AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Imperium w natarciu.

Jankowski

Trzecią już  kadencję jako odbiorcy usług z codzienną uwagą obserwujemy nieefektywne   starania sejmu o skuteczną naprawę  spółdzielni mieszkaniowych. W tym czasie w ścieżce legislacyjnej został zaradnie zneutralizowany cały szereg rozwiązań, które rokowały znaczną poprawę obowiązujących  aktualnie zasad zarządzania prywatnym majątkiem członków spółdzielni mieszkaniowych. Spółdzielnie te charakteryzuje  siedem grzechów głównych:

  1. zupełny brak kontroli nad poczynaniami zarządów  ponieważ w spółdzielniach nie sprawdzają się spolegliwe rady nadzorcze, do niedawna nie spełniała swojej roli lustracja (prezes lustrował prezesa) co zmieniło się w dniu 9 września ub. roku w związku z czym nie mamy jeszcze nowej oceny sytuacji oraz  nie działa walne (frekwencja członków w większości spółdzielni nie przekracza 5%),
  2. zaporowe przepisy wykluczające możliwość odwołania przez walne zgromadzenie członka zarządu a także członka rady nadzorczej,
  3. pozorny dostęp do dokumentacji spółdzielni (w praktyce spółdzielca zmuszony jest wnosić do sądu skargi na odmowę udostępnienia większości dokumentów, w szczególności tych wrażliwych). Swoją drogą, jak walne może podejmować racjonalne decyzje skoro ogranicza się jego uczestnikom swobodny dostęp do wiedzy na temat sposobu gospodarowania przez władze spółdzielni  prywatnymi środkami finansowymi członków. Ponieważ ze względu na nikłą wiedzę o tym co się dzieje w spółdzielni członkowie nie są w stanie  podejmować właściwych decyzji, po prostu unikają udziału w walnym.  Publikujemy odmowę spółdzielni w sprawie sporządzania notatek z rejestru członków:    http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Odmowa.pdf
  4. sterowanie obradami walnego przez manipulowanie wynikami głosowań a także  zwalczanie i unicestwianie projektów uchwał zgłaszanych przez spółdzielców,
  5. blokowanie przekształceń własnościowych oraz zgodnych z regułami logiki faktycznej i prawnej zasad zarządzania majątkiem odrębnym spółdzielców,
  6. odbieranie dociekliwym spółdzielcom wpływu na funkcjonowanie spółdzielni przez wykluczanie ich z grona członków spółdzielni ( zniesione od dnia 9 września 2017r) a także nieustanne nękanie  ich procesami o naruszenie dóbr osobistych (art. 24 KC) oraz o  zniesławienie (art. 212 KK),
  7. brak rzetelnej ochrony ze strony organów powołanych do ścigania przestępstw i wymiaru sprawiedliwości, które bardzo często odmawiają członkom spółdzielni interesu prawnego.

Powyższy stan rzeczy został udokumentowany licznymi publikacjami zamieszczonymi na łamach naszej witryny oraz innych portali zajmujących się problemami spółdzielczymi. Powstaje zatem pytanie: komu on służy? – bo co do tego, że nie służy on interesowi szeregowych członków spółdzielni mieszkaniowych, którzy ten organizm gospodarczy finansują, nie mamy żadnych wątpliwości.

Kto więc jest beneficjentem stanu rzeczy nie leżącego w interesie zwykłych członków spółdzielni mieszkaniowych? Odpowiedź na pytanie jest prosta. To Ci, którzy zaciekle walcząc o utrzymanie dotychczasowego status quo kręcą się po sejmie bo mają alergię na wszelkie zmiany prawa spółdzielczego wzmacniające podmiotową rolę szeregowych członków spółdzielni mieszkaniowych. Po zaangażowanych w taką krucjatę  trudno się spodziewać, że dla osiągnięcia celu będą stosować metody fair play. Właśnie rusza natarcie Imperium  na  zwykłych spółdzielców, którzy dla obrony  swoich praw uruchomili  publikatory sieciowe i polemizują z upowszechnianymi przez ideologów  tego mocarstwa nieprzejrzystymi, w tym nieprawdziwymi treściami:

http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=4097

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Pismo-Zwi%C4%85zku-Rewizyjnego-Sp%C3%B3%C5%82dzielni-Mieszkaniowych-RP-z-dnia-5-czerwca-2017r.pdf

