AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Popieramy reformę wymiaru sprawiedliwości!

Ziobro

28 stycznia 2018r. w Bielsku- Białej odbyło się spotkanie z wiceministrem  sprawiedliwości Michałem Wójcikiem. Tematem przewodnim niedzielnego spotkania była reforma polskiego wymiaru sprawiedliwości.   W spotkaniu wzięli udział nasi ludzie. Publikujemy głos Koleżanki, która uczestniczyła w spotkaniu:

Jestem tu aby w imieniu wielomilionowej społeczności spółdzielców mieszkaniowych  w naszym kraju wyrazić uznanie oraz pełne poparcie dla podjętej przez rząd reformy wymiaru sprawiedliwości. Prawidłowe funkcjonowanie organów powołanych do ścigania przestępstw i wymiaru sprawiedliwości ma przecież  kluczowe przełożenie na szacunek do litery prawa we wszystkich środowiskach gospodarczych kraju w tym i w spółdzielniach mieszkaniowych.  A o naszych doświadczeniach z sal sądowych i prokuratorskich gabinetów nie możemy powiedzieć, że są budujące.

Prawo przyznaje spółdzielcom pozorny dostęp do dokumentów spółdzielczych. W rzeczywistości musimy skarżyć decyzje o odmowie udostępnienia w szczególności tych dokumentów, które ilustrują koszty spółdzielni. Na salach sądowych  i w śledczych gabinetach nasza batalia o praworządność spółdzielni przeradza się nader często w wojnę z przedstawicielami organów powołanych do ochrony prawa o szacunek do litery prawa.  Taka wojna z góry  skazana jest na naszą  porażkę bo szeregowi spółdzielcy ze względu na koszty  bronią się zwykle sami a po przeciwnej stronie mają prawników spółdzielni opłacanych za swoje pieniądze i na dodatek powiązanych z wymiarem nieformalnymi układami.   W ten sposób nad budzącą nasze wątpliwości działalnością organów spółdzielni roztaczany i utrwalany jest parasol bezkarności. I w ten właśnie sposób profanowana jest zasada transparentności w zarządzaniu spółdzielniami mieszkaniowymi.

Ponieważ uważamy , że bez rzetelnej ochrony prawa,  samo prawo staje się  martwe, z pełną świadomością wagi problemu popieramy starania rządu o przywrócenie ładu w strukturach powołanych do ochrony praworządności państwa.

Przy tej okazji chcielibyśmy zapytać czy Pan Minister w rozkładzie swoich licznych zajęć będzie miał możliwość wygospodarowania czasu na spotkanie ze spółdzielcami w sprawie licznych przypadków znieważenia prawa przez przedstawicieli prokuratur i sądów, które znajdują się w naszej dyspozycji.  

Polecamy ostatnie komentarze Koleżanki Emmy

29 Responses to “Popieramy reformę wymiaru sprawiedliwości!

  1. Marcus

    Szanowny Tomie.
    Ponieważ nie mam zamiaru “kopać się z koniem”, czyli Twoimi przekonaniami, proponuję abyś sobie wpisał w Google: “afery, Jan Bury,PSL” i zapoznał się z materiałami ogólnie dostępnymi. Może wtedy otrzeźwiejesz.

  2. Marcus

    Artykuł co prawda sprzed 2 lat, ale doskonale obrazuje, DLACZEGO tak trudne jest to przywracanie sprawiedliwości w polskich sądach:
    http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/924812,sadowy-uklad-sadownictwo-wymiar-sprawiedliwosci.html

    • Tom

      Marcusie, otóż to. Świetny przykład. I teraz pytanie: o jakiej reformie jest mowa w niniejszym artykule? Bo ja całym sercem popieram reformę wymiaru sprawiedliwości. Tyle, że ja wciąż na tę reformę czekam a z artykułu czytam o reformie, którą przeprowadza obecnie rząd. Jakoś mi się te dwie reformy (ta na którą czekam, i ta, którą widzę) nie sklejają. Pozdrawiam.

