AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

WiadomościCategory Archives

Prezes & wspólnicy – OSKARŻENI !!

SOSNOWIEC – SM „SOKOLNIA”

SokolniaProkuratura w Katowicach skierowała do Sądu Okręgowego w Katowicach akt oskarżenia przeciwko 4 osobom, związany z oszustwami w SM „Sokolnia”. Wśród oskarżonych są: była prezes zarządu spółdzielni SM „Sokolnia” w Sosnowcu Anna Cz., członkowie zarządu oraz nowy właściciel sprzedanych budynków, Ryszard Sz.

– Była prezes Anna Cz. oskarżona została o popełnienie 9 przestępstw. Zarzucono jej wyłudzenie na szkodę lokatorów i najemców 151 tys. złotych. Oskarżona również została o niegospodarność na szkodę zarządzanej przez nią spółdzielni, gdzie szkoda oszacowana została na kwotę 3 873 420 złotych, oraz o prowadzenie ksiąg rachunkowych spółdzielni wbrew przepisom ustawy.

-Jeden z wiceprezesów spółdzielni oskarżony został o fałszowanie jej uchwał, które następnie przedkładane zostały notariuszowi.

-Ryszard Sz.  kupował nielegalnie mieszkania od spółdzielni. Oskarżony został o popełnienie 6 przestępstw: działanie na szkodę spółdzielni – jako pełnomocnik, wyrządzenia jej szkody w kwocie 1 800 000 złotych oraz oszustwa na szkodę osoby, która była jego kontrahentem.

Ponadto śledczy skierowali do sądu rejonowego w Sosnowcu trzy pozwy o zapłatę na kwotę ponad 70 tys. zł. To pieniądze, które wpłacili lokatorzy trzech mieszkań, kiedy starali się o ich wykup na własność.

Screenshot_1-Spółdzielnia przyjmowała od nich wpłaty, mimo że budynki zostały wcześniej sprzedane. Prokurator uznał, iż w tym przypadku doszło po stronie spółdzielni do bezpodstawnego wzbogacenia, w związku z czym żąda zwrotu na rzecz najemców nienależnych świadczeń tłumaczy Marta Zawada-Dybek z  Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Lokatorzy, kiedy dowiedzieli się, że ich mieszkania już nie są w zarządzie spółdzielni, lecz prywatnego właściciela, byli w szoku. – Nikt nam nie powiedział, że bloki zostały sprzedane. Nowy właściciel zaczął wprowadzać nowe porządki. Sprowadzały się do tego, że podwyższał czynsze, a nie dawał nic w zamian. Dlatego założyliśmy stowarzyszenie, a sprawę skierowaliśmy do prokuratury mówi Irmina Dobrowolska (59 l.), szefowa Sosnowieckiego Stowarzyszenia Sprawiedliwości Społecznej, lokatorka z Sosnowca.

635321189539835525NIEPOKORNI” z „Sokolni”

Zarzuty przedstawione OSKARŻONYM,  związane są przede wszystkim z:

– z dokonywaniem wypłat na rzecz Ryszarda Sz. z tytułu rzekomo wykonywanych usług remontowo-budowlanych na rzecz spółdzielni. Z zarzutu aktu oskarżenia wynika, iż dokonywane przez Spółdzielnie wypłaty stanowiły podstawę  do rozliczeń z Ryszardem Sz. dokonywanych  w związku z zakupem przez niego od spółdzielni nieruchomości,

– z dokonywaniem wypłat na rzecz Ryszarda Sz. w sytuacji gdy wartość usług remontowo- budowlanych wskazanych w fakturach nie odpowiadała rzeczywistej wartości wykonanych prac,

– ze zbyciem nieodpłatnie 8  mieszkań  osobom (w tym Ryszardowi Sz), które nie miały uprawnień do nabycia mieszkań nieodpłatnie.

Oskarżeni nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Grozi im kara pozbawienia wolności do lat 10.

SądWcześniej Sąd Okręgowy w Katowicach unieważnił sprzedaż mieszkań przez sosnowiecką Spółdzielnię Mieszkaniową „Sokolnia”. Chodzi o budynki wraz z działkami o wartości 1.495.000 złotych położone w Sosnowcu przy ul. Zagłębiowskiej, Przyjaciół Żołnierza, Wojska Polskiego, Mikołajczyka, Stoczniowców, 1 Maja, Kopalnianej i Mostowej.

Przy okazji wyszedł na jaw fortel, który ułatwił Romanowi Sz. przejęcie części mieszkań przy ulicy Mikołajczyka. Lokatorzy wykupili je od SM „Sokolnia”, ale w umowach notarialnych nie było jednak żadnej wzmianki o gruncie, na którym stoją.

635321264412585509Ryszard Sz. – kupił 100 mieszkań za 600 tys. zł. Zapłacił fakturami na usługi, których nie wykonał.

Okazało się, że spółdzielnia sprzedała grunty osobno… właśnie Romanowi Sz.

****************************************************************************************

Od zespołu witryny:

Powyższy przykład, a właściwie brak jakiejkolwiek wzmianki o nim w ogólnie już dostępnym w sieci piśmie Prokuratora Generalnego RP, do v-Marszałek Sejmu W. Nowickiej, dotyczącym działań polskich prokuratur ( http://exc.esy.es/pliki/seremet-rugi.pdf ) , poprzez skupienie się w nim tylko na działaniach prokuratur apelacyjnych, jest ewidentnym przykładem jak manipuluje się poprzez selektywne podawanie informacji, wiadomościami o patologiach w polskich SM. Nie ma w nim także informacji o sprawach karnych m.in. w SM „Komunalnik” w Wrocławiu, SM „Hutnik” w Ostrowcu, SM „Górnik” w Katowicach”, etc., etc. Zaś o prowadzonych postępowaniach w prokuraturach rejonowych, a dotyczących „przekrętów” w wielu innych SM, pan Prokurator Generalny „nawet się nie zająknął”. Świadomie, bo po prostu mu wstyd, jak prokuratury wręcz współdziałają z tymi zorganizowanymi grupami przestępczymi?

ZASTOSOWAŁ WIĘC KLASYCZNE „ZAMIATANIE POD DYWAN” !!

Środulanie

Spółdzielcy się budzą!

oto nowa strona :http://www.srodulanie.pl/

baner1

Quo vadis spółdzielnio?

1336515984_by_caferacer1_500

SM Górczewska w Warszawie, to duża spółdzielnia na Bemowie położona w kwadracie ulic Powstańców Śląskich, Lazurowa i Człuchowska, Górczewska. Ponad 8000 członków, ponad 20 tys. mieszkańców. Nie można jej nazwać biedną. Ma dużo terenów inwestycyjnych, chociażby wzdłuż ulicy Górczewskiej, od ulicy Powstańców Śląskich aż po Lazurową czyli w dobrym punkcie. Posiada własną telewizję kablową i sieć internetową a także własny, lokalny program TV. Oprócz tego ma lokale użytkowe dające możliwość prowadzenia dochodowej działalności gospodarczej. Tu można by napisać, że mieszka… Continue reading »

Powtórka z warszawskiej ŚSM w GDAŃSKU

„Sztandarowa” inwestycja duetu R&M, rządzacego do grudnia 2014r warszawską ŚSM, czyli

„SZKIELETOR”

SzkieletorTo dzięki niej osławiony duet „wpędził” tą ŚSM w tak kolosalne kłopoty finansowe, że musiała zostać ogłoszona jej upadłość. Długi, które jak do tej pory podliczono, już liczone są w dziesiątkach milionów złotych (doliczono się na razie 58 mln), a nie jest to jeszcze koniec ich liczenia. Długi, które powstały w wyniku „wyprowadzenia” majątku członków SM „na zewnątrz”. Mechanizm tego działania opisała doskonale Pani Profesor Łętowska, a ponieważ daleko nam do Jej wiedzy i „pióra”, nie będziemy się silili na powielanie tych Jej słów, tylko możecie je wprost przeczytać tutaj: http://temidacontrasm.info/western-z-prl-u/  ; http://temidacontrasm.info/w-spoldzielcy-w-dlugu/ . To tam przeczytacie o tzw. „blankietowych uchwałach”, „blankietowych zgodach”. To przykład takiej uchwały:

Screenshot_1Identyczną strategię wyprowadzania pieniędzy spółdzielczych przy pomocy spacyfikowanej RN i z identycznym efektem stosował prezes zarządu SM „Śródmieście” w Łodzi.

Te przykłady NICZEGO CZŁONKÓW SM NIE NAUCZYŁY !!

Natomiast prezesi zarządów innych SM nauczyli się na nich jak „kroić”  spółdzielców, no bo „hulaj dusza – piekła nie ma”, a i tak w zasadzie „nic nam nie grozi i nikt nam nic nie zrobi”.

