AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

MarcusAuthor Archives

„Maszynce do głosowania” – STOP!!

Screenshot_1Screenshot_2Screenshot_3Screenshot_4images***********************

OD WITRYNY:

Dziś ta PiS-owska „maszynka do głosowania”, na posiedzeniu Komisji Infrastruktury ODRZUCIŁA wszystkie nasze poprawki do tego ministerialnego GNIOTA, które w naszym imieniu i w imieniu Klubu Kukiz’15 złożył PAN POSEŁ J. SACHAJKO.

Poniżej link do filmu jak „maszynka” głosowała. Polecam szczególnie sam koniec filmu:

„Kto jest za odrzuceniem”? Wszystkie „łapki” z PiS w górze.

DSC05287http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=B96E1CB4B42E2905C1258155002C5A30#

 

„MAJSTERSZTYK” Smolińskiego DLA PREZESÓW!

„KOLANEM” został do 2-go czytania przepchnięty projekt nowelizacji UoSM, autorstwa niejakiego Smolińskiego, pełniącego Z NADANIA „lobby prezesowskiego” funkcję v-ministra w resorcie Infrastruktury i Budownictwa.

Oto co ten projekt „niesie”:

1)      Projekt nie tylko nie likwiduje „żołnierzy prezesów” w postaci już istniejących członków oczekujących, ale wręcz zapewnia im dalsze bezkarne istnienie;

2)      Pełnomocnictwo – w zasadzie w istniejącym projekcie  pozostawiono w dowolnej interpretacji prezesa, które pełnomocnictwa uzna, a które nie;

3)      Projekt utrwala obecną praktykę przedłużania Walnych do takiego momentu, gdy na sali zostaną tylko „żołnierze prezesów”;

4)      Zapisy zawarte w punktach 4, 5, 7 poza tym, że dodają nowe uprawnienia zarządowi, to moim zdaniem wyczerpują znamiona klauzul abuzywnych (niedozwolonych);

5)      Zapis pkt. 12 praktycznie ogranicza to rozliczenie do 5 lat wstecz;

6)      Zapisy pkt. 14:

W obu wersjach tego druku, zarówno tej pierwotnej, jak i tej będącej załącznikiem do druku 1666, zawarty jest KARDYNALNY BŁĄD PRAWNY. Otóż w punkcie 13 (14 w wersji dołączonej do druku 1666) dotyczącym art. 48 nowelizowanej UoSM wprowadzono brzmienie ust. 1 punkt 1 tego artykułu w formie prawie IDENTYCZNEJ  z tą jaką zakwestionował TK w wyroku z 15 lipca 2009 roku, sygn. Akt K 64/07 – chodzi o nakłady konieczne. Ten wyrok został wydany z mocą obowiązującą od dnia ogłoszenia wyroku przez TK, a ponieważ w tym punkcie dotyczył usunięcia zakwestionowanego zapisu, to  tym samym nigdzie nie widniał jako nie wykonany, bo ten zapis w dniu ogłoszenia wyroku przez TK, przestał obowiązywać (czyli został usunięty).

Tym sposobem, jeżeli nawet przejdzie ta wersja przez II-gie i III-cie czytanie (  a przypuszczam, że właśnie po to zostało to tak napisane, aby na tym właśnie etapie „uwalić” nowelizację tego artykułu), to natychmiast zostanie zaskarżone do TK, a ten BĘDZIE MUSIAŁ powtórzyć swój wyrok. I znowu „zakładowcy” zostaną „na lodzie”.

Dodatkowo ten projekt utrzymuje BARIERĘ FINANSOWĄ, jaką jest 5% opłata stosunkowa (czyli od wartości rynkowej mieszkania) przy pozwie, gdy SM nie wywiązuje się z obowiązku przeniesienia własności mieszkania:

7)      Zapis art.2 pomija najemców tych lokali spółdzielczych, które zawsze były i są własnością SM;

8)      W art.3 – a żona/mąż/ dziecko wymienionej osoby może lustrować męża/ żonę/ tatę/mamę?

9)      W CAŁYM PROJEKCIE nie ma ani śladu SANKCJI, jeżeli jakikolwiek znowelizowany przepis nie będzie respektowany, tak że te przepisy są w istocie rzeczy „prawem papierowym”, pozostawiającym dowolnemu uznaniu prezesa, które będzie stosował, a które nie. Np.: „Minister właściwy do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa ma prawo żądania informacji,” – no i co dalej ??? A tak wygląda pod tym względem cały ten „gniot”;

10)   Zapis art.12 ust.1 powoduje, że tych spraw W ŻADEN SPOSÓB NIE BĘDZIE MOŻNA ZAKOŃCZYĆ;

11)   A dlaczegóż to przepis dotyczący lustratorów/lustracji „musi” mieć 12-to miesięczne vacatio legis?

 

Projekt jest „gniotem do kwadratu”, który nie tylko „konserwuje” i utrwala obecne patologiczne zapisy prawa spółdzielczego, ALE TĄ PATOLOGIĘ ZWIĘKSZA. Ponieważ jest w nim tylko kilka dobrych zapisów (w zasadzie tylko te zawarte w art.2 projektu),

POWINIEN BYĆ W CAŁOŚCI ODRZUCONY, ABY NIE TWORZONE BYŁY POZORY NOWELIZOWANIA I POPRAWIANIA UoSM.

On pod „przykrywką” potrzeby dostosowania UoSM do potrzeb programu „Mieszkanie +”, wprowadza dalsze uprzedmiotawianie członków SM, odbiera im kolejne atrybuty własności SM.

TO JEST HUCPA, A NIE NOWELIZACJA W INTERESIE CZŁONKÓW SM. Wręcz nawet on jest napisany w interesie „lobby prezesowskiego”.

Jego nie da się poprawić w sposób skuteczny, gdyż należało by wprowadzić w nim nowe zapisy, zapisy jakich w nim nie ma,  a tego  na etapie 2-go i 3-go „czytania” robić już nie można.

Jakakolwiek próba poprawiania go, będzie odczytana jako, w jakimś sensie może częściowa, ale jednak akceptacja zapisów tego druku.

PiS i tak go uchwali, ale moim zdaniem powinno to być oprotestowane w sposób bardzo zdecydowany zarówno przez nas jak i klub Kukiz’15

(a na pewno przez posłów podpisanych pod drukiem 1533).

ODZEW na nasz list!

W odpowiedzi na nasz list, Stowarzyszenie, które go wysłało w naszym imieniu, otrzymało następujące pismo:

y268ozvb2xf9hqgerpbkh2dmn4cxg7vr

Screenshot_1

Tutaj link do listu: http://temidacontrasm.info/test-wiarygodnosci/

 

 

 

PATRZYMY na „ŁAPKI” posłów PiS – transmisja z obrad Komisji Infastruktury

12132439_358284754342210_811202454994196403_oDZIŚ pierwsze czytanie społecznego projektu nowelizacji UoSM.

JAK ZACHOWAJĄ SIĘ POSŁOWIE PiS ??