  3. Zbychu

    Jaka reforma wymiaru sprawiedliwości – oto jest pytanie ???
    Czy można zreformować coś co jest przesiąknięte do cna zgnilizną moralną ???
    To tak jakbyście chcieli doszczętnie zgniłe jabłko przywrócić do pierwszej świeżości, przywrócić temu jabłku stan do spożycia !!!! Czy jest to możliwe ???
    SN uniewinnił Sędziego SR za kradzież (co dla zwykłego , szarego obywatela nie budzi wątpliwości)
    I ten sędzia będzie orzekał i sądził być może też za kradzież .
    Czy nie jest to śmieszne- złodziej będzie osądzał złodzieja (czytaj słowik PWN i SJP – złodziej, kradzież)???
    Nic się nie zmieni jeśli nie wypali się tego do cna (zacznie od zera)– ze zgnilizny może powstać tylko zgnilizna.

    Jacy nauczyciele (guru) tacy i uczniowie.

    • TEMIDA

      Z przykrością podzielam ocenę Kolegi.

      Sędzia Waldemar Żurek rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa o sędzim ppk-u Mariuszu Lewińskim – kandydacie do KRS:

      „Wyłania się taki obraz człowieka, który usiłuje – w jego przekonaniu – walczyć z całym systemem, ale jednocześnie popełnia szereg uchybień dyscyplinarnych, które wytykają mu sądy. Sąd Najwyższy potwierdził zastrzeżenia do tej osoby. Myślę, że to jest kandydatura najsłabsza”.

      Sędzia Mariusz Lewiński w sobotnim Studio Polska w dyskusji o wyroku SN dotyczącym sędziego Topyły – 00:19:45
      https://vod.tvp.pl/video/studio-polska,24022018,35879566

  4. Marcus

    Szanowny Tomie.
    Oto najnowszy wyrok SN, stanowiący jakby puentę do tej wymiany zdań o kondycji polskiej Temidy.
    Oto po raz kolejny SN staje W OBRONIE członkini tej “kasty braminów”:
    http://www.kancelaria.lex.pl/czytaj/-/artykul/sn-uratowal-sedziego-od-kary-zlozenia-z-urzedu

    • Marcus

      Uzupełnienie mojego komentarza:
      “Ecce homo” – OTO SYMBOL TEJ “KAST BRAMINÓW” –
      JAN BURY BYŁ PRZEZ 14 LAT w KRS.
      Prokuratura postawiła mu wiele zarzutów, ale WSZYSCY SĘDZIOWIE ODMAWIAJĄ PROWADZENIA SPRAWY Z UWAGI NA POWIĄZANIA TOWARZYSKIE !!
      http://niezalezna.pl/217999-prawda-prosto-w-oczy-opozycji-jan-bury-przez-14-lat-w-krs-to-jest-symbol-tej-instytucji

      • Tom

        No chyba, że jest to sprawa z jakichś powodów zwyczajnie lekceważona, co mogłoby znaczyć, że nie warto o niej dyskutować.

    • Tom

      Czegoś nie rozumiem w sprawie “Burego”. Artykuł 9 ustęp 3 ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa mówi, że: “członkowie Rady wybrani przez Sejm i Senat pełnią swoje funkcje do czasu wyboru nowych członków”. Dlaczego Sejm nie wybrał nowych członków? Nie mogła się znaleźć większość parlamentarna czy też większość była ale tolerowała tę sytuację? Co zaś do stwierdzenia “Wszyscy sędziowie są powiązani z Janem Burym…”. To aż niewiarygodne. Wszyscy? Kto w takim razie wszedł do TK? Sami znajomi Burego? Kogo wyznacza się na prezesów sądów na mocy nowej ustawy? Samych jego znajomych??? W zasadzie jest to chyba szokujące dla mnie.

