AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

MarcusAuthor Archives

„CHCEMY KASY! KASY!”

„Przebiera nogami lobby prezesowskie” z SM! Mocno „przebiera”.

To efekt ogłoszonych przez Rząd zamierzeń wprowadzenia programu „Mieszkanie +” i „KASY” JAKA Z BUDŻETU PAŃSTWA BĘDZIE NA TEN PROGRAM ROK W ROK PRZEZNACZANA. A będzie to nie mała ilość pieniędzy, bo wg oświadczenia v-Premiera Morawieckiego sięgać będzie rok rocznie 6 MILIARDÓW złotych polskich. „Wprawni” dysponenci takiej kasy odpowiednią „działkę” dla siebie bez problemów „wykroją”, tym bardziej że wprawę w takich działaniach mają. Oj mają!!

„Dwaj Panowie J Jankowski

Jórdeczka2

PONIŻEJ PUBLIKUJEMY MEMORANDUM ZR SM RP DO PREMIERA RZĄDU POLSKIEGO.

Proszę zwrócić uwagę na sekwencję zdarzeń:

  • 26 stycznia 2016 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych z Panem Kazimierzem Smolińskim sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa,
  • 24 lutego 2016 r. zarejestrowana zostaje GRI Polska Sp. z o.o. jako Generalny Realizator Inwestycji,
  • 29 lutego 2016 r. wysłane zostaje Memorandum  sygnowane przez Tomasza Jórdeczkę i Jerzego Jankowskiego,
  • 24 października 2016 r. Panowie Jórdeczka i Jankowski kierują pismo do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych w Polsce.

————————————————————-

Wystąpienie Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP

do Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 lutego 2016r. w sprawie potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Programie Budowy Mieszkań.

Warszawa, 29 lutego 2016r.

Screenshot_4

Sz. Pani

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

MEMORANDUM

Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych

Rzeczypospolitej Polskiej

w sprawie uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych

w Narodowym Programie budowy Mieszkań.

Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych Rzeczypospolitej Polskiej przedstawia memorandum w sprawie potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Programie budowy Mieszkań.

Zgodnie z art. 75 ust. 1 Konstytucji RP władze publiczne są zobowiązane do prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności: przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania. Realizacja zobowiązań władz publicznych nałożonych przez Konstytucję wiąże się z opracowywaniem i uchwaleniem takich aktów prawnych, które by kwestie planowania przestrzennego, prawa budowlanego, infrastruktury towarzyszącej mieszkaniom, funkcjonowania rynku finansowego czy zasad użytkowania mieszkań ( w tym mieszkań stanowiących przedmiot najmu), regulowały w sposób sprzyjający obywatelom, a nie stanowiły bariery dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego.

Podstawowym problemem, z którym spotyka się polskie społeczeństwo, jest tzw. deficyt mieszkaniowy, który stanowi różnicę między liczbą zamieszkałych mieszkań, a liczbą gospodarstw domowych – sięga około 2 milionów, w tym około 1,1 miliona w miastach. Kolejną istotną kwestię stanowi problem związany z niedostateczną dostępnością lokali, rozumianą jako możliwość zaspokajania potrzeb mieszkaniowych przez gospodarstwa domowe. Niskie dochody społeczeństwa i wysokie koszty budowy, czy też zbyt wygórowane ceny nowych mieszkań, powodują, że jedynie niewielka część społeczeństwa może zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe na rynku. Równocześnie w okresach zwiększonego popytu na mieszkania ( powstającego przykładowo w związku ze zmniejszeniem oprocentowania kredytów hipotecznych, czy też z poprawą sytuacji na rynku pracy) można zaobserwować gwałtowny wzrost cen mieszkań na rynku mieszkaniowym, co miało miejsce np. w okresie 2006 – 2008r., a więc nawet w latach prosperity problem nie został rozwiązany.

W chwili obecnej brakuje w Polsce około 2 milionów mieszkań, co oznacza niegodny byt dla 2 milionów rodzin. Odpowiedzią na tak fatalny stan mieszkalnictwa powinna być solidna, stabilna i konsekwentna polityka mieszkaniowa państwa.

Rok 2020 oznacza także koniec transzy środków z funduszy Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020 dla Polski. Oznacza to w konsekwencji finansowanie, w oparciu o środki własne, zarówno nowych inwestycji mieszkaniowych, jak i remontów zużytej substancji budowlanej i mieszkaniowej.

W związku z powyższym w ocenie Związku Rewizyjnego pilna stała się potrzeba uwzględnienia i wykorzystania w Narodowym programie Budowy Mieszkań potencjału spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego, które z uwagi na szczególny charakter oraz rolę spółdzielni mieszkaniowych przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiednich zmian w prawie odegrać powinno kluczową rolę w zabezpieczeniu potrzeb społeczności lokalnych, środowiskowych oraz biedniejszych warstw społeczeństwa.

Niezbędne są jednak rozwiązania systemowe umożliwiające spółdzielniom mieszkaniowym równoprawny dostęp do środków budżetowych przeznaczanych na ten cel, a także ułatwienia w pozyskaniu terenów i ich zagospodarowaniu.

Wobec powyższego Związek Rewizyjny zwraca się do Pani Premier w sprawie pilnej potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Planie Budowy Mieszkań poprzez:

– zastąpienie, wprowadzonego przez poprzedni rząd, programu „Mieszkanie dla Młodych” programem rozwoju spółdzielczych praw do lokali, który objąłby zarówno osoby młode, jak i osoby doświadczające problemu deficytu mieszkań;

– zrezygnowanie z realizacji, wprowadzonego przez poprzedni rząd, programu budowy mieszkań na wynajem ( finansującego de facto z publicznych pieniędzy za pośrednictwem Banku Gospodarstwa prywatnych deweloperów prowadząc do sytuacji, w której wybudowane mieszkania są nierzadko wynajmowane po cenach wyższych aniżeli rynkowe) na rzecz możliwości budowy spółdzielczych mieszkań lokatorskich;

– zapewnienie rozwoju spółdzielczych lokatorskich praw do lokalu z opcją wykupu jako konkurencyjnej oferty pełniącej szczególną rolę społeczną redukcji deficytu mieszkań względem obecnej sytuacji na rynku tj. ograniczenia de facto możliwości nabycia mieszkań do mieszkań oferowanych przez deweloperów, rynek wtórny oraz skierowanej do wąskiego grona adresatów oferty TBS-ów działających w formie spółek prawa handlowego i nie mających takiego potencjału, jaki posiada spółdzielczy model budownictwa mieszkaniowego;

– zapewnienie możliwości ustanawiania spółdzielczych własnościowych praw do lokalu w celu uporządkowania istniejącego stanu prawnego oraz umożliwienia uprawnionym z tego prawa faktycznego obrotu tymi prawami na rynku nieruchomości.

