AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Który zostanie osadzony?

Niechlubny bohater naszych publikacji, wzięty adwokat ze stolicy i perfidny konsultant spółdzielczego zarządu, który zostawił w skarpetkach Śródmiejską Spółdzielnię Mieszkaniową w Warszawie:

http://srodmiejska.waw.pl/

Marcin M.

dwoi się i troi, żeby za komentowanie jego „kryształowych” pobudek w praktyce zawodowej osadzić w zakładzie penitencjarnym administratora niniejszej witryny. Pan mecenas na spółdzielczych rubieżach wprawił się w obsłudze sądowego postępowania o zabezpieczenie. Trudno się dziwić, że spółdzielnia zbankrutowała skoro  szefowa zarządu zapłaciła mu za przesadnie kosztowną obsługę prawną takiej  procedury 676,5 tyś zł:

https://www.pb.pl/znany-adwokat-podejrzany-842251

Nie trzeba być geniuszem, żeby z tej okoliczności wyprowadzić wniosek, że takich kokosowych transakcji było pewnie więcej.

Brak umiaru w wycenie kosztu usługi jest naruszeniem zasady nakładającej na prowadzącego działalność gospodarczą  obowiązek zachowania należytej staranności w wykonaniu świadczenia. Zasadę tą konstytuuje art. 355 KC.

Batalię  przeciwko naszej witrynie Marcin M. też zaczął od postępowania o zabezpieczenie swoich dóbr osobistych w związku z dwoma publikacjami zamieszczonymi na jej łamach :

http://temidacontrasm.info/lapaj-zlodzieja-2/

http://temidacontrasm.info/kasta-nadzwyczajnych-ludzi/

W wyniku tej procedury sąd uwzględnił tylko żądanie  usunięcia zanonimizowanego wizerunku wnioskodawcy z treści publikacji oraz wystawił zakaz jego  rozpowszechniania w przyszłości. W pozostałej części żądania wnioskodawcy zostały oddalone. Decyzja sądu była warunkowa. Sąd wyznaczył wnioskodawcy 14-dniowy termin na wszczęcie postępowania o naruszenie dóbr osobistych – pod rygorem upadku zabezpieczenia. Pozew wpłyną  w dniu 22 stycznia 2018r

Postanowienie o zabezpieczeniu wydane przez SO w Rzeszowie w dniu 29 grudnia 2017r, sygn.  akt  I Co 187/17:

Postanowienie o zabezpieczeniu

Powyższa decyzja SO w Rzeszowie została doręczona administratorowi witryny w dniu 4 stycznia 2018r. W tym samym dniu z witryny zostały usunięte zanonimizowane fotografie mecenasa Marcina M.  a w ich miejsce wstawiony został komentarz: ” Tutaj była fotografia zanonimizowana mecenasa MM, którą postanowieniem sądu musieliśmy usunąć”.  W tym też dniu administrator witryny skierował do administratora wyszukiwarki GOGLE wniosek o usunięcie  spornego wizerunku z sieci.

W dniu 15 stycznia 2018r do Sądu Rejonowego w Dębicy wpłynął sporządzony w dniu 11 stycznia br wniosek zawieszonego w czynnościach adwokackich Marcina M. o wszczęcie egzekucji, czyli uruchomienie przez sąd przewidzianych prawem  środków przymusu, których celem jest wyegzekwowanie od dłużnika (administratora witryny) obowiązku wynikającego z postanowienia sygn.  akt I Co 187/17. Biznesmen Marcin M utrzymuje w tym wystąpieniu, że komentarze zamieszczone  w miejscu usuniętych fotografii są działaniem wbrew obowiązkowi nałożonemu przez sąd a także, że dłużnik lekceważy nakaz sądu bo w dniu sporządzenia wniosku jego zanonimizowane fotografie bujały w ogólnodostępnej sieci. W związku z powyższym wierzyciel (Marcin M.) domaga się aby sąd zamiast przewidzianej przez art. 1051 § 1 Kpc kary grzywny, której środki zasilają budżet Skarbu Państwa, nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz wierzyciela kwoty 50 tyś zł (art. 10511 § 1 Kpc)  oraz aby zabezpieczył kwotę kolejnych 50 tyś zł na wypadek dalszego oporu dłużnika. Wierzyciel domaga się ponadto, żeby sąd ustalił obowiązek zapłaty przez dłużnika na rzecz wierzyciela kwoty 1000 zł za każdy dzień stwierdzonego naruszenia obowiązku a także, żeby obciążył dłużnika kosztami postępowania wg norm przypisanych.