      • TEMIDA

        Tom, tracisz zimną krew.

      • slusarz

        Mam nadzieję, że Kolega nie z tych, którzy żyją w stresie, że ich namierzy CBA, bo wśród uzdrowicieli polskiego bagna aż roi się od tych z mentalnością Kalgo

      • Tom

        A ja mam nadzieję, że Kolega nie z tych, dla których ideałem jest kariera prok. Piotrowicza – całym sercem oddanego krajowi tak wtedy jak i teraz. Bo wśród uzdrowicieli polskiego bagna aż roi się od tych, którym marzą się stare rozwiązania.

      • TEMIDA

        Piszesz Tom, że jesteś za reformą ale nie tak. Powstaje więc pytanie – w takim razie jak? Pytasz też, czy wszyscy są znajomymi Burego.

        Każdy podwładny w tym kraju ma swojego przełożonego. Asesor prokuratorski i sędziowski też. To na biurku asesora prokuratorskiego wylądowały wszystkie nasze zarzuty umarzane w pierwszym etapie przez prokuratorów z pełnymi uprawnieniami. Ten umorzył je hurtem a w czynnościach sądowych w postępowaniu prokuratorskim hurtem jego stanowisko podtrzymał asesor sądowy. Obydwie te młode osoby działały na polecenie przełożonych, bo ci podejmując szemrane decyzje chowają się zwykle za plecami młodzieży, o której w przypadku wpadki zawsze można powiedzieć, że była niedoświadczona i popełniła błędy. Niezawisłość sędziowska to kompletna bzdura.

        W takich okolicznościach zanim startujący w zawodzie młody człowiek się rozejrzy, jest już umoczony. Po jakimś czasie nabiera wystarczającego doświadczenia, żeby świadomie ocenić, że lekceważący stosunek do etyki zawodowej jest w jego otoczeniu służbowym wręcz powszechny i zaczyna się zastanawiać czy mu się to podoba. Jeśli nie, to ma wtedy dwie drogi:

        1)może zacząć używać słowna „nie” jak sędzia Mariusz Lewiński,
        2)może zrezygnować z kontynuacji kariery zawodowej jak prokurator Stanisław Piotrowicz (obecnie poseł).

        Na pierwszą ścieżkę mało kto się decyduje, bo to droga krzyżowa, która blokuje rozwój kariery zawodowej oraz związanych z nią awansów uposażenia i skutkuje najczęściej syndromem wypalenia zawodowego. Stają więc kornie w szeregu ubezwłasnowolnionych, którzy na ołtarzu tej decyzji położyli sędziowską niezawisłość. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że to w końcu prowadzi do takich wyborów: skoro musiałem poświęcić sumienie wezmę przynajmniej nagrodę. I w ten sposób tężeje w tym środowisku proces demoralizacji.

        Z drugiej ścieżki też niewiele osób korzysta bo wymaga ona decyzji o przebranżowieniu kariery zawodowej, na co decyduje się raczej marginalna ilość skłonnych do dodatkowego wysiłku.

        W związku z powyższym, jak wskazuje krakowski przykład, nie wystarczy wymiana tylko prezesa sądu bo w sądzie decydujący głos ma kolegium a w składzie tego kolegium sami ci, którzy się niegdyś poddali, potem umoczyli a teraz bronią dostępu do informacji o przebiegu swojej kariery zawodowej.

        W polskich sądach pracuje 10 tyś sędziów. Dominująca większość z nich ma doświadczenie zawodowe jak wyżej. I co z tym zrobić?

  5. Tom

    Oczywiście wszyscy popieramy reformę. Tylko czy to, co dzieje się obecnie, to aby na pewno jest reforma?
    Czy wymiany prezesów sądów coś poprawiły? Czy SN i TK wreszcie zaczęły orzekać, tak jak należy? Przyjdzie pewnie czekać, ale ten artykuł nie wnosi optymistycznego tonu
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/sedzia-ktory-nie-spelnia-wymogow-formalnych-kandydatem-do-krs/2c1bszs

    • slusarz

      Zaproponuj nieskazitelnego. Minister Ziobro Ci podziękuje.