Oto najświeższy „kwiatek z tej łączki”:

Gdańsk; Lokatorsko-Własnościowa SM „Morena”

MorenaW sobotę 20.06.2015r, w późnych godzinach wieczornych WZCz tej SM, w liczbie 74 osoby (na 6,5 tys członków LWSM, czyli 1,14%), podjęło taką uchwałę:

Uchwała LWSMGwoli wyjaśnienia:

-Inwestycja ma być prowadzona na terenie LWSM, przez zewnętrznego dewelopera;

– ma polegać na wybudowaniu 1000 mieszkań i 200 lokali uzytkowych;

 Nic, dosłownie nic więcej nie przedstawiono na piśmie członkom LWSM „Morena”, aby tą uchwałę podjąć.

Ani biznesplanu; 

ani analizy finansowo-prawnej skutków podjęcia tych działań;

ani źródeł finansowania; 

ani  założeń rozwiązań prawnych związanych z własnością nieruchomości na której ma być prowadzona inwestycja;

ani projektu umów (umowy) z deweloperem mającym prowadzić tą inwestycję.
Dołączono tylko do projektu uchwały mapkę obrazującą usytuowanie inwestycji.

Pomijając już wszystko inne, aby nie zaciemniać przekazu, czyli np. nie najlepszą kondycję finansową LWSM na dzień podejmowania uchwały, należy dodać, że

do 30.06.2017r, (czyli za dwa lata) musi ona oddać bankowi ok. 14mln zł kredytu (z 17-tu jakie zaciągnęła w 2013r), wraz z odsetkami.

Jak łatwo zauważyć, ta uchwała Walnego LWSM ma jeszcze bardziej „blankietową” formę niż ta z ŚSM. Po prostu całkowita „carte blanche” w najbardziej możliwie „czystej” formie, pozbawiająca członków LWSM „Morena” jakiejkolwiek kontroli i nadzoru na wydawaniem ich pieniędzy i dysponowaniem ich majątkiem.

Dodajmy jeszcze, że i w Warszawie i w Łodzi toczy się w sumie kilkadziesiąt postępowań prokuratorskich, dotyczących działania na szkodę tych SM przez ich zarządy. SM jednak upadły.

Gdańsk czeka to samo?

30 mln długu

Aktualizacja    – Z ostatniej chwili  (08.07.2015r – 10.00):

Stu lokatorów bez ciepłej wody.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019409,title,Stu-lokatorow-bez-cieplej-wody-Wszystko-przez-dlugi-Katowickiej-Spoldzielni-Mieszkaniowej,wid,17686886,wiadomosc.html?ticaid=1152f2

*****************************************************

Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa w tarapatach.

Tauron Ciepło żąda spłaty 25 mln długu

KSM 1 KatowiceW kilkunastu tysiącach mieszkań i lokali w Katowicach może zabraknąć w wakacje ciepłej wody. Tauron Ciepło zażądał od Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej natychmiastowej spłaty zadłużenia, które wynosi już ponad 30 milionów złotych.

Według Tauronu, należności KSM to prawie 25 mln zł oraz 6,7 mln zł odsetek. Spółdzielnia twierdzi, że nie ma tego długów. Sprawa trafiła do sądu. Zgodnie z przepisami dotyczącymi rozliczeń za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę, mieszkańcy wnoszą opłaty na rachunek zarządcy, a ten przekazuje je na konto dostawcy. Choć najemcy KSM regularnie wpłacali na konto spółdzielni pieniądze za wykorzystane media, zarząd spółdzielni od marca 2012 do marca 2014 r. kilkanaście razy nie przelał tych środków na konto Tauron Ciepło – podała spółka, która wysłała KSM kilkanaście oficjalnych próśb o uregulowanie należności.

Wiecej … »

„Nieśmiertelny” – GO HOME !!

Mieszkańcy ursynowskiego osiedla odwołali
„nieśmiertelnego” prezesa spółdzielni.

Sławomir ŻukByły prezes zarządu SBM „Stokłosy”

„Wygrali zwykli ludzie”

„Wbrew temu, co wydawało się władzom spółdzielni, mieszkańcy wciąż potrafią sami zdecydować, co jest dla nich dobre. Mieszkańcy Ursynowa związani ze Spółdzielnią Budowlano-Mieszkaniową „Stokłosy” odwołali urzędującego 24 lata  prezesa. Oburzyły ich plany wybudowania na terenie spółdzielni 31 nowych bloków.

17 czerwca odbyło się Walne Zgromadzenie spółdzielców. Miało to być zwykłe spotkanie, na którym z reguły bywa niewiele osób. Jednak tuż przed nim, na klatkach schodowych ktoś rozwiesił mapkę, na której zaznaczono rzekome plany spółdzielni. Według nich, w różnych miejscach osiedla miało stanąć ponad trzydzieści nowych bloków. Głównie w miejscach, gdzie rośnie zieleń lub są wyznaczone parkingi. Oburzyło to mieszkańców, którzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce.

Screenshot_1Na początek spotkali się z burmistrzem dzielnicy, Robertem Kempą. Zapytali go o plany spółdzielni oraz mapę. Kempa poinformował mieszkańców, że rzeczywiście jest to projekt wniosku spółdzielni do powstającego właśnie planu miejscowego. Dodał też, że sporządzono go na zlecenie Zarządu spółdzielni mieszkaniowej. Równocześnie toczyła się dyskusja na portalu społecznościowym.

– Nie wyobrażam sobie dodatkowo dostawienia 31 bloków na naszym osiedlu. A co z pozostałą infrastrukturą? Gdzie będzie miejsce na żłobki, przedszkola? Dojdą tysiące mieszkańców a nie będzie nigdzie miejsca żeby wyjść z dzieckiem albo odpocząć w parku. Czy plan plan był konsultowany przez zarząd z mieszkańcami spółdzielni? Co na to prezes spółdzielni? – pisała jedna z mieszkanek Stokłosów

– Co z parkingami? Jeśli zburzą kilka dużych parkingów i przybędzie mieszkańców, gdzie będziemy parkować? Kupimy od developera miejsca w podziemnych parkingach po 50.000 zł? Kogo na to stać? – pytał inny mieszkaniec.

544448c83894125e585be937365885c2„Pospolite ruszenie”

Ostatecznie ustalono, że należy licznie przyjść na Walne Zgromadzenie i… odwołać Zarząd.

– Jeśli pójdziemy dużą grupą i zagłosujemy przeciwko udzieleniu absolutorium dla zarządu to powinno się udać. Po absolutorium powinno być dodatkowe glosowanie o odwołanie Zarządu. Potem Rada Nadzorcza ogłosi konkurs na nowy Zarząd i po sprawie – stwierdził jeden z mieszkańców Ursynowa.

Tak się też stało. Na zebraniu stawiło się blisko 400 osób. Nie tylko Zarząd nie otrzymał absolutorium, dodatkowo zgłoszono wniosek o głosowanie nad odwołaniem prezesa. Prezes Sławomir Żuk przegrał głosowanie stosunkiem głosów 110 do 50. Przestał zajmować tę funkcję po 24 latach!

Samo głosowanie odbyło się w atmosferze kłótni i skandalu. Zarząd pytano m.in. o wysokość zarobków czy brak miejsc postojowych. Jednocześnie sam prezes bronił się jak mógł. Np. tak ustalono porządek obrad, by odbyło się już po północy. Z blisko 400 osób do godz. 18.00 (do głosowania nad absolutorium dla Zarządu) wytrwało tylko 160, a do głosowania nad odwołaniem prezesa tylko 110. Jednak to wystarczyło, by odwołać nieprzychylne mieszkańcom władze spółdzielni. Co ciekawe, przy tych proporcjach (potrzebne było 66 proc. ważnych głosów) głosowanie oznaczało, że o odwołaniu prezesa zdecydowało zaledwie kilku ludzi
– W tej sprawie wygrali zwykli ludzie. Wbrew temu, co wydawało się władzom spółdzielni, mieszkańcy wciąż potrafią sami zdecydować, co jest dla nich dobre – powiedziała po spotkaniu jedna z uczestniczek. – Prezes Żuk, jak każdy prezes, jest odwoływalny, cokolwiek sam by na ten temat nie myślał – mówił inny. Jeden z mieszkańców osiedla Stokłosy podsumował to jeszcze inaczej. – To niesamowite doświadczenie w temacie demokracji.”

Źródło:

http://wawalove.pl/Mieszkancy-ursynowskiego-osiedla-odwolali-niesmiertelnego-prezesa-spoldzielni-Wygrali-zwykli-ludzie-a18931

„WRZODY” warszawskich SM

Wszystkie stolice państw oddziałują na całościowo pojęte życie danego kraju. Niektórych to oddziaływanie jest nawet szersze, bo należy go postrzegać w skali całego globu ziemskiego. Warszawa jako stolica Polski nie jest wyjątkiem i też „promieniuje” tym co się w niej dzieje na cały kraj.

