AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

„ŁAPAJ ZŁODZIEJA !!!”

Prawie rok temu umieściliśmy na witrynie wpis, w którym zastanawialiśmy się nad kondycją moralną funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, w świetle nazwania się przez nich samych „kastą nadzwyczajnych ludzi.”

„KASTA „BRAMINÓW””

Tak się złożyło, że tego samego dnia, tylko znacznie wcześniej, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański poinformował na konferencji prasowej, że 12 osobom związanym ze Śródmiejską Spółdzielnią Mieszkaniową w Warszawie zarzucono wyrządzenie w mieniu Spółdzielni w latach 2012-2014 szkód majątkowych sięgających łącznie blisko 40 mln zł, a także narażenie Spółdzielni na niebezpieczeństwo wyrządzenia szkód o wartości ok. 118,5 mln zł.

pieniążkiFragment oświadczenia:

„..Nowe lub zmienione zarzuty usłyszeli :

  1. a) czterej byli członkowie zarządu Spółdzielni tj. Krystyna R. – 30 zarzutów, Agnieszka Ch. – 4 zarzuty, Jacek S. – 9 zarzutów, Władysław Ś. – 2 zarzuty,
  2. b) przewodniczący rady nadzorczej Wojciech M. (1 zarzut),
  3. c) pełnomocnik i członek rady nadzorczej adwokat Marcin M. (9 zarzutów, w tym 3 zarzuty za przywłaszczenie mienia znacznej wartości oraz 6 zarzutów za wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach)
  4. e) Rafał Ch. – mąż członka zarządu Spółdzielni (2 zarzuty),
  5. f) przedsiębiorca Andrzej K. (4 zarzuty).
  6. g) Teresa W., która wspólnie z Krystyną R. złożyła poświadczający nieprawdę wniosek o wpisanie jej do KRS jako członka zarządu Spółdzielni (przestępstwo z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 272 kk),
  7. h) emerytowana notariusz Mirosława S. (2 zarzuty niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przy sporządzaniu aktów notarialnych, tj. za popełnienie przestępstw z art. 231 § 2 kk).

W toku śledztwa podejrzanym zarzucono popełnienie łącznie 79 przestępstw na szkodę Spółdzielni.

Wobec Krystyny R. i Marcina M. zastosowano dozory Policji oraz zakazy opuszczania kraju, a Marcina M. dodatkowo zawieszono w wykonywaniu zawodu adwokata. Wobec podejrzanych stosowane są zabezpieczenie majątkowe w postaci hipotek i zajęć rachunków bankowych na łączną kwotę 27 mln zł.

Za przestępstwa zarzucone podejrzanym grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności….”

Tutaj CAŁOŚĆ tego komunikatu:

http://warszawa.po.gov.pl/pl/main/komunikat/id/469/alias/sledztwo_w_sprawie_nieprawidlowosci_w_dzialalnosci_srodmiejskiej_spoldzielni_mieszkaniowej.html

I to był NEWS , który natychmiast podały wszystkie media o zasięgu ogólnokrajowym, tak papierowe jak i elektroniczne. To był również NEWS, który ilustrował tezy zawarte w naszym wpisie. Ponieważ niestety spóźniliśmy się z podaniem tej informacji, wykorzystaliśmy do zaprezentowania jej, fragment jednej z publikacji internetowych przytaczając go dosłownie, oczywiście w cudzysłowie i podając linka do całości tej publikacji będącej „źródłem”. Tą publikację uzupełniliśmy tylko ZANONIMIZOWANĄ fotografią osoby reprezentującej tą „nadzwyczajną kastę” w tym komunikacie Prokuratury.

maciej-maminskiNIGDZIE NIE UŻYLIŚMY (znanego nam) NAZWISKA TEJ OSOBY.