      • Tom

        Co do sędziowskiej nieskazitelności, to jest to kwestia w rodzaju “czy sędzia świadomie ukradł te 50 zł z lady czy może jednak wziął z roztargnienia, bo leżało”. Powiedzmy, że jest to jakaś linia obrony (choć materiał filmowy jest dosyć wymowny). Jednak w artykule, który zalinkowałem, chodzi o to, że władza działa z ewidentnym ignorowaniem prawa. Czy to jest sposób na jego naprawę i przywrócenie szacunku do jego litery? Mam poważną wątpliwość.

      • Marcus

        Szanowny Tomie.
        Casus wyroku SN w sprawie sędziego Topyły (v-prezesa wydz. karnego SR ) jest ewidentnym przykładem, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest potrzebna.
        Natomiast Twój link z Onetu, gdzie nie napisano całej prawdy o procedurze wyboru do KRS wg obecnie obowiązujących przepisów, jest linkiem TENDENCYJNYM, obliczonym tylko na ZDEPRECJONOWANIE działań obecnych rządzących na przywrócenie elementarnej SPRAWIEDLIWOŚCI w polskich sądach. Wcześniej nie miałeś wątpliwości co do tej “kasty braminów” istniejącej i działającej ponad prawem? Teraz doznałeś olśnienia? Onet, tylko polskojęzyczny portal niemiecki, to Twoje źródło wiedzy?
        I wg Ciebie, to co było psute od 1945 roku, obecni rządzący winni naprawić w dwa lata? Tych Tuleyów, tych TW z KRS i SN?

      • slusarz

        Aleś Ty niekumany Tom. Albo udajesz niekumanego, żeby mącić opinii społecznej w głowach. Oprócz wymogów formalnych kandydat do KRS-u musi spełnić dodatkowo pierwszoplanowy dla reformy wymiaru warunek jakim jest nienagnana postawa etyczna sedziego, jeśli ta reforma ma przynieść zakładane skutki. Najwyraźniej rząd ma kłopoty z naborem takich kandydatów, skoro szuka wśród sędziów w stanie spoczynku.
        Stan spoczynku sędziego nie jest stanem definitywnie wyłączającym go z zawodu. Zgodnie z Konstytucją stosunek służbowy sędziego, który zostaje nawiązany po złożeniu przysięgi trwa bowiem nawet wówczas, kiedy sędzia nie wykonuje już swoich obowiązków a jest w stanie nieczynnym – w stanie spoczynku. Służba sędziego trwa dozgonnie. W stanie spoczynku sędzia nadal jest osobą publiczną, obowiązują go obostrzenia w życiu prywatnym i za uchybienie godności sędziego w stanie spoczynku odpowiada dyscyplinarnie.
        Konstytucja:
        Art. 180 ust. 3: „Sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku na skutek uniemożliwiających mu sprawowanie jego urzędu choroby lub utraty sił. Tryb postępowania oraz sposób odwołania się do sądu określa ustawa”.
        Art. 180 ust. 4: „Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku”.
        Art. 180 ust. 5: „W razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia”

        Wstanie spoczynku sędzia nadal pobiera służbowe wynagrodzenie, co ma mu zapewnić godziwe warunki życia w czasie kiedy nie może wykonywać czynności służbowych.

        Nie dziwi Cię Tom, że w tej publikacji brak informacji na temat tego, z jakich powodów sędzia przyjęty na listę kandydatów został przeniesiony w stan spoczynku. Może przyczyny nie były trwałe i ustały, co oznacza, że kandydat do KRS-u może powrócić do orzekania.
        Zacznij myśleć i przestań mącić. Inaczej Twój prezes będzie cię dozgonnie skubał, bo przez takie wpisy jak Twój 1001 powodów stanie na drodze do wyeliminowania z sądów tych z wysmarowanymi miodem rękami.