Jednocześnie Związek Rewizyjny wyraża pełną gotowość do udziału w dalszych pracach legislacyjnych związanych z niniejszym memorandum oraz przedstawienia Pani Premier jego szczegółowych rozwiązań.

Z wyrazami szacunku

ZR SM RP

Przewodniczący Rady Nadzorczej                                           Prezes Zarządu 

              Tomasz Jórdeczka                                                           Jerzy Jankowski

********************************************************

A tu masz „klops”. Spółdzielcy odważyli się napisać SWÓJ projekt nowelizacji UoSM ” zabierający tym „ponom” możliwości jakimi dysponowali dotychczas, czyli niczym nieskrępowaną możliwością „dojenia” tak członków SM, jak i innych instytucji, w tym państwa, czyli naszej OJCZYZNY, BEZ JAKIEJKOLWIEK KONTROLI. Jakby tego było mało, to nawet znaleźli takie osoby, przy pomocy których, udało się im wprowadzić ten projekt na „ścieżkę legislacyjną” w Sejmie.

ZGROZA PANIE ,ZGROZA! KTO TO WIDZIAŁ, ŻEBY ZWYKŁY SPÓŁDZIELCA KONTROLOWAŁ PREZESA!!

Źródło: http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=3589

Prywatny „byznes” w ZR SMRP !!

Prywatny „byznes” w ZR SMRP !!

Z zaprzyjaźnionej strony http://osiedlezaciszewaw.pl/

LOBBYŚCI

Dwaj panowie ze Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP podjęli się trudnego zadania w postaci lobbingu na rzecz małej spółki GRI z Gdańska.

      

Jerzy Jankowski – prezes ZRSM RP          

   Tomasz Jórdeczka przewodniczący RN  ZRSM RP

W piśmie z dnia 24 października 2016 r. skierowanym do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych napisali:

„Z analizy wykonanej przez Związek oraz spotkań jakie są organizowane na terenie całego kraju wiemy, że zapotrzebowanie na tanie mieszkanie jest olbrzymie, w związku z tym pragnę spółdzielnie zaprosić do wspólnej realizacji programu mieszkaniowego opartego na spółdzielczym lokatorskim prawie do lokalu, które będziemy wspólnie realizować w skali ogólnokrajowej.

(…) Krótko mówiąc obecnie istnieje konsorcjum firm doradczych i finansowych, które zajmują się realizacją projektów związanych z budową mieszkań od A do Z, w związku z tym każda spółdzielnia ma szansę na realizację tego typu zadania.”

Do pisma została doręczony list intencyjny oraz ankieta.

Jak wynika z wpisu do KRS GRI Polska Sp. z o.o. została założona 24 lutego 2016 r., jest spółką jednoosobową należącą do Wojciecha Umińskiego z kapitałem w wysokości 5000 zł (!!) i siedzibą w lokalu mieszkalnym.

Screenshot_1

Siedziba Generalnego Realizatora Inwestycji – GRI Polska Sp. z o.o. przy ulicy Jana Solikowskiego 1A lok. 13 Gdańsk – lokal mieszkalny.

Według panów Jankowskiego i Jórdeczki  ta „spółeczka”, która działa od roku z bajońskim kapitałem w wysokości pięciu tysięcy złotych i ma siedzibą w „mieszkanku” jest tym gigantycznym konsorcjum mającym na celu realizację narodowego projektu związanego z budową mieszkań od A do Z.

A co na to wszystko pani premier Beata Szydło?

Czy jej program mieszkanie plus będzie miało konkurencję ze strony Jankowskiego i Jórdeczki  w postaci mieszkania od A do Z?

Jak powszechnie wiadomo konkurencja jest korzystna dla konsumentów. Można dostrzec tylko jeden słaby punkt w programie mieszkanie od A do Z, a mianowicie Generalny Realizator Inwestycji – GRI Polska Sp. z o.o. może mieć problemy z budową tanich mieszkań, bo jak tu realizować narodowy program budowy mieszkań od A do Z mając tylko pięć tysięcy złotych?

Czarek Meszyński”

*************************

No to już wiemy dlaczego dla tych „ponów” NASZ projekt nowelizacji UoSM jest zły. Bo przecież gdyby go uchwalono, to takich GESZEFTÓW robić się nie da.

A to przecież „chodzi” o to, aby cząstkę z tych 6 miliardów jakie rok rocznie z budżetu państwa będą „szły” na program „Mieszkanie+”

PRZECHWYCIĆ!

KWIK …. odrywanych od koryta!

CELNY, niezwykle celny jak się okazuje jest społeczny projekt nowelizacji Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych, złożony przez grupę posłów z Klubu Poselskiego KUKIZ′15.

Trafił „w sam punkt” tego czym charakteryzuje się „lobby prezesowskie”!

Reakcji tego „lobby” nie da się inaczej nazwać jak wściekłość!

Oto jej objawy: „- Nie damy się zlikwidować – zapowiadają spółdzielnie mieszkaniowe. Rusza protest”

                            ” – Ogólnopolski protest członków spółdzielni mieszkaniowych 2017″

                            ” – Zamach na spółdzielnie mieszkaniowe”

To niektóre SPONSOROWANE tytuły artykułów dotyczące tego projektu.

O listach i pismach rozesłanych przez  „czapę” spółdzielczą do prezesów zarządów wszystkich SM w obronie „koryt”, to już nawet nie ma co wspominać, aby ich taką wzmianką na naszej witrynie nie dowartościować.

I ruszyła akcja zbierania „spontanicznych” podpisów w „obronie”.

