AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

LIST OTWARTY

Screenshot_1Janów Podlaski, dnia 17 marca 2017 r

Jerzy Jankowski

Przewodniczący
Zgromadzenia Ogólnego
Krajowej Rady Spółdzielczej
00-013 Warszawa
ul. Jasna 1

LIST OTWARTY

Szanowny Panie Przewodniczący,
jako ruch społeczny związany ze spółdzielczością mieszkaniową w Polsce pragniemy wyrazić nasze ogromne zaniepokojenie poglądami, które miał Pan okazję zaprezentować uczestnikom Konferencji w sprawie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w dniu 19 lutego 2017 r. w Sali Kolumnowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Należy podkreślić, że te poglądy przedstawiał Pan nie jako osoba prywatna tylko jako Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego
Krajowej Rady Spółdzielczej – najważniejszego organu samorządu spółdzielczego Rzeczpospolitej. W naszej ocenie Pańskie tezy są niezgodne z zasadami ruchu spółdzielczego wymienionymi w Deklaracji spółdzielczej tożsamości oraz Kodeksie dobrych praktyk spółdzielczych.
Jako spółdzielcy nie zgadzamy się m.in. z następującymi tezami:

Teza nr 1 – przy wyodrębnieniu lokalu wyprowadzany jest majątek spółdzielni.
W tym miejscu należy przywołać zapis z ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach (Dz. Ustaw Nr 12, Poz. 60, 61) zawarty w art. 147 § 2, który wprowadził ograniczone prawo rzeczowe w spółdzielniach budowlano-mieszkaniowych. Taki zapis był sprzeczny z duchem spółdzielczości, która przecież tak prężnie się rozwijała w naszym kraju w latach 20 i 30 XX wieku, jak również ze spółdzielczymi wartościami stanowiącymi, że prawa i obowiązki wynikające z członkostwa w spółdzielniach mieszkaniowych są dla wszystkich członków równe.
Wspomniana ustawa w art. 157 równolegle określała, że spółdzielnia przenosi na poszczególnych członków własność domów jednorodzinnych wraz z działkami zajętymi pod ich budowę. W ten sposób ustawowo stworzone zostały dwie kategorie członków, tych lepszych z prawem własności i tych gorszych z ograniczonym prawem rzeczowym, pomimo że członkowie pokryli w całości koszty związane z wybudowaniem lokalu mieszkalnego lub domu. W tym czasie spółdzielczość
została opanowana przez funkcjonariuszy partyjnych, którzy wypaczyli ruch spółdzielczy na całe dziesięciolecia. Niestety ograniczone prawo rzeczowe w spółdzielniach nadal obowiązuje, pomimo że od 28 lat polska gospodarka oparta jest na regułach wolnego rynku i jesteśmy krajem demokratycznym, państwem prawnym.
Ten komunistyczny, legislacyjny „potworek” funkcjonuje do dnia dzisiejszego.

Członkowie mający spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu są właścicielami powietrza. Nowelizacja KC z 28 lutego 1990 r. (Dz. U. nr 55, poz. 321) uchyliła w zasadzie wszystkie przepisy różnicujące poszczególne formy własności i ich ochronę m.in. art. 126 mówiący, że;”Własność społeczna jest albo socjalistyczną własnością ogólnonarodową (państwową,) albo własnością spółdzielczą lub własnością innych organizacji społecznych ludu pracującego.”

Spółdzielnia mieszkaniowa stała się bytem abstrakcyjnym, albowiem zarządza nie społecznym majątkiem tylko prywatnym, a ten prywatny majątek nie ma właścicieli. Taka konstrukcja prawna sprawiła, że administracja zawłaszczyła mienie spółdzielców. Największy prywatny majątek w Polsce – szacunkowa wartość to 400 mld z przychodami rocznymi od 45 do 60 mld – jest poza kontrolą państwa i spółdzielców.
Z całego kraju napływają liczne sygnały, że druga zasada spółdzielcza – zasada demokratycznej kontroli członkowskiej – jest łamana przez administrację, a wyroki sądów potwierdzają, że spółdzielnie mieszkaniowe znalazły się w patologicznym stanie. Twierdzenie, że przy
wyodrębnieniu lokalu wyprowadzany jest majątek spółdzielni, jest twierdzeniem nie tylko fałszywym, ale przede wszystkim obrażającym spółdzielców.
Synonimami słowa wyprowadzać są wyrazy: nabranie, naciągnięcie, oszukanie, okantowanie, oszachrowanie, wykołowanie. Członek, za pieniądze którego wybudowano lokal, nie może uszczuplić majątku spółdzielni, ponieważ spółdzielnia wybudowała ten lokal nie za swoje tylko za
cudze pieniądze. Ustanowienie na rzecz członka własności takiego lokalu jest niczym innym jak powrotem do chlubnej, przedwojennej spółdzielczej tradycji.