„POKŁOSIEM” tego wpisu były informacje docierające do nas od ponad dwóch miesięcy, o gwałtownych poszukiwaniach autora tego wpisu. Bardzo kuriozalne było to poszukiwania. Nie nam oceniać intencje „poszukiwaczy”, ale jakoś kojarzą się nam z nim „nożyce” i tytułowy zwrot.

Zastanawiające jest, że ta zainteresowana osoba NIE WYSTĄPIŁA NA DROGĘ PRAWNĄ, ani przeciw prokuraturze, która podała tą informację, ani przeciw mediom, które tą informację, podobnie jak my, upubliczniły. No i znaleźli. Przedwczoraj do autora wpisu ( na działkę w ROD) dotarło dwóch „gońców” tego pana M. „Gońców”, gdyż nie przedstawili się i NIE OKAZALI PEŁNOMOCNICTWA od tego pana M. Ciekawe to były osoby:

  • jeden to osoba o której w języku potocznym mówi się „karczycho”(„mięśniak”), oczywiście z wygolona głową;
  • drugi to taki „rozchełstany ćwierć-inteligent”.

Obaj przed 30-ką. No i zaczęli najpierw od gróźb, aż należało ich przywołać „do porządku” stwierdzeniem, czy wiedzą co to są „groźby karalne”. Potem usiłowali wymusić, właściwie nie wiadomo co, bo logika ich wypowiedzi pozostawiała wiele do życzenia, oraz podpis na dokumentach jakie mieli. Oczywiście podpisu nie uzyskali i dokumenty nie zostały przyjęte. Działając niczym windykatorzy przekazali te dokumenty osobie trzeciej, no i takim sposobem do mnie dotarły. Oto ich dwa fragmenty:Mamiński 4 (2)Mamiński 4 (1)Tytułem komentarza:

Nawet nie przypuszczaliśmy, że nasza witryna ma taką siłę oddziaływania, że JEDEN DZIEŃ ISTNIENIA NA NIEJ WPISU WART JEST 5 000,oo ZŁ!!!;

Zgodnie z komunikatem prokuratury pan Marcin M. JEST ZAWIESZONY W WYKONYWANIU ZAWODU ADWOKATA,  w związku z czym używanie przez niego tego tytułu JEST NADUŻYCIEM.

Motto:

„Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”

21 Responses to “„ŁAPAJ ZŁODZIEJA !!!”

  1. TEMIDA

    Licznik się popsuł. To po ostatniej wizycie uwielbiających naszą rampę nieproszonych gości. Ale reszta chodzi. Licznik też wkrótce ruszy. Cały czas się zastanawiamy, z której pozycji finansowane są koszty nalotów tych namolniaków na naszą platformę. I wychodzi na to, że chyba z pozycji 1f w części II Regulaminu:
    http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Uchwa%C5%82a-i-regulamin-Funduszu-Promocji-Sp%C3%B3%C5%82dzielczo%C5%9B%C4%87i-.pdf

    Na co jeszcze wykładane są środki tego funduszu opowiemy wieczorem.

  2. Emma102

    W tym przypadku stwierdzenie, że prawda w oczy kole – jest jak najbardziej adekwatne ! Zdjęcie osobnika z … „przesłoniętymi oczkami” – całkowicie potwierdza właściwy sens tego przysłowia.
    Ps. Marcus, trzymaj się dzielnie, bo dla przeciwwagi całej tej sprawy , niezliczona ilość wdzięcznych ludzi mocno wierzy, że nic złego Cię nie spotka i życzy Ci wszystkiego co najlepsze.

  3. szelpon

    Ta brakująca bańka to zapewne koszty usług kurierskich

  4. Endriu

    Na milionową skalę mamienie. Wobec prokuratury zero bełkotliwego oburzenia za upublicznienie zarzutów też
    w milionowej skali. Wszak w warszawskim światku podejrzany jednoznacznie identyfikowalny, z racji swej powiedzmy wcześniejszej aktywności – bardzo nie anonimowej.

