozwalają prezesom rozpoczynać inwestycji i blokują je ( a to SM-y mają największą w kraju pulę terenów inwestycyjnych pod budownictwo mieszkalne);
  • chcą być właścicielami towaru za który w 100 %-ach zapłacili;
  • nie chcą w tworzonych wspólnotach (‚”a właściwie po co je tworzą?” – opinia tego „lobby”) powierzać zarządu nimi SM-om z których się wydzielili, uważając, że umieją one tylko „doić kasę”, a nie efektywnie zarządzać ich własnością.

Wypowiedzi tych Panów dyskredytują ich całkowicie jako osoby mogące kierować jakąkolwiek spółdzielnią czy ruchem spółdzielczym, świadczą bowiem one o całkowitym nie zrozumieniu idei spółdzielczości. Przecież te ich stwierdzenia to jakaś paranoja.

3

Jedynym stwierdzeniem z którym mogą się zgodzić admini, a zawartym w tych artykułach, to stwierdzenie Ireny Herbst, byłej v-minister budownictwa i gospodarki, że reaktywowanie budownictwa mieszkaniowego w ramach „spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu”, TO IDEA CAŁKIEM CHYBIONA. Chybiona z wielu względów, ale to temat na odrębny wpis. Nie wiemy na ile autorka artykułów była merytorycznie przygotowana do tego, aby przedstawić stanowisko Ministerstwa Infrastruktury i Budownictw, jednak to co jest w tych artykułach pozwala przypuszczać, ze w ogóle nie zna projektu dotyczącego tego programu „Mieszkanie+”.  Tam bowiem jest mowa o 2-gim kwartale 2018r, jeżeli chodzi o projekt nowelizowania UoSM. Nie było by to dla nas zaskoczeniem, gdyż w naszej ocenie oba artykuły mają charakter SPONSOROWANY !

*****************************************************************

(Taka ciekawostka: Jerzy Jankowski, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej, nazywa w jednym z tych artykułów „NAJEMCAMI” właścicieli „spółdzielczych lokatorskich praw do lokalu”. Mentalność „dyrektora kołchozu” zawsze jednak w jakimś momencie da o sobie znać.)

4 – te URODZINY

W ramach prezentu urodzinowego dla WITRYNY, admini przedstawiają dwie mapki geo – lokalizacyjne miejsc usytuowania serwerów, z których nastąpiły „wejścia” na witrynę w ostatnim czasie:

Do 2oo „wejść”:

Mapka do 200

Ponad 200 „wejść” :

Mapka

Walne w SM „Metalowiec” w Wroclawiu

Z strony: http://www.wmetalowcu.pl/

Screenshot_1

„WALNE-czerwiec 2016 /WSTYD!/

teatrzyk1a1Walne-czerwiec 2016 odbyło się o czym powiadomił Prezes w Gazecie Południowej. Wiadomość powyższa stanowi ciekawy materiał do analizy. Przede wszystkim rzuca się w oczy znacznie większe poświęcenie miejsca trzeciej części Walnego. Po przeliczeniu słów okazało się, że Walnemu Osiedla I poświęcono prawie trzy razy więcej słów niż pozostałym dwóm zebraniom łącznie. Zadaliśmy sobie pytanie: dlaczego? Teraz wiemy już dlaczego. Proszę spojrzeć na obrazek obok.  Jest „do góry nogami”.

„CZY  TU  BIJĄ ?”
Na filmowe pytanie „Czy tu biją?” odpowiedź brzmi: TAK, i to swoich. Jak inaczej można nazwać postępowanie obecnych na Walnym. Jak na taśmie produkcyjnej odrzucili  odwołania kilkunastu spółdzielców wyrzucanych przez Radę Nadzorczą na wniosek Prezesa.
Wszyscy wyrzucani nie złamali żadnego punktu regulaminu lub statutu ! Mamy tu przykład gorszącego postępowania wszystkich organów. Wygląda, że nikt, zupełnie nikt, nie pofatygował się sprawdzić uzasadnienia wniosków o wyrzucenie. Najgorsze, że spółdzielcy nie wykazali nawet odrobiny solidarności i skopali swoich na wniosek prezesa.  To chyba gorzej niż wstyd.
Takiego wymiaru zła nie było chyba do tej pory.

