AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

ADWOKACI DIABŁA (odcinek 1)

 

 

O tym jak członkowie Międzyzakładowej Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej PERSPEKTYWA w Rudzie Śląskiej walczyli o odzyskanie bezprawnie pobranego od nich wkładu budowlanego za sprzedaż spółdzielczego własnościowego prawa do zajmowanych lokali mieszkalnych.

Nasze mieszkania wybudowała kopalnia i oddała w najem swoim pracownikom. Pracownicy kopali uczestniczyli w kosztach ich budowy, bo od ich wynagrodzeń odprowadzany był odpis na zakładowy fundusz mieszkaniowy, z którego kopalnia finansowała budowę lokali mieszkalnych. Przy obejmowaniu mieszkania najemca wpłacał dodatkowo we wcześniejszym okresie wkład mieszkaniowy a potem przepisy zmieniły nazwę tego wkładu na kaucję mieszkaniową. Wkład mieszkaniowy lub kaucję można było odpracować bezpośrednio na budowie bloku, w którym pracownik dostał przydział mieszkania. Górnicy pracowali więc po godzinach pracy na budowach wznoszonych budynków mieszkalnych. Tak powstało osiedle, na którym mieszkamy. Dodatkowo przy obejmowaniu mieszkania najemca musiał pokryć koszt wszystkich urządzeń w mieszkaniu
(piece grzewcze, wanna, baterie, zabudowy wnęk itp.)

W larach 1997-2000 nasze budynki zostały przekazane nieodpłatnie do specjalnie powołanej dla nas spółdzielni mieszkaniowej. Jako nieruchomości przekazywane były aktami notarialnymi, w których zarząd spółdzielni zobowiązywał się przyjąć w poczet członków spółdzielni wszystkich najemców w przekazanych jej budynkach mieszkalnych. Zapis dotyczący nadania statusu członka spółdzielni przejętemu najemcy był w akcie notarialnym zapisem bezwarunkowym.

Po przejęciu budynków władze spółdzielni skierowały  do najemców ofertę, w którym proponowały im nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu i od nabycia tego prawa uzależniały przyjęcie najemcy w poczet członków spółdzielni. Pismo skierowane zostało w okresie kiedy nie było jeszcze ustawy z dn. 15 grudnia 2000r. o spółdzielniach mieszkaniowych, która weszła w życie 24 kwietnia 2001r.  Rada Nadzorcza spółdzielni opracowała regulamin, określający  warunki wpłaty wkładu budowlanego według wewnętrznych a więc uznaniowych zasad. Regulamin przewidywał zaliczenie wpłaconych przez nas zakładowi pracy kaucji mieszkaniowych na poczet oczekiwanego przez zarząd wkładu budowlanego. Praktyka pokazała, że jeśli chodzi o te kaucje, to spółdzielnia zaliczała je kupującym spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu w wysokości zdenominowanej i po obcięciu czterech zer z kaucji wpłacanych przez nas przed 1995r wychodziły kwoty rzędu 2,60 zł.

Na początku sprzedaż spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu szła ślamazarnie. Ruszyła dopiero wtedy kiedy nowela ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z 2002r wprowadziła je do obrotu prawnego. Ludzie zaczęli kupować i budżet spółdzielni zaczął pęcznieć.

Po rozliczeniu sezonu grzewczego 2002 – 2003r zarząd naszej spółdzielni obciążył lokatorów wysokimi dopłatami do wniesionych przez nich zaliczek na poczet centralnego ogrzewania, co spowodowało  poruszenie wśród  tych, których problem dotykał. Ten fakt nas obudził i zaczęliśmy się szczegółowo przyglądać działalności organów spółdzielni. Do prokuratury trafiło kilkanaście zarzutów dotyczących nadużywania przez organy spółdzielni przysługujących im uprawnień ( między innymi zarzut ograniczania najemcom przez zarząd prawa do członkostwa).

