AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Najwyższy znów oskubał spółdzielców!

 

SSN Jacek Gudowski (2)

Przewodniczący III Wydziału Cywilnego SN – SSN Jacek Gudowski

http://www.sn.pl/osadzienajwyzszym/SitePages/Organizacja.aspx?e=Org_IC

Jak nie Trybunał, to Najwyższy. Kiedy te dwa organy prestiżowej władzy sądowniczej w Polsce otwierają usta w naszych sprawach, spółdzielcy stoją w skarpetkach. Pęcznieją za to konta spółdzielczych dygnitarzy oraz wspierającej ich czynnie lokalnej arystokracji. Tym razem obowiązek kwesty narodowej na rzecz nieczytelnych interesów środowiskowego układu nałożony został przez Sąd Najwyższy na załadowców.

W ubiegłą środę (26.11.2014r) w III Wydziale Cywilnym Sądu Najwyższego zapadła uchwała odbierająca prawo do zwrotu zwaloryzowanej kaucji mieszkaniowej członkom spółdzielni, które powstały z przekazanych im za darmo zakładowych budynków mieszkalnych. Razem z  lokalami do spółdzielni miały być również przekazane zwaloryzowane kaucje mieszkaniowe wpłacone zakładowi przez najemców tych lokali (art. 7 ust. 3 w związku z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o zasadach przekazywania zakładowych budynków mieszkalnych przez przedsiębiorstwa państwowe – Dz. U. Nr 119, poz. 567, z późn. zm.)

Uchwała podjęta została przez 3-osobowy skład sędziowski. Personaliów składu, który nas oskubał, jeszcze nie znamy bo jak na razie opublikowano tylko sentencję orzeczenia:

 Uchwałą SN — kopia

 

Uchwała jest rozstrzygnięciem zapytania prawnego, które wyszło z procesu o zwrot zwaloryzowanej kaucji mieszkaniowej. Spółdzielnia wniosła apelację od korzystnego dla członka rozstrzygnięcie pierwszej instancji. Proces zawiesił i pytanie zadał Sąd Okręgowy w Gliwicach, jako sąd rozstrzygający apelację. Jak się wydaje wykorzystywanie instytucji zapytania prawnego dla zneutralizowania korzystnych dla członków spółdzielni przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i to w dodatku na życzenie prezesa naszej spółdzielni, jest już tradycją tego sądu.

 Skrzymowski

 

W 2010 r. na wniosek naszego mocarza Sąd Okręgowy w Gliwicach zawiesił proces 31 osób i za pomocą instytucji zapytania prawnego rękami Trybunału wykosił z ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych art. 48 ust 1, który pozwalał na przekształcenie umowy najmu lokalu zakładowego przekazanego za darmo do spółdzielni mieszkaniowej w odrębną własność tego lokalu. Ale proces 31 osób skończył się  pomyślnie bo niekonwencjonalną metodą (przy użyciu petycji do Trybunału powieszonej w internecie, pod którą podpisywali się spółdzielcy z całego kraju) udało się nam wytargować od naszego sekatora 12 – miesięczne odroczenie wyroku (wyrok TK z dn. 14 lutego 2012r sygn. akt P 17/10 – wszedł w życie 21 lutego 2013r.).

Teraz wróble ćwierkają, że zapytanie prawne znów poszło z procesu przeciwko naszej spółdzielni. W zabrzańskim sądzie zaczęły się sypać wyroki korzystne dla członków spółdzielni LUIZA. Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej wydał pierwsze rozstrzygnięcie uznające roszczenie członka spółdzielni PERSPEKTYWA, więc trzeba było tą krucjatę zatrzymać. Nie jesteśmy wcale zdziwieni, że nasz prezes podejmuje zakulisowe zabiegi, bo organy naszej spółdzielni mają na sumieniu grzech zaniechania:

 Wniosek

Na temat skutków wyroku Sądu Najwyższego wypowiemy się po opublikowaniu jego uzasadnienia bo z samej sentencji trudno ocenić co poeta miał na myśli pod pojęciem „nieodpłatnego przeniesienia”.

Na pierwszy rzut oka wyrok wydaje się od rzeczy, bo nie można wykluczyć, że były zakłady, które przekazały spółdzielniom zwaloryzowane kaucje mieszkaniowe. Wbrew powszechnemu przekonaniu były już wtedy możliwości waloryzacji kaucji i w bogatych zakładach były też środki na realizację tego zadania. Spadkobiercą zlikwidowanego w 1994r Zakładowego Funduszu Mieszkaniowego jest Zakładowy Fundusz Środków Socjalnych dysponujący środkami ze sprzedaży obiektów socjalnych takich jak zakładowe ośrodki wypoczynkowe, które są własnością załóg zakładów pracy, bo były inwestowane z odpisu od pracowniczych wynagrodzeń. Dochody z ich sprzedaży mogły więc służyć na pokrycie zobowiązań z tytułu kaucji mieszkaniowych. Środkami funduszu socjalnego zarządza pracodawca ale regulamin określający zasady ich wykorzystania uzgadniany jest ze związkami zawodowymi.

Powstaje więc pytanie, kto dał prawo sędziom Sądu Najwyższego do robienia prezentów organom spółdzielni mieszkaniowych ze znaczących pieniędzy pochodzących z naszych portfeli? Jeśli spółdzielnia nie dostała zwaloryzowanych kaucji mieszkaniowych to jest to ze strony organów tej spółdzielni zaniechanie ciążącego na nich obowiązku należytego prowadzenia spraw członków, których reprezentują, bo spółdzielni przysługiwały z tego tytułu roszczenia. Roszczenie o przekazanie zwaloryzowanych kaucji stawało się wymagalne w dniu przekazania budynku.

Kaucje mieszkaniowe były depozytem, którym załoga zakładu pracy wspierała realizację programu zakładowego budownictwa mieszkaniowego i co do zasady podlegają zwrotowi.

Wyrok Sądu Najwyższego jest więc hołdem oddanym praktyce powszechnego w naszym obrocie gospodarczym niechlujstwa biznesowego i pogardy dla poważnego traktowania warunków kupieckiej umowy.

Pomysłodawcy wniosku o wykorzystanie instytucji zapytania prawnego na szkodę członków spółdzielni:

Ryszard Stolarz

Ryszard Stolarz – radca prawny MGSM PERSPEKTYWA  w Rudzie Śląskiej

Artur Zartychta

Artur Zarychta – radca prawny MGSM PERSPEKTYWA  w Rudzie Śląskiej

3 Responses to “Najwyższy znów oskubał spółdzielców!

  1. slusarz

    Jak nawalił, to niech płaci. Nie zbiednieje. Brzuch straci za to Jankowski. Przyda mu się. Na pewno ten wyrok pomogły nagrać nasze dwa orły z Jasnej. I jak schudną otłuszczone od lenistwa Związki Rewizyjne, to też żadna strata.

    • Luna

      Od Gminy działające w mieście kancelarie prawne wyegzekwowały już zwaloryzowane kaucje mieszkaniowe dla każdego, kto przed laty wpłacił kaucję a teraz wykupił komunalne mieszkanie. A ze spółdzielniami przegrywają, bo się sądy rozczulają, że górnictwo nie przekazało.

      • VIP

        Jak mu nasze wyśmienite menedżery darowały roszczenia, to nie przekazało. Ale co to konia obchodzi, że się wywrócił wóz. Sędziom przydałyby się korepetycje. Tym z Sądu Najwyższego też.

Comments are closed.