AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

GIODO w obronie MAFII !

wojciech wiewiórskiWojciech Wiewiórski –  Generalny Inspektor Danych Osobowych

Jak długo jeszcze, organy administracji naszego państwa będą sprzyjały przestępstwu?

To dlatego nasz kraj powoli rozkłada chaos, że znaczącymi podmiotami potykającej się gospodarki, kierują recydywiści, a niezadowoleni z owego stanu rzeczy obywatele nie mogą wskazywać ich palcem, bo tacy emisariusze polityki państwa jak GIODO, krępują im ręce.

Co to za demokracja, która przed oczami opinii publicznej usiłuje schować kryminalne skłonności osób ulokowanych na eksponowanych stanowiskach struktury organizacyjnej naszej Ojczyzny?

23 czerwca br., proszę Państwa, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, w odpowiedzi na skargę prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej JAROTY w Olsztynie Romana Przedwojskiego, wydał, ku naszemu zdumieniu, skandaliczną decyzję nakazującą naszemu Stowarzyszeniu usunięcie danych osobowych skarżącego z opublikowanego w niniejszej witrynie artykułu pt. „Znowu prezes na tarczy”

http://temidacontrasm.info/znowu-prezes-na-tarczy/

CCI20140627_0001Decyzja Giodo

LewińskiAndrzej Lewiński – autor Decyzji,  z-ca GIODO

Jesteśmy oburzeni i nie kryjemy swojego zniesmaczenia  nieetyczną postawą urzędu, który reprezentuje majestat władzy naszego państwa i obowiązany jest służyć idei ładu społecznego, a nie jednostkom naruszającym prawo.

Nasze oburzenie pozostaje w związku z technikami manipulacji prawem jakie użyte zostały w uzasadnieniu wydanej decyzji.

Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych zarzucamy, iż:

1- pominął głębokim milczeniem podstawową tezę naszej obrony opartą na twierdzeniu, że prezes spółdzielni mieszkaniowej jest OSOBĄ PUBLICZNĄ. Na uzasadnienie tego twierdzenia przedstawiliśmy dwa orzeczenia ( uchwałę Sądu Najwyższego podjętą w składzie 7 sędziów, a więc mającą moc zasady prawnej, oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego). Te dwa orzeczenia to niepodważalny stan prawny obowiązujący każdy urząd administracji państwa;

http://temidacontrasm.info/odpowiadamy-giodo/

2 ograniczył zakres statutowych uprawnień Stowarzyszenia sformułowanych w ustanowionym przez nas Regulaminie, co miało służyć potwierdzeniu stanowiska (manipulacji), że zakres naszej działalności nie upoważnia nas do komentowania patologii polegającej na powszechnym i wielokrotnym łamaniu prawa przez prezesów spółdzielni mieszkaniowych, jakim jest uporczywe odmawianie członkom dostępu do spółdzielczych dokumentów.

Z uwagi na powyższe okoliczności zamierzamy (zgodnie z pouczeniem) złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Rzetelne odniesienie się przez GIODO do tezy, że prezes spółdzielni mieszkaniowej jest OSOBĄ PUBLICZNĄ winno bowiem skutkować bezsprzecznym oddaleniem skargi wniesionej przez prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej JAROTY w Olsztynie p. Romana Przedwojskiego.

Ustawa o ochronie danych osobowych chroni wyłącznie dane osób fizycznych (prywatnych).

Zgodnie z art. 6, ust 1 ustawy o ochronie danych osobowych termin „dane osobowe” oznacza wszelkie informacje przyporządkowane osobie fizycznej, po których można ją zidentyfikować. Taką informacją identyfikującą osobę fizyczną jest też jej wizerunek, którego bez zgody tej osoby nie można publikować.

Natomiast funkcjonariusz publiczny (upraszczając), w jednej części dnia jest osobą publiczną a w drugiej części dnia jest osobą fizyczną (prywatną).

W tym czasie i zakresie, w którym funkcjonariusz publiczny wykonuje  czynności związane z pełnioną funkcją nie podlega on osłonie wynikającej z ustawy o ochronie danych osobowych, bo ta osłona została wyłączona przez art. 5 ust 2 i 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dotyczy to wszystkich informacji o osobie publicznej włącznie z jej wizerunkiem i orzeczeniami o skazaniu pozostającymi w związku z pełnioną funkcją.

Cytujemy ustawę o dostępie do informacji publicznej:

Art. 5.

1. Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych.

 2. Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa.

 3. Nie można, z zastrzeżeniem ust. 1 i 2, ograniczać dostępu do informacji o sprawach rozstrzyganych w postępowaniu przed organami państwa, w szczególności w postępowaniu administracyjnym, karnym lub cywilnym, ze względu na ochronę interesu strony, jeżeli postępowanie dotyczy władz publicznych lub innych podmiotów wykonujących zadania publiczne albo osób pełniących funkcje publiczne – w zakresie tych zadań lub funkcji.

