AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Społeczny projekt ustawy.

pobrane

20 stycznia br. posłowie Klubu Poselskiego Kukiz’15 skierowali do Marszałka Sejmu projekt ustawy zmieniającej  aktualną ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych.

Pismo przewodnie

PROJEKT opubl. na str. Sejmowej

Projekt został napisany przez  zwykłych spółdzielców, którzy prowadzą batalie o obronę swoich praw w spółdzielniach mieszkaniowych na terenie całej Polski.  Jak to powiedział poseł Jarosław Sachajko w  wyemitowanym przez TVP INFO w dniu  21 stycznia br programie STUDIO POLSKA cyt: ani jednej literki nie napisali  w nim posłowie. Projekt z pewnością ma swoje niedoskonałości, bo nie pisali go eksperci z doświadczeniem legislacyjnym tylko praktycy  wywodzący się z szeregów nieprominentnych członków spółdzielni. Jest więc jak przysłowiowy nieoszlifowany diament. Żeby go doszlifować Klub Parlamentarny Kukiz’15  zaproponował szerokie konsultacje społeczne.

My jako społecznicy zapraszamy do nich  wszystkie organizacje pozarządowe działające w środowisku spółdzielni mieszkaniowych  oraz wszystkich zainteresowanych spółdzielców niezrzeszonych a także wszystkich Parlamentarzystów, którzy mają doświadczenie legislacyjne w zakresie prawa spółdzielczego.

W miesiącu luty br KP Kukiz’15 planuje konferencję, która odbędzie się w Sali Kolumnowej Sejmu. Można będzie na niej złożyć swoje uwagi do projektu.  Spółdzielcy bardzo  liczą na to, że te ogólnospołeczne konsultacje zrobią z uruchomionego projektu nieskazitelny w swym szlifie  brylant.

 DZIĘKUJEMY POSŁOM KP KUKIZ’15  ZA  PRZYCHYLNOŚĆ OKAZANĄ SPÓŁDZIELCOM

Społeczny projekt przewiduje m.in. następujące zmiany:

  1.  – pełna jawność i transparentność działalności spółdzielni ( obowiązkowa publikacja na stronie internetowej spółdzielni dokumentów na walne i innych ważnych dokumentów np. umowy usługowe, protokoły z posiedzeń organów itp),
  2. – zakaz zlecania osobom trzecim obsługi czynności administracyjnych należących do zadań spółdzielni,
  3. –  likwidacja sztucznych członków,
  4. –  wysokość wpisowego nie może przekroczyć 1/8 najniższego wynagrodzenia,
  5. – obowiązek kalkulowania opłat  na podstawie kosztów bezpośrednio powiązanych z miejscem ich    powstawania,
  6. – obowiązek prowadzenia oddzielnego rachunku bankowego dla każdego budynku spółdzielczego,
  7. –  wynagrodzenia i nagrody członków zarządu są  jawne,
  8. –  kadencja zarządu, rady i innych wybieralnych organów trwa 3 lata,
  9. – członkowie zarządu wybierani są w drodze konkursu ofert i wybór każdego członka zarządu musi być oddzielnie zatwierdzony przez walne,
  10. – walne może być podzielone na części, jeśli liczba członków spółdzielni przekracza 2000 osób,
  11. – prawo żądania udostępnienia dokumentów spółdzielczych przysługuje nie tylko radzie nadzorczej jako organowi kolegialnemu  ale także każdemu jej członkowi indywidualnie,
  12. – rada nadzorcza musi podjąć czynności kontrolne na wniosek 10 członków spółdzielni we wnioskowanym przez nich zakresie,
  13. –  rada nadzorcza udostępnia terminarz swoich posiedzeń z porządkiem obrad na stronie internetowej spółdzielni,
  14. –  członek spółdzielni ma  prawo uczestniczenia w posiedzeniu rady w charakterze obserwatora z prawem złożenia wniosku o udzielenie mu głosu o charakterze doradczym,
  15. – każdy członek może uczestniczyć w innych częściach walnego, może zabierać głos ale nie może głosować ( może głosować tylko  w trakcie obrad swojej części),
  16. –  spór prawny na drodze sądowej nie może być przyczyną pozbawienia członkostwa,
  17. – każdy  członek spółdzielni ma interes prawny w rozumieniu art 189 kpc w skarżeniu przed sądami powszechnymi uchwał i działań organów spółdzielni,
  18. – spór prawny pomiędzy członkiem spółdzielni a członkiem jej organu nie może być finansowany ze środków spółdzielni (prawników w takim procesie  członkowie zarządu muszą opłacić z własnej kieszeni),
  19. –  zarząd i rada w trakcie walnego  korzystają z pomocy prawnej lub eksperckiej na własny koszt. Osoba, z której pomocy korzystają organy nie ma prawa do osobistego zabierania głosu w trakcie walnego,
  20. –  w spółdzielczym budynku wspólnota powstaje z mocy prawa  jeśli udziały przekształconych w odrębną własność lokali wyniosą 20% ogólnej liczby udziałów,
  21. – zarząd wypłaca powstałej wspólnocie niewykorzystane środki funduszu remontowego,
  22. – za szkody wyrządzone spółdzielni lub członkowi spółdzielni, członkowie zarządu odpowiadają osobistym majątkiem. Roszczenie o naprawienie szkody przysługuje każdemu członkowi spółdzielni i posiadaczowi prawa do lokalu zarządzanego przez spółdzielnię.
  23. – za odmowę wykonania obowiązku  nałożonego przez ustawę członkowie zarządu podlegają grzywnie nie mniejszej niż 5 tyś,
  24. – za uchylanie się od wykonania prawomocnego wyroku członkowie zarządu podlegają grzywnie nie niższej niż 10 tyś zł,
  25. – opłata od pozwu o nałożenie grzywny i   roszczenie  o naprawienie wyrządzonej szkody  wynosi 30 zł,
  26. – udzielanie  przez członków zarządu organom państwa nieprawdziwych informacji o działalności spółdzielni (np. fałszywe zeznania w sądzie) jest  przestępstwem,  do którego zastosowanie  mają art. 272 i 296 KK,
  27. –  przywrócona  zostaje wycofana z ustawy  możliwość uzyskania przez spółdzielnię prawa do gruntu pod budynkiem przez zasiedzenie (chodzi o otwarcie zablokowanej możliwości uwłaszczenia się spółdzielców w budynkach stojących do tej pory na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym),
  28. –  zniesiona zostaje możliwość przenoszenia się hipoteki na wyodrębniane mieszkanie jeśli spółdzielca nie jest zadłużony w spółdzielni,
  29. – przywrócona zostaje możliwość nabywania odrębnej własności lokalu przez najemców w spółdzielniach mieszkaniowych, które przejęły nieodpłatnie zakładowe budynki mieszkalne,
  30. –  opłata od pozwu  o przeniesienie na spółdzielcę odrębnej własności lokalu jest stała i wynosi 30 zł (a nie jak do tej pory – stosunkowa  w kwocie 5% rynkowej wartości lokalu),
  31. sąd rejestrowy ma obowiązek badania zgodności z prawem zgłoszonego do rejestru statutu lub jego zmian,
  32. – walne ma prawo odebrać na rok dodatki do wynagrodzenia tym członkom organów, którzy w sposób udokumentowany narazili spółdzielnię na straty,
  33. lustratorem nie może być osoba pełniąca aktualnie funkcję w organach spółdzielni mieszkaniowych.  Krajowa Rada Spółdzielcza ma obowiązek ujawnia na swojej stronie rejestru lustratorów,
  34. Minister Infrastruktury nadzoruje środki publiczne kierowane do spółdzielni mieszkaniowych. Jeśli otrzyma ze strony spółdzielców sygnał o niegospodarności w zakresie sposobu wykorzystania tych srodków ma obowiązek skierowania do Najwyższej Izby Kontroli wniosku o przeprowadzenie stosownej kontroli,
  35. – jest też przepis zabezpieczający wprowadzenie proponowanych zmian ustawowych do statutów  i zgłoszenie zmian do rejestru sądowego tak aby zarządy nie mogły zlekceważyć tego obowiązku (co miało już miejsce w przeszłości i uchodziło bezkarnie)