Teza nr 2 – wspólnoty mają na celu likwidację spółdzielni.
To kolejna nieprawdziwa teza. Zarówno wspólnota jak i spółdzielnia zostały powołane w tym samym celu tj. do zarządzania nieruchomością wspólną. Zarząd ten ma być sprawowany na zasadzie rachunku ekonomicznego, przy zapewnieniu korzyści właścicielom. Wspólnotowość ma bardzo bogatą tradycję w naszym kraju. Wspólnota i spółdzielnia to zbiór ludzi, którzy dzięki pozostawaniu we wspólnocie/spółdzielni mogą realizować istotne potrzeby zarówno o
charakterze materialnym jak i niematerialnym. Wspólnota i spółdzielnia to szczególna forma zbiorowej aktywności. To nic innego jak grupowe współdziałanie i współpraca w realizacji wspólnego celu. Co do zasady spółdzielnia jest wspólnotą opartą na wartościach samopomocy, samo odpowiedzialności, demokracji, równości, sprawiedliwości i solidarności. Są to stowarzyszenia, które mogą nie tylko ze sobą współpracować, ale często się na siebie nakładają.
Tak było w przedwojennych spółdzielniach budowlano-mieszkaniowych, które budowały na własność. Wspólnota właścicieli tworzyła spółdzielnię, która po wybudowaniu obiektu miała nim jak najlepiej zarządzać przy jak najniższych kosztach.
Wyłanianie wspólnot w spółdzielniach mieszkaniowych to powrót do tradycji przedwojennej polskiej spółdzielczości i wyeliminowanie komunistycznej normy prawnej w postaci ograniczonego prawa rzeczowego.Wyodrębnianie lokali nie oznacza wcale likwidacji spółdzielni wręcz przeciwnie oznacza to rozwój
ruchu spółdzielczego, ponieważ w naturalny sposób zarządy będą musiały się dostosowywać do wolnego rynku.
W opinii do druku 1268 Prezes Prokuratorii Generalnej napisał:
„W świetle przepisów ustawy o własności lokali (a także ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych) „powstanie” wspólnoty powiązane jest z pierwszym wyodrębnionym w danej zabudowanej nieruchomości odrębnej własności lokalu. W związku z czym w przypadku takich spółdzielni, w których nieruchomościach wyodrębniono już odrębną własność lokali od strony formalnej „powstały” już wspólnoty mieszkaniowe.”
Monopolistyczna pozycja administracji spółdzielczej wypaczyła nie tylko szczytne idee spółdzielczości, ale jest również przyczyną utraty dobrobytu członków. Skostniałe struktury – prezesi sprawujący władzę często przez kilkadziesiąt lat – spowodowały, że spółdzielczość stała się
niekonkurencyjna w budowie nowych mieszkań na wolnym rynku i praktycznie została wyeliminowana przez deweloperów. Również w administrowaniu przegrywa ze wspólnotami, które działają szybciej, efektywniej i skuteczniej niż spółdzielcza administracja. Opłaty we wspólnotach
zazwyczaj są też niższe. Monopol, nad którym zlikwidowano parasol ochronny, przeważnie upada. Dlatego też, biorąc powyższe pod uwagę można postawić tezę, że wspólnoty będą stymulująco oddziaływać na spółdzielnie mieszkaniowe.
Jesteśmy oburzeniu listami, pod którymi Pan złożył podpisy: ujawniony na konferencji list z dnia 9 maja 2011 r., który został skierowany do wszystkich prezesów, w którym Pan zwracał się z prośbą o wpłatę min. 1000 zł na obronę naszych spółdzielni (przez przypadek napisał Pan prawdę – prezesi przeważnie uważają, że spółdzielnie są ich własnością) oraz list z dnia 15 lutego 2017 r. (cztery dni przed konferencją), tym razem wystosowany do Rad Nadzorczych i Zarządów Spółdzielni Mieszkaniowych, w którym pisze Pan:
„Po raz kolejny podejmowana jest próba uchwalenia przepisów, które naruszają demokrację spółdzielni, ingerują w samorządność i autonomię spółdzielni, a przede wszystkim są niezgodne z Międzynarodowymi Zasadami Spółdzielczymi i budzą wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP.”
Po pierwsze należy stwierdzić, że obydwa listy zostały skierowane do organów spółdzielni, a nie do szerokiej rzeszy członków. Prezesi i członkowie Rad Nadzorczych nie są jeszcze właścicielami spółdzielni.