Cel upowszechniania mętnych i nieprawdziwych informacji jest zawsze jeden – wywołanie wątpliwości lub wprowadzenie w błąd odbiorcy. Przekaz nadawany ze świecznika ruchu spółdzielczego adresowany jest do szerokiej rzeszy spółdzielców. Ruch spółdzielczy to organizacja samorządowa. Spółdzielcy rządzą sami (rządzą grupowo). Dla prawidłowej realizacji tej zasady nam (spółdzielcom prowadzącym strony internetowe) potrzebni są dobrze a nie źle zorientowani sąsiedzi, w związku z czym wszelkie próby mieszania im w głowach są działaniem przeciwko naszemu interesowi wynikającemu z posiadanego przez nas statusu członka spółdzielni mieszkaniowej. Dlatego nie wahamy się polemizować z architektem spółdzielczej „demokracji” drem Jerzym Jankowskim. Pewnie ma kłopoty z obroną prezentowanych racji skoro nasze odmienne zdanie w ocenie kondycji ruchu spółdzielczego gotów jest postrzegać w kategoriach zniesławienia.

10 Responses to “Imperium w natarciu.

  1. Petarda

    Pani Iwono, pytają mnie Wyborcy. Czemu P. Jerzemu Jankowskiemu wszystko wolno?
    Oprócz uczciwych lustracji w spółdzielniach i dbania o dobre imię najwyższych władz w ZR SMRP.
    Pamiętacie? To już 5 lat.
    W dniu 4 stycznia 2013 r. w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie odbyła się konferencja dotycząca spółdzielczości. Impreza była w tajemnicy przed normalnymi spółdzielcami. Przyszli nanią różni prezesi. Był też Barański i Okulicz. O dziwo udało nam się wejść (a wcześniej nawet trochę po protestować). Po prostu powyżsi nie mieli nic do gadania w Urzędzie Wojewódzkim tzn. nie mogli np. napuścić na nas swoich ochroniarzy – jak to zwykle bywa na zebraniach spółdzielczych, czy ostatnio w filharmonii.
    W konferencji pierwsze skrzypce grał dr Jerzy Jankowski Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej z Warszawy. To znaczy z tym „dr” to nie jest takie proste i pewne, bo ten pan wsławił się plagiatami:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Jankowski_(pose%C5%82)
    http://www.polskiesm.pl/dokumenty/04_artykuly_prasowe/15_utytulowany_plagiator.pdf
    Pewne jest natomiast, że ten pan należy do zatwardziałego betonu, który od dziesiątków lat wmawia wszystkim, że jest reprezentantem mieszkańców spółdzielni. Ponadto swojego czasu wprowadził Krajową Radę Spółdzielczą do SLD. Ciekawe, czy spółdzielcy wiedzą, że poprzez ten niby najwyższy organ spółdzielczości uczestniczą w polityce i to w formule sojuszu organizacji postpeerelowskich.
    Ciekawe, ile ten mezalians kosztował i kosztuje? Oczywiście nikogo nie zdziwi, że opisywany przez nas bonzo Jankowski był też kiedyś posłem SLD.
    http://www.wprost.pl/ar/8510/Folwark-spoldzielczy/
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sojusz_Lewicy_Demokratycznej