33 Responses to “Społeczny projekt ustawy.

  1. Petarda

    Tak było 20.01.17 r.
    http://kukiz.army/poselski-projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-spoldzielniach-mieszkaniowych-oraz-ustawy-prawo-spoldzielcze/?fb_action_ids=1237676543016714&fb_action_types=og.comments

    Teraz czekamy na najnowsze wiadomości od naszego Pana Posła Sprawozdawcy dr. Jarosława Sachajko, Kukiz’15
    może nawet Pani Senator Lidia Staroń pozazdrości nam tak życzliwego Kolegi.

    https://www.youtube.com/watch?v=EPwzSFeWt88

  2. Petarda

    Pani Premier Beacie Szydło, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Jest nam Pani bardzo potrzebna w nierównej walce z mafią Spółdzielni Mieszkaniowych RP. …… Pragniemy, aby nasze działania w kierunku oddania spółdzielcom, tego co jest ich własnością, objęte były „parasolem ochronnym”, Pana Prezydenta Andrzeja Duda, Pana Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, Pani Premier Beaty Szydło, Pana Premiera Mateusza Morawieckiego, Pana Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, Pana PG Zbigniewa Ziobro, Pana Przewodniczącego Klubu PiS Ryszarda Terleckiego.

  3. Norbert

    @ Marcus,
    Ja opisałem stan pożądany. Rzeczywiście nie ma możliwości stworzenia hipotek cząstkowych. To są te zmiany INNYCH ustaw, które są konieczne (nie wiem czy możliwe), o których napisałem.
    Natomiast jedynym zabezpieczeniem jest tworzenie własnych mini Spółdzielni lub Wspólnot. Wtedy właścicielem nieruchomości byłby inny podmiot prawny i wpisanie obciążeń na hipotekę nie jest możliwe. Natomiast taka mini spółdzielnia traci lub zyskuje wpływy z pożytków, które dotychczas zasilały także tą nieruchomość.
    Może zgodę na poddanie się egzekucji należy zastrzec w ustawie do kompetencji Walnego ?

    • Marcus

      Nie ma takiej możliwość, aby utworzyć mini spółdzielnię, czy wspólnotę w nieruchomości obciążonej hipoteką, aby to obciążenie nie zostało na ten nowy podmiot przeniesione. To jest to co można nazwać „z dobrodziejstwem inwentarza”.

      • Norbert

        Mini spółdzielnię lub wspólnotę, gdy mieszkania są oddane spółdzielcom zaraz po zakończeniu inwestycji. Gdy już jest hipoteka to jest po ptakach. Generalnie to właśnie to prawo skłania do podziału spółdzielni na dużo mniejsze byty. Odpowiadanie za długi, których się nie zaciągało, kredyty, które nam nie służyły, wierzytelności, które zaciągnięto poza naszą wiedzą, a które my mamy spłacać. Może należy wprowadzić zapis, że na każdy kredyt Zarząd ma dostać zgodę Walnego ? O każdym kredycie ma informować każdego ze spółdzielców indywidualnie ? Tylko co z kredytem handlowym = opóźniona płatność ?
        Dlatego uważam, że powinno się dążyć do zmiany przepisów o hipotece łącznej. Może jednak należy skorzystać z pomocy pani profesor Ł., która poczuła się współwinną wykładni TK w tej sprawie ? Może ona wskazałaby jak zmienić prawo, niekoniecznie spółdzielcze, by hipoteka łączna w przypadku sm nie powstawała ? Potrzebny jest szerokie porozumienie ponad podziałami. Pani profesor by się w to wpisywała. Tylko czy jej poparcie nie załatwiłoby poparcia głównych decydentów ? To może tak po cichutku by nam pomogła w tej sprawie ?

  4. Norbert

    @ Inzynier,

    W Warszawie stawki są nawet 3 x wyższe. Szczególnie w przypadku mniejszych wspólnot kwota musi być mniejsza.
    Wspólnota pod względem zarządzania tak wiele od spółdzielni się nie różni. Cała zaleta to skala. Nie ma wspólnot z 5 000 czy większą liczbą członków.
    Przykład z lokalem kolegi prezesa to idealny przykład w sprawie karania władz. Tu z opisu wynika, że powinien być ukaranym, bo części ( większości ?) spółdzielców to nie odpowiada. Pomijając cenę najmu, to zawsze prezes znajdzie grupę ludzi, którym obecne przeznaczenie się spodoba. Z różnych przyczyn, niekoniecznie z „sympatii” dla prezesa, a z powodu przydatności dla nich. No i co ? Karać za to czy nie ? Powtórzę : pomijam kwestię wysokości czynszu w konkretnym przypadku.
    Moja rada – zawiadomić nadzór budowlany i sanepid ? To może zrobić każdy.

    • Inzynier

      1. Moze stawki u zarzadcow sa 3 razy wyzsze ale skladowa czynszu tzw. Eksploatacja tez pewnie jest wyzsza. U mnie to 2,4/m.

      2. Co do zgloszenia do nadzoru budowlanego i sanepidu to… na jakiej podstawie? Z gory dzieki za podpowiedzi. Zlozylismy zapytanie do urzedu miejskiego czy zgloszona zostala zmiana sposobu uzytkowania lokalu(wczesniej sklep teraz lokal gastronomiczny z alkoholem), miasto nie mialo takiego zgloszenia wiec przekazalo zapytanie do nadzoru bud. Lecz tam nas zwodza od 3 miesięcy słowami ze odp. Nie jest jeszcze przygotowana 😉 macki prezesunia sa długie 😉 zadna tez tajemnica ktory prokurator jest jego człowiekiem… rece opadaja.