Po drugie, wniesiona nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk 1268) nie narusza w żaden sposób 7 międzynarodowych zasad spółdzielczych. Jeżeli Pańskim zdaniem, jakaś norma spółdzielcza została naruszona, to przecież mógł Pan wnieść poprawkę, tak jak pozostali spółdzielcy.

Należy również wskazać, że Sąd Najwyższy w opinii do druku 1268 stwierdził:
„Przedłożony do zaopiniowania projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy – Prawo spółdzielcze zawiera szereg przydatnych rozwiązań dotyczących transparentności w zarządzaniu majątkiem spółdzielni oraz wzmocnienia pozycji członków spółdzielni w relacji z jej organami.
Nasze oburzenie wywołuje również Pańska wypowiedź z dnia 7 marca 2017 r., gdzie nazwał Pan uczestników Konferencji „szaleńcami, którzy mieli durnowate pomysły”. Ta nowelizacja powstała z potrzeby serca spółdzielców, którzy nie zgadzają się na niegodziwość w swoich spółdzielniach mieszkaniowych. Nazwanie ich „szaleńcami, którzy mieli durnowate pomysły” jest przejawem arogancji. W naszej ocenie jest to jeden z głównych powodów rozwoju patologii w spółdzielniach mieszkaniowych – eliminowanie aktywnych członków przyczynia się do dysfunkcji organów, które nieprawidłowo zarządzają majątkiem spółdzielców.
Z wielkim niepokojem obserwujemy, że wszystkie pozytywne zmiany w nowelizacjach ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych były przez Pana ugrupowanie polityczne skarżone do Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał wydał 15 wyroków, w tym kuriozalny wyrok P 16/08, który był niezwykle niekorzystny dla członków i który nie spotkał się z akceptacją ustawodawcy.
W naszej ocenie Pana działania związane są z obroną interesów administracji, która przejęła władzę w spółdzielniach mieszkaniowych i dąży obecnie do zawłaszczenia mienia spółdzielców. Jako Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego powinien Pan stać na straży interesów szeregowych
członków, a nie prominentnych prezesów z pensją, która często wielokrotnie przekracza uposażenie Prezydenta RP.
Spółdzielczość mieszkaniowa po roku 1991 systematycznie odchodziła od międzynarodowych zasad spółdzielczych, przybierając z upływem lat coraz bardziej patologiczną formę. Jak ujawniają media, w polskich spółdzielniach mieszkaniowych dochodzi do przemocy fizycznej, niszczenia prywatnego mienia, środowiskowego zastraszania i do licznych represji w stosunku do członków, którzy chcą przywrócić spółdzielczą tożsamość. W związku z tym, co mają wspólnego dzisiejsze spółdzielnie mieszkaniowe z tradycjami założycieli ruchu spółdzielczego, gdzie członków powinny konsolidować takie wartości etyczne jak: uczciwość, otwartość, odpowiedzialność społeczna i troska o innych?

Zaznaczyć należy, że przywołane chore praktyki nie dotyczą tylko kilku „czarnych owiec”, ale stają się już normą w wielu spółdzielniach mieszkaniowych. Krajowa Rada Spółdzielcza oraz związki rewizyjne nie tylko nie reagują na te patogenne trendy, ale poprzez milczącą akceptację wspierają je. W związku z tym, że od początku lat 90-tych kieruje Pan naczelnymi organami samorządu spółdzielczego, jest Pan również prezesem największego związku rewizyjnego spółdzielni mieszkaniowych, odpowiedzialność za aberracje w jaką popadły spółdzielnie mieszkaniowe, w których zasobach mieszka 11 mln Polaków obciąża przede wszystkim Pana.

