AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

WiadomościCategory Archives

Prywatny „byznes” w ZR SMRP !!

Z zaprzyjaźnionej strony http://osiedlezaciszewaw.pl/

LOBBYŚCI

Dwaj panowie ze Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP podjęli się trudnego zadania w postaci lobbingu na rzecz małej spółki GRI z Gdańska.

      

Jerzy Jankowski – prezes ZRSM RP          

   Tomasz Jórdeczka przewodniczący RN  ZRSM RP

W piśmie z dnia 24 października 2016 r. skierowanym do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych napisali:

„Z analizy wykonanej przez Związek oraz spotkań jakie są organizowane na terenie całego kraju wiemy, że zapotrzebowanie na tanie mieszkanie jest olbrzymie, w związku z tym pragnę spółdzielnie zaprosić do wspólnej realizacji programu mieszkaniowego opartego na spółdzielczym lokatorskim prawie do lokalu, które będziemy wspólnie realizować w skali ogólnokrajowej.

(…) Krótko mówiąc obecnie istnieje konsorcjum firm doradczych i finansowych, które zajmują się realizacją projektów związanych z budową mieszkań od A do Z, w związku z tym każda spółdzielnia ma szansę na realizację tego typu zadania.”

Do pisma została doręczony list intencyjny oraz ankieta.

Jak wynika z wpisu do KRS GRI Polska Sp. z o.o. została założona 24 lutego 2016 r., jest spółką jednoosobową należącą do Wojciecha Umińskiego z kapitałem w wysokości 5000 zł (!!) i siedzibą w lokalu mieszkalnym.

Screenshot_1

Siedziba Generalnego Realizatora Inwestycji – GRI Polska Sp. z o.o. przy ulicy Jana Solikowskiego 1A lok. 13 Gdańsk – lokal mieszkalny.

Według panów Jankowskiego i Jórdeczki  ta „spółeczka”, która działa od roku z bajońskim kapitałem w wysokości pięciu tysięcy złotych i ma siedzibą w „mieszkanku” jest tym gigantycznym konsorcjum mającym na celu realizację narodowego projektu związanego z budową mieszkań od A do Z.

A co na to wszystko pani premier Beata Szydło?

Czy jej program mieszkanie plus będzie miało konkurencję ze strony Jankowskiego i Jórdeczki  w postaci mieszkania od A do Z?

Jak powszechnie wiadomo konkurencja jest korzystna dla konsumentów. Można dostrzec tylko jeden słaby punkt w programie mieszkanie od A do Z, a mianowicie Generalny Realizator Inwestycji – GRI Polska Sp. z o.o. może mieć problemy z budową tanich mieszkań, bo jak tu realizować narodowy program budowy mieszkań od A do Z mając tylko pięć tysięcy złotych?

Czarek Meszyński”

*************************

No to już wiemy dlaczego dla tych „ponów” NASZ projekt nowelizacji UoSM jest zły. Bo przecież gdyby go uchwalono, to takich GESZEFTÓW robić się nie da.

A to przecież „chodzi” o to, aby cząstkę z tych 6 miliardów jakie rok rocznie z budżetu państwa będą „szły” na program „Mieszkanie+”

PRZECHWYCIĆ!

KWIK …. odrywanych od koryta!

CELNY, niezwykle celny jak się okazuje jest społeczny projekt nowelizacji Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych, złożony przez grupę posłów z Klubu Poselskiego KUKIZ′15.

Trafił „w sam punkt” tego czym charakteryzuje się „lobby prezesowskie”!

Reakcji tego „lobby” nie da się inaczej nazwać jak wściekłość!

Oto jej objawy: „- Nie damy się zlikwidować – zapowiadają spółdzielnie mieszkaniowe. Rusza protest”

                            ” – Ogólnopolski protest członków spółdzielni mieszkaniowych 2017″

                            ” – Zamach na spółdzielnie mieszkaniowe”

To niektóre SPONSOROWANE tytuły artykułów dotyczące tego projektu.

O listach i pismach rozesłanych przez  „czapę” spółdzielczą do prezesów zarządów wszystkich SM w obronie „koryt”, to już nawet nie ma co wspominać, aby ich taką wzmianką na naszej witrynie nie dowartościować.

I ruszyła akcja zbierania „spontanicznych” podpisów w „obronie”.

Screenshot_2Ta Pani zbierająca podpisy i w sposób ewidentny kontrolująca, czy podpisujący się robi to „prawidłowo”,

to Pani Mirosława Rogowska z PSM „Winogrady” w Poznaniu.

800px-WinogradyNo więc poczytajmy W OBRONIE CZEGO ta Pani zbiera podpisy:

Screenshot_3Screenshot_4Screenshot_5TO W OBRONIE TAKICH PATOLOGII PREZESI PROTESTUJĄ,

A TAKIE PANIE MIROSŁAWY ZBIERAJĄ DLA NICH TE PODPISY.

Screenshot_1PODPISY , KTÓRE SĄ POPARCIEM DLA TEGO „lobby prezesowskiego” i DLA RZĄDÓW TYCH „WŁATCUF” TAK OLBRZYMIEGO (400 mld zł) MAJĄTKU WSZYSTKICH SM W POLSCE, JAK I (co nie da się ukryć) W JAKIEJŚ MIERZE LOSÓW MIESZKAŃCÓW TYCH ZASOBÓW SPÓŁDZIELCZYCH.

WY TEŻ PODPISALIŚCIE TĄ LISTĘ HAŃBY DLA CZŁONKÓW SM?

*******************************************

PS.1

Jak mówią „zaprzyjaźnione wiewiórki” w identycznej akcji w 2012, „przy okazji” zebrano ok. 9 000 000 złotych, „na promowanie spółdzielczości” i „nową ustawę”. GDZIE SĄ TE PIENIĄDZE?

PS.2

KTO za tą całą aktualną hucpę zapłaci? Znowu członkowie SM i ich mieszkańcy?

Ad vocem.

Tajne_poufne

7 marca br. mistrz spółdzielczej ceremonii dr Jerzy Jankowski na spotkaniu z prezesami spółdzielni mieszkaniowych, radnymi i innymi zainteresowanymi osobami oceniał założenia projektu zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych wniesionego do laski marszałkowskiej przez KP Kukiz/15. Projekt opracowany został w ścisłej współpracy z organizacjami pozarządowymi broniącymi praw członków spółdzielni mieszkaniowych ale o tym, że projekt konsultowali społecznicy związani z ruchem spółdzielczym, w bełkocie prezesa prezesów nie było ani jednego słowa.

http://temidacontrasm.info/tajne-poufne-2/

Cytujemy i komentujemy fragmenty wypowiedzi naszego czempiona :

20:40

My stoimy po prostu na stanowisku, że ten projekt ustawy, który złożył KP Kukiz’15, najdelikatniej jak umiem powiedzieć, w mojej ocenie, może się ograniczać do tytułu a reszta jest praktycznie  do wyrzucenia. Ta reszta, po prostu nie da się wg tej formy postępować.