      • Tom

        Marcusie, nie twierdzę, że nie istnieje “kasta braminów”. Ale – jak twierdzisz “niemiecki” – Onet napisał, że ustawa o KRS wymaga, by opinię na temat każdego kandydata wystawił prezes sądu, w którym ten orzeka. Czy ten niemiecki – jak twierdzisz – Onet, kłamie? A może jednak ten “niemiecki” Onet podaje istniejący w polskim prawie przepis? Jeśli taki przepis jest, jaka jest podstawa, żeby go ignorować? Taka sama jak orzeczenie kogoś, kto skończył administrację, że “rząd nie będzie publikować wyrok TK, bo to jest tylko opinia grupy kolesi”? Przepraszam bardzo, ale albo trzymamy się jakiegoś prawa albo wprowadzamy wschodnie zasady praworządności.

        Slusarzu, bardzo dziękuję za radę “zacznij myśleć”. To bardzo dobra rada z Twojej strony, niestety nie wychodzi mi z moich przemyśleń, czy jeśli rząd ma kłopot, to może nie respektować prawa. Czy masz jakieś argumenty pomocnicze w tej sprawie? Pozdrawiam.

      • Tom

        Ślusarzu, informacja pomocnicza: rząd, w obliczu dysponowania większością parlamentarną, dysponuje dość łatwą ścieżką korekty obowiązującego prawa.

      • TEMIDA

        A dla którego przepisu proponuje Kolega tą szybką ścieżkę korekty. Jeśli dla tego, co do którego na zlecenie Nowoczesnej wątpliwą opinię wydało Biuro Analiz Sejmowych, to mnie się wydaje, że nie ma powodu go korygować. Przecież to świeży przepis wprowadzony nowelą ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa uchwaloną przez sejm w dniu 8 grudnia 2017r . Chodzi o tą normę prawną:
        Art. 11 a, ust 6
        6. Marszałek Sejmu, w terminie trzech dni od dnia otrzymania zgłoszenia kandydata, zwraca się na piśmie do prezesa sądu właściwego dla zgłoszonego kandydata, a w przypadku gdy zgłoszenie dotyczy prezesa:
        1) sądu rejonowego, sądu okręgowego albo wojskowego sądu garnizonowego – do prezesa sądu wyższej instancji,
        2) sądu apelacyjnego, wojewódzkiego sądu administracyjnego albo wojskowego sądu okręgowego – do wiceprezesa albo zastępcy prezesa tego sądu
        – z wnioskiem o sporządzenie i przekazanie, w terminie siedmiu dni od dnia otrzymania wniosku, informacji obejmującej dorobek orzeczniczy kandydata, w tym doniosłe społecznie lub precedensowe orzeczenia, i istotne informacje dotyczące kultury urzędowania, przede wszystkim ujawnione podczas wizytacji i lustracji.

        Stan spoczynku sędziego to nie kara dyscyplinarna, tylko stan wyłączający jego aktywność zawodową z powodów od niego niezależnych takich jak trwała lub czasowa niezdolność do pracy wynikająca z wątłego stanu zdrowia lub ubytku sił skutkującego syndromem wypalenia zawodowego (co jest okolicznością przewidywalną, bo to bardzo trudny zawód, w szczególności w sytuacjach wymagających konieczności opierania się przez sędziego zakusom przełożonych na jego sędziowską niezawisłość ) a także z powodu związanej z reorganizacja sądów likwidacji jego stanowiska pracy.

