AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Czy pan się leczy panie Łada?

Od lewej prezes SM ZAKRZEWO w Elblągu Zdzisław Łukaszewski, z mikrofonem  wiceprezes Adam Łuszczyk, w  obwódce radca prawny spółdzielni Lech Trawczyński

W czerwcu 2013r w SM ,,Zakrzewo” w Elblągu odbyło  się Walne Zgromadzenie. Na Walne członkowie spółdzielni przygotowali i złożyli 19 projektów uchwał, które dotyczyły zmian w Statucie spółdzielni.

A jaka jest świadomość członków SM ,,Zakrzewo” w Elblągu i czy członkowie nie zostali zmanipulowani? Czy taka sama jest też świadomość w innych spółdzielniach mieszkaniowych?

Radca prawny spółdzielni podczas WZ oświadczył, że zaproponowane zmiany nie mogą być wprowadzone do  Statutu bo są niezgodne z prawem. Przeciwko takiemu stanowisku zaprotestował członek spółdzielni Witold Łada

W odpowiedzi usłyszał :  ,,Mam pytanie do Pana Łady. Panie Łada czy Pan się leczy? Wie Pan dlaczego w poprzednim roku nie były głosowane, bo były niewłaściwie sformułowane. Ludzie się śmieją co tu jest napisane. Pan Łada przegrał  wszystkie sprawy. Pan Łada wyszedł na jelenia, przegrał sprawę w Sądzie Dyscyplinarnym”. Treść tego wystąpienia zarejestrowana została na ścieżce dźwiękowej.

Dla zebranych takie oświadczenie stanowiło  jednoznaczny przekaz,  że Pan Łada jest niezrównoważonym i pewnie chorym  psychicznie pieniaczem.  Czy po takiej opinii wynik głosowania mógł być inny?

Prezentujemy treść uchwał zaproponowanych przez członków SM Zakrzewo do przegłosowania przez Walne wraz z wynikami głosowania.

W miesiącu sierpniu br   do sadu wpłynął  akt oskarżenia o zniesławienie skierowany przeciwko niepokornemu członkowi spółdzielni przez poszkodowanego jego konsekwencją w działaniu radcę prawnego:

Zakwalifikowany przez radcę prawnego do psychiatrycznego leczenia nasz Kolega Witold Łada

Radcy prawnemu  Spółdzielni Mieszkaniowej ZAKRZEWO w Elblągu mecenasowi Lechowi Trawczyńskiemu dedykujemy treść ustępu nr 13 w art. 83 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych

Art. 83

13. Zarząd jest zobowiązany do przygotowania pod względem formalnym i przedłożenia pod głosowanie na walnym zgromadzeniu projektów uchwał i poprawek zgłoszonych przez członków spółdzielni.

14 Responses to “Czy pan się leczy panie Łada?

  1. Pingback: Dwa w jednej sprawie. | TEMIDA contra SM

  2. DEMO

    Mecenasowi to coś chyba profesje się pomyliły.

    • Pajura

      Minął się skubany z powołaniem.

      • Mars

        Niech kładzie kitel i rwie do chorych. Przyda się na wolontariusza w zakładzie zamkniętym. Jak się napatrzy to może zmądrzeje.

  3. WitoldLada

    Komentarz jest Zbigniewa Pąsika,
    Byłem na tym zebraniu w spółdzielni i jak usłyszałem niby pytanie utrzymującego się między innymi z moich opłat radcy prawnego naszej spółdzielni Pana Lecha Trawczyńskiego “Czy pan się leczy panie Łada?” niemal nie wybuchłem napadem wściekłości na takie chamskie i bezczelne niby pytanie. Patrzę na kolegę Witolda i widzę, że aczkolwiek go to dotknęło to zachował spokój. Zrobiłem to samo. Mamy niezależne nagrania tej wypowiedzi radcy prawnego SM “Zakrzewo” w Elblągu. Wiemy również kiedy i w jakich okolicznościach była wypowiedziana więc po co się denerwować niech się denerwuje ten fachowiec od prawa, przecież wie co mówi i po co? Pozdrowienia Witku. Zbigniew Pąsik

