AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

O Nas

DEKLARACJA ZAŁOŻYCIELI WITRYNY

TEMIDA contra SM

Kim jesteśmy ?

Jesteśmy  grupą,  która  narodziła  się  z potrzeby chwili.   Potrzebą  było  pokonanie  muru zaporowego  jaki  ustawili  prezesi  spółdzielni mieszkaniowych na naszej drodze do własności mieszkań.

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 lipca  2009 r. w sprawie K 64/07  nasi magnaci zawiesili proces zbywania mieszkań i nie mieli zamiaru zmienić zdania, chociaż  pojawiały się orzeczenia Sądu Najwyższego stwierdzające,  że wyrok  TK nie pozbawił nas prawa do roszczeń. Sąd swoje a nasi w zaparte, jakby czytać nie umieli. Nie było wyboru, musieliśmy się zdecydować na pukanie do drzwi wymiaru sprawiedliwości.

Zebrało się nas ze trzydzieści chętnych z jednej spółdzielni.  Doszliśmy do wniosku, że nie będziemy wstępować na ścieżkę  postępowania sądowego  każdy  oddzielnie,  bo w grupie  siła.  Założyliśmy  więc  Stowarzyszenie  Poszkodowanych Bezczynnością Organów Spółdzielni Mieszkaniowych TEMIDA i wysłaliśmy do sądu pozew zbiorowy.

I tak zaczęła się nasza bogata w doświadczenia,  wspólna  batalia o  wyegzekwowanie  prawa  od wszystkich,  którzy mieli wpływ na  decyzje jakie zapadały w naszej sprawie.

Po  drodze  okazało się,  że  nie  jesteśmy  sami.  Najpierw  zaprzyjaźniliśmy  się  z  grupą  w  sąsiadującej  z  nami  spółdzielni,  która  też  się zorganizowała i walczyła o to samo w tym samym sądzie. A potem, kiedy do walki o nasze prawa użyliśmy internetu odkryliśmy, że takich jak my w całej Polsce jest więcej. Połączyliśmy więc siły i wspólnie udało nam się zwyciężyć w batalii z najbardziej mocarnymi potęgami w kraju, które grały przeciwko nam.

Osiągnęliśmy sukces,  który  zaskoczył  nas  samych,  bo  czy  kto  kiedy  słyszał,  żeby  komuś udało  się  powstrzymać  niekorzystną decyzję  Trybunału ?  A nam się to udało. W wyniku naszej akcji kilkadziesiąt osób, które w całej Polsce wniosły sprawy do sądu jest już właścicielami swoich mieszkań.

Nasz  wielki sukces,  co musimy koniecznie tu powiedzieć,  nie  jest  wyłączną  zasługą  aktywności tych kilkudziesięciu osób,  które wniosły pozwy  do  sądu.   Ten   sukces  jest  wynikiem  solidarności  spółdzielców  z  całego  kraju,   którzy   składali   podpisy   pod   petycją skierowaną  przez  nas  do  Trybunału  Konstytucyjnego  i w ten sposób nas wspomagali.  To oni publicznie wspierając naszą akcję wywierali presję na sztamę polityki  i organów  administracji  państwa,  który  to  układ miał zamiar pozbawić nas praw przyznanych nam przez ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych.

Z jakich miast naszego kraju pochodzili spółdzielcy, którzy nas wspierali – obejrzyjcie sami:

http://www.petycjeonline.com/?page=statistics&petition=petycja_ws_mieszkan

Przy  petycji  powstało  forum na,  którym  poznała się bliżej spora  grupa osób. Grupa ta  uznała, że  internet jest wspaniałym instrumentem komunikacji  pomiędzy  środowiskami  spółdzielczymi  w całym  kraju i  należy  go wykorzystać  do  wspólnej obrony  naszych praw,  bo one w dalszym ciągu są zagrożone. Jesteśmy więc mieszkańcami  różnych miast na terenie całej Polski.

O co walczymy?

