AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

“ELYTY” LOBBY SPÓŁDZIELCZEGO

W naszej polskiej REALNEJ rzeczywistości istnieje NIEFORMALNA “Grupa Trzymająca Władzę”, zwana potocznie “lobby spółdzielcze”.

To bardzo ciekawa grupa, w której najbardziej reprezentatywne stanowiska, zajmują ludzie o bardzo NIECIEKAWEJ przeszłości. Ta ich przeszłość uprawnia wręcz do zadania pytania:

KTO FAKTYCZNIE  ich promuje i pozwala utrzymywać się przy tej władzy?

Tu pisaliśmy o dwóch z tej grupy:

Capo di tutti capi!

TW – “włatcy” SPÓŁDZIELCZOŚCI !!

Obecnie prezentujemy z strony http://osiedlezaciszewaw.pl/, kolejnego “włatcę” tej kliki

– tym razem PLAGIATORA:

Trza jechać do Białegostoku

Okres transformacji zamiast uzdrowić sytuację w polskiej spółdzielczości pogłębił tylko jej dysfunkcję. Ikoną „chromej” spółdzielczości w Polsce stał się Jerzy Jankowski, który od lat 90. XX w. kieruje naczelnymi organami samorządu spółdzielczego. J. Jankowski był również posłem na Sejm przez trzy kolejne kadencje.

W roku 1998 J. Jankowski obronił pracę doktorską pod tytułem „Wpływ transformacji systemowo-ustrojowej na ekonomiczno-społeczne przekształcenia w spółdzielczości (ze szczególnym uwzględnieniem spółdzielczości mieszkaniowej).” Promotorem pracy doktorskiej był dr hab. Marian Brodziński na Akademi Ekonomicznej we Wrocławiu.

W roku 1999 prof. Zofia Chyra-Rolicz podniosła zarzut popełnienia plagiatu przez Jankowskiego.

„Poseł SLD Jerzy Jankowski w swoim doktoracie skopiował fragment pracy habilitacyjnej prof. Zofii Chyry-Rolicz z Akademii Podlaskiej w Siedlcach. Jednym z recenzentów pracy Jankowskiego był prof. Marian Noga, rektor Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, który w podręczniku „Makroekonomia” umieścił – nie powołując się na źródła – fragmenty tekstów swych współpracowników.”

https://www.wprost.pl/tygodnik/9811/Magister-z-plagiatu.html

„Zgorzelczanin, poseł na Sejm RP Jerzy Jankowski posługiwał się tytułem doktora nauk ekonomicznych do momentu, gdy w 1999 r. nie wyszło na jaw, że w swojej rozprawie doktorskiej przepisał słowo w słowo fragmenty dwóch prac naukowych prof. Zofii Chyry-Rolicz z Akademii Podlaskiej. Rada wydziału gospodarki narodowej odebrała Jankowskiemu tytuł.”

http://jeleniagora.naszemiasto.pl/archiwum/posel-bez-doktoratu,40407,art,t,id,tm.html

Po przeprowadzeniu postępowania specjalnie powołana komisja odebrała Jerzemu Jankowskiemu stopień doktora.

Jerzy Jankowski znowu został tylko magistrem i jak tu brylować na salonach – oto jest dylemat? 

„Tymczasem pomimo popełnienia plagiatu i toczących się w tej sprawie rozstrzygnięć poseł Jankowski ma się świetnie. Został ponownie wybrany do Krajowej Rady Spółdzielczości na stanowisko prezesa. Kolegom z partii również to nie przeszkadza.”

http://jeleniagora.naszemiasto.pl/archiwum/posel-bez-doktoratu,40407,art,t,id,tm.html

We Wrocławiu nie wyszło, Kraków odmówił ,no to trza jechać do Białegostoku po doktorat. 

Po raz drugi Jerzy Jankowski został doktorem w 2003 na Uniwersytecie w Białymstoku. Ponownie pojawiły się wątpliwości dotyczące rzetelności tej pracy, a w szczególności zarzut nieprzeprowadzenia opisanych badań.”

„Zdaniem prof. Chyry-Rolicz zaprezentowane tam badania są dziwnie zbieżne z tymi, które na zlecenie Krajowej Rady Spółdzielczej wykonał już nieżyjący dr Andrzej Maliszewski z Krakowa. W rozmowie z „Gazetą” pani profesor stwierdziła, że według jej ustaleń Jakowski tych badań w ogóle nie zrobił. Dlatego też o wszystkim zawiadomiła Centralną Komisję do spraw Stopni i Tytułów. Ta nakazała radzie wydziału ekonomicznego zająć się sprawą.”

http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/1,35241,4775301.html#

„Sprawa doktoratu Jerzego Jankowskiego jest już w białostockiej prokuraturze. Przekazał ją tam dziekan wydziału ekonomicznego Robert Ciborowski

