AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

TEMIDAAuthor Archives

W ogonku po nasze.

Z zaprzyjaźnionej strony.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Westminsterund1FCUnion02-768x429

piłka nożna

2015_013_Playoff-BRVolleys-Netzhoppers_Saison20142015-768x512

koszykówka

20150502_EishockeyWM_Prag_Spielerehrung-768x541

hokej

bild6_gross

wyścigi konne

bild2_gross

skoki

bild1_gross-1

zaprzęgi konne

bild1_gross

opera

IMG_0061

10

11

Źródło:

http://osiedlezaciszewaw.pl/

Podsumowanie Konferencji w Sosnowcu.

Konferencja

W imieniu organizatorów:

Stowarzyszenia „KONTRA” Mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej Sielec w Sosnowcu, Sosnowieckiego Stowarzyszenia Świadomy Lokator i Sosnowieckiego Stowarzyszenia Sprawiedliwości Społecznej serdecznie dziękujemy za udział w konferencji.

Podczas konferencji głos zabrało kilku przedstawicieli parlamentarzystów, w tym Pan Poseł  Jarosław Sachajko oraz przedstawiciele Stowarzyszeń z prawie całego kraju.

Dziękujemy osobom, które  szczególnie przyczyniły się do organizacji konferencji:

Panu Senatorowi Arkadiuszowi Grabowskiemu, Panu Senatorowi Michałowi Potocznemu, Pani Poseł Annie Nemś, Panu Posłowi Dariuszowi Starzyckiemu i Panu Posłowi Robertowi Warwasowi.

Specjalne podziękowania kierujemy na ręce Prezydenta Sosnowca Pana Arkadiusza Chęcińskiego, który udostępnił nam piękną salę koncertową Szkoły Muzycznej.

Odwiedzili nas reprezentanci ruchów obywatelskich z Chełmna, Bielska, Gliwic, Jaworzna, Krakowa, Olsztyna, Torunia, Warszawy i innych miast

W tym roku w konferencji udział wzięło około 135 osób, to wzrost o ponad 50% w stosunku do roku ubiegłego. To pokazuje, że rośnie zainteresowanie tego typu spotkaniami i są one potrzebne.

Krótki reportaż z naszego spotkania wyemitowała TVP Katowice, a informacja o naszym spotkaniu pojawiła się na prawe wszystkich stronach wiodących portali internetowych Onet, wp ,czy gazeta.pl.

Grupa Parlamentarzystów podczas swoich wystąpień oferowała pełną akceptację nowelizacji ustawy złożonej przez Pana Posła Jarosława Sachajkę i wskazywała na konieczność zmian w ustawie o s.m.

Wśród występujących osób spore zamieszanie wywołała wypowiedź Pani Poseł Ewy Malik (PiS), która poinformowała zgromadzonych o nowym projekcie poselskim sygnowanym przez Panią Poseł Gabrielę Masłowską. Dużym zaskoczeniem była też informacja, że w/w projekt jest ukończony, ale nie może być udostępniony zebranym osobom.

Zostały również szeroko przedstawione główne założenia zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, której sygnatariuszami są posłowie Kukiz’15.

Wystąpienia przedstawicieli stowarzyszeń i pozostałych osób możemy podzielić na dwie grupy:

Pierwsza z nich wskazywała na nieprawidłowości w swoich spółdzielniach mieszkaniowych:

– szkalowanie i pobicia członków spółdzielni

– olbrzymie zadłużenia

– patologiczne zachowania zarządów s.m.

Druga grupa osób wskazywała konkretne rozwiązania problemów, które są obecne w prawie wszystkich spółdzielniach mieszkaniowych.

Wiele osób wskazywało na konieczność konsolidacji stowarzyszeń zajmujących się problematyką spółdzielni.

My również uważamy, że tylko wspólnymi siłami możemy walczyć z obecną patologią. To jedyna droga, aby wywierać jakąkolwiek presję na osoby tworzące prawo w naszym kraju. Obecna forma pojedynczych stowarzyszeń nie ma siły przebicia w walce o prawa członków spółdzielni mieszkaniowych.

Wszyscy obecni podpisali przesłanie do Rządu, przygotowane przez organizatorów. Przesłanie to zostanie wysłane Panu Posłowi Jarosławowi Sachajko, aby mógł osobiście je wręczyć przedstawicielowi naszego Rządu.

Jednocześnie kierujemy do Państwa apel.

Odbywajcie spotkania z lokalnymi przedstawicielami Sejmu, czy Senatu. Przekonujcie do popierania nowelizacji sygnowanej przez Posłów Kukiz’15, a stworzonej przez członków spółdzielni. Przedstawiajcie problemy swoich spółdzielni nie tylko w Internecie, ale w rozmowach z Parlamentarzystami. Osoby tworzące prawo w naszym kraju najczęściej nie mają wiedzy o patologiach w spółdzielniach. 

Do zobaczenia na III Konferencji.

Robert Sobieraj

Sosnowieckie Stowarzyszenie Świadomy Lokator.

Apel

Studio Polska zaprasza spółdzielców!

W dniu dzisiejszym redakcja programu Studio Polska skontaktowała się z organizatorami Konferencji w Sosnowcu i przekazała informację, że najbliższe wydanie programu ( sobota – 29.04.2017r) zostanie poświęcone  problemom spółdzielni mieszkaniowych. Wszystkich chętnych prosimy o zgłoszenie deklaracji swojego udziału w programie  na adresy mejlowe:

Pani Irmina Dobrowolska: irmina.dobrowolska@gmail.com

Pani Joanna Rebisz-Wojtala: joanna@kobietykobietom.org

Ps. Zgłosiła się też Gazeta Fakt z prośbą o przygotowanie materiałów na temat projektu promowanych przez społeczników zmian w ustawie  o spółdzielniach mieszkaniowych wprowadzonych na ścieżkę legislacyjną przez KP’ Kukiz 15

Konferencja w Sosnowcu.