      • Norbert

        1. Porównywalna
        2. Mnie Nadzór budowlany napisał, że przecież ta sama firma pod inną nazwą już to robiła. Ale to była minimalna skala – sprzedaż kawy przy okazji sprzedaży mebli z wyższej półki. Przekształcili w kawiarnię z zamiarem przekształcenia w regularną knajpę pod pozorem, że wynajmują miejsca do pracy biurowej :). Tyle, że oni kogoś mieli w nadzorze. powiatowym. Wysłaliśmy skargę do Wojewódzkiego z informacją, zę lokal nigdy nie był przeznaczony pod działalność gastronomiczną. Właściciel (firma) miał tam swoje biura, potem wynajmował na własny sklep by w końcu wynajmować na różne cele. Około 1991 najbliżej gastronomii były delikatesy Animexu. Nadzór wojewódzki nakazał powtórzenie postępowania i odnalezienie naszych dokumentów sprzed ponad 55 lat, na co był przeznaczony lokal. Czekamy na kolejną decyzję powiatowego, który przedłużył postępowanie o 3 m-ce, bo sprawa trudna 🙂 Tak to jest, gdy najemca ma chody w Nadzorze Powiatowym. Ale właściciel wysłał w grudniu prawnika, który zasugerował, że właściciel, nie najemca, będzie musiał zapłacić karę – 75 000,a działalność zakazana. W pana przypadku, jak dojdzie do kary to będzie płacić Spółdzielnia, a pan zostanie przedstawiony jako wróg Spółdzielni. U nas to sprawa między Spółdzielcą,a najemcą. Zresztą ten najemca próbował nas, czyli Radę, skłócić z innymi spółdzielcami. NAJEMCA !

      • Norbert

        Podpowiedzi:
        Lokal gastronomiczny musi mieć odpowiednią wentylację. Jeżeli musiał ja choćby minimalnie modyfikować to powinien był wystąpić o pozwolenie na budowę. Budowa bez pozwolenia = cofnięcie wszystkich zmian. Zamknięcie lokalu aż do wprowadzenia zmian w sposób zgodny z prawem.
        Zgodę na przebudowę musi dać właściciel = spółdzielnia, a nie najemca. Pan jako spółdzielca ( grupa spółdzielców) możecie wnioskować do Zarządu i Rady by takiej zgody nie było.
        Trzeba sprawdzać opinie kominiarzy o wentylacji. Oni często ulegają perswazji. Sanepid też to sprawdza. Czasem się udaje, czasem nie. Dużo zależy od możliwości ulokowania czerpni powietrza i jego wylotu.

      • Inzynier

        Rekord Swiata!!! Dzis spotkalem sąsiadkę ktora monitoruje sprawe tego zapytania(pisma) do urzedu miasta. Po raz kolejny wybrala sie osobiscie do nadzoru ktory przez 3 miesiące powtarzal jej ze odp. Nie zostala jeszcze przygotowana. Tym razem dowiedziala sie ze UM jednak nie przekazal do nich tej sprawy i oni nie maja zadnego pisma.
        Ach znow te macki naszego prezesunia…
        Wydaje mi się ze trzeba walić prosto do wojewodzkiego.
        Co do lokalu jest to przybudowka do wieżowca w ktorej jest wymiennikownia ciepłowni. SM w jakis nieznanych mi okolicznościach otrzymal czesc tego lokalu. Przez pare lata byl w niej sklep a obecnie ten syf. Wentylacji żadnej. Okien zero, jedno malutkie(lufcik). Wejście tylko jedno,dookoła zelbet w ktorym nikt nie pozwoli robic wyjscia ewakuacyjnego.

        Ps. Wrogiem SM to ja juz jestem bo probowalem wspolnote zalozyc i ruszylem walke z opisywanym lokalem.

      • Norbert

        Sprawa prosta:
        kto składał pismo do nadzoru ? Jest potwierdzenie ? Urząd ma miesiąc na załatwienie sprawy. 3 jak skomplikowana. Doniesienie może złożyć każdy. To samo sanepid.
        Okno to nie wentylacja. W knajpie chyba może nawet nie być. Wentylacja to odpowiedni nawiew i wywiew. Odpowiednio usytuowany i o odpowiedniej wydajności. Lokal użytkowy to nie lokal gastronomiczny, ale tu bywają problemy z nadzorem, jak czegoś nie chce to twierdzi, że gastronomii nie ma, bo tak wyjaśnił użytkownik. Jednak jeżeli wykonali wentylację, a na wcześniejszych planach jej nie było to przy braku pozwolenia na budowę ( wentylacja jako jedyna wymaga pozwolenia, reszta przeróbek na zgłoszenie) mandat np. 3000 zł i zrobienie dokumentacji od początku. Trzeba też zawiadomić SANEPID. Też za potwierdzeniem odbioru informacji o nieprawidłowościach lub zaniepokojeniu, że jedzenie podawane jest w nie higienicznych warunkach.

  5. Marcus

    Dotyczy hipotek.
    Musimy wyjaśnić sobie najpierw co wynika z ustawy o KW i hipotece (jak to wygląda w przełożeniu na język praktyczny):
    1) Hipoteka obciążą CAŁĄ NIERUCHOMOŚĆ i NIE MA HIPOTEK CZĄSTKOWYCH (obciążających część nieruchomości);
    2) Za spłatę obciążenia hipotecznego odpowiada KAŻDY właściciel (współwłaściciel) do jego PEŁNEJ WYSOKOŚCI. Nie ma możliwości podziału tego obciążenia proporcjonalnie do wysokości udziału w nieruchomości. To znaczy, można być właścicielem tylko 1/100 części nieruchomości, ale ODPOWIADA SIĘ ZA CAŁOŚĆ HIPOTEKI całym swoim majątkiem.
    3) Oprócz hipotek umownie nazwanych inwestycyjnymi są także HIPOTEKI PRZYMUSOWE.USTANAWIA JE SĄD, na wniosek wierzyciela, który JEDNOCZEŚNIE WSKAZUJE JAKĄ NIERUCHOMOŚĆ NALEŻY TĄ HIPOTEKĄ OBCIĄŻYĆ. HIPOTEKI PRZYMUSOWE ustanawia sąd najczęściej na wniosek ZUS, Urzędu Skarbowego, lub dostawców mediów, czy wykonawców prac w spółdzielni, ALE TAKŻE NA WNIOSEK HANDLARZY DŁUGÓW, KTÓRZY TAKI DŁUG KUPILI ZA UŁAMEK JEGO WYSOKOŚCI.Jednocześnie zarządy ułatwiają „życie” tym wierzycielom, podpisując notarialnie oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji.
    4) HIPOTEKA MA ZABEZPIECZAĆ INTERES WIERZYCIELA, A NIE DŁUŻNIKA – to jest standard międzynarodowy.
    4) W przypadku każdej hipoteki, gdy spółdzielnia nie ma innej nieruchomości na którą mogła by przenieść tą hipotekę, NIE MA MOŻLIWOŚCI WYODRĘBNIENIA WŁASNOŚCI MIESZKANIA BEZ UTWORZENIA HIPOTEKI ŁĄCZNEJ, zgodnie z tym co wyżej napisałem.Tym samym spółdzielnia, może być na tyle correct wobec członka, że go tym powiadomi, ale nie musi. Jednocześnie odmawia przeniesienia tej własności, motywując to zadłużeniem członka wobec niej z tytułu tejże hipoteki, a tym samym taka osoba musi iść do sadu, gdzie spółdzielnia podniesie tą sprawę właśnie w ten sposób. A wtedy od decyzji osoby zainteresowanej będzie zależało czy zgodzi się na tą hipotekę łączną. Proszę czytać całość tego przepisu, a nie zdanie wyrwane z kontekstu.