Syrenka warszawska Zobaczmy więc czym „promieniuje”, gdy zawęzimy obszar obserwacji do tego co się dzieje w warszawskich Spółdzielniach Mieszkaniowych:

1) ŚSM – SM w upadłości likwidacyjnej,

Kasa, kasa.a tu najnowsze informacje jej dotyczące :
http://temidacontrasm.info/rugi-czyli-o-grabiezy-sm/
http://temidacontrasm.info/ssm-w-warszawie-w-upadlosci/
http://srodmiejska.waw.pl/?p=365
……

2) SM „PAX”

SM w której od 2007 roku nie odbyło się ani jedno Walne umocowane prawnie do podejmowania uchwał; w której od 2011r nie ma organu nadzorczego jakim w stosunku do zarządu jest RN; z której „wyprowadzono” dziesiątki milionów złotych; KTÓRA OD 2012r WINNA BYĆ JAKO BANKRUT W STANIE UPADŁOŚCI LIKWIDACYJNEJ, ale ponieważ przerwało by to proces „dojenia” jej, nie opłaca się to „wierzycielom”; SM w której niebagatelną rolę odgrywają byli oficerowie WSI i TW służb; etc, etc.

33e2c7a4f18f997a0fbcf33ef09e1b42_M
http://temidacontrasm.info/skok-wolomin-art-b-i-sm-pax/
http://temidacontrasm.info/sm-pax-decydujace-starcie/
…..

3) MSM „Energetyka”

50-cio tysięczne „miasto w mieście”. Nawet HGW „Bufetowa” nie ma w nim nic do „gadania”. Rządzone przez „łaskawego pona”, który tylko z skromności nie każe się nazywać „księciem”, a mógłby.

Imperator 1
http://temidacontrasm.info/przykladowe-gospodarstwo-prezia/
http://temidacontrasm.info/nasze-sprawy-w-naszych-rekach/
http://temidacontrasm.info/spoldzielcze-bezprawie/

4) SM „Górczewska”

db4fc567ca6f38f6ec00bf19dfb7c044_M„Udzielna satrapia” byłego pułkownika WSI. I właśnie tak „po wojskowemu” zarządzana. Tak bardzo „po wojskowemu”, że porównać to można tylko do „karnej kompanii” w wojsku sowieckim., a członek tej SM ma tyle do powiedzenia ile sołdat w tej kompanii. Finanse tej SM są w takim samym stanie jak finanse takiej kompani karnej;

http://jhb.blog.pl/

5) SM „Modzelewskiego”

Skarbonka prezesów„Elitarna” SM. Bardzo elitarna. Tak bardzo, że aby zostać jej członkiem należy „wyłożyć’ ponad 8 (osiem) tysięcy złotych. Że to wbrew prawu? Takie drobiazgi nie interesują zarządu tej SM. Jak zresztą i wiele innych przepisów prawa.

6) SM „Stokrotka” na Pradze

images13 lat w upadłości. Syndyk jest właścicielem firmy zarządzającej nieruchomościami i właśnie tej firmie powierzyła zarządzanie majątkiem tej SM:
http://temidacontrasm.info/13-lat-w-upadlosci/

7) SBM „Zachód” i SM „Mokotów”

oddaj kaseSM-y zarządzane zgodnie z zasadą „jak się nie podoba, to fora ze dwora” (czyli z członkostwa). W tych SM-ach panuje ogólne uzasadnione przekonanie, że ich członek ma tyle do gadania, „co Żyd w czasie okupacji”. A przekonanie to wspierają sądy warszawskie swoimi wyrokami.
http://temidacontrasm.info/upokarzanie-niepokornych/
http://temidacontrasm.info/sm-mokotow/
http://temidacontrasm.info/secesja-w-smmokotow/
http://temidacontrasm.info/znacie-tego-faryzeusza/
http://temidacontrasm.info/mur-mocniejszy-od-berlinskiego/
http://temidacontrasm.info/status-pokrzywdzonego-wkrotce-na-wokandzie/

8) RSM „Praga” –

indeks„Reprezentacyjna” warszawska SM. SM w której jej członkowie, a także właściciele spółdzielczych własnościowych praw do lokalu, od lat nie mogą się doprosić tego, aby mogli wyodrębnić własność tych swoich mieszkań;

9) SM „Zacisze” –

Bardzo przebojowa pani Prezes zarządu (spoza Warszawy), unikająca jednak obowiązków związanych z tym zarządem. Czy odpowiedzialności też uda się jej uniknąć, to się dopiero okaże.

Strong-business-woman-2-1024x639

http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=1993
http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=2014
http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=2249

http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=2251

****************************************************************************************************

WARSZAWA !   STOLICA !

I czym Warszawo „promieniujesz”, gdy patrzy się na powyższe przykłady (jedne z najbardziej spektakularnych, ale nie jedyne)?

Czym?

Jest taka choroba, która objawia się chorobowymi zmianami, nazywanymi WRZODAMI

( czasem się mówi „CZYRAKI”).

TE POWYŻSZE PRZYKŁADY TO WŁAŚNIE TAKIE „WRZODY” NA TKANCE WARSZAWSKIEJ SPÓŁDZIELCZOŚCI MIESZKANIOWEJ!

To jest choroba zakaźna i to nią właśnie Warszawo „promieniujesz” na cały kraj!

WARSZAWA! STOLICA!

Miejsce gdzie:

– jest stanowione prawo;
– jest stanowiona wykładnia prawa;
– są umiejscowione centralne organy władzy państwowej;
– jest siedziba najwyższego organu samorządu spółdzielczego, jakim jest zgodnie z ustawą Krajowa Rada Spółdzielcza.
I to właśnie tam, w Warszawie, „pod okiem” tych w/w władz i organów

PRAWO JEST TYLKO ŚWISTKIEM PAPIERU!

To tym PROMIENIUJESZ WARSZAWO

i zarażasz cały kraj !!

Screenshot_1

Spółdzielcze bezprawie

MSM „Energetyka” od 2 lat bez Zarządu!

Olbrzymia warszawska spółdzielnia, mająca wielki, około miliardowy, majątek trwały. 18 tysięcy Członków, 50 ty­sięcy miesz­kańców – to jak spore powiatowe miasto.

DUŻE, POWIATOWE MIASTO.

Oto wielkość tego miasta:

„Stegny Południe” – 5.440 mieszkań.
„Sadyba” – 5.064 mieszkań,
„Sielce” – 3.119 mieszkań,
„Stegny Północ” – 2.900 mieszkań,
„Idzikowskiego” – 874 mieszkań,
„Stegny Rożek” – 838 mieszkań,
„Bernardyńska” – 607 mieszkań.

Niestety, gospodarczo spółdzielnia jest praktycznie wy­jęta spod nadzoru prawa. A zarządza tym jako jedyny „możnowładca”, prezes zarządu tej MSM:

Prezes_PIOTR KŁODZIŃSKIPiotr Kłodziński, prezes zarządu

Nie kontroluje jej NIK, często nie potrafią lub nie chcą w sprawach jej Członków angażować się warszawskie prokuratury. Sądowe rozstrzyganie o nieprawidłowo­ściach jest dla Członka dochodzącego swych praw spółdzielczych ograniczone i bardzo kosztow­ne. Sądy nie chcą rozpatrywać spraw innych niż wyliczone w ustawie o spółdzielczości, a w swych orzecze­niach nieraz błądzą. Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP, jak również krajowa Rada Spółdzielcza, nie potra­fi albo nie chce wnikliwie działań zarządu i Rady kontrolować.

Tylko sami Członkowie spółdziel­ni mogą w tych warunkach dbać o spółdzielczą praworządność. I czasem jednak udaje się o tą praworządność zadbać. Oto przykład z tej MSM:

„Kilkanaście dni temu, 27 maja 2015 r., Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnym wyrokiem uchylił uchwałę o zamknięciu obrad poddaną pod głosowanie przez przewodniczącego Walnego, P. Janusza Gajdę.

Screenshot_1Przypomnijmy, że po próbie zerwania obrad w dniu 29 czerwca 2013 r. i opuszczeniu sali przez Zarząd i część członków spółdzielni, prawie setka spółdzielców pozostała na sali i kontynuowała realizację uchwalonego porządku obrad przez Walne Zgromadzenie.

Rozpatrzyła również zgłoszony ok. godziny 14 tego samego dnia wniosek o reasumpcję głosowania w sprawie absolutorium dla Zarządu i:

-tego absolutorium nie udzieliła,

-odwołała zarząd z pełnionych funkcji,

-oraz zobowiązała Radę Nadzorczą do rozwiązania stosunków pracy (lub innego) pomiędzy spółdzielnią a członkami Zarządu.

