AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

WiadomościCategory Archives

Dobre sobie.

Sędzia TK Stanisław Rymar

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Rymar

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Rymar  jest kolejnym beneficjentem  słynnej warszawskiej reprywatyzacji. Jej ofiarami  są użytkownicy garaży przy ul Szarych Szeregów:

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/325539-sedzia-rymar-beneficjentem-warszawskiej-reprywatyzacji-fakt-ujawnia-co-i-od-kogo-odzyskal-sedzia-trybunalu-konstytucyjnego

Piszemy o tym dlatego, że wśród poszkodowanych jest aktywny spółdzielca ze środowiska użytkowników naszej witryny a także dlatego, że Sędzia Stanisław Rymar  zaszkodził również spółdzielcom blokując im możliwość  dochodzenia przed sądem  roszczeń o ustanowienie prawa do odrębnej własności lokalu. Sędzia   Rymar  przewodniczył  składowi Trybunału Konstytucyjnego, który wyrokiem z dnia  27 lipca 2012r w sprawie  P 8/12 wykosił zdanie drugie w art. 491 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:

Art 49

TK P 8 na 2012

Procesy sądowe ze spółdzielniami o odrębną własność lokalu pewnie umilkły, bo po tym wyroku od pozwu  o mieszkanie spółdzielca musi wnieść opłatę w wysokości 5% rynkowej wartości lokalu za każdą instancję oraz pokryć koszty obrony prawnej po obydwu stronach. Kto podejmie ryzyko poniesienia takich wysokich kosztów przy tak niskim poziomie zaufania do sprawiedliwości w wyrokowaniu sądów?

Dodać należy, że ten wyrok był przyczyną utraty szans na mieszkanie przez dwóch członków naszego stowarzyszenia uczestniczących w procesie, który toczył się w latach 2010 -2012. Walczyliśmy wtedy o 31 mieszkań.  Sąd Okręgowy w Gliwicach bezprawnie zawiesił nasz proces i skierował zapytanie prawne do Trybunału o zgodność z Konstytucją  art. 48 ust 1 usm, który był podstawą prawną naszych pozwów. Wymiar zatrzymał nas po to, żeby rękami TK wyciąć z ustawy podstawę prawną pozwów i wydać niekorzystny dla nas wyrok. Zatrzymali  nas w oparciu o przepis kpc, który pozwala na zawieszenie procesu w przypadku toczącego się innego postępowania cywilnego, a postępowanie przed TK nie jest postępowaniem cywilnym. Na dodatek nie mieliśmy nic do powiedzenia bo nie byliśmy stroną w postępowaniu przed TK (stroną był Sąd Okręgowy ) Nie było rady. Żeby się obronić zrobiliśmy z naszego procesu spektakl publiczny. Na portalu petycjeonline.com powiesiliśmy petycję do Trybunału, pod którą podpisywali się spółdzielcy z całego kraju i pod którą funkcjonowało forum. Do końca dzień po dniu relacjonowaliśmy tam przebieg naszego procesu:

https://www.petycjeonline.com/petycja_ws_mieszkan

Jak się potem okazało w całej Polsce zawiesili tak chyba 49 procesów i wysłali do TK ok. 49 zapytań w tej samej sprawie i w tym samym czasie. Kabaret.  Na tym forum znalazł nas Markus bo jego też  zawiesili  razem z grupą, którą prowadził.  Tak się właśnie poznaliśmy.

14 lutego 2012r Trybunał wykosił z ustawy podstawę prawną naszych procesów (wyrok P 17/10) ale ogłosił, że uchylony przepis traci moc prawną z upływem 12 miesięcy od daty ogłoszenia wyroku. To pewnie po to, żeby sądy uwzględniły roszczenia tych bezprawnie zawieszonych.

Ale w trakcie naszego procesu na innym biurku Trybunału  Sędzia Stanisław Rymar  gotował nam już „czarną polewkę”.  Nic nie wiedzieliśmy o tym, że zaskarżony został przepis dający nam prawo do bezkosztowego procesu ale jakaś dziwna intuicja mówiła mi, że trzeba się zabezpieczyć, żeby  nie wzięli odwetu obarczając nas kosztami.  Po wyroku P 17/10 spółdzielnia zaproponowała ugodę,  czyli ludzie mieli stanąć do aktów notarialnych. Ale te koszty nie dawały mi spokoju. Opublikowaliśmy więc na forum, że nie staniemy do aktów dopóki sędzia nie zwoła rozprawy, nie zaprotokołuje, że nie zostaniemy obciążeni  kosztami procesu i nie udostępni nam tego protokołu.  Tak się stało. Wysoki sąd był z tego powodu okropnie zły.

Wyrokiem z dn. 26 lipca 2012r  sygn akt XII C 59/11  Sąd Okręgowy w Gliwicach umorzył postępowanie w zakresie 28 lokali ze względu na zawarte akty notarialne a trzy pozwy oddalił.

Wyrok SO Gliwice 59 przez 2012

W  sprawie jednego  oddalonego powództwa decyzja była uzasadniona ale w sprawie dwóch lokali w naszej ocenie decyzja nadawała się do apelacji ze względy na występującą w obydwu przypadkach  cesję praw do użytkowanych przez powodów lokali. Do apelacji nie doszło bo 27 lipca  2012 r. Sędzia Rymar  odebrał spółdzielcom możliwość bezkosztowego procesowania się z powodu bezczynności spółdzielni. Młodzi po dwóch latach wypalającej walki z potęgą wymiaru nie chcieli ryzykować wysokich kosztów prawdopodobnej przegranej.

Ewa Dawczak - Schaefer i Budka

SSO Ewa Dawczak – Schaefer  (w czerwonym żakieciku) a obok nasz obrońca w procesie radca prawny Borys Budka, który do kamer mówił, że nie może komentować decyzji sądowych o bezprawnym zawieszeniu procesu. 

Głos o polskich SM

Z strony internetowej : http://ecio24.pl/zle-prawo-spoldzielcze/

oraz z gazety (dostępnej w kioskach):

Screenshot_2

prezentujemy BARDZO WAŻNY artykuł o polskich SM

Screenshot_1

Niewolnicy XXI-go wieku

Czy można w XXI-ym wieku handlować ludźmi?

Okazuje się , że można, sprzedając ich JAK NIEWOLNIKÓW razem z mieszkaniami w których mieszkają.

A dzieje się to tu u nas w Polsce, w świetle jupiterów i w obecności kamer, W CAŁYM MAJESTACIE „PRAWA”. Pozostaje tylko zadać pytanie : JAKIEGO PRAWA?

SM „Sokolnia” – sprawa już znana, bo odpowiednio została, przynajmniej w ostatnim czasie nagłośniona. A ile jest takich spraw NIENAGŁOŚNIONYCH?