Zamierzamy  walczyć,   jak   to  nazywa  pochodzący  z  Olsztyna  uczestnik  naszej   grupy,   o   UNORMALNIENIE   polskich   spółdzielni mieszkaniowych, bo daleko  im jeszcze  do takich,  które  kwitną we  Francji, Holandii  czy  Danii.  Na zachodzie  spółdzielnie  kwitną, bo tam każdy członek spółdzielni jest prawowitym właścicielem swojego mieszkania a spółdzielnia jest tylko zarządcą takiego mieszkania. A jak jest u nas?  A u  nas większość spółdzielców nie posiada jeszcze tytułu odrębnej własności zajmowanego lokalu bo prezesi od 2001r. nieustannie blokują proces  przekształceń  własnościowych w  spółdzielniach  mimo, że ustawodawca zmianami  prawa spółdzielczego  ciągle usiłuje  ich zmusić do oddania własności mieszkań prawowitym ich właścicielom czyli członkom spółdzielni

Przeprowadzona  przez  nas  batalia  stała się  źródłem  doświadczeń,  które  uzbroiły  nas  w cenną  wiedzę.  Wynika  z niej,  że  wszechwładza prezesów  spółdzielni  nagminnie lekceważących  nasze prawa  nie jest  wyłącznie  wynikiem  cech osobowych  tych,  którzy pełnią funkcje w zarządach   spółdzielni   mieszkaniowych.   Ich  mocna   pozycja   jest  przede  wszystkim  wynikiem  absolutnej  bezkarności  jaką   cieszą  się włodarze  naszych  spółdzielni.  Tą  bezkarność  zapewniają  naszym  prezesom  niektóre  struktury  sceny  politycznej naszego państwa oraz naczelnych  organów  samorządowych  ruchu  spółdzielczego.   Ludzie,  którzy  osłaniają  bezprawie  prezesów  pochodzą  zwykle  z  naszego wyboru, mamy więc możliwość kontrolowania tego co robią.

W  każdej  spółdzielni  z  bezprawiem  prezesów  walczy  garstka  niepokornych.   Szamoczą  się   zwykle  z  miernym  skutkiem,  ponieważ  są odizolowani  od reszty i  nie mają  możliwości upublicznienia przeszkód stawianych ich działaniom przez naszych magnatów. Niepokorni są też   z  reguły   prześladowani   przez  naszych  wszechwładnych.   Represje  to  sposób  na  zmęczenie  i  zniechęcenie   tych,   którzy  stawiają niewygodne pytania i chcą za dużo wiedzieć.

Z  naszych  doświadczeń  wynika,  że jedynym sposobem  na skuteczne  eliminowanie  szkodzących nam  działań osób  publicznych ( w tym i prezesów) jest  upublicznianie  tego,  co robią.   Publiczne  piętnowanie  nagannych  postaw  tych,  którzy  mają wpływ na decyzje dotyczące naszych spraw, jest najbardziej skutecznym instrumentem ochrony naszego interesu.

Dlatego właśnie nasza grupa uznała, że społeczności spółdzielczej potrzebny jest branżowa witryna internetowa. Witryna założona i prowadzona na zasadzie całkiem prywatnego „bloga internetowego”, bo własnie taka forma nałoży na nas najmniej ograniczeń. Będziemy na niej walczyć o zmianę  kołchozowego  prawa  spółdzielczego  na  prawo  odpowiadające  standardom  europejskim; będziemy  patrzeć  na  ręce  politykom, przedstawicielom  organów  samorządu   spółdzielczego  oraz  instytucji  państwowych  i  uważnie  śledzić  to  co  mówią   i robią  w  naszych sprawach;  będziemy przyglądać się decyzjom organów wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących  sporów pomiędzy spółdzielnią i spółdzielcami;   będziemy   także   piętnować   wszystkich,   którzy   nam   szkodzą   oraz   bronić  i   wspierać   tych,   którzy   stają   w  obronie spółdzielczych praw. Wszyscy, którzy akceptują nasze zamierzenia i działania, którzy podobnie do nas oceniają to co dzieje się w polskich SM i wokół nich, będą mogli  na niej publikować swoje zdania i przemyślenia .