Link do transmisji:

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=607566135C0EF1D3C125813F00324BFB#

 

 

Zarząd OKRADAŁ mieszkańców!

Z zaprzyjaźnionej strony https://www.grupaskarpa.pl/

JEST WYROK SĄDU – DRUZGOCĄCY DLA ZARZĄDU KSM NA SKARPIE

„Szanowni Spółdzielcy i Mieszkańcy KSM Na Skarpie

W dniu dzisiejszym tj. w dniu 7 czerwca 2017r. w wydziale apelacyjnym Sądu Okręgowego w Koszalinie (sygn. akt. VII Ca 228/17) zapadł prawomocny wyrok z powództwa cywilnego członka spółdzielni reprezentowanego przez naszego lidera Macieja Tkaczyka przeciwko spółdzielni KSM Na Skarpie. Powództwo to dotyczyło bezprawnego rozliczenia kosztów centralnego ogrzewania poprzez ponoszenie przez mieszkańców wygórowanych zaliczek na c.o.. W latach 2005-2013 Zarząd KSM Na Skarpie bez umocowania prawnego doliczał do opłat za c.o. pozaustawowe koszty w tym swoje wynagrodzenie (co zresztą przez lata ukrywał przed spółdzielcami).

Kwota ta jest niebagatelna bo sięga prawie 4 mln złotych.

Po ponad czterech latach batalii sądowych, tysiącach stron akt, kilkunastu rozpraw sądowych w dwóch instancjach poprzedzonych licznymi pismami procesowymi nareszcie jest PRAWOMOCNY wyrok Sądu:

nakazujący spółdzielni KSM Na Skarpie w Koszalinie zwrot członkowi spółdzielni nienależnie pobranych należności za dostawę ciepła za lata 2010-2011 w kwocie ponad 1 100zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz zwrot kosztów postępowania.

TYM SAMYM ZARZĄD NIE MIAŁ PODSTAW PRAWNYCH DO POBIERANIA WYGÓROWANYCH OPŁAT ZA CENTRALNE OGRZEWANIE

W wyniku prawomocnego wyroku, otwiera się dla wszystkich mieszkańców nowa furtka do dochodzenia swoich roszczeń. Na podstawie niniejszego rozstrzygnięcia można będzie domagać się od zarządu KSM Na Skarpie zwrotu niesłusznie pobranych kwot za dostawę ciepła za lata 2005-2013. W wielu przypadkach mogą one dochodzić nawet do paru tysięcy złotych, więc jest o co walczyć. Tym bardziej, że obecnie mając korzystne rozstrzygnięcie sądowe w tym zakresie Zarząd winien zwrócić mieszkańcom to co bezpodstawnie pobrał. W przeciwnym razie w tym zagadnieniu każdy radca prawny bez cienia wątpliwości będzie chciał poprowadzić taką sprawę, która powinna już być tylko formalnością. Sam wyrok wystawia konkretne świadectwo Zarządowi oraz jego uczciwości.

Członkowie Grupy Skarpa konsekwentnie przez lata realizują założone plany mające na celu przede wszystkim doprowadzenie do transparentnego rozliczenia ponoszonych opłat. Zarządowi i najbardziej aktywnym „pupilkom zarządu-byłym członkom Rady Nadzorczej”  nie jest to na rękę. Wszelkimi sposobami próbują pozbyć się niewygodnych dla siebie 6-ciu obecnych członków Rady Nadzorczej (Barbarę Bielec, Joannę Korszańską, Artura Klonowskiego, Michała Lisika, Macieja Tkaczyka i Marcina Zalewskiego).

W tegorocznych Walnych Zgromadzeniach Zarząd obawiając się iż Rada Nadzorcza składająca się obecnie z 6 członków rozliczy go za bezpodstawne naliczanie wygórowanych opłat wniósł do porządku obrad dwa punkty zmierzające do pozbycia się członków Rady Nadzorczej: poprzez indywidualne ich odwołanie oraz poprzez zmianę Statutu zakończającego kadencję członkom Rady Nadzorczej.

Po dzisiejszym wyroku wiadomo jest, że to Zarząd przez lata nas okłamywał. Przyjdźmy na Walne Zgromadzenia i sprzeciwmy się bezprawnym zmianom Statutu i odwołaniu członków Rady Nadzorczej. Nie udzielajmy za to absolutorium członkom Zarządu –i poprzez uprawnienia jakie posiada Walne Zgromadzenie odwołajmy ich z Zarządu spółdzielni. Już raz to Państwo uczynili!!! Stanisław Górawski musiał odejść. Nastał okres aby powtórzyć to co udało się tak niedawno. W jedności mieszkańców a nie w poplecznikach Zarządu siła.

Zespół Grupy Skarpa”

****************************************

Komentarz:

Jolka pisze:

No i pięknie. Młyny sprawiedliwości mielą powoli ale jednak. Cierpliwością i pracą ludzie się bogacą! Oni przez wiele lat bogacili się nie pracą ale łamaniem prawa teraz kolej na nas SPÓŁDZIELCÓW – sprawiedliwości stało się się zadość! BRAWO GRUPA SKARPA! Pewnie niewielu wierzyło, że Macie i Mieliście rację. Nareszcie!!!!!! Ciekawe co na to ten bezwolny w rękach radczyni Zarząd. A tak jej ufali…………………..

************************************************

Konferencja prasowa 25.05.

Kukiz’15

12132439_358284754342210_811202454994196403_o  mamy rozwiązanie na problemy spółdzielców!

Screenshot_1

https://www.facebook.com/KlubPoselskiKukiz15/videos/643863625815892/

„Do naszych biur poselskich zaczęli masowo zgłaszać się poszkodowani działalnością władz spółdzielni. Osoby te domagają się sprawiedliwego rozpatrzenia ich spraw. Obywatele zaczęli zgłaszać się do nas w związku ze złożonym przez nasz klub projektem ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, który rozwiązałby problemy Obywateli. Apelujemy do wszystkich sił politycznych o jak najszybsze procedowanie tej ustawy, bo spółdzielnie bankrutują, a Obywatele tracą majątki.”

Screenshot_4

Jarosław Sachajko: „28 maja, o godzinie 11:00, zaplanowaliśmy w sali kolumnowej konferencję poświęconą sprawie. Mamy nadzieję, że przedstawiona przez nas skala nieprawidłowości w postępowaniach sądowych oraz prokuratorskich w zakresie spółdzielczości mieszkaniowej wreszcie zwróci uwagę na sprawy obywateli.”

Barbara Chrobak: „Nie chcemy wrzucać wszystkich do jednego worka, ale wynagrodzenia prezesów spółdzielni muszą być jawne!”

Screenshot_3

Program o SM ODWOŁANY

Program „Studio Polska ” o polskich SM został z najbliższej soboty 29. 04. przeniesiony na inny termin.

MARCUS

Proponowane zmiany w UoSM

W piątek 21 kwietnia br Pan Poseł Jarosław Sachajko, w imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 złożył w Sejmie nowy projekt nowelizacji UoSM.