I my stoimy na stanowisku, że projekt złożony przez resort infrastruktury, w którym że tak powiem, jest skonsumowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego, jest dla nas do zaakceptowania. Bo w projekcie Kukiz’15 mówi się o tym, że statut, znaczy się, wysokość wkładu do rozliczania mieszkania lokatorskiego, a to nieprawda, że nie ma mieszkań lokatorskich, bo można je budować, to jest art. 10 § 2 i art. 15 , kiedy ktoś dziedziczy po kimś i tam jest ustalone lokatorskie prawo do lokalu i wpisanie, że wysokość rozliczenia wkładu określi statut, to jest niczym niezmącony brak wiedzy. Przecież w 2015r, na wniosek rzecznika praw obywatelskich, jeszcze wtedy pani Lipowicz była, skierowała wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, że sposób wysokości liczenia wkładu powinien być określony ustawą a nie statutem. Trybunał Konstytucyjny uznał, że brak tej normy ustawowej jest niezgodny z Konstytucją, więc jeżeli się dzisiaj odsyła spowrotem do statutu to,  to jest jakieś totalne nieporozumienie. Jest to wbrew, że tak powiem, orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego.

Kolejna sprawa to sprawa hipoteki łącznej. Tutaj zarówno Sąd Najwyższy jak i Prokuratoria Generalna mówiła, że nie można dzielić hipoteki bo hipoteka łączna  jest związana z budynkiem, np. dziesięcioma mieszkańcami. Jeżeli budynek ma 10 mieszkań, to każdy jest zobowiązany do spłacenia całego kredytu a nie można tego kredytu dzielić na 10 części. Bo wychodzi to, bo doszłoby do absurdu: ostatni jakby nie zdążył, to spłaciłby chałupę wszystkim w prezencie, bo tak by to zadziałało. W związku z tym ten przepis jest również przepisem niekonstytucyjnym.

Odnosząc się do tego co w cytowanej części wypowiedzi nabredził  prezes prezesów dr Jankowski:

  1. w sprawie hipoteki – jeżeli prezes zaciągnął kredyt na remont budynku i bank zabezpieczył ten kredyt hipoteką ustanowioną na wyremontowanym budynku, to nie jest to zmartwienie spółdzielcy, który ubiega się o ustanowienie odrębnej własności lokalu, ponieważ zarząd nie może przenieść na członka własności lokalu dopóki ten nie wpłaci mu przypadającej na  jego lokal części kredytu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami przekształcenie spółdzielczego prawa do lokalu w odrębną własność następuje pod warunkiem, że spółdzielca spłacił spółdzielni wszystkie zobowiązania finansowe związane z kosztami budowy i bieżącą eksploatacją przekształcanego lokalu ( art. 12 ust. 1 i art. 17 14   ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Skoro spółdzielca spłacił zobowiązania kredytowe zabezpieczone hipoteką to ta hipoteka nie powinna się przenosić na wyodrębniany lokal. I to jest zasada zgodna z Konstytucją. Przenoszenie się hipoteki na lokal, który nie ma zobowiązań finansowych zabezpieczonych tą hipoteką jest natomiast zasadą niezgodną z Konstytucją.  Nasz magik (dr. Jankowski) broni tej zasady bo ma w tym ukryty cel.  Przenoszenie się hipoteki łącznej  blokuje proces przekształceń spółdzielczych praw do lokali w odrębną własność i to jest ten ukryty cel, który w swojej oracji szmugluje Jankowski. Spółdzielca, który nie chce, żeby hipoteka związana ze zobowiązaniami spółdzielni obciążyła jego  wyodrębniony lokal, musi czekać kilkanaście a  nawet kilkadziesiąt lat, aż spółdzielnia spłaci kredyt. To jedna z metod hamowania procesu przekształceń własnościowych w spółdzielniach na czym Jankowskiemu bardzo zależy więc wciska kit o niekonstytucyjności proponowanego przez nas zapisu, którego celem jest  ochrona chętnych do wyodrębnienia swojego lokalu przed przenoszeniem się hipoteki łącznej mimo, że zobowiązania zostały przez właściciela lokalu spłacone.
  1. w sprawie zasad  rozliczania wkładu związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu – to co naopowiadał o społecznym projekcie wniesionym do laski marszałkowskiej przez KP Kukiz’15 maestro Jankowski,  to jest po prostu żywe kłamstwo. Projekt Kukiz’15  nie wnosi żadnych zmian do obowiązujących ustawowych zapisów dotyczących  zasad rozliczania wkładu budowlanego. Uznajemy, iż szkoda, że tej sprawy nie ruszyliśmy, bo spółdzielnie rozliczają wkład budowlany po 30 lat i ciągle z kapelusza wyciągają jakieś dopłaty do kosztów budowy. Ostatnio taką dopłatę uiścił jeden ze spółdzielców w Poznaniu przy przekształcaniu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność. Blok miał już ponad 20 lat a on nie posiadał dowodów spłaty kosztów budowy, bo kupił spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu na rynku wtórnym.  Miał wątpliwości do tego żądania spółdzielni ale zapłacił dla świętego spokoju, bo proces w tej sprawie był ryzykowny i na dodatek przesunąłby przekształcenie prawa do lokalu o kolejnych kilka lat.

Od takich bredni jak powyższe w datowanym na 7 marca wystąpieniu  Jerzego Jankowskiego  aż  się roi. Nie będziemy tych wszystkich andronów tu cytować bo na spisywanie i komentowanie ich nie mamy właściwej  ilości czasu.

Jeszcze jeden cytat jednak przytoczymy:

 26:50

Ja mogę powiedzieć, że pan ustawodawca chce się ze mną spotkać w piątek: a  może byśmy napisali ustawę. Nie da się tego poprawić. Po prostu tego się nie da. To się nadaje tylko do kosza.

J. Sachajko

Proponujemy Posłowi Jarosławowi Sachajko, żeby przemyślał  decyzję w tej sprawie, bo na rozmowy  z tak perfidnym i przewrotnym   strażnikiem spółdzielczego interesu,  po prostu szkoda czasu

TAJNE / POUFNE

„GWIAZDA” programu TVP Info Studio Polska poświęconego sprawie polskich Spółdzielni Mieszkaniowych, niejaka Pani BARBARA RÓŻEWSKA,

Screenshot_1w obronie stołków prezesów tak z tych SM, jak i z „czapy” zorganizowała spotkanie prezesów zarządów warszawskich SM. Spotkanie w zasadzie niedostępne dla członków SM.

Od czegóż mamy jednak „zaprzyjaźnione wiewiórki”, które mimo „rzezi drzew” jakich w ostatnich latach na terenie Warszawy dokonały jej władze pod „światłym przywództwem” HGW, jednak się „uchowały”. Oto ich relacja:

„Spotkaniu prezesów zarządów spółdzielni zorganizowane było przez Barbarę Różewską – reprezentującą Stowarzyszenie mieszkańców „Grunt to Warszawa” (znaną z programu telewizyjnego jako lustratorka) poświęconemu projektowi uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie 95% bonifikat przy sprzedaży gruntów miejskich użytkownikom wieczystym. Gościem honorowym był Jerzy Jankowski, który  bardzo recenzował prze 60 minut projekt wniesiony przez posła Jarosława Sachajko, program TVP Info „Studio Polska” poświęcony spółdzielniom mieszkaniowym, program „Chodzi o pieniądze” oraz przede wszystkim panią senator Lidię Staroń, panią Agnieszkę Wojciechowską van Heukelom i wiele innych osób.