    Nie sposób wyczerpująco opisać osoby Jankowskiego w tym felietonie. Jego przypadek to temat na prawdziwą pracę doktorską lub powieść pt. „Jak fałszywie wykorzystać idee
    spółdzielczości i stworzyć koryto, do którego będę trwale przyspawany”.
    Skupimy się więc na jego wypowiedziach usłyszanych na konferencji. No więc najpierw przystojniaki przyjechały z Warszawki, potem zwyczajowo ich trochę pokokietował Barański
    (wazeliny nie zabrakło), następnie przystojniaki zasiadły za stołem prezydialnym. Wtedy też mogliśmy odczuć: spółdzielcze, zacięte, surowe, ale i patologicznie ojcowskie spojrzenie tych panów. Troska o los spółdzielczości i codzienny trud niewątpliwie odbija się na obliczu.
    Na zdjęciu poniżej ten z prawej to Jankowski. Ten z lewej, to w sumie nie wiemy kto. Zawsze nosi za Jankowskim kwiaty i medale do wręczania (był też niedawno w filharmonii). Należy jeszcze wspomnieć jeszcze o tym, że Jankowski mówi tubalnym, pełnym pychy głosem, a jego główny leitmotiv, to jak pewna posłanka jest głupia. Antytezą powyższego – w jego przemowach – jest oczywiście to, jak Jankowski jest mądry.
    W sumie nieprzyjemny gość. Ale cóż, beton rządzi się
    swoimi prawami. PZPN w żaden sposób nie może mieć wyłączności na termin „leśne dziadki”.
    Poniżej najbardziej błyskotliwe wypowiedzi przewodniczącego Jankowskiego:
     „Walne Zgromadzenie w częściach to głupota, lepsze były grupy członkowskie i zebranie przedstawicieli”. Czego dr Jankowski nie dodaje, a o czym wie ? Tego, że zebrania
    przedstawicieli w całej Polsce złożone były w 80 % z pracowników podporządkowanych prezesom. Jak mu się nie podobają WZ w częściach, to niech wyda ze swoich szczytów
    władzy w KRS dyrektywę dla prezesów, żeby nie były w częściach ale w jednym. W SM Pojezierze – odliczając 11 część przydupasów Barańskiego, których sam przyjął – będzie to 500 osób, bo tyle przychodzi (hala „Urania” w sam raz).
     „prezesi wcale nie zarabiają dużo. Jak to przeliczymy na 1 metr kwadratowy powierzchni, którą zarządzają, to wychodzi naprawdę mało. Spółdzielcy nie powinni krytykować wynagrodzeń prezesów, ale dążyć do tego żeby tyle zarabiać”. Niech Jankowski przeliczy na 1 cm będzie jeszcze mniej. Niech Jankowski od spawa się od swojego koryta w KRS i na
    wolnym rynku wykaże swoje umiejętności w „dążeniu” do wynagrodzenia prezesa SM.
     „spółdzielczość mieszkaniowa jako jedyna daje szansę na budowę tanich mieszkań dla młodych i potrzebujących”. Tu już hipokryta Jankowski pojechał równo. Przecież jego koleś
    Barański musiał mu się chwalić swoim nowym blokiem na ul. Kołobrzeskiej i kolejnym przy ul. Piłsudskiego (ile ich jeszcze będzie?). Spośród potrzebujących, nikt tam taniego
    mieszkania nie dostał. Spośród młodych byli młodzi synowie prezesów: Barański, Chodor i Mróz.
     „przewidywane w nowych przepisach o SM wybory zarządu i rady nadzorczej w trybie zbliżonym do wyborów powszechnych to paranoja. Kto będzie siedział w komisji do 20.00,
    kto za to zapłaci? Czy ja to mam robić w czynie społecznym ?” Pan Jankowski nie będzie robił czynów społecznych, bo nigdy nie uczestniczył w czynach społecznych. Niech pan
    Jankowski szuka sobie roboty jakiej chce. Niech się tylko odspawa od koryta w spółdzielczości. Dotychczasowe tzw. wybory w spółdzielniach mieszkaniowych to tzw. komisje wyborcze obstawione przez pracowników prezesów. Jakoś dziwnie zawsze wygrywają przydupasi prezesów (Barański wie o czym mowa). Niech pan Jankowski przyzna się lepiej, że po tak przeprowadzonych, uczciwych wyborach, może zabraknąć
    spółdzielniach mieszkaniowych płacących jemu tzn. tzw. związku rewizyjnemu w Warszawie opłat za tzw. lustracje oraz zagrozić jemu jako tzw. przewodniczącemu w KRS
    wybranemu przez kolesi prezesów spółdzielni.
     przewodniczący Jankowski biadoli nad ograniczeniem kadencyjności osób w radzie nadzorczej SM do dwóch kadencji. „To skandal i zamach na demokrację”. Tak, tak bardzo
    trudno znaleźć nowych przydupasów. Najlepsi są ci już dobrze zblatowani i ustawieni. W SM Pojezierze jest jeden dziadek od 40 lat w radzie. To jest dopiero rekord! Zblatowanie
    100 % (ze względu na staż i sam wiek). W 2013 r. nowe wybory do RN. Dziadek wystartuje?
     przy okazji cytujemy jeszcze wypowiedź prezesa KZRKiOR (nie wiemy jak to rozszyfrować) w Warszawie Władysława Serafina (ale to już potrafimy – to ten gość od ostatniej afery taśmowej w PSL) – „na zebraniach przedstawicieli w SM było 80 % pracowników, bo widocznie prezesi potrafili ich lepiej przekupić”. Po śmiechu na sali, Serafin uzupełnia: „przekupić inteligencją, urokiem osobistym, skutecznością” – żałosne.
    Na koniec warto zaapelować do parlamentarzystów – nie twórzcie projektów ustaw w
    sposób, który umożliwi kolesiom z tzw. Krajowej Rady Spółdzielczej kreowanie się na obrońców spółdzielczości. Legislację warto też zacząć od likwidacji tej tzw. Krajowej Rady Spółdzielczej lub co najmniej wyłączenie z jej kompetencji spółdzielczości mieszkaniowej.
    Na koniec jeszcze ciekawe linki w temacie:
    http://temidacontrasm.info/archiwa/1550
    http://www.express.olsztyn.pl/artykuly/prezesi-obraduja- mieszkancy-pikietuja
    Poniżej zdjęcia mafii spółdzielczej z konferencji, ale także protestujących spółdzielców.
    Spółdzielców serdecznie pozdrawiamy.

