AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

WiadomościCategory Archives

Członkostwo przywrócone!

Spieszymy z informacją, że dzisiejszym wyrokiem SSO w Warszawie Krystyna Dymek przywróciła w poczet członków SBM ZACHÓD w Warszawie pięciu członków byłej Rady Nadzorczej tej spółdzielni, którzy zostali ze spółdzielni relegowani przez prezesa jej zarządu zwanego przez nas faryzeuszem.

Gawron

Prezes zarządu SBM ZACHÓD w Warszawie Zbigniew Gawron na rozprawie w dniu 9 grudnia 2015r

Karta Personalna I

Karta Rejestracyjna I.

Sąd uchylił pięć uchwał z dnia 24 marca 2014r. Tymi uchwałami statusu członka spółdzielni przez nową radę nadzorczą pozbawieni zostali byli radni SBM ZACHÓD:

Antoni Przechrzta, Jan Siekierka, Marek Wielicki, Henryk Franczak i Joanna Godlewska. 

W uzasadnieniu wyroku Sędzia Krystyna Dymek orzekała co następuje :

Uchwały o wykluczeniu członków należało uchylić, ponieważ wskazane w tych uchwałach   przyczyny wykluczenia nie potwierdziły się w postępowaniu dowodowym. Są one również sprzeczne zarówno z Prawem Spółdzielczym jaki Statutem   Spółdzielni, które mówią, że wykluczenie członka ze spółdzielni jest  szczególną represją stosowaną w wypadkach uporczywego działania na szkodę spółdzielni a w tym przypadku było wręcz przeciwnie.  Jak tu zeznał nam prezes zarządu spółdzielni Zbigniew Gawron było to jednorazowe działanie tylko w przedmiocie odwołania poprzedniego   zarządu. Zdaniem zeznającego, gdyby do tego nie doszło, nie doszłoby do wykluczenia.

Jako   członkowie Rady Nadzorczej mieliście państwo prawo i obowiązek działania, sprawdzania i nadzorowania pracy spółdzielni. Jeżeli spółdzielnia jako całość nie była zadowolona z państwa pracy to wystarczającym skutkiem niezadowolenia mogło być odwołanie Was z rady nadzorczej a nie wykluczenie ze spółdzielni. Wykluczenie ze spółdzielni nosiło cechy odwetu za podjęte działania, ponieważ przyczyny wskazane    w uzasadnieniu uchwał dotyczących wykluczenia w ogóle nie zostały potwierdzone w postępowaniu.

Zarzut narażenia spółdzielni na koszty związane z organizacją    Walnego Zgromadzenia  był zarzutem bezzasadnym dlatego, że obowiązek zwołania Walnego Zgromadzenia wynikał w tym   przypadku z ustawy o spółdzielniach i państwo wykonywali w tych okolicznościach tylko   swoje obowiązki.

Sąd obciążył kosztami wpisu i zastępstwa procesowego SBM ZACHÓD.

Wyrazy naszego prawdziwego uznania kierujemy dziś na ręce SSO w Warszawie Krystyny Dymek. Cieszymy się jak dzieci Pani Sędzio, kiedy publikowany wyrok jest ilustracją szacunku dla litery prawa. Oddajemy honory.

Skrót wydarzeń: http://temidacontrasm.info/znacie-tego-faryzeusza

Wyborcza 17.12.15

Wyborcza. Warszawa. Wydanie z dn. 17.12.2015r.

 

Capo di tutti capi!

Alfred Antoni Domagalski

 działacz , wiceprzewodniczący Rady Naczelnej PSL ,

(dawniej ZSL -wstąpił w 1967  ).

Prezes Krajowej Rady Spółdzielczej

200px-Alfred_Domagalski_Sejm_08Tego zaś nie ma w oficjalnym CV:

OrzełJednym słowem – TW, czyli „zaprawiony w bojach SPÓŁDZIELCA”

Golgota niepokornych kwitnie!

Sąd Okręgowy w Lublinie

Sąd Okręgowy w Lublinie. Zdjęcie wykonał Tomasz Z. Zugaj

W dniu 10.12.2015r o godz. 13:00 w Sądzie Okręgowym przy Krakowskim Przedmieściu 43 w Lublinie odbędzie się druga rozprawa z powództwa zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Zacisze” w Warszawie przeciwko członkowi Rady Nadzorczej tej spółdzielni Cezaremu Meszyńskiemu o naruszenie dóbr osobistych.

http://www.krs-online.com.pl/spoldzielnia-mieszkaniowa-osiedle-zacisze-krs-15844.html

Nasz Kolega Cezary prowadzi czasopismo internetowe http://osiedlezaciszewaw.pl/ za pośrednictwem którego informuje członków spółdzielni o tym co się w niej dzieje. Najwyraźniej w spółdzielni mają miejsce okoliczności, które zarząd wolałby schować przed okiem spółdzielczej opinii skoro rękami wymiaru sprawiedliwości usiłuje zamknąć usta członkowi organu uprawnionego do kontroli jego poczynań.

Monitorujemy przebieg tego procesu, bo z naszych doświadczeń wynika, że problem, którego nie nagłośnią  media, po prostu nie istnieje. Internetowe publikatory są więc jedynym instrumentem, który pomaga  nam  wygrywać czasem z oceanem bezprawia w spółdzielniach mieszkaniowych.

Skrót wydarzeń w sprawie:

http://temidacontrasm.info/demokracja-na-wokandzie-sadu/

SM Osiedle ZaciszeSM Osiedle Zacisze

http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=2416

SBM ZACHÓD contra niepokorni!

SO w Warszawie  AL Solidarności

Gmach Sądu Okręgowego przy Alei Solidarność 127 w Warszawie. Fotografię wykonał Adrian Grycuk.

W dniu 09.12.2015r o godz. 12:45 w sali nr 210 Sądu Okręgowego przy Al. Solidarności 127 w Warszawie odbędzie się kolejna rozprawa w procesie o przywrócenie członkostwa spółdzielni 5-ciu członkom byłej Rady Nadzorczej SBM ZACHÓD, których przyspawany do stołka prezes zarządu Zbigniew Gawron wykopał nie tylko z rady ale i ze spółdzielni.

Skrót wydarzeń:

http://temidacontrasm.info/znacie-tego-faryzeusza/

Mamy nadzieję, że na tym posiedzeniu Wysoki Sąd zamknie rozprawę, bo ile można się zastanawiać: kto ma rację. Życzymy Wysokiemu Sądowi sprawiedliwej ręki w wyrokowaniu.

