AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Demokracja na wokandzie sądu.

Sprostowanie do wcześniejszej wersji wpisu:

Niniejszym prostujemy podaną przez nas na stronie http://temidacontrasm.info/ nieprawdziwą informację, że radca prawny Jarosław Ostrowski z z Kancelarii Ostrowski i Wspólnicy Sp. K. z siedzibą w Toruniu, reprezentuje SM “Osiedle Zacisze” w sporach z Cezarym Meszyńskim. Oświadczamy jednocześnie, że wg obecnej naszej wiedzy, radca prawny Jarosław Ostrowski z Kancelarii Ostrowski i Wspólnicy z siedzibą w Toruniu, nie jest i nie był pełnomocnikiem w/w SM “Osiedle Zacisze”, w tym sporze z Panem Cezarym Meszyńskim. Przepraszamy w związku z tym radcę prawnego Jarosława Ostrowskiego z Kancelarii Ostrowski i Wspólnicy Sp. K. z siedzibą w Toruniu za podanie nieprawdziwej informacji na stronie http://temidacontrasm.info/, oraz bezprawne rozpowszechnianie na tej stronie Jego wizerunku.

******************

Wolność słowa jest fundamentalną zasadą każdego demokratycznego społeczeństwa. Dotyczy to także społeczności spółdzielni mieszkaniowych, których struktura organizacyjna jest wręcz podręcznikowym przykładem organizmu o ustroju demokratycznym. Każda społeczność, w której umacniają się tendencje do ograniczania wolności słowa traci swój demokratyczny charakter i ewoluuje w kierunku dyktatury. Największymi oponentami wolności słowa są oczywiście ci, którym ona zagraża.

 W środowisku spółdzielni mieszkaniowych od wielu już lat systematycznie utrwala się mechanizm skutecznego zamykania ust niepokornym za pośrednictwem wyroków ferowanych przez organy powołane do wymiaru sprawiedliwości. Jeśli spółdzielnia nie wywozi śmieci i po osiedlu  buszują tłuste muchy możesz bracie tylko po cichu oburzać się na zły standard świadczonych ci usług, bo jeśli wyrazisz swoje oburzenie głośno naruszysz dobra osobiste prezesa. Ten suweren za pieniądze członków spółdzielni zatrudni adwokata i wytoczy ci powództwo. Sąd zaś doktoryzując się na przepisach przyjaznych demokracji wmówi ci, że nie miałeś prawa głośno podnosić iż zapłaciłeś za wywóz nieczystości a zarządca przeznaczył te środki na hodowlę uciążliwych owadów. Kiedy pokryjesz koszty przegranego procesu ( w tym koszty zastępstwa procesowego należne adwokatowi zatrudnionemu przez spółdzielnię: 360 zł + 615 zł brutto za każdą rozpoczętą godzinę rozprawy), to na zawsze odechce ci się krytyki spółdzielczego dyktatora. Na dodatek będziesz musiał publicznie przeprosić za bezpodstawne znieważenie jego nieposzlakowanego  imienia. Społeczność twojej spółdzielni przeczyta treść fałszywego oświadczenia, do złożenia którego zmusił cię sąd i nie przyjdzie na walne, bo tam trzeba imiennie odnosić się przez podnoszenie rąk do różnych podstępnych rozstrzygnięć proponowanych przez zarząd. Co będą się narażać układowi. Lepiej zrezygnować. I tak umiera spółdzielcza demokracja. Sąd Okręgowy w Lublinie9 marca br. do Sadu Okręgowego w Lublinie wpłynął pozew o naruszenie dóbr osobistych skierowany przez zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Zacisze” w Warszawie przeciwko użytkownikowi naszej witryny Czarkowi Meszyńskiemu. Kolega Czarek jest członkiem Rady Nadzorczej tej spółdzielni i za pośrednictwem czasopisma internetowego http://osiedlezaciszewaw.pl/, które prowadzi, informuje społeczność spółdzielni o tym co się w niej dzieje.

Czarek MeszyńskiKolega Czarek Meszyński

 A ponieważ jak w zdecydowanej większości spółdzielni, w tej też pojawiają się powody do krytycznej oceny pracy zarządu, działalność Kolegi Czarka oparta o intencje pro publico bono zagraża karierze zawodowej członków zarządu. Co w takiej sytuacji robią ci, którym można zarzucić niegospodarność? Do głowy im nie przychodzi, że wypada przemyśleć swoje uchybienia. Wręcz przeciwnie, są święcie przekonani, że jedyna droga do zachowania twarzy prowadzi przez wyciszenie tych, którzy ich obnażają.