Jutro o godz 10:00 konferencja. Odbędzie się w Zespole Szkół Muzycznych im. Jana Kiepury w Sosnowcu.  Jednym z głównych jej celów jest promowanie konsultowanego z nami projektu. Będzie poseł Jarosław Sachajko. Do wczoraj trwały negocjacje w sprawie uwag wnoszonych przez spółdzielców. Najtrudniejszy problem to oczywiście powstawanie  wspólnot w zasobach spółdzielczych.  Nie wiemy czy Pan Poseł zdążył zebrać wczoraj wszystkie podpisy klubowych kolegów. Okaże się jutro. Projekt będziemy  komentować jak wejdzie na ścieżkę legislacyjną.  Petarda siedzi już w pociągu, który wiezie ją na Śląsk. Dzisiaj będzie moim gościem a jutro weźmiemy udział w konferencji.  W drogę szykuje się też Anastazja.

Screenshot_1W konferencji udział wezmą:

Posłowie:

Waldemar Andzel

Barbara Chrobak

Jerzy Jachnik

Paweł Lisiecki

Ewa Malik

Anna Nemś

Jarosław Sachajko

Janusz Sanocki

Dariusz Starzycki

Robert Warwas

 

Senatorowie:

Michał Potoczny

Arkadiusz Grabowski

 

v-Minister Michał Wójcik

Pogodnych Świąt!

198620_bukiet_tulipa_xV_big

Urokliwych Świąt Wielkiej Nocy w kameralnym gronie bliskich i przyjaciół Wszystkim, którzy u nas goszczą, życzą

Administratorzy Witryny i Petarda

Przeterminowany interes prawny.

Niezależni

Interes prawny to popularne narzędzie, którym z upodobaniem posługują się sądy, żeby okpić nasze  pozwy. Chwytają za to narzędzie w szczególności wtedy, kiedy spółdzielca  uzbraja pozew w niepodważalne dowody potwierdzające naruszenie przepisów przez organy spółdzielni. W sądach nadal pali się zielone światło dla polotu spółdzielczej nomenklatury w kiwaniu swoich chlebodawców. Sędziowie mają niepospolitą wręcz słabość do gangsterskiego geniuszu naszych krezusów i gorliwie dzielą się z nimi swoim immunitetem.

Kiedy więc w podwojach wymiaru pojawiają się niepodważalne dowody na wykroczenie lub przestępstwo prezesa spółdzielni mieszkaniowej, sędzia  ma do wyboru dwie drogi: albo pisze kosmiczne brednie żeby nam wmówić, że czarne jest białe, albo odmawia nam interesu prawnego. Ta druga droga wybierana jest częściej bo stróżom prawa wydaje się, że nie  kompromituje aż tak dotkliwie ilorazu ich inteligencji.

Taki właśnie wyrok zapadł w dniu 9 lutego br. w sprawie z powództwa członków przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej NA SKARPIE w Toruniu.

 Andrzej Westphal - większe

Sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu Andrzej Westphal

Wyrok – 09.02.2017

Chodziło o uchwały  w sprawach nie objętych porządkiem obrad walnego, które zgłosili członkowie spółdzielni w 2015 i 2016 r. Prawo do żądania zamieszczenia dodatkowych spraw w porządku obrad walnego przyznaje członkom spółdzielni  art. 83 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:

Przeisy 1

Przepisy 2

Zgodnie z tymi przepisami uchwała proponująca walnemu zajęcie stanowiska w określonej i nieobjętej porządkiem obrad sprawie powinna być podpisana przez co najmniej 10  członków spółdzielni. Logika wskazuje, że skoro wewnętrzny akt prawny jakim jest uchwała walnego może  być inicjowany przez grupę 10 członków, to tej samej grupie (liczbie) członków spółdzielni przysługuje prawo żądania zamieszczenia tego aktu prawnego w porządku obrad walnego zgromadzenia. Prezesowi spółdzielni najwyraźniej przeszkadzały  zaproponowane przez członków uchwały.

Wojciech Piechota

Wojciech Piechota – prezes SM NA SKARPIE w Toruniu

W związku z powyższym zrobił wszystko, żeby członkowskich propozycji nie wprowadzić do porządku obrad. W odpowiedzi na wniosek  dotyczący uchwał z 2016r napisał, że cyt: „ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych   nie zawiera wskazówek kto jest uprawniony do zgłoszenia żądania uzupełnienia porządku obrad”. To twierdzenie jak wynika z zamieszczonych powyżej przepisów  było twierdzeniem fałszywym.  Fałszywymi założeniami  prezes posłużył się celowo, żeby mieć podstawę odwołania się do przepisów ustawy ogólnej – Prawo spółdzielcze. Zgodnie z przepisami tej ustawy (art. 40 §2) pod żądaniem zamieszczenia oznaczonych spraw w porządku obrad musi się podpisać  jedna dziesiąta członków spółdzielni. Prezes oddalił więc żądanie wnioskodawców  twierdzeniem, że nie spełnia ono wymogów formalnych, bo nie podpisała się pod nim ustawowa ilość członków spółdzielni.

Wykołowani wnioskodawcy  skierowali do sądu pozew o ustalenie, że organ spółdzielni naruszył prawo a konkretnie art. 83 ust 10, 11 i 13 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Spółdzielcy wnieśli jeszcze dwa dodatkowe żądania, które sąd oddalił i do tego nie wnosimy zastrzeżeń.

Ale do tego, że wysoki sąd palił głupa wmawiając powodom, że ich interes prawny się przeterminował,  zastrzeżenia wnosimy.