Siedziba SBM ZACHÓD

Siedziba SBM ZACHÓD – Warszawa, ul. Śliska. Zdjęcie – Mapa Gogle

Kupcie Red Bull’a!

Smerfowo - mapa

SMERFOWO z lotu ptaka

Wszelkie próby egzekwowania przez członków spółdzielni mieszkaniowych swoich praw przekształcają się zwykle w nieskończony korowód utrapień. Idą w nim parami: zła wiara ze złością, urażona duma z odwetem, hipokryzja z cynizmem i wiele innych demonów z puszki Pandory. Jak się wydaje bliskie spotkanie z tymi ciemnymi mocami nie ominie też SMERFOWA.

Droga do tego kompleksu lokali użytkowych prowadzi przez duży ogólnodostępny parking położony na działce nr 102/3. Wieczystym użytkownikiem działki i właścicielem położonego na niej  parkingowego  obiektu jest Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jaroty”. Parking nie jest oczkiem w głowie Papy Prezesa bo stan techniczny tej perełki spółdzielczej architektury jest wręcz dramatyczny:

 http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Parking.pdf

Parking podzielono na dwie części. Jedna – na załączonej mapie oznaczona pasami przypominającymi zebrę na przejściach dla pieszych – to tzw. parking strzeżony społecznie. Jest to ok 50 miejsc postojowych przeznaczonych dla mieszkańców pobliskiego bloku. Pozostała część   jest ogólnodostępna.

Przez kilkadziesiąt lat korzystali z parkingu niemal wszyscy:

– mieszkańcy pobliskich osiedli, którzy pokrywają przecież w czynszu koszt utrzymania majątku spółdzielni służącego wspólnym potrzebom,

– użytkownicy innych znajdujących się w pobliskim otoczeniu lokali spółdzielczych wynajmowanych przez spółdzielnię osobom postronnym,

– użytkownicy społecznego parkingu (odgrodzonego od pozostałej części), którzy przejeżdżają codziennie kilka razy po części ogólnej, też płacą w czynszu na fundusz eksploatacyjny,

– taksówkarze, którzy wynajmowali okresowo część parkingu na postój i z własnych środków poprawiali wynajmowaną nawierzchnię,

–   SMERFY, które same pokrywały koszty: remontów swoich lokali, utrzymania ich czystości, zużytej przez nie energii (w latach 1990-2011 SMERFY płaciły przecież dodatkowo czynsz na utrzymanie wspólnego mienia spółdzielni) :

Stawki opłat pismo z Jarot 45,03.2011

 

W sposób naturalny nasuwa się więc egzystencjalne pytanie:

gdzie się podziała kasa wpłacana przez kilkadziesiąt lat przez wszystkich użytkowników parkingu na fundusz eksploatacyjny spółdzielni, że przez taki szmat czasu nie starczyło jej na remont nawierzchni tego ważnego dla nich obiektu komunikacyjnego?

Dodać należy, że bezpośrednio przy parkingu mieści się budynek służb administracyjnych osiedla PIECZEWO a o rzut beretem budynki administracji dwóch innych spółdzielczych osiedli.

Ponieważ rozstanie SMERFÓW z macierzą odbyło się w klimacie, który trudno nazwać pokojowym, krnąbrny narybek nie dostał od Papy Prezesa posagu w formie służebności gruntowej polegającej na prawie przejścia i przejazdu przez spółdzielczą działkę, na której znajduje się parking oraz określającej warunki na jakich SMERFY mogą z tej służebności korzystać ( służebność może być odpłatna lub nieodpłatna). W związku z tym, że  żadna odrębna nieruchomość nie może być pozbawiona drogi dojazdowej łączącej ją z drogą publiczną, Papa Prezes miał święty obowiązek ustanowienia służebności drogi dojazdowej do kompleksu lokali użytkowych zwanego SMERFOWEM.

Dlaczego tego nie zrobił?

Ostatnio wpadła nam w ręce odpowiedź jakiej Spółdzielnia Jaroty udzieliła wkurzonemu użytkownikowi parkingu na pytanie o remont jego nawierzchni. Można tam przeczytać – cytujemy :

Parking przy ul. Jeziołowicza wraz z dojazdem do niego jest użytkowany nie tylko przez członków SM „Jaroty”, korzystają z niego również właściciele tzw. smerfowa, którzy nie partycypują w konserwacji ww. terenu. Spółdzielnia podejmie działania, ażeby sytuacja uległa poprawie, poprzez wystąpienie do właścicieli tzw. smerfowa o współfinansowanie naprawy parkingu i drogi dojazdowej”               

SMERFY, kupcie Red Bull’a! Red Bull doda Wam skrzydeł!  Skrzydła Wam się przydadzą, bo inaczej Papa Prezes puści Was z torbami.

Jak Smerfy urwały się prezesowi.

Smerfy 2

SMERFY w Olsztynie.

Dzisiejsza publikacja będzie miała dwa odcinki. Najpierw zaczniemy od faktów historycznych. 

SMERFOWO – to potoczna nazwa zespołu 17 lokali użytkowych zwanych „Smerfami” wybudowanych w Olsztynie na krótko przed 1990 rokiem. Przedsiębiorcy sami w całości finansowali i organizowali budowę pawilonów. Budynki za zgodą organów Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaroty” w Olsztynie  postawiono na gruncie, który spółdzielnia dostała w użytkowanie wieczyste od Miasta Olsztyn. Budowniczy lokali i zarazem członkowie spółdzielni otrzymali od spółdzielni tytuł spółdzielczego-własnościowego prawa do tych lokali. Po wybudowaniu sami pokrywali w całości koszty utrzymania swoich obiektów. Ponosili też w formie czynszu koszty wynikające z członkostwa. Zatem utrzymywali w stosownej części administrację spółdzielczą oraz tzw. mienie spółdzielni.