Tajne_poufneCo powiedział J. J. o działaniach zmierzających do niedopuszczenia projektu Kukiz’15 do czytania w Sejmie i wniesienie pod obrady komisji sejmowej!!!? Po pierwsze to, że KRS i ZRSM RP przygotowały dwie ekspertyzy prawne – jedna prof. Zakrzewskiego już wisi na internetowej stronie Sejmu. Po drugie J.J. jest w stałym kontakcie z naszym nieszczęsnym wiceministrem Kazimierzem Smolińskim, a podobno sam pan poseł Jarosław Sachajko bardzo prosił J.J. o spotkanie, do którego dojdzie za trzy dni, to jest w piątek, 10 marca 2017 r. Tematem rozmowy ma być takie zmienienie projektu, żeby był do zaakceptowania dla obu stron. (to akurat są tradycyjne już KŁAMSTWA „pona dochtora” Jankowskiego, gdyż to właśnie on nagabuje Pana Posła o spotkanie, a tego spotkania 10-go nie było).  Ponadto KRS i ZR SM RP wystąpił do TVP SA z ostrą krytyką obu nadanych ostatnio programów a do prokuratury skierował zawiadomienie o ściganie pani Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom za naruszenie dóbr osobistych członków KRS. Była też mowa o prowadzonych szeroką ławą przygotowaniach do budowy przez spółdzielnie mieszkaniowe ponad 200 tys. mieszkań lokatorskich na rzecz programu rządowego oczywiście na terenach należących do spółdzielni i propozycji likwidacji walnych zgromadzeń w częściach na rzecz zebrań przedstawicieli członków.”

„Wiewiórki” bardzo się postarały   („podpadł” im ten Jankowski, czy co? ),   bo dokonały nawet nagrania  wystąpienia tego „pona”. Nagrywały tajnie, w związku z czym jakość nagrania trochę pozostawia jednak do życzenia.

Życzymy „miłego” słuchania (tylko „bez nerw” drogie Panie i Panowie).

Jestem w szoku!

bo to chyba pierwsze w tej sprawie stanowisko sądu uznające prawo członków  spółdzielni mieszkaniowej do odwołania  prezesa. Dodać należy, że orzeczenie zapadło w warunkach obowiązujących aktualnie niejasnych przepisów co powoduje, że prezesi spółdzielni mają gwarancję dozgonnego pełnienia swoich funkcji.

Odklejeni 1

Odklejeni 2

Odklejeni 3 Odklejeni 4

Odklejeni 5

Źródło:

http://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/1023901,sad-odkleja-prezesow-spoldzielni-od-stanowisk.html?ref=purchaseCompleted

Żeby wykluczyć te wszystkie niejasności organizacje broniące  praw członków spółdzielni  w trakcie konsultacji projektu (druk 1268)  ogłoszonej przez Klub Poselski KUKIZ’15  zaproponowały  uzupełnienie tego projektu m. in. o następujący zapis:

Głosowanie walnego zgromadzenia, którego wynikiem jest nie udzielenie absolutorium członkowi zarządu stanowi z mocy prawa uchwałę odwołującą go z pełnionej funkcji i rozwiązującą stosunek pracy łączący odwołanego członka zarządu ze spółdzielnią.

TEMIDA – Poprawka do projektu zmian w USM

Heraklit, a prezesi.

Od tysięcy lat jest znana prawda sformułowana przez Heraklita z Efezu:

„Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki”

Prawda prosta, jasna i oczywista. Jednak nie dla „lobby prezesowskiego” z polskich SM.

Screenshot_4

Teraz drugi raz próbują tego samego „numeru”, który już raz popełnili.

W maju 2011 roku to „lobby” pod „światłym” przywództwem TW „Antoni” – Alfreda Domagalskiego i „plagiatowego dochtóra” Jerzego Jankowskiego „wymodziło” i rozesłała do wszystkich SM następujące pismo:

Screenshot_1Minęło kilka lat i to samo gremium występuje z podobnym w treści pismem-atakiem.

Tym razem „firmuje” go tylko sam „dochtór” Jankowski (bo TW „Antek” odszedł), oraz T. Jórdeczka.

JankowskiJórdeczkaDwa orły”

Całość tego pisma jest tutaj:Screenshot_2

Całość jest tutaj:

Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 2 ,   Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 3 ,   Pismo ZRSMRP z dn.15.02.2017r. str 4

A tak wygląda „zakończenie” tego elaboratu pełnego przekłamań i hucpy:

Screenshot_3Ta hucpa, te przekłamania, zaczynają się już od drugiego zdania na pierwszej stroni i ciągną się przez wszystkie cztery. Rozbierzmy więc „na czynniki pierwsze” stwierdzenia zawarte zarówno w całości pisma, jak i w tym jego podsumowaniu. A wtedy mamy jasno jak „na dłoni”, że:

  1. „Ograniczenie samorządności i dyskryminację” – to wprowadzenie obowiązkowej kadencyjności dla członków organów SM; realne, a nie „papierowe” kary dla członków tych organów za nie przestrzeganie praw członków SM. To także zakaz lustrowania „kolesiowskiego”.
  2. Bardzo, bardzo znacząco „ogranicza” prawa członków SM ten projekt. No bo kto to widział, żeby to nie PRACOWNIK NAJEMNY decydował o tym jakie informacje, jakie wiadomości będzie mógł uzyskać WŁAŚCICIEL, czy jego uprawniony reprezentant jakim jest członek Rady Nadzorczej o swoim majątku i tym jak jest zarządzany.
  3. Wprowadzenia zasady, że powyżej pewnego pułapu procentowego PRYWATNA WŁASNOŚĆ BĘDZIE TRAKTOWANA TAK JAK TO OKREŚLA KONSTYTUCJA, w sposób oczywisty jest dla tego gremium zamachem na ICH WŁASNOŚĆ.
  4. Obowiązek udzielania informacji, transparentność w działaniu dla WŁAŚCICIELI MAJĄTKU SM, w sposób oczywisty sparaliżuje pracę SM, no bo jak to może być, żeby pracownicy najemni tłumaczyli się z swoich działań WŁAŚCICIELOWI.
  5. Podobnie z wyborem członków organów SM – KTO TO WIDZIAŁ, ŻEBY PRACODAWCA SAM WYBIERAŁ TEGO KOMU CHCE POWIERZYĆ W ZARZĄD SWÓJ MAJĄTEK. Zgroza panie, zgroza.
  6. Dwa pozostałe punkty, to taka „nowomowa na okrągło” tych starych wyjadaczy. Mają w tym wprawę, bo przecież znakomita większość z nich prezesuje zarządom, lub działa w organach samorządu spółdzielczego, jeszcze od czasów słusznie minionego systemu. Wystarczy wspomnieć. że na 100 członków KRS, 90 z nich to prezesi zarządów spółdzielni, pełniący tą funkcję od dziesięcioleci i mający wiedzę jak „siać propagandę”wyniesioną jeszcze z WUML-u.

Jest jednak pewna rzecz, której NIE ODWAŻYLI SIĘ zaatakować, a mianowicie, że projekt

NADAJE PODMIOTOWOŚĆ PRAWNĄ KAŻDEMU CZŁONKOWI SM !

**********************************************

Panie Jankowski, Jórdeczka, Grodzki & consortes!

W piśmie przywołanym na początku wpisu apelowaliście do prezesów zarządów o wpłaty ” po minimum 1000 złotych”, na fundusz do „obrony spółdzielczości i przygotowania projektu ustawy o spółdzielczości”.Jak doniosły nam „zaprzyjaźnione wiewiórki”

ZEBRALIŚCIE COŚ PONAD 9 000 000 ZŁOTYCH.

NO TO GDZIE JEST TA USTAWA, CZY JEJ PROJEKT?

CO SIĘ STAŁO Z TYMI PIENIĘDZMI, WYDARTYMI OD CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI PRZEZ PREZESÓW?

