AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

OSTROWIEC – „Wóz, albo przewóz”

ostrowiec2Ostrowiec i bloki na ul. Polnej – temat naszej witryny można powiedzieć „dyżurny” od momentu jej powstania. To są nasze niektóre (najważniejsze) publikacje dotyczące gehenny mieszkańców tych bloków:

http://temidacontrasm.info/kradl-falszowal-dokumenty-kary-unika/

http://temidacontrasm.info/ostrowiec-historia/

http://temidacontrasm.info/o-kant-potluc/

http://temidacontrasm.info/ostrowiecki-horror-c-d/

http://temidacontrasm.info/tykajaca-bomba-w-sm-hutnik/

http://temidacontrasm.info/ostrowiec-ciag-dalszy/

Poniżej przedstawiamy najnowszą informację w tym temacie zamieszczoną w „Gazecie Ostrowieckiej” w dniu dzisiejszym

(http://www.ostrowiecka.pl/prawo/pod-paragrafem/7792-2016-01-20-06-41-27 ) :

„-Za nami lata walki, ale i upokorzeń, a wszystko z powodu zabiegania o sprawiedliwość –tak twierdzi Andrzej Ziębakowski, mieszkaniec bloku przy ul. Polnej – Zamiast normalnie żyć, jak inni ludzie, zostaliśmy zmuszeni do włóczenia się po sądach.

-My chcemy się dogadać – twierdzi Eugeniusz Stępień z Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”. Tylko, że dogadać się możemy na zasadach partnerskich. Na tym konflikcie wszyscy cierpimy. Niestety, intencje wiceprezesa jakoś nie przekuwają się w czyn, bo władze spółdzielni nie odpuszczają i zawsze walczą do końca, także w sądach. Nawet, gdy jakaś sprawa znajdzie swój finał, nie dochodzi potem do zgody.
Ostrowiec
Prawda zwyciężyła
Nie ulega wątpliwości, że dolaniem oliwy do ognia był uchwalony jakiś czas temu podział spółdzielni. W efekcie miały powstać dwie, przy czym jedna według mieszkańców z góry skazana na przegraną. Że nie jest to subiektywna ocena, świadczy wyrok Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 23 czerwca 2015 r., który przyznał rację skarżącym. Władze spółdzielni, choć teoretycznie otwarte na dialog, zaraz tę uchwałę zaskarżyły.
Konflikt ma tło historyczne. W latach 90. XX wieku doszło do przekazania WSM „Hutnik” aktami notarialnymi zasobów mieszkaniowych Huty Ostrowiec. Z transakcją tą wiązał się obowiązek zapłaty, z którego spółdzielnia do końca się nie wywiązała.
Obecnie kwota, jaką spółdzielnia powinna zapłacić Syndykowi Huty, przekracza 15 mln zł. Mieszkańcy dwóch bloków przy ul. Polnej 7A i 7B, którzy jako jedyni mieli odwagę powiedzieć nie, są zdania, że działania związane z podziałem spółdzielni podjęto, chcąc uciec przed koniecznością spłaty ogromnych należności.
-Podział dokonany został w sprzeczności z celami uregulowania, zawartymi w przepisach art. 108 i następnych Prawa spółdzielczego –twierdzi powódka Jadwiga Chodorek. Istotą wprowadzenia tej regulacji była możliwość wydzielenia się mniejszych spółdzielni od dotychczasowych spółdzielni –molochów, tak aby w konsekwencji nowo powstająca spółdzielnia uzyskała możliwość sprawnego zarządzania wydzielonym majątkiem. Tymczasem w niniejszej sprawie zasada ta została odwrócona, bez jednoczesnego wskazania celu takiego działania.
Ze spółdzielni ma wydzielić się SM „Nowa”, która ma stanowić prawie 94 proc. dotychczasowych zasobów, a nędzną resztę ma zatrzymać SM „Hutnik”.
Mieszkańcy budynków przy ul. Polnej 7A i Polnej 7B boją się, że będą musieli w pierwszej kolejności spłacać – wynoszącą ponad 15 mln zł – należność za bloki mieszkalne nabyte od Huty Ostrowiec.
Sąd Okręgowy w Kielcach uznał racje mieszkańców. Sędzia Renata Żak – ogłaszając ustne motywy wyroku – powiedziała, że mocą podjętej uchwały miała powstać z substratu SM „Hutnik” nowa spółdzielnia – SM „Nowa”. Podział praw jest na tyle nieprawidłowy, że wielkości przydzielone SM „Hutnik” i SM „Nowa” nie bilansują się. Tymczasem podstawą zasadą jest właśnie bilansowanie się tych wielkości. Zasady podziału spółdzielni na SM „Nowa” oraz SM „Hutnik”, przyjęte w planie podziału, są wadliwe, a późniejsze określenie ich wartości nie spowodowałoby ich zbilansowania. Nowy twór, czyli SM „Hutnik” po podziale miałby tylko 17 członków, z których tylko trzech ma zasoby mieszkaniowe w spółdzielni, a pozostali są członkami oczekującymi. Taki twór nie miałby szans na funkcjonowanie.
Z tych powodów sąd uznał, że podział spółdzielni, dokonany przez delegatów, był wadliwy i godził bezpośrednio w interesy
członków SM „Hutnik”.
demonstracja spoldzielcow pod Prokuraturą Okręgową w Kielcach 27.11.2013rMieszkańcy Polnej pod SO w Kielcach
Uszczęśliwianie na siłę