J. SachajkoOto jakie zmiany, RADYKALNE ZMIANY, „niesie” ten projekt:

1)     Większa transparentność w działaniach SM.

2)    Zwiększenie uprawnień kontrolnych członka SM i członka RN.

3)    Nadanie KAŻDEMU członkowi SM obligatoryjnego „interesu prawnego” w jego sporach prawnych z organami SM.

4)   Wprowadzenie kadencyjności dla członków zarządu.

5)   Jednoznaczne określenie jakie skutki dla członka zarządu pociąga nie udzielenie mu absolutorium (skwitowania) przez Walne.

6)  Wprowadzenie REALNYCH a nie „papierowych” sankcji za nie przestrzeganie całości tej ustawy.

7)  Rozwiązanie problemu „hipotek łącznych”.

8)  Rozwiązanie problemu „zakładowców”, istniejącego od 2012 roku (to jest ok. 350 tys. mieszkań).

9) Przywrócenie możliwości uregulowania sytuacji prawnej gruntów na których stoją bloki mieszkalne.

10)  Zlikwidowanie lustracji „kolesiowskiej”.

W/w zmiany są najważniejszymi, ale to w zasadzie „czubek góry lodowej” zmian jakie uchwalenie tego projektu wniesie w relacjach członek SM – organy SM.

Projekt zmiany UoSM

12109318_976539009051477_3653572029144496178_n1

Screenshot_2

Całość tutaj: Ustawa o zmianie UoSM- projekt

Wściekły atak

W odpowiedzi na inicjatywę szeregowych członków polskich SM, wspartą działaniami Panów Posłów z Klubu Kukiz^15, dotyczącą nowelizacji ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych; nowelizacji która ma sprawić, że z Ci członkowie staną się równoprawnym dla zarządu podmiotem prawnym, dotychczasowe „lobby włatcuf” tego olbrzymiego majątku, za nasze pieniądze przeprowadza zmasowany atak medialny na te wg nich „zachcianki” tych spółdzielców.

Oto skrót tego jak ten atak wygląda z zaprzyjaźnionej strony:

http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=3670

Zmasowany atak

Historia lubi się powtarzać.  Wszystko wskazuje, że zastosowano tę samą strategię do walki z reformatorami spółdzielczości, co w roku 2011. Po skierowaniu druku 1268 do pierwszego czytania w mediach pojawiły się następujące artykuły:

  • Likwidator KUKIZ’15,
  • Wkrótce mieszkańców spółdzielczych bloków może czekać małe trzęsienie ziemi,
  • Kontrowersyjny Projekt posłów KUKIZ’15,
  • PiS i KUKIZ’15 biorą się za spółdzielnie mieszkaniowe,
  • Protest członków i mieszkańców SM „Osiedle Młodych,
  • Likwidacja spółdzielni mieszkaniowych. Spółdzielnie protestują i zbierają podpisy,
  • Protest w sprawie likwidacji spółdzielni,
  • Projekt likwidacji spółdzielni mieszkaniowych – KUKIZ’15,
  • Posłowie Kukiz’15 przygotowali projekt ustawy likwidujące tzw. „księstwa spółdzielcze”,
  • Ja podpisałam protest przeciwko projektowi klubu KUKIZ’15 – głos emerytki,
  • Paweł Kukiz wykupił mieszkanie komunalne,
  • Mieszkanie za 25 tys. zł? Kukiz odpowiada na zarzuty,
  • Paweł Kukiz kupił mieszkanie w Warszawie za 25 tys. zł. Jak to możliwe?
  • To może zniszczyć wizerunek Pawła Kukiza. „Super Express” twierdzi, że kupił on mieszkanie w Warszawie za … 25 tys. zł,
  • Kukiz kupił mieszkanie w Warszawie za bezcen.

To był zmasowany atak na klub KUKIZ’15, który wprowadził do Sejmu nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. W ciągu dwóch miesięcy w polskich mediach pojawiło się kilkadziesiąt jeżeli nie kilkaset artykułów na ten temat.

Argumentacja zawsze była taka sama:                                

  „Projekt ustawy zawiera rozwiązania, które były już wielokrotnie odrzucane przez Sejm i kwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny, a także są negatywnie opiniowane przez ekspertów z dziedziny prawa. …. Po raz kolejny podejmowana jest próba uchwalenia przepisów, które ingerują w samorządność i niezależność spółdzielni, a przede wszystkim budzą wątpliwość co do ich zgodności z Konstytucją RP. Za wyjątkowo szkodliwe dla spółdzielców oraz mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych należy uznać propozycję zawartą w projekcie nowelizacji ustawy – obowiązkowe tworzenie wspólnot mieszkaniowych na majątku spółdzielczym. Projekt ustawy wprowadza zasadę, że w przypadku gdy w obrębie danej nieruchomości ustanowione zostanie 20 % odrębnych własności lokali (w przeliczeniu na posiadane udziały) z mocy prawa powstanie wspólnota mieszkaniowa. Powyższe rozwiązanie prawne może doprowadzić do faktycznej likwidacji spółdzielni mieszkaniowych, które przez tyle już lat w sposób sprawny zarządzają mieszkaniami swych członków i mieszkańców. Zarządzanie tak ogromnym zasobem mieszkaniowym zostanie przekazane zarządcom nieruchomości, których doświadczenie w tym zakresie jest wątpliwe. Co najgorsze, projekt przewiduje ustawowe zastąpienie spółdzielni wspólnotami, bez prawa wyboru przez mieszkańców. W ten sposób naruszone zostają podstawowe zasady konstytucyjne – wolności zrzeszania się oraz równości wobec prawa. … Projekt kwestionowanej przez nas – członków i mieszkańców Spółdzielni – nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo spółdzielcze został przygotowany w nieprzemyślany i chaotyczny sposób. Już po lekturze pierwszych proponowanych zapisów widać, że jej autorzy nie znają realiów funkcjonowania oraz warunków organizacyjno–prawnych zarządzania spółdzielniami mieszkaniowymi. Proponowane przepisy wpłyną negatywnie na jakość i sprawność zarządzania, a co gorsza spowodują wzrost związanych z tym kosztów. Kosztów, które ostatecznie będą musieli pokryć członkowie i mieszkańcy spółdzielni.

Reasumując – projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo spółdzielcze autorstwa Kukiz ’15 jest nieudaną propozycją.

Zaatakowano również personalnie lidera,Paweł Kukiz musiał się tłumaczyć, że nie jest wielbłądem i wykupił mieszkanie zgodnie z prawem.

Media mają dzisiaj władzę większą niż kiedykolwiek i mogą od początku do końca stworzyć i zniszczyć gotowy produkt polityczny.

Należy pamiętać, że każdy dziennikarz musi, gdzieś mieszkać, często mieszka w zasobach spółdzielczych i prezes zawsze może go poprosić o drobną przysługę.