Po wejściu w życie ustawy z dn. 15 grudnia 2000r o spółdzielniach mieszkaniowych „SMERFY” chciały skorzystać z tzw. uwłaszczenia się na swoim. Zarząd SM „Jaroty” w 2001 r. zapowiedział załatwienie ich wniosków o ustanowienie odrębnej własności lokali w ciągu około 1-go roku i praktycznie nigdy tej obietnicy nie dotrzymał. Dopiero w 2007 r. spółdzielnia podjęła uchwałę o przedmiocie odrębnej własności lokali użytkowych, bo lokale te spełniały wymagania ustawy o własności lokali. Mimo to w tym trybie, po zwyczajowym wieloletnim zwlekaniu, nie doszło do ich wyodrębnienia. Dyspozycji prezesa –prezesów z KRS-u „Tak, macie kłamać …” stało się zadość:

http://www.fakt.pl/Prezes-Tak-macie-klamac-ludziom,artykuly,39699,1.html

 Jakich sposobów chwytała się spółdzielnia, żeby przewlekać sprawę ilustruje pewien epizod z przebiegu procesu uwłaszczenia: naszej Petardzie użytkowniczce spółdzielczego-własnościowego prawa do jednego z 17-tu „Smerfów” spółdzielnia w 2004r ustaliła datę aktu notarialnego celem przeniesienia na jej rzecz odrębnej własności tego lokalu użytkowego.

Iwona-Możejko

W kancelarii notarialnej Petarda usłyszała od pani notariusz, że ta nie może sporządzić aktu notarialnego, ponieważ przedmiotowy lokal ma tylko jedno pomieszczenie! Zdanie to podtrzymywał także w swych pismach potem zarząd spółdzielni. Kiedy podpuszczona użytkowniczka „Smerfa” wtopiła znaczne środki finansowe w przebudowę pawilonu i po adaptacji poddasza utworzyła wymagany przez notariusza /?/ drugi lokal, z urzędowym potwierdzeniem spełnienia warunków ustawy o własności lokali, SM Jaroty  uchwałą zarządu nr 176 z dn. 23.o9.2004r podwyższyła obmiary pawilonu w uchwale nr 121 z dnia 03.02.2004r  określającej przedmiot odrębnej własności tego lokalu, podniosła także wysokość  opłaty liczonej od większej powierzchni, ale nadal nie paliła się do przeniesienia na „zrobioną” odrębnej własności przebudowanego lokalu! Wszystkie wymogi formalne i doraźnie wymyślone zostały spełnione, w tym zwłaszcza oznaczony został udział w części wspólnej nieruchomości tj we wspólnej wewnętrznej drodze dojazdowej do lokalu – który wynosił 1/17 tej drogi.

Wiecej … »

CO, podzielniki i „oszczędzacze”

Spółdzielcy mieszkający w SM-ach, gdzie „okres grzewczy” nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym, tylko z okresem „jesień/ zima/ wiosna” właśnie otrzymali, otrzymują lub otrzymają rachunki za CO, za okres 2014/2015r. Tym samym znowu „odżywa” problem „kominów niedopłatowych”, podzielników i regulaminów rozliczania tych opłat za CO. Temat ten znowu pojawi się na wiosnę. Jest on bardzo bulwersujący dla wszystkich tych, którym niespodziewanie I BEZ ICH WINY przychodzi dopłacić kilka, lub nawet kilkanaście tysięcy złotych. Szeroki opis dlaczego tak się dzieje znaleźć można na naszej witrynie, ale również na witrynie

http://slonecznystok.pl/

Otrzymaliśmy ostatnio materiały od jednego z czytelników naszej witryny dotyczące tej sprawy. Nawiasem mówiąc ta nazwa „materiały” nie oddaje tego co nam zostało przekazane – nie oddaje zaangażowania i ogromu pracy tego Pana, jaką musiał włożyć w tak czytelne przedstawienie problemu i jego diagnozę.

Przedstawiamy ten MATERIAŁ, z zaznaczeniem, że to ten Pan jest jego właściwym autorem, a my tylko „ubieramy go” w formę wpisu.

Tytułem wprowadzenia:

Wielolokalowy budynek mieszkalny, czyli popularnie: blok. Lokale, jak i cały blok ogrzewane są przez instalację CO. Od 2002 na grzejnikach w lokalach zamontowano podzielniki kosztów. Ponieważ istniała taka możliwość, zainstalowano je również na grzejnikach w łazienkach. W 2009r podzielniki z grzejników w łazienkach,na wniosek grupy mieszkańców, zwanych dalej „oszczędzaczami” zostały zdjęte, a jednocześnie bardzo wielu mieszkańców zamontowało w łazienkach grzejniki o bardzo wielkiej mocy. Regulamin rozliczenia CO przewidywał, że 30% kosztów rozliczane jest jako koszty stałe (czyli na m2), a 70% jako koszty zmienne , czyli z „jednostek podzielnikowych”. Od ubiegłego sezonu jest 50/50 %.

Oto wykres jak wyglądało zużycie ciepła dla całego bloku w całym tym okresie:GJ zuzycie

Wyraźnie widać, jak po zainstalowaniu podzielników spadło zużycie ciepła przez „blok”, do momentu, gdy zostały zdjęte podzielniki z kaloryferów w łazienkach. Wtedy od razu wzrosło (ostatnie dwa „słupki” dotyczą jak wzyscy wiemy, tych dwóch ostatnich, bardzo łagodnych zim). I kolejny wykres:

Suma jednostek podzielnikowych w całym bloku:Zuzycie GJPonieważ liczba tych jednostek drastycznie spadła, przy prawie nie zmienionej ilości ciepła dostarczonego,

KOSZT JEDNOSTKI DRASTYCZNIE WZRÓSŁ:Koszt jednostkiOddajmy głos autorowi tego opracowania:EfektScreenshot_1Screenshot_2 ******************************************************************

Od witryny:

Wnioski już nie raz przez nas prezentowane:

1) Podział kosztów musi być wg zasady, że z „jednostek podzielnikowych” powinno byc rozliczanych nie mniej niż 20% i nie więcej niż 35%;

2) Podzielniki „wymuszają” pro- oszczednościowe zachowanie ludzi i dlatego nie można od nich „odejść”;

3) Przy stosowaniu podzielników kosztów jako pomocy w ich rozliczaniu, grzejniki MUSZĄ BYĆ WYPOSAŻONE W GŁOWICE TERMOSTATYCZNE 16+,

4) Regulamin rozliczania CO MUSI uwzględniać moc zainstalowanych grzejników w mieszkaniu i nie może dopuszczać istnienia grzejników nieopomiarowanych;

5) Regulamin rozliczania CO MUSI zawierać określone minimalne i maksymalne wartości (wyrażone w %-ach) opłat za zużyte CO, przypadających na jedno mieszkanie.

Należy podkreślić, że w przypadku oddania sprawy do sądu, w świetle ostatnio zapadających wyroków, ŻADNA SM NIE MA SZANSY WYGRAĆ TAKIEGO PROCESU I „WYMIGAĆ SIĘ” OD ZWROTU NIESŁUSZNIE POBRANYCH PIENIĘDZY Z TYTUŁU NIEWŁAŚCIWEGO ROZLICZANIA KOSZTÓW CO.