Jak wynika z ust 2 nie podlegają opiece ustawy o ochronie danych osobowych żadne informacje (dane) o osobie publicznej, włącznie z zasadami wynagradzania (a więc także i wizerunek), jeśli dotyczą one pełnionej funkcji. Ust 3 natomiast stanowi, że nie podlegają ochronie również informacje o toczących się postępowaniach (w tym karnym) jeśli mają one związek z wykonywaną funkcją publiczną.

W naszej ocenie art. 5 ust 2 i 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej w zw. z art. 13, ust 3 ustawy Prawo prasowe, w odniesieniu do osób pełniących funkcje publiczne znosi również ograniczenia ustanowione przez art. 13 ust 1 i 2 prawa prasowego, który używa ogólnego terminu „osoby” bez rozróżniania na fizyczne i publiczne i zabrania komentowania toczącego się postępowania przed ogłoszeniem wyroku w pierwszej instancji a także publikacji wizerunku i danych osobowych „osoby” przeciwko której to postępowanie się toczy.

Odnosząc się natomiast do zarzutu, że regulamin stowarzyszenia nie uprawnia nas do zajmowania się tematyką kar nakładanych na prezesów za odmowę udostępnienia członkom kopii umowy usługowej oświadczamy:

Regulaminowym celem naszego stowarzyszenia jest walka z bezczynnością organów spółdzielni mieszkaniowych, o której mowa w art. 49 usm i która jest instrumentem używanym przez prezesów do blokowania prawa do powszechnego uwłaszczenia się spółdzielców. Ten cel zgodnie z § 2 pkt 1 Regulaminu realizujemy przez podnoszenie świadomości prawnej członków spółdzielni mieszkaniowych. Aby prawidłowo  ocenić powody uwłaszczeniowej bezczynności organów spółdzielni mieszkaniowych członkowie muszą rozumieć jakimi przesłankami kierują się one przy blokowaniu przekształceń własnościowych. Jedną z takich przesłanek jest chęć zachowania istniejącego stanu rzeczy, bo ten stan rzeczy pozwala organom spółdzielni na niekontrolowany obrót ogromnymi środkami pochodzącymi zarówno z kieszeni samych członków spółdzielni jak też ze środków publicznych. Dowodem potwierdzającym brak członkowskiego wpływu na sposób wydawania przez spółdzielnię członkowskich pieniędzy, jest uporczywe odmawianie członkom dostępu do spółdzielczych dokumentów. Takie odmowy są aktami łamania obowiązującego prawa. Publikowanie wyroków skazujących w takich sprawach jest sposobem na podnoszenie świadomości prawnej członków spółdzielni mieszkaniowych, która pozwala im zrozumieć powody, dla których organy spółdzielni grają na zwłokę w przygotowaniu warunków prawnych pozwalających na przekształcenie spółdzielczych praw do lokali w odrębną własność tych lokali

Poza tym nasz cel realizujemy również przez działania objęte zapisem § 2 pkt 3 i 5 Regulaminu, których założeniem jest:

3.upowszechnianie zasad pożytku publicznego takich jak: zasada służebnej roli instytucji demokratycznego państwa prawnego wobec jego obywateli, zasada poszanowania prawa i sprawiedliwości społecznej, zasada równości wszystkich obywateli wobec prawa, zasada ochrony praw nabytych oraz inne normy określające reguły demokratycznego porządku prawnego w naszym państwie,

5. współdziałanie z organami administracji państwa oraz innymi organizacjami pozarządowymi w zakresie opiniowania procesów legislacyjnych dotyczących problemu udziału państwa w zabezpieczaniu podstawowej potrzeby bytowej jego obywateli tj. potrzeby zapewnienia im przysłowiowego „dachu nad głową”,

a tego działający z upoważnienia GIODO inspektor nie był uprzejmy zauważyć.

Słowem zamierzamy zwrócić się o ponowne rzetelne odniesienie się GIODO do naszego twierdzenia, że prezes spółdzielni mieszkaniowej jest OSOBĄ PUBLICZNĄ.

Dodać należy, że to właśnie publiczne napiętnowanie recydywistów jest metodą, która może otworzyć szanse na resocjalizacyjny efekt w stosunku do skarżącego oraz w odniesieniu do podobnych sytuacji w innych spółdzielniach, bo kary grzywny nie przynoszą zakładanego skutku. Niepoprawni płacą je ze spółdzielczego budżetu (z naszych pieniędzy) i z maniakalnym wręcz uporem serwują nam kolejne odmowy. Skarżący jest chyba liderem wśród kolekcjonerów wyroków, bo zaksięgował  już na  koncie spółdzielni 4 orzeczenia skazujące go na karę grzywny za odmowę udostępnienia członkom spółdzielczych dokumentów. Ma się to nijak do decyzji GIODO i zawartego w niej oświadczenia, że tylko sądy mają prawo do  wychowawczego oddziaływania.