Ponadto duże spółdzielnie mieszkaniowe mają własne media, gazetę osiedlową/spółdzielczą, telewizje kablową czy też stronę internetową, w których mogą propagować anty-spółdzielczą retorykę.

Politycy też są uzależnieni od prezesów, ponieważ oni mogą wszystko, powieść bilbordy na budynkach spółdzielczych, ciepło przedstawić polityka w swoich mediach, zachęcić mieszkańców by na niego głosowali itd. A przede wszystkim mogą wspierać kampanie polityczną. To wszystko sprawia, że politycy/posłowie/senatorowie są „wyczuleni” na propozycje prezesów.

Poseł Sachajko w wyborach do parlamentu (2015) otrzymał  10 722 głosów. Proszę wyobrazić sobie jak się czuł Poseł, jak Jerzy Jankowski wysłał mu kilkanaście tysięcy (od witryny: wszak samych prezesów jest ponad 3 tys.) podpisów za wstrzymaniem procedowania ustawy.

Czy można taki elektorat zlekceważyć?

Oto jest dylemat polskiego polityka.

Czarek Meszyński”

Od witryny: W  polskich SM jest 4,5 MILIONA członków, a mieszka w nich 10-12 milionów osób.

A prezesi w tym swoim piśmie do PREZESÓW 

a nie do członków SM,

z nakazem zbierania takich podpisów poparcia dla siebie, 

Z PREMEDYTACJĄ nie piszą co ich najbardziej „boli”, czyli o obowiązkowej KADENCYJNOŚCI ZARZĄDÓW, jaką ma wprowadzić ta nowelizacja.

APEL do członków SM

Chomiczówka 1

Pani Małgorzata Trykacz z WSBM „Chomiczówka” jest autorką takiego apelu

związanego z nerwowa działalnoscią „lobby prezesowskiego”:

„APEL DO SPÓŁDZIELCÓW!

1. Jeśli NIE CHCESZ mieć prawa wyboru czy chcesz być członkiem Spółdzielni czy Wspólnoty;
2. Jeśli NIE CHCESZ by Spółdzielnia oddała Ci Twoją części majątku wspólnego, gdy przestajesz być jej członkiem;
3. Jeśli CHCESZ by Zarząd i Związek Rewizyjny zarządzał Twoim majątkiem (wielokrotnie łamiąc prawo);
4. Jeśli CHCESZ by organami kontrolującymi Twojego Prezesa byli prezesi innej Spółdzielni;
5. Jeśli CHCESZ by ograniczono Twoje prawo do kontrolowania Zarządu;
6. Jeśli CHCESZ by nadal trwał obecny układ mafijny;


Idź do biura Spółdzielni i złóż swój podpis pod protestem Ogólnopolskiego protestu Związku rewizyjnego przeciw Ustawie Kukiz”15.
ZADOWOLISZ PREZESA!

Ale czy to jest w TWOIM interesie?

Prezes z SM

CZARNO to widzę.

Mam nieodparte wrażenie, że mieszkańcy i członkowie SM „Hutnik” w Ostrowcu Świętokrzyskim są dalej tak jak i po przez ostatnie lata pod przemożnym wpływem dotychczasowym „włatcuf” tej SM i że nadal nie mają świadomości w jak tragicznej sytuacji się znaleźli. Oto przykład:

Redakcji „Gazety Ostrowieckiej” udało się dotrzeć do Westminster Unternehmensgruppe, jednego z największych niemieckich przedsiębiorstw typu „family office”, które inwestuje teraz również w Polsce, a było zainteresowane ostrowieckim rynkiem i Spółdzielnią Mieszkaniową „Hutnik”.
Przedsiębiorstwo Westminster Unternehmensgruppe jest obecnie w posiadaniu około 27.000 jednostek mieszkalnych we wschodnich Niemczech i w Berlinie, a od tego roku zamierza poczynić większe inwestycje również w Polsce. Pierwsza udana transakcja na naszym rynku dotyczy obiektu w Mysłowicach. Wspaniała, stara budowla została nabyta przez polską spółkę córkę Spółkę Mieszkaniową „Solidarność” z o.o. (100 proc. udziałów) wraz ze spółką dominującą z kapitału własnego. To właśnie ten polski podmiot jest i będzie docelowym właścicielem zasobów mieszkaniowych pozyskiwanych na rynku.
-Co do Ostrowca Świętokrzyskiego to faktycznie był taki epizod – mówi Józef Borek, reprezentant na Polskę Westminster Unternehmensgruppe. Jesteśmy spółką, która zajmuje się nabywaniem i zarządzaniem obiektami mieszkaniowymi. W Internecie natrafiliśmy na informację, że Spółdzielnia Mieszkaniowa „Hutnik” w Ostrowcu Świętokrzyskim przeżywa problemy finansowe. Wówczas to przedstawiciel spółki spotkał się zarówno z zarządem, jak i radą nadzorczą ostrowieckiej spółdzielni.
-Zależało nam na nawiązaniu współpracy oraz znalezieniu wspólnej płaszczyzny do rozmów mających na celu rozwiązanie problemu – wyjaśnia reprezentant przedsiębiorstwa. Nie ukrywam, że chcieliśmy, aby spółdzielnia wzięła pod uwagę możliwość przekształcenia się i została częścią struktury nowego podmiotu, który z automatu spłaciłby zadłużenia, nabywając wszystkie wierzytelności i wyprowadziłby spółdzielnię na prostą. Nie przystano na to, co właściciela z Niemiec zaskoczyło, mając na uwadze sytuację spółdzielni. Władze „Hutnika” bardziej przychylały się do opcji ogłoszenia upadłości. Chcieliśmy przedstawić możliwe rozwiązania oraz doprowadzić do spotkania z grupą osób ze strony firmy, kompetentnych w różnych zakresach. Otrzymaliśmy jednak pisemną odpowiedź, że SM „Hutnik” nie jest zainteresowana kontynuacją rozmów.
Jak twierdzi przedstawiciel Westminster Unternehmensgruppe, ich propozycja rozwiązania sytuacji nie wywołała w Ostrowcu Świętokrzyskim optymizmu.
-Poczuliśmy nieprzychylność i tym samym stwierdziliśmy, że jest to nieodpowiedni moment na te rozmowy – uważa Józef Borek. Nasz scenariusz, mam wrażenie, nie do końca został zrozumiany, ale nie mieliśmy możliwości przedstawienia szczegółów. Oczywiście, mogliśmy rozpocząć rozmowy z syndykiem dotyczącą zakupu wierzytelności, ale na ten moment nas to nie interesowało. Wyczuwaliśmy, że reprezentanci spółdzielni nie chcą rozmawiać.
Po co mieć docelowych najemców niechętnie do nas nastawionych. Wówczas też od całego przedsięwzięcia odstąpiliśmy. Mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego muszą wiedzieć, że reprezentuję przedsiębiorcę z dużym doświadczeniem i ogromnym zapleczem finansowym. Widzieliśmy realną szansę na powodzenie przedsięwzięcia.
Westminster Unternehmensgruppe przywołuje przykład niemiecki, gdzie po obaleniu muru wschodnia część Niemiec miała te same problemy ze spółdzielniami mieszkaniowymi. Tam sobie z tym poradzono.
-Proszę spojrzeć na opinie niemieckich mieszkańców spółki Westminster wyrażane w Internecie, gdzie każdy przyznaje, iż jest to podmiot godny zaufania i bardzo profesjonalny. W Niemczech Westminster aż pięciokrotnie został wybrany najbardziej przychylną mieszkańcowi spółką. To spółka, która integruje się z miastami, w których inwestuje, wspomaga lokalny sport, czy kulturę. Niemiecki właściciel nie wziął jednak w tym przypadku pod uwagę faktu, że polskie prawo spółdzielcze jest jeszcze bardziej skomplikowane, a czynsze, których właściwie nie ma, ze strony ekonomicznej są również problemem. Uznaliśmy, że nie widzimy szansy porozumienia się z zarządem i radą nadzorczą, dlatego też odstąpiliśmy od tematu.
Przedstawiciele Westminster Unternehmensgruppe nie ukrywali, że na całe przedsięwzięcie patrzyli również z biznesowego punktu widzenia.
-Jeżeli ktoś miałby wyłożyć ponad 20 mln zł, aby pokryć zadłużenie, chciałby je odzyskać. Nie było to jednak celem krótkodystansowym, zwrot był oczekiwany po ok. 15 latach. Nie ma też w polityce firmy opcji odsprzedaży mieszkań na rynku wtórnym. Jak dotąd w żadnym z niemieckich przypadków tak się nie zdarzyło. Westminster w swoich zasobach posiada wyłącznie mieszkania czynszowe – kwituje Józef Borek, reprezentant Westminster Unternehmensgruppe.”