**************************************************

Dodatkowe linki w tym temacie CO:

http://www.irkom.org.pl/sites/default/files/aktualnosci-14-10-06.pdf

http://www.administrator24.info/artykul/id6096,opomiarowac-dobrze?utm_source=newsletter97_wt&utm_medium=mail&utm_campaign=mailing

http://www.administrator24.info/artykul/id6954,co-nowego-w-orzecznictwie-gdy-sasiad-za-bardzo-oszczedza-na-ogrzewaniu-sposob-wykonania-remontu-budynku?utm_source=newsletter104_pn&utm_medium=mail&utm_campaign=mailing

http://www.irkom.org.pl/sites/default/files/2014-08-20-1.pdf

http://www.administrator24.info/artykul/id6106,system-rozliczania-indywidualnych-kosztow-ogrzewania?p=2

SM „PAX” w „pigułce”

Ponieważ w tak dużej ilości materiałów jaka ostatnio na naszych łamach ukazała się na tema tego PRYWATNEGO FOLWARKU ( w sumie dwóch osób + wspólnicy), przedstawiamy je w formie skondensowanej:

Pan Konopka to ten członek SM PAX, który wygrał z SM PAX proces o stwierdzenie nieważności uchwały walnego zgromadzenia SM PAX z dnia 30.06.2011r i w związku z tym od lipca 2011r SM PAX nie ma legalnie wybranej RN. Pan Konopka jest również osobą, która złożyła wniosek do sądu o ustanowienie kuratora dla SM PAX i na podstawie tego wniosku Sąd Rejonowy ustanowił w listopadzie 2014r kuratora dla SM PAX.

A Konopka*********************************************************

Obecnie Zarząd wspomagany przez kancelarię Radcy Prawnego Tomasza Mariańskiego oraz kancelarię prawną Zimmerman i Wspólnicy Sp. K od ponad roku stosując różne sztuczki prawne ( wnioski o wyłączenia sędziów ze składu orzekającego, choroby i urlopy pełnomocników prawnych, składane interwencje (kilkadziesiąt) m.in. przez pracowników spółki CEE Property Administrator Sp. z o.o. uniemożliwia rozpatrzenie przez Sąd Okręgowy złożonej przez SM PAX apelacji. Chodzi o zablokowanie wyroku apelacyjnego do czasu rozstrzygnięcia przez Sąd Okręgowy Warszawa -Praga dwóch  pozwów o sygn. II C 628/14 i o sygn. II C 438/15. Są to pozwy  osób wybranych do Rady Nadzorczej SM PAX uchwałą Walnego Zgromadzenia, która została uchylona przez sąd. Uchyleni radni pozwali spółdzielnię o ustalenie, że  są członkami jej organu tj. Rady Nadzorczej bądź , że wciąż pełnią w niej kadencję.

Równolegle SM PAX pozbawia członkostwa spółdzielni osoby, które złożyły wniosek do sądu o ustanowienie kuratora. Uchwały pozbawiające śmiałków  członkostwa podjęte zostały przez uchylonych radnych po to aby w sprawie o kuratora dowodzić, że nie mają oni  już interesu prawnego i nie mogą dalej być stroną w postępowaniu (apelacji) o ustanowienie kuratora, a tym samym „uglebić” całe postępowanie.

WitracznaBudynek SM na Rondzie  „Wiatraczna” , siedziba CEE Property Administrator Sp. z o.o.

************************************************************

SM PAX nie ujawnia w swoich sprawozdaniach finansowych za lata 2011 – 2014 faktu istnienia podmiotu powiązanego. Jak również nie sporządza skonsolidowanego sprawozdania finansowego.

Spółka CEE Property Administrator Sp. z o.o. (jak wcześniej do roku 2012 spółka Administrator PAX Sp. z o.o. którą do roku 2010 ujawniano jako jednostkę powiązaną) jest podmiotem gospodarczym w rozumieniu ustawy o rachunkowości powiązanym ze Spółdzielnią Mieszkaniową PAX, albowiem oba te podmioty pozostają pod wspólną kontrolą:

1. prezesem powodowej Spółki jest p. Andrzej Ślązak, Screenshot_1który jest jednocześnie prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej PAX (wbrew bezwzględnie obowiązującej normie art. 56 § 3 prawa spółdzielczego);
2. jedynym udziałowcem powodowej spółki był do 4 marca 2015 roku p. radca prawny Tomasz Marjański, sprawujący zarazem obsługę prawną Spółdzielni (wbrew zasadom określonym w art. 7, 11 ust. 3, 20 i nast. Kodeks etyki radcy prawnego z 28-XII-2010 roku);
3. główna księgową Spółki jest p. Agnieszka Jakołcewicz,agnieszak-jakolcewicz

która jest zarazem Główną Księgową Spółdzielni;
4. pracownikiem Spółki jest członek „Rady Nadzorczej” Spółdzielni, a to p. Juliusz Baranowski oraz brat Przewodniczącego RN SM PAX Żylonisa (wbrew bezwzględnie obowiązującej normie art. 56 § 3 Prawa spółdzielczego)
5. zleceniobiorcą Spółki jest członek „Rady Nadzorczej” Spółdzielni p. Czesław Potera (wbrew bezwzględnie obowiązującej normie art. 56 § 3 Prawa spółdzielczego).
6. obsługę prawną Spółki sprawuje p. radca prawny Tomasz Marjański, który zarazem sprawuje obsługę prawną Spółdzielni,

Każdy rozsądny człowiek w tym miejscu, bedzie się zastanawiał w czyim interesie i na czyją korzyść działają te osoby.

To „zgrane” towarzystwo bez „opieki” niewiele by mogło zdziałać. Oto jeden z takich „opiekunów:Screenshot_2Znacie? tak, to on – Rafał  Ziemkiewicz.

Niestety, NIE JEDYNY.

Jawny wyrok w tajnej sprawie.