O zbliżającej się inwazji na internetowy publikator Kolegi Czarka już pisaliśmy wcześniej:

http://temidacontrasm.info/kneblowanie-niepokornych/

http://temidacontrasm.info/redaktor-do-mecenasa/

28 września br. odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie. Prowadził ją SSR Piotr Czerski delegowany do Sądu Okręgowego w Lublinie.

 IMG_4190

Kolega Czarek 7 dni przed rozprawą złożył w sądzie pisemną odpowiedź na pozew, którą publikujemy:

Odpowiedź na pozew

Przewodniczący wyznaczył pełnomocnikowi powódki dwutygodniowy termin na odniesienie się do odpowiedzi na pozew. Termin następnej rozprawy wyznaczono na 10 grudnia 2015r.

Powódka wnosi o:

1. Zobowiązanie pozwanego do usunięcia wskazanych w uzasadnieniu pozwu artykułów lub fragmentów artykułów oraz komentarzy użytkowników.

2. Zobowiązanie pozwanego do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powódki poprzez zamieszczenie na stronie internetowej bilbordu o treści: „Informuję, że ze swojego bloga usunąłem nieprawdziwe informacje dotyczące funkcjonowania Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Zacisze” w tym Zarządu i Rady Nadzorczej”

 3. Zobowiązanie pozwanego do wydrukowania i opublikowania poprzez rozwieszenie, na własny koszt, oświadczenia jak w treści pkt. 2 powyżej, w formie papierowej w formacie A3.

 4. Upoważnienie powoda do wykonania zobowiązania w pkt. 3 powyżej, na koszt pozwanego, w przypadku, gdyby nie uczynił tego pozwany w zakreślonym terminie.

5. Zobowiązanie pozwanego do usunięcia lub zmiany tagowania czasopisma w ten sposób by Spółdzielnia, organy Spółdzielni oraz osoby wchodzące w ich skład nie pojawiały się w wynikach wyszukiwania wyszukiwarek internetowych w skojarzeniu z czasopismem „Osiedle Zacisze – moja mała ojczyzna”

Dobre imię nie obawia się krytyki i nie musi zamykać jej ust bo na rzecz jego obrony świadkiem jest prawda czynów. Wszystkie publikacje Kolegi Czarka mają pokrycie w faktach potwierdzonych dokumentacją fotograficzną,   wewnętrznymi dokumentami spółdzielni oraz opiniami wykonanymi przez upoważnionych ekspertów.

2119042-jaroslaw-ostrowskiPełnomocnik  powódki – radca prawny Jarosław Ostrowski

http://www.ostrowski-kancelaria.pl/

Uważnie śledzimy ten proces, bo media (w tym internetowe) to w ustroju demokratycznym tzw. „czwarta władza”, której zadaniem jest patrzenie na ręce trzem pierwszym ( władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej) . Jeśli pozwolimy na to, żeby koalicja wielkiej trójki zamknęła usta publikatorom to będziemy żyć w kraju pozorowanej demokracji.

12 Responses to “Demokracja na wokandzie sądu.

  1. szelpon

    Spółdzielnia jako osoba prawna musi mieć do tego uchwałę organu bo jako osoba prawna działa przez organy. Zarząd nie posiada osobowości prawnej więc Malinowski i Kowalski muszą wystąpić sami z tym powództwem.

    • Czarek Meszyński

      Szelpon masz w 100 % racji.

      Ja też na to zwróciłem uwagę, że w tej sprawie nie zapadła uchwała.

      Do Zarządu i RN skierowałem wniosek o wycofanie pozwu – minął miesiąc i grobowa cisza zapadła.

  2. Czarek Meszyński

    Mój blog na prawach czasopisma internetowego prowadzę od lipca 2014 r. Nagłośnienie wielu patologicznych spraw spowodowało:

    1. Przeprowadzenie audytu finansowego SM “Osiedle Zacisze”, który wykazał szereg nieprawidłowości w prowadzeniu ksiąg.

    2. Zwolnienie firmy zarządzającej MIDEM Sp. z o.o.

    3. Zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia w październiku 2014 r., podczas którego wszedłem do Rady Nadzorczej; przegłosowaliśmy wiele istotnych zmian w Statucie i regulaminie RN.