Pierwsze spotkanie w tym starciu odbędzie się 10 kwietnia br.

Bardzo jesteśmy ciekawi, który z aktorów tego spektaklu zostanie w końcu osadzony, bo zgodnie z przepisem przywołanym przez wierzyciela sąd dysponuje następującym rozwiązaniem:

1053 § 1 Kpc

Wymierzając grzywnę, sąd orzeknie jednocześnie – na wypadek niezapłacenia – zamianę grzywny na areszt, licząc jeden dzień aresztu od pięćdziesięciu do tysiąca pięciuset złotych grzywny. Ogólny czas trwania aresztu nie może w tej samej sprawie przekroczyć 6 miesięcy.

W naszej ocenie:

Roszczenia wierzyciela są nieuzasadnione ponieważ tytuł egzekucyjny, na który się powołuje zobowiązał dłużnika do wykonania ściśle określonych czynności tj. usunięcia wizerunku z opaską na oczach z konkretnej witryny internetowej i zaniechania publikacji tego wizerunku w przyszłości. Gdyby sporny wizerunek został umieszczony w jakiejkolwiek nowej publikacji upowszechnionej przez dłużnika po dacie otrzymania postanowienia, czynność miałaby  bezsporne znamiona  działania wbrew obowiązkowi.

Publikacja spornych komentarzy w miejscu usuniętych fotografii kierowana była intencją przekazania użytkownikom witryny informacji określającej powody zmian w treści publikacji. Sąd nie opatrzył tytułu egzekucyjnego klauzulą tajności w związku z czym nie było powodów do utajniania przyczyn wprowadzonej korekty.

Gdyby nawet za uzasadnione przyjąć twierdzenie wierzyciela, że  sporne komentarze  stanowiły działanie sprzeczne z obowiązkiem to powodowane nimi ewentualne naruszenie jego dóbr osobistych (naruszenie nie zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem bo proces jeszcze się nie rozpoczął) następowało z przyczyn od dłużnika niezależnych przez krótki czas (do momentu usunięcia z sieci ostatniego wizerunku z opaską przez operatora wyszukiwarki Gogle). Zgodnie ze stanowiskiem operatora wyszukiwarki na usunięcie takiej publikacji z ogólnodostępnej sieci niezbędny jest czas ok 14 dni. Wizerunek pojawia się w sieci od nowa dopóki ostatnia osoba, która ma go w swoim komputerze nie połączy się z wyszukiwarką. Tylko w przypadku połączenia z wyszukiwarką przez komputer, który ma w swoich zasobach taki wizerunek, algorytm stosowany przez operatora jest w stanie go z tego komputera usunąć.   Wystąpienie o usunięcie z sieci wizerunku z opaską zostało skierowane do operatora wyszukiwarki  w dniu 4-go stycznia br. Dlatego zgłoszony przez wierzyciela wniosek z dnia 11-go stycznia br o wszczęcie egzekucji z datą wpływu przypadającą na dzień 15 stycznia br  należałoby  uznać za przedwczesny.

Jako potwierdzenie należytej staranność w wykonaniu postanowienia SO w Rzeszowie z dnia 29 grudnia 2017r, sygn. akt  I Co 187/17 ,   sąd rozstrzygający wniosek egzekucyjny winien rozważyć okoliczność, że   o usunięcie wizerunku wierzyciela opublikowanego na łamach administrowanej witryny, który w sieci ogólnodostępnej upowszechniał się mechanicznie, dłużnik wystąpił z  nieprzymuszonej woli, ponieważ ta czynność nie była przedmiotem nakazów nałożonych na niego przywołanym tytułem egzekucyjnym.  

14 Responses to “Który zostanie osadzony?

  1. Marcus

    Sąd przyjął wszystkie moje dowody moich działań w internecie w tym temacie, chociaż nie były notarialnie poświadczone. Odłożył rozstrzygnięcie sprawy do czasu otrzymania z SO w Rzeszowie kopii “zwrotki” kiedy otrzymałem postanowienie o zabezpieczeniu, aby uwiarygodnić, że tego samego dnia działania nakazane w postanowieniu wykonałem.

