AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

MarcusAuthor Archives

Projekt zmiany UoSM

12109318_976539009051477_3653572029144496178_n1

Screenshot_2

Całość tutaj: Ustawa o zmianie UoSM- projekt

Wściekły atak

W odpowiedzi na inicjatywę szeregowych członków polskich SM, wspartą działaniami Panów Posłów z Klubu Kukiz^15, dotyczącą nowelizacji ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych; nowelizacji która ma sprawić, że z Ci członkowie staną się równoprawnym dla zarządu podmiotem prawnym, dotychczasowe „lobby włatcuf” tego olbrzymiego majątku, za nasze pieniądze przeprowadza zmasowany atak medialny na te wg nich „zachcianki” tych spółdzielców.

Oto skrót tego jak ten atak wygląda z zaprzyjaźnionej strony:

http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=3670

Zmasowany atak

Historia lubi się powtarzać.  Wszystko wskazuje, że zastosowano tę samą strategię do walki z reformatorami spółdzielczości, co w roku 2011. Po skierowaniu druku 1268 do pierwszego czytania w mediach pojawiły się następujące artykuły:

  • Likwidator KUKIZ’15,
  • Wkrótce mieszkańców spółdzielczych bloków może czekać małe trzęsienie ziemi,
  • Kontrowersyjny Projekt posłów KUKIZ’15,
  • PiS i KUKIZ’15 biorą się za spółdzielnie mieszkaniowe,
  • Protest członków i mieszkańców SM „Osiedle Młodych,
  • Likwidacja spółdzielni mieszkaniowych. Spółdzielnie protestują i zbierają podpisy,
  • Protest w sprawie likwidacji spółdzielni,
  • Projekt likwidacji spółdzielni mieszkaniowych – KUKIZ’15,
  • Posłowie Kukiz’15 przygotowali projekt ustawy likwidujące tzw. „księstwa spółdzielcze”,
  • Ja podpisałam protest przeciwko projektowi klubu KUKIZ’15 – głos emerytki,
  • Paweł Kukiz wykupił mieszkanie komunalne,
  • Mieszkanie za 25 tys. zł? Kukiz odpowiada na zarzuty,
  • Paweł Kukiz kupił mieszkanie w Warszawie za 25 tys. zł. Jak to możliwe?
  • To może zniszczyć wizerunek Pawła Kukiza. „Super Express” twierdzi, że kupił on mieszkanie w Warszawie za … 25 tys. zł,
  • Kukiz kupił mieszkanie w Warszawie za bezcen.

To był zmasowany atak na klub KUKIZ’15, który wprowadził do Sejmu nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. W ciągu dwóch miesięcy w polskich mediach pojawiło się kilkadziesiąt jeżeli nie kilkaset artykułów na ten temat.

Argumentacja zawsze była taka sama:                                

  „Projekt ustawy zawiera rozwiązania, które były już wielokrotnie odrzucane przez Sejm i kwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny, a także są negatywnie opiniowane przez ekspertów z dziedziny prawa. …. Po raz kolejny podejmowana jest próba uchwalenia przepisów, które ingerują w samorządność i niezależność spółdzielni, a przede wszystkim budzą wątpliwość co do ich zgodności z Konstytucją RP. Za wyjątkowo szkodliwe dla spółdzielców oraz mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych należy uznać propozycję zawartą w projekcie nowelizacji ustawy – obowiązkowe tworzenie wspólnot mieszkaniowych na majątku spółdzielczym. Projekt ustawy wprowadza zasadę, że w przypadku gdy w obrębie danej nieruchomości ustanowione zostanie 20 % odrębnych własności lokali (w przeliczeniu na posiadane udziały) z mocy prawa powstanie wspólnota mieszkaniowa. Powyższe rozwiązanie prawne może doprowadzić do faktycznej likwidacji spółdzielni mieszkaniowych, które przez tyle już lat w sposób sprawny zarządzają mieszkaniami swych członków i mieszkańców. Zarządzanie tak ogromnym zasobem mieszkaniowym zostanie przekazane zarządcom nieruchomości, których doświadczenie w tym zakresie jest wątpliwe. Co najgorsze, projekt przewiduje ustawowe zastąpienie spółdzielni wspólnotami, bez prawa wyboru przez mieszkańców. W ten sposób naruszone zostają podstawowe zasady konstytucyjne – wolności zrzeszania się oraz równości wobec prawa. … Projekt kwestionowanej przez nas – członków i mieszkańców Spółdzielni – nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo spółdzielcze został przygotowany w nieprzemyślany i chaotyczny sposób. Już po lekturze pierwszych proponowanych zapisów widać, że jej autorzy nie znają realiów funkcjonowania oraz warunków organizacyjno–prawnych zarządzania spółdzielniami mieszkaniowymi. Proponowane przepisy wpłyną negatywnie na jakość i sprawność zarządzania, a co gorsza spowodują wzrost związanych z tym kosztów. Kosztów, które ostatecznie będą musieli pokryć członkowie i mieszkańcy spółdzielni.

Reasumując – projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo spółdzielcze autorstwa Kukiz ’15 jest nieudaną propozycją.

Zaatakowano również personalnie lidera,Paweł Kukiz musiał się tłumaczyć, że nie jest wielbłądem i wykupił mieszkanie zgodnie z prawem.

Media mają dzisiaj władzę większą niż kiedykolwiek i mogą od początku do końca stworzyć i zniszczyć gotowy produkt polityczny.

Należy pamiętać, że każdy dziennikarz musi, gdzieś mieszkać, często mieszka w zasobach spółdzielczych i prezes zawsze może go poprosić o drobną przysługę.

Ponadto duże spółdzielnie mieszkaniowe mają własne media, gazetę osiedlową/spółdzielczą, telewizje kablową czy też stronę internetową, w których mogą propagować anty-spółdzielczą retorykę.

Politycy też są uzależnieni od prezesów, ponieważ oni mogą wszystko, powieść bilbordy na budynkach spółdzielczych, ciepło przedstawić polityka w swoich mediach, zachęcić mieszkańców by na niego głosowali itd. A przede wszystkim mogą wspierać kampanie polityczną. To wszystko sprawia, że politycy/posłowie/senatorowie są „wyczuleni” na propozycje prezesów.

Poseł Sachajko w wyborach do parlamentu (2015) otrzymał  10 722 głosów. Proszę wyobrazić sobie jak się czuł Poseł, jak Jerzy Jankowski wysłał mu kilkanaście tysięcy (od witryny: wszak samych prezesów jest ponad 3 tys.) podpisów za wstrzymaniem procedowania ustawy.

Czy można taki elektorat zlekceważyć?

Oto jest dylemat polskiego polityka.

Czarek Meszyński”

Od witryny: W  polskich SM jest 4,5 MILIONA członków, a mieszka w nich 10-12 milionów osób.

A prezesi w tym swoim piśmie do PREZESÓW 

a nie do członków SM,

z nakazem zbierania takich podpisów poparcia dla siebie, 

Z PREMEDYTACJĄ nie piszą co ich najbardziej „boli”, czyli o obowiązkowej KADENCYJNOŚCI ZARZĄDÓW, jaką ma wprowadzić ta nowelizacja.

APEL do członków SM

Chomiczówka 1

Pani Małgorzata Trykacz z WSBM „Chomiczówka” jest autorką takiego apelu

związanego z nerwowa działalnoscią „lobby prezesowskiego”:

„APEL DO SPÓŁDZIELCÓW!

1. Jeśli NIE CHCESZ mieć prawa wyboru czy chcesz być członkiem Spółdzielni czy Wspólnoty;
2. Jeśli NIE CHCESZ by Spółdzielnia oddała Ci Twoją części majątku wspólnego, gdy przestajesz być jej członkiem;
3. Jeśli CHCESZ by Zarząd i Związek Rewizyjny zarządzał Twoim majątkiem (wielokrotnie łamiąc prawo);
4. Jeśli CHCESZ by organami kontrolującymi Twojego Prezesa byli prezesi innej Spółdzielni;
5. Jeśli CHCESZ by ograniczono Twoje prawo do kontrolowania Zarządu;
6. Jeśli CHCESZ by nadal trwał obecny układ mafijny;


Idź do biura Spółdzielni i złóż swój podpis pod protestem Ogólnopolskiego protestu Związku rewizyjnego przeciw Ustawie Kukiz”15.
ZADOWOLISZ PREZESA!

