AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

„Tykająca bomba” w SM „Hutnik”

Najnowsze:

Klęska „adwokata diabła”, czyli wyrok wraz z uzasadnieniem:

Wyrok z uzasadnieniem w sprawie z Ostrowca

Ostrowiec Świętokrzyski:

http://www.ostrowiecka.pl/ostrowiec-swietokrzyski/miasto/7428-qhutnikq-na-tykajcej-bombie

„Hutnik” na „tykającej bombie”

Screenshot_3Nieubłaganie zbliża się termin spłaty długu, jaki SM „Hutnik” zaciągnęła kupując w drodze aktów notarialnych zasoby mieszkaniowe Huty Ostrowiec.

Obecnie dług ten sięga 15 mln zł, choć niektórzy mówią, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z syndykiem, to dług zostanie sprzedany prawdopodobnie za ok. 2,5 mln zł.
Dla mieszkańców spółdzielni „Hutnik” byłaby to fatalna wiadomość, bo nie wiadomo, kto tak naprawdę stałby się właścicielem ich osiedli. Jednak nawet w tym najgorszym scenariuszu ratunkiem może być miasto. Prezydent Jarosław Górczyński już zapowiedział, że taki dług wykupi, ratując właścicieli i lokatorów ok. 3 tys. mieszkań w mieście.
-Nabycie zasobów mieszkaniowych przez Własnościową Spółdzielnią Mieszkaniową „Hutnik” za ok. 18 mld zl nastąpiło w formie aktów notarialnych -mówi Andrzej Ziębakowski, mieszkaniec bloku przy ul. Polnej. Miało to miejsce w połowie lat 90. XX wieku. Uzgodniono dwa ostateczne terminy spłaty, które zostały rozłożone na okres 20 lat. Pierwszy z tytułu lokali mieszkalnych upłynie 1 września 2015 r., a drugi – z tytułu zakupu lokali użytkowych i pozostałej części infrastruktury – 31 grudnia 2015 r. Spłata miała następować systematycznie w miarę upływu wyznaczonego okresu, a środki na ten cel miały pochodzić m.in. z wykupu lokali przez członków spółdzielni.
Screenshot_1Wszyscy wiemy, że tak się nie stało, bo spółdzielnia miała problemy finansowe i nie wywiązywała się w pełni ze swych zobowiązań.

Były zaległości w stosunku m.in. do MEC-u, a poza tym część mieszkańców nie płaciła regularnie czynszów.
-W 2000 r. zostało zawarte porozumienie pomiędzy zarządem SM „Hutnik”, a Hutą Ostrowiec, już w zwykłej formie, nie w formie aktu notarialnego, na mocy którego część zaległych odsetek została umorzona, a spółdzielnia zobowiązała się przekazywać miesięcznie kwotę 30 tys. zł do końca 2015 r. -mówi A. Ziębakowski. W tym porozumieniu był też zapis, według którego ewentualnie pozostała część długu, jaki SM „Hutnik” miała do spłaty Hucie, byłaby umorzona. Takie podobno były zapisy wspomnianego porozumienia, zawartego między Hutą a SM „Hutnik”, jednak wszyscy wiemy, że w międzyczasie Huta Ostrowiec upadła, a jej majątkiem zarządza sąd oraz syndyk.
Oczywiście cały czas pozostaje otwarte pytanie, jakie znaczenie ma porozumienie, które jest zwykłym porozumieniem, w stosunku do aktów notarialnych, na podstawie których Huta przekazała mieszkania WSM „Hutnik”?
-W latach 2004 i 2005 były z syndykiem podpisywane kolejne ugody -twierdzi A. Ziębakowski.  Jeden z aneksów z 2006 r. do tej ugody mówiły, że spłaty w 2015 r. będą wynosiły przeszło 100 tys. zł miesięcznie.
W dniu 30 czerwca 2015 r. sprawą długu SM „Hutnik” wobec Huty Ostrowiec w upadłości, być może jego ewentualnego umorzenia, który nigdy formalnie nie został anulowany, miała zająć się Rada Wierzycieli upadłej Huty.
-Posiedzenie Rady Wierzycieli nie doszło do skutku z powodu braku quorum -mówi syndyk mec. Henryk Szymczyk. Następny termin został ustalony na dzień 30 września 2015 r.
W rozmowie telefonicznej syndyk podkreślił, że to nie on, lecz  Rada Wierzycieli może zdecydować o zawarciu nowego porozumienia ze spółdzielnią. Mam tu na myśli np. restrukturyzację zadłużenia lub jego umorzenie częściowe lub całkowite.
-Dziś nie wiem, jakie będzie postanowienie rady –podkreślił mec. H. Szymczyk. Od siebie dodam, że doktryna prawnicza nie jest spójna, co do kwalifikacji prawnej skutków nieuzyskania zgody Rady Wierzycieli na dokonanie określonej czynności przez syndyka lub zarządcę. Przeważa jednak pogląd, iż czynność dokonana bez zgody rady (czy też sędziego -komisarza) stanowi czynność nieważną, jeżeli nie będzie po jej dokonaniu potwierdzona przez radę czy odpowiednio sędziego komisarza. Warto jednak powiedzieć, że sędzia -komisarz może uchylić uchwałę rady wierzycieli, jeżeli uzna, że uchwała ta jest sprzeczna z prawem lub narusza dobre obyczaje. Postanowienie w tym przedmiocie podlega zażaleniu.Nie zebranie się Rady Wierzycieli, może u niektórych podsycać niepokój. Nadal bowiem nie ma pewności, w którą stronę potoczą się wydarzenia. Być może – jak sądzą jedni – dojdzie do próby sprzedaży długu, ale w tej chwili to naprawdę czyste spekulacje. Mogłaby przemawiać za tym próba zaciągnięcia przez spółdzielnię kredytu w wysokości ponad 2 mln zł. Napisałem „próba”, bo nie ma pewności, czy znajdzie się bank, który takiego kredytu bez poręczenia spółdzielni udzieli? Mówi się, że ok. 2,5 -3 mln zł miałby kosztować dług z tytułu zakupionych mieszkań, gdyby doszło do ugody z syndykiem lub do sprzedaży długu.