Sędzia nie chciał się odnosić do krętactw prezesa bo były tak oczywiste, że nic mądrego na ich obronę nie był w stanie wymyślić.  Tego jednak, że prezes naruszył przysługujące członkom spółdzielni uprawnienia też  nie chciał oficjalnie przyznać. Sąd oddalił powództwo twierdzeniem, że w dniu ogłoszenia wyroku strona powodowa nie miała  interesu prawnego  bo  interes się przeterminował:

 Uzasadnienie

Takie i podobne niedorzeczności sądy wylewają na członków spółdzielni całymi strumieniami. Tym twierdzeniem wysoki sąd  zaprzeczył przywołanej przez siebie nieco wcześniej definicji „interesu prawnego” :

interes 1

interes 2Sąd jest od tego, żeby bronić interesu prawnego strony a nie od tego,  żeby wykręcać się od swoich  obowiązków przebiegłymi i mętnymi  interpretacjami  prawnymi. Pozew o stwierdzenie złamania prawa trafia do sądu zawsze po zaistnieniu faktu naruszenia obowiązującego stanu prawnego a nie przed tym zdarzeniem. W związku z powyższym  naruszenie jest co prawda aktem dokonanym w czasie przeszłym ale jeśli dotyczy uprawnienia, z którego powód korzysta w dniu publikacji orzeczenia i będzie korzystał w przyszłości, wmawianie mu, że jego interes prawny miał charakter krótkoterminowy jest działaniem w intencji ochrony naruszenia a nie ochrony interesu prawnego  powoda. Takie zaś intencje w działaniu funkcjonariusza sądu pogłębiają powszechny w naszym kraju problem ignorowania prawa przez elity uprzywilejowane sędziowską niesubordynacją.

Lektura takich licznych niestety wyroków skłania do  egzystencjalnego pytania: po co nam prawo i po co nam instytucja ochrony prawa,  skoro ten tandem wcale się nie sprawdza?

Wyrok został przez powodów zaskarżony.

Ministerialny Berdyczów.

Ziobro

Str. 1

Str. 2

Str. 3

maria

Pani Maria Pawelec

Rozumiemy Panie Ministrze, że państwa  sprofanowanego przez organy powołane  do ścigania przestępstw i wymiaru sprawiedliwości nie da się naprawić w ciągu krótkiego okresu czasu ale dla ludzi, których nieprzyjazna praworządności aktywność tych  organów pozbawiła środków do życia,  czas gra istotną rolę.

Mamy jednak nadzieję, że aktualny proces z powództwa spółdzielni o zapłatę kolejnych zaległości z tytułu wirtualnego kredytu zostanie rozstrzygnięty z poszanowaniem prawa. W aktach sprawy są niepodważalne dowody na to, że umowa cesji kredytowej stanowiąca podstawę roszczeń spółdzielni została ordynarnie sfałszowana w związku z czym roszczenia te są nieuzasadnione. Sprawa została przekazana ze względu na właściwość przez Sąd Rejonowy do Sądu Okręgowego w Warszawie. Ta instancja ma już na sumieniu poprzednie orzeczenie w tej samej sprawie na szkodę p. Marii.

http://temidacontrasm.info/kogo-oslania-aparat-panstwa/

http://temidacontrasm.info/mowimy-sprawdzam/comment-page-1/

Ad vocem.

Tajne_poufne

7 marca br. mistrz spółdzielczej ceremonii dr Jerzy Jankowski na spotkaniu z prezesami spółdzielni mieszkaniowych, radnymi i innymi zainteresowanymi osobami oceniał założenia projektu zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych wniesionego do laski marszałkowskiej przez KP Kukiz/15. Projekt opracowany został w ścisłej współpracy z organizacjami pozarządowymi broniącymi praw członków spółdzielni mieszkaniowych ale o tym, że projekt konsultowali społecznicy związani z ruchem spółdzielczym, w bełkocie prezesa prezesów nie było ani jednego słowa.

http://temidacontrasm.info/tajne-poufne-2/

Cytujemy i komentujemy fragmenty wypowiedzi naszego czempiona :

20:40

My stoimy po prostu na stanowisku, że ten projekt ustawy, który złożył KP Kukiz’15, najdelikatniej jak umiem powiedzieć, w mojej ocenie, może się ograniczać do tytułu a reszta jest praktycznie  do wyrzucenia. Ta reszta, po prostu nie da się wg tej formy postępować.

I my stoimy na stanowisku, że projekt złożony przez resort infrastruktury, w którym że tak powiem, jest skonsumowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego, jest dla nas do zaakceptowania. Bo w projekcie Kukiz’15 mówi się o tym, że statut, znaczy się, wysokość wkładu do rozliczania mieszkania lokatorskiego, a to nieprawda, że nie ma mieszkań lokatorskich, bo można je budować, to jest art. 10 § 2 i art. 15 , kiedy ktoś dziedziczy po kimś i tam jest ustalone lokatorskie prawo do lokalu i wpisanie, że wysokość rozliczenia wkładu określi statut, to jest niczym niezmącony brak wiedzy. Przecież w 2015r, na wniosek rzecznika praw obywatelskich, jeszcze wtedy pani Lipowicz była, skierowała wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, że sposób wysokości liczenia wkładu powinien być określony ustawą a nie statutem. Trybunał Konstytucyjny uznał, że brak tej normy ustawowej jest niezgodny z Konstytucją, więc jeżeli się dzisiaj odsyła spowrotem do statutu to,  to jest jakieś totalne nieporozumienie. Jest to wbrew, że tak powiem, orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego.

Kolejna sprawa to sprawa hipoteki łącznej. Tutaj zarówno Sąd Najwyższy jak i Prokuratoria Generalna mówiła, że nie można dzielić hipoteki bo hipoteka łączna  jest związana z budynkiem, np. dziesięcioma mieszkańcami. Jeżeli budynek ma 10 mieszkań, to każdy jest zobowiązany do spłacenia całego kredytu a nie można tego kredytu dzielić na 10 części. Bo wychodzi to, bo doszłoby do absurdu: ostatni jakby nie zdążył, to spłaciłby chałupę wszystkim w prezencie, bo tak by to zadziałało. W związku z tym ten przepis jest również przepisem niekonstytucyjnym.