  6. Inzynier

    Widzisz Norbercie… ja mam świadomość tego,ze WM nie sa pozbawione wad. Natomiast przy zarządzie wlascicielskim i administracji przez profesjonalnego zarzadce nieruchomosci(ok.50gr/m2) oszczednosci i tak sa olbrzymie. Przecież gdy SM robi remonty to za projekt też placimy z funduszu. Poza tym SM generuja dodatkowe uciążliwości np. Wynajem lokali użytkowych pod nieodpowiednie dzialalnosci. Moj przyklad:
    Srodek osiedla mieszkalnego wczesniej byl w tym lokalu sklep na ktorego klientele skarzyli sie mieszkancy. Po roku przerwy jest nowy najemca- kolega prezesa. Wynajmuje lokal ponad 100m(oficjalnie 49) za 400zl. I urzadzil tam osiedlową „ćpalnie” dla malolatow. Dodatkowo przed lokalem ogrodek piwny. 50m. Od naszych okien! Godz. Otwarcia? Do ost. Klienta. Czasem 3 w nocy. Do prasy prezesunio sie zarzekal ze do 22 a na pismie pozniej odp. oburzonym Mieszkancom ze nie ma takich ograniczen. Wlasnie dlatego uwazam ze tą postkomune nalezy zaorac i zasypać solą jak Kartagine. Proby reanimacji rozkladajacych sie zwłok nie przynoszą rezultatow. i czas to zaakceptowac. Wspominales o sporach we wspolnocie… otoz wszystkich tym strasza ale łatwiej jest się dogadac wsrod kilkudziesieciu sąsiadów i osiagnac porozumienie niz zalewac pismami biurko prezesa i zyskac tylko kilka dodatkowych siwych wlosow. W budynkach po MZL wszedzie sa wspolnoty i widze jak sobie radzą. Mam masę znajomych w takich nieruchomosciach i nie spotkałem sie jeszcze z jakims procesem w wyniku sporow. Lobby prezesikow straszy takimi farmazonami.
    Zaloz WM w bloku ze struktur SM gdzie dookoła pozostana bloki spółdzielni to wtedy zobaczysz jaka to przyjazna instytucja ;D

    Na spotkaniu w sprawie ustanowienia wspolnoty prezes potrafil naklamac mieszkancom ze na funduszu maja 30tys. Ktore stracą gdy założą WM. Faktycznie na funduszu bylo ok 1200zl. Przed spotkaniem rozwiesili na klatkach w tym tylko bloku info ze zadluzone lokale beda licytowane i takie rozne zastraszania. To co wyprawiaja jest farsa… i wystarczy maly eksperyment – zatwierdzic proponowany punkt 20. Wowczas zycie pokaze ile budynków zdecyduje sie pozostać pod zarzadzaniem przez wladze SM.

  7. Norbert

    do Amon Sola

    ” Można by sformułować zmianę w art. 44 ust. 1^1 inaczej. Przykładowo:

    „W przypadku podziału nieruchomości stanowiącej własność spółdzielni, polegającego na ustanowieniu odrębnej własności choćby jednego lokalu na rzecz osoby innej niż spółdzielnia, obciążonej hipoteką istniejącą w dniu wejścia w życie ustawy, hipoteka łączna powstaje jedynie jeśli zabezpiecza kredyt, z którego środki finansowe przeznaczono na potrzeby tej nieruchomości. Jeżeli członek spółdzielni, na rzecz którego spółdzielnia dokonuje przeniesienia prawa odrębnej własności lokalu lub budynku dokonał wszystkich spłat, o których mowa w przepisach ustawy, to uzyskuje on prawo odrębnej własności lokalu lub nieruchomości bez obciążeń hipotecznych, z zastrzeżeniem art. 45 ust. 1.”

    To rozwiązało by problem hipotek przymusowych. Sąd mógłby je oczywiście nakładać, ale nie utrudniało by to wyodrębniania mieszkań.”
    Z jednej strony taki zapis zabezpiecza przed powstaniem hipoteki łącznej z tytułu zadłużenia powstałego na innej nieruchomości tej spółdzielni. Czyli, że on jest wolny, a reszta spółdzielców z tej nieruchomości będzie obciążona. Ma to zmusić wszystkich do wydzielenia się ? OK. Wtedy powstanie wspólnota. Ale części wspólne czy, jeżeli istnieją, będą należały nadal do Spółdzielni. I tam zostanie hipoteka. Nawet jak byłyby tylko części wspólne to przekazując je Wspólnocie Spółdzielnia przekazywałaby je zamiast z hipoteką na gruncie, to być może (do weryfikacji) z prawem własności do części wspólnych. Jeśli wierzyciel szedłby na takie rozwiązanie. W każdym razie powyżej zaproponowane rozwiązanie niesie niebezpieczeństwo, że wydzielający się spółdzielca zyskuje wolność, a pozostający w spółdzielni ma coraz większy dług. To taki pistolet przystawiony do głowy by się wydzielić i stworzyć wspólnotę.
    Dlaczego taki pistolet jest niebezpieczny ? Bo jeżeli Spółdzielnia ma pożytki z jednej z nieruchomości, a nie ma z drugiej (dług powstał np. z powodu trzeciej, w budowie) to dotychczas pożytki służyły obu do obniżenia szeroko rozumianego czynszu. Teraz w takiej „przymuszonej” do stworzenia się wspólnocie, bez dodatkowych pożytków, czynsze wzrosną. Część spółdzielców może tego nie chcieć.

    Powtórzę się. W ustawach, niekoniecznie w prawie o spółdzielczości mieszkaniowej, powinien istnieć instrument, który zabroni wpisywania obciążeń hipotecznych powstałych na jednej nieruchomości na inne nieruchomości, mimo, że należące do tej samej spółdzielni.