  2. Petarda

    „TŁUSTE NIENAŻARTE KOCURY”, kompromitujące spółdzielnie doprowadziły do tego, że pkb u nas – niecały %
    w Unii 6% !
    Jest podejrzenie skorumpowania posłów na sejm – dlatego od ponad 27 lat nie procedują pełnej ustawy likwidującej Mafię
    Amber – Gold w SMRP.

    To dopiero dobre imię ZRSMRP i KRS.
    Pod rządami ( ponad 20 lat ) SB-ka, kapusia, tw
    z PSL, który szkolił prezesów „Tak macie kłamać ludziom …”

    Wyborcy pytają, a jakie to „haki” mają na P. senator L. Staroń, że odmówiła spółdzielcom współpracy i nie przedstawiła zebranych w ciągu 12 lat, dowodów na przestępcze orzeczenia prokuratorsko – sądownicze i in.
    dowody zbrodni popełnionych na bezbronnych spółdzielcach?

    A może jest jej po prostu wstyd. Tak nam bezskutecznie ( członkom przyszłej SM „Jasna”) pomagała przenieść własność przez ok. 7 lat, że w nagrodę sama się uwłaszczyła – oczywiście zg. z ustawą.
    Szczęściarzem wykonawcą poleceń ustawodawcy był Prezes SM Pojezierze w Olsztynie P. Barański, którego P. senator ścigała za „mieszkanka dla swojaków” i in.

    Niech nikt nie mówi jak posłowie z poprzednich kadencji o naszym skłóceniu. Zobaczcie co wyprawiają w markecie na wiejskiej – tam dopiero się żrą.

    Nas można było skrzyknąć. No cóż jak się ściga sędziów, prokuratorów, komorników („dziesięć srok za ogon”) to w tej pogoni, można zgubić spółdzielców.
    Tak, obudzona prezentacją druku 1268.

    Dzisiaj, wszyscy powinniście się sprzeciwić i zażądać wyłączenia spółdzielni mieszkaniowych spod nadzoru P. K. Smolińskiego, kolegi „plagiata”. Nie chodzi o odznaczenia, tylko o podejrzenie niejasnych interesów, co ma wpływ na brak kontroli w SM, procedowanie ustaw dla prezesa, a nie właściciela.

    • Endriu

      To napisała B. Dunat z urbanowego „NIE”, czy jej mentalna kumpela? Podobnie nie-wy-brednie.
      Wygląda na to, że obie bały się lub nie znały prawdy. Tam, gdzie pisały nie-wy-brednie, siostrzanie.

  3. Emma102

    Droga Petardo i My Wszyscy,
    Spróbujmy jakoś uporządkować wszelkie przekazy związane z działalnością Pani Lidii Staroń. Chodzi o to, żeby nie tworzyć zbyt zawiłego obrazu tej postaci. Należy jasno określić: do kiedy Pani L.Staroń w rzeczywisty sposób stała po stronie szeregowych spółdzielców i co dla nich zrobiła, a od kiedy ze zmiennym powodzeniem rozmieniła się na liczne działania w różnych sprawach – niekoniecznie związanych ze spółdzielczością ( niewątpliwie ze szkodą dla tej ostatniej ). Zwracam się o to do autorytetów witryny, bo wiele osób już zupełnie się tym pogubiło, gdyż zawsze widziało w Pani L.Staroń swoją największą wybawicielkę od spółdzielczej niedoli.
    Ps. Oczywiście pozostaję z szacunkiem dla wszystkich pozytywnych osiągnięć obecnej Pani senator.