Screenshot_3Przypomnijmy, że wnioskodawca reasumpcji głosowania absolutorium dla Zarządu, uchwałę o zamknięciu obrad zaskarżył, jako niezgodną z prawem i sąd okręgowy przyznał mu rację w dniu 29 maja 2014 r. Sąd orzekł, iż „Uchyla uchwałę MSM „Energetyka” w Warszawie z dnia 29 czerwca 2013 r. w sprawie zamknięcia Walnego Zgromadzenia Spółdzielni.”

W uzasadnieniu Sąd wskazał, że: „Zdaniem Sądu zaskarżona uchwała w przedmiocie zakończenia porządku obrad prowadzi w istocie do zerwania obrad na czas nieokreślony, co skutkuje brakiem realizacji przyjętego porządku obrad”. Spółdzielnia opłacając prawników z  środków członków MSM, uchwałę zaskarżyła do Sądu Apelacyjnego. Na próżno.

27 maja 2015 – Sąd Apelacyjny, prawomocnym wyrokiem, podtrzymał uchylenie przedmiotowej uchwały przez Sąd Okręgowy, jako niezgodnej z prawem i tym samym usankcjonował obrady 29 czerwca 2013 po godz. 15:30, jako uprawnione. Skoro bowiem nie były zamknięte, to trwały nadal, do wyczerpania uchwalonego porządku obrad zgodnie ze Statutem, który nie przewiduje innej możliwości.

 Wyrok jest prawomocny.

 Opinie specjalistów ds. Krajowego Rejestru Sądowego są jednoznaczne: „MSM Energetyka od 2 lat funkcjonuje bez Zarządu, a WZCz 2015 zostało zwołane przez osoby do tego nieuprawnione!” ”

Źródło: https://msmenergetyka.wordpress.com/2015/06/09/zerwania-obrad-w-2013-roku-nie-bylo-msm-energetyka-od-2-lat-bez-zarzadu/

Uwagi od redakcji witryny:

1)  Popatrzmy na daty:

– Walne  – 29 czerwca 2013r;

– I-szy wyrok SO   – 29 maj 2014r;

– wyrok SA  –  27 maj 2015r.

Jednym słowem sprawiedliwość „po warszawsku”, czyli „rosa oczy wyje”, zanim sprawiedliwości stanie się „za dość”

2) Jakim prawem, po wyroku z 29.05.2014r Zarząd podejmował jakiekolwiek decyzje?

3) Dlaczego decyzji o zwołaniu tegorocznego Walnego nie podjęła RN tej MSM?

4) Jakim „cudem” lustrator (?) ZR SMRP  (Aniela WIENCEK,  nr. uprawnienia lustracyjnego wydanego przez KRS – 3288/97) , dokonujący lustracji tej MSM w grudniu 2014r NIE ZAUWAŻYŁ TYCH WSZYSTKICH NIEPRAWIDŁOWOŚCI????? Jak można było nie zauważyć, że w związku z wyrokiem SO z 29. 05. 2014, w MSM NIE MA UMOCOWANEGO PRAWNIE ZARZĄDU DO PODEJMOWANIA DECYZJI????

SM „PAX” – decydujące starcie

Kurator dla SM PAX

11 czerwca 2015 r. o godz. 12 sala 138 w Sądzie przy ul. Czerniakowskiej 100 odbędzie się rozprawa o ustanowienie kuratora w SM „PAX” (Sygn. akt XXIII Ga 144/15)

Sprawa ma BARDZO ważne znaczenie dla funkcjonowania spółdzielni. Pierwszorzędnym zadaniem Kuratora ma być zorganizowanie Walnego Zgromadzenia SM PAX w jednej części z jednym punktem – wybory rady nadzorczej. Pragnących dobrych zmian w tej SM spółdzielni prosimy o liczną obecność na rozprawie.

prezes PAX- A . ŚlęzakA, Ślęzak wieloletni prezes zarządu tej SM i niezmiernie dla jej degrengolady zasłużony

„Każdy, kto mieszka w Spółdzielni PAX nie może być obojętnym na to, co dzieje się w naszej spółdzielni. A dzieje się bardzo źle. Gołym okiem widać, że nasza Spółdzielnia bankrutuje. Nasze mieszkania są zagrożone.”

„Propozycje członków SM „PAX” projektów uchwał na to Walne zorganizowane przez kuratora:

Wolą członków Walnego Zgromadzenia jest aby SM PAX zwróciła się do prokuratury w celu rozstrzygnięcia (wyjaśnienia):

1.Czy należy się zwrot do SM PAX diet wypłacanych  członkom nieistniejącej po 30 czerwca 2011 r.RN ?

2.Czy należy się zwrot zarobków wypłacanych sobie w spółkach zależnych od SM PAX bez zgody wyższych organów przez członków Zarządu SM PAX ?

3.Czy należy się ponoszenie przez członków dotychczasowego zarządu, kosztów ponownego sporządzenia aktów własności, w wyniku doprowadzenia przez nich do nieważnych uchwał przewłaszczeniowych od 2009 r.?

4.Czy jest możliwe przeniesienie hipoteki niemal 20 mln zł nałożonej na nieruchomości SM PAX na mienie członków zarządu Andrzeja Ślązaka i Stanisława Tarnowskiego, którzy doprowadzili do jej ustanowienia?

5.Czy należy się zwrot przez Andrzeja Ślązaka Prezesa SM PAX wynagrodzenia w CEE Property, ponieważ jest to działalność
konkurencyjna wobec SM PAX finansowana ze środków SM PAX?

Zobowiązuje się Zarząd do powiadamiania o bieżącej realizacji uchwały podpisanych pod żądaniem głosowania uchwały.

——————————————————————————–

Wolą członków Walnego Zgromadzenia jest, aby opłaty czynszowe były  wpłacane do SM PAX zgodnie z prawem spółdzielczym, a nie do prywatnej spółki prawa handlowego.

————————————————————————————-

Walne Zgromadzenie zobowiązuje Zarząd do przywrócenia członkostwa członkom SM PAX wykluczonym bezpodstawnie na podstawie uchwały nieistniejącej Rady Nadzorczej za przeciwstawianie się złemu zarządzaniu oraz zgłoszenie tego w sprawach sądowych dotyczących unieważnienia tychuchwał.

——————————————————————————————-

Walne Zgromadzenie zobowiązuje Zarząd do zaprzestania pozywania do sąduw imieniu spółdzielni za ulotki Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedli Paksowskich przeciwstawiające się złemu zarządzaniu SM PAX i odwołaniejuż złożonych pozwów.
————————————————————————————————-
Wolą członków Walnego Zgromadzenia jest natychmiastowe usunięcie z Zarządu Andrzeja Szklarskiego za nie wykonanie restrukturyzacji SM PAX przez 12 lat działania, nierzetelne rozliczanie się i wprowadzanie dodatkowych nieuzasadnionych opłat czynszowych, osiąganie nieuzasadnionych dochodów kosztem SM PAX.

————————————————————————————————–

Wolą członków Walnego Zgromadzenia jest natychmiastowe usunięcie z Zarządu Andrzeja Ślązaka za nie wykonanie restrukturyzacji SM PAX przez12 lat działania, nierzetelne rozliczanie się i wprowadzanie dodatkowych nieuzasadnionych opłat czynszowych, osiąganie nieuzasadnionych dochodów kosztem SM PAX, prowadzenie działalności konkurencyjnej wobec SM PAX, doprowadzenie do nałożenia hipoteki na nieruchomości spółdzielni.
————————————————————————————————–

Wolą członków Walnego Zgromadzenia jest natychmiastowe usunięcie z Zarządu Stanisława Tarnowskiego za nierzetelne rozliczanie się i wprowadzanie dodatkowych nieuzasadnionych opłat czynszowych, osiąganie nieuzasadnionych dochodów kosztem SM PAX, doprowadzenie do nałożenia hipoteki na nieruchomości spółdzielni.

————————————————————————————————–”

Syrenka warszawskaOd witryny:

Członkowie SM „PAX” głęboko się mylą! Ich spółdzielnia nie bankrutuje!!

ONA JUŻ DAWNO ZBANKRUTOWAŁA,

ALE OGŁOSZENIE JEJ BANKRUCTWA  BYŁO BY „nie na rękę” TYM WSZYSTKIM, KTÓRZY Z TEGO TYTUŁU CZERPIĄ WRĘCZ NIEWYOBRAŻALNE KORZYŚCI I FINANSOWE I MATERIALNE!!

Problemem członków tej SM jest to, że chociaż mieszka w niej wielu celebrytów i tuzów tak polityki jak i innych sfer życia publicznego, umiejętne „dbanie” o nich z strony obecnego zarządu powoduje, że raczej nie ma szansy pojawić się tam „druga prof. Łętowska”, a tym samym los tych zwykłych członków SM „PAX” JEST WSZYSTKIM DOSKONALE OBOJĘTNY!