  4. WitoldLada

    C.D.
    Protokół z rozprawy przed Sądem Rejonowym w Elblągu!
    W dniu 22 sierpnia 2013r. odbyła się rozprawa w Sądzie Rejonowym w Elblągu z powództwa W. Łady w sprawie odmowy żądanych dokumentów w spółdzielni zgodnie z art.81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
    Na rozprawę zjawili się zarządcy spółdzielni, oraz obrońca, radca prawny Lech T. Na pytania sądu obwinieni zachowywali się w miarę ,,przyzwoicie”. Po przedstawieniu zarzutu przez oskarżyciela posiłkowego Witolda Ładę głos zabrał radca prawny jako obrońca obwinionych, który uznał, że najlepszą obroną będzie atak.
    Zgodnie z protokołem sądowym. W tym miejscu obrońca obwinionych oświadcza: ,,Pan Łada kłamie, że mówi, że tych informacji by nie rozpowszechniał. On prowadzi stronę internetową o adresie: http://www.uwlaszczenia .gabo.pl. na tej stronie jest publikowana cała korespondencja między panem Ładą, a spółdzielnią. Nie wiem czy jakiekolwiek umowy czy faktury pan Łada publikował. Na stronie publikuje również wszelkie informacje dotyczące rozpraw, nawet wyroki z uzasadnieniem. My nie mieliśmy pewności, że pan Łada nie opublikuje na tej stronie umowy z bankiem PKO BP, wtedy bank dochodziłby konsekwencji od podmiotu, który to udostępnił, czyli od spółdzielni. Pan Łada jest osobą, która doprowadziła już poprzedni zarząd do upadku. Z niego trzeba wyciskać czego on naprawdę chce, bo sam nie wie.”
    Na pytanie obrońcy: W.Ł.- ,,Moim zdaniem art.18 prawa spółdzielczego nie dotyczy spółdzielni mieszkaniowych.”
    W tym miejscu obrońca obwinionych oświadcza: ,,Na stronie pana Łady jest opublikowany wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie, zgodnie z którym ten artykuł dotyczy spółdzielni mieszkaniowych”.
    W tym miejscu obrońca oświadcza :,,że świadek (W. Łada) przez cały ten czas nie miał zamiaru uzyskać tej informacji. Nie o to mu chodziło, tylko o walkę z zarządem”.
    W tym miejscu radca prawny staje się stroną pomiędzy spółdzielnią a członkiem,
    sam nie będąc członkiem.
    Na Walnym Zgromadzeniu w dniach 17-21.06.2013r na zapytanie członków spółdzielni dlaczego nie mogą otrzymać wglądu w umowy, członkowie zarządu oświadczyli, że w umowach z kontrahentami została zawarta klauzula o tajemnicy handlowej i bankowej.
    Zostało to potwierdzone na Walnym Zgromadzeniu przez radcę prawnego Lecha T.
    Podczas II rozprawy w dniu 03.10.2013r na zapytanie W. Łady, świadkowie trzech kontrahentów którzy byli przesłuchiwani odpowiedzieli na zapytanie oskarżyciela posiłkowego:
    Czy w umowie zawartej pomiędzy Zarządem SM ,,Zakrzewo” w Elblągu a ( ….) została zawarta w tej umowie klauzula o tajemnicy bankowej czy handlowej zakazująca przekazywanie informacji i umów członkom Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” w Elblągu pod odpowiedzialnością karną?
    Oto odpowiedzi.
    1) ,,nie wiem czy w umowie między spółdzielnią a EPEC jest zawarta jakaś klauzula o odmowie udzielenia informacji członkom spółdzielni”.
    2) ,,o ile dobrze pamiętam to w umowie ze spółdzielnią nie było klauzuli o zakazie udzielenia informacji członkom spółdzielni, dokładnie umowy nie pamiętam ale raczej takiej klauzuli nie było”.- stwierdził wykonawca robót
    3.,,Nie pamiętam czy w tej umowie była zawarta klauzula o zakazie udostępnienia jej członkom spółdzielni”.- stwierdził przedstawiciel banku PKO BP.
    Radca prawny Lech T. w tym miejscu wchodził w rolę strony.
    I kto tu kłamie????????
    W dniu 11 września 2013r jako członek spółdzielni złożyłem wniosek do spółdzielni o wgląd w rejestr członków zgodnie z art.30 Prawa spółdzielczego i § 15 pkt.12 Statutu spółdzielni.
    Jakie było moje zdziwienie kiedy pani radca prawny Wioletta C. oświadczyła w obecności pracownika spółdzielni, że mogę przeglądać rejestr członków ale bez możliwości robienia jakichkolwiek notatek. Przy rozmowie była obecna pracownica spółdzielni. W konsekwencji odmówiono mi wglądu w dokumenty. I wydawało by się, że wszystko to dla dobra członków spółdzielni.
    Możecie Państwo wyrobić sobie swój pogląd na ten temat.
    PS. Pani Wioletta C. jest córką radcy prawnego Lecha T.