Screenshot_2Ta Pani zbierająca podpisy i w sposób ewidentny kontrolująca, czy podpisujący się robi to „prawidłowo”,

to Pani Mirosława Rogowska z PSM „Winogrady” w Poznaniu.

800px-WinogradyNo więc poczytajmy W OBRONIE CZEGO ta Pani zbiera podpisy:

Screenshot_3Screenshot_4Screenshot_5TO W OBRONIE TAKICH PATOLOGII PREZESI PROTESTUJĄ,

A TAKIE PANIE MIROSŁAWY ZBIERAJĄ DLA NICH TE PODPISY.

Screenshot_1PODPISY , KTÓRE SĄ POPARCIEM DLA TEGO „lobby prezesowskiego” i DLA RZĄDÓW TYCH „WŁATCUF” TAK OLBRZYMIEGO (400 mld zł) MAJĄTKU WSZYSTKICH SM W POLSCE, JAK I (co nie da się ukryć) W JAKIEJŚ MIERZE LOSÓW MIESZKAŃCÓW TYCH ZASOBÓW SPÓŁDZIELCZYCH.

WY TEŻ PODPISALIŚCIE TĄ LISTĘ HAŃBY DLA CZŁONKÓW SM?

*******************************************

PS.1

Jak mówią „zaprzyjaźnione wiewiórki” w identycznej akcji w 2012, „przy okazji” zebrano ok. 9 000 000 złotych, „na promowanie spółdzielczości” i „nową ustawę”. GDZIE SĄ TE PIENIĄDZE?

PS.2

KTO za tą całą aktualną hucpę zapłaci? Znowu członkowie SM i ich mieszkańcy?

TAJNE / POUFNE

„GWIAZDA” programu TVP Info Studio Polska poświęconego sprawie polskich Spółdzielni Mieszkaniowych, niejaka Pani BARBARA RÓŻEWSKA,

Screenshot_1w obronie stołków prezesów tak z tych SM, jak i z „czapy” zorganizowała spotkanie prezesów zarządów warszawskich SM. Spotkanie w zasadzie niedostępne dla członków SM.

Od czegóż mamy jednak „zaprzyjaźnione wiewiórki”, które mimo „rzezi drzew” jakich w ostatnich latach na terenie Warszawy dokonały jej władze pod „światłym przywództwem” HGW, jednak się „uchowały”. Oto ich relacja:

„Spotkaniu prezesów zarządów spółdzielni zorganizowane było przez Barbarę Różewską – reprezentującą Stowarzyszenie mieszkańców „Grunt to Warszawa” (znaną z programu telewizyjnego jako lustratorka) poświęconemu projektowi uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie 95% bonifikat przy sprzedaży gruntów miejskich użytkownikom wieczystym. Gościem honorowym był Jerzy Jankowski, który  bardzo recenzował prze 60 minut projekt wniesiony przez posła Jarosława Sachajko, program TVP Info „Studio Polska” poświęcony spółdzielniom mieszkaniowym, program „Chodzi o pieniądze” oraz przede wszystkim panią senator Lidię Staroń, panią Agnieszkę Wojciechowską van Heukelom i wiele innych osób.

Tajne_poufneCo powiedział J. J. o działaniach zmierzających do niedopuszczenia projektu Kukiz’15 do czytania w Sejmie i wniesienie pod obrady komisji sejmowej!!!? Po pierwsze to, że KRS i ZRSM RP przygotowały dwie ekspertyzy prawne – jedna prof. Zakrzewskiego już wisi na internetowej stronie Sejmu. Po drugie J.J. jest w stałym kontakcie z naszym nieszczęsnym wiceministrem Kazimierzem Smolińskim, a podobno sam pan poseł Jarosław Sachajko bardzo prosił J.J. o spotkanie, do którego dojdzie za trzy dni, to jest w piątek, 10 marca 2017 r. Tematem rozmowy ma być takie zmienienie projektu, żeby był do zaakceptowania dla obu stron. (to akurat są tradycyjne już KŁAMSTWA „pona dochtora” Jankowskiego, gdyż to właśnie on nagabuje Pana Posła o spotkanie, a tego spotkania 10-go nie było).  Ponadto KRS i ZR SM RP wystąpił do TVP SA z ostrą krytyką obu nadanych ostatnio programów a do prokuratury skierował zawiadomienie o ściganie pani Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom za naruszenie dóbr osobistych członków KRS. Była też mowa o prowadzonych szeroką ławą przygotowaniach do budowy przez spółdzielnie mieszkaniowe ponad 200 tys. mieszkań lokatorskich na rzecz programu rządowego oczywiście na terenach należących do spółdzielni i propozycji likwidacji walnych zgromadzeń w częściach na rzecz zebrań przedstawicieli członków.”

„Wiewiórki” bardzo się postarały   („podpadł” im ten Jankowski, czy co? ),   bo dokonały nawet nagrania  wystąpienia tego „pona”. Nagrywały tajnie, w związku z czym jakość nagrania trochę pozostawia jednak do życzenia.

Życzymy „miłego” słuchania (tylko „bez nerw” drogie Panie i Panowie).

Heraklit, a prezesi.

Od tysięcy lat jest znana prawda sformułowana przez Heraklita z Efezu:

„Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki”

Prawda prosta, jasna i oczywista. Jednak nie dla „lobby prezesowskiego” z polskich SM.

Screenshot_4

Teraz drugi raz próbują tego samego „numeru”, który już raz popełnili.

W maju 2011 roku to „lobby” pod „światłym” przywództwem TW „Antoni” – Alfreda Domagalskiego i „plagiatowego dochtóra” Jerzego Jankowskiego „wymodziło” i rozesłała do wszystkich SM następujące pismo:

Screenshot_1Minęło kilka lat i to samo gremium występuje z podobnym w treści pismem-atakiem.

Tym razem „firmuje” go tylko sam „dochtór” Jankowski (bo TW „Antek” odszedł), oraz T. Jórdeczka.