Cezary Meszyński

czarek-meszynski
Przewodniczący
Ruchu Społecznego
Nasza jest Spółdzielnia

Załączniki:
1.Stowarzyszenie Poszkodowanych Bezczynnością Organów Spółdzielni Mieszkaniowych „TEMIDA”,

TEMIDA – POPARCIE
2.Europejskie Centrum Inicjatyw Obywatelskich,

ECIO – POPARCIE
3. Stowarzyszenie „Niezależni Na Skarpie” w Toruniu,

NNS – POPARCIE
4. Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców,

KZLiS – POPARCIE
5.Mazowieckie Stowarzyszenie Obrony Praw Lokatorów i Spółdzielców Płockie SOS „Nasz Dom”,

SOS – POPARCIE
6. RAZEM – Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przeciwdziałania Patologiom Spółdzielczym

OSPPS – POPARCIE
7.Obywatelskie Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe w Elblągu,

OSU – POPARCIE
8. Zabrzańskie Stowarzyszenie Mieszkańców,

ZSM – POPARCIE
9. Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedli Paksowskich,

SMOP – POPARCIE
10. Ogólnopolski Ruch Społeczny Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez Organa Sprawiedliwości STOP BEZPRAWIU – Lublin

ORSSP – POPARCIE
11. TEMIDA contra SM – Agora członków polskich SM (i nie tylko)

WITRYNA – POPARCIE
12. Ruch Społeczny NIC O NAS BEZ NAS,

NIC o NAS BEZ NAS- POPARCIE
13. Apolityczny Grupa RSM Praga

PRAGA – POPARCIE
14. Czasopismo Internetowe „Osiedle Zacisze – moja mała ojczyzna”

CZASOPISMO – POPARCIE

Fragment wystąpienia Jerzego Jankowskiego w audycji radiowej TRÓJKI pt „Za a nawet przeciw” prowadzonej przez Kubę Strzyczkowskiego. Audycja emitowana była w dniu 23 marca 2017r.

https://drive.google.com/file/d/0B-yk40ATsXHNLVQ0ejlVMFgyYjg/view

11 Responses to “LIST OTWARTY

  1. Petarda

    „PANI MAGISTER ELŻBIETA LIPCZYŃSKA, RADCA PRAWNY SM „NASZ DOM” W RADOMIU W BIULETYNIE „PO PROSTU” NR 1/2017 PISZE CZYTAMY:
    Jaka jest różnica między własnościowym prawem do lokalu, a prawem odrębnej własności lokalu ?
    Prawa te są co do zasady podobne. Zasadnicza różnica w przypadku spółdzielczego prawa do lokalu, które jest ograniczonym prawem rzeczowym, polega na braku udziału w prawie do gruntu i częściach wspólnych nieruchomości. Ponadto dla odrębnej własności lokalu założona jest obligatoryjnie księga wieczysta, która w przypadku własnościowego prawa może być założona, ale nie musi.
    Radca Prawny
    Elżbieta Lipczyńska – koniec cytatu.
    Autorem powyższej interpretacji jest wybitny fachowiec i interpretator prawa spółdzielczego Pan Jerzy Jankowski doktor dwóch polskich uczelni ekonomiczno-humanistycznych, a Pani magister Lipczyńska jest wiernym uczniem Pana Doktora. Interpretację myśliciela oraz Pani Lipczyńskiej popiera Pan Stąpor z Panem Kwapieniem.
    Interpretacja tematu jest następująca :
    Członkowie mający spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu są właścicielami powietrza nad tym mieszkaniem. Właścicielem mieszkania jest nadal spółdzielnia mieszkaniowa. Tego typu potwór prawny nie występuje nigdzie w prawie poza Polską.

    Nowelizacja KC z 28 lutego 1990 r. (Dz. U. nr 55, poz. 321) uchyliła w zasadzie wszystkie przepisy różnicujące poszczególne formy własności i ich ochronę m.in. art. 126 mówiący, że: ”Własność społeczna jest albo socjalistyczną własnością ogólnonarodową (państwową) albo własnością spółdzielczą lub własnością innych organizacji społecznych ludu pracującego.”
    Prawa nie są podobne: — spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu to prawo rzeczowe ograniczone istny potwór prawny, a prawo odrębnej własności lokalu to normalna własność występująca w normalnych systemach prawnych”.