    Nie jest wykluczone, że akcję przeciwko Marcusowi prowadzi nie zawieszony prawnik. Adwokat wynajęty przez klienta jako potocznie zwana papuga ględzić może bele co.
    Występując we własnym imieniu powinien trzymać pewien poziom. Szczególnie zgodny ze stanem faktycznym, do którego hasłowo usiłuje się odwołać. Stan faktyczny jaki jest wszak upubliczniła prokuratura. Tej nie podskoczy milusiński b. współdziałacz b. prezes.

    Na celownik wziął skromną muszkę wytaczając kolubrynę. Papierową.

    Akcja dwóch czyichś wysłanników przypomina działanie szemranej ferajny. Jedna z odmian nazywana jest grypserą.
    To funkcjonuje nieformalnie, bez administracyjnych pierdółek, choć pierdla też sięga. Oni jako tzw. git ludzie na szczycie hierarchii. Reszta to frajerzy. Czas okaże faktycznych zleceniodawców obu kolesi.

    Jeśli organy ścigania oraz sądy wykażą się zgodnością z ustalonym stanem faktycznym, pierdel szeroko otworzy swe podwoje. Mimo niewykluczonego apelacyjnego mamienia.

    Jeśli więc dwie czujki wystawił podejrzany, nie zapłacisz mu Marcusie nie grosza. Podobnie w przypadku innych zleceniodawców, których wykluczyć nie można.
    Witryna kłuje niejedne ślepia.

    • REZO

      Najwyższa już pora, żeby w pierdlach miejsca pijanych rowerzystów zajęli wreszcie sprawcy szkód majątkowych w wielkich rozmiarach, bo inaczej w tym kraju zostanie tylko oskalpowana ziemia.

  5. MacEloe

    Z tego co ogólnie jest wiadome ten „pon” właśnie tego typu działaniami tak zastraszył, spacyfikował członków ŚSM, że boją się nawet głośno wypowiedzieć jego nazwisko, nie mówiąc o komentowaniu jego poczynań w tej SM.

    • Kija

      Bo to jest sposób na zamkniecie oburzonych ust. Wszelkiej maści zbiry z szerokimi plecami w wymiarze stosowały go do tej pory z dużym powodzeniem ucząc w ten sposób społeczeństwo sztuki konformistycznego milczenia. I w ten sposób złodziejstwo w naszym kraju urosło do rangi zalety.

  6. szelpon

    No zaszalał i konto w kraju wskazał. Ciekawe czy to konto jest zabezpieczone na poczet toczących się postępowań karnych ? ciekawe czy wkalkulował w to podatek ? Kolejny cwaniak , który nie dbał o zachowanie dóbr względem innych osób postępując sprzecznie z zasadami współżycia społecznego a wymaga od innych szacunku dla swych dóbr osobistych. Dodatkowo ma chyba wolne 100.000 na opłatę sądową

    • Marta

      Tak się obłowił, że mu mózg uszkodziło. 3,4 miliona zł woła. Przez całe życie Markus tyle nie zarobił. Statystyczny Polak (przeciętne wynagrodzenie w II kwartale 2017r wynosi 4220 zł) na takie pieniądze musi harować 65 lat. To skandal, że ludzie tego pokroju nadal usiłują dyktować warunki opinii publicznej.

      • TEMIDA

        To jest rzeczywiście bardzo wyrazisty dowód potwierdzający tezę, że „złoty deszcz” odbiera ludziom zdrowy rozsadek.

    • Anastazja

      Ale z czego wynika żądanie 3390000 zł? 1195000 zł + 1195000 zł = 2390000 zł. Gdzie się podział 1 mln zł?

      • slusarz

        No jak to z czego? Z symulowanej omyłki. A nuż frajera strach obleci i mu sypnie na konto ponad trzy bańki. Temu kto wyciągał z kieszeni spółdzielców honoraria wielokrotnie przekraczające realną wartość świadczonych usług do głowy nie przyjdzie, że portal, który mu się nie podoba, może chodzić społecznie.