Screenshot_2
-Przypadki sprzedaży długu w Polsce miały miejsce, np. na Śląsku  ( od witryny: nie tylko. Przede wszystkim w Warszawie )–podkreśla A. Ziębakowski. Osoba, która zakupi taki dług (średnio za ok. 20 proc. jego wartości), będzie miała prawo do ściągnięcia całej wierzytelności. Lepiej więc o czymś takim nie myśleć. Być może miasto taki dług by wykupiło i tym samym uratowało nas przed całkiem realnym zagrożeniem?
Niestety, sporą tajemnicą, na obecną chwilę, jest taktyka zarządu SM „Hutnik” w tej sprawie. Moje próby namówienia prezesa na szczerą rozmowę nie spotkały się z całkowitą odmową, ale prezes wyraźnie powiedział, że nie teraz, nie w trakcie negocjacji. Uważa on bowiem, że prasa nie powinna, w tym akurat momencie, zbyt głęboko drążyć tematu, żeby nie zaszkodzić. Sprawa jest delikatna i można ją załatwić, ale to wymaga dobrej woli wszystkich stron.
Tak więc, czy się to komuś podoba, czy nie, nie da się na ten moment wykluczyć żadnego scenariusza. Panikarze powiedzą, że ludzie tak naprawdę siedzą na bombie, która może wybuchnąć. Naiwni z kolei będą uspokajać mówiąc: nic złego się nie przydarzy. Może rzeczywiście do najgorszego nie dojdzie, bo w tle jest dobry gospodarz miasta, który zna temat i który wie, że nie może pozwolić, aby komukolwiek stała się krzywda.”

Autor: DAK

******************************************************************
Od witryny:
23 czerwca br, SO w Kielcach zniweczył szatański plan prezesa zarządu tej SM Zielińskiego Andrzeja i jego prawniczego pomagiera z Lublina, aby całością tego długu obarczyć dwa budynki z ul. Polnej, uchylając W CAŁOŚCI uchwałę Walnego o podziale SM „Hutnik” na dwie spółdzielnie:
jedną małą, składającą się z tych dwóch budynków na Polnej i obciążoną całością tego zadłużenia,
oraz drugą obejmującą pozostałe budynki i wolną od wszelkich zobowiązań.
Uchylenie tej uchwały skutkuje tym, że i zarząd tej SM „Hutnik” i jej Rada Nadzorcza NIE „UCIEKNĄ” przed odpowiedzialnością za rozliczenie się z pieniędzy pobieranych od członków SM „Hutnik” na spłatę tych zobowiązań z tytułu przejętych od Huty „Ostrowiec” budynków, mieszkań, lokali użytkowych i nieruchomości.

Te pobrane pieniądze zostały zdefraudowane !!

One Response to “„Tykająca bomba” w SM „Hutnik”

  1. Petarda

    Za katastroficzną sytuację Spółdzielni Mieszkaniowych odpowiedzialność ponoszą wrogie nam partie PO, PiS. PSL, SLD
    i reszta. Żadne ugrupowanie nie jest zainteresowane procedowaniem ustaw spółdzielczych na korzyść prawdziwego właściciela, każde w spółdzielczości ma swoje „koryto”.
    OBOJĘTNOŚĆ RZĄDZĄCYCH – PORAŻA.
    Przekonuje nas, że dowodzenie w RP przejęli OBCY!

Dodaj komentarz