    • Endriu

      A kto jest “ojcem chrzestnym” tego bajzelku? Takie utajnianie przed członkiem istotnych informacji przypomina “omertę”.

  5. szelpon

    Popieram koszt kontroskarżenia to wydatek 300 zł , ale warto gdyż wówczas jesteśmy oskarżonym i jednocześnie oskarżycielem prywatnym. Takim prawnikom winni odbierać prawa do wykonywania zawodu, ale cóż korporacja znowu go obroni.

  6. slusarz

    Ciekawe kto tu kogo pomówił. Te wszystkie mendy tak się już zapeklowały w tym swoim łgarstwie, że straciły kontakt z autentycznym stanem rzeczy.

    • Hogata

      Witold! Wytocz temu dziadowi z art. 497 kpk wzajemny akt oskarżenia :

      Art. 497 kpk
      § 1. Oskarżony może aż do rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej wnieść przeciwko oskarżycielowi prywatnemu będącemu pokrzywdzonym wzajemny akt oskarżenia o ścigany z oskarżenia prywatnego czyn, pozostający w związku z czynem mu zarzucanym. Sąd rozpoznaje wówczas łącznie obie sprawy.
      § 2. Odstąpienie jednego z oskarżycieli prywatnych od oskarżenia powoduje umorzenie postępowania tylko w części dotyczącej wniesionego przezeń oskarżenia