    • Marcus

      Jednym słowem, ta Pani Radca nie widzi różnicy, jak to obrazowo przedstawił Pan Janusz po programie „Teraz Polska”, miedzy tym czy na swoich „czterech literach” ma założone majtki będące Jej własnością, czy majtki, których właścicielem jest osoba obca.

      • Inzynier

        Ta Pani radca sadzi sie podobno z jednym z radomskich radnych o to ze ten powiedział, ze jest ona kiepskim radcą. Hmm… no jak to kiepski radca!!! Przeciez uczy sie od mistrza!

      • Inzynier

        … a tak na marginesie. Biuletyn „po prostu” to propaganda w czystej postaci.chwala sie umorzonymi sprawami w prokuraturze i pisza jak jest pieknie. Na koncu reklama firm ktore wygrywaja przetargi i jest git.

  2. Inzynier

    „Jarosław Sachajko zapowiada, że w przyszłym tygodniu zgłoszone zostaną autopoprawki do projektu. Jedna z nich ma dotyczyć artykułu ułatwiającego zawiązywanie wspólnoty. Podniesiony ma zostać próg z 20 do 50 proc. lokali z odrębną własnością, co ułatwiałoby powoływanie wspólnot mieszkaniowych. Musieliby się na to zgodzić pozostali mieszkańcy.”

    – Czy ktos jest w stanie potwierdzic te informacje?
    – Jak rozumiec ostatnie zdanie. Jak to musieliby sie zgodzić pozostali. Czyli ktorzy?

    Przyklad. 27/40 odrebnych własności.13/40 sp.wlasnosciowych
    Jest zatem ponad 50% ale zgode na utworzenie wspolnoty wyraża 19 sposrod 27 odrebnych. Wiec mniej niz 50% ogolu ale zdecydowana wiekszosc spośród odrebnych wl.
    Co wtedy. A czy wlasciciele praw spółdzielczych nie maja tu prawa glosu?

    • Marcus

      1) „czy właściciele praw spółdzielczych nie maja tu prawa głosu?” – NIE, nie mają, gdyż jeżeli nie maja wyodrębnionej własności mieszkania, to właścicielem mieszkania jest SM i to ona wypowiada się w imieniu ich wszystkich, a nie oni.
      2) Autopoprawka jest „w rękach” prawników Pana Posła i jakiekolwiek dywagacje na jej temat są niczym innym jak właśnie tylko dywagacjami. Proszę brać „poprawkę” na rzetelność dziennikarska i ich wiedzę w temacie praw dotyczących SM. Mogę tylko powiedzieć, ze społeczny projekt autopoprawki jest bardziej radykalny (na korzyść członków SM) niż to co jest zawarte w druku sejmowym nr.1268.

    • Endriu

      Powstanie wspólnoty nie zmieni spółdzielczych relacji użytkowników lokali spółdzielczych. Jak nie mieli wcześniej nic do skutecznego powiedzenia w sm, to i nadal w tym błogim stanie będą.
      W sprawach nieeuchomości ich będzie reprezentował zarząd spółdzielni. Tak uświadomią sobie dobitnie, że ich mieszkania są własnością spółdzielni.
      Nie ich, choć w całości spłacone, albo nadpłacone.

      Opłaty nadal będą wnosić do sm, a ta na wydzielone konto wspólnoty. Nadal będą ponosić koszty funkcjonowania spółdzielni.
      Nie chcieli wyodrębnić mieszkań – ich wola. Albo niewiedza.

      • Inzynier

        Wiem, ze oni nie maja nic do powiedzenia. Tylko chodzilo mi o fragment artykułu „Musieliby się na to zgodzić pozostali mieszkańcy.”

        Przerabiam proby zalozenia wspolnoty w swoim bloku i niestety ale przekonalem się jaka wiedze w tym zakresie posiadaja spoldzielcy. Trzeba to powiedziec wprost. Beton jest tez wsrod nas.

Dodaj komentarz