Ale czy to jest w TWOIM interesie?

Prezes z SM

CZARNO to widzę.

Mam nieodparte wrażenie, że mieszkańcy i członkowie SM „Hutnik” w Ostrowcu Świętokrzyskim są dalej tak jak i po przez ostatnie lata pod przemożnym wpływem dotychczasowym „włatcuf” tej SM i że nadal nie mają świadomości w jak tragicznej sytuacji się znaleźli. Oto przykład:

Redakcji „Gazety Ostrowieckiej” udało się dotrzeć do Westminster Unternehmensgruppe, jednego z największych niemieckich przedsiębiorstw typu „family office”, które inwestuje teraz również w Polsce, a było zainteresowane ostrowieckim rynkiem i Spółdzielnią Mieszkaniową „Hutnik”.
Przedsiębiorstwo Westminster Unternehmensgruppe jest obecnie w posiadaniu około 27.000 jednostek mieszkalnych we wschodnich Niemczech i w Berlinie, a od tego roku zamierza poczynić większe inwestycje również w Polsce. Pierwsza udana transakcja na naszym rynku dotyczy obiektu w Mysłowicach. Wspaniała, stara budowla została nabyta przez polską spółkę córkę Spółkę Mieszkaniową „Solidarność” z o.o. (100 proc. udziałów) wraz ze spółką dominującą z kapitału własnego. To właśnie ten polski podmiot jest i będzie docelowym właścicielem zasobów mieszkaniowych pozyskiwanych na rynku.
-Co do Ostrowca Świętokrzyskiego to faktycznie był taki epizod – mówi Józef Borek, reprezentant na Polskę Westminster Unternehmensgruppe. Jesteśmy spółką, która zajmuje się nabywaniem i zarządzaniem obiektami mieszkaniowymi. W Internecie natrafiliśmy na informację, że Spółdzielnia Mieszkaniowa „Hutnik” w Ostrowcu Świętokrzyskim przeżywa problemy finansowe. Wówczas to przedstawiciel spółki spotkał się zarówno z zarządem, jak i radą nadzorczą ostrowieckiej spółdzielni.
-Zależało nam na nawiązaniu współpracy oraz znalezieniu wspólnej płaszczyzny do rozmów mających na celu rozwiązanie problemu – wyjaśnia reprezentant przedsiębiorstwa. Nie ukrywam, że chcieliśmy, aby spółdzielnia wzięła pod uwagę możliwość przekształcenia się i została częścią struktury nowego podmiotu, który z automatu spłaciłby zadłużenia, nabywając wszystkie wierzytelności i wyprowadziłby spółdzielnię na prostą. Nie przystano na to, co właściciela z Niemiec zaskoczyło, mając na uwadze sytuację spółdzielni. Władze „Hutnika” bardziej przychylały się do opcji ogłoszenia upadłości. Chcieliśmy przedstawić możliwe rozwiązania oraz doprowadzić do spotkania z grupą osób ze strony firmy, kompetentnych w różnych zakresach. Otrzymaliśmy jednak pisemną odpowiedź, że SM „Hutnik” nie jest zainteresowana kontynuacją rozmów.
Jak twierdzi przedstawiciel Westminster Unternehmensgruppe, ich propozycja rozwiązania sytuacji nie wywołała w Ostrowcu Świętokrzyskim optymizmu.
-Poczuliśmy nieprzychylność i tym samym stwierdziliśmy, że jest to nieodpowiedni moment na te rozmowy – uważa Józef Borek. Nasz scenariusz, mam wrażenie, nie do końca został zrozumiany, ale nie mieliśmy możliwości przedstawienia szczegółów. Oczywiście, mogliśmy rozpocząć rozmowy z syndykiem dotyczącą zakupu wierzytelności, ale na ten moment nas to nie interesowało. Wyczuwaliśmy, że reprezentanci spółdzielni nie chcą rozmawiać.
Po co mieć docelowych najemców niechętnie do nas nastawionych. Wówczas też od całego przedsięwzięcia odstąpiliśmy. Mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego muszą wiedzieć, że reprezentuję przedsiębiorcę z dużym doświadczeniem i ogromnym zapleczem finansowym. Widzieliśmy realną szansę na powodzenie przedsięwzięcia.
Westminster Unternehmensgruppe przywołuje przykład niemiecki, gdzie po obaleniu muru wschodnia część Niemiec miała te same problemy ze spółdzielniami mieszkaniowymi. Tam sobie z tym poradzono.
-Proszę spojrzeć na opinie niemieckich mieszkańców spółki Westminster wyrażane w Internecie, gdzie każdy przyznaje, iż jest to podmiot godny zaufania i bardzo profesjonalny. W Niemczech Westminster aż pięciokrotnie został wybrany najbardziej przychylną mieszkańcowi spółką. To spółka, która integruje się z miastami, w których inwestuje, wspomaga lokalny sport, czy kulturę. Niemiecki właściciel nie wziął jednak w tym przypadku pod uwagę faktu, że polskie prawo spółdzielcze jest jeszcze bardziej skomplikowane, a czynsze, których właściwie nie ma, ze strony ekonomicznej są również problemem. Uznaliśmy, że nie widzimy szansy porozumienia się z zarządem i radą nadzorczą, dlatego też odstąpiliśmy od tematu.
Przedstawiciele Westminster Unternehmensgruppe nie ukrywali, że na całe przedsięwzięcie patrzyli również z biznesowego punktu widzenia.
-Jeżeli ktoś miałby wyłożyć ponad 20 mln zł, aby pokryć zadłużenie, chciałby je odzyskać. Nie było to jednak celem krótkodystansowym, zwrot był oczekiwany po ok. 15 latach. Nie ma też w polityce firmy opcji odsprzedaży mieszkań na rynku wtórnym. Jak dotąd w żadnym z niemieckich przypadków tak się nie zdarzyło. Westminster w swoich zasobach posiada wyłącznie mieszkania czynszowe – kwituje Józef Borek, reprezentant Westminster Unternehmensgruppe.”

Autor: Pawł Słowiński

z

http://ostrowiecka.pl/2017/04/04/niemiecki-inwestor-zainteresowany-hutnikiem/

LIST OTWARTY

Screenshot_1Janów Podlaski, dnia 17 marca 2017 r

Jerzy Jankowski

Przewodniczący
Zgromadzenia Ogólnego
Krajowej Rady Spółdzielczej
00-013 Warszawa
ul. Jasna 1

LIST OTWARTY

Szanowny Panie Przewodniczący,
jako ruch społeczny związany ze spółdzielczością mieszkaniową w Polsce pragniemy wyrazić nasze ogromne zaniepokojenie poglądami, które miał Pan okazję zaprezentować uczestnikom Konferencji w sprawie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w dniu 19 lutego 2017 r. w Sali Kolumnowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Należy podkreślić, że te poglądy przedstawiał Pan nie jako osoba prywatna tylko jako Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego
Krajowej Rady Spółdzielczej – najważniejszego organu samorządu spółdzielczego Rzeczpospolitej. W naszej ocenie Pańskie tezy są niezgodne z zasadami ruchu spółdzielczego wymienionymi w Deklaracji spółdzielczej tożsamości oraz Kodeksie dobrych praktyk spółdzielczych.
Jako spółdzielcy nie zgadzamy się m.in. z następującymi tezami:

Teza nr 1 – przy wyodrębnieniu lokalu wyprowadzany jest majątek spółdzielni.
W tym miejscu należy przywołać zapis z ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach (Dz. Ustaw Nr 12, Poz. 60, 61) zawarty w art. 147 § 2, który wprowadził ograniczone prawo rzeczowe w spółdzielniach budowlano-mieszkaniowych. Taki zapis był sprzeczny z duchem spółdzielczości, która przecież tak prężnie się rozwijała w naszym kraju w latach 20 i 30 XX wieku, jak również ze spółdzielczymi wartościami stanowiącymi, że prawa i obowiązki wynikające z członkostwa w spółdzielniach mieszkaniowych są dla wszystkich członków równe.
Wspomniana ustawa w art. 157 równolegle określała, że spółdzielnia przenosi na poszczególnych członków własność domów jednorodzinnych wraz z działkami zajętymi pod ich budowę. W ten sposób ustawowo stworzone zostały dwie kategorie członków, tych lepszych z prawem własności i tych gorszych z ograniczonym prawem rzeczowym, pomimo że członkowie pokryli w całości koszty związane z wybudowaniem lokalu mieszkalnego lub domu. W tym czasie spółdzielczość
została opanowana przez funkcjonariuszy partyjnych, którzy wypaczyli ruch spółdzielczy na całe dziesięciolecia. Niestety ograniczone prawo rzeczowe w spółdzielniach nadal obowiązuje, pomimo że od 28 lat polska gospodarka oparta jest na regułach wolnego rynku i jesteśmy krajem demokratycznym, państwem prawnym.
Ten komunistyczny, legislacyjny „potworek” funkcjonuje do dnia dzisiejszego.