W dniu 12 stycznia 2016 r. w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie było naprawdę gorąco.
Zarząd spółdzielni, reprezentowany przez radcę prawnego, nie zgodził się z argumentami mieszkańców oraz Sądu Okręgowego w Kielcach.
-Spółdzielnia jako podmiot prawa ma możliwość dokonania podziału -powiedział przed Sądem Apelacyjnym. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z podziałem, jako sposobem tworzenia nowej spółdzielni.
To członkowie spółdzielni, a nie sądy, czy też inne organy, decydują o tym, czy taki podział ma być dokonany, czy też nie. Poza tym nie można na podstawie podjętej uchwały wnioskować na przyszłość, czy nowo powstały podmiot ma szansę przetrwania, czy też nie. No bo niby na jakich podstawach można to uczynić. Mecenas zwrócił uwagę sądu także na to, że nie została wykazana legitymacja czynna strony powodowej do wniesienia i popierania pozwu.
-Moim zdaniem strona powodowa takiej legitymacji nie posiadała -powiedział. Za tym procesem stoją ludzie, którzy od dawna nie są członkami spółdzielni. Po prostu, same się uwłaszczyły i utworzyły Wspólnoty Mieszkaniowe.
Strona pozwana, czyli SM „Hutnik” wniosła o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach.
Z kolei reprezentująca powodów pani mecenas, odrzuciła argumentację strony pozwanej. Stwierdziła, że podział spółdzielni, który zaplanowano, jest zły.
-W SM :Hutnik” po podziale miałyby pozostać jedynie dwa bloki, w których działają Wspólnoty Mieszkaniowe oraz fundamenty bloku, który tak naprawdę jest ruiną -powiedziała pani mecenas. Mieszkańcy nie chcą podejmować inwestycji, którą próbuje się im narzucić. Po cóż więc uszczęśliwiać ich na siłę?
Według strony powodowej podział spółdzielni jest dopuszczalny, ale sposób tego podziału podlega badaniu w kontekście dobrych obyczajów oraz interesów nowej spółdzielni. Wiadomo, że SM „Hutnik” po podziale zostałaby obdarta z majątku, a przy braku środków finansowych nie mogłaby nawet skorzystać z prawa regresu w stosunku do SM „Nowa” i w efekcie musiałaby upaść.
-Domagamy się uchylenia uchwały o podziale spółdzielni – powiedziała pani mecenas. Nie chodzi tu tylko o dobre obyczaje.