  2. Emma102

    Uważam, że sprawa Marcusa należy do tej kategorii, gdzie sędziowie nie mają dużego pola manewru czy możliwości nadinterpretacyjnych – stąd gorąco wierzę w jej powodzenie i pozytywny finał. Ponieważ jest to dla nas wszystkich kwestia ogromnej wagi, tym razem chcielibyśmy, aby słowa p. M.Gersdorf cyt.:
    (…) Sędziowie to nie banda skorumpowanych „kolesiów” , mafia, którą trzeba wyizolować od społeczeństwa i skierować do „czyszczenia kibli w więzieniach”. To wyspecjalizowani specjaliści o dużej etyce i niezależności działania, profesjonaliści o dużej godności osobistej.” (…) – znalazły wreszcie właściwe uzasadnienie i potwierdzenie w wyrokach polskiego wymiaru sprawiedliwości.
    Powyższy cytat pochodzi z wystąpienia I-go prezesa SN z okazji międzynarodowej debaty pt. „Sytuacja sądownictwa w Polsce i Europie” wygłoszonego w gmachu Sądu Najwyższego 03-06-2016 r ( dot. pkt 10 treści wystąpienia ).

    • Petarda

      Sędziowie, którzy mieli czelność sprofanować GODŁO POLSKI ( w SN “zielone kuraki”) którzy POLAKÓW traktują jak “szmaty” nie zasługują na w/w ocenę p. M. Gersdorf.

      Wystarczy opcja zerowa i eliminacja przestępców w togach.
      Szkoda, że konstytucja ( komunistów ) daje różne prawa, przywileje dla Żydów i nie – Żydów.

      A sprawa Markusa jest prosta. Zg. z prawem nie powinna mieć znamion nękania.
      Markus wypełnił polecenie jako świadomy fachowiec od uczciwego prawa.
      To nie jego wina, że “facjata cwaniaka”, może kto to wie jak mówią Wyborcy, polakożercy – krążyła w internecie!
      Bardzo się cwaniak pospieszył i za mało mu było 10 tys. zł. do budżetu – tylko się chciał obłowić?
      Do swojej kiesy – 50 tys. zł.?
      Kto mu tą robotę zlecił – po czasie?

  3. Petarda

    Markus,
    jesteśmy z Tobą.
    Mamy nadzieję, że tym razem sędzia będzie uczciwy.
    Kumaty i nieskorumpowany.

  4. Emma102

    Marcus – dobrze, że są takie wiadomości podnoszące na duchu, które obnażają prawdziwy obraz spółdzielczości w naszym kraju. Z autopsji wiemy, że właściwe postępowania prokuratorskie przydałyby się w każdej spółdzielni mieszkaniowej, by ujawnić całą prawdę o spółdzielczym złodziejskim procederze.
    Ja poniosłam sromotną porażkę w poszukiwaniu prawnika “chętnego” do sporządzenia „ skargi kasacyjnej” – w sprawie udostępniania nagrań z zebrań spółdzielczych organów samorządowych. Najłagodniejsze określenia które usłyszałam w kancelariach to: z góry przegrana sprawa, kto szuka sprawiedliwości w sądach (?), spółdzielnie to bagno i cuchnące jajo, czego ja właściwie oczekuję od SN, obecnie w sądzie trzeba mieć układ/dojście etc. Ostatni prawnik ( 3 tys.złotych za napisanie skargi kasacyjnej ) też właśnie wczoraj zrezygnował z udziału w tej sprawie. I niestety posypuję głowę popiołem !…
    Ponieważ wyrok Sądu Ap. ( w odróżnieniu od Sądu Okręgowego ) wnoszący całkiem bezsensowne orzeczenie odnośnie udostępniania nagrań, czyli tzw pełnych i rzetelnych sprawozdań z przebiegu obrad organów samorządowych – stanowi, że nic nie znaczą nagrania ( podst. materiał źródł. pisemnych protokołów ) będące wg wszelkich zasad ich integralnym załącznikiem. Przypominam też o braku nadrzędności organu zarządowego (rola służebna) w stosunku do organów samorządowych sp-ni .
    Błagam wszystkich o pomoc, bo w protokołach piszą co chcą, czyli zwyczajną nieprawdę na niekorzyść szeregowych spółdzielców. Może w Waszych spółdzielniach coś osiągniecie w wewnętrznych regulaminach.

    • slusarz

      Nawet debil nie miałby wątpliwości do twierdzenia, że nagranie przebiegu walnego jest elektroniczną wersją protokołu tego zgromadzenia.