MÓWIĄC KOLOKWIALNIE – „WISI IM”!

Nasze wpisy o tej SM:

http://temidacontrasm.info/jest-taka-sm/

http://temidacontrasm.info/wp-admin/post.php?post=8752&action=edit

http://temidacontrasm.info/skok-wolomin-art-b-i-sm-pax/

*****************************************

Wniosek o wyłączenie sędziego: 20150611 sygn.akt XXIII Ga 144_15 wniosek SM PAX o wyłączenie sędziego

Wszczęcie śledztwa: DSC_0006

„Matecznik” Borowczaka i PO

Gdańsk- „kolebka „S”” i „matecznik” piewcy obecnych form spółdzielczości mieszkaniowej posła Borowczaka. A jest w Gdańsku SM. Potężna SM, bo licząca 6,5 tys członków. Ta SM od ubiegłego roku ma zarząd w okrojonym składzie, a zgodnie w prawomocnym wyrokiem sądu, NIE MA ŻADNEJ RN. Zresztą gdyby zacząć wertować wyroki sądów, to ona i zarządu i RN nie ma od  października 2004.

Oto krótki fragment wpisu na forum tej SM w tej sprawie:

„W czerwcu 2005 r., zapadł wyrok w sprawie Damaszk i Jenek przeciwko LWSM „MORENA” stwierdzający że 6 listopada 2004 r., nie dokonano wyboru uzupełniającego 16 członków do rady nadzorczej.
Tak więc, w dniu 6 listopada 2004 r., stan organizacyjny spółdzielni mieszkaniowej Morena w Gdańsku, miał się następująco – od 3 października 2004 r. nie było zarządu, od 6 listopada 2004 r. nie było rady nadzorczej, a od 13 lutego 1996 r. nie było statutu uchwalonego w zgodzie z obowiązującym porządkiem prawnym. Zatem, można stwierdzić, że Spółdzielnia formalnie nie funkcjonuje co najmniej od 3 października 2004 r.

Ta SM to LWSM „Morena”.

LWSM MorenaZainteresowanie tą SM wyraziło ostatnio Ministerstwo Infrastruktury, w zwiazku z nieprawidłowościami, jakie tam są „na porządku dziennym”. Oto pismo w tej sprawie:

Screenshot_1Screenshot_2Screenshot_3A tutaj linki do forum mieszkańców tej SM :

http://gdansk-morena.mojeosiedle.pl/viewtopic.php?t=113149&start=315

http://gdansk-morena.mojeosiedle.pl/viewtopic.php?t=132060&start=15

Panie Pośle, to to jest właśnie ta forma spółdzielczości, którą Pan preferuje?

A tak naprawdę to co ona wspólnego z spółdzielczością?

 

Nokaut x 2

Z naszej zaprzyjaźnionej strony: http://www.grupaskarpa.pl/

„Prezes zarządu Stanisław Górawski znów na deskach – dwukrotnie bez absolutorium!!!

Prezes-KSM-Na-Skarpie-Stanisław-GórawskiPrezes zarządu SM „Na Skarpie”

W dniu 3 czerwca 2015 r. w Sadzie Okręgowym w Koszalinie, po roku procesowania, ogłoszono wyrok z powództwa  członków spółdzielni mieszkaniowej KSM Na Skarpie  przeciwko Zarządowi.  Sprawa dotyczyła stwierdzenia nieważności lub uchylenia uchwały Walnego Zgromadzenia z 2014r. w przedmiocie udzielenia absolutorium dla Stanisława Górawskiego. Członkowie Grupy Skarpa wyartykułowali szereg uchybień, jakich dopuszczono się w trakcie głosowań nad absolutorium, a w szczególności pominięcie na kartach do głosowania możliwości wstrzymującej się, błędnego zaliczenia członków jednej nieruchomości do różnych grup członkowskich Walnego Zgromadzenia oraz po raz kolejny czynnego odmawiania udziału ekspertów jako doradców dla spółdzielców. W toku rozprawy wskazywano również na wyraźny konflikt interesów prezesa Stanisława Górawskiego, pełniącego funkcję w zarządzie KSM Na Skarpie i jednocześnie zasiadającego jako wiceprezes w zarządzie Telewizji Kablowej Koszalin. Pełnienie przez niego podwójnej funkcji jest naruszeniem obowiązujących standardów i wzbudza szerokie kontrowersje co do intencji i dbania o interes spółdzielców.

123

Sąd po zapoznaniu się ze wszystkimi materiałami orzekł:

uchwała nr 13/2014 w przedmiocie udzielenia absolutorium za 2013r, prezesowi zarzadu Stanisławowi Górawskiemu jest nieważna.

W swoim ustnym uzasadnieniu Sąd Okręgowy zwięźle i rzeczowo potwierdził szereg błędów popełnionych przez Zarząd podczas obrad Walnego Zgromadzenia w 2014r. Miały one istotny wpływ na ostateczny wynik głosowania. Tym samym Zarząd po raz kolejny poniósł sromotną porażkę. Po orzeczeniu Sądu Okręgowego Stanisław Górawski pozostaje dwukrotnie bez absolutorium.

Powyższy wyrok jest nieprawomocny. Od wyroku przysługuje apelacja do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.”

******************************************************************************************************

3 odpowiedzi na „Stanisław Górawski znów na deskach – dwukrotnie bez absolutorium!!!

  1. „ja pisze:

    jaja- czy prawda? – jeżeli prawda, to tylko prokurator powinien tego gościa- prezesa p.SG zabrać na pytania: 1. kim pan jesteś- jeżeli są fałszowane wybory?2. od kiedy są fałsze- a, może jesteś gościu jak sepp blater od „stu lat u władzy i kiwasz nas?3. pytanie retoryczne- kiedy, waść skończysz ?- bo nam pańska morda już się znudziła-oczywiście wraz z radczynią- chyba jej skr. to. ARL i jej synkiem, ksywa Wittek – WYNOCHA- po wywieziemy was na taczkach

  2. kaziuk pisze:

    p.SG to hosztapler, a może szef lokalnej mafii? – a, kto mu w tym pomaga ?- ciągle przodują w tym pracownicy UM Koszalin- np. pp. były przew.RN i V-ce prezyd.m.K-lin p Leop.Ostrow. i ob. przew.RN i obecna dyr. wydz.nier.- znająca prawo- bo tak się zawsze przedstawiała, p. TERESA LABISCH- jeżeli ona tak traktuje prawo jak w SM Na Skarpie- to tylko się należy bać – pytanie retoryczne- kto ich kryje- czyżby p. PJ?- tylko jaki ma w tym cel?

  3. Grażyna pisze:

    No rzeczywiście, niemożliwe tylko u nas, Na Skarpie – prezes drugi rok bez absolutorium, więcej niż połowa rady nadzorczej zasiada tam bezprawnie i bezprawnie bierze za to pieniądze – ręka rękę myje, tylko dlaczego na mój koszt i kiedy wreszcie zacznie u nas być normalnie?”

    Od witryny: Brawo, brawo i jeszcze raz brawo dla „NIEPOKORNYCH”  z Koszalina

    (Nokaut nr. 1 jest opisany w wcześniejszym wpisie i na stronie „Grupy Skarpa” i u nas)

Zlustruj swoją SM

Jak sprawdzić kondycję finansową SM?

Czarek MeszyńskiPan Czarek Meszyński – autor

Czerwiec to tradycyjny miesiąc zwoływania walnych zgromadzeń w spółdzielniach mieszkaniowych. Pomimo obowiązku zatwierdzenia sprawozdania finansowego do końca marca – dla tych jednostek, gdzie rok obrotowy pokrywa się z rokiem kalendarzowym – prezesi skrupulatnie wykorzystują ustawowy przepis i zwołują walne zgromadzenia w ostatnim ustawowym terminie tj. do końca czerwca.

Spółdzielcy żyją już wakacjami i urlopami i nie mają głowy ani czasu do czytania sprawozdań. I o to w tym całym biznesie spółdzielczym chodzi – by nie dociekać. Wnikliwy spółdzielca to wróg numer jeden prezesa.