Odnosząc się do tego co w cytowanej części wypowiedzi nabredził  prezes prezesów dr Jankowski:

  1. w sprawie hipoteki – jeżeli prezes zaciągnął kredyt na remont budynku i bank zabezpieczył ten kredyt hipoteką ustanowioną na wyremontowanym budynku, to nie jest to zmartwienie spółdzielcy, który ubiega się o ustanowienie odrębnej własności lokalu, ponieważ zarząd nie może przenieść na członka własności lokalu dopóki ten nie wpłaci mu przypadającej na  jego lokal części kredytu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami przekształcenie spółdzielczego prawa do lokalu w odrębną własność następuje pod warunkiem, że spółdzielca spłacił spółdzielni wszystkie zobowiązania finansowe związane z kosztami budowy i bieżącą eksploatacją przekształcanego lokalu ( art. 12 ust. 1 i art. 17 14   ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Skoro spółdzielca spłacił zobowiązania kredytowe zabezpieczone hipoteką to ta hipoteka nie powinna się przenosić na wyodrębniany lokal. I to jest zasada zgodna z Konstytucją. Przenoszenie się hipoteki na lokal, który nie ma zobowiązań finansowych zabezpieczonych tą hipoteką jest natomiast zasadą niezgodną z Konstytucją.  Nasz magik (dr. Jankowski) broni tej zasady bo ma w tym ukryty cel.  Przenoszenie się hipoteki łącznej  blokuje proces przekształceń spółdzielczych praw do lokali w odrębną własność i to jest ten ukryty cel, który w swojej oracji szmugluje Jankowski. Spółdzielca, który nie chce, żeby hipoteka związana ze zobowiązaniami spółdzielni obciążyła jego  wyodrębniony lokal, musi czekać kilkanaście a  nawet kilkadziesiąt lat, aż spółdzielnia spłaci kredyt. To jedna z metod hamowania procesu przekształceń własnościowych w spółdzielniach na czym Jankowskiemu bardzo zależy więc wciska kit o niekonstytucyjności proponowanego przez nas zapisu, którego celem jest  ochrona chętnych do wyodrębnienia swojego lokalu przed przenoszeniem się hipoteki łącznej mimo, że zobowiązania zostały przez właściciela lokalu spłacone.
  1. w sprawie zasad  rozliczania wkładu związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu – to co naopowiadał o społecznym projekcie wniesionym do laski marszałkowskiej przez KP Kukiz’15 maestro Jankowski,  to jest po prostu żywe kłamstwo. Projekt Kukiz’15  nie wnosi żadnych zmian do obowiązujących ustawowych zapisów dotyczących  zasad rozliczania wkładu budowlanego. Uznajemy, iż szkoda, że tej sprawy nie ruszyliśmy, bo spółdzielnie rozliczają wkład budowlany po 30 lat i ciągle z kapelusza wyciągają jakieś dopłaty do kosztów budowy. Ostatnio taką dopłatę uiścił jeden ze spółdzielców w Poznaniu przy przekształcaniu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność. Blok miał już ponad 20 lat a on nie posiadał dowodów spłaty kosztów budowy, bo kupił spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu na rynku wtórnym.  Miał wątpliwości do tego żądania spółdzielni ale zapłacił dla świętego spokoju, bo proces w tej sprawie był ryzykowny i na dodatek przesunąłby przekształcenie prawa do lokalu o kolejnych kilka lat.

Od takich bredni jak powyższe w datowanym na 7 marca wystąpieniu  Jerzego Jankowskiego  aż  się roi. Nie będziemy tych wszystkich andronów tu cytować bo na spisywanie i komentowanie ich nie mamy właściwej  ilości czasu.

Jeszcze jeden cytat jednak przytoczymy:

 26:50

Ja mogę powiedzieć, że pan ustawodawca chce się ze mną spotkać w piątek: a  może byśmy napisali ustawę. Nie da się tego poprawić. Po prostu tego się nie da. To się nadaje tylko do kosza.

J. Sachajko

Proponujemy Posłowi Jarosławowi Sachajko, żeby przemyślał  decyzję w tej sprawie, bo na rozmowy  z tak perfidnym i przewrotnym   strażnikiem spółdzielczego interesu,  po prostu szkoda czasu

Jestem w szoku!

bo to chyba pierwsze w tej sprawie stanowisko sądu uznające prawo członków  spółdzielni mieszkaniowej do odwołania  prezesa. Dodać należy, że orzeczenie zapadło w warunkach obowiązujących aktualnie niejasnych przepisów co powoduje, że prezesi spółdzielni mają gwarancję dozgonnego pełnienia swoich funkcji.

Odklejeni 1

Odklejeni 2

Odklejeni 3 Odklejeni 4

Odklejeni 5

Źródło:

http://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/1023901,sad-odkleja-prezesow-spoldzielni-od-stanowisk.html?ref=purchaseCompleted

Żeby wykluczyć te wszystkie niejasności organizacje broniące  praw członków spółdzielni  w trakcie konsultacji projektu (druk 1268)  ogłoszonej przez Klub Poselski KUKIZ’15  zaproponowały  uzupełnienie tego projektu m. in. o następujący zapis:

Głosowanie walnego zgromadzenia, którego wynikiem jest nie udzielenie absolutorium członkowi zarządu stanowi z mocy prawa uchwałę odwołującą go z pełnionej funkcji i rozwiązującą stosunek pracy łączący odwołanego członka zarządu ze spółdzielnią.

TEMIDA – Poprawka do projektu zmian w USM

Mit dobrej spółdzielni.