Autor: Pawł Słowiński

z

http://ostrowiecka.pl/2017/04/04/niemiecki-inwestor-zainteresowany-hutnikiem/

LIST OTWARTY

Screenshot_1Janów Podlaski, dnia 17 marca 2017 r

Jerzy Jankowski

Przewodniczący
Zgromadzenia Ogólnego
Krajowej Rady Spółdzielczej
00-013 Warszawa
ul. Jasna 1

LIST OTWARTY

Szanowny Panie Przewodniczący,
jako ruch społeczny związany ze spółdzielczością mieszkaniową w Polsce pragniemy wyrazić nasze ogromne zaniepokojenie poglądami, które miał Pan okazję zaprezentować uczestnikom Konferencji w sprawie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w dniu 19 lutego 2017 r. w Sali Kolumnowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Należy podkreślić, że te poglądy przedstawiał Pan nie jako osoba prywatna tylko jako Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego
Krajowej Rady Spółdzielczej – najważniejszego organu samorządu spółdzielczego Rzeczpospolitej. W naszej ocenie Pańskie tezy są niezgodne z zasadami ruchu spółdzielczego wymienionymi w Deklaracji spółdzielczej tożsamości oraz Kodeksie dobrych praktyk spółdzielczych.
Jako spółdzielcy nie zgadzamy się m.in. z następującymi tezami:

Teza nr 1 – przy wyodrębnieniu lokalu wyprowadzany jest majątek spółdzielni.
W tym miejscu należy przywołać zapis z ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach (Dz. Ustaw Nr 12, Poz. 60, 61) zawarty w art. 147 § 2, który wprowadził ograniczone prawo rzeczowe w spółdzielniach budowlano-mieszkaniowych. Taki zapis był sprzeczny z duchem spółdzielczości, która przecież tak prężnie się rozwijała w naszym kraju w latach 20 i 30 XX wieku, jak również ze spółdzielczymi wartościami stanowiącymi, że prawa i obowiązki wynikające z członkostwa w spółdzielniach mieszkaniowych są dla wszystkich członków równe.
Wspomniana ustawa w art. 157 równolegle określała, że spółdzielnia przenosi na poszczególnych członków własność domów jednorodzinnych wraz z działkami zajętymi pod ich budowę. W ten sposób ustawowo stworzone zostały dwie kategorie członków, tych lepszych z prawem własności i tych gorszych z ograniczonym prawem rzeczowym, pomimo że członkowie pokryli w całości koszty związane z wybudowaniem lokalu mieszkalnego lub domu. W tym czasie spółdzielczość
została opanowana przez funkcjonariuszy partyjnych, którzy wypaczyli ruch spółdzielczy na całe dziesięciolecia. Niestety ograniczone prawo rzeczowe w spółdzielniach nadal obowiązuje, pomimo że od 28 lat polska gospodarka oparta jest na regułach wolnego rynku i jesteśmy krajem demokratycznym, państwem prawnym.
Ten komunistyczny, legislacyjny „potworek” funkcjonuje do dnia dzisiejszego.

Członkowie mający spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu są właścicielami powietrza. Nowelizacja KC z 28 lutego 1990 r. (Dz. U. nr 55, poz. 321) uchyliła w zasadzie wszystkie przepisy różnicujące poszczególne formy własności i ich ochronę m.in. art. 126 mówiący, że;”Własność społeczna jest albo socjalistyczną własnością ogólnonarodową (państwową,) albo własnością spółdzielczą lub własnością innych organizacji społecznych ludu pracującego.”

Spółdzielnia mieszkaniowa stała się bytem abstrakcyjnym, albowiem zarządza nie społecznym majątkiem tylko prywatnym, a ten prywatny majątek nie ma właścicieli. Taka konstrukcja prawna sprawiła, że administracja zawłaszczyła mienie spółdzielców. Największy prywatny majątek w Polsce – szacunkowa wartość to 400 mld z przychodami rocznymi od 45 do 60 mld – jest poza kontrolą państwa i spółdzielców.
Z całego kraju napływają liczne sygnały, że druga zasada spółdzielcza – zasada demokratycznej kontroli członkowskiej – jest łamana przez administrację, a wyroki sądów potwierdzają, że spółdzielnie mieszkaniowe znalazły się w patologicznym stanie. Twierdzenie, że przy
wyodrębnieniu lokalu wyprowadzany jest majątek spółdzielni, jest twierdzeniem nie tylko fałszywym, ale przede wszystkim obrażającym spółdzielców.
Synonimami słowa wyprowadzać są wyrazy: nabranie, naciągnięcie, oszukanie, okantowanie, oszachrowanie, wykołowanie. Członek, za pieniądze którego wybudowano lokal, nie może uszczuplić majątku spółdzielni, ponieważ spółdzielnia wybudowała ten lokal nie za swoje tylko za
cudze pieniądze. Ustanowienie na rzecz członka własności takiego lokalu jest niczym innym jak powrotem do chlubnej, przedwojennej spółdzielczej tradycji.