JankowskiJórdeczkaDwa orły”

Całość tego pisma jest tutaj:Screenshot_2

Całość jest tutaj:

Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 2 ,   Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 3 ,   Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 4

A tak wygląda „zakończenie” tego elaboratu pełnego przekłamań i hucpy:

Screenshot_3Ta hucpa, te przekłamania, zaczynają się już od drugiego zdania na pierwszej stroni i ciągną się przez wszystkie cztery. Rozbierzmy więc „na czynniki pierwsze” stwierdzenia zawarte zarówno w całości pisma, jak i w tym jego podsumowaniu. A wtedy mamy jasno jak „na dłoni”, że:

  1. „Ograniczenie samorządności i dyskryminację” – to wprowadzenie obowiązkowej kadencyjności dla członków organów SM; realne, a nie „papierowe” kary dla członków tych organów za nie przestrzeganie praw członków SM. To także zakaz lustrowania „kolesiowskiego”.
  2. Bardzo, bardzo znacząco „ogranicza” prawa członków SM ten projekt. No bo kto to widział, żeby to nie PRACOWNIK NAJEMNY decydował o tym jakie informacje, jakie wiadomości będzie mógł uzyskać WŁAŚCICIEL, czy jego uprawniony reprezentant jakim jest członek Rady Nadzorczej o swoim majątku i tym jak jest zarządzany.
  3. Wprowadzenia zasady, że powyżej pewnego pułapu procentowego PRYWATNA WŁASNOŚĆ BĘDZIE TRAKTOWANA TAK JAK TO OKREŚLA KONSTYTUCJA, w sposób oczywisty jest dla tego gremium zamachem na ICH WŁASNOŚĆ.
  4. Obowiązek udzielania informacji, transparentność w działaniu dla WŁAŚCICIELI MAJĄTKU SM, w sposób oczywisty sparaliżuje pracę SM, no bo jak to może być, żeby pracownicy najemni tłumaczyli się z swoich działań WŁAŚCICIELOWI.
  5. Podobnie z wyborem członków organów SM – KTO TO WIDZIAŁ, ŻEBY PRACODAWCA SAM WYBIERAŁ TEGO KOMU CHCE POWIERZYĆ W ZARZĄD SWÓJ MAJĄTEK. Zgroza panie, zgroza.
  6. Dwa pozostałe punkty, to taka „nowomowa na okrągło” tych starych wyjadaczy. Mają w tym wprawę, bo przecież znakomita większość z nich prezesuje zarządom, lub działa w organach samorządu spółdzielczego, jeszcze od czasów słusznie minionego systemu. Wystarczy wspomnieć. że na 100 członków KRS, 90 z nich to prezesi zarządów spółdzielni, pełniący tą funkcję od dziesięcioleci i mający wiedzę jak „siać propagandę”wyniesioną jeszcze z WUML-u.

Jest jednak pewna rzecz, której NIE ODWAŻYLI SIĘ zaatakować, a mianowicie, że projekt

NADAJE PODMIOTOWOŚĆ PRAWNĄ KAŻDEMU CZŁONKOWI SM !

**********************************************

Panie Jankowski, Jórdeczka, Grodzki & consortes!

W piśmie przywołanym na początku wpisu apelowaliście do prezesów zarządów o wpłaty ” po minimum 1000 złotych”, na fundusz do „obrony spółdzielczości i przygotowania projektu ustawy o spółdzielczości”.Jak doniosły nam „zaprzyjaźnione wiewiórki”

ZEBRALIŚCIE COŚ PONAD 9 000 000 ZŁOTYCH.

NO TO GDZIE JEST TA USTAWA, CZY JEJ PROJEKT?

CO SIĘ STAŁO Z TYMI PIENIĘDZMI, WYDARTYMI OD CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI PRZEZ PREZESÓW?

Wojskowa „AMBA” buszowała po tych Waszych biurach i te pieniądze się znikły?

I za Bareją można powiedzieć: ” I co nam zrobicie”?

„Prywatne osoby”

Z zaprzyjaźnionej strony http://osiedlezaciszewaw.pl/

Doktorant i mecenas

Na konferencję poświęconej nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przybył Jan Talaga, który przedstawił się jako doktorant z UJ. Była to tylko część prawdy.

Z profilu na linkedin.com wynika, że nasz konferencyjny doktorant pracuje na rzecz Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Bielsku-Biała i to od lutego 2014 r. jako Legal Specialist, tj. przygotowuje uchwały pod względem formalno – prawnym wraz z uzasadnieniem, sporządza protokóły z walnego zgromadzenie, nagrywa walne itd.

Jego szefem jest Tomasz Jórdeczka – w zarządzie tejże spółdzielni od 1983 r., a zatem jest w zawodzie już od 34 lat. Oprócz prezesury w bielskiej spółdzielni T. Jórdeczka  jest obecnie zastępcą prezes Zarządu w Krajowej Radzie Spółdzielczej i przewodniczącym Rady Nadzorczej Związku Rewizyjnego Spółdzielczość RP.

Można powiedzieć spółdzielca „całą gębą”.

Ale wróćmy do naszego doktoranta. Jak wynika z jego profilu pracuje również jako Senior Paralegal w Kancelarii Prawniczej Beata Talaga-Lenartowicz Radca Prawny – prywatnie u swojej mamy.

Kancelaria jego mamy również obsługuje Śródmiejską Spółdzielnię Mieszkaniową w Bielsku-Białej  – taki rodzinny interes. Na konferencji brał aktywny udział. Często zabierał głos.

Zasiadł obok Piotra Pałki (przypadek?) – radcy prawnego, który reprezentował sam siebie, czyli osobę prywatną, a jeszcze 21 stycznia 2017 r. był radcą prawnym Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

„Prywatny” radca ZR SMRP (filmik):

Piotr Pałka, prywatny radca KRS

Co się stało, że mecenas Piotr Pałka w ciągu miesiąca przestał reprezentować największy związek rewizyjny spółdzielni mieszkaniowych?

Myślę, że przyczyniła się do tego przegrana debata telewizyjna w Studio Polska.

Bezradność, zagubienie, zmieszanie, konsternacja – to wszystko można odczytać z jego oczu.

Wydaje się, że jego szef prezes Jankowski postanowił wziąć sprawę we własne ręce.

Młodemu adeptowi sztuki prawniczej nie pozwolił zasiąść przy sobie. Oparł się na starej zaprawionej w walce gwardii. Niech młodzież się uczy, jak należy prowadzić debatę.