Na temat Konferencji dotyczącej zmian w prawie spółdzielczym, którą zorganizował w sejmie  19 lutego br. Klub Poselski KUKIZ’15, media milczą jak zaklęte. Jedyną reakcją na społeczną krytykę zwyrodnienia ruchu spółdzielczego, której wyrazem była ta Konferencja,  wydaje się obecność  v-ministra Infrastruktury Kazimierza Smolińskiego w programie Gość poranka w dniu 23 lutego 2017r. Mamy nadzieję, że wyrażone w tym  programie przez Pana Ministra oceny i opinie, w których nader często się mylił, nie są oficjalnym stanowiskiem prezentującym  stan świadomości rządu na temat tego co dzieje się w spółdzielniach mieszkaniowych. Ubolewamy, że tak istotny fakt medialny miał wpływ na  błędne kształtowanie opinii społecznej, co nie jest działaniem korespondującym z serwowaną nam przez elitę polityczną obietnicą konsekwentnej walki z przejawami wszelkiej patologii  drenującej  nasz kraj.

SMOLIŃSKI

https://www.tvp.info/29185824/23022017-0745

Gratulujemy Panu Ministrowi dobrego samopoczucia. Stan demoralizacji w spółdzielniach mieszkaniowych ocenił Pan na podstawie ilości skarg wpływających co roku do Ministerstwa Infrastruktury. To bardzo nieobiektywna płaszczyzna odniesienia, bo uwzględnia jedynie tą część interwencji jaka została skierowana do ministerstwa i pomija zawiadomienia bezskutecznie zresztą kierowane przez członków spółdzielni mieszkaniowych bezpośrednio do prokuratur, sądów, do rzecznika praw obywatelskich, do CBA, do instytucji rządowych i samorządowych, do organów spółdzielni, do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, do Trybunału Europejskiego, do mediów i w różne inne miejsca. Na dodatek ilość skarg kierowanych na Pana ręce będzie notowała tendencje spadkowe, bo tracimy zaufanie do administracji, którą Pan kieruje. Nie dalej jak wczoraj opowiadała mi jedna z uczestniczek Konferencji, że skierowała do Ministerstwa Infrastruktury skargę na działalność swojej spółdzielni. Kopia tej skargi została przesłana prezesowi pewnie  z wezwaniem, żeby się  odniósł do podniesionych w niej zarzutów. Jedyny skutek tej skargi był taki, że prezes wezwał koleżankę na dywanik i bezczelnie ją zwymyślał. Drugi raz koleżanka już do Ministerstwa Infrastruktury nie napisze. I pewnie o to chodzi. Tyle, że taka  polityka, której wyrazem były również  tezy wynikające z wystąpienia Pana Ministra w programie Gość poranka m. in. błędnie szacujące rozmiary patologii w spółdzielniach mieszkaniowych nie służy  założeniom naprawy tego stanu rzeczy.

Nie pokrywały się  też z prawdą twierdzenia Pana Ministra sugerujące, że opinie działających  w środowisku spółdzielczym organizacji pozarządowych w sprawie opracowanego przez MIiB projektu zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, który w marcu br. ma wejść na ścieżkę legislacyjną, były pozytywne:

STOWARZYSZENIA-uwagi-do-projektu

Prowadzący program  redaktor Adrian Klarenbach nie uzyskał też jasnej i klarownej odpowiedzi na pytanie, czy autorzy projektu wycofali się rzetelnie z karkołomnego pomysłu na wprowadzenie do praktyki spółdzielczej pełnomocnictw mnogich oraz z możliwości ich dalszego przekazywania. Nie udzielił Pan Minister  też kompetentnej odpowiedzi na pytanie nurtujące  redaktora Adriana Klarenbacha od poprzedniej wizyty w programie innego polityka, który utrzymał go w przekonaniu, że utrata członkostwa wiążę się z bezwzględną utratą spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, co jest twierdzeniem nieprawdziwym. Taka zasada obowiązuje wyłącznie przy spółdzielczym lokatorskim prawie do lokalu.

Dla nas szeregowych członków spółdzielni zmagających się codziennie z bezprawiem w spółdzielniach mieszkaniowych wystąpienie Pana Ministra w programie jest jasnym przekazem skłaniającym do pozbawionego optymizmu wniosku,  że Pana aktywność na forum Rady Ministrów nie rokuje nadziej na wprowadzenie interesujących nas zmian. Dla przedstawicieli nomenklatury spółdzielczej jest natomiast czytelnym sygnałem, że mogą nadal robić co im się rzewnie podoba.

Dekoracja

VI KONGRES SPÓŁDZIELCZOŚCI – Jerzy Jankowski dekoruje Ministra Kazimierza Smolińskiego „Odznaką zasłużonego działacza spółdzielczego” przyznaną  przez zarząd Krajowej Rady Spółdzielczej – cyt słowa Jerzego Jankowskiego: „naszemu przyjacielowi i obrońcy w różnych etapach prac parlamentarnych i rządowych”

https://www.youtube.com/watch?v=GJN3PH1Nvd4

min 6:50

Długo nie musieliśmy czekać. W  niedzielnej Konferencji związanej z  uruchomionym przez KP KUKUZ’15 i opracowanym w konsultacji ze spółdzielczymi organizacjami społecznymi projektem zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych uczestniczyło dwóch prezesów Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej:

 po100_6142

1.prezes Zdzisław Kujawa, 2. wiceprezes Roman Klejborowski

Robili okrągłe oczy ze zdziwienia. Mówili, że są zdumieni tym co tu słyszą. Zaklinali się, że u nich tak nie jest, że możemy przyjechać, to nam pokażą wszystkie dokumenty. A potem wrócili na miejsce i na stronie internetowej spółdzielni wywiesili publikację. Zapraszamy do lektury tego wypełnionego po brzegi  fałszem  tekstu:

http://www.sm-gniezno.pl/go.live.php/PL-H501/aktualnosci/2658/likwidator-kukiz-15.html

W ten sposób manipuluje się opinią szeregowych spółdzielców, którzy statystycznie mają słabą znajomość przepisów prawa spółdzielczego. W taki właśnie sposób jaki rysuje się w wystąpieniach  Ministra Infrastruktury i obydwu tych dżentelmenów. Są to gracze z wysokich półek, jest to panteon narodu pełniący funkcje zaufania publicznego.

Czy nasze życie publiczne zdominowały osoby pozbawione wszelkich skrupułów?

A jeśli tak, to dokąd to prowadzi?