Teza nr 2 – wspólnoty mają na celu likwidację spółdzielni.
To kolejna nieprawdziwa teza. Zarówno wspólnota jak i spółdzielnia zostały powołane w tym samym celu tj. do zarządzania nieruchomością wspólną. Zarząd ten ma być sprawowany na zasadzie rachunku ekonomicznego, przy zapewnieniu korzyści właścicielom. Wspólnotowość ma bardzo bogatą tradycję w naszym kraju. Wspólnota i spółdzielnia to zbiór ludzi, którzy dzięki pozostawaniu we wspólnocie/spółdzielni mogą realizować istotne potrzeby zarówno o
charakterze materialnym jak i niematerialnym. Wspólnota i spółdzielnia to szczególna forma zbiorowej aktywności. To nic innego jak grupowe współdziałanie i współpraca w realizacji wspólnego celu. Co do zasady spółdzielnia jest wspólnotą opartą na wartościach samopomocy, samo odpowiedzialności, demokracji, równości, sprawiedliwości i solidarności. Są to stowarzyszenia, które mogą nie tylko ze sobą współpracować, ale często się na siebie nakładają.
Tak było w przedwojennych spółdzielniach budowlano-mieszkaniowych, które budowały na własność. Wspólnota właścicieli tworzyła spółdzielnię, która po wybudowaniu obiektu miała nim jak najlepiej zarządzać przy jak najniższych kosztach.
Wyłanianie wspólnot w spółdzielniach mieszkaniowych to powrót do tradycji przedwojennej polskiej spółdzielczości i wyeliminowanie komunistycznej normy prawnej w postaci ograniczonego prawa rzeczowego.Wyodrębnianie lokali nie oznacza wcale likwidacji spółdzielni wręcz przeciwnie oznacza to rozwój
ruchu spółdzielczego, ponieważ w naturalny sposób zarządy będą musiały się dostosowywać do wolnego rynku.
W opinii do druku 1268 Prezes Prokuratorii Generalnej napisał:
„W świetle przepisów ustawy o własności lokali (a także ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych) „powstanie” wspólnoty powiązane jest z pierwszym wyodrębnionym w danej zabudowanej nieruchomości odrębnej własności lokalu. W związku z czym w przypadku takich spółdzielni, w których nieruchomościach wyodrębniono już odrębną własność lokali od strony formalnej „powstały” już wspólnoty mieszkaniowe.”
Monopolistyczna pozycja administracji spółdzielczej wypaczyła nie tylko szczytne idee spółdzielczości, ale jest również przyczyną utraty dobrobytu członków. Skostniałe struktury – prezesi sprawujący władzę często przez kilkadziesiąt lat – spowodowały, że spółdzielczość stała się
niekonkurencyjna w budowie nowych mieszkań na wolnym rynku i praktycznie została wyeliminowana przez deweloperów. Również w administrowaniu przegrywa ze wspólnotami, które działają szybciej, efektywniej i skuteczniej niż spółdzielcza administracja. Opłaty we wspólnotach
zazwyczaj są też niższe. Monopol, nad którym zlikwidowano parasol ochronny, przeważnie upada. Dlatego też, biorąc powyższe pod uwagę można postawić tezę, że wspólnoty będą stymulująco oddziaływać na spółdzielnie mieszkaniowe.
Jesteśmy oburzeniu listami, pod którymi Pan złożył podpisy: ujawniony na konferencji list z dnia 9 maja 2011 r., który został skierowany do wszystkich prezesów, w którym Pan zwracał się z prośbą o wpłatę min. 1000 zł na obronę naszych spółdzielni (przez przypadek napisał Pan prawdę – prezesi przeważnie uważają, że spółdzielnie są ich własnością) oraz list z dnia 15 lutego 2017 r. (cztery dni przed konferencją), tym razem wystosowany do Rad Nadzorczych i Zarządów Spółdzielni Mieszkaniowych, w którym pisze Pan:
„Po raz kolejny podejmowana jest próba uchwalenia przepisów, które naruszają demokrację spółdzielni, ingerują w samorządność i autonomię spółdzielni, a przede wszystkim są niezgodne z Międzynarodowymi Zasadami Spółdzielczymi i budzą wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP.”
Po pierwsze należy stwierdzić, że obydwa listy zostały skierowane do organów spółdzielni, a nie do szerokiej rzeszy członków. Prezesi i członkowie Rad Nadzorczych nie są jeszcze właścicielami spółdzielni.

Po drugie, wniesiona nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk 1268) nie narusza w żaden sposób 7 międzynarodowych zasad spółdzielczych. Jeżeli Pańskim zdaniem, jakaś norma spółdzielcza została naruszona, to przecież mógł Pan wnieść poprawkę, tak jak pozostali spółdzielcy.

Należy również wskazać, że Sąd Najwyższy w opinii do druku 1268 stwierdził:
„Przedłożony do zaopiniowania projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy – Prawo spółdzielcze zawiera szereg przydatnych rozwiązań dotyczących transparentności w zarządzaniu majątkiem spółdzielni oraz wzmocnienia pozycji członków spółdzielni w relacji z jej organami.
Nasze oburzenie wywołuje również Pańska wypowiedź z dnia 7 marca 2017 r., gdzie nazwał Pan uczestników Konferencji „szaleńcami, którzy mieli durnowate pomysły”. Ta nowelizacja powstała z potrzeby serca spółdzielców, którzy nie zgadzają się na niegodziwość w swoich spółdzielniach mieszkaniowych. Nazwanie ich „szaleńcami, którzy mieli durnowate pomysły” jest przejawem arogancji. W naszej ocenie jest to jeden z głównych powodów rozwoju patologii w spółdzielniach mieszkaniowych – eliminowanie aktywnych członków przyczynia się do dysfunkcji organów, które nieprawidłowo zarządzają majątkiem spółdzielców.
Z wielkim niepokojem obserwujemy, że wszystkie pozytywne zmiany w nowelizacjach ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych były przez Pana ugrupowanie polityczne skarżone do Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał wydał 15 wyroków, w tym kuriozalny wyrok P 16/08, który był niezwykle niekorzystny dla członków i który nie spotkał się z akceptacją ustawodawcy.
W naszej ocenie Pana działania związane są z obroną interesów administracji, która przejęła władzę w spółdzielniach mieszkaniowych i dąży obecnie do zawłaszczenia mienia spółdzielców. Jako Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego powinien Pan stać na straży interesów szeregowych
członków, a nie prominentnych prezesów z pensją, która często wielokrotnie przekracza uposażenie Prezydenta RP.
Spółdzielczość mieszkaniowa po roku 1991 systematycznie odchodziła od międzynarodowych zasad spółdzielczych, przybierając z upływem lat coraz bardziej patologiczną formę. Jak ujawniają media, w polskich spółdzielniach mieszkaniowych dochodzi do przemocy fizycznej, niszczenia prywatnego mienia, środowiskowego zastraszania i do licznych represji w stosunku do członków, którzy chcą przywrócić spółdzielczą tożsamość. W związku z tym, co mają wspólnego dzisiejsze spółdzielnie mieszkaniowe z tradycjami założycieli ruchu spółdzielczego, gdzie członków powinny konsolidować takie wartości etyczne jak: uczciwość, otwartość, odpowiedzialność społeczna i troska o innych?