Członkowie mający spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu są właścicielami powietrza. Nowelizacja KC z 28 lutego 1990 r. (Dz. U. nr 55, poz. 321) uchyliła w zasadzie wszystkie przepisy różnicujące poszczególne formy własności i ich ochronę m.in. art. 126 mówiący, że;”Własność społeczna jest albo socjalistyczną własnością ogólnonarodową (państwową,) albo własnością spółdzielczą lub własnością innych organizacji społecznych ludu pracującego.”

Spółdzielnia mieszkaniowa stała się bytem abstrakcyjnym, albowiem zarządza nie społecznym majątkiem tylko prywatnym, a ten prywatny majątek nie ma właścicieli. Taka konstrukcja prawna sprawiła, że administracja zawłaszczyła mienie spółdzielców. Największy prywatny majątek w Polsce – szacunkowa wartość to 400 mld z przychodami rocznymi od 45 do 60 mld – jest poza kontrolą państwa i spółdzielców.
Z całego kraju napływają liczne sygnały, że druga zasada spółdzielcza – zasada demokratycznej kontroli członkowskiej – jest łamana przez administrację, a wyroki sądów potwierdzają, że spółdzielnie mieszkaniowe znalazły się w patologicznym stanie. Twierdzenie, że przy
wyodrębnieniu lokalu wyprowadzany jest majątek spółdzielni, jest twierdzeniem nie tylko fałszywym, ale przede wszystkim obrażającym spółdzielców.
Synonimami słowa wyprowadzać są wyrazy: nabranie, naciągnięcie, oszukanie, okantowanie, oszachrowanie, wykołowanie. Członek, za pieniądze którego wybudowano lokal, nie może uszczuplić majątku spółdzielni, ponieważ spółdzielnia wybudowała ten lokal nie za swoje tylko za
cudze pieniądze. Ustanowienie na rzecz członka własności takiego lokalu jest niczym innym jak powrotem do chlubnej, przedwojennej spółdzielczej tradycji.

Teza nr 2 – wspólnoty mają na celu likwidację spółdzielni.
To kolejna nieprawdziwa teza. Zarówno wspólnota jak i spółdzielnia zostały powołane w tym samym celu tj. do zarządzania nieruchomością wspólną. Zarząd ten ma być sprawowany na zasadzie rachunku ekonomicznego, przy zapewnieniu korzyści właścicielom. Wspólnotowość ma bardzo bogatą tradycję w naszym kraju. Wspólnota i spółdzielnia to zbiór ludzi, którzy dzięki pozostawaniu we wspólnocie/spółdzielni mogą realizować istotne potrzeby zarówno o
charakterze materialnym jak i niematerialnym. Wspólnota i spółdzielnia to szczególna forma zbiorowej aktywności. To nic innego jak grupowe współdziałanie i współpraca w realizacji wspólnego celu. Co do zasady spółdzielnia jest wspólnotą opartą na wartościach samopomocy, samo odpowiedzialności, demokracji, równości, sprawiedliwości i solidarności. Są to stowarzyszenia, które mogą nie tylko ze sobą współpracować, ale często się na siebie nakładają.
Tak było w przedwojennych spółdzielniach budowlano-mieszkaniowych, które budowały na własność. Wspólnota właścicieli tworzyła spółdzielnię, która po wybudowaniu obiektu miała nim jak najlepiej zarządzać przy jak najniższych kosztach.
Wyłanianie wspólnot w spółdzielniach mieszkaniowych to powrót do tradycji przedwojennej polskiej spółdzielczości i wyeliminowanie komunistycznej normy prawnej w postaci ograniczonego prawa rzeczowego.Wyodrębnianie lokali nie oznacza wcale likwidacji spółdzielni wręcz przeciwnie oznacza to rozwój
ruchu spółdzielczego, ponieważ w naturalny sposób zarządy będą musiały się dostosowywać do wolnego rynku.
W opinii do druku 1268 Prezes Prokuratorii Generalnej napisał:
„W świetle przepisów ustawy o własności lokali (a także ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych) „powstanie” wspólnoty powiązane jest z pierwszym wyodrębnionym w danej zabudowanej nieruchomości odrębnej własności lokalu. W związku z czym w przypadku takich spółdzielni, w których nieruchomościach wyodrębniono już odrębną własność lokali od strony formalnej „powstały” już wspólnoty mieszkaniowe.”
Monopolistyczna pozycja administracji spółdzielczej wypaczyła nie tylko szczytne idee spółdzielczości, ale jest również przyczyną utraty dobrobytu członków. Skostniałe struktury – prezesi sprawujący władzę często przez kilkadziesiąt lat – spowodowały, że spółdzielczość stała się
niekonkurencyjna w budowie nowych mieszkań na wolnym rynku i praktycznie została wyeliminowana przez deweloperów. Również w administrowaniu przegrywa ze wspólnotami, które działają szybciej, efektywniej i skuteczniej niż spółdzielcza administracja. Opłaty we wspólnotach
zazwyczaj są też niższe. Monopol, nad którym zlikwidowano parasol ochronny, przeważnie upada. Dlatego też, biorąc powyższe pod uwagę można postawić tezę, że wspólnoty będą stymulująco oddziaływać na spółdzielnie mieszkaniowe.
Jesteśmy oburzeniu listami, pod którymi Pan złożył podpisy: ujawniony na konferencji list z dnia 9 maja 2011 r., który został skierowany do wszystkich prezesów, w którym Pan zwracał się z prośbą o wpłatę min. 1000 zł na obronę naszych spółdzielni (przez przypadek napisał Pan prawdę – prezesi przeważnie uważają, że spółdzielnie są ich własnością) oraz list z dnia 15 lutego 2017 r. (cztery dni przed konferencją), tym razem wystosowany do Rad Nadzorczych i Zarządów Spółdzielni Mieszkaniowych, w którym pisze Pan:
„Po raz kolejny podejmowana jest próba uchwalenia przepisów, które naruszają demokrację spółdzielni, ingerują w samorządność i autonomię spółdzielni, a przede wszystkim są niezgodne z Międzynarodowymi Zasadami Spółdzielczymi i budzą wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP.”
Po pierwsze należy stwierdzić, że obydwa listy zostały skierowane do organów spółdzielni, a nie do szerokiej rzeszy członków. Prezesi i członkowie Rad Nadzorczych nie są jeszcze właścicielami spółdzielni.

Po drugie, wniesiona nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk 1268) nie narusza w żaden sposób 7 międzynarodowych zasad spółdzielczych. Jeżeli Pańskim zdaniem, jakaś norma spółdzielcza została naruszona, to przecież mógł Pan wnieść poprawkę, tak jak pozostali spółdzielcy.