Oto przyklad, o którym pisaliśmy szczegółowo w 2014 roku:

SM „Stokrotka” na warszawskim Grochowie

http://temidacontrasm.info/13-lat-w-upadlosci/

Przypomnieliśmy go ponownie jako przyklad patologii w polskich SM tutaj:  http://temidacontrasm.info/wrzody-warszawskich-sm/

A to jest przykład z STOLICY POLSKI, z SAMEGO  „SERCA” POLSKI!!

Mamy rok 2017 i czytamy:

„Upokarzająca walka o własne mieszkanie

Screenshot_1Afera reprywatyzacyjna to nie jedyne problemy mieszkaniowe w stolicy. Mieszkańcy dwóch kamienic na warszawskim Grochowie walczą o prawo do własności. Walka trwa już 20 lat. Blisko 15 lat minęło od ogłoszenia upadłości Spółdzielni Mieszkaniowej Stokrotka. Rok temu dwie kamienice warte nawet 14 mln złotych, były syndyk kupił za 302 tysiące złotych. To mniej więcej tyle, ile kosztowało jedno mieszkanie.”

http://wiadomosci.tvp.pl/28831367/upokarzajaca-walka-o-wlasne-mieszkania

I w innym reportażu:

„Wiem o nadużyciach syndyków, którzy za grosze sprzedają majątek wart setki milionów”

(fot. wikipedia.org/ Radek Kołakowski)

– O historii mieszkańców spółdzielni na warszawskim Grochowie dowiedziałem się z reportażu Telewizji Polskiej – przyznał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w programie „Gość Wiadomości”. – Zapewniam, że polecę prokuraturze zainteresowanie się tą sprawą – powiedział. Minister przypomniał o pracach nad ustawą o syndykach. Zauważył, że jest poważne podejrzenie, że w przypadku Grochowa można mówić o nieprawidłowych działaniach syndyków. ….”

http://www.tvp.info/28834355/wiem-o-naduzyciach-syndykow-ktorzy-za-grosze-sprzedaja-majatek-wart-setki-milionow

Co, pytamy się CO musi się stać, aby w Polsce były przestrzegane i respektowane prawa członkow SM??

CO MUSI SIĘ STAĆ, ABY ZAPIS KONSTYTUCYJNY „Polska jest państwem prawa” nie był fikcją literacką, „prawem papierowym”, tylko żeby był realna wartością?

Ponad podziałami!

Sejm

Organ ustawodawczy w każdym kraju  jest ciałem podzielonym na frakcje o różnych barwach politycznych. Stanowione przez ten organ prawo jest więc produktem typowo politycznym. To polityka decyduje o kształcie zasad funkcjonujących w obrocie prawnym i w efekcie o tym, z jaką kondycją pracują poszczególne obszary gospodarki państwa. Dotyczy to również działalności gospodarczej, która jest przedmiotem ruchu spółdzielczego. Ta przestrzeń  zaradności naszego społeczeństwa zdominowana została przez bezprawie kreowane  przez ludzi ignorujących  obowiązujące w niej demokratyczny zasady zarządzania i trzymających w tym obszarze nieograniczoną wręcz władzę.  To prosta droga do wyjałowienia  sił motorycznych tej strefy gospodarczej i jej agonii.
Jeśli więc aktorom naszej sceny politycznej zależy na tym, żeby się nie rozsypał następny obszar gospodarki naszego kraju muszą ograniczyć sterujący nim terror. Innej drogi nie ma.

Proponujemy wiec, żeby do niezbędnej reformy prawa spółdzielczego usiedli ponad podziałami i dali nam wreszcie wyraz bezinteresownej woli w swoim działaniu.

Publikujemy apel posła Jarosława Sachajko, który jest posłem sprawozdawcą w procedurze legislacyjnej projektu ustawy zmieniającej ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych. Projekt został skierowany do laski marszałkowskiej  20 stycznia br.

Sachajko

Jarosław Sachajko – Poseł KP KUKUZ’15

Na całym świecie spółdzielczość jest główną formą zrzeszania się obywateli, która posiada znaczący udział w wielu sektorach gospodarki. W Polsce forma ta została skrajnie wynaturzona. Co robi obywatel, gdy naruszane są jego prawa wynikające z członkostwa w spółdzielni? Gdy nie może zaskarżyć uchwały spółdzielni, bo sąd odmawia mu interesu prawnego, gdy nie ma dostępu do umów i dokumentów spółdzielni, gdy widzi jak członkami zarządu spółdzielni zostają krewni i znajomi prezesów, gdy przedstawiciele spółdzielni informują go, że wpłacone na kilkanaście lat z góry pieniądze na czynsz zaginęły. Szuka sprawiedliwości w sądach, zawiadamia organy ścigania, nagłaśnia sprawę w mediach. Z tym, że najczęstszym efektem jego starań i walki o przestrzeganie prawa jest przytakiwanie, a następnie obojętne stwierdzenie ,,tak już jest”, „nic nie możemy zrobić,” albo ,,takie jest prawo”.
Taki schemat wielokrotnie wyłaniał się z rozmów jakie w ciągu ostatniego roku odbyłem z osobami pokrzywdzonymi działalnością pracowników spółdzielni. Jest to obraz, który stoi w sprzeczności do polskiej Konstytucji i jej zasad: demokratycznego państwa prawnego oraz zasady równości wobec prawa. Przez lata politycy widząc patologie w spółdzielniach i swoiste ,,tworzenie państwa w państwie”, wzruszali ramionami i nie robili nic, aby tę sytuację naprawić. Problem ten dotyczy jednak zbyt dużej części Polaków, aby mógł nadal być marginalizowany.
W imieniu posłów Klubu Kukiz’15 i spółdzielców w dniu 20 stycznia 2017 roku złożyłem projekt ustawy nowelizujący ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych. Projekt ustawy powstał we współpracy z członkami spółdzielni mieszkaniowych oraz stowarzyszeniami od lat walczącymi o prawa spółdzielców i był przez nich konsultowany na każdym etapie opracowywania. To spółdzielcy doświadczając nieprawidłowości w funkcjonowaniu spółdzielni mieszkaniowych zaproponowali sposób ich rozwiązania.
Jedną z wielu zaproponowanych zmian jest wprowadzenie jawności i swobodnego dostępu członków spółdzielni do jej dokumentów. W ten sposób przywrócona zostaje prawidłowa relacja pomiędzy zarządem, a członkami spółdzielni, którzy odzyskują wpływ na ich własny majątek i funkcjonowanie spółdzielni.
Nowelizacja zakłada również wprowadzenie pełniej transparentności działań organów spółdzielni. Co więcej, każdy członek organu zarządzającego spółdzielnią będzie musiał liczyć się z tym, że jeżeli w konsekwencji swoich działań doprowadzi do wyrządzenia szkody spółdzielni lub jej członkom, poniesie odpowiedzialność swoim osobistym majątkiem. Skłoni to członków rady nadzorczej oraz zarządu do rzetelności oraz dbałości o sprawy spółdzielni, które dotychczas często nie miały miejsca.
Niemniej ważne dla zapewnienia przejrzystości funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych jest odpowiedni wybór członków zarządu oraz rad nadzorczych. Dlatego proponujemy wprowadzenie dwukadencyjności, aby nie doprowadzać do sytuacji swoistego ,,zasiedzenia” w spółdzielni i czynienia z pracy w jej strukturach głównego źródła dochodu. Chcemy zapobiec również sytuacjom, w których w spółdzielniach pracują całe rodziny lub gdy dochodzi do konfliktu interesów, ponieważ jedna osoba pełni funkcję zarówno zarządzającego jak i kontrolującego. Z kwestią tą łączy się problem lustracji spółdzielni, a mianowicie bardzo częstych sytuacji, gdy w jednym miesiącu prezes spółdzielni A prowadzi lustrację spółdzielni B, a w kolejnym miesiącu jest odwrotnie. Sytuacje takie, nawet jeżeli dokonane z pełną starannością rodzą wątpliwości co do bezstronności oraz niezależności przeprowadzanych badań. Dlatego w projekcie ustawy jasno zapisaliśmy, że funkcji lustratora spółdzielni mieszkaniowej nie może pełnić osoba będąca członkiem organów spółdzielni mieszkaniowej, co przywróci ufność w rzetelność przeprowadzanej lustracji.
Przedstawione przeze mnie regulacje, tylko w niewielkim stopniu wyczerpują zakres proponowanych zmian. Zapraszam Państwa do zapoznania się z całością projektu dostępnego na stronie sejmowej www.sejm.gov.pl (http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-468-2017/$file/8-020-468-2017.pdf) oraz do podzielenia się swoją opinią. Uwagi proszę przesyłać na adres e-mail: posel.jaroslaw.sachajko@gmail.com. 19 lutego o godz. 11:00 w Sejmie odbędzie się konferencja, na której wspólnie wypracujemy ostateczne brzmienie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Osoby, które chciałyby wziąć udział w konferencji proszę o przesyłanie zgłoszeń na adres: posel.jaroslaw.sachajko@gmail.com – liczba miejsc ograniczona.