A KonopkaAntoni Konopka – Prezes Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedli Paksowskich w Warszawie

Jutro tj. w dniu 19 listopada o godz. 9:00 w sali 102 Sądu Rejonowego Praga Południe przy ul. Terespolskiej 15 w Warszawie odbędzie się publikacja wyroku w sprawie karnej przeciwko naszemu Koledze Antoniemu Konopka prezesowi Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedli Paksowskich w Warszawie.

http://naszpax.waw.pl/

Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej  PAX  w Warszawie wytoczył naszemu Koledze proces karny o pomówienie z art. 212 kk.

prezes-PAX  Andrzej Ślązak

Andrzej Ślązak – Prezes Zarządu SM PAX w Warszawie

Na wniosek zarządu proces miał charakter tajny ale ogłoszenie wyroku będzie jawne. Bardzo nas interesuje jakiej sprawie miało służyć to utajnienie procesu, bo jak widać z witryny internetowej prowadzonej przez Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedli Paksowskich Kolega Antoni nie jest zainteresowany, żeby cokolwiek utajniać przed opinią społeczną.

Mamy nadzieję, że Wysoki Sąd odstąpi od zastosowania rygorów przewidzianych przez art. 212 kk , bo ten kto nie wnosi o utajnienie wytoczonego mu  postępowania karnego nie ma nic do ukrycia, co sugeruje logiczny wniosek o jego niewinności.

Czekamy na wynik procesu i bardzo jesteśmy ciekawi, czy będziemy musieli ogłaszać zbiórkę publiczną na wymierzoną Koledze grzywnę, czy raczej przez rok odwiedzać go w kryminale. A może nasz wymiar przynajmniej raz zaskoczy nas gestem sprawiedliwości i zamiast Kolegi Antoniego wywiezie do kryminału prezesa spółdzielni.

Nasze publikacje na temat „przejrzystych” technik zarządzania SM PAX w Warszawie:

 http://temidacontrasm.info/ryba-psuje-sie-od-glowy/

http://temidacontrasm.info/sm-pax-cee-property-administrator-sp-z-o-o-krecenie-lodow/

http://temidacontrasm.info/skok-wolomin-art-b-i-sm-pax/

http://temidacontrasm.info/chca-odzyskac-sm-pax/

http://temidacontrasm.info/sm-pax-decydujace-starcie/

******************************************************************

PILNE !!!

W dniu dzisiejszym SSR Pani Iwona Wierciszewska Sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie III Wydział Karny wydała wyrok uniewinniający Pana Antoniego Konopkę od zarzutu karnego, który to proces wytoczyła przeciwko p.Konopce Spółdzielnia Mieszkaniowa PAX reprezentowana przez Zarząd SM PAX.

Reprezentujący kancelarię Tomasza Marjańskiego aplikant prawny nie wyraził  zgody, aby uzasadnienie wyroku było odczytane jawnie, więc publiczność została wyproszona z sali rozpraw. Utajnione przed członkami SM PAX uzasadnienie wyroku SR musi być miażdżące dla Zarządu SM PAX. Zasadom demokracji, oraz prawom członków spółdzielni stało się zadość.

***********************************************************************

Od witryny:

Tomasz Marjański to wspólnik prezia Ślązaka w tworzeniu patologi w tej SM.

Pokrętna logika prokuratora

Tytuł naszej witryny „Temida contra SM” nie jest ot tak wydumany tylko sobie. Ma on z jednej strony być obrazem tego jak możemy prawo wykorzystać do zwalczania patologi w polskich SM-ach, a z drugiej jednocześnie ma dawać świadomość tego jak to prawo (czasem wbrew prawu), jest stosowane przeciwko nam. Jak funkcjonariusze prawa potrafią członkom SM „rzucać kłody pod nogi”.

Dziś w „serialu” zatytułowanym SM „PAX” przykład takiej prawniczej – no , nawet nie wiem jak nazwać – indolencji?; bezmyślności?; czy wręcz kretyństwa.

SM PAXSM „PAX”

Ale do rzeczy. W statucie SM „PAX” bodajże od 2009r istnieje zapis, że aby uchwały podjęte przez Walne miały moc prawną, WYMAGANE JEST ABY W WALNYM UCZESTNICZYŁO MIN. 20% CZŁONKÓW SM. Nie muszę dodawać, że od tej pory NIGDY nie udało się uzyskać takiego quorum, a więc żadne Walne nie było władne podjąć prawomocnych uchwał i że zarządowi w niczym to nie przeszkadza i jest nawet „na rękę”.. Tak było też w 2011r, kiedy należało podjąć uchwałę o wyborze nowej Rady Nadzorczej, gdyż kadencja „starej” skończyła się. Quorum na Walnym oczywiście nie było. Byli tylko poplecznicy zarządu, no i przeprowadzono „wybory”. Oczywiście „wybrano” osoby wskazane przez zarząd. Jak napisałem wcześniej – QUORUM NIE BYŁO, a tym samym projekt uchwały o tym „wyborze” DALEJ POZOSTAŁ TYLKO PROJEKTEM. Po prostu – RN NIE WYBRANO W SPOSÓB PRAWOMOCNY. W niczym to jednak nie przeszkodziło zarządowi aby ZŁOŻYŁ W KRS WNIOSEK O DOKONANIE WPISU „wybranej” RN. PRZEDSTAWIAJĄC JAKO DOWÓD PROJEKT UCHWAŁY, JAKO PRAWOMOCNĄ UCHWAŁĘ. Świadomi NIEPOKORNI z SM „PAX” zaskarżyli ten wpis do sądu. Sąd JUŻ PO TRZECH LATACH, w 2014r doliczył się, że rzeczywiście nie było quorum, a tym samym ŻADNE uchwały na tym Walnym nie zostały podjęte. Doprawdy, szokująca jest „szybkość” sądu. To jednak nie koniec. 

Zarząd  SM „PAX” zwołał w roku bieżącym, w styczniu, kolejne Walne z HUCPĄ  wyboru RN. QUORUM ZNOWU NIE BYŁO. Nie mniej jednak w niczym nie przeszkodziło  to w złożeniu tego ponownego projektu uchwały przez zarząd do KRS, celem dokonania wpisu. Protokół z Walnego, poświadczający WBREW FAKTOM  nieprawdę, jakoby uchwała została podjęta podpisali „jak  nakazuje wieloletnia już tradycja” pani Beata Czaja i pan Witold Miączyński, zaufani prezesa zarządu, od lat występujący w tym charakterze poświadczających nieprawdę.

NIEPOKORNI z SM „PAX” złożyli w związku z tym pismo protestujące do KRS, oraz zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu czynu zabronionego przez zarząd SM i osoby w/w. Czynu który w całości wypełnia dyspozycje występku określone w art. 267 d § 1 Ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo Spółdzielcze – „Kto, będąc członkiem organu spółdzielni albo likwidatorem, ogłasza dane nieprawdziwe, albo przedstawia je organom spółdzielni, władzom państwowym, członkom spółdzielni lub lustratorowi, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

No i w tym miejscu dochodzimy do sedna, które jest kanwą początku tego wpisu.