Należy również wskazać, że Sąd Najwyższy w opinii do druku 1268 stwierdził:
„Przedłożony do zaopiniowania projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy – Prawo spółdzielcze zawiera szereg przydatnych rozwiązań dotyczących transparentności w zarządzaniu majątkiem spółdzielni oraz wzmocnienia pozycji członków spółdzielni w relacji z jej organami.
Nasze oburzenie wywołuje również Pańska wypowiedź z dnia 7 marca 2017 r., gdzie nazwał Pan uczestników Konferencji „szaleńcami, którzy mieli durnowate pomysły”. Ta nowelizacja powstała z potrzeby serca spółdzielców, którzy nie zgadzają się na niegodziwość w swoich spółdzielniach mieszkaniowych. Nazwanie ich „szaleńcami, którzy mieli durnowate pomysły” jest przejawem arogancji. W naszej ocenie jest to jeden z głównych powodów rozwoju patologii w spółdzielniach mieszkaniowych – eliminowanie aktywnych członków przyczynia się do dysfunkcji organów, które nieprawidłowo zarządzają majątkiem spółdzielców.
Z wielkim niepokojem obserwujemy, że wszystkie pozytywne zmiany w nowelizacjach ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych były przez Pana ugrupowanie polityczne skarżone do Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał wydał 15 wyroków, w tym kuriozalny wyrok P 16/08, który był niezwykle niekorzystny dla członków i który nie spotkał się z akceptacją ustawodawcy.
W naszej ocenie Pana działania związane są z obroną interesów administracji, która przejęła władzę w spółdzielniach mieszkaniowych i dąży obecnie do zawłaszczenia mienia spółdzielców. Jako Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego powinien Pan stać na straży interesów szeregowych
członków, a nie prominentnych prezesów z pensją, która często wielokrotnie przekracza uposażenie Prezydenta RP.
Spółdzielczość mieszkaniowa po roku 1991 systematycznie odchodziła od międzynarodowych zasad spółdzielczych, przybierając z upływem lat coraz bardziej patologiczną formę. Jak ujawniają media, w polskich spółdzielniach mieszkaniowych dochodzi do przemocy fizycznej, niszczenia prywatnego mienia, środowiskowego zastraszania i do licznych represji w stosunku do członków, którzy chcą przywrócić spółdzielczą tożsamość. W związku z tym, co mają wspólnego dzisiejsze spółdzielnie mieszkaniowe z tradycjami założycieli ruchu spółdzielczego, gdzie członków powinny konsolidować takie wartości etyczne jak: uczciwość, otwartość, odpowiedzialność społeczna i troska o innych?

Zaznaczyć należy, że przywołane chore praktyki nie dotyczą tylko kilku „czarnych owiec”, ale stają się już normą w wielu spółdzielniach mieszkaniowych. Krajowa Rada Spółdzielcza oraz związki rewizyjne nie tylko nie reagują na te patogenne trendy, ale poprzez milczącą akceptację wspierają je. W związku z tym, że od początku lat 90-tych kieruje Pan naczelnymi organami samorządu spółdzielczego, jest Pan również prezesem największego związku rewizyjnego spółdzielni mieszkaniowych, odpowiedzialność za aberracje w jaką popadły spółdzielnie mieszkaniowe, w których zasobach mieszka 11 mln Polaków obciąża przede wszystkim Pana.

Cezary Meszyński

czarek-meszynski
Przewodniczący
Ruchu Społecznego
Nasza jest Spółdzielnia

Załączniki:
1.Stowarzyszenie Poszkodowanych Bezczynnością Organów Spółdzielni Mieszkaniowych „TEMIDA”,

TEMIDA – POPARCIE
2.Europejskie Centrum Inicjatyw Obywatelskich,

ECIO – POPARCIE
3. Stowarzyszenie „Niezależni Na Skarpie” w Toruniu,

NNS – POPARCIE
4. Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców,

KZLiS – POPARCIE
5.Mazowieckie Stowarzyszenie Obrony Praw Lokatorów i Spółdzielców Płockie SOS „Nasz Dom”,

SOS – POPARCIE
6. RAZEM – Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przeciwdziałania Patologiom Spółdzielczym

OSPPS – POPARCIE
7.Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblągu,

OSU – POPARCIE
8. Zabrzańskie Stowarzyszenie Mieszkańców,

ZSM – POPARCIE
9. Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedli Paksowskich,

SMOP – POPARCIE
10. Ogólnopolski Ruch Społeczny Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez Organa Sprawiedliwości STOP BEZPRAWIU – Lublin

ORSSP – POPARCIE
11. TEMIDA contra SM – Agora członków polskich SM (i nie tylko)

WITRYNA – POPARCIE
12. Ruch Społeczny NIC O NAS BEZ NAS,

NIC o NAS BEZ NAS- POPARCIE
13. Apolityczny Grupa RSM Praga

PRAGA – POPARCIE
14. Czasopismo Internetowe „Osiedle Zacisze – moja mała ojczyzna”

CZASOPISMO – POPARCIE

Fragment wystąpienia Jerzego Jankowskiego w audycji radiowej TRÓJKI pt „Za a nawet przeciw” prowadzonej przez Kubę Strzyczkowskiego. Audycja emitowana była w dniu 23 marca 2017r.

https://drive.google.com/file/d/0B-yk40ATsXHNLVQ0ejlVMFgyYjg/view

„CHCEMY KASY! KASY!”

„Przebiera nogami lobby prezesowskie” z SM! Mocno „przebiera”.

To efekt ogłoszonych przez Rząd zamierzeń wprowadzenia programu „Mieszkanie +” i „KASY” JAKA Z BUDŻETU PAŃSTWA BĘDZIE NA TEN PROGRAM ROK W ROK PRZEZNACZANA. A będzie to nie mała ilość pieniędzy, bo wg oświadczenia v-Premiera Morawieckiego sięgać będzie rok rocznie 6 MILIARDÓW złotych polskich. „Wprawni” dysponenci takiej kasy odpowiednią „działkę” dla siebie bez problemów „wykroją”, tym bardziej że wprawę w takich działaniach mają. Oj mają!!

„Dwaj Panowie J Jankowski

Jórdeczka2

PONIŻEJ PUBLIKUJEMY MEMORANDUM ZR SM RP DO PREMIERA RZĄDU POLSKIEGO.

Proszę zwrócić uwagę na sekwencję zdarzeń:

  • 26 stycznia 2016 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych z Panem Kazimierzem Smolińskim sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa,
  • 24 lutego 2016 r. zarejestrowana zostaje GRI Polska Sp. z o.o. jako Generalny Realizator Inwestycji,
  • 29 lutego 2016 r. wysłane zostaje Memorandum  sygnowane przez Tomasza Jórdeczkę i Jerzego Jankowskiego,
  • 24 października 2016 r. Panowie Jórdeczka i Jankowski kierują pismo do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych w Polsce.

————————————————————-

Wystąpienie Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP

do Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 lutego 2016r. w sprawie potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Programie Budowy Mieszkań.

Warszawa, 29 lutego 2016r.

Screenshot_4

Sz. Pani

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

MEMORANDUM

Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych

Rzeczypospolitej Polskiej

w sprawie uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych

w Narodowym Programie budowy Mieszkań.

Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych Rzeczypospolitej Polskiej przedstawia memorandum w sprawie potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Programie budowy Mieszkań.

Zgodnie z art. 75 ust. 1 Konstytucji RP władze publiczne są zobowiązane do prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności: przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania. Realizacja zobowiązań władz publicznych nałożonych przez Konstytucję wiąże się z opracowywaniem i uchwaleniem takich aktów prawnych, które by kwestie planowania przestrzennego, prawa budowlanego, infrastruktury towarzyszącej mieszkaniom, funkcjonowania rynku finansowego czy zasad użytkowania mieszkań ( w tym mieszkań stanowiących przedmiot najmu), regulowały w sposób sprzyjający obywatelom, a nie stanowiły bariery dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego.

Podstawowym problemem, z którym spotyka się polskie społeczeństwo, jest tzw. deficyt mieszkaniowy, który stanowi różnicę między liczbą zamieszkałych mieszkań, a liczbą gospodarstw domowych – sięga około 2 milionów, w tym około 1,1 miliona w miastach. Kolejną istotną kwestię stanowi problem związany z niedostateczną dostępnością lokali, rozumianą jako możliwość zaspokajania potrzeb mieszkaniowych przez gospodarstwa domowe. Niskie dochody społeczeństwa i wysokie koszty budowy, czy też zbyt wygórowane ceny nowych mieszkań, powodują, że jedynie niewielka część społeczeństwa może zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe na rynku. Równocześnie w okresach zwiększonego popytu na mieszkania ( powstającego przykładowo w związku ze zmniejszeniem oprocentowania kredytów hipotecznych, czy też z poprawą sytuacji na rynku pracy) można zaobserwować gwałtowny wzrost cen mieszkań na rynku mieszkaniowym, co miało miejsce np. w okresie 2006 – 2008r., a więc nawet w latach prosperity problem nie został rozwiązany.

W chwili obecnej brakuje w Polsce około 2 milionów mieszkań, co oznacza niegodny byt dla 2 milionów rodzin. Odpowiedzią na tak fatalny stan mieszkalnictwa powinna być solidna, stabilna i konsekwentna polityka mieszkaniowa państwa.

Rok 2020 oznacza także koniec transzy środków z funduszy Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020 dla Polski. Oznacza to w konsekwencji finansowanie, w oparciu o środki własne, zarówno nowych inwestycji mieszkaniowych, jak i remontów zużytej substancji budowlanej i mieszkaniowej.