    • Amon Sola

      „To taki pistolet przystawiony do głowy by się wydzielić i stworzyć wspólnotę.” Tym pistoletem jest zadłużenie spółdzielni. W sytuacji, w której spółdzielnia wytworzy wielomilionowe zadłużenie, jedynym racjonalnym wyjściem jest jej opuszczenie. Każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny. Jeśli pożytki i dochody spółdzielni są na tyle wysokie, że ich wartość przekracza wielokrotnie długi to podejrzewam, że nikt spółdzielni nie opuści, chyba że całkowicie utraci nadzieję na uczciwe jej zarządzanie.

      W Łodzi w Spółdzielni Śródmieście mamy sytuację dokładnie odwrotną. Pożytki spółdzielni są bardzo skromne w porównaniu do wysokości długu. Budynki spółdzielni, które nie były obciążone hipoteką i połączone były z otaczającymi je gruntami, opuściły już Spółdzielnię pozostawiając resztę członków z długiem. Bynajmniej nie mam za to do nich pretensji. Na ich miejscu zrobiłbym to samo. Zaproponowana przeze mnie zmiana pozostawia po prostu każdemu wolny wybór (nie tylko wybranym szczęśliwcom bez hipotek): czy chce spłacać długi spółdzielni czy nie.

      Natomiast jeśli chodzi o wymienione przez Pana szczegółowe zagadnienia:

      Hipoteka a części wspólne nieruchomości
      Części wspólne nieruchomości, jak sama nazwa wskazuje, zawsze pozostają wspólną własnością wszystkich członków Wspólnoty. Gdyby ustawa w momencie wyodrębnienia mieszkania uniemożliwiała by utworzenie hipoteki łącznej, hipoteka obciążałaby części wspólne w takim stopniu, w jakim należą one do Spółdzielni.

      Utrata pożytków z nieruchomości wspólnej przez członków wspólnoty
      Tutaj musimy rozróżnić pożytki z nieruchomości wspólnej (reklamy w windach, anteny gsm na dachu itp.) od przychodów z działalności gospodarczej (wynajem lokali).

      Zgodnie z art.5 Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych pożytki nieruchomości są przeznaczane zawsze w pierwszej kolejności na nieruchomość z której pochodzą. Utworzenie Wspólnoty tego nie zmienia. Pożytki trafią do Wspólnoty i zmniejszą w niej wysokość czynszów.

      Z dochodami z działalności gospodarczej Spółdzielnia może postępować bardziej swobodnie. Jeśli spółdzielnia prowadzi działalność gospodarczą w określonej nieruchomości, to dochody z niej mogą służyć do obniżenia czynszów w innych nieruchomościach. Z tymże zawiązanie wspólnoty nie wpływa na wysokość dochodów Spółdzielni, bo pozostanie ona właścicielem lokali, które wynajmuje, a które nie są obciążona spółdzielczym prawem własności. Dochody z działalności gospodarczej wciąż więc będą trafiać do Spółdzielni i będą one mogły zmniejszać czynsze mieszkańców wspólnoty, którzy pozostaną w spółdzielni. W tej sferze wyodrębnianie lokali w zasadzie niczego nie zmienia.

  8. Norbert

    Szanowna Temido,
    W sprawie ŚSM w Warszawie, obecnie w upadłości nieco się mylisz. Owe pismo to pismo, które kryło w sobie prawdopodobnie „łapówkę” dla sędziów z sądu z wydziału upadłościowego w Warszawie. Zapłacono 700 000 kancelarii mecenasa Mamińskiego (fakt powszechnie znany)za sporządzenie odwołania od decyzji sądu w sprawie ogłoszenia postępowania upadłościowego (nr1, który to mecenas wynajął do tego celu kolejną kancelarię, którą prowadzi były przewodniczący tego wydziału. Za sumę nieznaną, jednak pewnie wysoką. Na tyle wysoką, by móc wpłynąć na byłych kolegów czy koleżanki. Co mu się wtedy udało. Natomiast prawdziwe długi, którymi zostały później obciążone działki należące do ŚSM powstały w trakcie nieudanej inwestycji, zawyżonych cen nie wykonanych remontów przez firmę męża pani głównej księgowej, a obciążającego Spółdzielnię wysokimi fakturami, czy nie udaną transakcją, która miała zapewnić finansowanie wspomnianej wyżej inwestycji po plajcie pierwotnego planu. Firmy komornicze skupiły (reprezentowały) wierzytelności od niedoszłych spółdzielców, którzy wpłacili łącznie kilkanaście milionów na ten cel. W tym 2 mln podobno wpłaciła była pani prezes Krystyna R. Jako poszkodowani wystąpili o swoje pieniądze do … Spółdzielni, która w tzw. międzyczasie pozbył się za bezcen owej inwestycji na rzecz ostatniej firmy budowlanej, która się tam udzielała. Po to potrzebne było cofnięcie decyzji o ogłoszeniu pierwszej upadłości. Pierwsza upadłość, do której zgłoszono, jak opisałem powyżej, skuteczny sprzeciw, była na wniosek pierwszej firmy budowlanej, która zeszła z budowy, gdy zaległości przekraczały chyba 4 mln. Tak chyba wynikało z zestawienia zrobionego przez krótkotrwałego wtedy zarządcę komisarycznego p. Gołębia. Hipoteki łączne pojawiły się na rzecz tych ludzi i firmy powiązanej z panami, którzy kiedyś, kiedyś sponsorowali turniej tenisowy w Warszawie, a którzy mieli dostarczyć kasę do ŚSM w zamian za obiekt, który chyba już raz był sprzedany w/w inwestorom ? Z tego co pamiętam niewykonanie umowy skutkowało karą dla ŚSM ? Stąd kolejne zadłużenie. Sprzedaż niefortunnej inwestycji nastąpiła tuż przed druga upadłością i odbyła się z naruszeniem prawa, w tym prawa spółdzielczego i statutu nawet w obecnej wersji ? – to badają obecnie różne organy państwowe.Najprawdopodobniej za znacznie zaniżoną cenę.
    Postępowanie upadłościowe jest bardzo drogie i długie. Syndyk jest „tani”. Wynagrodzenie wyznacza mu sąd. Ale już kancelarie, które dla niego pracują tanie nie są i obciążają spółdzielców co miesiąc fakturami na dziesiątki, a może setki tysięcy złotych. Nie należy zapominać, że przy takich molochach jak ŚSM upadłość praktycznie jest niemożliwa. Obsługa jej bieżących kosztów to pewnie 2-3 krotność bizantyjskich kosztów Zarządu pod wodzą pani Krystyny R. i jest na bieżąco pokrywana z wpłat czynszowych kilku tysięcy spółdzielców. Odsetki dla wierzycieli są wstrzymane i następuje spłacanie długów co może potrwać wiele lat. Przedłużanie postępowania jest w interesie syndyka. Obecnie zmienionego. W mniejszym stopniu wierzycieli. Spółdzielcom zależałoby na jak najszybszym załatwieniu sprawy, ale z kolei to oznaczałoby akceptację wszystkich zobowiązań dawnego Zarządu wobec wszystkich. Także tych nienależnych lub wynikających z umów zawartych w złej wierze.To może pomoże wyczyścić prokuratura. A może nie ? Może jakieś ugody ? Po to syndykowi kancelarie prawnicze. Czy obniżą zadłużenie o kwotę większa niż same wezmą ? Może, ale wątpię.