Pierwsze represje!

Jak relacjonują nasze źródła, pojawiają się już pierwsze szykany kierowane przez  zarządy spółdzielni mieszkaniowych w stronę uczestników  niedzielnej konferencji . Prezesi  uruchomili swoich osiłków, których często  używają do demonstracji   właściwego im   prostactwa wobec swoich niepokornych chlebodawców. Incydenty miały miejsce w dwóch spółdzielniach mieszkaniowych i mamy nadzieję, że więcej ich nie będzie.

Sprawa dotyczy  Spółdzielni Mieszkaniowej  SIELEC w Sosnowcu oraz Spółdzielni Mieszkaniowej HUTNIK  w Zawierciu.

W Sosnowcu prezes SM SIELEC Zygmunt Szych

http://www.infoveriti.pl/osoba-krs/Szych-Zygmunt-Stefan/50f3e375201a879f4e3ba73d7c8e6846.html

Screenshot_1

zaangażował się nawet osobiście  w  manifestację swojego grubiaństwa. W poniedziałek zadzwonił do uczestniczącej w konferencji Koleżanki Anny Dziurowicz-Nowak i w związku z jej udziałem w konferencji bezceremonialnie ją zwymyślał. Wysłał też swoich bezmózgowców, żeby przy użyciu kamieni  kierowanych w żaluzje okienne urządzili pobudkę towarzyszącej jej  Koleżance Joannie Rebisz – Wojtala.  Przymuły prezesa  budziły Joannę przez kolejne dwa dni: w poniedziałek i wtorek.

Spóldzielcy z SM Sielec

1.Koleżanka Anna Dziurowicz – Nowak, 2. Koleżanka Joanna Rebisz – Wojtala

http://sosnowiec.wyborcza.pl/sosnowiec/1,93867,13031052,__Z_dowodem_prosze____SM_Sielec_zaprasza_buntownikow.html

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/697447,blok-drozszy-niz-willa-lokatorzy-sm-sielec-w-sosnowcu-placa-az-trzy-fundusze-remontowe,id,t.html

SM HUTNIK  w Zawierciu rządzi od niedawna kobieta zaprawiona wcześniej długim stażem w tej spółdzielni:

http://www.infoveriti.pl/osoba-krs/Kufel-Edyta-Wanda/86f9af5cbda9920d5a62ad3afdd81d9a.html

Może dlatego jej pogróżki były nieco subtelniejsze. Prezes Edyta Kufel wysłała dwóch oprychów, którzy w poniedziałek do południa podjechali autem pod blok  uczestniczki konferencji Koleżanki Ewy Fidyk – Rybak i fotografowali jej okna. Co to miało oznaczać? Miej się na baczności bo wiemy gdzie mieszkasz? Życie bywa czasem przekorne Pani Prezes i  zdarza się, że bierze odwet  na tych,  którzy posługują się złą wiarą w działaniu,  bez udziału tych, którzy takich metod  konwersacji nie używają.

Spółdzielcy SM HUTNIK

1. Koleżanka Ewa Fidyk – Rybak 

http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,20015474,lokatorzy-chca-zawiazac-wspolnote-i-dostaja-wezwania-na-policje.html

 

Kogo zawiodła motywacja?

Iwona

Nomenklatura spółdzielcza pojawiła się na Konferencji  we wzmocnionym składzie: od przedstawicieli centralnych organów ruchu spółdzielczego  i związków rewizyjnych po członków zarządów kilku spółdzielni mieszkaniowych. To szacowne grono przyjechało  uzbrojone we wsparcie spółdzielczych radców prawnych i „kupionych” intratnymi zleceniami, przedstawicieli kadry naukowej  prestiżowych uczelni.

100_6174

100_61581. prezes Żyrardowskiej SM Marian Rusinowski

2. prezes Grodziskiej SM Krzysztof Kozera zwany przez nas „Paluchem”:

http://temidacontrasm.info/wyrok-na-palucha/

Naprzeciw tej doborowej gwardii  stanęli szeregowi spółdzielcy:  praktycy prowadzący stowarzyszenia broniące praw członków spółdzielni mieszkaniowych oraz zwykli niezrzeszeni spółdzielcy, którzy wiedzę o licznych  rozbieżnościach  pomiędzy normami prawa spółdzielczego a lekceważącą je praktyką spółdzielczą czerpią z osobistych batalii w obronie własnych praw.

DSC01222 — kopia

W trakcie obrad  Konferencji miał miejsce pewien epizod, który wyraźnie ostudził zapał elity spółdzielczej do nieugiętej batalii  o zachowanie status quo. Epizodem tym był komentarz  Iwony  Możejko z Olsztyna, która w pewnym momencie podsumowała aktywność naszych adwersarzy spostrzeżeniem , że my  zwykli spółdzielcy przyjechaliśmy na to spotkanie za własne pieniądze a przedstawiciele elity spółdzielczej zjawili się na nim  pewnie z delegacjami służbowymi w kieszeni. Do wystąpienia Iwonki odniósł się prowadzący spotkanie poseł Jarosław Sachajko i przekazał komunikat, że delegacje służbowe nie będą potwierdzane. Poniżej wycinek z tego fragmentu Konferencji :

Konferencja w sprawie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych 19.02

Po tym zdarzeniu szeregi naszej opozycji zaczęły się dyskretnie i wyraźnie kurczyć.

100_6248

Pod koniec spotkania na placu boju trwał tylko prezes prezesów dr. Jerzy Jankowski z wąską grupą towarzyszących mu osób.