WYBORY DELEGATÓW NA KONGRES SPÓŁDZIELCZOŚCI
Według naszych informacji wybory delegatów na Kongres Spółdzielczości odbyły się niezgodnie z Regulaminem Walnego Zgromadzenia. Zgodnie z regulaminem wybory powinny być tajne a były jawne. Podobno ktoś z obecnych na III części Walnego Zgromadzenia zwrócił na to uwagę przewodniczącemu, przeczytał nawet fragment regulaminu ale bez reakcji. Podobno wyglądało to jakby nikt nie wiedział o co chodzi i nikt na zebraniu nie miał Regulaminu Walnego Zgromadzenia.
Naszym zdaniem kolejny obciach i kompromitacja.

WYBORY DO RADY NADZORCZEJ
Wybory do Rady Nadzorczej, tak jak od wielu lat, odbyły się niezgodnie z przepisami ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych o czym już pisaliśmy na stronie „Plusy ujemne”. Według naszych informacji, dodatkowego „smaczku” dodał wybór członka Rady Nadzorczej z Osiedla nr I, bo chyba w ten sposób połowa członków Rady Nadzorczej  z osiedla pochodzi z jednej rodziny.
Grunt to rodzinka?

SPRAWOZDANIE RADY NADZORCZEJ
W tym temacie też było ciekawie na zebraniu Osiedla nr I. Jeden z obecnych zapytał się o treść kilku uchwał Rady Nadzorczej. Ponieważ nikt mu nie odpowiedział to sam przeczytał zebranym treść tych uchwał. Podajemy ich treść:
Uchwała RN nr 12/06/15z 25.06.2015r., w sprawie zmiany wynagrodzenia prezesa zarządu – p. ……
„Rada Nadzorcza zgodnie z § 29 ust. 1 pkt. 5 Statutu Spółdzielni, na podstawie dokonanej oceny działalności zarządu przez RN, ale też udzielenie absolutorium przez Walne Zgromadzenie  –  w nawiązaniu do rozdz. V  -§ 13 regulaminu działania zarządu i zawartej umowy kontraktowej  – zwiększa od 1 stycznia 2015 roku wynagrodzenie zasadnicze p. …… o 4%.”
Uchwała RN nr  13/06/15z 25.06.2015r.,  w sprawie przyznania nagrody rocznej zarządowi za działalność w 2014 roku.
„Rada Nadzorcza, działając na podstawie § 29 ust. 1 pkt 9 Statutu Spółdzielni  – biorąc pod uwagę całokształt działań w 2014roku  –w tym ocenę zawartą w sprawozdaniu Rady Nadzorczej, ale także udzielenia absolutorium przez Walne Zgromadzenie – przyznaje roczną nagrodę dla  p. …… – prezesa zarządu – w wysokości 1 miesięcznego wynagrodzenia wraz z dodatkami, jak za urlop.”
Uchwała RN nr  14/06/15z  25.06.2015roku, w sprawie wysokości premii dla prezesa zarządu za czerwiec 2015 roku.
„Rada Nadzorcza uwzględniając wniosek swojego Prezydium przyznaje premię za  czerwiec  2015 roku, dla prezesa zarządu Spółdzielni p. ……, w wysokości  40%, o czym pan prezes został poinformowany.”
Rada Nadzorcza w sprawozdaniu dla Walnego Zgromadzenia nie przedstawiła tych uchwał

PODZIAŁ NADWYŻKI BILANSOWEJ
Walne Zgromadzenie przegłosowało aby nadwyżkę bilansową przeznaczyć głównie na fundusz zasobowy. Obecni na Walnym Zgromadzeniu nie poparli poprawki do projektu uchwały, o której pisaliśmy we wpisie „Walne-czerwiec 2016”, i zagłosowali przeciwko interesom wszystkich członków Spółdzielni. Uczestnicy Walnego zagłosowali wbrew prawu i przeciwko obniżeniu czynszu nie tylko dla siebie ale dla wszystkich spółdzielców. Nie bardzo mieści się to w głowie ale takie są fakty. Wszyscy, którzy nie uczestniczyli w zebraniach powinni wiedzieć komu od lat zawdzięczają, że czynsze nie są za małe i ciągle rosną. Zawdzięczają to tej niewielkiej grupie, która chodzi na zebrania i wydaje się, że chyba czasami nie wie za czym głosuje. Krótko mówiąc, ok. 900 tysięcy złotych poszło nam koło nosa.
Wstyd !”

