AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

manipulacjaTag Archives

Siła Kłamstwa

Z zaprzyjaźnionej strony, „Słoneczny Stok” –http://slonecznystok.pl/aktualnosci ,

za ich zgodą, pozwalamy sobie przedstawić bardzo ciekawy artykuł:

„niedziela, 15 lipca 2012 19:22

Mieszkania za złotówkę”

Część mediów swoimi publikacjami konsekwentnie dyskredytuje uwłaszczenie mieszkań spółdzielczych, antagonizuje członków spółdzielni lub próbuje wprowadzać w błąd osoby starające się o przeniesienie własności.

Wszyscy znamy karierę hasła „mieszkania za złotówkę”. Lobby przeciwne uwłaszczeniu mieszkań rozpętało ogromną kampanię nienawiści i manipulacji powielając i upowszechniając kłamliwy termin „mieszkania za złotówkę”.

Jak wiemy w 2007 roku zakazano prezesom spółdzielni mieszkaniowych naliczania, przy przeniesieniu własności lokali, dodatkowych uznaniowych kwot niezwiązanych z faktycznie poniesionymi kosztami budowy mieszkań. Ustawowy zakaz wywołał wściekłość wśród zarządów, które odtąd nie mogły już zarabiać na uwłaszczeniu, bo ustawodawca ograniczył im pobieranie opłat do wysokości spłaty kwot umorzonej pomocy państwowej udzielanej na budowę lokali. Stąd dla uwłaszczających się wzięły się złotowe kwoty do spłaty w sytuacji, gdy kredyty na budowę mieszkań były zaciągane np w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Służalcze media jednak ani słowem nie wspominają z czego wynika  mechanizm naliczania złotowych spłat. Co więcej, w żadnej z dotychczasowej publikacji nie znalazłem wyjaśnienia, że pobierane przed 2007 rokiem marże rzędu od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, pod pretekstem spłaty kosztów budowy, w rzeczywistości były niczym więcej tylko wyłudzaniem nienależnych zarządom kwot i mówiąc wprost oszukiwaniem uwłaszczających się członków spółdzielni. Media te nie wyjaśniają też, że warunkiem uwłaszczenia lokalu była i jest spłata kosztów budowy  oraz brak zadłużenia czynszowego.Wyjątkowa niegodziwość manipulacji hasłem „mieszkania za złotówkę” wiąże się też z sugerowaniem jakoby mieszkania można było kupić za złotówkę w ogóle, że niby dany spółdzielca nie poniósł żadnych innych kosztów, a teraz okazyjnie może nabyć lokal za kilka złotych. To perfidne kłamstwo do dziś wywołuje emocje i poczucie krzywdy u osób, które przed 2007 rokiem padły ofiarą uwłaszczenia za przymusową dopłatą oraz wprowadza w błąd tysiące osób, które wskutek kłamliwej propagandy żyją w przekonaniu, ze mieszkanie można kupić za kilka złotych.  Przykład:
Uwłaszczenie na starych zasadach. Mieszkanie ciągle kupisz za złotówkę.
Mieszkania za złotówkę także po Nowym Roku. Spółdzielnie idą na rękę.
Prawo własnościowe to zdaniem propagandzistów własność.
Media wysługujące się antyspółdzielczemu lobby konsekwentnie powielają dodatkowe kłamstwo. W publikacjach sugerują, że własnościowe prawo do lokalu to własność, a uwłaszczenie polega na przekształceniu lokatorskiego prawa we własnościowe. Poniżej przrykłady  podawania  nieprawdy:

Tylko do końca roku miała obowiązywać ustawa, która pozwalała na takie przekształcenia. Lokatorskie prawo do lokalu można było tanio zamienić na prawo spółdzielczo-własnościowe.

Bo od nowego roku to walne zgromadzenie spółdzielców miałoby decydować o tym, ile kosztowałoby przekształcenie mieszkania lokatorskiego na własnościowe.
– Większość mieszkań jest już własnościowa. Tych lokatorskich zostało jeszcze kilkadziesiąt.
Dziewięć lat czeka na akt własności. Bo spółdzielnia zwleka. Jak tylko w 2001 roku weszła w życie ustawa o uwłaszczeniach, to napisałam pismo do spółdzielni, że chcę mieć prawo własnościowe.
Mieszkanie to często dorobek całego życia. Trzeba wykorzystać dogodną okazję i za symboliczną złotówkę przekształcić je na własnościowe.
Piwnice będą własnościowe

Media po 2007 roku w wielu publikacjach bezpodstawnie informowały, że uwłaszczenie to przekształcenie w prawo własnościowe, choć ustawodawca zakazał ustanawiania prawa własnościowego i oczywiste było, że celem uwłaszczenia jest ustanawianie własności lokali, a nie własnościowego tytułu do lokalu.
O co więc chodzi w tych antypolskich i antyspołecznych nagonkach i okłamywaniu opinii publicznej?

Wiecej … »