W związku z powyższym w ocenie Związku Rewizyjnego pilna stała się potrzeba uwzględnienia i wykorzystania w Narodowym programie Budowy Mieszkań potencjału spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego, które z uwagi na szczególny charakter oraz rolę spółdzielni mieszkaniowych przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiednich zmian w prawie odegrać powinno kluczową rolę w zabezpieczeniu potrzeb społeczności lokalnych, środowiskowych oraz biedniejszych warstw społeczeństwa.

Niezbędne są jednak rozwiązania systemowe umożliwiające spółdzielniom mieszkaniowym równoprawny dostęp do środków budżetowych przeznaczanych na ten cel, a także ułatwienia w pozyskaniu terenów i ich zagospodarowaniu.

Wobec powyższego Związek Rewizyjny zwraca się do Pani Premier w sprawie pilnej potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Planie Budowy Mieszkań poprzez:

– zastąpienie, wprowadzonego przez poprzedni rząd, programu „Mieszkanie dla Młodych” programem rozwoju spółdzielczych praw do lokali, który objąłby zarówno osoby młode, jak i osoby doświadczające problemu deficytu mieszkań;

– zrezygnowanie z realizacji, wprowadzonego przez poprzedni rząd, programu budowy mieszkań na wynajem ( finansującego de facto z publicznych pieniędzy za pośrednictwem Banku Gospodarstwa prywatnych deweloperów prowadząc do sytuacji, w której wybudowane mieszkania są nierzadko wynajmowane po cenach wyższych aniżeli rynkowe) na rzecz możliwości budowy spółdzielczych mieszkań lokatorskich;

– zapewnienie rozwoju spółdzielczych lokatorskich praw do lokalu z opcją wykupu jako konkurencyjnej oferty pełniącej szczególną rolę społeczną redukcji deficytu mieszkań względem obecnej sytuacji na rynku tj. ograniczenia de facto możliwości nabycia mieszkań do mieszkań oferowanych przez deweloperów, rynek wtórny oraz skierowanej do wąskiego grona adresatów oferty TBS-ów działających w formie spółek prawa handlowego i nie mających takiego potencjału, jaki posiada spółdzielczy model budownictwa mieszkaniowego;

– zapewnienie możliwości ustanawiania spółdzielczych własnościowych praw do lokalu w celu uporządkowania istniejącego stanu prawnego oraz umożliwienia uprawnionym z tego prawa faktycznego obrotu tymi prawami na rynku nieruchomości.

Jednocześnie Związek Rewizyjny wyraża pełną gotowość do udziału w dalszych pracach legislacyjnych związanych z niniejszym memorandum oraz przedstawienia Pani Premier jego szczegółowych rozwiązań.

Z wyrazami szacunku

ZR SM RP

Przewodniczący Rady Nadzorczej                                           Prezes Zarządu 

              Tomasz Jórdeczka                                                           Jerzy Jankowski

********************************************************

A tu masz „klops”. Spółdzielcy odważyli się napisać SWÓJ projekt nowelizacji UoSM ” zabierający tym „ponom” możliwości jakimi dysponowali dotychczas, czyli niczym nieskrępowaną możliwością „dojenia” tak członków SM, jak i innych instytucji, w tym państwa, czyli naszej OJCZYZNY, BEZ JAKIEJKOLWIEK KONTROLI. Jakby tego było mało, to nawet znaleźli takie osoby, przy pomocy których, udało się im wprowadzić ten projekt na „ścieżkę legislacyjną” w Sejmie.

ZGROZA PANIE ,ZGROZA! KTO TO WIDZIAŁ, ŻEBY ZWYKŁY SPÓŁDZIELCA KONTROLOWAŁ PREZESA!!

Źródło: http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=3589

Prywatny „byznes” w ZR SMRP !!

Prywatny „byznes” w ZR SMRP !!

Z zaprzyjaźnionej strony http://osiedlezaciszewaw.pl/

LOBBYŚCI

Dwaj panowie ze Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP podjęli się trudnego zadania w postaci lobbingu na rzecz małej spółki GRI z Gdańska.

      

Jerzy Jankowski – prezes ZRSM RP          

   Tomasz Jórdeczka przewodniczący RN  ZRSM RP

W piśmie z dnia 24 października 2016 r. skierowanym do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych napisali:

„Z analizy wykonanej przez Związek oraz spotkań jakie są organizowane na terenie całego kraju wiemy, że zapotrzebowanie na tanie mieszkanie jest olbrzymie, w związku z tym pragnę spółdzielnie zaprosić do wspólnej realizacji programu mieszkaniowego opartego na spółdzielczym lokatorskim prawie do lokalu, które będziemy wspólnie realizować w skali ogólnokrajowej.

(…) Krótko mówiąc obecnie istnieje konsorcjum firm doradczych i finansowych, które zajmują się realizacją projektów związanych z budową mieszkań od A do Z, w związku z tym każda spółdzielnia ma szansę na realizację tego typu zadania.”

Do pisma została doręczony list intencyjny oraz ankieta.

Jak wynika z wpisu do KRS GRI Polska Sp. z o.o. została założona 24 lutego 2016 r., jest spółką jednoosobową należącą do Wojciecha Umińskiego z kapitałem w wysokości 5000 zł (!!) i siedzibą w lokalu mieszkalnym.

Screenshot_1

Siedziba Generalnego Realizatora Inwestycji – GRI Polska Sp. z o.o. przy ulicy Jana Solikowskiego 1A lok. 13 Gdańsk – lokal mieszkalny.

Według panów Jankowskiego i Jórdeczki  ta „spółeczka”, która działa od roku z bajońskim kapitałem w wysokości pięciu tysięcy złotych i ma siedzibą w „mieszkanku” jest tym gigantycznym konsorcjum mającym na celu realizację narodowego projektu związanego z budową mieszkań od A do Z.

A co na to wszystko pani premier Beata Szydło?

Czy jej program mieszkanie plus będzie miało konkurencję ze strony Jankowskiego i Jórdeczki  w postaci mieszkania od A do Z?

Jak powszechnie wiadomo konkurencja jest korzystna dla konsumentów. Można dostrzec tylko jeden słaby punkt w programie mieszkanie od A do Z, a mianowicie Generalny Realizator Inwestycji – GRI Polska Sp. z o.o. może mieć problemy z budową tanich mieszkań, bo jak tu realizować narodowy program budowy mieszkań od A do Z mając tylko pięć tysięcy złotych?

Czarek Meszyński”

*************************

No to już wiemy dlaczego dla tych „ponów” NASZ projekt nowelizacji UoSM jest zły. Bo przecież gdyby go uchwalono, to takich GESZEFTÓW robić się nie da.

A to przecież „chodzi” o to, aby cząstkę z tych 6 miliardów jakie rok rocznie z budżetu państwa będą „szły” na program „Mieszkanie+”

PRZECHWYCIĆ!

KWIK …. odrywanych od koryta!

CELNY, niezwykle celny jak się okazuje jest społeczny projekt nowelizacji Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych, złożony przez grupę posłów z Klubu Poselskiego KUKIZ′15.

Trafił „w sam punkt” tego czym charakteryzuje się „lobby prezesowskie”!

Reakcji tego „lobby” nie da się inaczej nazwać jak wściekłość!

Oto jej objawy: „- Nie damy się zlikwidować – zapowiadają spółdzielnie mieszkaniowe. Rusza protest”

                            ” – Ogólnopolski protest członków spółdzielni mieszkaniowych 2017″

                            ” – Zamach na spółdzielnie mieszkaniowe”

To niektóre SPONSOROWANE tytuły artykułów dotyczące tego projektu.

O listach i pismach rozesłanych przez  „czapę” spółdzielczą do prezesów zarządów wszystkich SM w obronie „koryt”, to już nawet nie ma co wspominać, aby ich taką wzmianką na naszej witrynie nie dowartościować.

I ruszyła akcja zbierania „spontanicznych” podpisów w „obronie”.

Screenshot_2Ta Pani zbierająca podpisy i w sposób ewidentny kontrolująca, czy podpisujący się robi to „prawidłowo”,

to Pani Mirosława Rogowska z PSM „Winogrady” w Poznaniu.