sadapalacyjnykrakow1SA w Krakowie
Prokurator po stronie mieszkańców
Jako trzeci głos zabrał prokurator. Jak wiadomo, Prokuratura Okręgowa w Kielcach domagała się przed laty unieważnienia aktów notarialnych, w oparciu o które WSM „Hutnik” nabyła zasoby mieszkaniowe Huty Ostrowiec.
Jak pisaliśmy, wtedy zabrakło komuś odwagi, dlatego – ku utrapieniu części mieszkańców – wszystko pozostało po staremu.
-Popieram stanowisko strony powodowej -oświadczył prokurator.
Należy uchylić wadliwą uchwałę organu Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”. W swym wystąpieniu także prokurator uznał za fikcyjną inwestycję szykowaną przez zarząd na niszczejących fundamentach bloku. Jak zaznaczył, pierwsze kroki w tym kierunku podjęto dopiero rok po podjęciu uchwały o podziale spółdzielni.
Emocji co niemiara
Pełnomocnik strony pozwanej raz jeszcze podkreślił, że powodowie nie są członkami spółdzielni, nie mogą zatem decydować o jej dalszych losach. Według niego podział został uchwalony zgodnie z prawem, a dobre obyczaje nie zostały tu naruszone. Emocji podczas wystąpień radców prawnych było co niemiara. Sędzia przewodnicząca musiała wzywać obecnych na sali do zachowania spokoju.
Właśnie te emocje spowodowały, że sąd – po dłuższej naradzie – zdecydował się odroczyć sprawę na kolejny termin. Sąd zdecydował też o
wystąpieniu do różnych organów i instytucji o dostarczenie stosownych dokumentów.

Teraz już tylko „wóz, albo przewóz”.”

One Response to “OSTROWIEC – „Wóz, albo przewóz”

  1. Endriu

    Pomijany jest ważny fakt, że stary zarząd od kilku tysięcy przejętych z huty mieszkań pobierał pokaźne kwoty z tytułu przekształcania tych byłych zakładowych lokali na własnościowe spółdzielcze. Te pieniądze miały być przekazywane do syndyka huty, jako spłata należności za „kupione” bloki. Otóż znikoma część trafiła do huty! Reszta w minionych latach się zapodziała! Tego żadna lustracja nie wykazała?! Sądy przez wiele lat jeszcze nie ustaliły podstawowego faktu?! To powinno być istotą dociekań sądu. O tym powinien wypowiedzieć się rzeczowo biegły.Ten sztuczny dług cwani prezesi i ich grupa wsparcia chcą zepchnąć nie na nabywców owych mieszkań i szczwanych zarządców, a na małe dwa stare budynki, dawno spłacone! Amber tombak-Ostrowia?
    Gdzie się podziała wielomilionowa kasa za tzw. wykup mieszkań na własnościowe?! Przecież nie utopiono jej w dwóch budyneczkach przy ul. Polnej, a w części zwanej SM „Nowa”. Dokonano sztucznego podziału bez uczciwego rozliczenia się z tych pieniędzy. Bez żadnego rozliczenia!

    Nowy prezes sm Nowa i wcześniej sm Hutnik bywał zapracowanym lustratorem w odległych nawet spółdzielniach. Tak samo niedociekliwy, jak organy sprawiedliwości w tej sprawie.
    W trakcie lustracji wykonywanej daleko od Ostrowca wespół z zabieganym kolegą prezesem z TBS-u sam był lustrowany przez tego znajomego współlustratora! Lustrator z TBS-u przez kumpla lustratora i prezesa sm Hutnik zarazem został przyjęty sprytnie na członka oczekującego na lokum w ruinie z nakazaną rozbiórką – dla sztucznego utrzymania minimum 10 członków sm Hutnik do pokrętnego podziału spółdzielni. Choćby to rzuca wymowne światło na ł-obiektywizm lustracji zgranej paczki lustratorów-prezesów.
    Wstydu nie mają! Oni i ich grupa trzymająca władzę.

    Prezes lustrator od niedawna nie jest prezesem.

    Śmiechu warte są dopiero teraz sądowe oczekiwania na jakieś jeszcze dokumenty w tej skandalicznej
    sprawie.

    Sprawa jest prosta i oczywista. Po podziale kilkunastomolionowy dług powinien zostać przy nowej sm „Nowa”, bo tam znalazło się kilka tysięcy mieszkań, za których wykup ludzie zapłacili do spółdzielni a wydano jer na jakieś remonty w tych właśnie zasobach – nie w 2 w całości spłaconych w trybie spółdzielczej inwestycji dużo wcześniej budynkach przy ul. Prostej!!! Nadpłaconych nawet, bo na wyposażenie ponad 100 mieszkań cwaniacy z zarządu zakupili ponad 300 wanien! Ok. 200 wanien upłynniło się, jak potem kilkanaście milionów wpłaconych przez mieszkańców z zasobów sm „Nowa”!

    Pustosłowiem staje się w tej sprawie konstytucyjny zapis:
    Artykuł 2
    Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Dodaj komentarz