Zaznaczyć należy, że przywołane chore praktyki nie dotyczą tylko kilku „czarnych owiec”, ale stają się już normą w wielu spółdzielniach mieszkaniowych. Krajowa Rada Spółdzielcza oraz związki rewizyjne nie tylko nie reagują na te patogenne trendy, ale poprzez milczącą akceptację wspierają je. W związku z tym, że od początku lat 90-tych kieruje Pan naczelnymi organami samorządu spółdzielczego, jest Pan również prezesem największego związku rewizyjnego spółdzielni mieszkaniowych, odpowiedzialność za aberracje w jaką popadły spółdzielnie mieszkaniowe, w których zasobach mieszka 11 mln Polaków obciąża przede wszystkim Pana.

Cezary Meszyński

czarek-meszynski
Przewodniczący
Ruchu Społecznego
Nasza jest Spółdzielnia

Załączniki:
1.Stowarzyszenie Poszkodowanych Bezczynnością Organów Spółdzielni Mieszkaniowych „TEMIDA”,

TEMIDA – POPARCIE
2.Europejskie Centrum Inicjatyw Obywatelskich,

ECIO – POPARCIE
3. Stowarzyszenie „Niezależni Na Skarpie” w Toruniu,

NNS – POPARCIE
4. Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców,

KZLiS – POPARCIE
5.Mazowieckie Stowarzyszenie Obrony Praw Lokatorów i Spółdzielców Płockie SOS „Nasz Dom”,

SOS – POPARCIE
6. RAZEM – Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przeciwdziałania Patologiom Spółdzielczym

OSPPS – POPARCIE
7.Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblągu,

OSU – POPARCIE
8. Zabrzańskie Stowarzyszenie Mieszkańców,

ZSM – POPARCIE
9. Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedli Paksowskich,

SMOP – POPARCIE
10. Ogólnopolski Ruch Społeczny Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez Organa Sprawiedliwości STOP BEZPRAWIU – Lublin

ORSSP – POPARCIE
11. TEMIDA contra SM – Agora członków polskich SM (i nie tylko)

WITRYNA – POPARCIE
12. Ruch Społeczny NIC O NAS BEZ NAS,

NIC o NAS BEZ NAS- POPARCIE
13. Apolityczny Grupa RSM Praga

PRAGA – POPARCIE
14. Czasopismo Internetowe „Osiedle Zacisze – moja mała ojczyzna”

CZASOPISMO – POPARCIE

Fragment wystąpienia Jerzego Jankowskiego w audycji radiowej TRÓJKI pt „Za a nawet przeciw” prowadzonej przez Kubę Strzyczkowskiego. Audycja emitowana była w dniu 23 marca 2017r.

https://drive.google.com/file/d/0B-yk40ATsXHNLVQ0ejlVMFgyYjg/view

„CHCEMY KASY! KASY!”

„Przebiera nogami lobby prezesowskie” z SM! Mocno „przebiera”.

To efekt ogłoszonych przez Rząd zamierzeń wprowadzenia programu „Mieszkanie +” i „KASY” JAKA Z BUDŻETU PAŃSTWA BĘDZIE NA TEN PROGRAM ROK W ROK PRZEZNACZANA. A będzie to nie mała ilość pieniędzy, bo wg oświadczenia v-Premiera Morawieckiego sięgać będzie rok rocznie 6 MILIARDÓW złotych polskich. „Wprawni” dysponenci takiej kasy odpowiednią „działkę” dla siebie bez problemów „wykroją”, tym bardziej że wprawę w takich działaniach mają. Oj mają!!

„Dwaj Panowie J Jankowski

Jórdeczka2

PONIŻEJ PUBLIKUJEMY MEMORANDUM ZR SM RP DO PREMIERA RZĄDU POLSKIEGO.

Proszę zwrócić uwagę na sekwencję zdarzeń:

  • 26 stycznia 2016 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych z Panem Kazimierzem Smolińskim sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa,
  • 24 lutego 2016 r. zarejestrowana zostaje GRI Polska Sp. z o.o. jako Generalny Realizator Inwestycji,
  • 29 lutego 2016 r. wysłane zostaje Memorandum  sygnowane przez Tomasza Jórdeczkę i Jerzego Jankowskiego,
  • 24 października 2016 r. Panowie Jórdeczka i Jankowski kierują pismo do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych w Polsce.

————————————————————-

Wystąpienie Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP

do Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 lutego 2016r. w sprawie potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Programie Budowy Mieszkań.

Warszawa, 29 lutego 2016r.

Screenshot_4

Sz. Pani

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

MEMORANDUM

Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych

Rzeczypospolitej Polskiej

w sprawie uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych

w Narodowym Programie budowy Mieszkań.

Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych Rzeczypospolitej Polskiej przedstawia memorandum w sprawie potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Programie budowy Mieszkań.

Zgodnie z art. 75 ust. 1 Konstytucji RP władze publiczne są zobowiązane do prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności: przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania. Realizacja zobowiązań władz publicznych nałożonych przez Konstytucję wiąże się z opracowywaniem i uchwaleniem takich aktów prawnych, które by kwestie planowania przestrzennego, prawa budowlanego, infrastruktury towarzyszącej mieszkaniom, funkcjonowania rynku finansowego czy zasad użytkowania mieszkań ( w tym mieszkań stanowiących przedmiot najmu), regulowały w sposób sprzyjający obywatelom, a nie stanowiły bariery dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego.

Podstawowym problemem, z którym spotyka się polskie społeczeństwo, jest tzw. deficyt mieszkaniowy, który stanowi różnicę między liczbą zamieszkałych mieszkań, a liczbą gospodarstw domowych – sięga około 2 milionów, w tym około 1,1 miliona w miastach. Kolejną istotną kwestię stanowi problem związany z niedostateczną dostępnością lokali, rozumianą jako możliwość zaspokajania potrzeb mieszkaniowych przez gospodarstwa domowe. Niskie dochody społeczeństwa i wysokie koszty budowy, czy też zbyt wygórowane ceny nowych mieszkań, powodują, że jedynie niewielka część społeczeństwa może zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe na rynku. Równocześnie w okresach zwiększonego popytu na mieszkania ( powstającego przykładowo w związku ze zmniejszeniem oprocentowania kredytów hipotecznych, czy też z poprawą sytuacji na rynku pracy) można zaobserwować gwałtowny wzrost cen mieszkań na rynku mieszkaniowym, co miało miejsce np. w okresie 2006 – 2008r., a więc nawet w latach prosperity problem nie został rozwiązany.

W chwili obecnej brakuje w Polsce około 2 milionów mieszkań, co oznacza niegodny byt dla 2 milionów rodzin. Odpowiedzią na tak fatalny stan mieszkalnictwa powinna być solidna, stabilna i konsekwentna polityka mieszkaniowa państwa.

Rok 2020 oznacza także koniec transzy środków z funduszy Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020 dla Polski. Oznacza to w konsekwencji finansowanie, w oparciu o środki własne, zarówno nowych inwestycji mieszkaniowych, jak i remontów zużytej substancji budowlanej i mieszkaniowej.