Są podejrzenia, że Jankowski nie przeprowadził badań na terenie krakowskich spółdzielni mieszkaniowych, na które powołuje się w swojej pracy doktorskiej. Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej, w latach 1993-2001 poseł z ramienia SLD, pierwszy raz bronił pracy na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, ale rok później udowodniono mu plagiat i tytuł doktora odebrano. Jankowski nie poddał się jednak i w 2003 roku obronił na wydziale ekonomicznym Uniwersytetu w Białymstoku pracę pt. „Spółdzielczość mieszkaniowa a polityka państwa 1989 – 2000. W styczniu na wniosek prof. Zofii Chyry-Rolicz Centralna Komisja do spraw Stopni i Tytułów wznowiła postępowanie w sprawie tego doktoratu. Decyzję miała podjąć rada wydziału ekonomicznego. Jednak naukowcy byli w kropce, bo otrzymali mnóstwo dokumentów, które świadczyły za i przeciw winie doktora. Dziekan Robert Ciborowski uznał więc, że najlepiej będzie, jeśli sprawę rozstrzygnie prokuratura.

– My nie jesteśmy komisją śledczą – tłumaczył nam. Teraz zgłosił sprawę do białostockiej prokuratury.

– Obecnie trwają czynności sprawdzające. Musimy zweryfikować treść zawiadomienia. Mamy na to 30 dni. Potem prokuratura zdecyduje, czy wszcząć postępowanie – wyjaśnia Katarzyna Pietrzycka z Prokuratury Północ w Białymstoku.

Sprawa została zakwalifikowana jako podrobienie dokumentów. Jeśli zarzuty się potwierdzą, sąd może za to wymierzyć do pięciu lat więzienia. „

 „Ostatecznie śledztwo umorzyła. Poszło o interpretację prawną, z której wynikało, że dokumenty naukowe nie podlegają prawnej ochronie. Po odmowie śledczych, ostateczna decyzja spadła na radę wydziału. Ta po kilku miesiącach zbierania dokumentów w poniedziałek, w tajnym głosowaniu, zatwierdziła stopień doktora dla Jankowskiego w stosunku głosów 13:9.

Dziekan Ciborowski zdaje sobie sprawę, że to rozstrzygnięcie jest dość kontrowersyjne: – Decyzję podjęła cała rada, a ja nie mogę się tłumaczyć za każdą z osób. Poza tym sprawa była w prokuraturze i nic nie wykazano. Z czasem pojawiły się dokumenty, które oczyszczały pana Jankowskiego.

– Rada wydziału podjęła bardzo dziwną decyzję – ocenia prof. Chyra-Rolicz.

Wątpliwości pani profesor: * pominięto trzy negatywne i niezależne od siebie recenzje profesorów z SGH, Uniwersytetu Łódzkiego i Uniwersytetu w Białymstoku o doktoracie, * w 2004 r. Jankowski wraz z Marianem Brodzińskim wydał książkę „Mieszkalnictwo w gospodarce rynkowej”, która jest bardzo podobna do rozprawy doktorskiej pierwszego, * nie została wyjaśniona sprawa podobieństwa badań Jankowskiego i dr. Maliszewskiego.”

 ———————-
Jerzy Jankowski stał się symbolem polskiej wańki wstańki, a mianowicie raz mu dają, raz mu odbierają, po czym znowu mu dają ten „doktoracik”  z przewagą czterech „głosików” rady wydziału Uniwersytetu w Białymstoku – a swoją drogą to niezła reklama dla tej UCZELNI: po doktorat trza jechać do Białegostoku – WELCOME TO BIAŁYSTOK. 

Od ponad 30 lat na czele ruchu spółdzielczego w Polsce stoi „rabuś intelektualny”, który sprzeniewierzył się wartościom spółdzielczym m.in. uczciwości.

Jaki Pan taki kram – to staropolskie porzekadło, które w sposób znakomity oddaje patologię w spółdzielniach mieszkaniowych.    

Czarek Meszyński

*********************************

I CÓŻ TU MOŻNA JESZCZE DODAĆ DO TEGO???

One Response to ““ELYTY” LOBBY SPÓŁDZIELCZEGO

  1. Emma102

    Białystok to kuźnia większego i mniejszego kalibru spółdzielczych wzorów do naśladowania. No i jak może się taka „ samodzielna praca doktorska” Jankowskiego (ur.1953 ) marnować na emeryturze … od 18-go września br ? Strata dla ruchu spółdzielczego niepowetowana, katastrofalna wręcz. Kto by spółdzielczych prezesów błogosławił, bronił, stał na straży i nieustannych rad udzielał ? Bo np. taki prezes sp-ni mieszkaniowej – profesja wymagająca dozgonnego poświęcenia, gdyż nie ma żadnej siły sprawczej, by pozbawić go stanowiska. Nieuchronny wiek emerytalny działa tylko na jego korzyść. A zwykłym spółdzielcom nic do tego ! Mają opłacać gigantyczne odprawy, jubileuszówki, tudzież inne nagrody … i utrzymywać prezesa , licho wie jak długo, bo w czasie nieokreślonym.
    Ps. Zapewne mnóstwo jest takich urzędujących prezesów – z jeszcze wyższymi odprawami.
    Prezes spółdzielni może więcej – TVN24
    https://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/prezes-spoldzielni-moze-wiecej,373616.html

Dodaj komentarz