800px-WinogradyNo więc poczytajmy W OBRONIE CZEGO ta Pani zbiera podpisy:

Screenshot_3Screenshot_4Screenshot_5TO W OBRONIE TAKICH PATOLOGII PREZESI PROTESTUJĄ,

A TAKIE PANIE MIROSŁAWY ZBIERAJĄ DLA NICH TE PODPISY.

Screenshot_1PODPISY , KTÓRE SĄ POPARCIEM DLA TEGO „lobby prezesowskiego” i DLA RZĄDÓW TYCH „WŁATCUF” TAK OLBRZYMIEGO (400 mld zł) MAJĄTKU WSZYSTKICH SM W POLSCE, JAK I (co nie da się ukryć) W JAKIEJŚ MIERZE LOSÓW MIESZKAŃCÓW TYCH ZASOBÓW SPÓŁDZIELCZYCH.

WY TEŻ PODPISALIŚCIE TĄ LISTĘ HAŃBY DLA CZŁONKÓW SM?

*******************************************

PS.1

Jak mówią „zaprzyjaźnione wiewiórki” w identycznej akcji w 2012, „przy okazji” zebrano ok. 9 000 000 złotych, „na promowanie spółdzielczości” i „nową ustawę”. GDZIE SĄ TE PIENIĄDZE?

PS.2

KTO za tą całą aktualną hucpę zapłaci? Znowu członkowie SM i ich mieszkańcy?

TAJNE / POUFNE

„GWIAZDA” programu TVP Info Studio Polska poświęconego sprawie polskich Spółdzielni Mieszkaniowych, niejaka Pani BARBARA RÓŻEWSKA,

Screenshot_1w obronie stołków prezesów tak z tych SM, jak i z „czapy” zorganizowała spotkanie prezesów zarządów warszawskich SM. Spotkanie w zasadzie niedostępne dla członków SM.

Od czegóż mamy jednak „zaprzyjaźnione wiewiórki”, które mimo „rzezi drzew” jakich w ostatnich latach na terenie Warszawy dokonały jej władze pod „światłym przywództwem” HGW, jednak się „uchowały”. Oto ich relacja:

„Spotkaniu prezesów zarządów spółdzielni zorganizowane było przez Barbarę Różewską – reprezentującą Stowarzyszenie mieszkańców „Grunt to Warszawa” (znaną z programu telewizyjnego jako lustratorka) poświęconemu projektowi uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie 95% bonifikat przy sprzedaży gruntów miejskich użytkownikom wieczystym. Gościem honorowym był Jerzy Jankowski, który  bardzo recenzował prze 60 minut projekt wniesiony przez posła Jarosława Sachajko, program TVP Info „Studio Polska” poświęcony spółdzielniom mieszkaniowym, program „Chodzi o pieniądze” oraz przede wszystkim panią senator Lidię Staroń, panią Agnieszkę Wojciechowską van Heukelom i wiele innych osób.

Tajne_poufneCo powiedział J. J. o działaniach zmierzających do niedopuszczenia projektu Kukiz’15 do czytania w Sejmie i wniesienie pod obrady komisji sejmowej!!!? Po pierwsze to, że KRS i ZRSM RP przygotowały dwie ekspertyzy prawne – jedna prof. Zakrzewskiego już wisi na internetowej stronie Sejmu. Po drugie J.J. jest w stałym kontakcie z naszym nieszczęsnym wiceministrem Kazimierzem Smolińskim, a podobno sam pan poseł Jarosław Sachajko bardzo prosił J.J. o spotkanie, do którego dojdzie za trzy dni, to jest w piątek, 10 marca 2017 r. Tematem rozmowy ma być takie zmienienie projektu, żeby był do zaakceptowania dla obu stron. (to akurat są tradycyjne już KŁAMSTWA „pona dochtora” Jankowskiego, gdyż to właśnie on nagabuje Pana Posła o spotkanie, a tego spotkania 10-go nie było).  Ponadto KRS i ZR SM RP wystąpił do TVP SA z ostrą krytyką obu nadanych ostatnio programów a do prokuratury skierował zawiadomienie o ściganie pani Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom za naruszenie dóbr osobistych członków KRS. Była też mowa o prowadzonych szeroką ławą przygotowaniach do budowy przez spółdzielnie mieszkaniowe ponad 200 tys. mieszkań lokatorskich na rzecz programu rządowego oczywiście na terenach należących do spółdzielni i propozycji likwidacji walnych zgromadzeń w częściach na rzecz zebrań przedstawicieli członków.”

„Wiewiórki” bardzo się postarały   („podpadł” im ten Jankowski, czy co? ),   bo dokonały nawet nagrania  wystąpienia tego „pona”. Nagrywały tajnie, w związku z czym jakość nagrania trochę pozostawia jednak do życzenia.

Życzymy „miłego” słuchania (tylko „bez nerw” drogie Panie i Panowie).

Heraklit, a prezesi.

Od tysięcy lat jest znana prawda sformułowana przez Heraklita z Efezu:

„Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki”

Prawda prosta, jasna i oczywista. Jednak nie dla „lobby prezesowskiego” z polskich SM.

Screenshot_4

Teraz drugi raz próbują tego samego „numeru”, który już raz popełnili.

W maju 2011 roku to „lobby” pod „światłym” przywództwem TW „Antoni” – Alfreda Domagalskiego i „plagiatowego dochtóra” Jerzego Jankowskiego „wymodziło” i rozesłała do wszystkich SM następujące pismo:

Screenshot_1Minęło kilka lat i to samo gremium występuje z podobnym w treści pismem-atakiem.

Tym razem „firmuje” go tylko sam „dochtór” Jankowski (bo TW „Antek” odszedł), oraz T. Jórdeczka.

JankowskiJórdeczkaDwa orły”

Całość tego pisma jest tutaj:Screenshot_2

Całość jest tutaj:

Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 2 ,   Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 3 ,   Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 4

A tak wygląda „zakończenie” tego elaboratu pełnego przekłamań i hucpy:

Screenshot_3Ta hucpa, te przekłamania, zaczynają się już od drugiego zdania na pierwszej stroni i ciągną się przez wszystkie cztery. Rozbierzmy więc „na czynniki pierwsze” stwierdzenia zawarte zarówno w całości pisma, jak i w tym jego podsumowaniu. A wtedy mamy jasno jak „na dłoni”, że:

  1. „Ograniczenie samorządności i dyskryminację” – to wprowadzenie obowiązkowej kadencyjności dla członków organów SM; realne, a nie „papierowe” kary dla członków tych organów za nie przestrzeganie praw członków SM. To także zakaz lustrowania „kolesiowskiego”.
  2. Bardzo, bardzo znacząco „ogranicza” prawa członków SM ten projekt. No bo kto to widział, żeby to nie PRACOWNIK NAJEMNY decydował o tym jakie informacje, jakie wiadomości będzie mógł uzyskać WŁAŚCICIEL, czy jego uprawniony reprezentant jakim jest członek Rady Nadzorczej o swoim majątku i tym jak jest zarządzany.
  3. Wprowadzenia zasady, że powyżej pewnego pułapu procentowego PRYWATNA WŁASNOŚĆ BĘDZIE TRAKTOWANA TAK JAK TO OKREŚLA KONSTYTUCJA, w sposób oczywisty jest dla tego gremium zamachem na ICH WŁASNOŚĆ.
  4. Obowiązek udzielania informacji, transparentność w działaniu dla WŁAŚCICIELI MAJĄTKU SM, w sposób oczywisty sparaliżuje pracę SM, no bo jak to może być, żeby pracownicy najemni tłumaczyli się z swoich działań WŁAŚCICIELOWI.
  5. Podobnie z wyborem członków organów SM – KTO TO WIDZIAŁ, ŻEBY PRACODAWCA SAM WYBIERAŁ TEGO KOMU CHCE POWIERZYĆ W ZARZĄD SWÓJ MAJĄTEK. Zgroza panie, zgroza.
  6. Dwa pozostałe punkty, to taka „nowomowa na okrągło” tych starych wyjadaczy. Mają w tym wprawę, bo przecież znakomita większość z nich prezesuje zarządom, lub działa w organach samorządu spółdzielczego, jeszcze od czasów słusznie minionego systemu. Wystarczy wspomnieć. że na 100 członków KRS, 90 z nich to prezesi zarządów spółdzielni, pełniący tą funkcję od dziesięcioleci i mający wiedzę jak „siać propagandę”wyniesioną jeszcze z WUML-u.