W związku z powyższym w ocenie Związku Rewizyjnego pilna stała się potrzeba uwzględnienia i wykorzystania w Narodowym programie Budowy Mieszkań potencjału spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego, które z uwagi na szczególny charakter oraz rolę spółdzielni mieszkaniowych przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiednich zmian w prawie odegrać powinno kluczową rolę w zabezpieczeniu potrzeb społeczności lokalnych, środowiskowych oraz biedniejszych warstw społeczeństwa.

Niezbędne są jednak rozwiązania systemowe umożliwiające spółdzielniom mieszkaniowym równoprawny dostęp do środków budżetowych przeznaczanych na ten cel, a także ułatwienia w pozyskaniu terenów i ich zagospodarowaniu.

Wobec powyższego Związek Rewizyjny zwraca się do Pani Premier w sprawie pilnej potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Planie Budowy Mieszkań poprzez:

– zastąpienie, wprowadzonego przez poprzedni rząd, programu „Mieszkanie dla Młodych” programem rozwoju spółdzielczych praw do lokali, który objąłby zarówno osoby młode, jak i osoby doświadczające problemu deficytu mieszkań;

– zrezygnowanie z realizacji, wprowadzonego przez poprzedni rząd, programu budowy mieszkań na wynajem ( finansującego de facto z publicznych pieniędzy za pośrednictwem Banku Gospodarstwa prywatnych deweloperów prowadząc do sytuacji, w której wybudowane mieszkania są nierzadko wynajmowane po cenach wyższych aniżeli rynkowe) na rzecz możliwości budowy spółdzielczych mieszkań lokatorskich;

– zapewnienie rozwoju spółdzielczych lokatorskich praw do lokalu z opcją wykupu jako konkurencyjnej oferty pełniącej szczególną rolę społeczną redukcji deficytu mieszkań względem obecnej sytuacji na rynku tj. ograniczenia de facto możliwości nabycia mieszkań do mieszkań oferowanych przez deweloperów, rynek wtórny oraz skierowanej do wąskiego grona adresatów oferty TBS-ów działających w formie spółek prawa handlowego i nie mających takiego potencjału, jaki posiada spółdzielczy model budownictwa mieszkaniowego;

– zapewnienie możliwości ustanawiania spółdzielczych własnościowych praw do lokalu w celu uporządkowania istniejącego stanu prawnego oraz umożliwienia uprawnionym z tego prawa faktycznego obrotu tymi prawami na rynku nieruchomości.

Jednocześnie Związek Rewizyjny wyraża pełną gotowość do udziału w dalszych pracach legislacyjnych związanych z niniejszym memorandum oraz przedstawienia Pani Premier jego szczegółowych rozwiązań.

Z wyrazami szacunku

ZR SM RP

Przewodniczący Rady Nadzorczej                                           Prezes Zarządu 

              Tomasz Jórdeczka                                                           Jerzy Jankowski

********************************************************

A tu masz „klops”. Spółdzielcy odważyli się napisać SWÓJ projekt nowelizacji UoSM ” zabierający tym „ponom” możliwości jakimi dysponowali dotychczas, czyli niczym nieskrępowaną możliwością „dojenia” tak członków SM, jak i innych instytucji, w tym państwa, czyli naszej OJCZYZNY, BEZ JAKIEJKOLWIEK KONTROLI. Jakby tego było mało, to nawet znaleźli takie osoby, przy pomocy których, udało się im wprowadzić ten projekt na „ścieżkę legislacyjną” w Sejmie.

ZGROZA PANIE ,ZGROZA! KTO TO WIDZIAŁ, ŻEBY ZWYKŁY SPÓŁDZIELCA KONTROLOWAŁ PREZESA!!

Źródło: http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=3589

Prywatny „byznes” w ZR SMRP !!

Prywatny „byznes” w ZR SMRP !!

Z zaprzyjaźnionej strony http://osiedlezaciszewaw.pl/

LOBBYŚCI

Dwaj panowie ze Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP podjęli się trudnego zadania w postaci lobbingu na rzecz małej spółki GRI z Gdańska.

      

Jerzy Jankowski – prezes ZRSM RP          

   Tomasz Jórdeczka przewodniczący RN  ZRSM RP

W piśmie z dnia 24 października 2016 r. skierowanym do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych napisali:

„Z analizy wykonanej przez Związek oraz spotkań jakie są organizowane na terenie całego kraju wiemy, że zapotrzebowanie na tanie mieszkanie jest olbrzymie, w związku z tym pragnę spółdzielnie zaprosić do wspólnej realizacji programu mieszkaniowego opartego na spółdzielczym lokatorskim prawie do lokalu, które będziemy wspólnie realizować w skali ogólnokrajowej.

(…) Krótko mówiąc obecnie istnieje konsorcjum firm doradczych i finansowych, które zajmują się realizacją projektów związanych z budową mieszkań od A do Z, w związku z tym każda spółdzielnia ma szansę na realizację tego typu zadania.”

Do pisma została doręczony list intencyjny oraz ankieta.

Jak wynika z wpisu do KRS GRI Polska Sp. z o.o. została założona 24 lutego 2016 r., jest spółką jednoosobową należącą do Wojciecha Umińskiego z kapitałem w wysokości 5000 zł (!!) i siedzibą w lokalu mieszkalnym.

Screenshot_1

Siedziba Generalnego Realizatora Inwestycji – GRI Polska Sp. z o.o. przy ulicy Jana Solikowskiego 1A lok. 13 Gdańsk – lokal mieszkalny.

Według panów Jankowskiego i Jórdeczki  ta „spółeczka”, która działa od roku z bajońskim kapitałem w wysokości pięciu tysięcy złotych i ma siedzibą w „mieszkanku” jest tym gigantycznym konsorcjum mającym na celu realizację narodowego projektu związanego z budową mieszkań od A do Z.

A co na to wszystko pani premier Beata Szydło?

Czy jej program mieszkanie plus będzie miało konkurencję ze strony Jankowskiego i Jórdeczki  w postaci mieszkania od A do Z?

Jak powszechnie wiadomo konkurencja jest korzystna dla konsumentów. Można dostrzec tylko jeden słaby punkt w programie mieszkanie od A do Z, a mianowicie Generalny Realizator Inwestycji – GRI Polska Sp. z o.o. może mieć problemy z budową tanich mieszkań, bo jak tu realizować narodowy program budowy mieszkań od A do Z mając tylko pięć tysięcy złotych?

Czarek Meszyński”

*************************

No to już wiemy dlaczego dla tych „ponów” NASZ projekt nowelizacji UoSM jest zły. Bo przecież gdyby go uchwalono, to takich GESZEFTÓW robić się nie da.

A to przecież „chodzi” o to, aby cząstkę z tych 6 miliardów jakie rok rocznie z budżetu państwa będą „szły” na program „Mieszkanie+”

PRZECHWYCIĆ!