Krzysztof Koseski — prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa -Praga Południe, mianowany prokuratorem rejonowym w październiku 2014r

umorzył dochodzenie w sprawie przedstawiania w latach 2011-2015 w Warszawie przez zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej „PAX” w Sądzie Rejestrowym nieprawdziwych danych.

Bowiem wg niego: „Analiza zebranego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że opisywane zdarzenie nie zawiera znamion czynu zabronionego.”

Jednym słowem, zarządy SM mogą dowolnie sfabrykowane materiały przedstawiać jako dowody celem dokonania wpisu w KRS, dowolnie mogą się nimi posługiwać oszukując tym samym i państwo i kontrahentów i swoich członków

BO TAKIE COŚ NIE ZAWIERA ZNAMION CZYNU ZABRONIONEGO, A TYM SAMYM NIE PODLEGA KARZE.

Jak uważacie – kretyn, idiota, niedouczony, a może „wziątkowicz”?

Przecież taka decyzja to ewidentna obraza prawa!!

A jest to młody osobnik, który ma strzec PRAWORZĄDNOŚCI  teraz i w przyszłości. Jest na to chociaż cień nadziei, bo ja bardzo wątpię??

**********************************************************************************

Umorzenie PRWwaPragaPłd

SM PAX Doniesienie do Sądu Rej i prokuratury

SZASTANIE cudzym pieniądzem

Można powiedzieć, że 90% wpisów na tej witrynie, to opisy szalbierstw dokonywanych w polskich SM-ach, przez zarządy, prezesów tych zarządów , oraz ich RN-y. Co ciekawe jednak, tylko w nielicznych z nich są osoby walczące z takim zjawiskiem i mające odwagę upubliczniać je i piętnować. Dlatego też, są takie SM-y które z uwagi na ten fakt,  „w miarę” często „gościmy” na naszych łamach. Ostatnio „szperając” po internecie znalazłem szczątkowe informacje o upadających SM-ach w Poznaniu i w Gdańsku, o patologicznych SM-ach w Lublinie i Opolu – i co? Nico, bo NIKT STAMTĄD NIE PRZEKAZAŁ NAM ŻADNEJ INFORMACJI. Natomiast SM „Hutnik” w Sosnowcu jest takim przykładem, gdzie SĄ ŚWIADOMI SPÓŁDZIELCY. JAK MYŚLICIE, KOGO PREZESI BARDZIEJ LUBIĄ? Ostatnio koleżanki i koledzy z tej strony zaprezentowali ciekawe zestawienie niektórych wydatków zarządu tej SM.

Screenshot_1„Ciekawe koszty S.M. Hutnik

Pozycjonowanie stron jest jednym z mechanizmów promocji stron. Jego efekt polega na utrzymywaniu strony www na czołowych pozycjach w rankingu wyszukiwań.

Okazało się, że S.M. Hutnik w 2011 roku za tą usługę zapłaciła ponad 12 000 zł. Mamy pytanie. Po co ?

Na tej stronie http://www.agilito.pl/cennik-pozycjonowania.html jest widoczny cennik, z którego wynika , że koszt pozycjonowania strony to około 100 zł miesięcznie.

Dlaczego S.M. Hutnik wydała na tę usługę wielokrotnie więcej ?

Realizacją tego zlecenia zajmowały się dwie firmy.

Czy jest potrzeba promowania tej strony w jakiś szczególny sposób ?

Czy S.M. Hutnik jest przedsiębiorstwem komercyjnym i wymaga reklamy ?

Na pozycjonowanie naszej strony nie wydaliśmy ani jednej złotówki … .

Jeśli już jesteśmy przy tematyce informatycznej, to kolejnym ciekawym wydatkiem w/w Spółdzielni Mieszkaniowej jest wynajęcie laptopów, za co w grudniu 2011 r zapłacono 5781 zł.

Dodajmy, że kupiono w 2011 roku laptop za ponad 6000 zł i komputery po 4 500 zł/ szt .

Ta sama firma, która zajmowała się pozycjonowaniem stron czy wynajęciem laptopów organizowała również szkolenia informatyczne. Koszt tych szkoleń to ponad 15 000 zł.

W tej samej firmie zakupiono również tablet, za bagatela ponad 4000 złotych.

********************************************************

W tym wpisie chcieliśmy nawiązać m.in. do informacji, którą Zarząd S.M. Hutnik wystosował do mieszkańców. Mianowicie w jednym z punktów możemy przeczytać, że kolejne pieniądze ( ponad 130 000 zł ) Zarząd przeznaczy na dodatkowe ( trzecie w roku) koszenie traw. Z tej informacji można wywnioskować, że na utrzymanie terenów zielonych Hutnik przeznacza rocznie około 400 000 zł.

Screenshot_2

Otóż nic bardziej mylnego, w 2011 roku Zarząd na utrzymanie terenów zielonych wydał prawie 700 000 złotych, uwzględniając inflację i kolejne koszenie traw można przypuszczać, że obecnie roczny koszt utrzymania terenów zielonych to około 1 mln złotych rocznie.

Wiecej … »

WYROK na „Palucha”

Źle się dzieje ! Ale nie w „państwie duńskim”, a w „lobby prezesowskim”! Najważniejszy „filar” spółdzielczości prezesowskiej nie wszedł do Sejmu, a drugi został „okrojony” do rozmiaru małej „beleczki”. Jak tu żyć prezesi, jak tu żyć?? Nic więc dziwnego, że z wiadomości docierających do mnie z Jasnej wynika, że trwoga i przerażenie panują w tych gabinetach dotychczasowych „włatcuf” polskich spółdzielni, w tym też SM-ów.

KRS 2Jakby tego było mało, sądy też coś ostatnio „uwzięły” się na preziów i nie tylko, że coraz trudniej im wygrywać sprawy z spółdzielcami, to nawet, o zgrozo, zdarza się im je przegrać, a nawet przez te sądy są karani.

To przykład z ostatnich dni:

Znacie tego „Pona” ?:

Odpowiedź KozeryTak, tak. To prezes zarządu SM w Grodzisku Mazowieckim

Krzysztof Kozera – licencja zarządcy nieruchomości nr 2193 z dn. 07-11-2000

Na tym zdjęciu pokazuje nam palucha na wysłuchaniu publicznym w W-wie w dn. 24 czerwca 2013r.