Wojskowa „AMBA” buszowała po tych Waszych biurach i te pieniądze się znikły?

I za Bareją można powiedzieć: ” I co nam zrobicie”?

Mit dobrej spółdzielni.

Na temat Konferencji dotyczącej zmian w prawie spółdzielczym, którą zorganizował w sejmie  19 lutego br. Klub Poselski KUKIZ’15, media milczą jak zaklęte. Jedyną reakcją na społeczną krytykę zwyrodnienia ruchu spółdzielczego, której wyrazem była ta Konferencja,  wydaje się obecność  v-ministra Infrastruktury Kazimierza Smolińskiego w programie Gość poranka w dniu 23 lutego 2017r. Mamy nadzieję, że wyrażone w tym  programie przez Pana Ministra oceny i opinie, w których nader często się mylił, nie są oficjalnym stanowiskiem prezentującym  stan świadomości rządu na temat tego co dzieje się w spółdzielniach mieszkaniowych. Ubolewamy, że tak istotny fakt medialny miał wpływ na  błędne kształtowanie opinii społecznej, co nie jest działaniem korespondującym z serwowaną nam przez elitę polityczną obietnicą konsekwentnej walki z przejawami wszelkiej patologii  drenującej  nasz kraj.

SMOLIŃSKI

https://www.tvp.info/29185824/23022017-0745

Gratulujemy Panu Ministrowi dobrego samopoczucia. Stan demoralizacji w spółdzielniach mieszkaniowych ocenił Pan na podstawie ilości skarg wpływających co roku do Ministerstwa Infrastruktury. To bardzo nieobiektywna płaszczyzna odniesienia, bo uwzględnia jedynie tą część interwencji jaka została skierowana do ministerstwa i pomija zawiadomienia bezskutecznie zresztą kierowane przez członków spółdzielni mieszkaniowych bezpośrednio do prokuratur, sądów, do rzecznika praw obywatelskich, do CBA, do instytucji rządowych i samorządowych, do organów spółdzielni, do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, do Trybunału Europejskiego, do mediów i w różne inne miejsca. Na dodatek ilość skarg kierowanych na Pana ręce będzie notowała tendencje spadkowe, bo tracimy zaufanie do administracji, którą Pan kieruje. Nie dalej jak wczoraj opowiadała mi jedna z uczestniczek Konferencji, że skierowała do Ministerstwa Infrastruktury skargę na działalność swojej spółdzielni. Kopia tej skargi została przesłana prezesowi pewnie  z wezwaniem, żeby się  odniósł do podniesionych w niej zarzutów. Jedyny skutek tej skargi był taki, że prezes wezwał koleżankę na dywanik i bezczelnie ją zwymyślał. Drugi raz koleżanka już do Ministerstwa Infrastruktury nie napisze. I pewnie o to chodzi. Tyle, że taka  polityka, której wyrazem były również  tezy wynikające z wystąpienia Pana Ministra w programie Gość poranka m. in. błędnie szacujące rozmiary patologii w spółdzielniach mieszkaniowych nie służy  założeniom naprawy tego stanu rzeczy.

Nie pokrywały się  też z prawdą twierdzenia Pana Ministra sugerujące, że opinie działających  w środowisku spółdzielczym organizacji pozarządowych w sprawie opracowanego przez MIiB projektu zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, który w marcu br. ma wejść na ścieżkę legislacyjną, były pozytywne:

STOWARZYSZENIA-uwagi-do-projektu

Prowadzący program  redaktor Adrian Klarenbach nie uzyskał też jasnej i klarownej odpowiedzi na pytanie, czy autorzy projektu wycofali się rzetelnie z karkołomnego pomysłu na wprowadzenie do praktyki spółdzielczej pełnomocnictw mnogich oraz z możliwości ich dalszego przekazywania. Nie udzielił Pan Minister  też kompetentnej odpowiedzi na pytanie nurtujące  redaktora Adriana Klarenbacha od poprzedniej wizyty w programie innego polityka, który utrzymał go w przekonaniu, że utrata członkostwa wiążę się z bezwzględną utratą spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, co jest twierdzeniem nieprawdziwym. Taka zasada obowiązuje wyłącznie przy spółdzielczym lokatorskim prawie do lokalu.

Dla nas szeregowych członków spółdzielni zmagających się codziennie z bezprawiem w spółdzielniach mieszkaniowych wystąpienie Pana Ministra w programie jest jasnym przekazem skłaniającym do pozbawionego optymizmu wniosku,  że Pana aktywność na forum Rady Ministrów nie rokuje nadziej na wprowadzenie interesujących nas zmian. Dla przedstawicieli nomenklatury spółdzielczej jest natomiast czytelnym sygnałem, że mogą nadal robić co im się rzewnie podoba.

Dekoracja

VI KONGRES SPÓŁDZIELCZOŚCI – Jerzy Jankowski dekoruje Ministra Kazimierza Smolińskiego „Odznaką zasłużonego działacza spółdzielczego” przyznaną  przez zarząd Krajowej Rady Spółdzielczej – cyt słowa Jerzego Jankowskiego: „naszemu przyjacielowi i obrońcy w różnych etapach prac parlamentarnych i rządowych”

https://www.youtube.com/watch?v=GJN3PH1Nvd4

min 6:50

Długo nie musieliśmy czekać. W  niedzielnej Konferencji związanej z  uruchomionym przez KP KUKUZ’15 i opracowanym w konsultacji ze spółdzielczymi organizacjami społecznymi projektem zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych uczestniczyło dwóch prezesów Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej:

 po100_6142

1.prezes Zdzisław Kujawa, 2. wiceprezes Roman Klejborowski

Robili okrągłe oczy ze zdziwienia. Mówili, że są zdumieni tym co tu słyszą. Zaklinali się, że u nich tak nie jest, że możemy przyjechać, to nam pokażą wszystkie dokumenty. A potem wrócili na miejsce i na stronie internetowej spółdzielni wywiesili publikację. Zapraszamy do lektury tego wypełnionego po brzegi  fałszem  tekstu:

http://www.sm-gniezno.pl/go.live.php/PL-H501/aktualnosci/2658/likwidator-kukiz-15.html

W ten sposób manipuluje się opinią szeregowych spółdzielców, którzy statystycznie mają słabą znajomość przepisów prawa spółdzielczego. W taki właśnie sposób jaki rysuje się w wystąpieniach  Ministra Infrastruktury i obydwu tych dżentelmenów. Są to gracze z wysokich półek, jest to panteon narodu pełniący funkcje zaufania publicznego.

Czy nasze życie publiczne zdominowały osoby pozbawione wszelkich skrupułów?

A jeśli tak, to dokąd to prowadzi?

„Prywatne osoby”

Z zaprzyjaźnionej strony http://osiedlezaciszewaw.pl/

Doktorant i mecenas

Na konferencję poświęconej nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przybył Jan Talaga, który przedstawił się jako doktorant z UJ. Była to tylko część prawdy.

Z profilu na linkedin.com wynika, że nasz konferencyjny doktorant pracuje na rzecz Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Bielsku-Biała i to od lutego 2014 r. jako Legal Specialist, tj. przygotowuje uchwały pod względem formalno – prawnym wraz z uzasadnieniem, sporządza protokóły z walnego zgromadzenie, nagrywa walne itd.

Jego szefem jest Tomasz Jórdeczka – w zarządzie tejże spółdzielni od 1983 r., a zatem jest w zawodzie już od 34 lat. Oprócz prezesury w bielskiej spółdzielni T. Jórdeczka  jest obecnie zastępcą prezes Zarządu w Krajowej Radzie Spółdzielczej i przewodniczącym Rady Nadzorczej Związku Rewizyjnego Spółdzielczość RP.