  7. Endriu

    Panie Witku! Proszę o umieszczenie w Temidzie owych 19 proponowanych uchwał zmian statutowych.
    Z krótkiego opisu wynika ponadto, że zarząd wbrew ustawowemu obowiązkowi nie przygotował tekstu pod względem formalnym /bez utraty merytorycznej wymowy/ oraz nie przedstawił walnemu pod glosowanie – czy tak? Poza tym. to walne rozstrzyga w głosowaniu, o przyjęciu lub zruceniu uchwał, a nie zarząd czy tym bardziej prawnik. Jest to walne zgromadzenie członków, nie zarządu. Jeśli walne podejmie uchwałę sprzeczną z prawem, każdy członek a nawet zarząd ma prawo wnieść do sądu o jej unieważnienie.Tak było, np. w SM Jaroty w Olsztynie, gdzie zarząd
    z premedytacją przedstawił projekt uchwały nieważny z mocy prawa /przeterminowany/ o podział spółdzielni. Tego stanu prezesi byli świadomi, celowo przedłużali sprawę zamiast w ciągu 3 miesięcy zwołać zgodnie z wymogami ustawowymi walne. Walne spóźnione uchwaliło głosami żelaznego elektoratu pracowniczo- funkcyjnego swojaków ów gniot /taka świadomość spółdzielcza tych aktywistów frekwencyjnych, ważniejsza bezmyślna dyspozycyjność/. Oczywiście zarząd nie zaskarżył swego niewypału, taki prawy! Cynicznie czekał, aż zainteresowani zlekceważeni członkowie to zrobią. Oni zrobili, prezes do końca bronił gniotliwych okoliczności i przegrał, bo musiał. Musiał więc zwołać dodatkowe wale, gdzie podjęto uchwałę, nowa mała SM powstała i oderwała się od złej tu macochy pod względem zarządzania. Przy okazji- dlaczego doszło do podziału. Otóż mimo podjęcia przez zarząd dawno temu ustawowo wymaganej uchwały o przedmiocie odrębnej własności w odniesieniu do własnościowych lokali użytkowych wybudowanych w całości przez właścicieli, tenże sam zarząd uniemożliwiał przekształcenie lokali na odrębną własność wymyślając coraz o nowe warunki dodatkowe.
    A przecież skoro ww wymienioną uchwały
    o przedmiocie odrębnej własności podjął, to musiały być wtedy już spełnione wymogi do takiego przekształcenia! Prezes tego bałaganu nazywa się Przedwojski. O jego ostatnim wyskoku z serii
    “L. Staroń zmorą prezesa” można dowiedzieć się z internetowego artykułu “Czują się oszukiwani przez spółdzielnie”.

    • Petarda

      Panie Andrzeju, zapytałam p.P.Rybaka czy steruje ruchem Platforma Oburzonych jakaś partia,
      odpowiedział, że nie. On będzie rozmawiał z każdym, chce ratować co jeszcze się da.
      Bez p.Dudy i p.Kukiza.
      Rozmowy rozpocznie od małej partii, wytrącając argument z ręki szkodników.
      Na spotkaniu we Wrocławiu wykrzyczałam działania zorganizowanej grupy przestępczej.
      Wpisałm się jako nr.1 na liście członków. Mogę być w miarę mozliwości (ja “nikt”), wszędzie gdzie mnie zaproszą. Tak też się stało.
      Miliony spółdzielców płacą abonamet, a media karmią nas sieczką. Tu mamy szansę dotarcia
      do wielu osób.
      Pan Andrzej ma rację, przystępując do PO nie zrobiłam nic złego.
      Ile mamy czekać, aż nasi liderzy z boku będą spoglądali “jak się wypalamy” w dyskusjach nic nie wnoszących? Pouczali. Nam potrzebny jest lider, który nie będzie się bał i poprowadzi.
      Loniu, przydzielaj zadania, niech wiecej mądrych patrzy na ręce posłów KN.
      Obawiam się, że zrobią tak pokrętnie, że prawnicy prezesów za nasze, zawsze dopasują
      do potrzeb łotrów.
      Ustawy powinny być napisane prostym, zrozumiałym dla “frajera” językiem.
      Lonia pisze:
      ” Nie może tak być, żeby osoby, które wspieramy trzymały się z boku. Pozdrawiam wszystkich, liczę na to, że nie pozwolimy się rozegrać politykom, pozostaniemy nadal razem i nadal będziemy się wspierać, bo w jedności siła.”
      Nie może być tak, że bez odpowiedzialności obserwujecie, a gdy potrzeba ktoś ma Wam pomóc
      Zacznijcie działać sami, może od wspierania w sądach?
      A także na wielu frontach.
      Miała być zawężona lista działaczy.
      Dlaczego p. J. Jankowski może mieć naszą pełną listę naszej grupy, a p.P.Rybak nie?

  8. szelpon

    Tak się dzieje niestety w wielu SM. Ludzie aktywni są atakowani przez złodziei oszczerstwami zaś głosujące barany bierne, aby ich jakiś złodziejaszek praw ustawowych nie ośmieszył. Należy zapytać radcę czy zmienił zawód i jest lekarzem?

Comments are closed.