Społeczeństwo  takiego prawa nie ma?

kneblowanie ust

9 Responses to “GIODO w obronie MAFII !

  1. Wirus

    A jak daleko jest z Jasnej 1 na Stawki 2 ? Bo coś mi się wydaje, że ten wniosek Przedwojskiego wypichciły nasze dwa orły.

    • slusarz

      To na bank. Droga pomiędzy gmachami upstrzona orlimi piórami.

  2. szelpon

    Panie GIODO ten Roman jest licencjonowanym zarządcą o nr licencji 1429. Jego dane są na różnych stronach internetowych Imię nazwisko, adres zamieszkania. Proszę przeczytać art. 115 kk tam jest określone kto jest osobą publiczną. Nawiasem mówiąc na mocy tych wyroków należałoby pozbawić go tej licencji.

  3. Endriu

    Dane osobowe Romana Przedwojskiego i jako prezesa zarządu SM Jaroty w Olszynie tudzież na kilku innych funkcjach ze swego życiorysu widnieją w obiegu publicznym w różnych formach! GIODO nie wie o tym? Sam wrażliwy Przedwojski także nie?!

    Po każdej rozprawie sądowej były i będą publikowane
    w mediach informacje z tymi danymi recydywisty i to bez jego łaskawej zgody. Sądowy zakaz publikowania informacji o rozprawie dotyczy tylko zamkniętego decyzją sądu procedowania! W innych wypadkach sąd nie wypowiada się przecież każdorazowo o tym, czy
    i w jakich mediach można podać opis przebiegu rozprawy. Na tym polega postępowanie przed sądami powszechnymi w sprawach toczących się jawnie. GIODO o tym nie wie?!
    Prasa, tv czy radio nie pyta za każdym razem tego, czy jemu podobnych osobników o zgodę na publikowanie informacji o jego działaniach – dobrych czy złych. To byłby absurd w wydaniu GIODO.

    Sam Roman Przedwojski publikuje się choćby na łamach swego spółdzielczego pisemka i m. in. z tych publikacji można bez jego zgody czerpać, łącznie
    z nazwiskiem, imieniem, pełnioną funkcją, a nawet
    z eksponowanym tytułem dr z czegoś tam – w innych publikatorach, bo te dane już są w obiegu publicznym właśnie. Także o jego działaniach nie w swym osobistym ogródku, a w strukturze jak najbardziej spółdzielczej publicznej.

    Raczył uświetnić swą osobą tzw. wysłuchanie PUBLICZNE przed komisją sejmową ds. ustaw spółdzielczych, a jego wystąpienie
    z “oszustwem” w każdej frazie kancelaria opublikowała bez jego zgody!!! Stamtąd bez pytania można gdzie indziej publikować – znów bez zgody chcącego wybiórczej anonimowości prezesa. GIODO – do dzieła! Wystąpić do sejmu ze stosowną ostrą reprymendą.

    Sam siebie ten prezes i swoich współdziałaczy umieścił na stronie internetowej spółdzielni. Fotki są w innych mediach. I zakazane do dalszego obiegu informacyjnego?! Tu nawet nie ma znaczenia, czy postać jest osoba publiczną czy nie.

    ONI, władcy chcieliby za dużo mieć pod swoim kneblującym buciorem.

    • Tytanik

      Cóż godziwego i rzeczowego może napisać urzędnik który otrzymał polecenie, lub z własnej woli podjął się wydania decyzji niezgodnej z prawem. Niepodważalnych argumentów nie da się w sposób sensowny zakwestionować. Trzeba je uznać.
      A ponieważ założeniem tego pokazu nie jest demonstracja estymy dla powagi prawa, więc szacowny inspektor pali głupa.

      • Kija

        Rzeczony „podinspektor”, wcale nie jest wyjątkiem. Decyzji prokuratorskich, sądowych i administracyjnych wydanych według identycznego scenariusza mamy pełne szafy. My im bezsprzeczne przepisy i niezbite dowody a oni symulują, że nie widzą, nie słyszą, nie wiedzą i nie rozumią.

      • Iga

        Istny ośrodek przypadków specjalnej troski 🙂

      • Endriu

        GIODO – Główny Inspektor Okrężnie Dobrał Okoliczności.

    • Petarda

      Czas recydywistów Przedwojskich powoli dobiega końca. I tych prawdziwych, “uczciwych” działaczy, którzy wyszli z Solidarności.
      Co wolno wojewodzie…..?
      R. Przedwojski na Walnym Zgromadzeniu SM “Jaroty” w Olsztynie , bez naszej zgody ( przyszła SM “Jasna” ) w obecności 354 osób ujawniał nasze dane osobowe z nr. telefonów!

Comments are closed.