Można powiedzieć spółdzielca „całą gębą”.

Ale wróćmy do naszego doktoranta. Jak wynika z jego profilu pracuje również jako Senior Paralegal w Kancelarii Prawniczej Beata Talaga-Lenartowicz Radca Prawny – prywatnie u swojej mamy.

Kancelaria jego mamy również obsługuje Śródmiejską Spółdzielnię Mieszkaniową w Bielsku-Białej  – taki rodzinny interes. Na konferencji brał aktywny udział. Często zabierał głos.

Zasiadł obok Piotra Pałki (przypadek?) – radcy prawnego, który reprezentował sam siebie, czyli osobę prywatną, a jeszcze 21 stycznia 2017 r. był radcą prawnym Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

„Prywatny” radca ZR SMRP (filmik):

Piotr Pałka, prywatny radca KRS

Co się stało, że mecenas Piotr Pałka w ciągu miesiąca przestał reprezentować największy związek rewizyjny spółdzielni mieszkaniowych?

Myślę, że przyczyniła się do tego przegrana debata telewizyjna w Studio Polska.

Bezradność, zagubienie, zmieszanie, konsternacja – to wszystko można odczytać z jego oczu.

Wydaje się, że jego szef prezes Jankowski postanowił wziąć sprawę we własne ręce.

Młodemu adeptowi sztuki prawniczej nie pozwolił zasiąść przy sobie. Oparł się na starej zaprawionej w walce gwardii. Niech młodzież się uczy, jak należy prowadzić debatę.

Piotr Pałka nie miał wyjścia, bacznie obserwowany przez prezesa, musiał się zrehabilitować janczarskim zaangażowaniem.

Jak słusznie zauważono, spółdzielcy przyjechali z całej Polski na konferencję za własne pieniądze.

A czy Jan Talaga ze Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z Bielska-Białej, Piotr Pałka ze ZRSMRP – albo już nie? – przyjechali za własne czy też spółdzielców pieniądze tj. swoich chlebodawców?

Nikt ze spółdzielców nie ukrywał z jakiej spółdzielni pochodzi, albo jaką organizację pozarządową reprezentuje. A dlaczego ci dwaj panowie tak uporczywie pragnęli ukryć swe ekonomiczne związki ze spółdzielczością? Praca na rzecz spółdzielni to przecież nie powód do wstydu, wręcz przeciwnie do dumy, ale jak widać nie dla tych dwóch panów.

Czarek Meszyński

Członek SM „Osiedle Zacisze”

Pierwsze represje!

Jak relacjonują nasze źródła, pojawiają się już pierwsze szykany kierowane przez  zarządy spółdzielni mieszkaniowych w stronę uczestników  niedzielnej konferencji . Prezesi  uruchomili swoich osiłków, których często  używają do demonstracji   właściwego im   prostactwa wobec swoich niepokornych chlebodawców. Incydenty miały miejsce w dwóch spółdzielniach mieszkaniowych i mamy nadzieję, że więcej ich nie będzie.

Sprawa dotyczy  Spółdzielni Mieszkaniowej  SIELEC w Sosnowcu oraz Spółdzielni Mieszkaniowej HUTNIK  w Zawierciu.

W Sosnowcu prezes SM SIELEC Zygmunt Szych

http://www.infoveriti.pl/osoba-krs/Szych-Zygmunt-Stefan/50f3e375201a879f4e3ba73d7c8e6846.html

Screenshot_1

zaangażował się nawet osobiście  w  manifestację swojego grubiaństwa. W poniedziałek zadzwonił do uczestniczącej w konferencji Koleżanki Anny Dziurowicz-Nowak i w związku z jej udziałem w konferencji bezceremonialnie ją zwymyślał. Wysłał też swoich bezmózgowców, żeby przy użyciu kamieni  kierowanych w żaluzje okienne urządzili pobudkę towarzyszącej jej  Koleżance Joannie Rebisz – Wojtala.  Przymuły prezesa  budziły Joannę przez kolejne dwa dni: w poniedziałek i wtorek.

Spóldzielcy z SM Sielec

1.Koleżanka Anna Dziurowicz – Nowak, 2. Koleżanka Joanna Rebisz – Wojtala

http://sosnowiec.wyborcza.pl/sosnowiec/1,93867,13031052,__Z_dowodem_prosze____SM_Sielec_zaprasza_buntownikow.html

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/697447,blok-drozszy-niz-willa-lokatorzy-sm-sielec-w-sosnowcu-placa-az-trzy-fundusze-remontowe,id,t.html

SM HUTNIK  w Zawierciu rządzi od niedawna kobieta zaprawiona wcześniej długim stażem w tej spółdzielni:

http://www.infoveriti.pl/osoba-krs/Kufel-Edyta-Wanda/86f9af5cbda9920d5a62ad3afdd81d9a.html

Może dlatego jej pogróżki były nieco subtelniejsze. Prezes Edyta Kufel wysłała dwóch oprychów, którzy w poniedziałek do południa podjechali autem pod blok  uczestniczki konferencji Koleżanki Ewy Fidyk – Rybak i fotografowali jej okna. Co to miało oznaczać? Miej się na baczności bo wiemy gdzie mieszkasz? Życie bywa czasem przekorne Pani Prezes i  zdarza się, że bierze odwet  na tych,  którzy posługują się złą wiarą w działaniu,  bez udziału tych, którzy takich metod  konwersacji nie używają.

Spółdzielcy SM HUTNIK

1. Koleżanka Ewa Fidyk – Rybak 

http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,20015474,lokatorzy-chca-zawiazac-wspolnote-i-dostaja-wezwania-na-policje.html

 

KONIEC z „gonieniem króliczka”

12109318_976539009051477_3653572029144496178_nPan Poseł dr Jarosław Sachajko, który w imieniu KLUBU POSELSKIEGO KUKIZ^15, 

„użycza swojej twarzy” w Sejmie

dla naszego projektu nowelizacji Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych, umieścił dziś na swojej „tablicy” na Facebooku znamienny wpis. Oto jego pełna treść:

„W spółdzielniach mieszkaniowych wrze! 

Podobny niepokój nastąpił wśród polityków od lat pozorujących pomoc spółdzielcom.