Piotr Pałka nie miał wyjścia, bacznie obserwowany przez prezesa, musiał się zrehabilitować janczarskim zaangażowaniem.

Jak słusznie zauważono, spółdzielcy przyjechali z całej Polski na konferencję za własne pieniądze.

A czy Jan Talaga ze Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z Bielska-Białej, Piotr Pałka ze ZRSMRP – albo już nie? – przyjechali za własne czy też spółdzielców pieniądze tj. swoich chlebodawców?

Nikt ze spółdzielców nie ukrywał z jakiej spółdzielni pochodzi, albo jaką organizację pozarządową reprezentuje. A dlaczego ci dwaj panowie tak uporczywie pragnęli ukryć swe ekonomiczne związki ze spółdzielczością? Praca na rzecz spółdzielni to przecież nie powód do wstydu, wręcz przeciwnie do dumy, ale jak widać nie dla tych dwóch panów.

Czarek Meszyński

Członek SM „Osiedle Zacisze”

KONIEC z „gonieniem króliczka”

12109318_976539009051477_3653572029144496178_nPan Poseł dr Jarosław Sachajko, który w imieniu KLUBU POSELSKIEGO KUKIZ^15, 

„użycza swojej twarzy” w Sejmie

dla naszego projektu nowelizacji Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych, umieścił dziś na swojej „tablicy” na Facebooku znamienny wpis. Oto jego pełna treść:

„W spółdzielniach mieszkaniowych wrze! 

Podobny niepokój nastąpił wśród polityków od lat pozorujących pomoc spółdzielcom.

A wszystko to za sprawą złożonego przeze mnie w imieniu Klubu Kukiz’15 poselskiego projektu ustawy zmieniającego ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych. Wyraźny podział na dwa obozy: żądających zmian członków spółdzielni oraz broniących obecnego, skostniałego systemu prezesów i wykonujących ich polecenia pracowników był widoczny również podczas zorganizowanej 19 lutego konferencji, której celem było wypracowanie jak najlepszych rozwiązań w zakresie prawa spółdzielczego. Wspomniany cel konferencji nie przyświecał chyba przedstawicielom władz spółdzielni, którzy torpedowali wszystkie pomysły naprawy sytuacji w spółdzielniach mieszkaniowych. Co ciekawe, często padał argument, że proponowane regulacje już istnieją, zatem wszelkie zmiany są niejako fanaberią członków spółdzielni. Nie można w tym miejscu nie sparafrazować słów Ś.P. Kazimierza Górskiegoskoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego ruch spółdzielczy, który w wielu państwach na świecie jest jedną z głównych form zrzeszania się obywateli, w Polsce został skrajnie wynaturzony? Dlaczego setki obywateli walczą w sądach ze spółdzielcami o poszanowanie i respektowanie ich praw? Dlaczego celem spółdzielni, zamiast spełniania podstawowego celu jakim jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych obywateli, dążą do gromadzenia ogromnych majątków? 
Projekt ustawy, który został napisany przez i dla spółdzielców dąży do jak najpełniejszego zabezpieczenia praw członków spółdzielni oraz do przywrócenia równości we wzajemnych relacjach.
Jedną z wielu zaproponowanych w projekcie ustawy zmian jest wprowadzenie jawności i swobodnego dostępu członków spółdzielni do jej dokumentów. W ten sposób przywrócona zostaje prawidłowa relacja pomiędzy zarządem, a członkami spółdzielni, którzy odzyskują wpływ na ich własny majątek i funkcjonowanie spółdzielni.
Nowelizacja zakłada również wprowadzenie pełniej transparentności działań organów spółdzielni. Co więcej, każdy członek organu zarządzającego spółdzielnią będzie musiał liczyć się z tym, że jeżeli w konsekwencji swoich działań doprowadzi do wyrządzenia szkody spółdzielni lub jej członkom, poniesie odpowiedzialność swoim osobistym majątkiem. Skłoni to członków rady nadzorczej oraz zarządu do rzetelności oraz dbałości o sprawy spółdzielni, które dotychczas często nie miały miejsca.
Niemniej ważne dla zapewnienia przejrzystości funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych jest odpowiedni wybór członków zarządu oraz rad nadzorczych. Dlatego proponujemy wprowadzenie dwukadencyjności, aby nie doprowadzać do sytuacji swoistego ,,zasiedzenia” w spółdzielni i czynienia z pracy w jej strukturach głównego źródła dochodu. Chcemy zapobiec również sytuacjom, w których w spółdzielniach pracują całe rodziny lub gdy dochodzi do konfliktu interesów, ponieważ jedna osoba pełni funkcję zarówno zarządzającego jak i kontrolującego. Z kwestią tą łączy się problem lustracji spółdzielni, a mianowicie bardzo częstych sytuacji, gdy w jednym miesiącu prezes spółdzielni A prowadzi lustrację spółdzielni B, a w kolejnym miesiącu jest odwrotnie. Sytuacje takie, nawet jeżeli dokonane z pełną starannością rodzą wątpliwości co do bezstronności oraz niezależności przeprowadzanych badań. Dlatego w projekcie ustawy jasno zapisaliśmy, że funkcji lustratora spółdzielni mieszkaniowej nie może pełnić osoba będąca członkiem organów spółdzielni mieszkaniowej, co przywróci ufność w rzetelność przeprowadzanej lustracji.
Zapraszam do obejrzenia nagrania konferencji oraz do udostępniania znajomym.

Screenshot_3http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=61CB7C09EA8C2985C12580C3003E4102#

Proszę również do zapoznania się z projektem ustawy i przesyłanie merytorycznych uwag.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?documentId=6F1A6CFB290EFFDDC12580C10035EC61

450% WYNAGRODZENIA

Z zaprzyjaźnionej strony:

http://www.wmetalowcu.pl/

Nagroda dla prezesa:  130 tysięcy

450% WYNAGRODZENIA

Tak, 450% wynagrodzenia otrzymał prezes za 50 lat pracy. Jest to tzw. nagroda jubileuszowa. Temat ten został zainicjowany przez jeden z komentarzy. Postanowiliśmy się tym zainteresować i zebraliśmy trochę informacji na ten temat. Ponieważ raczej nie należy się spodziewać, że Rada Nadzorcza poinformuje nas o tym, przedstawiamy to co dowiedzieliśmy się na ten temat.