Tylko wspólnymi siłami, pod podziałami jesteśmy w stanie zmienić otaczającą nas rzeczywistość.

Społeczny projekt ustawy.

pobrane

20 stycznia br. posłowie Klubu Poselskiego Kukiz’15 skierowali do Marszałka Sejmu projekt ustawy zmieniającej  aktualną ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych.

Pismo przewodnie

PROJEKT opubl. na str. Sejmowej

Projekt został napisany przez  zwykłych spółdzielców, którzy prowadzą batalie o obronę swoich praw w spółdzielniach mieszkaniowych na terenie całej Polski.  Jak to powiedział poseł Jarosław Sachajko w  wyemitowanym przez TVP INFO w dniu  21 stycznia br programie STUDIO POLSKA cyt: ani jednej literki nie napisali  w nim posłowie. Projekt z pewnością ma swoje niedoskonałości, bo nie pisali go eksperci z doświadczeniem legislacyjnym tylko praktycy  wywodzący się z szeregów nieprominentnych członków spółdzielni. Jest więc jak przysłowiowy nieoszlifowany diament. Żeby go doszlifować Klub Parlamentarny Kukiz’15  zaproponował szerokie konsultacje społeczne.

My jako społecznicy zapraszamy do nich  wszystkie organizacje pozarządowe działające w środowisku spółdzielni mieszkaniowych  oraz wszystkich zainteresowanych spółdzielców niezrzeszonych a także wszystkich Parlamentarzystów, którzy mają doświadczenie legislacyjne w zakresie prawa spółdzielczego.

W miesiącu luty br KP Kukiz’15 planuje konferencję, która odbędzie się w Sali Kolumnowej Sejmu. Można będzie na niej złożyć swoje uwagi do projektu.  Spółdzielcy bardzo  liczą na to, że te ogólnospołeczne konsultacje zrobią z uruchomionego projektu nieskazitelny w swym szlifie  brylant.

 DZIĘKUJEMY POSŁOM KP KUKIZ’15  ZA  PRZYCHYLNOŚĆ OKAZANĄ SPÓŁDZIELCOM

Społeczny projekt przewiduje m.in. następujące zmiany:

  1.  – pełna jawność i transparentność działalności spółdzielni ( obowiązkowa publikacja na stronie internetowej spółdzielni dokumentów na walne i innych ważnych dokumentów np. umowy usługowe, protokoły z posiedzeń organów itp),
  2. – zakaz zlecania osobom trzecim obsługi czynności administracyjnych należących do zadań spółdzielni,
  3. –  likwidacja sztucznych członków,
  4. –  wysokość wpisowego nie może przekroczyć 1/8 najniższego wynagrodzenia,
  5. – obowiązek kalkulowania opłat  na podstawie kosztów bezpośrednio powiązanych z miejscem ich    powstawania,
  6. – obowiązek prowadzenia oddzielnego rachunku bankowego dla każdego budynku spółdzielczego,
  7. –  wynagrodzenia i nagrody członków zarządu są  jawne,
  8. –  kadencja zarządu, rady i innych wybieralnych organów trwa 3 lata,
  9. – członkowie zarządu wybierani są w drodze konkursu ofert i wybór każdego członka zarządu musi być oddzielnie zatwierdzony przez walne,
  10. – walne może być podzielone na części, jeśli liczba członków spółdzielni przekracza 2000 osób,
  11. – prawo żądania udostępnienia dokumentów spółdzielczych przysługuje nie tylko radzie nadzorczej jako organowi kolegialnemu  ale także każdemu jej członkowi indywidualnie,
  12. – rada nadzorcza musi podjąć czynności kontrolne na wniosek 10 członków spółdzielni we wnioskowanym przez nich zakresie,
  13. –  rada nadzorcza udostępnia terminarz swoich posiedzeń z porządkiem obrad na stronie internetowej spółdzielni,
  14. –  członek spółdzielni ma  prawo uczestniczenia w posiedzeniu rady w charakterze obserwatora z prawem złożenia wniosku o udzielenie mu głosu o charakterze doradczym,
  15. – każdy członek może uczestniczyć w innych częściach walnego, może zabierać głos ale nie może głosować ( może głosować tylko  w trakcie obrad swojej części),
  16. –  spór prawny na drodze sądowej nie może być przyczyną pozbawienia członkostwa,
  17. – każdy  członek spółdzielni ma interes prawny w rozumieniu art 189 kpc w skarżeniu przed sądami powszechnymi uchwał i działań organów spółdzielni,
  18. – spór prawny pomiędzy członkiem spółdzielni a członkiem jej organu nie może być finansowany ze środków spółdzielni (prawników w takim procesie  członkowie zarządu muszą opłacić z własnej kieszeni),
  19. –  zarząd i rada w trakcie walnego  korzystają z pomocy prawnej lub eksperckiej na własny koszt. Osoba, z której pomocy korzystają organy nie ma prawa do osobistego zabierania głosu w trakcie walnego,
  20. –  w spółdzielczym budynku wspólnota powstaje z mocy prawa  jeśli udziały przekształconych w odrębną własność lokali wyniosą 20% ogólnej liczby udziałów,
  21. – zarząd wypłaca powstałej wspólnocie niewykorzystane środki funduszu remontowego,
  22. – za szkody wyrządzone spółdzielni lub członkowi spółdzielni, członkowie zarządu odpowiadają osobistym majątkiem. Roszczenie o naprawienie szkody przysługuje każdemu członkowi spółdzielni i posiadaczowi prawa do lokalu zarządzanego przez spółdzielnię.
  23. – za odmowę wykonania obowiązku  nałożonego przez ustawę członkowie zarządu podlegają grzywnie nie mniejszej niż 5 tyś,
  24. – za uchylanie się od wykonania prawomocnego wyroku członkowie zarządu podlegają grzywnie nie niższej niż 10 tyś zł,
  25. – opłata od pozwu o nałożenie grzywny i   roszczenie  o naprawienie wyrządzonej szkody  wynosi 30 zł,
  26. – udzielanie  przez członków zarządu organom państwa nieprawdziwych informacji o działalności spółdzielni (np. fałszywe zeznania w sądzie) jest  przestępstwem,  do którego zastosowanie  mają art. 272 i 296 KK,
  27. –  przywrócona  zostaje wycofana z ustawy  możliwość uzyskania przez spółdzielnię prawa do gruntu pod budynkiem przez zasiedzenie (chodzi o otwarcie zablokowanej możliwości uwłaszczenia się spółdzielców w budynkach stojących do tej pory na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym),
  28. –  zniesiona zostaje możliwość przenoszenia się hipoteki na wyodrębniane mieszkanie jeśli spółdzielca nie jest zadłużony w spółdzielni,
  29. – przywrócona zostaje możliwość nabywania odrębnej własności lokalu przez najemców w spółdzielniach mieszkaniowych, które przejęły nieodpłatnie zakładowe budynki mieszkalne,
  30. –  opłata od pozwu  o przeniesienie na spółdzielcę odrębnej własności lokalu jest stała i wynosi 30 zł (a nie jak do tej pory – stosunkowa  w kwocie 5% rynkowej wartości lokalu),
  31. sąd rejestrowy ma obowiązek badania zgodności z prawem zgłoszonego do rejestru statutu lub jego zmian,
  32. – walne ma prawo odebrać na rok dodatki do wynagrodzenia tym członkom organów, którzy w sposób udokumentowany narazili spółdzielnię na straty,
  33. lustratorem nie może być osoba pełniąca aktualnie funkcję w organach spółdzielni mieszkaniowych.  Krajowa Rada Spółdzielcza ma obowiązek ujawnia na swojej stronie rejestru lustratorów,
  34. Minister Infrastruktury nadzoruje środki publiczne kierowane do spółdzielni mieszkaniowych. Jeśli otrzyma ze strony spółdzielców sygnał o niegospodarności w zakresie sposobu wykorzystania tych srodków ma obowiązek skierowania do Najwyższej Izby Kontroli wniosku o przeprowadzenie stosownej kontroli,
  35. – jest też przepis zabezpieczający wprowadzenie proponowanych zmian ustawowych do statutów  i zgłoszenie zmian do rejestru sądowego tak aby zarządy nie mogły zlekceważyć tego obowiązku (co miało już miejsce w przeszłości i uchodziło bezkarnie)

Perły i … kule.

Polskie SM.

Temat – rzeka. Temat o tym, jak właściciel zmuszany jest do „czapkowania” swojemu najemnemu pracownikowi. Temat o wręcz „drodze krzyżowej” jaką musi ten ten właściciel-członek przejść, aby uzyskać chociaż odrobinę informacji o swojej własności. Temat o szykanach, bezradności, oszustwach i o krzywdach jakie tego właściciela-członka ciągle z strony tych jego najemnych pracowników  dotykają.

TO CODZIENNOŚĆ polskich SM.

Ten temat podjęła w sobotę 21 stycznia TVP Info w programie STUDIO POLSKA.

Miał trwać 100 minut, a trwał 120. Już to samo świadczy o tym JAK WAŻKI PROBLEM ZOSTAŁ PODJĘTY.

Nie bedę go streszczał – sami zobaczcie:

https://vod.tvp.pl/8307785/21012017-cz-1

https://vod.tvp.pl/8307791/21012017-cz-2

Oglądałem go „na żywo” z żona i znajomymi. Ich reakcja na koniec byla bardzo mlodzieżowa:

„ZAORANE”,

a mieli na myśli swoje odczucia do tego co nazywamy „lobby prezesów”.

Natomiast mnie na wskutek uwagi żony zszokował pewien dysonans. Bardzo ciekawy dysonans. Otóż stanowiska prezesów i „lobby prezesowskiego” broniła młoda Pani lustrator:

Screenshot_1„Twardo” broniła i trudno sie dziwić, wszak ona w tym programie była „ubrana w kilkanascie tysięcy złotych”! Miedzy innymi – PRAWDZIWE PERŁY. A wiecie ile SM-y płacą za lustrację? PO KILKADZIESIĄT TYSIECY. Więc miała co bronić „bidula”, aby się móc tak ubierać.

Screenshot_2A na tej samej sali, siedziała tez inna Pani. Pani, której brakuje renty na spłatę żądań Jej SM. Żądań wynikajacych z tego, że ta SM kazała Jej PO RAZ DRUGI zapłacić za mieszkanie. Pani poruszajaca się o kulach.

PANI MARIA PAWELECmariaPani Maria w sądzie.

I to niech bedzie komentarzem:

Perły Pani lustrator i kule członkini SM – to cała kwintesencja polskich SM

Ogladalność programu to ponad 600 tys widzow.

http://temidacontrasm.info/mroczny-kraj/

http://temidacontrasm.info/paralizatory-oslanialy-sadowy-werdykt/

 

 

Zlecenia na topie.

wp_screen_blaszczak_625

W gronie prezesów warszawskich spółdzielni mieszkaniowych modne zaczynają być zlecenia odświeżonej generacji. Przedmiotem zleceń jest ręczne wybijanie z głowy członków spółdzielni przysługującego im ustawowego prawa do kontroli działalności  spółdzielni. Rzecz w tym, że agresja zleceniobiorców zaczyna przybierać formy zagrażające życiu obiektów tych topowych świadczeń.  Apelujemy do władz naszego kraju, żeby ukróciły ten skandaliczny proceder, bo bezkrytyczny stosunek rządu do tego co się dzieje w spółdzielniach mieszkaniowych potęguje poczucie bezkarności w szeregach spółdzielczych luminarzy, co powoduje eskalację ich mafijnych zwyczajów. Niedługo komandosi spółdzielczej kadry managerskiej zaczną strzelać do tych spółdzielców, którzy  skutecznie dowiodą przed sądem, że prezes ich spółdzielni nadużył  swoich uprawnień lub nie dopełnił swoich obowiązków i wyrządził im w ten sposób szkodę o charakterze materialnym lub niematerialnym. Minister Spraw Wewnętrznych wmawia nam codziennie, że nasz kraj staje się bezpieczniejszy a my w naszej branży obserwujemy, że dzieje się wręcz odwrotnie.