Screenshot_2

Jednak bywają w Polsce SĄDY!

Z GAZETY OSTROWIECKIEJ 

http://www.ostrowiecka.pl/ostrowiec-swietokrzyski/miasto/8260-tylko-u-nas-sd-o-sprzeday-dugu-sm-qhutnikq

” SĄD O SPRZEDAŻY DŁUGU SM „Hutnik”

Email Drukuj

Dziś, 20 lipca, Sąd Rejonowy Wydział Gospodarczy Sekcja ds. Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych w Kielcach unieważnił uchwałę rady wierzycieli o sprzedaży długu SM „Hutnik”.

Wynosi on ponad 14 mln zł. Postanowienie sądu jest ostateczne. Syndyk ma zwrócić SM „Hutnik” wadium, a także rozpisać nowy przetarg na sprzedaż długu.

Przypomnijmy, że mieszkańcy osiedli, należących do Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”, protestują przeciwko nieprzychylnemu – ich zdaniem – podejściu Syndyka Masy Upadłości Huty Ostrowiec do ich spółdzielni. W ubiegłym tygodniu zarząd przesłał do Sądu Upadłościowego w Kielcach petycję mieszkańców. Podpisało ją aż 1.200 spółdzielców. Z niecierpliwością wszyscy czekali na dzisiejsze posiedzenie sądu w sprawie przetargu na odkupienie długu „Hutnika”.
Po Walnym Zebraniu, które odbyło się w 3 częściach i publikacjach prasowych, zainteresowanie mieszkańców problemami spółdzielni wzrosło.
-Było do nas wiele pytań, prośby o dodatkowe spotkania i informacje. Dotarła też do nas informacja o przygotowywanej przez mieszkańców petycji do sądu upadłościowego – mówi Andrzej Zborowski, p.o. prezesa SM „Hutnik”. -Mieszkańcy czują się oszukani. W procesie upadłościowym potraktowano ich jak rzeczy.
W sąsiednich miastach sprzedano lokatorom mieszkania zakładowe za przysłowiowa złotówkę. W ubiegłym tygodniu rzeczywiście wpłynęła do zarządu petycja podpisana przez 1.200 spółdzielców z prośbą o zapoznanie z nią także radę nadzorczą i przekazanie Sądowi Upadłościowemu w Kielcach. Petycja ta wraz z innymi materiałami przygotowanymi przez zarząd została wysłana do sądu w piątek – 15 kwietnia. Jest też oficjalne wystąpienie związków zawodowych działających w spółdzielni.
Wcześniej zarząd spółdzielni skierował do sądu prośbę o ewentualne zaproszenie przedstawicieli spółdzielni na część posiedzenia, w czasie której mogą być omawiane sprawy związane ze spółdzielnią, ale do tej pory nie otrzymał odpowiedzi. Nie ma też kontaktu z syndykiem masy upadłościowej. Ostatni raz syndyk skierował do spółdzielni pismo w kwietniu, informując o przetargu. Wadium, jakie „Hutnik” wpłacił, przystępując do tego przetargu, zostało zajęte przez syndyka na rzecz spłaty odsetek od zadłużenia.
-Wszystkie dotychczasowe oferty spółdzielni, dotyczące wykupienia długu, a od grudnia ubiegłego roku było ich kilka, były odrzucane przez syndyka – mówią członkowie zarządu SM „Hutnik”. -Jedna z ostatnich propozycji, po decyzji Walnego Zebrania, jakie odbyło się w styczniu 2016 r., opiewała na 50 proc. wartości długu. Następnie miała być ona rozstrzygnięta w ramach trójstronnego porozumienia między spółdzielnią, syndykiem i gminą. Wszystkie lokale eksmisyjne spółdzielnia chciała przekazać syndykowi, a później miały one trafić do gminy. Porozumienie to nie zostało jednak zawarte. W czasie ubiegłorocznego Walnego Zgromadzenia syndyk zapewnił mieszkańców, że sprawa zadłużenia zostanie rozwiązana w trybie ugodowym, ale stało się inaczej.
W petycji mieszkańców, skierowanej do Sądu Upadłościowego w Kielcach, czytamy, że spółdzielnia została źle potraktowana przez syndyka w rozmowach, których celem było jej oddłużenie.
„Prosimy –napisali spółdzielcy – aby zarząd przekazał sądowi, że my nie jesteśmy winni sytuacji, która miała miejsce w latach 1995 -1996, gdzie może jako jedyni w Polsce, mieliśmy zapłacić za zasoby huty tak wielką kwotę, tj. ok. 20 mln zł. W takich zakładach, jak Cementownia Ożarów, pracownicy otrzymali swoje mieszkania za przysłowiową złotówkę, co i nam się należało, i nadal należy. Mieszkania nasze były budowane ze środków państwowych oraz zakładowego funduszu mieszkaniowego huty. My hutnicy, nie mieliśmy żadnego wpływu na decyzje o sprzedaży zasobów mieszkaniowych huty, chociaż byliśmy zainteresowani ich nabyciem i utworzeniem spółdzielni. Jednak zostaliśmy wpakowani w to bagno, jakim była wówczas Własnościowa Spółdzielnia Mieszkaniowa, której zarząd pozbawił nas wszystkich środków finansowych oraz lokali użytkowych, które zostały sprzedane w trybie bezprzetargowym po cenach odbiegających od cen rynkowych. Po wyczerpaniu przez zarząd i radę nadzorczą spółdzielni ścieżki prawnej w postępowaniu upadłościowym, wystąpimy do pana syndyka, aby wyjaśnił mieszkańcom motywy swojego działania, ponieważ od samego początku znał historię naszej spółdzielni oraz jej stan majątkowy, które uniemożliwiały nawet prowadzenie egzekucji.
Naszym zdaniem najwyższy czas, aby sprawa ta została załatwiona w sposób ugodowy, tj. z uwzględnieniem interesu społecznego”.