Nagroda jubileuszowa prezesa

4ec94801d6aa2_o,size,969x565,q,71,h,dadcaeJerzy Kruk, prezes zarządu SM „Metalowiec” w Wrocławiu”

Jak dowiedzieliśmy się, październiku 2016 roku Rada Nadzorcza podjęła jednogłośnie następującą uchwałę:

„Rada Nadzorcza  uwzględniając jednogłośnie pozytywną opinię Komisji Rewizyjnej na podstawie przedstawionej dokumentacji pracowniczej (50 lat pracy)  –  wyraża zgodę na wypłatę  prezesowi zarządu p. Jerzemu Krukowi nagrody jubileuszowej w wysokości 450% wynagrodzenia liczonego zgodnie z regulaminem.”

To, co rzuciło się nam w oczy, to niepodanie podstawy prawnej przyznania tego świadczenia oraz  lata pracy (50!).
Według naszej wiedzy sprawa nagrody jubileuszowej nie jest regulowana w Kodeksie Pracy i tym samym nie należy się wszystkim pracownikom. Przyznawanie nagród jubileuszowych dla niektórych pracowników przewidują ustawy jak np. ustawa o służbie cywilnej, ustawa o zakładach opieki zdrowotnej, Karta Nauczyciela itp. Pracodawcy pozostałych grup zawodowych mogą wprowadzić wypłatę pracownikom nagród jubileuszowych poprzez akty wewnętrzne takie jak regulamin czy układ zbiorowy. Co się dotyczy lat pracy to nie spotkaliśmy w regulaminach dotyczących nagród jubileuszowych pozycji dotyczącej 50 lat pracy ponieważ po 40-45 latach pracy prawie wszyscy pracownicy odchodzą na emeryturę.

dsc_0152Wątpliwości

Naszą wątpliwość budzi brak podstawy prawnej Rady Nadzorczej do podejmowania decyzji o wypłacie prezesowi nagrody jubileuszowej. Naszym zdaniem Rada Nadzorcza nie ma żadnych uprawnień ustawowych i statutowych do podejmowania takiej decyzji.
Co ma do wypłaty nagrody jubileuszowej Komisja Rewizyjna?
W prawidłowo funkcjonującej firmie wypłatę nagrody jubileuszowej przygotowuje dział zatrudnienia i płac.
Jak rozumieć słowa „pozytywną opinię Komisji Rewizyjnej„.
Pozytywna opinia dotycząca czego, prawdopodobnie wniosku. Niestety nie ma takiego określenia, więc możliwe, że nie było żadnego wniosku o przyznanie nagrody. Według sprawozdania RN z 2015 r „pozytywną opinię” wydała Komisja Rewizyjna w składzie:
Przewodniczący – Eugeniusz Kałdowski.
Członkowie:  Stefan Więckowski,  Stanisława Witka, Krystian Nyz,  Tadeusz Kaszyca,  Magdalena Graczyk.
Co mają znaczyć słowa „na podstawie przedstawionej dokumentacji pracowniczej” ?
Otóż dokumentacja pracownicza jest to dokumentacja, którą musi prowadzić pracodawca zatrudniający osobę na podstawie umowy o pracę. Obejmuje ona między innymi dokumentację osobową i dokumentację płacową. W przypadku określania stażu pracy trzeba podać na podstawie jakich konkretnie dokumentów to zrobiono. Według naszej informacji są to najczęściej dokumenty respektowane przez ZUS przy ustalaniu prawa do emerytury. Sformułowanie „dokumentacja pracownicza” jest zbyt ogólne i może budzić obawy co do prawidłowości określenia stażu pracy.
W uchwale napisano „450% wynagrodzenia liczonego zgodnie z regulaminem.”
Z jakim regulaminem? Na stronie internetowej Spółdzielni nie ma żadnego regulaminu dotyczącego wynagrodzeń.

Tak, między innymi,  wygląda jednogłośne podejmowanie decyzji  w sprawie niemałych pieniędzy.

Na tym samym posiedzeniu Rada Nadzorcza jednogłośnie przyznała prezesowi premię miesięczną w wysokości 25% wynagrodzenia.

*********************************

I jeden z komentarzy na tej stronie:

olczes pisze:

Duże pieniądze- jeszcze większe PRZEKRĘTY!

„Tam, gdzie są duże pieniądze, nie patrzy się na formację”

– Przepisy prawa muszą się zmienić – alarmuje Staroń (fot. arch.PAP/Marcin Bielecki)

– Moje hasło wyborcze brzmiało: „po stronie ludzi”. W przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej, z której odeszłam, realizuję to hasło od wielu lat. Odchodziłam z PO z powodu kwestii sumienia. Dla mnie najważniejsze są problemy ludzi, czyli walka ze spółdzielcami i komornikami – powiedziała w programie „Gość poranka” senator niezrzeszona Lidia Staroń.

Zdaniem senator „bardzo dużo mówi się o reprywatyzacji, ale nie mówi się o tym, że przez lata ludzie byli wyrzucani ze swoich mieszkań przez spółdzielnie”.

– Wyrzucają ludzi z mieszkań, za które zapłacili w całości i nie mają żadnych zaległości czynszowych. Prawie nikt nie zajmuje się tymi ludźmi, a ich są tysiące. Prawo jest patologiczne i złe – powiedziała Staroń.

– Odeszłam z Platformy Obywatelskiej dlatego, że w Sejmie blokowano dobre i korzystne zmiany, dotyczące funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych – dodała.
„Przepisy prawa muszą się zmienić”

W opinii Lidii Staroń „prawo pozwala pozbawiać ludzi z mieszkań”. – Jeżeli człowiek utracił członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej, czyli został wykluczony, to spółdzielnia ma prawo go eksmitować. Nawet jeśli nie ma zaległości finansowych. To jest prawdziwe kuriozum. Znam przypadek, że kobieta za 1200 złotych zaległości, które spłaciła z odsetkami, finalnie trafiła do piwnicy w Koszalinie – oświadczyła.