  9. Norbert

    Teraz co do samych propozycji opisanych przez pana Marka. Jeżeli numer nie jest wymieniony tzn., że się z nim zgadzam. Z numerkami opisanymi pogrubioną czcionką zgadzam się podwójnie.
    1. Strona internetowa dla małej Spółdzielni to kłopot. Jako zwolennik ich istnienia i aktywnego życia proponowałbym by to Czapy Spółdzielcze, nawet bez naszej do nich przynależności, były zobowiązane do dostarczenia za minimalną odpłatnością miejsca na serwerze i szablonu takiej strony małej Spółdzielni. Dokumenty, które obowiązkowo trzeba publikować powinny być wyliczone enumeratywnie. Ze względów powyżej. Dokumenty handlowe to jednak problem. Bo może nie być w interesie Spółdzielni ujawnianie potencjalnym „dostawcom” ujawnianie ile przed tem płacił starym „dostawcom”. Nawet jeśli zasłonimy nazwę tamtej firmy.
    2. Co to znaczy dokładnie ? Tego akurat nie mogę sobie wyobrazić, choć jestem zwolennikiem by to spółdzielnia zatrudniała administratorkę i księgową. Ale okazało się, że zlecając to Gestorowi płacimy mniej niż kosztowałoby to nas bezpośrednio. Taki urok małej Spółdzielni.
    5.Znowu proszę o uściślenie tej idei ? Np.nowe Prawo Energetyczne narzuca obowiązek refakturowania jedynie kosztów poniesionych. No, ale przecież już obsługa instalacji czy jej remont obciąża gzm lub fundusz remontowy. Chcemy wyeliminować pośredników między hydraulikiem, a Spółdzielnią ?
    8. Zarząd na lata ? Zarząd złożony z członków Spółdzielni, z którego jesteśmy zadowoleni też ? Wydaje się, że nieudzielenie absolutorium na dorocznym walnym jako skutkujące automatyczną utratą stanowiska wystarczy. Dziś absolutorium to jedno, a odwołanie drugie.
    9. Co rozumiemy pod zatwierdzeniem wyboru przez Walne ? Wybiera Rada, ten ktoś odchodzi po kilku miesiącach, jeszcze przed dorocznym walnym i co ? Też ma go zatwierdzać ? Zwołujemy walne co każdy wybór członka ?
    13. No cóż. Na stronie internetowej można podawać informacje. W małej Spółdzielni ( nasze biuro ma jakieś 15 m2, w tym toaleta i maluteńka kuchenka, trudno urządzać wielkie posiedzenia. Ba działamy wg potrzeb, spotykamy się na co dzień np. w biurze należącym do jednego z członków Rady. Za to Spółdzielca może się zgłosić ze swoją sprawą w każdej chwili. Jeżeli Spółdzielnie będą ograniczone wielkością to sprawy będą łatwiejsze.
    19. Nawet mała Spółdzielnia miewa prawników na ryczałcie. W dużych to standard. Mają w obowiązku bycie na Walnym. Spółdzielcy często czekają na ich ewentualne wyjaśnienia. To zapis chybiony wg mnie.
    22. Jak opisane są to szkody ? To dość trudne sprawy, bo szkoda jednego spółdzielcy jest zyskiem innego (innych). Czy ta szkoda musiała być stwierdzona sądownie i wyliczona ? Znowu jest to ogromna różnica w dużych spółdzielniach i małych. Ale z doświadczenia wiem, ze w małym kolektywie np. 12 członków, jeden pieniacz jest w stanie zaabsorbować wszystkich swoimi sprawami i Zarząd zamiast pracować zajmuje się tylko sądowaniem z uparciuchem.
    25 i 30. Wysokość opłat to jednak sprawa sądu i kosztów, które ponosi sąd. 30 zł to jednak stanowczo za mało.
    No i punkt 28 – hipoteka łączna. Dyskutowana powyżej. Przyłączam się do poprawionej wersji Amon Sola. Zapis uogólniony jak napisał pan Marek jest w ogóle niemożliwy do przyjęcia. Załóżmy, że nasza Spółdzielnia wymienia windy w wieżowcach. Łączny koszt to 1 mln, a roczne przychody na fundusz remontowy to 250 000. Zakładając, ze po drodze robimy inne drobne remonty, spółdzielnia zaciąga na ten cel kredyt np. na 6-8 lat. Spółdzielcy sumienie wpłacają pieniądze do Spółdzielni na fundusz remontowy, idą spłaty, ale po 2 latach kilku się wydziela. Nie tworzą wspólnoty. Nie mają długu wobec spółdzielni więc nie ma hipoteki na ich nieruchomościach. Jeżeli teraz przestaną płacić to Spółdzielni pozostaje tylko tradycyjna droga egzekucji zaległości czynszowych. Uważam, że w chwili wydzielenia, w konkretnej sytuacji wzięcia kredytu na daną nieruchomość, hipoteka cząstkowa powinna być wpisana do księgi wydzielającego się. W sytuacji krańcowej – wszyscy spółdzielcy w ciągu roku się wydzielają, rezygnują z członkostwa w Spółdzielni i obciążone pozostają jedynie części wspólne, bo nie grunt, jeśli spółdzielnia nie ma lokali własnych. Generalnie hipoteka łączna to zbrodnia przeciwko spółdzielcom dlatego może warto zapisać w ustawie sposoby udzielania i zabezpieczania kredytów – tylko do danej nieruchomości. Z mocy prawa. Problem jest, że jeżeli Spółdzielnia ma kilka ksiąg wieczystych na kilka nieruchomości i zaciągnie kredyt na jedną to jeżeli nie spłacają kredytu na tej jednej, wierzyciel ma prawo wpisać się na wszystkie księgi, bo są własnością tego samego bytu prawnego. To należało by zmienić. Wprowadzając do ustawy o spółdzielczości mieszkaniowej jakiś nowy byt prawny, jakąś podspółdzielnię wpisaną do księgi wieczystej ? Pewnie wymaga to zmiany kilku innych ustaw.

  10. Norbert

    Zgadzam się z komentarzem Emmy102, że najlepiej by można było w art.1 NOWEJ USTAWY o SPÓŁDZIELCZOŚCI MIESZKANIOWEJ zapisać, że zapisy z ustawy o Spółdzielczości nie mają w tej ustawie zastosowania.