Założenia projektowe „Mieszkanie +”

Przedstawiamy założenia projektowe rządowego „Narodowego Programu Mieszkaniowego”. Na wstępie część dotycząca Spółdzielni Mieszkaniowych, a pod nią linki do całości materiałów.

Rząd Szydło„C. Rozwój spółdzielczości mieszkaniowej w segmencie dostępnych mieszkań – aktywizacja nowego budownictwa lokatorskiego
Instrument 1.

Poprawa dostępności mieszkań przez usprawnienie funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych i zwiększenie możliwości realizacji przez spółdzielnie nowych inwestycji zwiększających podaż mieszkań użytkowanych na zasadach spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego.
Sposób realizacji: Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
ZAŁOŻENIA:

Eliminacja barier prawnych dla spółdzielni mieszkaniowych w segmencie praw lokatorskich, jako instrument uzupełniający Narodowy Program Mieszkaniowy w zakresie finansowych instrumentów wspierających dostępne budownictwo mieszkaniowe w ramach pakietu „Mieszkanie+”, uwzględniającego poprawę dostępności mieszkań w oparciu o działalność spółdzielni mieszkaniowych.
Podstawowe rozwiązania:
 Wprowadzenie zmian w przepisach pozwalających spółdzielniom mieszkaniowym na ograniczenie możliwości przekształcania spółdzielczych lokatorskich praw do lokali mieszkalnych wybudowanych po wejściu w życie tych zmian, w tym w ramach instrumentów wsparcia „Mieszkanie+”.
 Decyzję o możliwości przekształcenia spółdzielczych lokatorskich praw do lokali mieszkalnych spółdzielnia mieszkaniowa mogła będzie podejmować w odniesieniu do inwestycji czy lokalu. Wskazanie, czy przekształcenie danego lokalu będzie możliwe i po upływie jakiego terminu, będzie miało miejsce w umowie o budowę lokalu.
 Podejmując decyzje o możliwości przekształcenia lokali w danej nieruchomości oraz o terminie, w którym możliwe będzie wystąpienie przez posiadacza spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu z wnioskiem o przekształcenie, spółdzielnia będzie miała wpływ na czas, w którym zarządza wybudowanym zasobem mieszkaniowym i w którym pozostaje jego właścicielem.
Termin realizacji: Przyjęcie projektu ustawy przez Radę Ministrów w IV kwartale 2016 r.