Senator podkreśliła, że „13 milionów ludzi ma ograniczone prawo rzeczowe lub lokatorskie prawo do lokalu”. – Przepisy prawa muszą się zmienić. Lobby prezesów w spółdzielniach jest bardzo silne, broni obecnego prawa. Tam, gdzie są duże interesy i pieniądze, tam się nie patrzy na formację. Nie ma znaczenia, czy to jest prawica, czy lewica – powiedziała.

**********************************************

„Gość poranka”(video) – senator Lidia Staroń:

http://www.tvp.info/29113820/staron-tam-gdzie-sa-duze-interesy-i-pieniadze-nie-patrzy-sie-na-formacje

KONFERENCJA 19-go

Screenshot_1********************************************

Miejsce konferencji:

Sala Kolumnowa w budynku SEJMU

Zgłoszenia udziału w konferencji, należy dokonać na adres:

posel.jaroslaw.sachajko@gmail.com

jsachajko@gmail.com

Należy mieć przy sobie dowód osobisty.

Nadciąga ARMAGEDON cz.2

Screenshot_1Gaz. Pomorska 10.02.2017 s. 19 całość20170210_stitch zamazany M.D.

Redaktor

Autor artykułu

Adam Willma

Nadciąga ARMAGEDON dla prezesów?

Z zaprzyjaźnionej strony:  http://osiedlezaciszewaw.pl/

„Pętla

Wszystko wskazuje na to, że pętla wokół szyi bossów spółdzielni mieszkaniowych się zaciska. Coraz więcej dobrych programów telewizyjnych – bijących rekordy oglądalności – coraz więcej znakomitych artykułów w prasie i w mediach społecznościowych, coraz więcej budzącej się świadomości u spółdzielców okradanych systemowo przez swoich pracowników zwanych prezesami.

Coraz więcej niegodziwości i zwykłej podłości w polskich SM-ach sprawia, że coraz większa rzesza spółdzielców mówi

DOŚĆ.

Nie chcą być niewolnikami XXI wieku. Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu – prawo do powietrza w mieszkaniu – to wymysł gomółkowskiej ekipy z roku 1961. Nowelizacja ustawy prawo spółdzielcze z 1994 r. w art. 3 wprowadziła zapis: Majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. I to jest prawdziwy lucyferski zapis. Bo żeby majątek był prywatny to muszą być właściciele, a tych jak na lekarstwo, bo większość ma ograniczone prawo rzeczowe tzn. spółdzielcze własnościowe prawo do „powietrza” lokalu. Jeżeli jest prywatny majątek to Państwo Polskie w systemie gospodarki wolnorynkowej nie ma prawa go kontrolować. I oto tu chodziło, by ogromny majątek spółdzielczy był poza kontrolą.

W ten sposób nastąpiło zawłaszczenie majątku społecznego/wspólnotowego przez wąską grupę prezesów i ich admiratorów.

Ograniczone prawo rzeczowe brzmi tak jak ograniczone prawo rodzicielskie, innymi słowy ustawodawca ogranicza nasze prawo ze względu na powstałą patologię. Jakiej patologi dopuścił się się spółdzielca wpłacając wkład budowlany w pełnej wysokości? Za jego pieniądze wybudowano nieruchomość, która nie jest jego własnością. W cywilizowanych państwach taka pseudo forma własności nie występuje.
Polskie Państwo zawiodło, od 28 lat obowiązuje spółdzielców komunistyczny przepis. Jak długo lobby prezesowskie będzie miało wpływ na polityków?

Wydaje się, że nowa generacja polityków na umizgi prezesów jest odporna.

Studio Polska 21/1/2017 w TVP Info

Od lewej:

  • Iwona Możejko – działaczka na rzecz spółdzielców.
  • Maria Pawelec – ofiara łupieskiego systemu finansowego w sm,
  • Jaromir Gazy – działacz spółdzielczy,
  • Jarosław Sachajko – poseł Kukiz’15
  • Paweł Lisiecki – poseł PIS

TVP1  – Chodzi o pieniądze 6/2/2017

Od lewej:

  • Lidia Starań – senator
  • Agnieszka Wojciechowska van Heukelom– Europejskie Centrum Inicjatyw Obywatelskich

Problem jest palący, wrzód w spółdzielniach mieszkaniowych pęka. Nie da się tego już zamieść pod dywan. Wymiana całego zarządu w Krajowej Radzie Spółdzielczej też nie pomoże.

Czas na radykalne kroki zmieniające systemowy, patologiczny układ w polskich spółdzielniach mieszkaniowych.

19/2/2017

w sali kolumnowej Sejmu

odbędzie się konferencja spółdzielców dotycząca projektu nowej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

PRZYBYWAJCIE!

Czarek Meszyński

Członek Spółdzielni”

 

OSKARŻENI

Przepis Ustawy Prawo Spółdzielcze jest prosty i jasny: KAŻDA spółdzielnia ma obowiązek raz na trzy lata poddać się ocenie jak gospodarzy majątkiem spółdzielców, a w przypadku, gdy prowadzi inwestycje – co roku.

I tam nie ma „gwiazdki” : „nie dotyczy SM „Zacisze””.

Były zarząd tej SM uważał jednak, że jest. W efekcie siedzą na ławie OSKARŻONYCH w procesie o to przestępstwo.

„PROCES

W związku z faktem, że Spółdzielnia nie przestrzegała obowiązku wynikającego z art.91 § 1 i 1^1 ustawy prawo spółdzielcze, zgodnie z którymi każda spółdzielnia  obowiązana jest poddać się lustracyjnemu badaniu legalności, gospodarności i rzetelności jej działania oraz mając na uwadze fakt, że niepoddawanie działalności spółdzielni lustracji w ustawowo obowiązujących terminach wypełnia znamiona przestępstwa stypizowanego w treści art. 267c pkt 1 ustawy prawo spółdzielcze.

Minister Infrastruktury i Rozwoju złożył do Prokuratury Rejonowej Warszawa – Praga Północ w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu.

Do tej pory odbyły się trzy rozprawy (21/11/2016, 20/12/2016, 1/2/2017). Sąd wyznaczył kolejną rozprawę na 1/3/2017 na godz 13.30 sala P 09 – Terespolska 15 A w Warszawie.

W dniu 1/2/2017 składała wyjaśnienia oskarżona Agnieszka F.