Ze zbuntowanych urodziła się Grupa Inicjatywna. Przedmiotem naszego zainteresowania stała się również podstawa prawna do pobierania od nas wkładu budowlanego za spółdzielcze własnościowe prawo do zajmowanych lokali. Przecież zgodnie z wprowadzoną przez ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych definicją, wkład budowlany to zwrot kosztów jakie spółdzielnia poniosła na budowę lokalu mieszkalnego. A jakie koszty poniosła spółdzielnia na budowę naszych lokali, skoro dostała je za darmo? Niech pokażą, że mają zaksięgowany koszt zakupu chociaż jednej cegły czy jednego kilograma cementu. Przecież koszty budowy pokrywaliśmy my w okresie kiedy nasze budynki budowała kopalnia. Na dodatek ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych od dnia jej wejścia   zawierała przepis art. 48 określający zasady nabywania własności mieszkania przez najemcę w spółdzielni mieszkaniowej, która przejęła zakładowe budynki mieszkalne. Art. 48 zawierał zapis stanowiący, że : „ Jeżeli spółdzielnia przejęła budynek nieodpłatnie, najemcy są zwolnieni od wpłaty wkładu mieszkaniowego” Nowela ustawy z dn. 19 grudnia 2002 r.(ta, która wprowadziła do obrotu prawnego spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu) w art. 173 ust 2 mówiła, że najemca ubiegający się o nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu  wnosi wkład budowlany wg zasad określonych w statucie i w umowie w wysokości odpowiadającej całości kosztów budowy przypadających na jego loka. Kosztów nie było, więc  wkład budowlany powinien wynosić 0,00 zł, a nasi biznesmeni kasowali od nas wg własnego upodobania korzystając z niewiedzy spółdzielców.  Nowela ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z dn.  3 czerwca 2005r powtórzyła zapis stanowiący, że jeżeli spółdzielnia nabyła budynek nieodpłatnie to najemcy są zwolnieni od wpłaty wkładu mieszkaniowego. A nasi dalej w zaparte.

Na spotkanie zorganizowane przez grupę inicjatywną w dniu 15 listopada 2005r pt. „Twoje mieszkanie należy Ci się za darmo”  przyszło ok. 300 najemców z naszego osiedla.  Zaprosiliśmy na nie prasę. Po spotkaniu na zarząd spółdzielni skierował do mnie korespondencję, w której upominał nas , że upowszechnianie twierdzenia,  iż najemcy należy się mieszkanie za darmo jest niezgodne z prawdą i „czyni wiele złego przez pobudzanie nadziei na uzyskanie własności mieszkania bez żadnych kosztów”.

Po naszym spotkaniu grupa ok. 125 najemców skierowała do spółdzielni wnioski o nieodpłatne przekształcenie umowy najmu w spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.  W odpowiedzi oddalającej złożone wnioski, spółdzielnia wyłgała się pokrętnym argumentem, że nie może  stosować tego przekształcenia ponieważ art. 173 ust 2  został uchylony  przez Trybunał. Zaznaczyć należy, że art. 48, czyli ten dotyczący najemców przekazanych do spółdzielni obejmował dwie grupy najemców: tych których spółdzielnie przejęły w budynkach przekazanych im nieodpłatnie i tych, których przejęły w budynkach nabytych odpłatnie. Jeśli spółdzielnia zapłaciła za budynek, miała prawo naliczyć najemcom wkład budowlany i wtedy potrzebny jej był art. 173 ust 2  skreślony przez TK wyrokiem z dn. 20 kwietnia 2005  w spr K 42/ 02  . Od nieodpłatnie przejętych spółdzielnia nie miała prawa pobierać wkładu. Ustawodawca podkreślił to wprowadzając, po przywołanym wyroku TK, nowelą usm z dn. 3 czerwca 2005r  ust 13,  którym powtórzył zapis, że jeżeli spółdzielnia nabyła budynek nieodpłatnie to najemcy są zwolnieni od wpłaty wkładu mieszkaniowego.