    4. Została przeprowadzona lustracja, która wykazała aż 19 nieprawidłowości. SM jak ognia unikała lustracji, poprzednia odbyła się 2007 r. i trzeba było czekać na następną aż 8 lat, w ten Sposób Zarząd pokazał gdzie ma prawo.

    5. Spółdzielcy pod wpływem moich wpisów zrozumieli, że wyodrębnienie lokalu to jest jedyna forma dająca im prawdziwą własność. Lawinowo zaczęły wpływać wnioski do SM.

    6. Najpierw z funkcji przewodniczącej RN zrezygnowała Dorota Kozielska, a następnie ze stanowiska prezesa zarządu Agnieszka Florczuk.

    7. Została zblokowana niekorzystna sprzedaż dwóch działek inwestycyjnych.

    8. RN podjęła uchwałę mojego autorstwa o publikowaniu materiałów m.in. protokołów i uchwał organów SM. W ten sposób można monitorować pracę Rady i Zarządu.

    9. Spółdzielcy, którzy mają nieuregulowany grunt pod budynkami zrozumieli, że bez osobistego zaangażowania nigdy nie zostaną właścicielami. Zarząd od 20 lat nie potrafił sobie poradzić z uregulowaniem zasypanego, dawnego rowu melioracyjnego, pomimo, że na sąsiednim osiedlu nie stanowił on żadnego problemu.

    10. Zostały złożone dwa doniesienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

    I to wszystko wydarzyło się w ciągu 12 miesięcy. Dlatego uważam, że warto było założyć bloga i ujawnić fakty dot. nieprawidłowości oraz biczem satyry wyśmiewać spółdzielcze patogeny.

    Mam nadzieję, że w toczącym się procesie w Sądzie Okręgowym w Lublinie wyrok będzie korzystny dla mnie, ponieważ każdy wpis był dokładnie przemyślany i oparty na faktach w postaci dokumentacji zdjęciowej i dokumentów SM. Unikałem “taniej sensacji” czy werbalnego ataku. Skrupulatność jest cechą mojego charakteru i każdą rzecz zawsze dokładnie sprawdzam.

    Korzystając z okazji chcę bardzo serdecznie podziękować za wsparcie, słowa otuchy i konkretne, wymierne działania Temidzie i Marcusowi. Dzięki Wam mogłem uniknąć wielu błędów w meandrach polskiej spółdzielczości mieszkaniowej.

  3. szelpon

    Demokracja taka jak wymiar sprawiedliwości. Przypomnę sądowi , że osoba prawna jaką jest SM nie posiada dóbr osobistych. Organy spółdzielni takie jak RN, Zarząd nie posiadają osobowości prawnej. Jeżeli najemni pracownicy Zarządu Kowalski i Malinowski uważają , że ktoś naruszył ich dobra osobiste to powinni złożyć prywatne pozwy jako Kowalski i Malinowski nie zaś jako Zarząd SM. Tym samym ten sąd powinien odrzucić powództwo zarządu i pogonić do roboty na rzecz członków SM .

    • Pax

      Jeśli Wysoki Sąd zamiast na zajęcia z logiki chodził na wagary, to go Mecenas przekona, że spółdzielnia ma dobra osobiste. A jeśli przypadkiem wagarowali razem, to już wogóle nie będzie problemu.

    • Darucha

      Czego się czepiacie. Przecież każdy prezes codziennie przekracza próg swojego gabinetu w nieśmiertelnym przekonaniu, że SPÓŁDZIELNIA to ON. Jeśli ON ma dobra osobiste, a spółdzielnia to ON, to spółdzielnia też ma. Pewnik czysty jak łza 🙂

    • slusarz

      Że prezesi głupieją, bo im sodowa uderza do głowy to się nie dziwię, ale żeby Mecenas czytać nie umiał, to się w dyni nie mieści.

      Wezwanie do usunięcia skutków naruszeń dóbr osobistych Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Zacisze”
      http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Wezwanie-do-usunięcia-skutków.pdf

      Kodeks Cywilny:
      Art. 23.
      Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

      Art. 24.
      § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
      § 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.
      § 3. Przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.

      • DEMO

        Na pewno tatuś kartofle woził rektorowi na przednówku.

      • REZO

        „Pecunia non olet” – powiedział Wespazjan i wprowadził podatek od toalet publicznych.

      • Czarek Meszyński

        Niestety jest art 43 kc mówiący: Przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych.