100_6235

Dziękujemy wszystkim naszym Koleżankom i Kolegom, którym leży na sercu poprawa standardów  w zarządzaniu polskimi spółdzielniami mieszkaniowymi i  w związku z tym zjawili się tak licznie ze wszystkich zakątków kraju. Byli z nami:

Renata Zybertowicz i Stanisław Bęben (Stowarzyszenie „Niezależni na Skarpie” w Toruniu), Cezary Meszyński ( SM „Osiedle Zacisze” w Warszawie), Janusz Okurowski, Ryszard Matusiak, Wiesław Łęcki, Aleksandra Króliczak i Waldemar Humel  (Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców), Ryszard Tkacz z Pabianickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Antoni Przechrzta ( SBM „Zachód” w Warszawie), Iwona Możejko (były członek SM „Jaroty” w Olsztynie), Tadeusz Popielas (Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedli Paksowskich w Warszawie), Jerzy Solarczyk (Mazowieckie Stowarzyszenie Obrony Praw Lokatorów i Spółdzielców „Nasz Dom” w Płocku, członek SSM „Siedlce”),  Witold Łada i Stanisław Litwin (Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblągu), Andrzej Cieślikowski i Tadeusz Wolnicki (SM „Jaroty w Olsztynie), Aleksander Małkiewicz (SM „Arbuzowa” w Warszawie) Anatol Czerczuk z Morskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Gdyni, Anna Dziurowicz i Joanna Rebisz –Wojtala (Stowarzyszenie „Kontra” Mieszkańców SM SIELEC w Sosnowcu), Barbara Bogucka z SM „Modzelewskiego” w Warszawie, Rafał Pacewicz (SM „Morena” w Gdańsku). Byli ludzie z Chełmna, Włocławka, Inowrocławia, Gniezna,  Słupska, Złotoryji, Rzeszowa, z Sosnowieckiego Stowarzyszenia „Świadomy Lokator”, z SM „Śródmieście” w Łodzi, ze słynnej SM SOKOLNIA w Sosnowcu, ze Spółdzielni Mieszkaniowej KOZANÓW we Wrocławiu i innych miejsc. Z wszystkimi nie zdążyliśmy się bliżej zapoznać więc nie wymieniamy ich z imienia i nazwiska, ale

Wszystkim Im serdecznie  dziękujemy

*******************************************

Od Marcusa:

Cóż to była za konferencja! Szeregowi członkowie SM z całej Polski, na co dzień borykający się z samodzierżawiem prezesów zarządów tych SM,

PRZYJECHALI Z NAJDALSZYCH KRAŃCÓW POLSKI, ABY POPRAWIĆ ISTNIEJĄCE PRAWO ,

jakie obowiązuje w ich własności.

Przyjechali, sami sobie ten przyjazd opłacając, a czasami były to niebagatelne kwoty.

I tam, na tej konferencji TYLKO ONI BYLI STRONĄ, bo tylko ONI mają prawa ustanawiać dla swojej własności obowiązujące przepisy.

I NIKT WIĘCEJ!

Obecni na tej konferencji prezesi z świtą księgowych i prawników, z reprezentantami swoich (bo przecież nie członkowskich) organizacji, JAKO NAJEMNI PRACOWNICY, mający obowiązek prawny pracować dla dobra i na rzecz tych właścicieli,

Z NATURY RZECZY TAKĄ STRONĄ USTANAWIAJĄCĄ PRAWA dla własności członków, być nie mogą. I to niezależnie czy im się to podoba czy nie.

Oj, nie podobało się im to, nie podobało.

 

Jestem zbudowana :)

Prezydium

Byliście po prostu perfekcyjni. Rzeczowi, konkretni i zintegrowani  celem naprawy tego co dzieje się w spółdzielniach mieszkaniowych.  Jechałam na tą Konferencję z obawą czy damy radę. Wiedziałam, że staniemy naprzeciw tytanów, którzy od lat manipulują tłumami  wykorzystując bez skrupułów niską statystyczne znajomość  prawa spółdzielczego wśród szeregowych spółdzielców. Wiedziałam, że w związku z tym łatwo nie będzie. Druga strona miała nawet niewielką przewagę liczebną.

Ale działacze spółdzielczy dopisali. Z całego kraju zjechali  ludzie zaprawieni w bataliach z manipulacjami  stosowanymi przez organy w swoich   spółdzielniach gotowi bronić rozwiązań prawnych proponowanych przez  oceniany projekt i jeszcze je uszczelnić.

DSC02719 — kopia

Byliście wielcy i Wasze  jednoznaczne, zdecydowane i spójne stanowisko zaowocowało niewątpliwą  przewagą   w starciu na wczorajszym ringu. Bardzo Wam Wszystkim dziękują rzecznicy zmian w prawie spółdzielczym,  którzy byli autorami analizowanego przez Konferencję projektu.

DSC01222 — kopia

Dziękujemy też Panu Posłowi  Jarosławowi Sachajko, który znakomicie poradził sobie z temperaturą emocji  tego, jak to określiła Anastazja, spolaryzowanego audytorium. Ta Konferencja, Panie Pośle, była bardzo cennym pomysłem.

DSC02735 — kopia

Więcej o przebiegu konferencji napiszemy po opracowaniu materiałów.

Kto będzie silniejszy?

Kuchciński

Ruch spółdzielczy to istotny segment naszej gospodarki. Od lat jego udział w PKB  notuje tendencje spadkowe. Wniosek z tego prosty, że ten rynek zamiast  się rozwijać powoli umiera. Wszystkich włodarzy w naszym państwie niby to niepokoi ale kiedy dochodzi o rozmów dotyczących  konkretnych działań prowadzących do poprawy tego niepokojącego stanu rzeczy organ ustawodawczy zaczyna bawić się w głównego hamulcowego.