    Nie zgadzam się z wielkim entuzjazmem Inzyniera wobec wspólnot. Jest może gorzej niż w Spółdzielniach. W przypadku konfliktu Zarząd Wspólnoty też muis posiłkować się prawnikami na koszt innych. Zarząd może być właścicielski lub powierzony. Przy Właścicielskim Zarząd jest jak RN w Spółdzielni, a powołuje się administrację z kompetencjami Zarządu w Spółdzielni. Przy remontach też są konieczni architekci, inspektorzy nadzoru i konsultanci z różnych branż, gdy tego wymaga prawo. Zgadzam się za to całkowicie, że to wielkość Spółdzielni molochów generuje patologie. Sam mam do czynienia z „moją” spółdzielnią – 5500 m2, Wspólnotą 1800 m2 i molochem w upadłości – ŚSM w Warszawie. Dwie pierwsze są za małe i dużo za małe. Również dlatego, że nie mają poważniejszych lub żadnych dodatkowych pożytków. Moloch wiadomo to przegięcie w 2 stronę. Zależnie od ewentualnych przychodów z pożytków owe 5000 m2 to minimum przy pożytkach na poziomie 300 000 zł rocznie. Przy braku pożytków to 10 000 m2, od których nalicza się opłaty.

  11. Emma102

    Szelpon wcześniej przypomniał starą prawdę: „Chory organ najlepiej amputować zamiast wydawać miliony na leczenie czegoś czego nie da się wyleczyć”. No bo jak uzdrowić spółdzielczość mieszkaniową opanowaną gangreną ? … to jakby z góry przegrana sprawa !.. Miejmy nadzieję, że wspólne efekty działań legislacyjnych, przyśpieszą agonię spółdzielczej patologii i bezprawia.
    Postuluję przede wszystkim:
    – ustalić dla spółdzielni mieszkaniowych odrębne prawo, całkowicie pozbawione ingerencji prawa spółdzielczego;
    – doprowadzić do likwidacji ( z pełnym i proporcjonalnym podziałem majątku ) tzw. SPÓŁDZIELNI MOLOCHÓW – poprzez zmianę ustawowych zapisów o nieograniczonej liczbie członków.
    W molochach mieszkańcy, oprócz lokalnych zarządców ( osiedli, kolonii ), utrzymują też centralne biuro Zarządu i jego zaplecze, generujące gigantyczne koszty i topiące miliony złotych (m.in. z CFR) w deweloperskich inwestycjach. [ Pan Jaromir Gazy podpowiadał ok. 500 – 800 osób, tj. taką liczbę członków, którą nie ogranicza lokal dla odbycia obrad walnego zgromadzenia, … czyli bez potrzeby wynajmu np. stadionu narodowego];
    – doprowadzić do uregulowania stanu prawnego gruntów, zgodnie z zasadą równych praw wszystkich spółdzielców. [Brak wiedzy o statusie prawnym terenów (spółdzielnia długo to ukrywała), pozbawił nieświadomych członków możliwości egzekwowania swoich praw m.in. do ustanowienia odrębnej własności swojego mieszkania];
    – dostęp do wszystkich dokumentów wraz z załącznikami stanowiącymi materiał źródłowy ich powstania. Dotyczy to przede wszystkim nagrań z przebiegu obrad organów samorządowych spółdzielni. [ Od dwóch lat toczy się mój proces sądowy o udostępnienie nagrań z przebiegu zebrania osiedlowego – udokumentowanego protokołem z kłamliwymi zapisami. Praktycznie we wszystkich spółdzielczych protokołach, pomimo nagrywania, zapisy są zwykłym oszustwem. W I-szej instancji co prawda wygrana , ale sm złożyła apelację obawiając się precedensu. ];
    – organizacja i przebieg walnego zgromadzenia przez organ samorządowy;
    – pełnomocnictwo udzielane tylko w małych spółdzielniach i tylko dla osób z tej spółdzielni (możliwość weryfikacji, tam gdzie wszyscy się znają i mogą mieć do siebie zaufanie). […Gdzie na pewno nie pojawi się adwokat przestępczej mafii np. Dzięciołowicz – żeby za nasze pieniądze bronić interesów zarządu].

  12. Amon Sola

    Po lekturze projektu muszę zwrócić uwagę iż projekt nie ogranicza możliwość tworzenia hipoteki łącznej tak szeroko jak można by sądzić z punktu 28 powyżej: „zniesiona zostaje możliwość przenoszenia się hipoteki na wyodrębniane mieszkanie jeśli spółdzielca nie jest zadłużony w spółdzielni”.

    Zgodnie z proponowanym brzmieniem punktu 44 ust. 1^1 i 44 ust. 2^1, nie obejmują one przypadków podziału nieruchomości obciążonej hipoteką przez wierzycieli spółdzielni, a takie przypadki występują dość licznie między innymi w SM Śródmieście w Łodzi.

    Mechanizm ten był również opisywany tutaj: http://temidacontrasm.info/rugi-czyli-o-grabiezy-sm/

    • Marcus

      Szanowny Panie.
      W pierwszym przypadku, który dotyczy zabezpieczenia hipotecznego kredytu wziętego na potrzeby tej konkretnej nieruchomości, przecież pisze wyraźnie: ” hipoteka łączna nie powstaje.”
      W drugim zaś przypadku, gdy zabezpieczenie hipoteczne na danej nieruchomości dotyczyło kredytu wzietego na potrzeby innej nieruchomości pisze: – „…powoduje wygaśnięcie hipoteki …”.
      W obu przypadka wyodrębnione mieszkanie jest wolne od jakiegokolwiek obciążenia hipotecznego, poza takim jakim był ewentualny kredyt wzięty przez wyodrębniajacego na zakup mieszkania, zgodnie z art.45, ust.1 i 2 UoSM. Tak więc: – „uzyskuje on prawo odrębnej własności lokalu lub nieruchomości bez obciążeń hipotecznych,…” Nie da się jaśniej napisać.

      • Amon Sola

        Chodziło mi o to, że nowe brzmienie artykułu obejmuje jedynie hipoteki zabezpieczające kredyty inwestycyjne.

        „W przypadku podziału nieruchomości stanowiącej własność spółdzielni … obciążonej hipoteką istniejącą w dniu wejścia w życie ustawy, [b]zabezpieczającą kredyt, z którego środki finansowe przeznaczono na potrzeby tej nieruchomości[b], hipoteka łączna nie powstaje.”

        Wydaje mi się, że pogrubiony fragment powoduje, że w przypadku wyodrębnienia mieszkania w budynku obciążonym hipoteką przymusową związaną przykładowo z nie zapłaconymi składki ZUS, hipoteka łączna powstanie i obciąży wyodrębniony lokal.

