AGORA członków polskich SM ( i nie tylko)

ALTERNATYWY 4

Z ZAPRZYJAŹNIONEJ STRONY: http://osiedlezaciszewaw.pl/

“Alternatywy 4 – Nr 17 (331)

Polskie spółdzielnie mieszkaniowe przypominają coraz częściej tragifarsę z serialu telewizyjnego Alternatywy 4 – takie swoiste połączenie irracjonalizm z cynizmem i geszefciarstwem. Usposobieniem przebiegłości, cwaniactwa i chytrości stał się gospodarz domu, który w sposób wręcz doskonały manipulował mieszkańcami bloku. A ci mieszkańcy pochodzili z różnych warstw społecznych, chłopskiej, robotniczej i inteligenckiej. Stanisław Anioł panował nad nimi wszystkimi. Zastanawiające jest, że udało mu się spacyfikować księgowego, inżyniera, lekarza, dziennikarza a nawet profesora. Z mojego 23-letnie doświadczenie bycia spółdzielcą wynika, że w praktyce nic się nie zmieniło. Nadal prezes „cwaniak” w sposób absolutny zarządza spółdzielnią. Zażenowaniem obserwuję jak na walnych zgromadzeniach wykształceni ludzie głosują bez zapoznania się z uchwałami, bez zrozumienia ich i jak dzieci dają się manipulować. Ta aberracja spółdzielców umożliwia wielki i regularny wypływ środków ze SM. Co sprawia, że członkowie którzy zazwyczaj podejmują racjonalne decyzję w sprawach spółdzielczych mają zaburzony ogląd?

Na to pytanie w artykule DGP pt. Drużyny Prezesa mają się dobrze odpowiada dziennikarz, prawnik z wykształcenia, Patryk Słowik.

„Problemy ze spółdzielczą demokracją biorą się w dużej mierze stąd, że tych podmiotów nikt nie kontroluje. W spółdzielniach mieszkaniowych zasadą jest, że majątkiem zarządza zarząd, zaś jego pracę weryfikuje rada nadzorcza. Sęk w tym, że gdy członkowie obu tych organów się kolegują – a tak jest najczęściej – nadzór staje się iluzoryczny. Z reguły zasiadający w radzie nadzorczej są zależni od prezesa spółdzielni. On gra pierwsze skrzypce, jako że posiada dostęp do spółdzielczych funduszy.”

I tu tkwi sedno problemu, ponieważ organ nadzoru sprawuje tylko iluzoryczną kontrolę nad organem zarządu. Takie działanie jest niezgodne nie tylko z ustawami spółdzielczymi, ale również Międzynarodowymi Standardami Badania (MSB), które przecież w Polsce obowiązują w postaci Krajowych Standardów Rewizji Finansowej (KSRF).

W § 3 MSB/KSRF 250 czytamy:

Kierownictwo oraz osoby sprawujące nadzór są odpowiedzialne za zapewnienie zgodności działalności jednostki z prawem i regulacjami, w tym za zapewnienie przestrzegania prawa i regulacji określających kwoty i ujawnienia wykazywane w sprawozdaniach finansowych jednostki.

W tym miejscu należy zadać retoryczne pytanie: Co się wydarzy jak zarząd przedstawi w sprawozdaniu finansowym zniekształcony obraz gospodarczy spółdzielni, na przykład wykaże w bilansie, że na kontach bankowych znajdują się środki finansowe w wysokości 500 tys. zł, a w rzeczywistości jest ich 200 tys. zł, czyli de facto jest manko 300 tys. zł?

Otóż nic się nie wydarzy! Wiecie dlaczego?

We wspomnianym artykule została zacytowana wypowiedź Jana Śpiewaka.

„Powodem patologii w spółdzielniach mieszkaniowych jest to, że prokuratura i sądy nie zajmują się przekrętami prezesów. Zostawiają zwykłych mieszkańców samym sobie.”

Dalej w artykule czytamy:

„Zdecydowana większość spraw zgłaszanych przez obywateli do prokuratury (najczęściej zarzucają kierownictwu spółdzielni niegospodarność) jest umarzana. Śledczy jako powód wskazują to, że trudno obwiniać osoby pełniące funkcje kierownicze w spółdzielni za to, że realizowały one wytyczne walnego zgromadzenia spółdzielców. Często w postanowieniach o umorzeniu podkreśla się, że skoro rada nadzorcza ani walne nie dopatrzyły się uchybień, to należy uznać, że do niegospodarności nie doszło.”

Jeżeli ta rzeczywistość w otoczeniu SM się nie zmieni to można rzec:

  • PATOLOGIO TRWAJ,

  • PREZESIE MOŻESZ NADAL KRAŚĆ – JESTEŚ BEZKARNY.

Czarek Meszyński”

Źródło:http://osiedlezaciszewaw.pl/?p=4353

One Response to “ALTERNATYWY 4

  1. Emma102

    Straciłam już wszelką nadzieję na jakiś ład i porządek prawny w tym kraju. To nie tak, że zbyt łatwo się poddaję. Po prostu gdzie tylko spojrzeć to jedno wielkie bagno …i nikt nie wie co z tym zrobić. A skorumpowane klany spółdzielcze, urzędowe, sądowe, najwyższej władzy państwowej etc kwitną i obrastają w majątki. Zwykli ludzie …szarzy spółdzielcy – tak jak kiedyś tak i teraz nic nie mogą, bo przepisy są jakie są. Całkowity brak perspektyw na godne i normalne życie. I nikt mi nie wmówi, że ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych jest „całkiem dobra” ( nawet Czarek Meszyński o ujmującym uśmiechu). Jest z gruntu zła, ponieważ właściciele mieszkań, którzy zapłacili za swoje mieszkanie nie są ich właścicielami.
    Jaromir Gazy już dawno sygnalizował tę sprawę cyt. „Ograniczone prawo rzeczowe brzmi tak jak ograniczone prawo rodzicielskie, innymi słowy ustawodawca ogranicza nasze prawo ze względu na powstałą patologię. Jakiej patologii dopuścił się spółdzielca wpłacając wkład budowlany w pełnej wysokości? Za jego pieniądze wybudowano nieruchomość, która nie jest jego własnością. W cywilizowanych państwach taka pseudo forma własności nie występuje.
    Polskie Państwo zawiodło, od kilkudziesięciu lat obowiązuje spółdzielców komunistyczny przepis. Jak długo lobby prezesowskie będzie miało wpływ na polityków ?”
    Alternatywy 4 w groteskowy sposób wykazało genezę całej tej patologii. Bo co może ogłupiały, ubezwłasnowolniony i pozbawiony (właściwie sformułowanych przez ustawę) praw -zwykły szeregowy spółdzielca ? NIC NIE MOŻE.

Dodaj komentarz