  4. Petarda

    UWAGA, NADCHODZĄ!
    PO SWOJE BEZ KONTROLI KORYTA, które znalazły się po 89 r. pod parasolem ochronnym najwyższych władz w Polsce i przestępców w togach.
    A przecież P. D. Tusk ściemniał, że P. Lidia Staroń b. poseł PO – mafię zlikwidowała.
    Gdyby prokuratura przed laty jak obiecywała, zrobiła porządek z P. J. Jankowskim „PLAGIATEM”, SLD ( najwyższa władza w spółdzielniach ) kiedy pożyczył dobra intelektualne od kobiety – pracę doktorską. U nas na wsi się mówi, ukradł. A P. Prezes J. Kaczyński, żeby dotrzymał danego słowa spółdzielcom w 2004 r.
    Tacy prezesi nie kompromitowali by ruchu spółdzielczego. Założyciele ze zgrozy w „grobie się przewracają”!
    Poza tym jak może taki prawy spółdzielca, zatajać przestępstwa prezesów, którzy nie stosują przepisów PS i UoSM?
    Zebrane na Konferencji w sejmie „Udokumentowane nieprawidłowości w postępowaniach sądowych oraz prokuratorskich w zakresie spółdzielczości mieszkaniowej” w dn. 28.05.17 r. DOWODY do wglądu u P. PG Z. Ziobro – ok. 50 przestępczych orzeczeń prokuratorsko – sądowych i 4 przekazane do kolegów P. Jankowskiego do MIiB – czekają na dobre zmiany.
    Zebrali makulaturę i tyle.
    I jak donoszą nam „wiewiórki” są przekazywane do rozpatrzenia przez tych samych oprawców?

    Postawa najwyższych władz SMRP stanowi zniesławienie i kompromitację pracodawców spółdzielców właścicieli, którzy ich utrzymują i zniesławienie, kompromitację Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP tej części uczciwie wykonującej swoje zadania.
    Żądamy powołania Komisji Nadzwyczajnej Nadzoru Spółdzielczego RP do zbadania zbrodni popełnionej i popełnianej na bezbronnej ludności cywilnej w Polsce, pozostającej bez ochrony Konstytucyjnej.
    Żądamy dostępu do mediów i wyznaczenia pasma wieczornego, nocnego w TV w celu informacji opinii publicznej o zorganizowanej grupie przestępczej i edukacji spółdzielców – jak wzmocnić Walne Zgromadzenie – najwyższą władzę w SMRP.
    Do procedowania ustaw spółdzielczych, wyznaczyć posłów pełniących mandat poselski pierwszą kadencję, ponieważ jest podejrzenie korupcji.
    Tych „chuliganów” nikt nie kompromituje, oni SAMI SIĘ WYSTARCZAJĄCO KOMPROMITUJĄ.

  5. Petarda

    W najbliższym czasie się odniosę do problemu spółdzielców.
    Czekamy na Państwa komentarze.
    https://www.youtube.com/watch?v=NdD1RPeeT7s

  6. Emma102

    Imperium spółdzielniane się wali ( nie takie imperia w historii upadały ), a pseudo-orzeł z Jasnej, jakby nigdy nic, dozgonnie chce ze swoją świtą panować i opływać w luksusy. Buta i arogancja władzy powoduje, że nadal straszy ciąganiem ludzi po sądach, bo dla niego sm-y to tylko niewolnicze kołchozy utrzymywane dla intraty zawiadujących (całym majątkiem) prominentów. Mam nadzieję, że to już ostatnie podrygi tego osobnika, bo wszystko ma swój kres.
    Póki co jednak, w-wska msm Energetyka z dumą powitała obecny rok haniebnym wpisem na stronie głównej swojej witryny. Widnieją tam „przeprosiny niepokornego mieszkańca” – wymuszone na drodze sądowej przez znaną pro/zarządową działaczkę spółdzielni, która otrzymała wsparcie aż dwóch kancelarii prawnych, by sprawę wygrać.

  7. DAKOTA

    Własnoręcznie się zniesławił bo taki z niego szaman, że jak się nie pomyli to prawdy nie powie. A teraz płacze, że go spółdzielcy pokrzywdzili tym co o nim myślą.

    • Petarda

      O takich przestępstwach wiedzą i nic nie robią.
      Tym samym mają współudział w zbrodniach.
      http://temidacontrasm.info/ministerialny-berdyczow/

    • Petarda

      Konstytucja Kwaśniewskiego „zdjęła” odpowiedzialność z „chuliganów”. Winę, karę scedowali na szeregowych pracowników. Taka sytuacja, też ma miejsce w SM.

      Żadnej odpowiedzialności i kary za zbrodnie na żywych bezbronnych organizmach.

      Skorumpowali posłów, bo nie chcą procedować ustawy likwidującej mafię?

      Poinformowałam „plagiata” o nie stosowaniu zapisów prawa przez Prezesów Zarządu SM „Jaroty” w Olsztynie
      i bogacenie się kosztem spółdzielcy.
      Powiedział, że prezesi powinni mi przenieść własność gruntu.
      I miał to tam, gdzie P. Kopacz przekopywała na metr.

      Wiedział, nic nie zrobił – wziął udział w przestępstwie.

      http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=2497

Dodaj komentarz