      • Marcus

        Tak, z „przymusowymi” moze być klopot, a nie znam na tyle przepisiow dotyczacych hipoteki, aby sie autorytatywnie wypowiedzieć. Natomiast co do hipoteki przymusowej ustanowionej z tytułu zaległości w ZUS-ie, to WIEM NA PEWNO – WYGASA PO 5 LATACH OD JEJ USTANOWIENIA (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2016 roku (V CSK 377/15)) podlega wykreśleniu. Należy w tym celu złozyć wniosek do ZUS.

      • TEMIDA

        Niestety. Nie ma szans na prawne zabezpieczenie członków spółdzielni przed hipoteką przymusową. Nakłada ją również sąd na wniosek wierzyciela:

        http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/918699,dlug-dluznik-wierzyciel-hipoteka-hipoteka-przymusowa-egzekucja.html

        To daje prezesom możliwość sztucznego zadłużania spółdzielni i przerzucania tego zadłużenia za pomocą układu i instytucji hipoteki przymusowej bezpośrednio na członków. Taka sytuacja np. miała miejsce w Śródmiejskiej w Warszawie. Zarząd zapłacił kancelarii prawniczej za jedno pismo 670 tyś zł. Takich pism było zresztą więcej. Kancelaria sprzedała dług firmie skupującej wierzytelności. Ta uzyskała nakaz zapłaty. Pozyskała też oświadczenie spółdzielni o odmowie zapłaty i wniosła do sądu o nałożenie hipoteki przymusowej na wskazane budynki mieszkalne. Do drzwi mieszkańców (nawet tych, którzy mieli mieszkania ze statusem odrębnej własności) zapukał komornik domagający się spłaty spółdzielczego długu.

        Jedynym narzędziem zabezpieczającym przed takimi aroganckimi zapędami prezesów jest członkowska kontrola. Projekt ma ją ułatwić przez otwarcie dostępu do dokumentów spółdzielni, umożliwienie członkom kontroli pracy rady nadzorczej, przez uproszczenie procedury odwołania członka zarządu, oraz przez wprowadzenie prawa dochodzenia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej spółdzielni lub spółdzielcy z osobistego majątku członka zarządu.

      • Amon Sola

        Można by sformułować zmianę w art. 44 ust. 1^1 inaczej. Przykładowo:

        „W przypadku podziału nieruchomości stanowiącej własność spółdzielni, polegającego na ustanowieniu odrębnej własności choćby jednego lokalu na rzecz osoby innej niż spółdzielnia, obciążonej hipoteką istniejącą w dniu wejścia w życie ustawy, hipoteka łączna powstaje jedynie jeśli zabezpiecza kredyt, z którego środki finansowe przeznaczono na potrzeby tej nieruchomości. Jeżeli członek spółdzielni, na rzecz którego spółdzielnia dokonuje przeniesienia prawa odrębnej własności lokalu lub budynku dokonał wszystkich spłat, o których mowa w przepisach ustawy, to uzyskuje on prawo odrębnej własności lokalu lub nieruchomości bez obciążeń hipotecznych, z zastrzeżeniem art. 45 ust. 1.”

        To rozwiązało by problem hipotek przymusowych. Sąd mógłby je oczywiście nakładać, ale nie utrudniało by to wyodrębniania mieszkań.

  13. Inzynier

    A tak bardziej w temacie to moze jakis wspólny list do „Prezesa Polski” napiszemy w związku z tym projektem ;D bo powiedzmy sobie szczerze. On tu rozdaje karty…

  14. Inzynier

    Amon sola a kto przy zdrowych zmyslach pozwoli dalej sie okradac? We wspolnocie nie utrzymujemy zarzadu,rady,radcow prawnych na etacie, ani tez sztabu konserwatorow i pan od picia kawy. Oni tam wszyscy zarabiaja krocie. I Najwazniejsze ze sami decydujemy o remontach i o tym jak one maja wygladac. Nie dublujemy wydatkow jak w sm. A propos…

    UWAGA CIEKAWOSTKA: Ostatnio bylem w dziale technicznym zapytac „co za inzynier pracowal na rozbudowa wiaty smietnikowej i po co”
    Otoz pod blokiem mam wiate dla 4 bloków z osiedla. Wiata byla z betonowych segmentow, bylo ich dotychczas 6. Dostawiono teraz 3 kolejne bo gdzies tam wymieniali na nową i zostaly. Dodatkowo wylozono kostkę brukową i zagrodzono metalowymi przęsłami + dwie furtki. Boję sie pomyslec na ile to zafakturowano. Zapytałem więc pracownika sm po co wyrzucac kase w bloto kiedy tam trzeba postawić wiate szczelnie ogrodzona z dachem a nie dostawiac takiego trupa i rzeźbić w gównie. a odpowiedz mnie rozłożyła: „wie pan ja sie z panem zgadzam ale to zarzad podjal decyzje, zresztą w tym miejscu stanie niedługo nowa wiata, taka o jakiej pan mowi”
    Chwała zarządowi!!!

  15. MacEloe

    Mieliśmy „kwik świń” odcinanych od koryta.
    Teraz będziemy mieć ryk rozjuszonych i wypasionych „byczków”, ktorym zabierany jest żłób.
    Wbrew temu co w tym „ryku” bedzie słychać, ta nowelizacja jest PRO-SPÓŁDZIELCZA, gdyż ona przywraca SM-y ich właścicielom, czyli ich członkom. Ona na pewno nie „likwiduje” spółdzielczości, bo NIC NIE STOI NA PRZESZKODZIE, ABY TO WYSPECJALIZOWANE ORGANIZMY JAKIMI SĄ ORGANY SM DALEJ ZARZADZAŁY TYM CAŁYM MAJATKIEM. Dlaczego tak się nie dzieje, dlaczego tworzą się wspólnoty, które „z mety” zmieniają zarządcę? Proste – bo ON ICH NIE ŁUPI I NIE GRABI!!
    A tak to robią zarzady obecnych form spółdzielczosci w SM.

  16. Inzynier

    Przepraszam. Mialem ma mysli punkt 20.

  17. Inzynier

    Dopisalbym jeszcze jeden wazny punkt: pracownicy SM nie mogą glosowac na walnych ;D

    Ps. Punkt 15 zamyka moja spoldzielnie. Huuura!!!

  18. Amon Sola

    Olaboga! Jeśli ten projekt przejdzie to mamy realne szanse na odbicie spółdzielni z rąk ubeckiej hydry! Pozostaje tylko pytanie czy Prezesowi starczy determinacji by ukręcić mafii spółdzielczej łeb, czy też może wybierze budowanie mieszkań+ rękami prezesów (rękami zanurzonymi oczywiście w naszych kieszeniach).

    • DEMO

      Jeśli przejdzie. Na razie wszystkich zatkało i zaległa cisza. Za chwile lobby spółdzielcze dostanie histerii. Zobaczymy ilu posłów się jej oprze. Będzie wiadomo ilu w sejmie jest takich co nie są sponsorowani przez prezesów.

Dodaj komentarz