Dodatkowej komplikacji dostarcza pełna księgowość wynikająca z ustawy o rachunkowości. Mało kto ze spółdzielców potrafi prawidłowo przeczytać bilans, rachunek zysków i strat oraz informację dodatkową i objaśnienia. Należy nadmienić, że sprawozdania finansowe spółdzielni mieszkaniowych są bardziej skomplikowane niż spółek kapitałowych, ze względu na to, że podstawowa działalność GZM jest bezwynikowa (spółdzielnia to organizacja non profit) i która w zasadniczej części nie podlega opodatkowaniu. Podatek dochodowy w zasadzie nalicza się tylko od odsetek od lokat i odsetek uzyskanych od nieterminowych wpłat wnoszonych przez spółdzielców. Do tego dochodzą pożytki i przychody z pozostałej działalności operacyjnej. Konia z rzędem temu, kto w tym wszystkim się połapie, tym bardziej, że prezesi mają w głębokim poważaniu obligatoryjny obowiązek rozliczania eksploatacji i funduszu remontowego na poszczególne nieruchomości. Wolą rozliczać metodą „wspólnego worka”, w ten sposób łatwiej jest ukryć pewne „zdarzenia gospodarcze”. Prezesi, księgowi i rady nadzorcze czują się bezkarne, ponieważ ze względu na charakter non profit, urzędy skarbowe nie interesują się spółdzielniami mieszkaniowymi, a szkoda, bo wiele ciekawych rzeczy można by tam odkryć.

Dzisiaj podam prostą metodę jak sprawdzić czy nasza spółdzielnia jest w dobrej czy złej kondycji finansowej. Do tego celu możemy zastosować dwa wskaźniki ekonomiczne:

  • wskaźnik bieżącej płynności finansowej CR (ang. current ratio),
  • wskaźnik ogólnego zadłużenia DR (ang. debt ratio) stanowiący stosunek kapitałów obcych  (zobowiązania ogółem i rezerwy na zobowiązania) do przychodu.

Wskaźnik bieżącej płynności finansowej CR pokazuje możliwości podmiotu gospodarczego  do regulowania zobowiązań posiadanymi środkami obrotowymi. Wartość tego mnożnika powinna się mieścić w granicy <1,2-2,0>.W przypadku gdy jego wartość spada poniżej 1,0 – może to wskazywać na kłopoty przedsiębiorstwa z regulowaniem zobowiązań w terminie.  Wartość wskaźnika powyżej 3,0 wskazuje na złą kondycje finansową firmy i problemy z obrotem majątku.

CR = aktywa obrotowe  poz. B w bilansie w aktywach / zobowiązania krótkoterminowe poz. III w pasywach

 Wskaźnik ogólnego zadłużenia DR jest najbardziej ogólnym obrazem struktury finansowania aktywów jednostki. Im większa jest wartość tego wskaźnika tym wyższe ryzyko ponosi kredytodawca. Stąd często przyjmuje się, że jego wartość powyżej 0,67 wskazuje na nadmierne ryzyko. Niski poziom wskaźnika świadczy o samodzielności finansowej przedsiębiorstwa. Dla potrzeb spółdzielni mieszkaniowych aktywa ogółem ze względu na to, że zgodnie ustawą fundusz w postaci wkładów budowlanych jest niepłynny należałoby zastąpić przychodem netto.

DR = zobowiązania ogółem i rezerwy na zobowiązania poz. B w bilansie w pasywach / przychód netto ze sprzedaży produktów poz. I. w rachunku zysków i strat

A teraz czas na praktyczne zastosowanie tych wskaźników. Dla porównania zrobię zestawienie dla dwóch spółdzielni mieszkaniowych warszawskiej i  bialskiej:

SM „Osiedle Zacisze” – Warszawa i BSM „Zgoda” – Biała Podlaska

Dla SM „Osiedle Zacisze”:

CR = 424 772,03 : 418 378,86 = 1,01

DR = 839 660,81 : 1 254 178,47 = 0,67

Obydwa wskaźniki dla  SM „Osiedle Zacisze” są bardzo niekorzystne. Pierwszy z nich CR pokazuje, że spółdzielnia za chwilę może stracić płynność finansową i może mieć problemy z regulacją zobowiązań, a drugi z nich DR wskazuje, że występuje nadmierne ryzyko finansowe i jednostka w praktyce nie ma zdolności kredytowej.

 Dla BSM „Zgoda”

CR = 12 530 075,99 :5 822 695,04 = 2,15

DR = 6 676 775,52 : 30 506 678,25 = 0,22

Obydwa wskaźniki dla BSM „Zgoda” są niezwykle korzystne. CR wskazuję na dużą płynność finansową tj. zdolność do regulowania zobowiązań posiadanymi środkami obrotowymi. Niski poziom wskaźnika DR świadczy o samodzielności finansowej przedsiębiorstwa.

Ekonomia i sprawozdania finansowe nie są aż tak skomplikowane by ich nie móc opanować.

Spółdzielco jako właściciel swojej spółdzielni nie masz innego wyjścia jak wnikliwie kontrolować swoich pracowników zatrudnionych w zarządzie. Jeżeli chcesz uniknąć kłopotów w postaci spektakularnego bankructwa i zajęcia Twoich pieniędzy w postaci wnoszonych comiesięcznych opłat przez komornika, musisz sprawdzać czy prawidłowo jest zarządzany Twój majątek. Dzisiaj pokazałem w sposób praktyczny jak sprawdzić kondycję finansową Twojej spółdzielni mieszkaniowej przy pomocy dwóch prostych wskaźników ekonomicznych.

 

Autor: Czarek Meszyński

Źródło: http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=2233

w-Spółdzielcy w długu

„Sędziowie Sądu Najwyższego, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, włącznie z pierwszą rzecznik praw obywatelskich, na własnej skórze sprawdzają, jak w realnym świecie funkcjonuje państwo prawa.

I przecierają oczy.

ŁetowskaGdyby każdy: sędzia, urzędnik, notariusz czy referendarz sądowy robił, co powinien, z należytą starannością, nie byłoby tej całej afery – mówi prof. Ewa Łętowska, była RPO i wieloletnia sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

Chodzi o dużą i bogatą Śródmiejską Spółdzielnię Mieszkaniową z działkami i blokami w samym środku Warszawy. Profesor, podobnie jak wielu wybitnych warszawskich prawników, jest członkiem tej spółdzielni. Wyprowadzono z niej ogromne pieniądze. Sprawa zrobiła się głośna pod koniec ubiegłego roku. Były wejścia komorników, groźba wyłączenia prądu, co skutkowałoby m.in. choćby zatrzymaniem wind (w wielopiętrowych blokach jak przy Jana Pawła II oznaczałoby to uwięzienie setek starszych ludzi w ich mieszkaniach), wyłączeniem ciepłej wody i centralnego ogrzewania tuż przed zimą. Potem miało być przejęcie zadłużonych nieruchomości spółdzielni, w tym mieszkań. Obmyślono nawet patent, jak obejść prawo chroniące mieszkania spółdzielcze i mówiące o tym, że członkowie spółdzielni za jej długi nie odpowiadają. Rzecz prowadzono w białych rękawiczkach, z udziałem kancelarii prawnych, gubiąc tropy w gąszczu umów, aneksów i niezrozumiałych dla zwykłego człowieka prawniczych zwrotów. Ale też przecież sporo było do wzięcia. I prawie by się udało, gdyby nie mieszkała tam uparta Łętowska. Każdy tydzień dopisuje do tej historii nowe kartki.

Dziś długi spółdzielni – a więc w perspektywie i wszystkich spółdzielców – sięgają 58 mln zł. Pierwsze z ujawnionych dotyczyły firmy budującej dla spółdzielni apartamentowiec przy Grzybowskiej. Złożyła wniosek o upadłość spółdzielni, bo nie dostała zapłaty za wykonaną robotę. Do spółdzielni wszedł wtedy syndyk. Twierdził potem, że takiego bałaganu w papierach, jak żyje, nie widział. Nikt wcześniej z zewnątrz w dokumentację nie zaglądał. Najpierw przez kilkadziesiąt lat prezesował spółdzielni pan R., zwany „prezesem od zawsze”, a gdy zmarł przed kilku laty, prezesem została jego żona – lat 57, o której mieszkańcom nie wiadomo nic więcej ponad to, że również „od zawsze” była żoną prezesa.

Krystyna Rubik

To ona, od 2012 r., pozwoliła na wyprowadzanie pieniędzy, wspierana przez wybieranych przez mieszkańców na zebraniach członków rady nadzorczej. Oficjalnie przed mieszkańcami nazywali to inwestycjami; w ogromnej spółdzielni, wśród ludzi zajętych swoimi sprawami, i tak mało kto się tym interesował.

Na początek syndyk doliczył się 900 tys. zł zaległości wobec ZUS, 400 tys. wobec urzędu skarbowego, do tego niezapłacony gaz, prąd, użytkowanie wieczyste na 5 mln zł – w sumie 40 mln zł długów. A obok znalazł dziwne wypłaty, m.in. 675 tys. zł za pismo procesowe dla kancelarii członka rady nadzorczej, plus jeszcze jeden przelew dla niego – na 500 tys. zł. Syndyk zawiadomił prokuraturę, sprawa trafiła do rejonu – i tam zaległa. Po trzech miesiącach pani prezes wynajęła kancelarię Piotra Zimmermana, byłego szefa stołecznego sądu upadłościowego, który skutecznie podważył wniosek o upadłość i zarząd odzyskał władzę. Na zaledwie kilka miesięcy, ale to wystarczyło, by wpędzić spółdzielnię w najpoważniejsze długi.