10 grudnia 2016 r obiektem bandyckiego napadu stał się Antoni Konopka – szef Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedli Paksowskich w Warszawie. Zdarzenie miało miejsce w 4 dni po wygranym procesie o uchylenie uchwały wykluczającej go z grona członków spółdzielni.

 

A Konopka

Antoni Konopka – przewodniczący Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedli Paksowskich 

O okolicznościach wydarzenia opowiadają nam Koledzy ze Stowarzyszenia. Cytujemy przesłaną nam korespondencję:

W dniu 10 grudnia 2016r miał miejsce bandycki napad z zamiarem pozbawienia życia na Pana Antoniego Konopkę przewodniczącego Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedli Paksowskich (SMOP).

Bandyta napadł na Pana Antoniego, gdy ten opuścił teren monitorowanego, dozorowanego na bieżąco i ogrodzonego osiedla, w którym napadnięty mieszka. System monitoringu jest własnością SM PAX, która korzysta z pobieranych przez niego danych. Dane te pozwalają m.in. analizować nawyki mieszkańców osiedli, kiedy opuszczają i kiedy wchodzą na osiedle. SM PAX zatrudnia do ochrony osiedli różne firmy ochroniarskie i detektywistyczne, które wiadomo kto prowadzi. Dokonują one również m.in. odczytu liczników wody, a być może również nas inwigilują. Nie wiemy co im się zleca bo w imieniu SM PAX usługi może  zamawiać zatrudniona przez spółdzielnię  spółka CEE Property Administrator, której prezesem jest prezes SM PAX, i w której pobierają też wynagrodzenia członkowie Rady Nadzorczej   SM PAX. (słowem prezes założył spółkę, której zleca część czynności administracyjnych należących do zadań spółdzielni po to, żeby na tych zadaniach mógł podwójnie zarabiać i kupować przy okazji przychylność   członków Rady Nadzorczej – przypisek redakcji)

Screenshot_1

 Andrzej Ślązak – prezes SM PAX w Warszawie

Bandyta napadł na Pana Antoniego  i po pobiciu nieprzytomnego wepchnął pod nadjeżdżające samochody na bardzo ruchliwej w Warszawie ul. Targowej. Pomimo wieczorowej pory nadjeżdżający kierowcy zauważyli leżącą na ulicy ofiarę napadu i wyhamowali. Spłoszyli również bandytę a wezwany patrol policji podjął niestety nieskuteczny pościg.

Pan Antoni miał wiele szczęścia, ponieważ  poza ogólnymi objawami pobicia i złamanym palcem w wyniku kompleksowych badań w szpitalu nie stwierdzono naruszenia innych wewnętrznych organów. Poszkodowany  złożył stosowne zawiadomienie organom ścigania. Pan Antoni oraz Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedli Paksowskich od szeregu lat walczą z patologicznym zjawiskami i mającymi miejsce w Spółdzielni Mieszkaniowej PAX. Napad miał miejsce w cztery dni po wygranym przez niego postępowaniu sądowym o pozbawienie członkostwa w SM PAX. Członkostwa pozbawiła go uchwała nieistniejącej Rady Nadzorczej.

Pan Antoni jest tą osobą, która wytoczyła SM PAX proces o ustalenie nieistnienia uchwały Walnego Zgromadzenia SM PAX z  dn. 30.06.2011r w sprawie wyboru RN. Po trzech latach procesu Sąd Apelacyjny w wyroku z  dn. 7.01.2014r ustalił nieistnienie tej uchwały a co za tym idzie nieistnienie Rady Nadzorczej SM PAX. Potem były kolejne manipulacje z ponownym wyborem RN w 2015r. Dwie sprawy dot. tej kwestii toczą się przed SO Warszawa – Praga.

Co jest istotne, ta nieistniejąca  RN podjęła w latach 2011-2014 szereg uchwał w tym dotyczących zatwierdzenia planów gospodarczych i stawek opłat. Te uchwały są od kilku lat kwestionowane przez członków SM PAX i właścicieli wyodrębnionych lokali w zasobach SM PAX. W sumie w latach 2011-2017 pojawiło się ok. 700 spraw przed sądami w Warszawie i nie tylko, które w większości po wyroku SA z dn. 7 stycznia 2014r. SM PAX przegrywa.  

Zarząd SM PAX w związku z tym traktuje Pana Antoniego jak wroga nr 1. Wytoczył mu już trzy sprawy karne o pomówienie. Pierwszą Pan Antoni wygrał ale SM PAX doprowadziła do postępowania kasacyjnego – rozprawa sygn. akt II KK 336/16 (II K 727/13 i VI Ka 205/16)  odbędzie się w dniu 25.01.2017r o godz.9:00  w Sądzie Najwyższym pl. Krasińskich – sala D. Drugą sprawę Pan Antoni przegrał i jest na etapie apelacji a trzecia rozpoczęła się  Sądzie Rejonowym.  

Nie bez znaczenia jest również fakt, iż Pan Konopka złożył też wniosek o ustalenie KURATORA dla SM PAX. Sąd Rejonowy ustanowił w 2014r kuratora dla Spółdzielni, ale w wyniku apelacji Spółdzielni nie podjął on swoich czynności. SM PAX skutecznie przez dwa lata manipulowała tym postępowaniem apelacyjnym, składała szereg wniosków o wyłączenie lub zmianę składu orzekającego. Wystąpiła m.in. o wyłączenie ponad 300 sędziów z Sądów Okręgowych w Warszawie. Po dwóch latach tych manipulacji, skład sędziowski Sądu Okręgowego, ze zmienionym na dzień przed rozprawą sędzią (drugi został zmieniony chyba miesiąc przed rozprawą) wydał na posiedzeniu niejawnym postanowienie o skierowaniu sprawy do ponownego rozparzenia. Od wydania tego postanowienia minęło już ponad dwa miesiące, a sąd nie sporządził jeszcze uzasadnienia. Czas płynie i o to chodziło Zarządowi.

Nie ma oczywiście bezpośrednich dowodów na powiązania oprycha, którego oczywiście nie ujęto, z SM PAX, ale Pan Antoni swoją działalnością oraz skuteczną walką w sądach z patologią SM PAX naraził się spółdzielczej  grupie interesu. Jego śmierć lub trwała niezdolność do normalnego życia spowodowałaby również umorzenie szeregu toczących się spraw sądowych.

http://temidacontrasm.info/a-w-warszawie-bija/

Żelbet.

Beton 1

Beton 2

Beton 3

Who is Who?

Nowy prezes zarządu KRS – Mieczysław Grodzki.

mgrodzkiNiezbyt wiele informacji na stronie KRS o tym następcy Domagalskiego, więc uzupełniamy:

Sieć jego powiazań (nie kompletna bo brakło miejsca)

Screenshot_2

A do informacji z strony KRS należy dopisać:

minister spółdzielczości w „gabinecie cieni” Biznes Center Klub;

przew. RN SM „Wyżyny” w W-wie;

członek zarządu PZIiTB;

członek zarzadu Cechu Rzemiosł Różnych w Piasecznie;

przewodniczacy Mazowieckiej Okregowej Izby Inżynierów Budownictwa;

Członek RN MSB-M „Patronat-3” w Piasecznie.