Jest jednak pewna rzecz, której NIE ODWAŻYLI SIĘ zaatakować, a mianowicie, że projekt

NADAJE PODMIOTOWOŚĆ PRAWNĄ KAŻDEMU CZŁONKOWI SM !

**********************************************

Panie Jankowski, Jórdeczka, Grodzki & consortes!

W piśmie przywołanym na początku wpisu apelowaliście do prezesów zarządów o wpłaty ” po minimum 1000 złotych”, na fundusz do „obrony spółdzielczości i przygotowania projektu ustawy o spółdzielczości”.Jak doniosły nam „zaprzyjaźnione wiewiórki”

ZEBRALIŚCIE COŚ PONAD 9 000 000 ZŁOTYCH.

NO TO GDZIE JEST TA USTAWA, CZY JEJ PROJEKT?

CO SIĘ STAŁO Z TYMI PIENIĘDZMI, WYDARTYMI OD CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI PRZEZ PREZESÓW?

Wojskowa „AMBA” buszowała po tych Waszych biurach i te pieniądze się znikły?

I za Bareją można powiedzieć: ” I co nam zrobicie”?

„Prywatne osoby”

Z zaprzyjaźnionej strony http://osiedlezaciszewaw.pl/

Doktorant i mecenas

Na konferencję poświęconej nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przybył Jan Talaga, który przedstawił się jako doktorant z UJ. Była to tylko część prawdy.

Z profilu na linkedin.com wynika, że nasz konferencyjny doktorant pracuje na rzecz Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Bielsku-Biała i to od lutego 2014 r. jako Legal Specialist, tj. przygotowuje uchwały pod względem formalno – prawnym wraz z uzasadnieniem, sporządza protokóły z walnego zgromadzenie, nagrywa walne itd.

Jego szefem jest Tomasz Jórdeczka – w zarządzie tejże spółdzielni od 1983 r., a zatem jest w zawodzie już od 34 lat. Oprócz prezesury w bielskiej spółdzielni T. Jórdeczka  jest obecnie zastępcą prezes Zarządu w Krajowej Radzie Spółdzielczej i przewodniczącym Rady Nadzorczej Związku Rewizyjnego Spółdzielczość RP.

Można powiedzieć spółdzielca „całą gębą”.

Ale wróćmy do naszego doktoranta. Jak wynika z jego profilu pracuje również jako Senior Paralegal w Kancelarii Prawniczej Beata Talaga-Lenartowicz Radca Prawny – prywatnie u swojej mamy.

Kancelaria jego mamy również obsługuje Śródmiejską Spółdzielnię Mieszkaniową w Bielsku-Białej  – taki rodzinny interes. Na konferencji brał aktywny udział. Często zabierał głos.

Zasiadł obok Piotra Pałki (przypadek?) – radcy prawnego, który reprezentował sam siebie, czyli osobę prywatną, a jeszcze 21 stycznia 2017 r. był radcą prawnym Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

„Prywatny” radca ZR SMRP (filmik):

Piotr Pałka, prywatny radca KRS

Co się stało, że mecenas Piotr Pałka w ciągu miesiąca przestał reprezentować największy związek rewizyjny spółdzielni mieszkaniowych?

Myślę, że przyczyniła się do tego przegrana debata telewizyjna w Studio Polska.

Bezradność, zagubienie, zmieszanie, konsternacja – to wszystko można odczytać z jego oczu.

Wydaje się, że jego szef prezes Jankowski postanowił wziąć sprawę we własne ręce.

Młodemu adeptowi sztuki prawniczej nie pozwolił zasiąść przy sobie. Oparł się na starej zaprawionej w walce gwardii. Niech młodzież się uczy, jak należy prowadzić debatę.

Piotr Pałka nie miał wyjścia, bacznie obserwowany przez prezesa, musiał się zrehabilitować janczarskim zaangażowaniem.

Jak słusznie zauważono, spółdzielcy przyjechali z całej Polski na konferencję za własne pieniądze.

A czy Jan Talaga ze Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z Bielska-Białej, Piotr Pałka ze ZRSMRP – albo już nie? – przyjechali za własne czy też spółdzielców pieniądze tj. swoich chlebodawców?

Nikt ze spółdzielców nie ukrywał z jakiej spółdzielni pochodzi, albo jaką organizację pozarządową reprezentuje. A dlaczego ci dwaj panowie tak uporczywie pragnęli ukryć swe ekonomiczne związki ze spółdzielczością? Praca na rzecz spółdzielni to przecież nie powód do wstydu, wręcz przeciwnie do dumy, ale jak widać nie dla tych dwóch panów.

Czarek Meszyński

Członek SM „Osiedle Zacisze”

KONIEC z „gonieniem króliczka”

12109318_976539009051477_3653572029144496178_nPan Poseł dr Jarosław Sachajko, który w imieniu KLUBU POSELSKIEGO KUKIZ^15, 

„użycza swojej twarzy” w Sejmie

dla naszego projektu nowelizacji Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych, umieścił dziś na swojej „tablicy” na Facebooku znamienny wpis. Oto jego pełna treść:

„W spółdzielniach mieszkaniowych wrze! 

Podobny niepokój nastąpił wśród polityków od lat pozorujących pomoc spółdzielcom.

A wszystko to za sprawą złożonego przeze mnie w imieniu Klubu Kukiz’15 poselskiego projektu ustawy zmieniającego ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych. Wyraźny podział na dwa obozy: żądających zmian członków spółdzielni oraz broniących obecnego, skostniałego systemu prezesów i wykonujących ich polecenia pracowników był widoczny również podczas zorganizowanej 19 lutego konferencji, której celem było wypracowanie jak najlepszych rozwiązań w zakresie prawa spółdzielczego. Wspomniany cel konferencji nie przyświecał chyba przedstawicielom władz spółdzielni, którzy torpedowali wszystkie pomysły naprawy sytuacji w spółdzielniach mieszkaniowych. Co ciekawe, często padał argument, że proponowane regulacje już istnieją, zatem wszelkie zmiany są niejako fanaberią członków spółdzielni. Nie można w tym miejscu nie sparafrazować słów Ś.P. Kazimierza Górskiegoskoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego ruch spółdzielczy, który w wielu państwach na świecie jest jedną z głównych form zrzeszania się obywateli, w Polsce został skrajnie wynaturzony? Dlaczego setki obywateli walczą w sądach ze spółdzielcami o poszanowanie i respektowanie ich praw? Dlaczego celem spółdzielni, zamiast spełniania podstawowego celu jakim jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych obywateli, dążą do gromadzenia ogromnych majątków? 
Projekt ustawy, który został napisany przez i dla spółdzielców dąży do jak najpełniejszego zabezpieczenia praw członków spółdzielni oraz do przywrócenia równości we wzajemnych relacjach.
Jedną z wielu zaproponowanych w projekcie ustawy zmian jest wprowadzenie jawności i swobodnego dostępu członków spółdzielni do jej dokumentów. W ten sposób przywrócona zostaje prawidłowa relacja pomiędzy zarządem, a członkami spółdzielni, którzy odzyskują wpływ na ich własny majątek i funkcjonowanie spółdzielni.
Nowelizacja zakłada również wprowadzenie pełniej transparentności działań organów spółdzielni. Co więcej, każdy członek organu zarządzającego spółdzielnią będzie musiał liczyć się z tym, że jeżeli w konsekwencji swoich działań doprowadzi do wyrządzenia szkody spółdzielni lub jej członkom, poniesie odpowiedzialność swoim osobistym majątkiem. Skłoni to członków rady nadzorczej oraz zarządu do rzetelności oraz dbałości o sprawy spółdzielni, które dotychczas często nie miały miejsca.
Niemniej ważne dla zapewnienia przejrzystości funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych jest odpowiedni wybór członków zarządu oraz rad nadzorczych. Dlatego proponujemy wprowadzenie dwukadencyjności, aby nie doprowadzać do sytuacji swoistego ,,zasiedzenia” w spółdzielni i czynienia z pracy w jej strukturach głównego źródła dochodu. Chcemy zapobiec również sytuacjom, w których w spółdzielniach pracują całe rodziny lub gdy dochodzi do konfliktu interesów, ponieważ jedna osoba pełni funkcję zarówno zarządzającego jak i kontrolującego. Z kwestią tą łączy się problem lustracji spółdzielni, a mianowicie bardzo częstych sytuacji, gdy w jednym miesiącu prezes spółdzielni A prowadzi lustrację spółdzielni B, a w kolejnym miesiącu jest odwrotnie. Sytuacje takie, nawet jeżeli dokonane z pełną starannością rodzą wątpliwości co do bezstronności oraz niezależności przeprowadzanych badań. Dlatego w projekcie ustawy jasno zapisaliśmy, że funkcji lustratora spółdzielni mieszkaniowej nie może pełnić osoba będąca członkiem organów spółdzielni mieszkaniowej, co przywróci ufność w rzetelność przeprowadzanej lustracji.
Zapraszam do obejrzenia nagrania konferencji oraz do udostępniania znajomym.