        Komentarz z LEXa
        Katalog dóbr osobistych osób prawnych i podmiotów, o których mowa w art. 23, jest otwarty i opiera się częściowo na art. 23. W związku z tym należy przyjąć, że niewątpliwie takimi dobrami będą w szczególności: dobre imię, nazwa, firma, tajemnica korespondencji, nietykalność pomieszczeń i tajemnicy przedsiębiorstwa (art. 551 pkt 8) osoby prawnej. Ponadto niewątpliwie ochronie prawnej podlega: 1) tajemnica przedsiębiorstwa jako nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, handlowe, organizacyjne przedsiębiorcy, co do których podjął on niezbędne działania w celu zachowania poufności; 2) prawo do klienteli, rozumiane jako prawo do normalnych relacji z grupą podmiotów, która w wyniku działań osoby prawnej stała się punktem odniesienia w stosunku do jej aktywności, 3) prawo do niezakłóconego czerpania zysku z prowadzonej działalności gospodarczej.

      • slusarz

        Powiedzmy, że rozumiem, chociaż zacytowany prawniczy kogiel-mogiel jak zwykle bardziej mąci niż rozjaśnia wiedzę czytelnika. Mam jednak poważne wątpliwości, czy Mecenas Ostrowski rozumie różnicę pomiędzy dobrym imieniem spółdzielni (ogółu jej członków) a dobrym imieniem zarządu spółdzielni . Bo czyjego dobrego imienia w tej sprawie planuje bronić: spółdzielni, czy zarządu? Kto poczuł się dotknięty krytyczną oceną swojej pracy : spółdzielnia (ogół członków) czy zarząd spółdzielni? Po co ta ściema? Jeśli nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że chodzi o kasę. Ostrowski wciska kit o dobrym imieniu spółdzielni , żeby zarząd mógł wyłożyć spółdzielcze fundusze na obronę swoich prywatnych fochów, bo ta magnateria prędzej włożyłaby łapy do wrzątku niż do swoich portfeli , żeby zapłacić za obronę własnych dóbr osobistych.

    • Kija

      Dobre imię firmy to uznanie jakim cieszy się jej produkt w środowisku odbiorców, do których jest adresowany. Dobra marka (imię) firmy jest fenomenem, który zwykle funkcjonuje w zewnętrznym środowisku firmy. Definicja dobrego imienia ma więc bardziej jednoznaczny sens w przypadku dostawców towarów i usług kierowanych do odbiorców uplasowanych w zewnętrznym ich otoczeniu. Spółdzielnie mieszkaniowe nie są typowym producentem usług. Ich działalność polega na zabezpieczaniu potrzeb mieszkaniowych członków spółdzielni przez nabywanie usług na rynku zewnętrznym. Słowem działalność spółdzielni przypomina rolę domowego zaopatrzeniowca.

      Procesem organizacji usług i przepływami środków kieruje zarząd spółdzielni jako organ umocowany do reprezentowania jej na zewnątrz Opinię społeczną, która ocenia pracę zarządu można więc podzielić na dwie grupy: opinia zewnętrzna i opinia wewnętrzna. I gdyby jakiś magazyn zewnętrzny oszkalował zarząd spółdzielni można przyjąć, że taka krytyka naruszyła dobre imię spółdzielni bo oczerniła organ upoważniony do reprezentowania jej na zewnątrz. To czy krytyka była podstawna, czy bezpodstawna powinien ustalić organ kontrolny spółdzielni czyli rada nadzorcza. W przypadku stwierdzenia bezpodstawności rada nadzorcza powinna podjąć uchwałę zezwalającą zarządowi na wydatkowanie środków spółdzielczych na obronę dobrego imienia spółdzielni.

      Ale jeśli krytyczne oceny pracy zarządu autoryzowane są przez opinię wewnętrzną spółdzielni (członka spółdzielni lub grupę członków) to takie działanie nie nosi znamion naruszenia dobrego imienia spółdzielni bo zostało zainicjowane przez osoby, które są elementem struktury organizacyjnej spółdzielni i które mają prawo oceniać pracę zarządu, ponieważ biorą udział w pokrywaniu kosztów jego wynagrodzenia oraz pozostałych kosztów działalności spółdzielni. Jeśli zaś zarząd uważa, że członkowska krytyka naruszyła jego dobre imię to powinien go bronić na własny koszt.

Comments are closed.