      Art. 8 ze znaczkiem 1 ust 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stanowi:
      Członek spółdzielni mieszkaniowej ma prawo otrzymania odpisu statutu i regulaminów oraz kopii uchwał organów spółdzielni i protokołów obrad organów spółdzielni, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi.

      Powstaje pytanie dlaczego sędziowie robią z siebie wypranych z mózgu przygłupów i marnują służbowy czas na wypisywanie nam trącących kretynizmem interpretacji. Obrońcy dobrze znają przyczynę i wiedzą, że z jej ciemną mocą nie mają szans, więc się z góry poddają, żeby nie narażać się układowi bo stawianie się na układy będzie miało przełożenie na wynik innych prowadzonych przez nich spraw, co dla przedstawiciela palestry oznacza wyrok śmierci głodowej.

      • Kija

        I w ten właśnie sposób przez bóstwo zwane układem zostało wyparte z praktyki spółdzielczej święte prawo. Prezesi lekceważą nawet najbardziej oczywiste przepisy bo mury sądowe od lat stanowią dla nich gwarancję bezgranicznej bezkarności. I nie pomoże żaden znowelizowany przepis prawny ani też żaden uściślający go regulamin dopóki nie będzie nad sędzią wisiała realna groźba złożenia go z urzędu za przewrotną interpretację normy prawnej. Przecież jedyną drogą rozstrzygająca spór pomiędzy członkami spółdzielni a jej organami jest droga sądowa. Trudno się dziwić, że prezes spółdzielni, który wie, że sąd osłoni jego arogancję, nie liczy się wcale ze swoimi chlebodawcami.

      • TEMIDA

        Inna sprawa, że po jakimś czasie poświęconym na uleganie sędziowskiemu dyktatowi przedstawicielom palestry też się w głowach przewraca. Jak „bohaterowi” tej publikacji. Dochodzą do wniosku, że znacznie rentowniejsze od stawiania się na „obyczaj” jest dla nich dołączenie do układu i kasowanie tantiemów za markowanie niekumatego.
        Przecież jak na dłoni widać, że zawieszony w czynnościach mecenas gdzieś ma swoje dobra osobiste. Inaczej bardzo dbałby o to, żeby jak ognia unikać wszelkich sytuacji, które podważą jego wiarygodność i narażą go na utratę zaufania publicznego. Wykonuje wszak zawód zaufania publicznego, który jest źródłem jego chleba. Nie ważne dobra osobiste, ważne, że są towarem, na którym można zbić kapitał.

        Ps.Jutro rozprawa o egzekucję opartą o bezzasadne twierdzenie, że Markus nie wykonał postanowienia Sądu Okręgowego o zabezpieczenie dóbr osobistych wierzyciela przez usunięcie spornego wizerunku. Zawieszony w czynnościach mecenas domaga się, żeby sąd zamiast kary grzywny, której maksymalna wysokość wynosi 10 tyś zł i która wpływa na konto Skarbu Państwa, nakazał Markusowi wpłatę kwoty 50 tyś zł na jego prywatne konto .

      • TEMIDA

        Coś mi się pokręciło. Rozprawa jest 10 kwietnia o godz. 9-tej, czyli jutro. Przyznaję bez bicia, że coraz częściej wymykają mi się spod kontroli różne informacje dotyczące terminów.
        O tym jak było Markus opowie jutro.

  5. wald13

    Panie Marku ! Pełen szacunek dla Pana za odważne i konsekwentne działanie i na tej witrynie i wymianie mailowej. Czytając to co napisał ten prawnik i jakie wnosi żądania, w stosunku do tego jak działał w sp-ni – w każdym uczciwym człeku gorze wściekłość i chęć pokazania temu prawnikowi gdzie jego miejsce. Niestety te sp-nie mieszkaniowe ściągają tłuste muchy a my jak na razie nie mamy dobrej packi by je pacnąć. Albo przeszkadzamy sobie nawzajem w tym dziele. Szkoda. Mam jednak cały czas nadzieję, że nasza słuszna sprawa 1533 zwycięży. Szukajmy dobrej pomocy mediów w naszej walce. Zobaczymy czy Polsat może nam pomóc, bo dzisiaj jest nagranie reportażu “Państwo w państwie” którego emisja będzie 1 kwietnia 19.30. Trzymajmy kciuki

Dodaj komentarz