Screenshot_3http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=61CB7C09EA8C2985C12580C3003E4102#

Proszę również do zapoznania się z projektem ustawy i przesyłanie merytorycznych uwag.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?documentId=6F1A6CFB290EFFDDC12580C10035EC61

450% WYNAGRODZENIA

Z zaprzyjaźnionej strony:

http://www.wmetalowcu.pl/

Nagroda dla prezesa:  130 tysięcy

450% WYNAGRODZENIA

Tak, 450% wynagrodzenia otrzymał prezes za 50 lat pracy. Jest to tzw. nagroda jubileuszowa. Temat ten został zainicjowany przez jeden z komentarzy. Postanowiliśmy się tym zainteresować i zebraliśmy trochę informacji na ten temat. Ponieważ raczej nie należy się spodziewać, że Rada Nadzorcza poinformuje nas o tym, przedstawiamy to co dowiedzieliśmy się na ten temat.

Nagroda jubileuszowa prezesa

4ec94801d6aa2_o,size,969x565,q,71,h,dadcaeJerzy Kruk, prezes zarządu SM „Metalowiec” w Wrocławiu”

Jak dowiedzieliśmy się, październiku 2016 roku Rada Nadzorcza podjęła jednogłośnie następującą uchwałę:

„Rada Nadzorcza  uwzględniając jednogłośnie pozytywną opinię Komisji Rewizyjnej na podstawie przedstawionej dokumentacji pracowniczej (50 lat pracy)  –  wyraża zgodę na wypłatę  prezesowi zarządu p. Jerzemu Krukowi nagrody jubileuszowej w wysokości 450% wynagrodzenia liczonego zgodnie z regulaminem.”

To, co rzuciło się nam w oczy, to niepodanie podstawy prawnej przyznania tego świadczenia oraz  lata pracy (50!).
Według naszej wiedzy sprawa nagrody jubileuszowej nie jest regulowana w Kodeksie Pracy i tym samym nie należy się wszystkim pracownikom. Przyznawanie nagród jubileuszowych dla niektórych pracowników przewidują ustawy jak np. ustawa o służbie cywilnej, ustawa o zakładach opieki zdrowotnej, Karta Nauczyciela itp. Pracodawcy pozostałych grup zawodowych mogą wprowadzić wypłatę pracownikom nagród jubileuszowych poprzez akty wewnętrzne takie jak regulamin czy układ zbiorowy. Co się dotyczy lat pracy to nie spotkaliśmy w regulaminach dotyczących nagród jubileuszowych pozycji dotyczącej 50 lat pracy ponieważ po 40-45 latach pracy prawie wszyscy pracownicy odchodzą na emeryturę.

dsc_0152Wątpliwości

Naszą wątpliwość budzi brak podstawy prawnej Rady Nadzorczej do podejmowania decyzji o wypłacie prezesowi nagrody jubileuszowej. Naszym zdaniem Rada Nadzorcza nie ma żadnych uprawnień ustawowych i statutowych do podejmowania takiej decyzji.
Co ma do wypłaty nagrody jubileuszowej Komisja Rewizyjna?
W prawidłowo funkcjonującej firmie wypłatę nagrody jubileuszowej przygotowuje dział zatrudnienia i płac.
Jak rozumieć słowa „pozytywną opinię Komisji Rewizyjnej„.
Pozytywna opinia dotycząca czego, prawdopodobnie wniosku. Niestety nie ma takiego określenia, więc możliwe, że nie było żadnego wniosku o przyznanie nagrody. Według sprawozdania RN z 2015 r „pozytywną opinię” wydała Komisja Rewizyjna w składzie:
Przewodniczący – Eugeniusz Kałdowski.
Członkowie:  Stefan Więckowski,  Stanisława Witka, Krystian Nyz,  Tadeusz Kaszyca,  Magdalena Graczyk.
Co mają znaczyć słowa „na podstawie przedstawionej dokumentacji pracowniczej” ?
Otóż dokumentacja pracownicza jest to dokumentacja, którą musi prowadzić pracodawca zatrudniający osobę na podstawie umowy o pracę. Obejmuje ona między innymi dokumentację osobową i dokumentację płacową. W przypadku określania stażu pracy trzeba podać na podstawie jakich konkretnie dokumentów to zrobiono. Według naszej informacji są to najczęściej dokumenty respektowane przez ZUS przy ustalaniu prawa do emerytury. Sformułowanie „dokumentacja pracownicza” jest zbyt ogólne i może budzić obawy co do prawidłowości określenia stażu pracy.
W uchwale napisano „450% wynagrodzenia liczonego zgodnie z regulaminem.”
Z jakim regulaminem? Na stronie internetowej Spółdzielni nie ma żadnego regulaminu dotyczącego wynagrodzeń.

Tak, między innymi,  wygląda jednogłośne podejmowanie decyzji  w sprawie niemałych pieniędzy.

Na tym samym posiedzeniu Rada Nadzorcza jednogłośnie przyznała prezesowi premię miesięczną w wysokości 25% wynagrodzenia.

*********************************

I jeden z komentarzy na tej stronie:

olczes pisze:

Duże pieniądze- jeszcze większe PRZEKRĘTY!

„Tam, gdzie są duże pieniądze, nie patrzy się na formację”

– Przepisy prawa muszą się zmienić – alarmuje Staroń (fot. arch.PAP/Marcin Bielecki)

– Moje hasło wyborcze brzmiało: „po stronie ludzi”. W przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej, z której odeszłam, realizuję to hasło od wielu lat. Odchodziłam z PO z powodu kwestii sumienia. Dla mnie najważniejsze są problemy ludzi, czyli walka ze spółdzielcami i komornikami – powiedziała w programie „Gość poranka” senator niezrzeszona Lidia Staroń.

Zdaniem senator „bardzo dużo mówi się o reprywatyzacji, ale nie mówi się o tym, że przez lata ludzie byli wyrzucani ze swoich mieszkań przez spółdzielnie”.

– Wyrzucają ludzi z mieszkań, za które zapłacili w całości i nie mają żadnych zaległości czynszowych. Prawie nikt nie zajmuje się tymi ludźmi, a ich są tysiące. Prawo jest patologiczne i złe – powiedziała Staroń.

– Odeszłam z Platformy Obywatelskiej dlatego, że w Sejmie blokowano dobre i korzystne zmiany, dotyczące funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych – dodała.
„Przepisy prawa muszą się zmienić”

W opinii Lidii Staroń „prawo pozwala pozbawiać ludzi z mieszkań”. – Jeżeli człowiek utracił członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej, czyli został wykluczony, to spółdzielnia ma prawo go eksmitować. Nawet jeśli nie ma zaległości finansowych. To jest prawdziwe kuriozum. Znam przypadek, że kobieta za 1200 złotych zaległości, które spłaciła z odsetkami, finalnie trafiła do piwnicy w Koszalinie – oświadczyła.

Senator podkreśliła, że „13 milionów ludzi ma ograniczone prawo rzeczowe lub lokatorskie prawo do lokalu”. – Przepisy prawa muszą się zmienić. Lobby prezesów w spółdzielniach jest bardzo silne, broni obecnego prawa. Tam, gdzie są duże interesy i pieniądze, tam się nie patrzy na formację. Nie ma znaczenia, czy to jest prawica, czy lewica – powiedziała.

**********************************************

„Gość poranka”(video) – senator Lidia Staroń:

http://www.tvp.info/29113820/staron-tam-gdzie-sa-duze-interesy-i-pieniadze-nie-patrzy-sie-na-formacje

KONFERENCJA 19-go

Screenshot_1********************************************

Miejsce konferencji:

Sala Kolumnowa w budynku SEJMU

Zgłoszenia udziału w konferencji, należy dokonać na adres:

posel.jaroslaw.sachajko@gmail.com

jsachajko@gmail.com

Należy mieć przy sobie dowód osobisty.