A jak widać z grafiki to nie wszystko.

Jednym słowem – CZŁOWIEK-ORKIESTRA

indeks

Arogancja władzy (4)

jolanta-czajka-balon

Sędzia Jolanta Czajka – Bałon

Ten wyrok  Pani Sędzio to wręcz świętokradztwo.

wyrok-so-209-z-3-06-2008

To jedno wielkie krętactwo naszpikowane przewrotnymi interpretacjami ustalonych faktów, manipulacjami  na materii obowiązującego prawa  i tupetem.  Trudno wręcz ogarnąć bezmiar jego toksyczności. Jak na dłoni widać w nim złą wiarę w działaniu orzekającego, który z premedytacją osłania nieuczciwe bo niezgodne z prawem praktyki pozwanej na szkodę powódki. Taka postawa funkcjonariusza organu powołanego do ochrony prawa i praworządności godzi w autorytet państwa, ponieważ podważa jego wiarygodność w oczach obywateli. Wydany przez Wysoki Sąd wyrok jest więc w czystej postaci  przestępstwem przeciwko interesowi naszego państwa.

13 marca 2007 r p. Krystyna Rudol skierowała na drogę postępowania sądowego pozew o potwierdzenie,  że umową nr 38/90 zawartą z dniu 1 listopada 1990r  nabyła od pozwanej Czarnkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu gastronomicznego położonego w Czarnkowie  przy ul Sikorskiego  31.

 elka

Przyczyną tego pozwu był fakt, że pozwana  rozwiązała zawartą umowę co było niezgodne z obowiązującym stanem prawnym  i w dniu 24 października 2006 uzyskała wyrok nakazujący eksmisję:

eksmisja-wyrok-z-24-10-2006

Powódka utrzymywała, że zawierając  z pozwaną umowę nr 38/90 działała w zamiarze nabycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu oraz,  że spełniła postawione jej przez pozwaną warunki związane z nabyciem tego prawa:

– była członkiem spółdzielni

– wpłaciła  udziały członkowskie określone przez statut spółdzielni dla lokalu użytkowego

– wpłaciła wskazany przez pozwaną wkład budowlany

Umowa, którą pozwana określiła zasady użytkowania spornego lokalu ma  wady prawne. W zapisach wstępnych stosuje  terminy właściwe dla spółdzielczego prawa do lokalu takie jak „użytkowanie lokalu” i „opłata eksploatacyjna” a w  kolejnych zapisach terminy właściwe dla stosunku najmu takie jak „najem lokalu” i „czynsz najmu”.  Upoważnia też strony do rozwiązania umowy co w przypadku spółdzielczego prawa do lokalu jest niedopuszczalne.

umowa-nabycia-elki

Zadaniem sądu było więc rozstrzygnięcie czy pozwana spełniła warunki niezbędne dla nabycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu użytkowego, który jest przedmiotem umowy. Żeby to ocenić elementarnym obowiązkiem sądu było sprawdzenie przepisów prawnych obowiązujących w dniu zawarcia umowy określających zasady nabywania spółdzielczego własnościowego prawa do lokali użytkowych w spółdzielniach mieszkaniowych. Tymczasem Wysoki Sąd jak diabeł święconej wody unika odniesienia przedstawionych dowodów do przepisów prawa spółdzielczego obowiązującego w 1990r (ustawa z dn. 16 września 1982r  Prawo spółdzielcze – D.U. nr 30, poz. 210), które stanowiło podstawę prawną badanej umowy, bo przepisy te  bez wątpienia potwierdzały słuszność roszczeń powódki.

ups-art-238

Żeby uzasadnić  sprzyjającą pozwanej tezę, że zawarta umowa była umową najmu, Wysoki Sąd odwołuje się do przepisów Kodeksu Cywilnego dotyczących najmu  a nie do  właściwych dla przedmiotu sprawy przepisów ustawy Prawo spółdzielcze. Takie szarlataństwo w wykonaniu funkcjonariusza wymiaru to oczywista  i świadoma obraza prawa,  co powinno być podstawą do odebrania mu uprawnień  pozwalających na wykonywanie  zawodu, bo sędzia powinien być po prostu uczciwy.

W omawianym wyroku Wysoki Sąd  w intencji podważenia przedstawionych przez powódkę  dowodów  nie  stroni  od manipulacji  ustalonymi faktami.  Takie stanowisko jest wręcz znieważeniem spoczywającego na organach wymiaru obowiązku zabezpieczenia  praworządności państwa. Nasz zarzut odnosi się do sądowej oceny dwóch podstawowych dowodów w sprawie

– dowodu na potwierdzenie wpłaty udziałów członkowskich,

– dowodu na potwierdzenia  wpłaty  wkładu budowlanego,

wplata-wkladu-i-udzialow

Obydwie te kwoty wpłacone zostały w tym samym dniu co logicznie rzecz biorąc powinno być środkiem dowodowym przemawiającym za tezą, że wpłaty zostały zrealizowane na poczet tej samej transakcji. Powinno, ale nie było, bo jak wspomina powódka  Wysoki Sąd dał wiarę fałszywemu oświadczeniu pełnomocnika pozwanej

izabela-izydorczak

Izabela Izydorczak – radca prawny Czarnkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

sledztwo-o-falszywe-oswiadczenie-izydorczak

który utrzymywał, że dowód potwierdzający  pokrycie udziałów członkowskich dotyczy wpłaty dokonanej na inną nieruchomość nabytą  przez powódkę miesiąc wcześniej. Pani Krystyna pamięta, że udziały na kawiarnię EL-CAFE wpłaciła nieco wcześniej ale dowód się nie zachował bo komornikowi, który podejmując czynności związane z eksmisją zaryglował drzwi do restauracji ELKA, nie chciało się sporządzić spisu zabezpieczanego inwentarza i zablokowanych dokumentów,  w związku z czym część dowodów zaginęła. Reprezentująca powódkę z urzędu adwokat Honorata Ślatała nie zareagowała wnioskiem o zakreślenie przez sąd terminu na odniesienie się do niezgodnych z prawdą  twierdzeń pełnomocnika pozwanej. Ta bierność obrońcy skłoniła p. Krystynę do odwołania adwokat Honoraty Ślatała i zabiegów o przyznanie jej bardziej profesjonalnego pełnomocnika.  To zaś jak się wydaje było dla sądu sygnałem, że powódka ma zamiar podważać szkodzące jej oświadczenie radcy prawnego Izabeli Izydorczak, w związku z czym przy najbliższej okazji,  jeszcze przed wymianą pełnomocnika, Wysoki Sąd zamknął rozprawę odbierając stronie tym manewrem prawo do przedstawienia dodatkowych dowodów w sprawie .