A wszystko to za sprawą złożonego przeze mnie w imieniu Klubu Kukiz’15 poselskiego projektu ustawy zmieniającego ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych. Wyraźny podział na dwa obozy: żądających zmian członków spółdzielni oraz broniących obecnego, skostniałego systemu prezesów i wykonujących ich polecenia pracowników był widoczny również podczas zorganizowanej 19 lutego konferencji, której celem było wypracowanie jak najlepszych rozwiązań w zakresie prawa spółdzielczego. Wspomniany cel konferencji nie przyświecał chyba przedstawicielom władz spółdzielni, którzy torpedowali wszystkie pomysły naprawy sytuacji w spółdzielniach mieszkaniowych. Co ciekawe, często padał argument, że proponowane regulacje już istnieją, zatem wszelkie zmiany są niejako fanaberią członków spółdzielni. Nie można w tym miejscu nie sparafrazować słów Ś.P. Kazimierza Górskiegoskoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego ruch spółdzielczy, który w wielu państwach na świecie jest jedną z głównych form zrzeszania się obywateli, w Polsce został skrajnie wynaturzony? Dlaczego setki obywateli walczą w sądach ze spółdzielcami o poszanowanie i respektowanie ich praw? Dlaczego celem spółdzielni, zamiast spełniania podstawowego celu jakim jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych obywateli, dążą do gromadzenia ogromnych majątków? 
Projekt ustawy, który został napisany przez i dla spółdzielców dąży do jak najpełniejszego zabezpieczenia praw członków spółdzielni oraz do przywrócenia równości we wzajemnych relacjach.
Jedną z wielu zaproponowanych w projekcie ustawy zmian jest wprowadzenie jawności i swobodnego dostępu członków spółdzielni do jej dokumentów. W ten sposób przywrócona zostaje prawidłowa relacja pomiędzy zarządem, a członkami spółdzielni, którzy odzyskują wpływ na ich własny majątek i funkcjonowanie spółdzielni.
Nowelizacja zakłada również wprowadzenie pełniej transparentności działań organów spółdzielni. Co więcej, każdy członek organu zarządzającego spółdzielnią będzie musiał liczyć się z tym, że jeżeli w konsekwencji swoich działań doprowadzi do wyrządzenia szkody spółdzielni lub jej członkom, poniesie odpowiedzialność swoim osobistym majątkiem. Skłoni to członków rady nadzorczej oraz zarządu do rzetelności oraz dbałości o sprawy spółdzielni, które dotychczas często nie miały miejsca.
Niemniej ważne dla zapewnienia przejrzystości funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych jest odpowiedni wybór członków zarządu oraz rad nadzorczych. Dlatego proponujemy wprowadzenie dwukadencyjności, aby nie doprowadzać do sytuacji swoistego ,,zasiedzenia” w spółdzielni i czynienia z pracy w jej strukturach głównego źródła dochodu. Chcemy zapobiec również sytuacjom, w których w spółdzielniach pracują całe rodziny lub gdy dochodzi do konfliktu interesów, ponieważ jedna osoba pełni funkcję zarówno zarządzającego jak i kontrolującego. Z kwestią tą łączy się problem lustracji spółdzielni, a mianowicie bardzo częstych sytuacji, gdy w jednym miesiącu prezes spółdzielni A prowadzi lustrację spółdzielni B, a w kolejnym miesiącu jest odwrotnie. Sytuacje takie, nawet jeżeli dokonane z pełną starannością rodzą wątpliwości co do bezstronności oraz niezależności przeprowadzanych badań. Dlatego w projekcie ustawy jasno zapisaliśmy, że funkcji lustratora spółdzielni mieszkaniowej nie może pełnić osoba będąca członkiem organów spółdzielni mieszkaniowej, co przywróci ufność w rzetelność przeprowadzanej lustracji.
Zapraszam do obejrzenia nagrania konferencji oraz do udostępniania znajomym.

Screenshot_3http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/transmisje.xsp?unid=61CB7C09EA8C2985C12580C3003E4102#

Proszę również do zapoznania się z projektem ustawy i przesyłanie merytorycznych uwag.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?documentId=6F1A6CFB290EFFDDC12580C10035EC61

450% WYNAGRODZENIA

Z zaprzyjaźnionej strony:

http://www.wmetalowcu.pl/

Nagroda dla prezesa:  130 tysięcy

450% WYNAGRODZENIA

Tak, 450% wynagrodzenia otrzymał prezes za 50 lat pracy. Jest to tzw. nagroda jubileuszowa. Temat ten został zainicjowany przez jeden z komentarzy. Postanowiliśmy się tym zainteresować i zebraliśmy trochę informacji na ten temat. Ponieważ raczej nie należy się spodziewać, że Rada Nadzorcza poinformuje nas o tym, przedstawiamy to co dowiedzieliśmy się na ten temat.

Nagroda jubileuszowa prezesa

4ec94801d6aa2_o,size,969x565,q,71,h,dadcaeJerzy Kruk, prezes zarządu SM „Metalowiec” w Wrocławiu”

Jak dowiedzieliśmy się, październiku 2016 roku Rada Nadzorcza podjęła jednogłośnie następującą uchwałę:

„Rada Nadzorcza  uwzględniając jednogłośnie pozytywną opinię Komisji Rewizyjnej na podstawie przedstawionej dokumentacji pracowniczej (50 lat pracy)  –  wyraża zgodę na wypłatę  prezesowi zarządu p. Jerzemu Krukowi nagrody jubileuszowej w wysokości 450% wynagrodzenia liczonego zgodnie z regulaminem.”

To, co rzuciło się nam w oczy, to niepodanie podstawy prawnej przyznania tego świadczenia oraz  lata pracy (50!).
Według naszej wiedzy sprawa nagrody jubileuszowej nie jest regulowana w Kodeksie Pracy i tym samym nie należy się wszystkim pracownikom. Przyznawanie nagród jubileuszowych dla niektórych pracowników przewidują ustawy jak np. ustawa o służbie cywilnej, ustawa o zakładach opieki zdrowotnej, Karta Nauczyciela itp. Pracodawcy pozostałych grup zawodowych mogą wprowadzić wypłatę pracownikom nagród jubileuszowych poprzez akty wewnętrzne takie jak regulamin czy układ zbiorowy. Co się dotyczy lat pracy to nie spotkaliśmy w regulaminach dotyczących nagród jubileuszowych pozycji dotyczącej 50 lat pracy ponieważ po 40-45 latach pracy prawie wszyscy pracownicy odchodzą na emeryturę.

dsc_0152Wątpliwości

Naszą wątpliwość budzi brak podstawy prawnej Rady Nadzorczej do podejmowania decyzji o wypłacie prezesowi nagrody jubileuszowej. Naszym zdaniem Rada Nadzorcza nie ma żadnych uprawnień ustawowych i statutowych do podejmowania takiej decyzji.
Co ma do wypłaty nagrody jubileuszowej Komisja Rewizyjna?
W prawidłowo funkcjonującej firmie wypłatę nagrody jubileuszowej przygotowuje dział zatrudnienia i płac.
Jak rozumieć słowa „pozytywną opinię Komisji Rewizyjnej„.
Pozytywna opinia dotycząca czego, prawdopodobnie wniosku. Niestety nie ma takiego określenia, więc możliwe, że nie było żadnego wniosku o przyznanie nagrody. Według sprawozdania RN z 2015 r „pozytywną opinię” wydała Komisja Rewizyjna w składzie:
Przewodniczący – Eugeniusz Kałdowski.
Członkowie:  Stefan Więckowski,  Stanisława Witka, Krystian Nyz,  Tadeusz Kaszyca,  Magdalena Graczyk.
Co mają znaczyć słowa „na podstawie przedstawionej dokumentacji pracowniczej” ?
Otóż dokumentacja pracownicza jest to dokumentacja, którą musi prowadzić pracodawca zatrudniający osobę na podstawie umowy o pracę. Obejmuje ona między innymi dokumentację osobową i dokumentację płacową. W przypadku określania stażu pracy trzeba podać na podstawie jakich konkretnie dokumentów to zrobiono. Według naszej informacji są to najczęściej dokumenty respektowane przez ZUS przy ustalaniu prawa do emerytury. Sformułowanie „dokumentacja pracownicza” jest zbyt ogólne i może budzić obawy co do prawidłowości określenia stażu pracy.
W uchwale napisano „450% wynagrodzenia liczonego zgodnie z regulaminem.”
Z jakim regulaminem? Na stronie internetowej Spółdzielni nie ma żadnego regulaminu dotyczącego wynagrodzeń.