Ponieważ takie traktowanie spółdzielców ma (ale nie tylko on) „we krwi” niedługo potem znowu kolejnemu spółdzielcy pokazał tego „palucha”.

Screenshot_1Screenshot_2Było to na na „Dniach Sąsiada” w dn.15. IX. 2013r:

Screenshot_3„Pokłosiem” tego zamiłowania do obrażania spółdzielców jest niniejszy wyrok:

Wyrok Palucha

Uważamy, ze komentarze z naszej strony są zbędne i pozostawiamy je Wam.

Cios w „LOBBY PODZIELNIKOWE”

Rozliczanie CO w SM-ach. „Odwieczny” problem dla większości z nich, aby tego dokonać w sposób rzetelny i uczciwy. Zadanie to to jest dla zarządów SM często wręcz niewykonalne, no bo jak tu nie „naciągnąć” niczego nieświadomych członków SM, na dodatkową i DLA SIEBIE i DLA WSPÓLNIKÓW TEGO PROCEDERU „kasę”?!?!?!

Bardzo często jednak, kończy się to w sądzie, gdy „NIEPOKORNI” w danej SM nie mają chęci sponsorowania tych „spragnionych kasy”, nieuczciwych „włatcuf” SM. Zaś sądy „szkolone” już od lat przez tych „NIEPOKORNYCH”, coraz częściej wydają wyroki zgodne z literą prawa, a nie z oczekiwaniami tych „włatcuf”.

Tu mamy taki przykład z zaprzyjaźnionej strony z Białegostoku: http://slonecznystok.pl/  :

„Wielki przełom w batalii o sprawiedliwe rozliczanie kosztów ogrzewania

Screenshot_1SM „Słoneczny Stok”

Działając w interesie publicznym publikujemy bardzo ważny wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku dotyczący rozliczeń kosztów ogrzewania w spółdzielni.

6567c635cc45e8d710178f98da3a11a6_XLPowyżej skan sentencji orzeczenia

74f22149d4d0a3e902e5df836bce1cf3_MSąd Okręgowy wyrokiem z dnia 25 września 2015 r. (IC 45/15) stwierdził nieważność uchwały rady nadzorczej spółdzielni w Hajnówce, dotyczącej regulaminu rozliczania kosztów ogrzewania.
Cytaty z orzeczenia:
„….Głównym bowiem celem spółdzielni jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych ich członków, a nie zarabianie na nich…”
„…Nadwyżka powinna być zwracana wpłacającemu, aby dany właściciel mieszkania, bądź użytkownik mógł swobodnie dysponować swoimi przecież środkami finansowymi…”
„…Zasadniczym celem niniejszego postępowania jest uchylenie uchwał rady nadzorczej spółdzielni i dostosowanie zapisów regulujących wysokość opłat za koszty centralnego ogrzewania i wody zgodnie z rzeczywistym faktycznym ich zużyciem…”
„…Niedopuszczalne jest więc, zamiast stosowania urządzeń lub rzeczywistych pomiarów wartości wskazań, zakładanie wartości, które mają rzekomo odzwierciedlać rzeczywiste zużycie…”
„…nieuzasadnionym jest wprowadzanie systemu rozliczeń indywidualnych przy zastosowaniu podzielników c.o., które nie są w rzeczywistości przyrządami pomiarowymi…”

Uchwałę 10/2007 wprowadzającą nowy regulamin rozliczeń c.o. uznano za nieważną w związku ze sprzecznością z prawem zapisów zawartych w regulaminie. Poniżej generalne wnioski z orzeczenia:

1. Podzielniki nie są urządzeniami pomiarowymi, więc nie ma możliwości by przy ich użyciu w rozliczeniach spełnić normę art. 45 UPE, nakazującą by użytkownik lokalu płacił tylko tyle ile faktycznie zużył.
2. Nie wolno ustanawiać „ryczałtów” stanowiących krotność rzeczywistego kosztu ogrzewania, bowiem zapis taki jest sprzeczny z art. 45a UPE,  oraz zakazem zarabiania na członkach SM, zawartym w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych i oczywiście sprzeczny z kodeksem cywilnym.

Możemy mówić o kolejnym wielkim przełomie w podejściu białostockiego sądu do interesu społecznego. Sąd zdecydował się na praktyczne, literalne zastosowanie przepisów (ustawa prawo energetyczne, ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych i kodeks cywilny) i udzielił obywatelom ochrony anulując sprzeczne z prawem i niesprawiedliwe zasady rozliczeń.
Sprzeczny z prawem regulamin zawierał dwa charakterystyczne elementy naruszające normy ustawowe: błędną co do zasady proporcję podziału kosztów 50:50 (w regulaminie błędnie przyjęto, że aż 50% kosztów rozdzielane będzie na podstawie wskazań podzielników – choć wiedziano, że podzielniki nie są urządzeniami pomiarowymi). Uchwalono też tzw. „ryczałt” – karną opłatę za ogrzewanie w przypadku, gdy ktoś nie chciał podzielników. Stawka tego specyficznego ryczałtu to w tym przypadku 2-krotność rzeczywistego kosztu ogrzewania….

Całość wyroku tutaj: Wyrok-IC-45-15-podzielniki-spoldzielnia-rozliczanie

Wiecej … »

SENATOR LIDIA STAROŃ !!

Z WIELKĄ RADOŚCIĄ I OGROMNĄ PRZYJEMNOŚCIĄ

INFORMUJEMY, ŻE

PANI LIDIA STAROŃ,

PRZEZ WYBORCÓW okręgu wyborczego nr 86, obejmującego powiaty olsztyński, szczycieński, nidzicki i miasto Olsztyn

ZOSTAŁA WYBRANA NA

SENATORA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ

images

WIELKIE GRATULACJE PANI SENATOR

ZABÓR MIENIA DUŻEJ WARTOŚCI !

W północno-zachodniej części W-wy, na Bemowie ulokowana jest

SM „Górczewska”.

Screenshot_2To „bohaterka” zarówno wpisów na naszej witrynie, jak i wzmianek o niej na tejże, w kontekście obrazowania patologi w polskich SM-ach.

Również w tej SM, jak i w wielu innych, jest grupa osób, którym nie podoba się „kołchozowy” styl w jakim jest zarządzana.

Jednym słowem – ta SM ma też swoich „NIEPOKORNYCH”.

Swoje opinie i swoje niezadowolenie z tego patologicznego obrazu tej SM, jaki tworzą „włatcy” tejże, prezentują Ci „NIEPOKORNI” w rozmaitej formie, a jedną z nich jest blog internetowy:

http://jhb.blog.pl/

Oto ostatni wpis na tym blogu:

Centralizacja w naszej Spółdzielni już nastąpiła!