Instrument 2.

Poprawa dostępności mieszkań przez wprowadzenie zmian w przepisach określających zasady funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych, skutkujących zwiększeniem udziału tej formy organizacyjno-prawnej w realizacji budownictwa mieszkaniowego.
Obecne regulacje dotyczące funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych powodują, że w praktyce już istniejące spółdzielnie napotykają przeszkody w podejmowaniu nowych inwestycji budowlanych związane np. z negatywną oceną takich inwestycji przez członków, którzy mają już zaspokojone potrzeby mieszkaniowe, powstawanie nowych spółdzielni jest ograniczone, a ta instytucja prawna nie jest wykorzystywana przez grupy osób zainteresowane uzyskaniem własnych mieszkań w celu wspólnego przeprowadzenia przedsięwzięcia budowlanego.
Sposób realizacji: Nowa ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych.

ZAŁOŻENIA:

 Kompleksowa weryfikacja obowiązujących rozwiązań prawnych dotyczących funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych pod kątem zmian, jakie należy wprowadzić dla zwiększenia aktywności istniejących spółdzielni w realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz szerszego wykorzystania tej formy organizacyjno-prawnej przez nowo powstające podmioty chcące działać w obszarze budownictwa mieszkaniowego, w tym w zakresie realizacji własnych potrzeb mieszkaniowych.
 Przygotowanie założeń zmian ustawowych w oparciu o rekomendacje środowisk naukowych i eksperckich.

Termin realizacji: Przy założeniu rekomendacji wprowadzenia zmian systemowych skierowanie projektu założeń ustawy do rozpatrzenia przez Radę Ministrów w II kwartale 2018 r.”

**************************************************

Linki:

Narodowy_Program_Mieszkaniowy

NPM_konsultacje

Chora demokracja w SM

Niezwykle ciekawy artykuł w „3obieg.pl”

„Demokracja, czyli rządy ludu (spółdzielczego)

Spółdzielczość mieszkaniowa jest chora. I to praktycznie od 1945 roku. Pamiętamy wszak prezesa spółdzielni w „Alternatywy 4”. Widzimy, i to wielu z nas, jak wyglądają spółdzielnie na co dzień. I nic.

maxresdefaultOddolne akcje mieszkańców, którzy uwierzyli w to, że teraz mogą brać sprawy we własne ręce, wygasły w większości przed 2000 rokiem. Duża w tym zasługa prokuratorów, którzy w kilku znanych mi przypadkach osobom aktywnie zmierzającym do zmiany wieloletniego prezesa, stawiali zarzut pomówienia (obecnie art. 212 kk). Argumentem, jaki prokuratorzy ponosili, było to, że przecież kontrole prowadzone w spółdzielniach nic nie wykazały.

………..”

Całość artykułu tutaj: http://3obieg.pl/demokracja-czyli-rzady-ludu-spoldzielczego

Wiadomości z Łodzi

 Z „Wolne forum mieszkańców SM „Śródmieście”” https://wolnesrodmiescie.pl/index.php#forum

Screenshot_1Tutaj jest pełna relacja z tego spotkania:

https://wolnesrodmiescie.pl/index.php?topic=21.msg42#msg42

, a tutaj „Bilans i rachunek zysków/strat” SM „Śródmieście:

http://srodmiescie.lodz.pl/2016/06/30/bilans-i-rachunek-zyskow-i-strat-sm-srodmiescie-w-upadlosci-likwidacyjnej-za-rok-2015/

Prezes zaprasza na Walne.

2016-03-24-09.37.24

Krzysztof Skrzymowski – Prezes zarządu MGSM PERSPEKTYWA w Rudzie Śląskiej

Prezes zaprasza.

Werdon 1

Werdon 2