Tak, między innymi,  wygląda jednogłośne podejmowanie decyzji  w sprawie niemałych pieniędzy.

Na tym samym posiedzeniu Rada Nadzorcza jednogłośnie przyznała prezesowi premię miesięczną w wysokości 25% wynagrodzenia.

*********************************

I jeden z komentarzy na tej stronie:

olczes pisze:

Kogo zawiodła motywacja?

Iwona

Nomenklatura spółdzielcza pojawiła się na Konferencji  we wzmocnionym składzie: od przedstawicieli centralnych organów ruchu spółdzielczego  i związków rewizyjnych po członków zarządów kilku spółdzielni mieszkaniowych. To szacowne grono przyjechało  uzbrojone we wsparcie spółdzielczych radców prawnych i „kupionych” intratnymi zleceniami, przedstawicieli kadry naukowej  prestiżowych uczelni.

100_6174

100_61581. prezes Żyrardowskiej SM Marian Rusinowski

2. prezes Grodziskiej SM Krzysztof Kozera zwany przez nas „Paluchem”:

http://temidacontrasm.info/wyrok-na-palucha/

Naprzeciw tej doborowej gwardii  stanęli szeregowi spółdzielcy:  praktycy prowadzący stowarzyszenia broniące praw członków spółdzielni mieszkaniowych oraz zwykli niezrzeszeni spółdzielcy, którzy wiedzę o licznych  rozbieżnościach  pomiędzy normami prawa spółdzielczego a lekceważącą je praktyką spółdzielczą czerpią z osobistych batalii w obronie własnych praw.

DSC01222 — kopia

W trakcie obrad  Konferencji miał miejsce pewien epizod, który wyraźnie ostudził zapał elity spółdzielczej do nieugiętej batalii  o zachowanie status quo. Epizodem tym był komentarz  Iwony  Możejko z Olsztyna, która w pewnym momencie podsumowała aktywność naszych adwersarzy spostrzeżeniem , że my  zwykli spółdzielcy przyjechaliśmy na to spotkanie za własne pieniądze a przedstawiciele elity spółdzielczej zjawili się na nim  pewnie z delegacjami służbowymi w kieszeni. Do wystąpienia Iwonki odniósł się prowadzący spotkanie poseł Jarosław Sachajko i przekazał komunikat, że delegacje służbowe nie będą potwierdzane. Poniżej wycinek z tego fragmentu Konferencji :

Konferencja w sprawie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych 19.02

Po tym zdarzeniu szeregi naszej opozycji zaczęły się dyskretnie i wyraźnie kurczyć.

100_6248

Pod koniec spotkania na placu boju trwał tylko prezes prezesów dr. Jerzy Jankowski z wąską grupą towarzyszących mu osób.

100_6235

Dziękujemy wszystkim naszym Koleżankom i Kolegom, którym leży na sercu poprawa standardów  w zarządzaniu polskimi spółdzielniami mieszkaniowymi i  w związku z tym zjawili się tak licznie ze wszystkich zakątków kraju. Byli z nami:

Renata Zybertowicz i Stanisław Bęben (Stowarzyszenie „Niezależni na Skarpie” w Toruniu), Cezary Meszyński ( SM „Osiedle Zacisze” w Warszawie), Janusz Okurowski, Ryszard Matusiak, Wiesław Łęcki, Aleksandra Króliczak i Waldemar Humel  (Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców), Ryszard Tkacz z Pabianickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Antoni Przechrzta ( SBM „Zachód” w Warszawie), Iwona Możejko (były członek SM „Jaroty” w Olsztynie), Tadeusz Popielas (Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedli Paksowskich w Warszawie), Jerzy Solarczyk (Mazowieckie Stowarzyszenie Obrony Praw Lokatorów i Spółdzielców „Nasz Dom” w Płocku, członek SSM „Siedlce”),  Witold Łada i Stanisław Litwin (Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblągu), Andrzej Cieślikowski i Tadeusz Wolnicki (SM „Jaroty w Olsztynie), Aleksander Małkiewicz (SM „Arbuzowa” w Warszawie) Anatol Czerczuk z Morskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Gdyni, Anna Dziurowicz i Joanna Rebisz –Wojtala (Stowarzyszenie „Kontra” Mieszkańców SM SIELEC w Sosnowcu), Barbara Bogucka z SM „Modzelewskiego” w Warszawie, Rafał Pacewicz (SM „Morena” w Gdańsku). Byli ludzie z Chełmna, Włocławka, Inowrocławia, Gniezna,  Słupska, Złotoryji, Rzeszowa, z Sosnowieckiego Stowarzyszenia „Świadomy Lokator”, z SM „Śródmieście” w Łodzi, ze słynnej SM SOKOLNIA w Sosnowcu, ze Spółdzielni Mieszkaniowej KOZANÓW we Wrocławiu i innych miejsc. Z wszystkimi nie zdążyliśmy się bliżej zapoznać więc nie wymieniamy ich z imienia i nazwiska, ale

Wszystkim Im serdecznie  dziękujemy

*******************************************

Od Marcusa:

Cóż to była za konferencja! Szeregowi członkowie SM z całej Polski, na co dzień borykający się z samodzierżawiem prezesów zarządów tych SM,

PRZYJECHALI Z NAJDALSZYCH KRAŃCÓW POLSKI, ABY POPRAWIĆ ISTNIEJĄCE PRAWO ,

jakie obowiązuje w ich własności.

Przyjechali, sami sobie ten przyjazd opłacając, a czasami były to niebagatelne kwoty.

I tam, na tej konferencji TYLKO ONI BYLI STRONĄ, bo tylko ONI mają prawa ustanawiać dla swojej własności obowiązujące przepisy.

I NIKT WIĘCEJ!

Obecni na tej konferencji prezesi z świtą księgowych i prawników, z reprezentantami swoich (bo przecież nie członkowskich) organizacji, JAKO NAJEMNI PRACOWNICY, mający obowiązek prawny pracować dla dobra i na rzecz tych właścicieli,

Z NATURY RZECZY TAKĄ STRONĄ USTANAWIAJĄCĄ PRAWA dla własności członków, być nie mogą. I to niezależnie czy im się to podoba czy nie.

Oj, nie podobało się im to, nie podobało.

 

Jestem zbudowana :)

Prezydium

Byliście po prostu perfekcyjni. Rzeczowi, konkretni i zintegrowani  celem naprawy tego co dzieje się w spółdzielniach mieszkaniowych.  Jechałam na tą Konferencję z obawą czy damy radę. Wiedziałam, że staniemy naprzeciw tytanów, którzy od lat manipulują tłumami  wykorzystując bez skrupułów niską statystyczne znajomość  prawa spółdzielczego wśród szeregowych spółdzielców. Wiedziałam, że w związku z tym łatwo nie będzie. Druga strona miała nawet niewielką przewagę liczebną.

Ale działacze spółdzielczy dopisali. Z całego kraju zjechali  ludzie zaprawieni w bataliach z manipulacjami  stosowanymi przez organy w swoich   spółdzielniach gotowi bronić rozwiązań prawnych proponowanych przez  oceniany projekt i jeszcze je uszczelnić.

DSC02719 — kopia

Byliście wielcy i Wasze  jednoznaczne, zdecydowane i spójne stanowisko zaowocowało niewątpliwą  przewagą   w starciu na wczorajszym ringu. Bardzo Wam Wszystkim dziękują rzecznicy zmian w prawie spółdzielczym,  którzy byli autorami analizowanego przez Konferencję projektu.

