AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

Złodzieje w ŚSM w Warszawie

Witryna NIE BĘDZIE STOSOWAĆ eufemistycznych zwrotów, zastępczo używanych w celu złagodzenia wyrażeń drastycznych, dosadnych. Żadna „poprawność polityczna”, czy normy towarzyskie, współczucie , delikatność, uprzejmość, żadna autocenzura (polityczna lub obyczajowa), nie zmuszą nas do tego, abyśmy nie nazwali ZŁODZIEJA – ZŁODZIEJEM, A KRADZIEŻY – KRADZIEŻĄ!!

Właśnie z taką kradzieżą i złodziejami mamy do czynienia w przypadku tego co się działo w Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Warszawie !!

Screenshot_1

Niech przemówią pisma:

Screenshot_1

Screenshot_3Screenshot_4Admini witryny, a także grono  jej sympatyków – osób z całego kraju, „trzymają kciuki” za nowe władze tej SM, aby im udało się wprowadzić w niej normalność , uporzadkować sprawy finansowe i mowiąc kolokwialnie „wyprowadzić ją na prostą”. Czy im się to uda, dopiero czas pokaże.

Pozostają jednak pytania:

– Co robią organy ścigania, jeżeli winni tych malwersacji dalej są „na wolności” i jakby było tego mało, dalej podejmują działania na szkodę ŚSM?

Krystyna Rubik

– Gdzie były władze naczelne polskiej spóldzielczości, jeżeli „pod ich bokiem” doszło do takich nieprawidłowosci, a należy nadmienić, że to nie jedyny przypadek w Warszawie ? Przykladem może być SM „PAX”, SM „Modzelewskiego”, SBM „Zachód”, ale i kilka innych. Kto lub co, wpływa na brak reakcji z strony tych organów na takie patologie pod ich „bokiem”? Panowie Domagalski, Jórdeczka i Jankowski za co Wy właściwie „wydzieracie” taką potężną „kasę” z kieszeni spółdzielców?

DomagalskiT. JórdeczkaTomasz Jórdeczka, przewodniczący rady nadzorczej Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP

Jankowski I

– I pytanie najważniejsze:

Gdzie byli i co robili czlonkowie tych SM, że teraz mają taką „ŻABĘ do zjedzenia”? I nie da się tu tłumaczyć „ja nic nie mogę”, bo nasze przykłady i przykłady wielu innych członków SM z całego kraju swiadczą o tym, że nawet przy obecnym ułomnym prawie spóldzielczym, jeżeli się tylko chce i ma się wystarczajacą wolę działania, to MOŻNA KAŻDY ZARZĄD I KAŻDĄ SKORUMPOWANĄ RN – „SPROWADZIĆ DO PIONU” ! A członkowie i mieszkańcy ŚSM szczególnie teraz winni sobie odpowiedzieć na to pytanie.

2 Responses to “Złodzieje w ŚSM w Warszawie

  1. Petarda

    Kanalie, swoim zbrodniczym postępowaniem zwolniły nas z bycia grzecznymi.
    Dały nam przyzwolenie.
    Dla złodzieja kara, ostracyzm i ministerialne słowa!

  2. Petarda

    Prośba, pomóżmy Pani Marii Pawelec z W-wy SM Oś. Kabaty. Nie ma kredytu, nie ma długu. Prezes „zełgał” w prokuraturze i sądzie. Komornik „kosi jak za zboże”. Marysi zostaje na przeżycie 520 zł. nie ma na droższą insulinę ( uczulona na tanią ) traci wzrok.
    Mówi: „Czekają, aż zdechnę”.
    KTO CZEKA NA PIĘKNIE POŁOŻONE MIESZKANIE P. MARII?
    Druga sprawa, kto rozliczy ( w tempie wyrzucenia p. Staroń z KN NPS ) niejakiego P. Prezesa Diducha z Łodzi? Za grunty zapłacił 2% wartości i jak widać ulokował w dobre „łapy”.
    Gdyby takich ROZLICZAĆ, sadzać do więzienia za bankructwo spółdzielni, następni bali by się uprowadzać. Sprawdzić, czy ludzie b. P. P. Diducha nadal nie sprawują jego posługi. ŻĄDAMY UCZCIWEJ INFORMACJI O OBECNEJ KONDYCJI SPÓŁDZIELNI!

Comments are closed.