Trzecią już kadencję przyglądamy się pracy sejmu nad niezbędnymi zmianami prawa spółdzielczego. W poprzednich dwóch powołane przez sejm komisje, które pochylały się nad projektami zmian prawa spółdzielczego, zamiast rzetelnie pracować serwowały nam w czystej postaci kabaret. Celem  tego przedstawienia (śledziliśmy w sieci  każde posiedzenie komisji) było blokowanie  najbardziej pożądanych zmian prawa spółdzielczego i przewlekanie postępowania  (np. chroniczne niemal zrywanie kworum, czy domaganie się dodatkowych ekspertyz, chociaż stali i kosztowni eksperci uczestniczyli w każdym posiedzeniu komisji) po to, żeby przed upływem  kadencji nie dopuścić do uchwalenia ustawy. W obydwu kadencjach scenariusz reżyserujący zwłokę w pracach komisji był identyczny. Jedynym posłem, który przez te dwie kadencje konsekwentnie walczył z oporem materii była Posłanka Lidia Staroń. Poza tym ani jeden z uczestników  komisji sejmowych  w poprzednich kadencjach nie działał w naszym interesie. Wszyscy pozorowali dobrą wiarę w działaniu bo wydawało im się, że spółdzielcy nie mają mózgów i nie są w stanie odczytać intencji w działaniu wybranych m.in. ich głosami przedstawicieli narodu w organie ustawodawczym. Heroiczna walka posłanki Staroń w obydwu kadencjach zakończyła się porażką, bo jeden poseł ustawy nie uchwali.

20 stycznia br. szesnastu posłów Klubu Poselskiego Kukiz’15 zgłosiło projekt zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych opracowany w ścisłej współpracy z organizacjami działającymi  w środowisku szeregowych członków spółdzielni mieszkaniowych.  Kto go podpisał możecie sprawdzić sami:

http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/0/6F1A6CFB290EFFDDC12580C10035EC61/%24File/1268.pdf

Wśród sygnatariuszy projektu nie ma szefa klubu, wicemarszałka sejmu i posłanki Ścigaj. Czy to oznacza, że nie będą wspierać posła Jarosława Sachajko w batalii z lobby spółdzielczym? Czy będzie to znowu jedyny wolontariusz walczący w pojedynkę z całą areną sejmową?

wicemarszałek Tyszka

8 lutego projektowi został nadany numer (1268) i marszałek sejmu skierował go do pierwszego czytania  przez Komisję Infrastruktury.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=364557E6B72459B7C12580C10039A441

Grupa posłów, która sygnowała projekt, upoważniła  posła Jarosława Sachajko do reprezentowania ich w pracach nad ustawą.

Sachajko

Pan poseł urządził szerokie konsultacje społeczne tej wersji projektu, która jest już w ścieżce legislacyjnej bo chodzi mu o to, żeby projekt był profesjonalny. Pan poseł jest rzeczowy i poukładany. Konsultacje spotkały się z szerokim odzewem. Zgłoszenia obejmują szereg poprawek. Poprawki te będą przedmiotem dyskusji  w trakcie KONFERENCJI, która odbędzie się w dniu 19 lutego 2017r  w Sali Kolumnowej Sejmu.  Z zaakceptowanych przez Konferencję poprawek sporządzona zostanie autopoprawka, którą Pan Poseł przekaże Komisji Infrastruktury. Ustaliliśmy, że z praktyki sejmowej wynika,  iż autopoprawkę poseł Jarosław Sachajko może zgłosić nawet w trakcie pierwszego spotkania z Komisją Infrastruktury, na którym jego obowiązkiem będzie prezentacja i uzasadnienie projektu.  

Na naszą prośbę poseł Jarosław Sachajko zwrócił się do Marszałka Sejmu o objęcie KONFERENCJI swoim patronatem:

Zaproszenie Marszałka

Jedziemy sprawdzić czy PiS  zareaguje na nasze ZAPROSZENIE.  To będzie pierwszym sygnałem tego, kto w tej kadencji zwycięży w batalii o poprawę udziału ruchu spółdzielczego w PKB

Sejm czy  znowu lobby spółdzielcze?

Wypadł z rynku.

Owoc

Moim błędem, ja mówię to  oczywiście w cudzysłowiu, było to, że nie dałem łapówki inspektorowi nadzoru budowlanego.

https://www.express.olsztyn.pl/artykuly/boguslaw-owoc-wygrywa-z-wiceprezesem-pojezierza-sad-prawomocnie-uznal-ze-jest-niewinny

Przedsiębiorca budowlany z Olsztyna (wcześniej radny i wicewojewoda) p.  Bogusław Owoc ponosi wysoką cenę za to, że nie wahał się głośno mówić o powodach słabego powodzenia swojej firmy na rynku usług. Wysoką cenę ponoszą też spółdzielcy za impertynencję prezesów, którzy bronią swojego „dobrego imienia” przed sądami i pokrywają koszty tych procesów ze spółdzielczej kasy.  Ostatnio Pan Bogusław wygrał proces o zniesławienie z Andrzejem Mrozem – wiceprezesem Spółdzielni Mieszkaniowej POJEZIERZE  w Olsztynie.

Owoc 1

W odpowiedzi Andrzej Mróz …wezwał Owoca do przeproszenia twierdząc, że nic nie wie o tej stracie i czego ona dotyczy.

– W odpowiedzi napisałem, że Mróz jest nie tylko nieudacznikiem, ale zwykłym oszustem. Wobec tego on skierował przeciwko mnie akt oskarżenia – dodaje Owoc.

Dodajmy, że co do procesu gospodarczego – SM Pojezierze, po tym piśmie, przegrała złożoną apelację. Natomiast apelacja Bogusława Owoca została uwzględniona, wobec czego członkowie spółdzielni musieli jeszcze dodatkowo zapłacić ponad 9 tys. złotych plus 1375 złotych kosztów sądowych!

– Ten Zarząd poraża swoją niekompetencją. Za wszystko płacą jednak mieszkańcy – podsumowuje Bogusław Owoc.

Środowa apelacja potwierdziła prawomocnie, kto miał rację w tym bezsensownym i kosztownym sporze. Sąd uniewinnił Bogusława Owoca od dwóch zarzutów:

Owoc 3

http://www.domyspoldzielcze.pl/aktualnosci-wydarzenia/ranking-kliczkow-2014-c34/spoldzielnia-mieszkaniowa-xxxpojezierzexxx-w-olsztyniex-andrzej-mroz-zastepca-prezesa-zarzadu-g513.html