        Sędzia przeniesiony w stan spoczynku figuruje w ewidencji kadrowej któregoś z czynnych sądów (jeśli został przeniesiony w stan spoczynku ze względów zdrowotnych, to w sądzie macierzystym, a jeśli w wyniku reorganizacji, to w sądzie, który przejął zakres jego zadań). Te sądy mają swoich przełożonych, którzy mogą wystawić opinię o jego dorobku, w tym i o dorobku w orzekaniu, bo przecież przed przejściem w stan spoczynku sędzia miał dorobek w orzecznictwie.

        W mojej ocenie przywołana przez Kolegę publikacja jest rzeczywiście inspirowana celem zrobienia wody z mózgu opinii publicznej a Kolega padł jej ofiarą.

      • Tom

        Droga Temido. Wszystkie Twoje argumenty wydają się jak najbardziej zasadne, ale co zrobić z takim np. art. 14, który stanowi, że mandat członka Rady wygasa w momencie przejścia sędziego w stan spoczynku. W innym miejscu ustawa stanowi, że rada rozpatruje wystąpienia sędziów w stanie spoczynku o powrót na stanowisko sędziowskie – co wg mnie oznacza, że sędzia w stanie spoczynku nie jest pełnoprawnym sędzią a jego powrót nie odbywa się automatycznie. No i ostatnie pytanie: dlaczego onet napisał, że sędziemu Lewińskiemu opinię “wystawił prezes Wojskowego Sądu Garnizonowego w Lublinie, w którym kontrowersyjny kandydat do KRS nigdy nie orzekał”? Wolałbym jednak, aby reforma odbywała się na bardziej przejrzystych zasadach albo w oparciu o bardziej przejrzyste przepisy. A te chyba udaje się zmienić nawet w nocy, jeśli jest po temu potrzeba. Przecież w przypadku takiej sędzi Przyłębskiej tzw. “totalna” opozycja nie szczędzi krytyki ale jednak legalności wyboru nie podważa (może więc nie jest taka “totalna” jednak?). A przecież owa sędzia wybrana została na swoje stanowisko właśnie dzięki zmianie przepisów.

      • TEMIDA

        To oczywiste, że członek Krajowej Rady Sądowniczej powinien być czynny zawodowo. Mam wrażenie, że tak się stało bo opozycja przestała fechtować temat. Pewnie złożył wniosek o przywrócenie do czynności zawodowych. Ale publikacja nadal wisi w sieci i każdy czytelnik, który ma mierną wiedzę prawną pomyśli: no co oni tam wyprwiają.

  6. Petarda

    KOMPROMITACJĄ NARODU POLSKIEGO SĄ – PRZESTĘPCY W TOGACH!
    NADAL ORZEKAJĄ.

    Dowody przestępczych orzeczeń prokuratorsko sądowych, zebrane na Konferencji ( którą współorganizowałam ) w sejmie w Sali Kolumnowej w dn. 28.05.16 r. – trafiają do rozpatrzenia “oprawców”, którzy je wydali.

  7. JagSyl

    A propos powinności umieszczenia dokumentów na stronie internetowej złożyłam do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia z powodu braku tych dokumentów. Prokuratura przesłała sprawę na policję a ta po 3 miesiącach sprawę umorzyła z powodu braku znamion wykroczenia. Wysyłam skargę do ministerstwa budownictwa. Dam znać jak się skończyło. I takie mamy organy nadzoru nad prawem. Zdecydowanie potrzebujemy reformy tego systemu.