Te pierwsze sensacyjne odkrycia syndyka okazały się bowiem drobiazgami wobec kolejnych długów, w które zarząd wpędził spółdzielnię przez tych odzyskanych kilka miesięcy. Chodzi m.in. o umowę przedwstępną spółdzielni o sprzedaży firmie G. części działki przy ul. Jana Pawła II 20 za 35 mln zł. Czyli za kwotę zdumiewająco niską jak na lokalizację. Co więcej, kwota ta została jeszcze znacznie obniżona poprzez wprowadzenie do umowy horrendalnie wysokich kar i odsetek dla spółdzielni za byle co. A i to jeszcze nie koniec, bo w owej umowie spółdzielnia zabezpieczyła wypłacenie przyszłych kar hipoteką na działce na kwotę 29 mln zł (co oznacza, że przy każdej sprzedaży działki, także komorniczej, zabezpieczone sumy powędrowałyby do wierzyciela, a nie właściciela, czyli spółdzielców). Po co to było? Okazało się, że pół roku wcześniej, w lipcu 2014 r., zarząd dobrowolnie poddał się egzekucji z hipoteki za rzekome kary na 20 mln zł. W efekcie spółdzielnia może dostać za swoją działkę na Jana Pawła – gdzie ma teraz powstać biurowiec – najwyżej ok. 5 mln zł z umówionych 35 mln, czyli cenę jednego porządnego apartamentu w tym miejscu. A to nie koniec długów.

Był też drugi przekręt, który polegał na powielaniu hipotek. Ten sam dług obciążał jedną hipotekę, potem drugą, kolejną. Tak się stało np. w przypadku jednego z ważniejszych polskich intelektualistów, któremu spółdzielnia musiała oddać 2 mln zł wkładu za mieszkanie. Dług wykupił od wierzyciela współpracownik zarządu (m.in. windykator spółdzielni) Andrzej K., sam stając się wierzycielem. – Na tym roszczeniu wyhodowano dużo różnych rzekomych wierzytelności – mówi Łętowska. – Dług w wysokości 2 mln ostatecznie został zabezpieczony hipotekami w wysokości 11 mln zł. A roszczeń wobec spółdzielni Andrzej K. ma wiele – równie dobrze zabezpieczonych. Są i takie, w których wysokość roszczeń nie jest jasno sprecyzowana, ale są zabezpieczone jakąś hipoteką.

Gdy do spółdzielni hurtem weszli komornicy, zapanowała panika. Część ludzi rzuciła się do przewłaszczeń swoich mieszkań, żeby odseparować się od zadłużonej spółdzielni, tym samym wpadając w jeszcze większą pułapkę. – Pisałam, dzwoniłam po ludziach, wywieszałam kartki na klatkach, żeby tego nie robili! Żeby nie przewłaszczali mieszkań! – opowiada prof. Łętowska. Wbite ludziom przekonanie, że prawo własności jest święte, tu było błędem. Okazało się, że jest wąska szczelina w prawie, której nikt, nawet Sąd Najwyższy, nie dostrzegł. – Za to dostrzegli ją i postanowili wykorzystać ci cwaniacy, żeby przejąć także nieruchomości mieszkańców – uważa prof. Łętowska. Normalnie spółdzielca nie odpowiada za długi spółdzielni. Ale sytuacja diametralnie się zmienia, gdy mieszkanie spółdzielcze przekształcone zostanie w tzw. pełną własność w momencie istnienia obciążenia spółdzielni. Wtedy ważniejszy staje się wierzyciel i zaspokojenie jego roszczeń. I tak się, niestety, stało. Starszych państwa L. z Grzybowskiej nie udało się ostrzec. Dziś mają na hipotece swojego mieszkanka dług całego bloku – 2 mln zł wobec Adama K. Syn boi się im nawet o tym powiedzieć. Do ich kłopotów przyczynił się notariusz. Gdy podpisywali akt przewłaszczenia, hipoteka bloku była czysta. Ale notariusz nie dokonał w ciągu wymaganych trzech dni wpisu w księdze wieczystej, a wkrótce potem komornik złożył w niej wpis o wszczęcie z ich bloku egzekucji. Gdy tylko, po pół roku, po monitach notariusz zaniósł akt własności ich mieszkania, sąd z miejsca wpisał im egzekucję komorniczą. Co gorsza, pozostanie dysponentem mieszkania spółdzielczego to żaden ratunek, problemy jedynie odsuwają się w czasie. Spółdzielnia jest w upadłości. Syndyk zajmuje się zwracaniem długów. I jeżeli uzna, że trzeba spółdzielnię sprzedać, to wszystkie mieszkania o statusie spółdzielczych własnościowych przekształcą się w pełną własność wraz z odpowiedzialnością za długi. Wpadną wówczas w ręce wierzyciela. Komornik może sprzedać tyle mieszkań (być może przypadkowych pechowców), aby spłacić długi. – Wierzyciel nic już nie musi robić, kręci palcami młynka i tylko liczy zajęte hipoteki – mówi Ewa Łętowska.

prokurator bierze

Łętowska przyznaje, że państwo nie zadziałało w przypadku spółdzielni śródmiejskiej tak, jak powinno. – Zajmując się tą sprawą, bez przerwy mam do czynienia z sytuacjami, w których nikt nie robi tego, co do niego należy, a dziesiątki drobnych błędów zadziałały na korzyść oszustów – oburza się. Opowiada o notariuszach sporządzających akty, w lekkomyślny sposób podchodzących do własnych obowiązków, jak choćby w przypadku państwa L. czy też umowy z firmą G., gdy cały ogromny dług bierze w imieniu spółdzielców – wbrew prawu, jednoosobowo – pani prezes. Nie mówiąc już o tym, że ten sam notariusz bez zmrużenia oka akceptuje, że kary umowne, zapisywane pod jego okiem, to oczywisty przekręt.

Z kolei w sądach wieczysto-księgowych referendarz nie reaguje, widząc akt notarialny sprzed pół roku. Ani też, gdy K. żąda wpisu trzech hipotek na tę samą wierzytelność (bez dokonania repartycji i bez zrobienia hipoteki łącznej – choć zgodnie z prawem powinien). – Oni pewnie powiedzą dziś, że zrobili wszystko, co do nich należało. Ale nie zrobili ani grama więcej, żeby pomyśleć, jakie mogą być konsekwencje ich działań dla bardzo wielu ludzi – denerwuje się pani profesor.

Postanowiła zabrać się za porządkowanie spraw. Próbuje wykazać, że te długi to fikcja. Skrzyknęły się do pomocy sędziowskie tuzy zamieszkujące w spółdzielni; doc. Małgorzata Bednarek, wychowanka prof. Łętowskiej, wczytuje się w orzecznictwo i prowadzi drobiazgowe analizy prawne dokumentów spółdzielni. Śledztwo tymczasem przekazano do prokuratury okręgowej, liczy 130 tomów i – jak mówi Przemysław Nowak, rzecznik prokuratury – na razie toczy się w sprawie, a nie przeciw komuś. – Ludzie płaczą, narzekają, boją się, to zrozumiałe, ale to nic nie daje. Patrzymy w dokumenty i szukamy wyjścia – mówi Ewa Łętowska. – Trzeba ich ratować. Efekty jej analiz, trzeba przyznać, już są. Memorandum z dokładną wykładnią prawną i oceną każdej umowy dla prokuratora liczy ponad 70 stron, są też mniejsze „bryki”. Skrzyknięci przez profesor prawnicy wynajdują te wszystkie detale, które mogą pomóc obalić całość konstrukcji. W hipotekach znaleźli aż sześć przyczyn, dla których można je uznać za wadliwe. Tyle tylko, że ktoś musi zaskarżyć obciążenia hipotek. – Sama nie mam legitymacji, by je podważyć – opowiada Łętowska. – Dzisiaj byłam u rzecznika praw obywatelskich, prosząc, żeby zechciał wystąpić w naszym imieniu. RPO ma tę legitymację, podobnie jak prokurator. Zarząd jest w upadłości, musiałby w jego miejsce wystąpić syndyk, a nie wiem, czy to zrobi, bo on zajmuje się przede wszystkim spłacaniem wierzycieli. Chodzi więc Łętowska i kołacze. Pokornie się kłania i prosi. Jeśli nikt z proszonych nie zechce zaskarżyć hipotek, to ma w planach namówić po jednym człowieku z każdej nieruchomości z obciążoną hipoteką, żeby wystąpili na drogę sądową – będzie ich prowadzić za rękę. W Biurze RPO nad sprawą spółdzielni prof. Ewy Łętowskiej pracują dwa zespoły – od spraw cywilnych i karnych. Kilka dni temu rzecznik wniósł do sądu pozew o stwierdzenie nieważności siedmiu uchwał rady nadzorczej, w tym tej z 2012 r., zezwalającej zarządowi na podejmowanie wszelkich decyzji i działań samodzielnie, bez konieczności konsultowania ich z kimkolwiek. Rzecznik uznał, że uchwały te są niezgodne z prawem spółdzielczym i sprzeczne z funkcjami kontrolnymi. To przełom, bo – jak tłumaczy Kamila Dołowska, dyrektor Zespołu Prawa Cywilnego w Biurze Rzecznika – stwierdzenie przez sąd ich nieważności otwiera drogę do zakwestionowania ważności decyzji zarządu, w wyniku których spółdzielnia popadła w ogromne kłopoty. Ale nie udałoby się zapewne nic zrobić, gdyby kosa nie trafiła na kamień. Albo prawnicy na prawników.”