        A co? Nie słyszała Koleżanka, że za zastępstwo prawne w postępowaniu zabezpieczającym wierzytelność spółdzielni zarząd Śródmiejskiej w Warszawie zapłacił temu geniuszowi 676,5 tyś zł:

        https://www.pb.pl/znany-adwokat-podejrzany-842251

        Bardzo ciekawe czy ta wierzytelność była wyższa od adwokackiego wynagrodzenia . No i bardzo interesujące ile jeszcze takich intratnych zleceń zainkasował skoro 3 bańki to dla niego pestka.

      • Iga

        A jeszcze bardziej ciekawe ile to się w tym postępowaniu umordował, że bez zmrużenia oka wystawił za nie taką astronomiczną fakturę.

      • REZO

        Podzielił się z Rubikową tą szemraną kasą i gitara. Nie ich strata. I tak rośnie w siłę standard życia polskiej middle class a na ten ich łatwy chleb tyrają wiecznie gołe szaraki.

      • Anna

        Gdyby prezeska miała wydać tą kwotę z własnej kieszeni to z pewnością by go pogoniła. Przecież wniosek o udzielenie przez sąd zabezpieczenia roszczenia spółdzielni na składnikach majątkowych dłużnika to jest jedno pismo. Można je złożyć na każdym etapie postępowania: w pierwszej lub drugiej instancji, lub w postępowaniu kasacyjnym. We wniosku wskazuje się jak sąd ma zabezpieczyć roszczenie (np. przez zajęcie wynagrodzenia dłużnika względnie przez nałożenie na dłużnika zakazu sprzedaży składników majątkowych, lub wprowadzenie do jego firmy zarządu komisarycznego) a także wskazuje się składniki majątkowe, na których ma być ustanowione zabezpieczenie.

        I za to jedno pismo skasował 676,5 tyś zł?

        Trudno się dziwić, że spółdzielnia zbankrutowała i trzeba było ją postawić w stan likwidacji, skoro zarząd miał taki szeroki gest.

      • Patrol

        Drastyczne przepłacanie zamawianych usług to typowy sposób na defraudację spółdzielczych środków finansowych. Żeby proceder mógł funkcjonować potrzebne są dwie strony nieformalnej umowy: członek zarządu spółdzielni oraz członek zarządu firmy świadczącej usługę. Prezes spółdzielni nie wciska do kieszeni wykonawcy wygórowanych stawek bez przyczyny, tylko robi to dla nieuprawnionej korzyści finansowej. Ale wykonawca nie serwuje prezesowi łapówki bez powodu lecz dlatego, że mu się ten gest setnie opłaca. Obaj więc ponoszą równą odpowiedzialność za straty finansowe jakie poniosła spółdzielnia w wyniku ich tajnego układu.

      • Moro

        I nie tylko. Podobne klimaty grasują również w różnych innych podmiotach takich jak skomercjalizowane przedsiębiorstwa państwowe i instytucje publiczne.

        Niech więc ten Timmermans przestanie wreszcie nas pouczać i zajmie się korupcją we własnym kraju.

      • Darucha

        I dlatego ze śmiechu robią mi się zajady, kiedy słucham, że Gronkiewicz- Waltz o niczym nie wiedziała.

      • Ben

        Jak donosi nasza emigracja, przyzwyczajeni do pruskiej dyscypliny podwładni Merkel też już łagodzą swoje obyczaje. Szczególnie popularne zrobiło się wzmacnianie daniną motywacji pracodawców dysponujących wolnymi miejscami pracy oraz odbiorów technicznych w budownictwie.

      • Kija

        A u Macrona łapówkarstwa nie ma?
        Kiedy się ogląda tą opartą na faktach ekranizację:
        http://ekino-tv.pl/movie/show/dziewczyna-z-brestu-la-fille-de-brest-2016-lektor/19934
        to jakby się patrzyło na nasz biały personel.

Dodaj komentarz