Aby wyjaśnić sprawę pokrętnych odpowiedzi, które spółdzielnia  skierowała do wnioskodawców  zaprosiliśmy Zarząd i Radę Nadzorczą na spotkanie z najemcami, które zaplanowaliśmy na dzień 17 lutego 2006r.  Oczywiście nasi „dobroczyńcy” odmówili udziału w spotkaniu bo obawiali się konfrontacji ze zjeżonym tłumem. Na tym spotkaniu grupa 125 osób podpisała zawiadomienie  o popełnieniu przez Zarząd naszej spółdzielni przestępstwa polegającego na nadużyciu przysługujących mu uprawnień przez co najemcom spółdzielczych lokali wyrządzona została znaczna szkoda majątkowa. tj o popełnieniu czynu z art. 296 § 1 i §3 kodeksu karnego. Zawiadomienie wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej  w dn. 1 marca 2006r. cdn

4 Responses to “ADWOKACI DIABŁA (odcinek 1)

  1. Gość

    Gość z Ostrowca Świętokrzyskiego#776981 | 87.205.*.* dzisiaj, 00:39
    Nasza spółdzielnia ma ponad 20 milionów zł długów. Prezes już kilka lat temu powinien ogłosić upadłość. Główna kwota-ok 17 milionów złotych, to należność względem syndyka Huty Ostrowiec za zakup w 1995 roku mieszkań zakładowych huty. Prezes Zieliński przez kilkanaście lat swojej prezesury nie odprowadzał pieniędzy z tytułu wykupu mieszkań przez najemców, do czego był zobowiązany umową. Termin zapłaty całości zobowiązania mija 1 września 2015 roku, a akt notarialny zakupu zasobów mieszkaniowych huty jest jednocześnie tytułem egzekucyjnym przeciwko SM „Hutnik”. Prezes wraz z kancelarią radcy prawnego, doktora prawa z Lublina, znalazł rozwiązanie. Z ich inicjatywy Walne podjęło uchwałę o podziale spółdzielni. Jako SM „Hutnik” z tytułem egzekucyjnym mają pozostać 2 budynki pierwotnej spółdzielni, a zasoby zakupione od huty (zakupione a nie zapłacone) mają utworzyć nową spółdzielnię. Oczywiście nasz prezes będzie prezesem w nowej spółdzielni. Nas, dwa budynki, zostawia bez żadnego majątku, nawet ponad 2 hektary gruntu pod naszymi budynkami podzielił i przypisał do nowej spółdzielni. Nas zostawia na pastwę wierzycieli, z tytułem egzekucyjnym. Aby nas dodatkowo pogrążyć, po dacie podziału rozpoczął zmasowane inwestycje: docieplanie wieżowców, instalacje przeciwpożarowe w wieżowcach, kostka brukowa na osiedlach, remonty dachów w kamienicach, wymiana okien na klatkach schodowych itd. Oczywiście wszystko to w wydzielanych zasobach, u nas nic. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że spółdzielnia nie ma pieniędzy i zalega nawet za media kilka milionów. W całym tym przekręcie pomaga prezesowi zaprzyjaźniony lustrator Biegański, który po rezygnacji z członkostwa mieszkańców tych dwóch budynków, zapisał się razem z innymi wspólnikami prezesa, jako członek oczekujący przypisany do tych budynków. My dopiero mamy BAGNO i PATOLOGIĘ. http://www.ostrowiecka.pl/ostrowiec-swietokrzyski/miasto/5011-hutnik-si-dzieli-kto-zyska-kto-straci http://www.ostrowiecka.pl/ostrowiec-swietokrzyski/miasto/5081-zarzd-krajowej-rady-spodzielczej-pomoe-rozwiza-konflikt-na-ogrodach http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/dlaczego-ostrowiecki-uklad-nie-chce-oglosic-upadlosci-spoldzielni-mieszkaniowej-hutnik/s17/#post-301 TERAZ JUŻ WIECIE KTO LUSTRUJE WASZĄ SPÓŁDZIELNIĘ.