Źródło: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1620429,1,kto-wyprowadzil-pieniadze-ze-srodmiejskiej-spoldzielni-mieszkaniowej.read

Od Admina:

W tej SM miał się kto zająć z powodzeniem przekrętami tam dokonanymi – wiadomo Pani Profesor, Wielkie Nazwisko wiec zbyć się nie da. ALE KTO ZAJMIE SIĘ PRZEKRĘTAMI W INNYCH SM-ach??? TAM TEŻ MIESZKAJĄ LUDZIE, A TO ŻE NIE MAJĄ TAKICH SĄSIADÓW JAK PANI PROFESOR, W ŻADEN SPOSÓB NIE MOŻE ICH STYGMATYZOWAĆ JAKO „z góry” SKAZANYCH NA PORAŻKĘ. A WŁAŚNIE NAJCZĘŚCIEJ TAK BYWA, JAK ŚWIADCZĄ O TYM LICZNE PRZYKŁADY OPISANE NA NASZEJ WITRYNIE.

Wiele gołosłownych obietnic złożono w trakcie ostatniej kampanii wyborczej. Bardzo wiele.  Właściwie to tylko „gruszek na wierzbie” nie obiecywano. ŻADEN JEDNAK Z KANDYDATÓW NIE ZAJĄKNĄŁ SIĘ NAWET O TEJ RZESZY UBEZWŁASNOWOLNIONYCH I „DOJONYCH” NIEMIŁOŚIERNIE CZŁONKÓW POLSKICH SM, CHOCIAŻ WRAZ Z RODZINAMI SĄ NAJLICZNIEJSZĄ GRUPĄ WYBORCÓW, BO PRZEKRACZAJĄCĄ 10 MLN.

ZAPAMIĘTAMY TO WAM.

********************************************************

Najnowszy dokument obrazujący „ZASŁUGI” sądów dla tej SM :

15-602- upadła ŚSM-kto zawinił-doc

(tekst jest autorstwa Pana Krzysztofa Zboińskiego)

Polska – gangsterskie eldorado!

Agnieszka

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom – Europejskie Centrum Inicjatyw Obywatelskich w Łodzi

http://www.tvp.info/19872101/20052015-1732

Cytujemy Panią Agnieszkę Wojciechowską van Heukelom:

„Proceder w Łodzi generalnie byłby niemożliwy gdyby nie to, że w różnych miejscach: instytucjach, urzędach, w wymiarze sprawiedliwości są osoby, które współdziałają z przestępcami. W tej konkretnej aferze tzw. „gangu spadkobierców” zatrzymano wszak paru adwokatów, paru notariuszy, pracowników administracji komunalnej. Proceder tak naprawdę byłby niemożliwy, gdyby nie to, że został dobrze przygotowany przy udziale ludzi władzy”

Gratulujemy odwagi, Agnieszko. I jesteśmy z Tobą w nieugiętej walce z falą przestępczości, która zaczyna rządzić naszym „praworządnym” krajem.

Ps. Pani Agnieszka van Heukelom została ostatnio skazana zaocznym wyrokiem na karę grzywny za wezwanie policji w obronie członków, którym spółdzielnia blokowała dostęp do dokumentów. Będziemy monitorować przebieg procedury sprzeciwu od tego wyroku.

Gratulujemy Grupie Skarpa!

na skarpie Głos Koszaliński z dn. 22.05.2015r

Prezes-KSM-Na-Skarpie-Stanisław-GórawskiPrezes zarządu (były?) Stanisław Górawski

proces Ksm Na Skarpie

http://www.grupaskarpa.pl/

 A tutaj Wpis z ich strony:

„S. Górawski bez absolutorium. Zwycięstwo Spółdzielców!!!

W nocy z 15 na 16 maja o godz. 1:30, zakończył się cykl obrad Walnych Zgromadzeń w spółdzielni KSM Na Skarpie. Mieszkańcy w sześciu niezależnych spotkaniach podsumowali ubiegły rok, oraz ocenili pracę obecnego Zarządu.  Tegoroczne Walne Zgromadzenie było również areną zmagań dla kandydatów o miejsca w Radzie Nadzorczej. Swoje kandydatury  zgłosiło 19 osób, a o siedem miejsc rywalizowały ze sobą trzy grupy kandydatów: przedstawiciele Grupy Skarpa, przedstawiciele Zarządu oraz kilka osób niezrzeszonych. Już pierwsze spotkania pokazały olbrzymie poparcie dla naszych kandydatów za co bardzo gorąco dziękujemy.  Osoby, które dzięki poparciu spółdzielców weszły do Rady Nadzorczej z ramienia Grupy Skarpa to:

OSIEDLE „NA SKARPIE”

  • Maciej Tkaczyk
  • Artur Klonowski
  • Joanna Korszańska
  • Michał Lisik
  • Marcin Zalewski

OSIEDLE MORSKIE I RZEMIEŚLNICZE

  • Barbara Bielec
  • wyniki 32

Nasza kandydatka Pani Zofia Korman, otrzymała siódmy w kolejności wynik, jednakże ze względu na nieuzyskanie większości głosów ( wymagane 230 – uzyskała 216 głosów) nie weszła w skład nowej Rady Nadzorczej. W tym miejscu zaważyć należy, że w poprzednich wyborach do Rady Nadzorczej (w roku 2013) część z obecnych członków nie uzyskała wymaganej większości głosów,  a pomimo to zasiada w Radzie Nadzorczej ( Terasa Labisch, Teresa Tomczyk, Edmund Grabski, Marianna Skowron) pobierając co miesiąc wynagrodzenie. Pozostali kandydaci z poparciem zarządu oraz niezrzeszeni, otrzymali słabsze wyniki. W toku obrad, bardzo burzliwym tematem okazała się sprawa udzielenia absolutorium dla obecnego prezesa Zarządu. W podsumowaniu wydarzeń ostatniego roku, spółdzielcy postanowili

nie udzielać absolutorium Prezesowi Zarządu

Stanisławowi Górawskiemu.

Spółdzielcy, negatywnie wypowiedzieli się również o planach inwestycyjnych Zarządu i związanych z nimi budową mieszkań pod wynajem. W argumentacji Zarządu zabrakło bardzo wielu istotnych elementów, takich  jak: analiza ekonomiczna inwestycji, jej wpływ na kondycję finansową spółdzielni, czy analiza ryzyka związanego z obecną sytuacją na rynku nieruchomości. W toku głosowań, odrzucono proponowaną uchwałę, a proces zmierzający w kierunku uruchomienia inwestycji został wstrzymany.

Kolejnym punktem obrad, było podjęcie uchwały w sprawie rozliczenia za centralne ogrzewanie. Zarząd mocno tłumaczył się z przyjętej formy rozliczeń, która okazała się niekorzystna dla oszczędzających ciepło. Głównej krytyce poddany został sposób poinformowania spółdzielców o formie rozliczeń. Został on przedstawiony dopiero z rocznym rozliczeniem za ciepło, co było działaniem bezprawnym. Spółdzielcy opowiedzieli się przeciwko tej uchwale nie wierząc argumentacji Zarządu.

Te i wiele innych spraw przyczyniło się do tego, że tegoroczne Walne Zgromadzenie było wyjątkowe i obfitowało w wiele burzliwych momentów. Nasz grupa otrzymała wielką szansę i kredyt zaufania. Mamy nadzieję że zmiany o które walczymy w imieniu spółdzielców, zostaną wprowadzone znacznie szybciej i sprawniej.

Grupa Skarpa pragnie serdecznie podziękować wszystkim członkom spółdzielni biorącym udział w tegorocznych Walnych Zgromadzeniach.

Zespół Grupy Skarpa”

Zapraszamy na stronę grupy „Skarpa” – bardzo znamienne komentarze do tego wydarzenia!!