DSC01222 — kopia

Dziękujemy też Panu Posłowi  Jarosławowi Sachajko, który znakomicie poradził sobie z temperaturą emocji  tego, jak to określiła Anastazja, spolaryzowanego audytorium. Ta Konferencja, Panie Pośle, była bardzo cennym pomysłem.

DSC02735 — kopia

Więcej o przebiegu konferencji napiszemy po opracowaniu materiałów.

Duże pieniądze- jeszcze większe PRZEKRĘTY!

„Tam, gdzie są duże pieniądze, nie patrzy się na formację”

– Przepisy prawa muszą się zmienić – alarmuje Staroń (fot. arch.PAP/Marcin Bielecki)

– Moje hasło wyborcze brzmiało: „po stronie ludzi”. W przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej, z której odeszłam, realizuję to hasło od wielu lat. Odchodziłam z PO z powodu kwestii sumienia. Dla mnie najważniejsze są problemy ludzi, czyli walka ze spółdzielcami i komornikami – powiedziała w programie „Gość poranka” senator niezrzeszona Lidia Staroń.

Zdaniem senator „bardzo dużo mówi się o reprywatyzacji, ale nie mówi się o tym, że przez lata ludzie byli wyrzucani ze swoich mieszkań przez spółdzielnie”.

– Wyrzucają ludzi z mieszkań, za które zapłacili w całości i nie mają żadnych zaległości czynszowych. Prawie nikt nie zajmuje się tymi ludźmi, a ich są tysiące. Prawo jest patologiczne i złe – powiedziała Staroń.

– Odeszłam z Platformy Obywatelskiej dlatego, że w Sejmie blokowano dobre i korzystne zmiany, dotyczące funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych – dodała.
„Przepisy prawa muszą się zmienić”

W opinii Lidii Staroń „prawo pozwala pozbawiać ludzi z mieszkań”. – Jeżeli człowiek utracił członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej, czyli został wykluczony, to spółdzielnia ma prawo go eksmitować. Nawet jeśli nie ma zaległości finansowych. To jest prawdziwe kuriozum. Znam przypadek, że kobieta za 1200 złotych zaległości, które spłaciła z odsetkami, finalnie trafiła do piwnicy w Koszalinie – oświadczyła.

Senator podkreśliła, że „13 milionów ludzi ma ograniczone prawo rzeczowe lub lokatorskie prawo do lokalu”. – Przepisy prawa muszą się zmienić. Lobby prezesów w spółdzielniach jest bardzo silne, broni obecnego prawa. Tam, gdzie są duże interesy i pieniądze, tam się nie patrzy na formację. Nie ma znaczenia, czy to jest prawica, czy lewica – powiedziała.

**********************************************

„Gość poranka”(video) – senator Lidia Staroń:

http://www.tvp.info/29113820/staron-tam-gdzie-sa-duze-interesy-i-pieniadze-nie-patrzy-sie-na-formacje

Kto będzie silniejszy?

Kuchciński

Ruch spółdzielczy to istotny segment naszej gospodarki. Od lat jego udział w PKB  notuje tendencje spadkowe. Wniosek z tego prosty, że ten rynek zamiast  się rozwijać powoli umiera. Wszystkich włodarzy w naszym państwie niby to niepokoi ale kiedy dochodzi o rozmów dotyczących  konkretnych działań prowadzących do poprawy tego niepokojącego stanu rzeczy organ ustawodawczy zaczyna bawić się w głównego hamulcowego.

Trzecią już kadencję przyglądamy się pracy sejmu nad niezbędnymi zmianami prawa spółdzielczego. W poprzednich dwóch powołane przez sejm komisje, które pochylały się nad projektami zmian prawa spółdzielczego, zamiast rzetelnie pracować serwowały nam w czystej postaci kabaret. Celem  tego przedstawienia (śledziliśmy w sieci  każde posiedzenie komisji) było blokowanie  najbardziej pożądanych zmian prawa spółdzielczego i przewlekanie postępowania  (np. chroniczne niemal zrywanie kworum, czy domaganie się dodatkowych ekspertyz, chociaż stali i kosztowni eksperci uczestniczyli w każdym posiedzeniu komisji) po to, żeby przed upływem  kadencji nie dopuścić do uchwalenia ustawy. W obydwu kadencjach scenariusz reżyserujący zwłokę w pracach komisji był identyczny. Jedynym posłem, który przez te dwie kadencje konsekwentnie walczył z oporem materii była Posłanka Lidia Staroń. Poza tym ani jeden z uczestników  komisji sejmowych  w poprzednich kadencjach nie działał w naszym interesie. Wszyscy pozorowali dobrą wiarę w działaniu bo wydawało im się, że spółdzielcy nie mają mózgów i nie są w stanie odczytać intencji w działaniu wybranych m.in. ich głosami przedstawicieli narodu w organie ustawodawczym. Heroiczna walka posłanki Staroń w obydwu kadencjach zakończyła się porażką, bo jeden poseł ustawy nie uchwali.

20 stycznia br. szesnastu posłów Klubu Poselskiego Kukiz’15 zgłosiło projekt zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych opracowany w ścisłej współpracy z organizacjami działającymi  w środowisku szeregowych członków spółdzielni mieszkaniowych.  Kto go podpisał możecie sprawdzić sami:

http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/0/6F1A6CFB290EFFDDC12580C10035EC61/%24File/1268.pdf

Wśród sygnatariuszy projektu nie ma szefa klubu, wicemarszałka sejmu i posłanki Ścigaj. Czy to oznacza, że nie będą wspierać posła Jarosława Sachajko w batalii z lobby spółdzielczym? Czy będzie to znowu jedyny wolontariusz walczący w pojedynkę z całą areną sejmową?

wicemarszałek Tyszka

8 lutego projektowi został nadany numer (1268) i marszałek sejmu skierował go do pierwszego czytania  przez Komisję Infrastruktury.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=364557E6B72459B7C12580C10039A441

Grupa posłów, która sygnowała projekt, upoważniła  posła Jarosława Sachajko do reprezentowania ich w pracach nad ustawą.

Sachajko

Pan poseł urządził szerokie konsultacje społeczne tej wersji projektu, która jest już w ścieżce legislacyjnej bo chodzi mu o to, żeby projekt był profesjonalny. Pan poseł jest rzeczowy i poukładany. Konsultacje spotkały się z szerokim odzewem. Zgłoszenia obejmują szereg poprawek. Poprawki te będą przedmiotem dyskusji  w trakcie KONFERENCJI, która odbędzie się w dniu 19 lutego 2017r  w Sali Kolumnowej Sejmu.  Z zaakceptowanych przez Konferencję poprawek sporządzona zostanie autopoprawka, którą Pan Poseł przekaże Komisji Infrastruktury. Ustaliliśmy, że z praktyki sejmowej wynika,  iż autopoprawkę poseł Jarosław Sachajko może zgłosić nawet w trakcie pierwszego spotkania z Komisją Infrastruktury, na którym jego obowiązkiem będzie prezentacja i uzasadnienie projektu.  

Na naszą prośbę poseł Jarosław Sachajko zwrócił się do Marszałka Sejmu o objęcie KONFERENCJI swoim patronatem:

Zaproszenie Marszałka

Jedziemy sprawdzić czy PiS  zareaguje na nasze ZAPROSZENIE.  To będzie pierwszym sygnałem tego, kto w tej kadencji zwycięży w batalii o poprawę udziału ruchu spółdzielczego w PKB

Sejm czy  znowu lobby spółdzielcze?