    Gość z Ostrowca Świętokrzyskiego
    KTO LUSTRUJE WASZĄ SPÓŁDZIELNIĘ Witam. Widzę, że bardzo wiele łączy nasze miasta, a zwłaszcza spółdzielców. Łączą nas przynajmniej 3 osoby: poseł J.Górczyński, mgr Bohdan Biegański i mgr inż. Andrzej Zieliński. Wszyscy trzej mieszkają w Ostrowcu Świętokrzyskim. Poseł J.Górczyński przyczynił się do usunięcia z porządku obrad sejmu projektów ustaw spółdzielczych. B.Biegański lustrował SM „Jaroty” za 2006 rok i wspólnie z A.Zielińskim tę samą spółdzielnię za lata 2006 do 2008. A.Zieliński jest od 1998 roku prezesem mojej spółdzielni: SM „Hutnik” w Ostrowcu Świętokrzyskim. Pan Biegański od 1997 roku już 7 razy lustrował moją spółdzielnię i oczywiście nie dopatrzył się łamania prawa przez swojego kolegę. Wcześniej był prezesem spółdzielni mieszkaniowej w Kielcach, skąd podobno wyleciał z hukiem. Za zasługi dla ostrowieckiej spółdzielczości, za czasów prezydentury posła Górczyńskiego, został prezesem ostrowieckiego OTBS-u. Poseł Górczyński swą karierę zaczął od Rady Osiedla w mojej spółdzielni. Dzięki owocnej pomocy prezesa Zielińskiego, został wiceprezydentem Ostrowca, a obecnie posłem. Z prezesem Zielińskim walczymy w sądach już od 1998 roku. Obecnie bronimy się przed przekrętem pana prezesa zatytułowanym „Podział spółdzielni”.

    Zobacz więcej: http://olsztyn.wm.pl/98051,Czuja-sie-oszukiwani-przez-spoldzielnie-Walcza-o-swoje-prawa.html#ixzz23P5bmsTo

    • TEMIDA

      Tak też myślałam,że liderzy naszego LOBBY SPÓŁDZIELCZEGO czyli szef Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP Jerzy Jankowski oraz Przewodniczący Rady Nadzorczej tego związku Tomasz Jórdeczka wysyłają prezesa jednej spółdzielni na lustrację do drugiej spółdzielni. I tak powstaje sitwa, która sobie nawzajem siedzenia osłania Dlatego lustracja nie działa co powoduje, że prawie wszystkie spółdzielnie są jednym wielkim przekrętem. Popatrzcie,jak idą w całej Polsce ocieplenia, bo są realizowane z kredytów wspieranych środkami unijnymi ( premia termomodernizacyjna). Te środki unijne są za pomocą prezesów przepompowywane do „anonimowych” kieszeni,bo w mojej ocenie jak Polska długa i szeroka lokatorom nie zdejmuje się premii termomodernizacyjnej z funduszu remontowego. Czy możecie sobie wyobrazić jaka to rzeka pieniędzy w skali kraju? To dlatego nasi prezesi są NIETYKALNI bo stoi za nimi murem aparat władzy państwa. My się szamoczemy, a prokuratorzy z zalecenia politycznego uwalają każdy zarzut postawiony naszym NIETYKALNYM.
      Ps Autora wpisu prosimy o przesłanie na adres ruda.temida@op.pl wklejonych do tekstu linków dotyczących ostrowskich spraw, bo jakimś cudem nie działają. Poprawimy ten mankament.

  2. I

    Temido dziękujemy,że jesteś.Inicjatywa”Nic o nas bez nas”Olsztyn członkowie SM „Jaroty” „OSM” „Pojezierze”

    • TEMIDA

      Ja Wam również dziękuję, że jesteście 😉

Comments are closed.