Niezależnie od twierdzeń pełnomocnika pozwanej obowiązkiem sądu była obiektywna ocena treści  statutowych zapisów  w sprawie wpłaty udziałów związanych z nabyciem spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego. A z zapisów statutu pozwanej, które obowiązywały w 1990r,  wcale nie wynikało w sposób jednoznaczny, że 15 udziałów członek musi wpłacić na każdy kolejny nabywany lokal użytkowy:

statut

W związku  z powyższym bez znaczenia wydaje się to, na który lokal została wpłacona kwota udziałów i taka powinna być ocena przyjęta przez Wysoki Sąd w tej sprawie. Podobne zresztą było stanowisko samej pozwanej skoro kasjer przyjmujący gotówkę nie miał obowiązku wpisywania na dowodzie wpłaty adresu lokalu, z którym taka wpłata była powiązana.  Dlatego  fakt, iż Wysoki Sąd odrzucił ten dowód i uznał, że pozwana nie spełniła statutowego warunku wpłaty udziałów na nabywany lokal użytkowy uważamy za wyraz skandalicznie złej wiary w działaniu wymiaru.

Analogiczne   potraktował Wysoki Sąd  sprawę  dowodu potwierdzającego wpłatę wkładu budowlanego. W oparciu o  poniższy  środek dowodowy:

porozumienie-ze-spolem

Wysoki Sąd ustalił  koszt budowy lokalu na kwotę 1.995.600 zł po to, żeby zasugerować, że figurująca na dowodzie z wpłaty wkładu  kwota 833.700 zł nie pokrywała pełnych kosztów budowy? A resztę ustaleń tego porozumienia Wysoki Sąd przemilczał? Przecież wynika z nich jednoznacznie, że sporny lokal wybudowany został  w 1968r, że wybudowała go pozwana dla Powszechnej Spółdzielni Spożywców „SPOŁEM”, która co prawda poniosła pełne koszty budowy, ale te koszty pozwana zwracała SPOŻYWCOM od dnia wydania im obiektu w comiesięcznym umorzeniu należnego jej  czynszu na kwotę  równą racie pożyczki zaciągniętej na budowę, jaką SPOŁEM zwracało bankowi.  W 1990r kiedy zawierana był umowa nr 38/90 prawie cały koszt budowy został  już przez pozwaną zwrócony. Została do zwrotu niewielka część zaciągniętej pożyczki w kwocie 833.700 zł. W związku z tym budynek był już prawie w całości własnością pozwanej i miała ona obowiązek naliczenia wkładu budowlanego wg jasno sprecyzowanej instrukcji zawartej w art. 226 § 2 w związku z art. 229 § 1 obowiązującej w tym czasie ustawy Prawo spółdzielcze.

ups-art-226-i-229

Przecież to po stronie zbywającego leży obowiązek ustalenia ceny jakiej oczekuje on za zbywany lokal. Nabywa nie może być obciążany odpowiedzialnością za to, że zbywający błędnie ustalił cenę i zadziałał w ten sposób na swoją szkodę.

A to dodatkowe oświadczenie SPOŁEM stwierdzające, że nie zrobili darowizny na rzecz powódki  ze  swojego wkładu budowlanego, którym Wysoki Sąd się posłużył dla uzasadnienia decyzji uznającej, że powódka nie pokryła wkładu budowlanego, to już czysta manipulacja. Co mieli niby darować, skoro koszt wkładu budowlanego został im prawie w całości zwrócony  przez pozwaną i jeśli już,  to tylko  ona mogła taką darowiznę zrobić, co też niechcący uczyniła. To jednak nie powód, żeby skutkami takiej łajdackiej bo obliczonej na uzyskanie nienależnych wpływów (najemca nie ma obowiązku uczestniczenia w kosztach budowy) czynności prawnej  wykonanej przez pozwaną obarczać powódkę. Dlatego jesteśmy w najwyższym stopniu oburzeni tym, że Wysoki Sąd przyłożył swoją rękę do obrony tego nikczemnego scenariusza pozwanej.

Apelację od powyższego  skandalicznego wyroku p. Krystyna pisała sama,

krystyna-rudolżeby nie przekroczyć ustawowego terminu na jej złożenie,  ponieważ przed wydaniem wyroku sąd nie zdążył przydzielić jej drugiego obrońcy w miejsce odwołanej adwokat Honoraty Ślatała. Za bezczynność  Wysoki Sąd uhonorował nieskuteczną panią adwokat wynagrodzeniem w kwocie 3 600 zł. Nowy obrońca  z urzędu adwokat Leszek Cieślak  został  przydzielony p. Krystynie na kilkanaście dni przed rozprawą apelacyjną:

powolanie-adw-l-cieslaka

Adwokat Leszek Cieślak, podobnie jak jego poprzedniczka, palcem nie kiwnął żeby obronić interes powódki i za rolę statysty na konto spłynęło mu wynagrodzenie 3 294 zł.

 29 stycznia 2009r   Sąd Apelacyjny oddalił apelację.

wyrok-sa-905-z-29-01-2009

Po wyroku drugiej instancji rozgorzała żenująca  batalia o adwokata z urzędu do sporządzenia skargi kasacyjnej. Adwokat Leszek Cieślak zwodził powódkę obietnicami, że się zastanowi a czas płynął.  Ta potyczka z wymiarem też zakończyła się przegraną p. Krystyny . Ponieważ  skargi kasacyjnej p. Krystyna nie mogła napisać sama, bo kasację rozstrzyga Sąd Najwyższy a w postępowaniu przed tą instancją zastępstwo procesowe jest obligatoryjne, więc w ostateczności skarga kasacyjna  nie została wniesiona.

kasacja

W 2011 r. ktoś podpowiedział p. Krystynie,  że  przed upływem 5 lat od daty uprawomocnienia się wyroku można wnieść skargę o wznowienie postępowania na podstawie dokumentu, z którego strona nie mogła skorzystać w pierwszej instancji. Pani Krystyna złożyła więc skargę  w oparciu o wniosek w sprawie  nabycia restauracji ELKA skierowany w dnu 29.08.1990r do Czarnkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Był to środek dowodowy podważający ustalenie Wysokiego Sądu stwierdzające, że powódka nie spełniła statutowego wymogu wpłaty udziałów członkowskich na nabywany lokal:

wniosek-o-nabycie-lokalu

Sąd Apelacyjny w Poznaniu okpił  postępowanie skargowe w  sposób równie arogancki jak kolesie w po fachu proces główny, o czym już wiecie, bo o tym pisaliśmy:

http://temidacontrasm.info/arogancja-wladzy-3/

W sprawie orzekało 5 sędziów. Na bezczynności obłowił się pełnomocnik z urzędu adwokat Maciej Michałek (3 321 zł brutto), jak wszyscy jego poprzednicy w sprawie.