  8. Emma102

    Komu faktycznie mają służyć zapisy ustaw spółdzielczych ( pokrętnych i dziurawych jak ser szwajcarski ) – najlepiej wie cała rzesza prawników żerujących od lat na pokrzywdzonych spółdzielcach ! Najnikczemniejsi są ci, którzy w imieniu prezesów występują w sądzie, działając na szkodę i koszt spółdzielców. Bo czymże, jak nie ohydną obłudą, jest nadużywanie możliwości zatajania umów (i faktur), skoro członkowie zarządu sp-ni winni zawczasu mieć na uwadze obowiązek ujawniania dokumentów i zawierać umowy wyłącznie na takich warunkach, których ujawnienie nie pozwoli na formułowanie wobec nich zarzutów o nadużycie uprawnień. Albo też kuriozalne utrzymywanie, że dokumenty wymienione w ustawie są katalogiem zamkniętym, skoro nie ma żadnego prawnego zakazu dostępu do pozostałych (co nie jest prawem zabronione jest dozwolone). Również zasady transparentności i jawności postępowania sp-ni wobec swoich członków mają się nijak do orzeczenia sądu ap., na którego uzasadnienie czekam. Albowiem sądy nie są od tworzenia nowego prawa lecz do stosowania i przestrzegania już obowiązującego.

    • TEMIDA

      Nie wiem czy zwróciliście uwagę na fakt, że naszym prawdziwym problemem jest chroniczny brak adwokatów, którzy w obronie naszych racji bez oporów chcieliby stawiać się na decyzje spółdzielczych dyktatorów. To niemal plaga. Ci wyznaczeni z urzędu, jak wynika z doręczonych nam licznych dokumentów, po postu nas sprzedają. Dlatego bardzo często nie z wyboru a z konieczności musimy przed sądem bronić się sami.

      Kilka dni temu kontaktował się z nami spółdzielca z Warszawy, który ma zamiar skierować na drogę sądową pozew przeciwko spółdzielni o odszkodowanie za straty poniesione w wyniku źle wykonanego na zlecenie spółdzielni progu zwalniającego prędkość ruchu na osiedlu. Nie może znaleźć adwokata w stolicy, który zechciałby go reprezentować. Niestety nie byliśmy w stanie go wesprzeć.

      Emma w jednym ze swoich komentarzy stwierdziła, że nie rozumie ludzi, którzy protestują przeciwko reformie wymiaru sprawiedliwości. Jak myślicie jaki odsetek społeczeństwa odwoływał się do sprawiedliwości wymiaru. 20%, 25% ? Ci, którzy protestują, albo nie mieli okazji sprawdzić na własnej potrzebie skuteczności tego organu i ulegają manipulacji politycznych graczy, albo należą do grupy tych, którym potrzebne są sądy zawisłe od finansowego statusu strony.

  9. Tom

    Oczywiście popieram reformę. Z tym, że mam na myśli prawdziwą reformę wymiaru sprawiedliwości. Tak, aby prawo było interpretowane zgodnie z jego duchem i intencją a nie pod potrzeby wytrychów preparowanych przez sprzedajnych prawników działających na korzyść dobrze umocowanych zleceniodawców. Najprostszy przykład to interpretacja słowa “powinno”. Dokumenty powinny być na stronie? Aha, skoro nie użyto słowa “muszą” to znaczy, że “nie muszą”. A co miał na myśli ustawodawca pisząc “powinny”? Nooo, ustalenie tego to już nie jest zadanie sądu. I to jest ten początek zgnilizny. Niestety zdaję sobie sprawę, że ta choroba miejscami rozwija się znacznie dalej. To chyba gangrena jest.

    • Kija

      Takiego stanu rzeczy , żeby prymat interesu państwa usytuował się ponad żądzą posiadania nękająca jego obywateli, nie da się osiągnąć z automatu. Prawo kieruje się intencją wykluczania nieuczciwych praktyk z życia społecznego. Ale ci, dla których sukces finansowy jest motorem życia, nie uznają żadnych świętości i w obronie takich właśnie praktyk bez skrupułów gotowi są wmawiać wszystkim, że czarne jest białe. Im większa niegodziwość obroniona, tym większy dochód orzekającego czy przedstawiciela palestry, bo to oni najczęściej piszą uzasadnienia wyroków. I takie jest źródło prestiżu drogich kancelarii prawniczych, na które spora część społeczeństwa patrzy z wielkim z uznaniem.

Dodaj komentarz