Broni ją warszawski adwokat Olgierd Pogorzelski.

Linia obrony jest następująca: 

„Sytuacja była krytyczna, nie mieliśmy na rachunki. Większe faktury takie jak za ochronę, za wodę, za sprzątanie płaciliśmy w trzech ratach, po jednej trzeciej w miarę jak na konto spółdzielni wpłynęły środki. W tym czasie zdecydowaliśmy się tylko i wyłącznie na wydatki absolutnie niezbędne do funkcjonowania spółdzielni. Na dzień 31/12/2012 nieściągalne należności z domów wynosiły ok. 200 tys. zł. Ilość i jakość podjętych przez nas pracy w latach 2011 – 2014 uratowała spółdzielnie przed bankructwem i utratą płynności finansowej.”

Innymi słowy nie przeprowadzaliśmy lustracji bo nie mieliśmy pieniędzy.

A jak było naprawdę? Koszt lustracji za lata 2007 – 2013  tj. za 7 lat zgodnie z zawartą umową ze Związkiem Rewizyjnym Spółdzielni Mieszkaniowej RP wyniósł 7 920 + 23 % VAT tj. 9 741,60 zł brutto.

W tym czasie Zarząd kierowany przez prezes Agnieszkę F. wydawał bajońskie kwoty na obsługę prawną, pomimo że nie stanowią one kosztów wymienionymi w art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i nie mogą być pokrywane z opłat przeznaczonych na utrzymanie i eksploatację nieruchomości.

Tylko w latach 2007 – 2013 objętych lustracją Zarząd wydał na obsługę prawną 180 489,40 zł. Natomiast w roku 2014 i 2015 wydano 72 879,35 zł – poz. 10, Sprawozdanie finansowe za 2015 r.

Jest to strategia „NA BIEDĘ”, nie przeprowadzaliśmy lustracji – 7 lat za 9 800 zł tj. jeden rok lustracji to koszt 1400 zł – bo nie mieliśmy na rachunki, ale na kancelarie prawne wydano w tym czasie ponad 253 000 zł, średniorocznie ponad 28 000 zł.

Kto był beneficjentem tych bajońskich sum?

Między innymi radca prawny Michał Sybilski.

Pomimo to, że był hojnie opłacany nie uświadomił Agnieszce F., że nie przeprowadzanie lustracji w terminie jest przestępstwem.

Proces monitorowany jest przez społecznościowe media i organizacje pozarządowe.

Iwona Możejko – asystent społeczny posła Andrzeja Maciejewskiego, przedstwiciel Stowarzyszenia Niepokonani 2012 i Ruchu Społecznego NIC O NAS BEZ NAS.

Czarek Meszyński –  członek Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Zacisze” w latach 2014 – 2016, który złożył wraz z innymi członkami Spółdzielni skargę do Ministerstwa Infrastruktury.

Autor: Czarek Meszyński

Członek SM”

Źródło: 

http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=3384

Głos o polskich SM

Z strony internetowej : http://ecio24.pl/zle-prawo-spoldzielcze/

oraz z gazety (dostępnej w kioskach):

Screenshot_2

prezentujemy BARDZO WAŻNY artykuł o polskich SM

Screenshot_1

Niewolnicy XXI-go wieku

Czy można w XXI-ym wieku handlować ludźmi?

Okazuje się , że można, sprzedając ich JAK NIEWOLNIKÓW razem z mieszkaniami w których mieszkają.

A dzieje się to tu u nas w Polsce, w świetle jupiterów i w obecności kamer, W CAŁYM MAJESTACIE „PRAWA”. Pozostaje tylko zadać pytanie : JAKIEGO PRAWA?

SM „Sokolnia” – sprawa już znana, bo odpowiednio została, przynajmniej w ostatnim czasie nagłośniona. A ile jest takich spraw NIENAGŁOŚNIONYCH?

Oto przyklad, o którym pisaliśmy szczegółowo w 2014 roku:

SM „Stokrotka” na warszawskim Grochowie

http://temidacontrasm.info/13-lat-w-upadlosci/

Przypomnieliśmy go ponownie jako przyklad patologii w polskich SM tutaj:  http://temidacontrasm.info/wrzody-warszawskich-sm/

A to jest przykład z STOLICY POLSKI, z SAMEGO  „SERCA” POLSKI!!

Mamy rok 2017 i czytamy:

„Upokarzająca walka o własne mieszkanie

Screenshot_1Afera reprywatyzacyjna to nie jedyne problemy mieszkaniowe w stolicy. Mieszkańcy dwóch kamienic na warszawskim Grochowie walczą o prawo do własności. Walka trwa już 20 lat. Blisko 15 lat minęło od ogłoszenia upadłości Spółdzielni Mieszkaniowej Stokrotka. Rok temu dwie kamienice warte nawet 14 mln złotych, były syndyk kupił za 302 tysiące złotych. To mniej więcej tyle, ile kosztowało jedno mieszkanie.”

http://wiadomosci.tvp.pl/28831367/upokarzajaca-walka-o-wlasne-mieszkania

I w innym reportażu:

„Wiem o nadużyciach syndyków, którzy za grosze sprzedają majątek wart setki milionów”

(fot. wikipedia.org/ Radek Kołakowski)

– O historii mieszkańców spółdzielni na warszawskim Grochowie dowiedziałem się z reportażu Telewizji Polskiej – przyznał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w programie „Gość Wiadomości”. – Zapewniam, że polecę prokuraturze zainteresowanie się tą sprawą – powiedział. Minister przypomniał o pracach nad ustawą o syndykach. Zauważył, że jest poważne podejrzenie, że w przypadku Grochowa można mówić o nieprawidłowych działaniach syndyków. ….”

http://www.tvp.info/28834355/wiem-o-naduzyciach-syndykow-ktorzy-za-grosze-sprzedaja-majatek-wart-setki-milionow

Co, pytamy się CO musi się stać, aby w Polsce były przestrzegane i respektowane prawa członkow SM??

CO MUSI SIĘ STAĆ, ABY ZAPIS KONSTYTUCYJNY „Polska jest państwem prawa” nie był fikcją literacką, „prawem papierowym”, tylko żeby był realna wartością?