Wszelkie podobieństwo do osób, organizacji i zdarzeń jest zamierzone i nie przypadkowe.

 Centralizacja w naszej Spółdzielni już nastąpiła! I to w obszarze tym newralgicznym, dotyczącym gospodarowaniem pieniędzmi Członków Spółdzielni. Jeżeli do tej pory pisałem o różnych sprawach, problemach i działaniach w spółdzielni, to pisałem ogólnie analizując pewne sprawy nie wskazując personalnie ludzi biorących w nich udział. Teraz jednak piszę o rzeczy, która wydarzyła się 19 października 2015 roku na zebraniu Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Górczewska.

Rada Nadzorcza SMG podjęła decyzję w formie Uchwały (U. Nr 97/2015 z dnia 19 października 2015 r opublikowana na stronie internetowej SMG), aby nadwyżki powstałe z wpłat Członków SMG przeznaczonych na opłatę użytkowania wieczystego nieruchomości wspólnych Spółdzielni „przeznaczyć na remonty infrastruktury osiedlowej”.

Screenshot_1

Według mojej oceny jest to typowe zawłaszczenie/zabór pieniędzy, które do Spółdzielni nie należą.

zawłaszczać 1. «Przejąć coś na własność» 2. «Przyznać sobie prawo do czegoś»

zabór 1. «Przywłaszczenie sobie cudzej własności»)

Warto zaznaczyć, że chodzi o kwotę niebagatelną.W dniu dzisiejszym wynosi ona 4 498 335,43 PLN.   

(cztery miliony czterysta dziewięćdziesiąt osiem tysięcy trzysta trzydzieści pięć złotych i czterdzieści trzy grosze).

Kwota ta jest zbliżona do kwoty równej niedoborowi „na eksploatacji” jaki w naszej Spółdzielni występuje! Ponad to powołanie się na podstawę prawną – Paragraf 130 Statutu SMG(strona internetowa SMG zakładka: Dokumenty/Statut czytane 23.10.2015 R) jest bezspornym wprowadzeniem w błąd Członków SMG. Tenże paragraf brzmi: „ Rada Nadzorcza sprawuje kontrolę i nadzór nad działalnością Spółdzielni”. To sformułowanie nie upoważnia ww. Organu do decydowania o celu wydawania pieniędzy (powstałej z nadpłaty nadwyżki)  Członkównota bene pieniędzy niebędących własnością SMG tylko Jej Członków.

To, że zaliczka płacona przez nas na opłatę użytkowania wieczystego nieruchomości wspólnych jest przez Spółdzielnię tylko przekazywana właścicielowi (nawiasem mówiąc właścicielowi na prawach kaduka), czyli organom miejskim jest oczywiste. W tej sytuacji SMG jest tylko przekazicielem tych pieniędzy, posłańcem lub jak kto woli występuje w roli poczty. Zarząd a tym bardziej Rada Nadzorcza nie ma żadnego prawa decydowania o wpłatach członków przeznaczonych na określony cel. W żadnym dokumencie – ustawie, rozporządzeniu czy statucie spółdzielni nie jest napisane, że ma takie prawo. Członkowie też o tym nie zdecydowali. Mogą to zrobić, jeżeli Rada Nadzorcza Ich o to zapyta. I to wszystkich, którzy dokonali jakiejkolwiek wpłaty. Inaczej jest to, jak napisałem wyżej, zawłaszczenie/ zabór czyjejś własności. Proszę sobie wyobrazić sytuację, kiedy posłaniec/ poczta rekwiruje czyjąś nadwyżkę wpłaty a zlecającemu przekaz kupuje za to coś, o czym zdecydował naczelnik poczty. Nasza wpłata została dokonana na określony cel – opłatę użytkowania wieczystego nieruchomości wspólnych i tylko na to powinna być wydatkowana. Zastanawiałbym się czy możliwe jest np. przeznaczenie tych nadpłaconych kwot na poczet opłat użytkowania wieczystego w przyszłości. Czy to też nie było by zawłaszczenie, jeżeli nie było zgody wszystkich Członków Spółdzielni. Sprawa ta jest świetnym przykładem na to, co możemy oczekiwać przy pełnej centralizacji Spółdzielni, jaką chcą nam zafundować Zarząd i znaczna część członków Rady Nadzorczej. W momencie przyjęcia proponowanych rozwiązań organizacji Spółdzielni ( a przedstawiono nam dopiero pierwszy etap) popartych zapisami Statutu, jaki nam się proponuje, SMG straci istotę spółdzielczości a stanie się poletkiem grupy ludzi załatwiających swoje interesy kosztem nas wszystkich. Bez naszej możliwości decyzji i możliwości kontroli nad naszą własnością.

Obawiam się, że ta część członków Rady Nadzorczej, która podjęła taką Uchwałę może poczuć się w pełni bezkarna i w pewnym czasie uwłaszczyć się na naszym majątku.

Rozwiązaniem całej sytuacji było by, w moim mniemaniu, anulowanie powyższej Uchwały i podjęcie decyzji o nadwyżce wpłat za użytkowanie wieczyste części wspólnych Spółdzielni w taki sposób, jak zrobiono to z nieruchomościami budynkowymi. (Uchwała nr 96/2015 podjęta tegoż samego dnia).

Aby być sprawiedliwym muszę stwierdzić, że cel przeznaczenia tych pieniędzy jest dobry. Jak wszyscy widzimy infrastruktura nasza jest łagodnie mówią jak trzydzieści lat temu. I ją trzeba rewitalizować! Ale nie takimi metodami.

I na koniec. Sytuacja, jaką przedstawiłem w powyższym tekście przypomina tę, jaka zastosował jeszcze działający ( do niedzieli) Rząd Platformy w zawłaszczeniu pieniędzy zgromadzonych na kontach OFE. Im o tyle się udało, że nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej, chociaż stracili w oczach znacznej części społeczeństwa. A czy naszej spółdzielczej władzy się uda?”

*******************************************************

Od witryny:

Co się stało z pieniędzmi wpłacanymi przez członków SM i jej mieszkańców, na pokrycie kosztów eksploatacji, czyli min. wszelkich niezbędnych napraw i drobnych remontów, w tym także infrastruktury towarzyszącej, skoro teraz zaistniała potrzeba uzupełnienia tego niedoboru taką olbrzymią kwotą??

A może to ma być tak?: oddaj kase