W publikacji istotany jest dokument, który wzmocnił zasadność roszczeń o wznowienie udaremnionego postępowania skargowego. Jak się bowiem okazuje p. Krystyna intuicyjnie postawiła  temu postępowaniu zarzut nieważności (przesłanką jest m.in. niewłaściwa reprezentacja) wnosząc w przepisowym  terminie o przyznanie jej bardziej odpowiedzialnego obrońcy. Sąd Apelacyjny  postanowieniem z dnia 28. 06.2012r oddalił wniosek o zmianę obrońcy

oddalenie-wniosku-o-zmiane-pelnomocnika

i w ten sposób odebrał   powódce możliwość działania  czym naruszył art. 77 ust. 2 (zakaz zamykania drogi do sądu) w związku z art. 45 ust. 1 (prawo do sądu) Konstytucji RP  a to zgodnie z art. 401 pkt 2 kpc  jest kolejna przesłanka nieważności postępowania uprawniająca  do jego wznowienia.

Naszym zdaniem w tej sprawie honor straciło dziewięciu sędziów i  czterech obrońców i jeśli wymiar  sprawiedliwości ma tyle pokory, żeby naprawić szkody wyrządzone wizerunkowi naszego państwa  przez tą armię włodarzy prawa i praworządności,  to powinien wznowić postępowanie o ustalenie tytułu prawnego do spornego lokalu.  Co zrobi wymiar?  – zobaczymy.

Pani Mecenas Monika Radomska nie zawiodła.  GRATULUJEMY!

radca-prawny-monika-radomska

pismo-mec-m-radomska

Sprawę prowadzi Sędzia Przemysław Okowicki. Rozumiemy Panie Sędzio, że to sprawa, która przyprawia o ból głowy. Ubolewamy i czekamy na sprawiedliwą  decyzję.

Dotychczasowe publikacje w sprawie:

http://temidacontrasm.info/arogancja-wladzy/

http://temidacontrasm.info/arogancja-wladzy-2/

http://temidacontrasm.info/arogancja-wladzy-3/

GDZIE KOD ma członków SM

Niniejszy wpis DEDYKUJEMY zagorzały zwolennikom KOD-u, tym wszystkim zacietrzewionym w jego propagowaniu i obronie.

Wpis jest autorstwa Pana Stanisława Bartnika, a jego „źródło” to strona :

http://slonecznystok.pl/

„KOD, a postkomunistyczna spółdzielczość i prawa obywateli

Współpracująca z nami grajewska działaczka spółdzielcza Barbara Muszyńska, rozczarowana bezczynnością PiS w sprawie reformy polskich SM, zwróciła się do Komitetu Obrony Demokracji z prośbą o współpracę i podjęcie tematu zarzuconej przez PiS reformy.

Na spotkaniu KOD-u w Białymstoku z udziałem Mateusza Kijowskiego, przedstawiła sytuację polskiej spółdzielczości, występujące patologie, naruszanie konstytucyjnych praw członków itp.

Zgłosiła postulat reformy spółdzielni i potrzebę udziału KOD-u w tym projekcie za względu na dobro publiczne. Zakładała, że skoro Komitet Obrony Demokracji walczy o demokrację i prawa obywatelskie, to z pewnością pochyli się nad milionami Polaków zniewolonych przez prezesów szuka przecież poparcia.

Niestety pani Barbara przeżyła prawdziwy szok, gdy usłyszała, że KOD-u nie interesuje żadna demokratyzacja spółdzielni ani prawa spółdzielców i absolutnie nie zamierzają zajmować się tematem reformy spółdzielczości. Zdaniem KOD-ziarzy członkowie spółdzielni sami powinni rozwiązać swoje problemy.

Zdarzenie to jest kolejnym z wielu dowodów prawdziwych intencji organizatorów rebelii KOD. W rzeczywistości niewalczących o dobro i praworządność w Rzeczypospolitej, ale pozostających w zaciągu antypolskich grup interesów. Każdy z nas ma moralny i patriotyczny obowiązek odsłaniać prawdziwe oblicze KOD i interweniować, gdy nieroztropni, łatwowierni i naiwni Polacy dają się zmanipulować ich propagandzie.

Przeczytaj opracowanie o ludziach KOD aby lepiej zrozumieć genezę powstania i pobudki działania.”

http://www.piens.pl/kto-jest-kim-piekne-opracowanie-postaci-kod/

http://slonecznystok.pl/informacje/bialystok/item/1348-kod-jak-zbowid-w-bialymstoku.html

Pomyślnego Nowego Roku!

zyczenia_na_nowy_rok_kartka

i

kartki-nowy-rok-szampanskiej-zabawy-noworocznej-363

Wszystkim Internautom życzy  

nasza Witryna

Spokojnych Świąt!

spokojnych_swiat_32

Świąt pogodnych, spokojnych i pełnych nadziei życzą  Wszystkim Użytkownikom

 Administratorzy Witryny

979594fd0023085752a11c4a

PAT w Ostrowcu

Nie wesołe Święta przed mieszkańcami SM „Hutnik” w Ostrowcu.

ostrowiecOto fragmenty z wczorajszego artykułu w „Gazecie Ostrowieckiej”:

„Przed świętami nie mamy, niestety, dobrych informacji dla członków tej spółdzielni. „Hutnik” nie płaci na energię, ponieważ pieniądze z obydwu zablokowanych spółdzielczych kont i z kasy administracji zabiera komornik. Zarząd spółdzielni otrzymał od PGE pismo informujące, że 19 grudnia mija ostateczny termin uregulowania zadłużenia i jeśli tego nie zrobi, zostanie odcięta energia. Kilka dni przed tym terminem Marek Zborowski, p.o. prezesa spółdzielni, pojechał do Skarżyska –Kamiennej z nadzieją na prolongatę zobowiązań płatniczych.”

„-Ta pasywność poraża – mówi radny. –W tak trudnej sytuacji powinno się zwołać Walne Zebranie, wyjaśnić i przedyskutować ze spółdzielcami tak ważne kwestie. Byt spółdzielni jest zagrożony. Codziennie zatrzymują mnie na ulicy ludzie i pytają, jaki los czeka spółdzielnię i co będzie z ich mieszkaniami? Dlaczego obecne władze spółdzielni nie zawiadomiły organów ścigania w sprawie zaniechań poprzednich władz spółdzielni oraz prowadzonej przez syndyka egzekucji długu.”

„W sierpniu radny złożył do Ministra Sprawiedliwości i Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy egzekwowaniu długu spółdzielni. Przekazał też stosowne dokumenty. W grudniu otrzymał pismo z Prokuratury Krajowej, że sprawa trafiła do dep. postępowania przygotowawczego.”

Całość artykułu: http://ostrowiecka.pl/2016/12/21/jak-trwoga-to-do-cba/

I uzupełnienie: http://www.radio.kielce.pl/pl/post-50035

 

ZZ „Budowlani” Z NAMI!

ZZ „Budowlani”ostro o projekcie nowelizacji Prawa Spółdzielczego aurorstw posłanki A.Ścigaj z KUKIZ^15

stanowisko-budowlanych-w-sprawie-818